Dodaj do ulubionych

corka sie jaka

08.09.18, 23:22
Bardzo sie martwie o moja corke, ma 2 lata i 3 miesiace i zaczela sie bardzo jakac. Od kilku tygodni troche sie jakala ale od kiedy tydzien temu zaczelysmy adaptacje w przedszkolu to bardzo sie to nasililo, co dziwne jaka sie gdy jest wesola i podekscytowana i duzo mowi, czesto powtarza wtedy wielokrotnie pierwsze sylaby np. `popopopopokaz mi....`. Corka mowi bardzo wyraznie i duzo jak na swoj wiek, wczesnie zaczela mowic. Martwie sie, czy to nie przez przedszkole, corka nie bardzo chce tam zostawac, moze nie urzadza histerii ale jest smutna, wtula sie we mnie, a jak pojdzie to dzieci to po jakims czasie placze i mowi, ze chce do mamy. Ja jestem w ciazy, za 3 miesiace mam termin. Nie mamy nikogo do pomocy i myslalam, ze jak corka na kilka godzin dziennie pojdzie to przedszkola to bedzie miala jakies urozmaicenie i kontakt z dziecmi. Ale teraz boje sie, ze to jakanie przez stres w przedszkolu. Przedszkole wydaje mi sie bardzo fajne. Nie mam jednak noza na gardle, moge jeszcze corke zostawic w domu i szukac ew. niani. Czy z tym jakaniem isc do logopedy? Dodam, ze moj brat sie jaka od dziecka i wiem jak jemu utrudnilo to zycie.
Edytor zaawansowany
  • rb_111222333 09.09.18, 07:59
    Na pewno poszła bym do logopedy, specjalista na pewno coś doradzi. Początki w przedszkolu na pewno są stresujące dla malucha, pytanie jak wygląda adaptacja - czy możesz być z dzieckiem, czy po prostu oddajesz je pod opiekę na krócej? Poza tym przemyśl jeszcze decyzję o oddaniu córeczki do przedszkola - w ogóle dlaczego przedszkole a nie żłobek w tym wieku? Rozmawiałam z właścicielką przedszkola i powiedziała, że nie ma gorszego momentu na zapisanie dziecka, jak tuż przed pojawieniem się nowego dziecka w rodzinie. Taki przedszkolak myśli, że to nowe dziecko jest fajniejsze dla rodziców, dlatego go oddają komuś innemu
  • allaround 09.09.18, 12:27
    Moge byc caly czas z coreczka, sa bardzo elastyczni pod tym wzgledem. W tym przedszkolu jest 6 osobowa grupa 2 latkow, przy czym raczej nigdy nie ma kompletu i jest ok.4 dzieci a do opieki 2 panie. Corka lgnie do starszych dzieci a w zlobku bylo sporo roczniakow i wolelismy to przedszkole. Co do pojawienia sie siostry to poki co corka reaguje bardzo dobrze, codziennie mowi ze bedzie miala siostrzyczke, pakuje do pudla zabawki dla niej, jak cos je to daje mi kawalek i mowi zeby siostrzyczka zjadla.
    Do logopedy pojdziemy na pewno. Mam dylemat z przedszkolem czy jej to nie poglebia i nie powoduje tego jakania.
  • rb_111222333 09.09.18, 13:08
    Jeśli z nią jesteś, to moim zdaniem, to nie powinno to jej stresować, zwłaszcza, że grupa jest bardzo mała. Co innego jakby grupa była duża, a adaptacja polegałaby na oddawaniu dziecka bez opiekuna na mniejszą ilości godzin.
  • allaround 09.09.18, 13:47
    To znaczy jak nie placze albo idzie z pania do sali to ja czekam w szatni lub gdzies by mnie nie widziala. Ale zawsze po jakims czasie - 30 min., max. Godzina konczy sie to placzem i slysze az w tej szatni jak placze ‘ do mamy, chce do mamy’. Gdy chcialam zaczekac jak panie poradza sobie z jej placzem to bylo bardzo zle, plakala strasznie i np. Uspokajala sie i zajmowala czyms na 15 min i znow bylo ‚do mamy’. W piatek w ogole nie chciala isc z pania i mowila mi ze chce do domku. Poza tym w piatek pojechalam z nia do klubiku na angielski, moja kolezanka prowadzi i moja corka zachowywala sie jak przerazone zwierzatko,wtulona we mnie jak kangur a jak moja kolezanka ja zagadywala to tym bardziej mnie sciskala i sie tulila. Duzo osob mowi xe ja jestem jakas przewrazliwiona i ze powinnam ja zostawic w przedszkolu i wyjsc ale nie jestem przekonana do tego.
  • rulsanka 09.09.18, 13:54
    Okres tuż przed narodzinami rodzeństwa to zły okres na początki przedszkola. Pamiętam jak mój starszak w okresie, gdy byłam w ciąży, zaczął mieć okres, gdy bardzo źle spał. To się skończyło nagle, natychmiast po rozwiązaniu.
    Uważam, że skoro możesz być z córką na adaptacjach, to wykorzystaj to, raczej nie zostawiaj jej na siłę, ani nie przedłużaj czasu, gdy płacze, a ciebie nie ma.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • hanusinamama 11.09.18, 13:13
    A pewna jestes ze sie jąka? Bo moze sie zacina. To cos innego poczytaj. MOja sie zaczeła zacinac własnie w przedszkolu. Miała 3,5 rroku. Ja miałam ten plus ze w przedszkolu był logopeda, pani porozmawiała z córką chwilkę i powiedziała ze to nie jąkanie a zacinanie, normalne w tym wieku w sytuacji stresowej (mała niby cieszyła sie z przedszkola ale to jednak jest stres, nowasytuacja). Przeszło. Musilismy uwazac jak sie do niej mowi, mowic wolniej, nie krzyczec na dziecko. Przeszło
  • jaki.login 11.09.18, 20:38
    Mniej wiecej w tym samym wieku syn przez jakis miesiac tez zaczal powtarzac sylaby, tylko nie pierwsza a ostatnia w wyrazie, jakby chcial sobie kupic chwile zeby wymyslec nastepne slowo. Przeszlo bez sladu, nie przypominam sobie nawet zeby bylo to zwiazane z jakims wydarzeniem czy zmiana zyciowa, mysle ze to byl skok rozwojowy. Podobnie jak twoja corka zaczal mowic wczesnie i mowi do tej pory duzo.

