Dodaj do ulubionych

Opieka nad dwojka małych dzieci

17.06.18, 10:39
Zainspirowana dyskusja w innym wątku postanowiłam założyć nowy i zapytać o wasze sprawdzone sposoby na opiekę nad niemowlakiem i kilkulatkiem jednocześnie. Starszy ma 3 lata, młodszy pół roku więc już jest zainteresowany zabawa. Stwierdzenie że z niemowlakiem można robić wszystko co i bez niego to dla mnie totalna abstrakcja. Niektóre rzeczy są po prostu niewykonalne przez ograniczenia fizyczne lub kwestie bezpieczeństwa np. bieganie za trzylatkiem na rowerze (co nie znaczy że wychodzimy na rower ale jednak obowiązują inne zasady niz jak starszy synek jest tylko z tata), a inne nawet jak fizycznie wykonalne to przy wrzasku niemowlaka nie sprawiają nikomu przyjemności. Dosyć dobrze nam się spaceruje, korzysta z huśtawek/zjeżdżalni/drabinek, ale w piaskownicy już jest bardzo ciężko, bo starszy chce żeby się z nim bawić a dla młodszego siedzenie w piaskownicy u mamy na rękach jest niewygodne/nudne i płacze. W domu nieźle sprawdza się ciastolina (młodsze na dywanie lub w nosidle, a starszemu pomagam z doskoku), chowanego z młodszym na rękach, gasimy pożary, czytamy ksiazeczki czy układamy puzzle tez, ale to wszystko z młodszym na rękach i niezbyt długo bo marudzi. U jednej mojej koleżanki w takiej sytuacji super sprawdzalo się wspólne tańczenie, ale tego mój starszy nie lubi. Podzielcie się swoimi sposobami na zajęcie dwóch dzieci na raz.
Edytor zaawansowany
  • ashraf 17.06.18, 13:57
    Szczerze? Przedszkole dla starszego. Inaczej bedzie trudno, bo rozstrzal potrzeb jest za duzy. U nas z pieciolatkiem i noworodkiem sprawdzaja sie spacery - starszy na rowerze, ja z wozkiem, czytanie ksiazek i granie w gry (mlodszy na rekach), ale to rozwiazanie na kilka h, nie na caly dzien.
  • leni6 17.06.18, 14:49
    Starszy chodzi do przedszkola, ale tylko do 12 i dłuższy pobyt byłby kłopotliwy na razie.
  • ashraf 17.06.18, 17:30
    To faktycznie troche krotko, ale lepiej tak niz wcale. Moze sa w miescie jakies zajecia, na ktore moglby uczeszczac popoludniami, zeby miec kontakt z dziecmi i konkretne zajecie - rytmika, angielski, grupy zabaw, jakas szkolka sportowa? Wtedy moglabys go z malenstwem odprowadzac, robic rundke spaceru w trakcie zajec albo isc na kawe i juz jedno popoludnie z glowy. Albo masz moze znajomych z dziecmi w wieku starszego? Dzieci w tym wieku fajnie bawia sie w swoim towarzystwie, a rodzice maja chwile dla siebie (plus niemowlak wink
  • juuuu7 17.06.18, 19:59
    Czemu klopotliwy? Wydaje mi sie, ze jednak rozwiazalby troche problemow z zajeciem starszego... mam 4.5latka i 7miesieczniaka. Starszy chodzi do pkola do 16ej. Odbieram go ja, moj maz albo dziadkowie-zalezy co robimy danego dnia. Czas spedzamy teraz glownie u moich rodzicow w ogrodzie ( my jeszcze chwilowo mieszkamy w bloku )- mamy hustawki, zjezdzalnie, piaskownice, trampoline itp. Czesto dolacza do nas moj 3.5letni bratanek...takze jest fajnie, moi rodzice sa na emeryturze. Siedzenia w domu od 12ej i wymyslania zajecia dla obu synkow sobie nie wyobrazam, choc moj niemowlak jest laskawy-potrafi sie soba chwile zajac, interesuja go zabawki, spi regularnie co 2 godziny.
  • leni6 17.06.18, 21:00
