Dodaj do ulubionych

problem z przedszkolem

06.08.18, 13:35
Synek (teraz 5 lat) od zeszłego roku chodzi do przedszkola. Początki były wg mnie nawet ok - widziałam jak inne dzieci płaczą i wracają do domu - u nas też na początku wiadomo płakał- ale w sumie wchodził i zostawał bez płaczu ... zawsze chętnie chodził - wesoło i radośnie. Od maja zaczął się problem - synek chętnie wychodził do przedszkola, dochodził do drzwi i nie chciał wchodzić, w szatni ładnie się ubierał itd. a pod samymi drzwiami płacz, że się boi. rozmowy w domu co się stało... czemu się boi... on że nie wie czego się boi ale się boi. rozmowa z panią z przedszkola - że syn ma silną osobowość i nie chce się podporządkować, że jako jedno z niewielu dzieci nie ma swojego przyjaciela, a ona uważa, że dzieci same się dobierają i ona nie zmusza nikogo ... (wg mnie mega dziwne, że pani w przedszkolu nie integruje dzieci ) . Inni rodzice też mówili, że dzieci nie chcą chodzić bo nudno mają w przedszkolu. w czerwcu był wyjazd na dzień dziecka - synek super się bawi i jest mega grzeczny w porównaniu z innymi dziećmi z grupy hmmm.... prośby, groźby ... wreszcie synek zaczął zostawać normalnie wesoło w przedszkolu. potem tydzień nie chodził bo chorował - wrócił i znowu płacz, że się boi sad raz doszło do tego że został a po 20min pani dzwoni, że dziecko wymiotuję - w domu zjadł duże śniadanie tak sobie to tłumaczyłam, ale następnego dnia to samo było i tak od tego synek ma wakacje... i co teraz ... coś musi się dziać w przedszkolu - ale jak sprawdzić co !? czy to że moje dziecko fakt - przyznaje jest rozpieszczone ...
Edytor zaawansowany
  • mamaafg 06.08.18, 15:05
    A nie bylo zadnych zmian w domu? Moj trzylatek reagowal tak samo kiedy urodzilam 2 mce temu drugie dziecko. Lubil chodzic do przedszkola a tu nagle takie histerie z wymiotami, tarzaniem sie po ziemii, uciekaniem na czworakach i wrzaskiem BOJE SIE. Zaczal tez opowiadac ze bije go jego najlepszy przyjaciel i ze to jego sie boi. Zglosilam paniom, byly zdziwione bardzo ale obiecaly, ze beda obserwowac. Pokazywaly mi filmiki co dzialo soe w ciagu dnia, ja po przyprowadzeniu synka i odbieraniu go chowalam sie w sekretnym pokoju i patrzylam co robi. No i bawil sie z tym chlopcem w najlepsze caly czas. A wracajac do domu opowiadal ze tamten go bil przed chwila... Tlumaczenie i oswojenie z dzidziusiem pomoglo. Choc moj tez taki rozpieszczony wrazliwiec ze po kazdej dluzszej przerwie jest problem wiec pewnie we wrzesniu poczatek bedzie nieciekawy. Mysle ze musisz wspolpracowac z paniami. Gdybym nie widziala na wlasne ocxy (u nas mozna obserwowac dziecko z ukrycia ile sie chce) tez balabym ze dziecku dzieje sie krzywda. Musisz byc pewna ze jest bezpieczne, za duzo zlych historii soe slyszy.
  • eemcia82 06.08.18, 15:22
    No wlasnie w domu nic nowego nie bylo... nic sie nie zmienilo.
  • camel_3d 06.08.18, 15:32
    moze byc tek, ze jest rozpieszczona i ma problemy z podporzadkowaniem sie w grupie.
    Moze byc tak, ze po prostu nie chce...
    Moze byc tak, ze cos zaszlo w przedszkolu..

    no duzo roznych rzeczy moze byc..

    Ale co mnie dziwi to to, ze nie ma stalego przyjaciela, bo ma silna osobowosc.. jakas bardzo dziwna wymowika. Ae to by swiadczylo, ze albo dzieci za nim nie przepdaja, albo sa bardziej zzyte ze soba bo znaja sie dluzej..np od 2 lat.. itd..