    Pozdrawiam
  • allaround 16.09.18, 10:49
    Dzieki Dziewczyny. Bylismy u logopedy specjalizujacej sie w jakaniu dzieci, na razie wstepna diagnoza. Mamy obserwowac przez miesiac i wtedy zobaczymy czy bedzie potrzebna terapia. U logopedy corka bardzo ladnie mowila, pani ocenila w skali 1 do 10 ze jaka sie na 2 (podczas wizyty oczywiscie), ze ma niestety wiele predyspozycji do jakania - genetyczne bo moj brat od dziecka sie jaka, corka jest wrazliwa i ma mowe rozwinieta na poziomie 5 latka co wcale nie jest takie dobre. Ostatnie kilka dni bardzo sie pogorszylo, teraz sa u nas moi tesciowie, corka ma duzo wrazen i duzo ludzi w domu i wczoraj mowila bardzo zle, razem z mezem ocenilismy ze jaka sie na 6 w tej skali do 10. Bardzo sie marwtie, ze to wina przedszkola, tzn. nie samego przedszkola ale nadmiaru emocji. Mowi np. 'ka ka ka ka ka ka ka kaczka'. Maz tez juz bardzo sie martwi. Na razie mamy plan ze jeszcze ten tydzien corka pochodzi na 2h dziennie do przedszkola a jesli mowa bedzie dalej tak zla to na 2 tygodnie zrobimy przerwe z przedszkolem i zobaczymy. Widze tez duzo plusow w zwiazku z przedszkolem, corka mowi ze chce isc, ze ma kolegow i kolezanki, dzis rano po wstaniu powiedziala, ze chce isc do przedszkola a my na to, ze dzis zamkniete to powiedziala, zeby otworzycsmile. Straszny dylemat mam z tym przedszkolem, jak macie jakies przemyslenia to bede wdzieczna za podzielenie sie.
  • amiralka 16.09.18, 21:05
    A co na temat przedszkola mówi logopeda? Myślę, że ma więcej doświadczeń, wiedzy i spostrzeżeń na ten temat niż my tutaj.
  • allaround 16.09.18, 22:03
    Jej tez na razie ciezko to ocenic po 1 wizycie, zwlaszcza ze corka zaczela sie jakac dopiero niedawno. Powiedziala, ze to my najlepiej znamy nasze dziecko i ze miesiac mozna obserwowac i dopiero jakies wnioski wyciagnac. Jesli by sie pogarszala mowa to mozna zabrac corke by na razie niwelowac takie stresujace wydarzenia. Mam tez spostrzezenie, ze podczas wizyty dziadkow, ktorzy maja bardzo ekspresyjna osobowosc, sa chaotyczni, glosni, corka mowila bardzo zle, gdy pojechali to mowi lepiej. Ale moze to zbieg okolicznosci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.