    Powodów jest kilka, jednym z nich są alergie przez które jest odbierany przed obiadem, drugim to że synek nie spi w dzień (i żadna siła go nie zmusi do drzemki o 12.30) a wszystkie inne dzieci w jego grupie tak a trzecim (związanym z drugim) po prostu to że on nie chce chodzić na dluzej. Jak wrócę do pracy na cały etat to będzie musiał zostawać do 15, ale to będzie dopiero na wiosnę.
  • juuuu7 17.06.18, 21:36
    A inne przedszkole w gre nie wchodzi? Takie, w ktorym bedzie jedzenie dla alergika ( lub mozliwosc wziecia swojego jedzenia ) i w ktorym drzemka nie jest obowiazkowa ( co akurat dla mnie jest dziwne, ze go zmuszaja do spania).
  • leni6 17.06.18, 21:47
    To wszystko wchodzi w grę w tym przedszkolu tzn. własne jedzenie (teraz dostaje sniadanie), i do drzemki nie zmuszają, ale na razie wszystkie inne dzieci śpią, więc albo będzie sam albo w starszej grupie, planowałam zostawiać go na dłużej jak cześć dzieci przestanie spać.
  • ashraf 17.06.18, 21:59
    Moj syn nie spal od 12 mca zycia, wtedy akurat poszedl do zlobka i panie musialy sobie radzic. Bawil sie z nimi lub starszymi dziecmi - nie bylo problemu. Skoro mozecie dawac swoje jedzenie, to nie czekalabym do wiosny, to jeszcze prawie rok! Latwiej bedzie przyzwyczaic synka do dluzszych dni teraz kiedy jestes w domu niz kiedy wrocisz do pracy i bedziesz miala na glowie dwojke malych dzieci.
  • jemanja 18.06.18, 13:20
    Ashraf, ale jednak w Szwajcarii (Szwajcaria, dobrze pamiętam?) są trochę inne realia zapewne. U nas w mieście są przedszkola, w których leżakowanie nie jest obowiązkowe, ale to mniejszość. W większości panie idą na łatwiznę, jak dziecię jest w maluchach to ma leżakować i koniec. Ja akurat problem znam, bo mój też od dawna nie śpi i muszę go odbierać z przedszkola o 12.30. Sprawdzałam różne przedszkola, znalazłam dwa, w których problem jest inaczej rozwiązany - a te dwa były zbyt daleko jak dla nas.
  • juuuu7 18.06.18, 08:56
    Moj syn uwielbial chodzic do starszakow podczas gdy jego grupa spala. On spal raz na kilka dni...a potem mu sie odmienilo i spal czesto.
  • jemanja 18.06.18, 13:27
    Problem znam, bo mam sześciomiesięczną córeczkę i czterolatka, którego odbieram ok 12.30 z przedszkola (jeszcze muszę jechać autem, bo nie dostaliśmy się do najbliższego). Najgorzej było zimą, kiedy starszak chorował nieustająco, dzidzia się od niego zarażała, na zewnątrz smog i ze spacerami słabo. Teraz jest lepiej. Spędzamy dużo czasu na dworze, z tym że mój ma tu kolegów i z nimi się bawi na placu zabaw, a ja z młodą siadam albo noszę ją w chuście i patrzymy na dzieci. Mamy też blisko babcię, która ma ogródek. Czasem starszak pomaga jej podlewać i przesadzać rośliny, a ja z dzidzią idę na spacer, albo po prostu siedzimy/leżymy na kocu. Chodzimy też do pobliskiego lasu - ja z wózkiem, młody na rowerze. Poza tym czytamy razem książeczki, gramy na łóżku lub na dywanie (młoda wtedy leży na kocu). No i starszak ostatnio lubi się bawić sam (nagle tongue_out), co ułatwia sprawę. Teraz zaczną się wakacje, do przedszkola wraca we wrześniu i zobaczymy, ale ogólnie zabawy na dworze, wspólne tańczenie, granie albo po prostu wygłupianie się na łóżku dają radę.
  • ela.dzi 19.06.18, 11:17
    LEGO Duplo zawsze i wszędzie smile Choć mój młodszy w tym wieku był już mobilny i po prostu sam zwiedzał świat pod moim okiem, a starszy przeważnie znalazł sobie towarzystwo i rodzice towarzystwa patrzyli też na niego.
  • stara-a-naiwna 23.06.18, 21:37
    mam róznice 1rok i 3m między dziecmi