    Ciezko cos poradzic.. A synek ma kolego kolo domu? W bloku, na osiedlu itd?
  • eemcia82 06.08.18, 16:03
    Juz kilka razy spotkalismy na miescie, na placu zabaw ,w sklepie ... dzieci z jego grupy. One radosnie do niego podchodza witaja sie a on sie wstydzi. Na wyjezdzie z grupa widac ze dzieci go lubia a i on ladnie sie z nimi bawi.
    A co do rozpieszczenia to po tym wspolnym wyjezdzie widze ze dzieci z grupy naprawde sa bardziej rozpieszczone niz moj syn ...
    Pani z przedszkola powiedziala ze mije dziecko przebija inteligencia kazdego dzieciaczka z grupy ale jego osobowosc i indywidualizm sa za silne
  • eemcia82 06.08.18, 16:05
    A ja wiem ze moje dziecko pomimo tego wlasnie ze bywa kaprysne i chce rzadzic... jest bardzo wrazliwy i boje sie ze ktos cos mu powiedzial albo zrobil ..
  • karolinaa09 07.08.18, 12:55
    Faktycznie przyczyn takiego zachowania może być wiele. A czy masz możliwość zostania w przedszkolu i "podglądania" co jakiś czas, co robi i jak zachowuje się Twoje dziecko?

    --
    Kalendarz rozwoju Twojego dziecka: kidzfriend.com/pl
    Rewolucja w macierzyństwie wink
  • eemcia82 07.08.18, 14:16
    jak już pisalam- ostatnio bylismy na wyjezdzie z grupa i syn bawił sie fajnie z dziećmi. nie siedzial z nam jak niektóre dzieci
  • rulsanka 07.08.18, 13:28
    A czy twój syn umie się w ogóle bawić z rówieśnikami? Chodzi o zabawę swobodną, nie zaaranżowaną przez dorosłych.
    Co syn opowiada o przedszkolu? Trzeba podpytać o konkrety i liczyć się z możliwością, że odrobina będzie wymyślona (przedszkolaki tak mają, choć w wieku 5 lat to już raczej zanika).