    i z dwójka było zwyczajnie bardzo cięzko

    i zabieranie dziecka o 12 z przedszkola nie jest robieniem sobie "dobrze"

    o ile z jendym dzieckiem była w stanie ugotowac pranie, wstawić obiad czy cokolwiek to z dwójka już nie (albo któroś się darło albo wymagało usypiania albo przewijania - w kółko coś)


    nie ma takich rzeczy które da się róbić wspólnie z niemowlakiem i 3 latkiem (oprócz karmienia, spania i spacerowania jak mały spi).
    Kilkumiesięczne niemowle się krócej skupia i ma inny rytm dobowy (drzemki, częssze jedzenie - czesto na żadanie)
    Według mnie to jest zajechanie się na własne życzenie

  • leni6 23.06.18, 22:01
    Szczerze mówiąc to jestem trochę zdziwiona w jaka stronę poszedł ten wątek, bo raczej spodziewałam się konkretnych pomysłów na spędzanie razem czasu, a nie rad by starszy był dłużej w przedszkolu.

    Też uważam że z dwójka dzieci jednocześnie nie mam już czasu na nic więcej, także pranie czy gotowanie zostawiam na inne okazje. Z drzemkami czy jedzeniem większego problemu nie ma, bo mały je rzadko i krótko, zasypia w miarę łatwo. Głównym problemem jest wspólna zabawa, taka żebym nie musiała małego non stop nosić, bo sporo już waży i taki dzień z dwójka odbija mi się na kręgosłupie.
  • juuuu7 24.06.18, 08:41
    Po prostu wspolna zabawa z taka roznica wieku to raczej abstrakcja jest...moj 7 miesieczniak ( pelza, siada, probuje raczkowac ) ubostwia starszego brata, zawsze sie do niego smieje, duzo czasu spedza na podlodze bawiac sie, przemieszczajac ale wspolnie sie nie bawia-zabawki starszego nie nadaja sie dla niemowlaka...
    Ja tam jestem za ulatwianiem sobie zycia, stad przedszkole do 16.
  • leni6 24.06.18, 09:26
    Aż tak źle to nie jest moim zdaniem. Zabawek już sporo się nadaje dla obu (duplo, garnki, kolejki). Oczywiście żeby bawili się razem to musi być to zabawa mocno animowana przeze mnie np. starszy gotuje a ja z małym zjadamy, latamy samolotami (mały jest moim samolotem). Z przedszkola najchętniej zabieralabym starszego ok 14, ale bruzdzi mi ta nieszczęsna drzemka.
  • juuuu7 24.06.18, 09:49
    Moj syn nie bawi sie duplo-prym wiedzie playmobil, resoraki...absolutnie nie dla niemowlaka.
  • stara-a-naiwna 24.06.18, 09:53
    no a czego ty się spodziewałaś?
    że ktoś Ci napisze o cudownych zabawach których nie ma?
    że dzieci się same albo ty tyklko nogą kiwniesz?

    No własnie o to chodzi, ze trzeba być zaangażowanym cały czas a z tak małym dzieckiem kręgosłup i ręce wysiadają (bo starszy buduje młodszy rozwala co starszego moze zwyczajnie drażnić albo doprowadzać do płaczu)

    nie ma wspolnych zabaw na cały dzień w tym przedziale wiekowym.

    pewnie powiesz jak kobiety kiedyś dawały rade?
    tak dawały, że dzieciom dawąły posiłki i robiły pranie, ogarniały obejście i z dziećmi jako takimi nikt nie siedział i ich nie zbawaiał (do póki nie darły się w niebogłosy) a 3 latek musiał zabawiać się sam.