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • eemcia82 07.08.18, 14:18
    tak umie bawić się z dziećmi. z dziećmi w rodzinie, z dziećmi znajomych fajnie sie dogaduje i fajnie bawi. kiedys też spotkalismy chlopca z grupy i bawił sie z nim w parku ponad godzine - widać było że i on jak i tamten chłopiec dogadują sie. a co do rozmowy - już nie jedną przeprowadzaliśmy i on ciągle to samo że boi się ale nie pamieta czego sad
  • rulsanka 07.08.18, 15:20
    To może być jakiś lęk separacyjny, u dzieci to się pojawia rozwojowo. U starszaka po 4 urodzinach, natomiast młodszy syn ma teraz fazę lękową, a jest w wieku 5,5 roku. Normalnie jest problem z odklejeniem go ode mnie gdy zostawiam go w przedszkolu... Z tym, że on super się bawi i zazwyczaj nie chce wracać do domu.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • zabka141 11.08.18, 16:07
    Szczerze to takie komentarze o dziecku brzmia glupio. Nigdy nie slyszalam czegos w tym stylu w naszym przedszkolu.
  • ela.dzi 07.08.18, 21:55
    Myślę, że to taki etap. U nas było tak samo przez kilka dni po wakacjach, nie poznawałam własnego dziecka. Minęło po tygodniu, wtedy też starałam się go odbierać jak najszybciej, żebyśmy mogli mieć chwilę we dwoje zanim odebraliśmy młodszego. Myślę, że to była próba zwrócenia na siebie uwagi. Zobaczymy jak będzie po tych wakacjach.
  • unaluna 12.08.18, 22:53
    Hmm...jakiś dziwny dla mnie ten związek przeczynowo-skutkowy. Co ma silna osobowość do posiadania przyjaciela? BTW przyjaciela? To chyba nie ten etap jeszcze. Dzieci lubią się mniej i bardziej, co przekłada się na to, że chętniej bawi się z X, a nie z Y, ale nie nazwałabym tego przyjaźnią wink Zresztą w grupie mojej 5-latki kompletnie nie zauważam preferencji, że jedna koleżanka jest fajniejsza od drugiej. Bawi się ze wszystkimi, z chłopakami też bez problemu. Zresztą grupa dzieci jest bardzo zgrana, znają się od 3 lat. Twój syn jest po prostu nieśmiały i trudno mu nawiązać kontakt z rówieśnikami, którym pewnie przychodzi to łatwiej. Każda przerwa to adaptacja od nowa. I tak reaguje na sytuację, która jest dla niego stresująca.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • ramelos 13.09.18, 20:42
    Naprawdę nie było zmian w domu? Rodzinie? Może wróciłaś do pracy? Może dziecko płacze przed pójściem do przedszkola bo jest inteligentne i to jego sposób na to byś mu uległa i by powiedziało sobie w domu np.z babcia?
    Popatrz czy inne dzieci wchodzą też z płaczem do tej grupy? Czy tylko twoje dziecko? Jeśli coś byłoby źle w przedszkolu to myślę że większość dzieci by płakała itp
  • hassaka 13.09.18, 21:01
    Dzieci często po pobycie w domu ( np podczas choroby) niezbyt chętnie idą do przedszkola ( to tak jak dorośli po urlopie do pracy). W domu im wygodnie...mogą wszystko. W przedszkolu jest 25 dzieci i aby je ogarnąć czy dbać o ich bezpieczeństwo panie ustalają zasady zachowania ( nie bijemy się, nie biegamy itp). W domu są zasady albo i ich nie ma. Zresztą w domu łatwiej stosować się do zasad i ustaleń bo jest mniej dzieci czy bodźców. Np w domu sobie gada podczas jedzenia a w przedszkolu jakby jednocześnie gadaliz25 dzieci przy jedzeniu Rónica jest. W przedszkolu jest rozkład dnia. Jest czas gdy fajną zabawę trzeba szybko posprzątać bo będzie j angielski czy teatrzyk. To się dzieciom nie podoba. Dziecko nie jest samo ( jak w domu) a jest w grupie gdzie musi współdziałać ( zgodnie) z innymi. Może twoje dziecko dokucza innym. Może nie jest aniołkiem i dokucza innym? Boi się chodzić do przedszkola bo boi się że jak będziesz go.odbierac to pani naskarzy na niego ( czyli powie ci prawdę o jego zachowaniu na tle innych dzieci). Bo ty nie masz 25 dzieci i nie masz może świadomości zachowań dzieci. Inne jest dziecko tzn.inaczej sie zachowuje gdy np. jest samo w domu, inaczej w grupce z 2 kolegami a inaczej w grupie 20 dzieci.
    Bo czego może się bać? Chyba tych skarg pan na
    swoje zachowaniee , że pani powie mamie jak to Bolesławiec się z..... Jak to rzucałem zabawkami w dzieci.... Gdyby źle było w przedszkolu to odbierając go też byś go widziała chyba zapłakanego.. .no i większość dzieci by też tak reagowała.
    No ale może jest grzeczne, może przestrzega norm zachowania a jest niedojrzałe emocjonalnie?
  • hassaka 13.09.18, 21:09
    Pisałaś że wymiotuje w przedszkolu. To po to by wrócić do domu by pani po ciebie zadzwoniła . To na tle jakby nerwowym ( wymuszanie by siedzieć ciągle w domu gdzie nic nie trzeba robić). Także często spotykany ból brzuszka jako wymówka....
    Rozpieszczone no tak..to trudno mu się podporządkować regułom panującym w grupie, a może nie może sobie porządzić paniami czy dziećmi ( ma silną osobowość lubi dominować) panie mu nie ulegają jak rodzice i nie pozwalają na to co chce.....
  • hassaka 13.09.18, 21:16
    I to że nie ma przyjaciela to nie wina pan a charakteru twojego dziecka. Nie każde dziecko ma siłę przebicia ( jest nieśmiałe) , czy nie każdy chce bawić się z kimś kto ciągle dominuje i rządzi. Czy inne dzieci też nie mają kolegów? Nie wierzę w to że są tam takie samotne.