    > Głównym problemem jest wspólna zabawa, taka żebym nie musiała małego non stop nosić, bo sporo już waży i taki dzień z dwójka odbija mi się na kręgosłupie.
  • leni6 24.06.18, 10:16
    Nie tylko kiedyś ale i dziś kobiety dają radę, żłobki są standardem tylko w dużych miastach, w małych norma jest to że dzieci przynajmniej do 3 lat siedzą z matką. Nie potrzebuję też rozwiązań na cały dzień tylko na 4h.

    I tak myślałam że dostanę jakieś konkretne pomysły na zabawę, bo wydawało mi się że siedzenie z dwójka małych dzieci jest dość powszechne. Nawet jak dziecko na codzień jest w przedszkolu, to pewnie czasem choruje (zwłaszcza na początku przedszkola) i siedzi w domu razem z młodszym rodzeństwem.
  • ela.dzi 24.06.18, 11:52
    Moja mama tak przebywała z dwójką, ale dziewczynek. Ja już interesowałam się książkami i to był mój świat, a siostra sama się bawiła i nie była mocno absorbująca. Albo szłam sama na dwór bawić się pod blokiem i momentami nie wiedziała, gdzie jestem.

    Dwójka żywych chłopców to dla niej abstrakcja, a i nie ma mowy, żeby teraz któryś siedzial na dworze bez opieki. Wszystko zależy od temperamentu dzieci i ich zainteresowań. U nas nie było wtedy jako takiej zazdrości, a teraz nie wiem ile razy dziś już usłyszałam, że któryś woła mnie lub męża lub płacze lub drze się. W pojedynkę są spokojnie do ogarnięcia, we dwójkę dostają małpiego rozumu.
  • stara-a-naiwna 24.06.18, 12:29
    no to ja Ci moge powiedzieć co robią kobiety siedzące z kilkulatkami i niemowlakami w domu
    puszczają bajki dla świętego spokoju starszemu, pozwalają grać na telefonie itp

    wystarczy spojrzeć w statystyki ile czasu dziennie przeciętny 3-5 latek spędza przed TV

    >Nie tylko kiedyś ale i dziś kobiety dają radę, żłobki są standardem tylko w dużych miastach, w małych norma jest to >że dzieci przynajmniej do 3 lat siedzą z matką. Nie potrzebuję też rozwiązań na cały dzień tylko na 4h.
  • gvalchca 24.06.18, 16:54
    Dementuję smile Ja zresztą wolałam siedzieć z dwójką niż z jednym. Przynajmniej miałam zajęcie, skoro już nie mogłam pracować w (bardzo lubianym) zawodzie.
  • ela.dzi 24.06.18, 17:40
    Coś może w tym być. Sąsiadka ma 20 miesięcy odstępu między dziećmi. Najpierw sama z dwójką, potem starsze w żłobku do drzemki. Sama stwierdziła, że dzieci oglądały sporo telewizji, żeby w tym czasie ona mogła coś zrobić i gdyby miała podjąć jeszcze raz decyzję o tak małej różnicy wieku, to tylko w przypadku żłobka na cały dzień dla starszego dziecka.
  • jemanja 24.06.18, 12:03
    Przyznam, że nie rozumiem motywu "zabawy" z niemowlakiem. No taki berbeć to raczej grzechotką sobie pogrzechocze, poogląda co mu się do rączki da, poraczkuje, jak już umie. No chyba, że już taki bliżej roku.

    Wakacje za pasem, a potem już dziecko będzie w wyższej grupie i problem z leżakowaniem odpadnie. Także tylko przetrwać wink Dużo wychodzić na dwór, sprawdzają się też prace plastyczne (mój starszak ma łóżko koło biurka, więc z małą siedzę na łóżku i patrzymy, jak starszy rysuje albo robi zadania z jakiejś książeczki). Ma też swoją lalkę, którą wozi w wózeczku i np. karmi, kiedy ja karmię młodszą. Kładę dzidzię na kocu i bawię się ze starszym autkami, jak się mała zacznie przemieszczać to wymyślimy coś innego. Serio, rozumiem problem z leżakowaniem bo też go mam i nie widzę powodu, żeby zmuszać do długiego siedzenia w przedszkolu dziecko, które tego ewidentnie nie chce (a my możemy je odebrać wcześniej, bo przecież jesteśmy w domu). Jasne, są dzieciaki, które śpią w dzień, leżakowanie im nie przeszkadza i uwielbiają przedszkole. A mój się do przedszkola długo adaptował, polubił naprawdę dopiero pod koniec roku i nie widziałam powodu, żeby poszedł w odstawkę tylko dlatego, że jest drugie dziecko. No albo jesteśmy przygotowani na ogarnianie dwójki, albo zostajemy przy jednym.