    Ty też zmień swoje nastawienie do przedszkola i do idealizowania swojego jedynaka. Zobaczysz że to przyniesie mile rezultaty i wszystko się ułoży. I przy dziecku nie krytykuj przedszkola. Obserwuj inne dzieci jak wchodzą do grupy. A odpowiedzi że nudno to trudno też brać na poważnie bo dla jednego np teatrzyk czy zajęcia plastyczne są nudne a dla innego ciekawe. Dzieci też mają w tym wieku bujną wyobraźnię więc na opowieści bierz poprawkę.
    Może zaproponuj paniom by nagrywały dla ciebie krótkie filmiki ( jak pisała jakaś emama że to ja uspokoiło) i wtedy zobaczysz jak naprawdę zachowuje się twoje dziecko o dojrzysz przyczynę jego płaczu przed przedszkolem.
  • compakt 13.09.18, 21:47
    Byc może się mylę ale opiszę być może podobny przypadek podobnego dziecka które znam. Twój przypadek może jest inny Może się mylę...ale chcę ci pomóc.....Moim zdaniem dziecko które nie potrafi się podporządkować i nie przestrzega kodeksu przedszkolaka w grupie moze niechętnie chodzić do przedszkola. Boi się że nauczyciel powie rodzicom o jakimś jego niewłaściwym zachowaniu i dziecko wiesz czego się boi? Boi się reakcji rodziców! Boi się kary od rodziców! Boi się tego że rodzice dowiedzą się że jest niegrzeczne. ....ponieważ przed pójściem do przedszkola ciągle przypominają baw się grzecznie itp. słuchaj pani itp. Podobny przypadek jak dziecko mojej kuzynki. Upatrywała dużo win w paniach i przedszkolu. Nie dopuszczała do siebie myśli że winny jest jej cudowny jedynak...i po części jej metody wychowawcze. Spójrz na swoją postawę. Ty masz oczekiwania i wymagania. Ale to nie ty skończyłaś studia pedagogiczne i przede wszystkim nie ty pracujesz z grupą dzieci i nie masz doświadczenia w takiej pracy i postępowaniu z dziećmi. Jak nie będziesz teraz współdziałać z wychowawczyniami to zobaczysz swoje efekty zapatrzenia w dziecko w szkole.I wtedy docenisz przedszkole i panie które chciały pomóc dziecku a ty być może zatajasz prawdę o swoim dziecku ( jak moja kuzynka, jej syn jest wyjątkowy i wspaniały a to panie są nie takie) i nie przyznawała się długo że syn lubi sobie w domu nią porządzić lubi wymuszać i w domu też jest niegrzeczny ( no udawała że w domu problemów z zachowaniem nie ma). Kłamstwami niestety nie pomogła swojemu dziecku.
  • groszkowatosia 14.09.18, 10:02
    Moja córa nie miała problemów z przedszkolem przez poprzedni rok - chętnie chodziła, bo lubiła. w tym roku (zerówka), mają zajęcia w innej sali, przy której jest mała szatnia. Skutki są takie, że rano, jak dzieci się schodzą, jest tu tłum; podobnie jak wychodzą w dobra pogodę na plac zabaw. Moja córeczka jest drobna, inne dzieci nawet dość spore jak na 6 lat, więc się przepychają. Jednej nocy moja córeczka obudziła się z płaczem. dowiedziałam się, że boi się tego tłumu w szatni - i to tak, że p oraz pierwszy w życiu ma strachy nocne Obiecałam, że pogadamy z panią o tym, ale i zaczęliśmy tłumaczyć córeczce, że ma prawo upomnieć dzieci w stylu: "nie pchaj się!". Nie wiem, co będzie dalej, ale mam wrażenie, że córeczka już nie myśli o przedszkolu z taką przyjemnością jak w zeszłym roku sad
  • cariet 14.09.18, 10:20
    Nieraz dzieci szybko sieć adaptuja i chetnie chodzą do przedszkola ( nie placza jak inni) a kryzys nadchodzi potem nawet po kilku miesiacach jak sobie uświadomia same ze w przedszkolu MUSZĄ coś robić, ze pani CZEGOŚ ZABRANIA a COŚ NAKAZUJE a w domu nikt nic nie wymaga. Moje dziecko poczatkowo bardzo chetnie chodzilo. Placz nastąpił po kilku miesiącach, wymyślanie bólu brzucha itp bo córka wolała siedzieć w domu z babcią.....niz chodzić do przedszkola gdzie byla jakas nauka i wymagania.
    I jak autorko jest teraz we wrześniu z twoim dzieckiem? Nadal placze i nie chce chodzić?
    Porozmawiaj z nauczycielami . Powiedz o swoich odczuciach i mów prawdę o dziecku. O całej sytuacji. Zaufaj nauczycielkom , współdziałają z nimi. Stosuj sieć do ich rad i wskazówek a zobaczysz ze to pomoze.
  • buszujaca.w.zbozu 14.09.18, 22:01
    Mnie w przedszkolu baby zmuszaly do jedzenia ohydnych obiadow a kuzynka zwymiotowala do zupy z tego zmuszania. Tak plakalysmy ze nas wypisali. Nie bawilysmy sie z dziecmi.
  • eemcia82 17.09.18, 13:04
    pierwszy tydzień było ciężko - synek płakał, że się boi - ale nie był w stanie powiedzieć czego się boi. raz wrócił do domu z tatą - mąż nie był w stanie zostawić tak rozpłakanego dziecka. w domu poważna rozmowa o konsekwencjach tj. zero tv do 13 - do godziny jak się wraca z przedszkola. zero zabawy z nami do godziny 13. chodziło nam o to, aby pokazać mu, że będąc w przedszkolu można się bawić, a będąc w tym czasie w domu nie. rozmowa z panią z przedszkola - nawet umówiliśmy się że "na siłę" go zatrzyma, zapewnienie, że gdy zacznie wymiotować zanim do mnie zadzwonią wezwą pielęgniarkę i ona oceni co się dzieje, ale moje dziecko po rozmowie o konsekwencjach siedzenia w domu wchodzi do przedszkola. zaczął się tam odnajdywać, wieczorem opowiada nawet co robił i z kim. więc małymi krokami do przodu ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.