    Mój starszy po trudnym okresie (nie dość, że był absorbujący - a mała przecież nie mniej - bo chciał mamę dla siebie, to jeszcze przynosił z przedszkola wirusy i oboje byli ciągle chorzy tongue_out) nagle polubił samodzielną zabawę. Dość niespodziewanie. Także i dla Was jest nadzieja wink Pranie i gotowanie też da się ogarnąć, są chusty, są drzemki. Bywa to męczące ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo smile

    A zabaw na cały dzień nie ma chyba w żadnym przedziale wiekowym. To jak dzień wygląda zależy od pogody, od humorów, od wielu rzeczy. Czasem oba dziecie marudzą równo, a czasem godzinę wygłupiamy się na łóżku a potem na kolejne dwie idziemy na spacer i wszystko jest super.
  • leni6 24.06.18, 12:53
    W kwestii drzemki w przedszkolu to właśnie mam dokładnie takie samo podejście, nie chce psuć tego że starszy w miarę lubi przedszkole, tym że każe mu zostawać na drzemke, zwłaszcza że ja jestem w domu i mogę go wcześniej odebrać. Jeśli sam stwierdzi że woli zostać dłużej w przedszkolu niż siedzieć z mamą i bratem to oczywiście będę odbierać go później. Wrzesień niestety niczego nie rozwiąże, bo wtedy synek będzie dopiero w trzylatkach i drzemka będzie nadal.
  • gvalchca 24.06.18, 15:50
    To ja Ci napiszę inaczej: moi byli w domu przez 16 miesięcy życia Młodszego (mam dzieci z mniejszą różnicą wieku). Się da. Nie musisz wysyłać na siłę do przedszkola. Ale... po pierwsze, przynajmniej czasem i na chwilę Starszy musi się nauczyć bawić sam. No i dobrze by było, żebyś jak najwięcej przyzwyczajała ich do zabawy razem.
    Z konkretów: koszyki sensoryczne dla obu, turlanie piłki, zabawy w wodzie, wspólne przyrządzanie przekąsek (jeśli Młodsze już coś je poza mlekiem) plus wszystkie zabawy, gdzie Starszy "objaśnia świat" Młodszemu: czytanie książeczek, nazywanie przedmiotów itp. I cierpliwości, już niewiele Ci zostało tego "animowania", bo u mnie jak Młody zrobił się mobilny koło roku, to nagle zaczęli się naprawdę bawić razem. Także powodzenia.
  • gvalchca 24.06.18, 16:52
    Aha, jeszcze dodam: nie biegam za trzylatkiem na rowerze (a jeździ szybko). Wybieram za to trasy z minimalną liczbą przejść przez jezdnię i bardzo, bardzo dużo czasu poświęciłam na naukę bezpieczeństwa na drodze. Serio, nie wyjeżdża na ulicę, zatrzymuje się przed każdym przejściem i serio mu w tym ufam (tak, wiem, że "z dzieckiem nigdy nie wiadomo, co mu do głowy strzeli", ale biorę to ryzyko na siebie, w zamian za budowanie poczucia odpowiedzialności). Także polecam, znacznie uprzyjemni to spacery.
  • wrotek0 29.06.18, 08:17
    U mnie było 3,5 roku różnicy. W domu nie było problemów, jak chciałam coś zrobić ze starszą córką lub w kuchni - Młody wędrował do kojca i tam jakiś czas zajmował się swoimi zabawkami (dopóki nie nauczył się zdejmować skarpetek i wychodzić górą). Na dworze był w wózku i obserwował , co się dzieje. Na szczęście nie musiałam cały czas mieć go na rękach, bo ani ona ani ja byśmy nie wytrzymali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.