Dodaj do ulubionych

Kiedy do lekarza?

25.09.18, 18:46
Syn od początku września miał katar, przez ok tydzień przeźroczysty, potem ze 2 dni gorączki, katar przeszedł w biały, po kilku dniach zielony. Już 3 tydzień się z tym buja, teraz katar jest zielono żółty ale nie taki ciągnący, tylko dziwny jakby lepki. Plus kaszel, raczej mokry ale niezbyt często. Odciągamy, zakrapiany solą. Gorączki nie ma raczej stan podgorączkowy co kilka dni. Syn normalnie się bawi, w miarę je. Przestałam puszczać do przedszkola żeby w końcu się wykurował do konca.
A może powinnam iść do lekarza? Tylko wolę uniknąć antybiotyku..
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 26.09.18, 11:56
    Jest wielce prawdopodobne, że w poczekalni u lekarza załapie coś grubszego. Ja bym szła, gdyby objawy kaszlu się nasiliły. Na katar nebulizacje, moja laryngolog poleca również GripStop. Nie chcę Cię zmartwić, ale teraz tak to będzie wyglądać, że wykurujesz, a po powrocie do przedszkola będzie powtórka z rozrywki. Dlatego moja lekarka kazała nie posyłać dzieci, jeśli będzie temperatura lub silny kaszel.
  • indjanek 01.12.18, 15:10
    A jak długo to u was trwało Ela? W sensie takie częste chorowanie?
    Pod koniec marca mam rodzić i zastanawiam się czy nie zawiesić tego przedszkola, bo siedzenia z noworodkiem i chorym starszakiem troche sobie nie wyobrażam.. a jak by sie noworodek miał zarażać to już całkiem..
  • ela.dzi 01.12.18, 18:57
    Przez dobrych kilka miesięcy dopóki się nie uodpornili. Ja starszy poszedł do przedszkola, to nie dość, że on znowu zaczął chorować przez pierwsze miesiące (na szczęście to już nie był taki kaliber) to i młodszy półroczniak był dosłownie wiecznie chory (bostonka, szkarlatyna, 2 razy zapalenie ucha, zapalenie krtani i Bóg wie co jeszcze przez pół roku). Potem starszy w przedszkolu i młodszy w żłobku nie chorowali, ale mieli dosłownie non stop katar. U nas tylko wycięcie migdałka pomogło, po zabiegu praktycznie zapomniałam co to choroby.
  • rulsanka 01.12.18, 20:28
    Noworodki są generalnie odporne, bo mają przeciwciała z okresu ciąży. Odporność spada tak około 3 miesiąca. U mnie niemowlak nie zarażał się od przedszkolnego brata, choć był urodzony jesienią, więc na początku sezonu chorobowego. Ale starszak nie chorował jakoś poważnie, tylko katary, za to ropne. Zaliczyliśmy z młodszym jakąś wysypkę ala bostonka, trzydniówkę (na którą starszak nigdy nie chorował), ze 2-3 infekcje z katarem i kaszlem.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 01.12.18, 22:23
    U nas, odpukać, nie są to poważne choroby, też katary (na razie), ale taki ciągnący się ponad tydzień katar tak mi daje do wiwatu.. bo i my z mężem już zarażeni więc siły i cierpliwość inna, i młody jeść nie może (podejrzewam że gardło pobolewa albo migdały się powiększyły, albo zatkany nos utrudnia gryzienie..) a głodny to zły pewnie... już nie wiem co mu dawać. Parówki ukochane dziś przeżuwał kawałek niczym krowa trawę.. masakra.
  • ela.dzi 01.12.18, 23:14
    Próbuj z zupami, łatwo się je i mają dużo wartości odżywczych.
  • ela.dzi 01.12.18, 22:19
    U Was może być dużo lepiej, bo rodzisz na wiosnę. Starszy powinien się trochę wychorować, a do następnego sezonu chorobowego obaj się trochę zahartują. No i nie będziecie mieć zmiany placówki (czytaj zmiany flory bakteryjnej). Nie sugeruj się moimi dziećmi, one to naprawdę skrajne przypadki. Lekarka robiła im obu zabieg i w obu przypadkach mówiła, że rzadko spotyka się taki przerost migdałka w tak młodym wieku. Nikt ze znanych mi rodziców nie miał aż takich przebojów. Dobrze będzie smile
  • indjanek 01.12.18, 22:31
    Czyli jest różnie, nie ma się co nakręcać. Na te choróbska nie mam wpływu sad(

    Ale gdybym za 2-3 lata narzekała na karmienie piersią - o ile jeszcze będziecie tu zaglądać - to wybijcie mi proszę z głowy odstawienie. Dopóki karmiłam przynajmniej jedzeniem w chorobie bie musiałam się martwić tak jak teraz.. wiedziałam, że wszystko oprócz żelaza ma w mleku ma, a teraz lipa.
  • ela.dzi 01.12.18, 23:12
    Zawsze musi przyjść ta chwila, na dany moment naprawdę podjęłaś decyzję dobrą dla całej Waszej trójki. Po prostu masz ciężki egzemplarz do jedzenia, vide mój starszy. Minęło mu z czasem, zawsze ewentualnie działa zachęta w postaci słodycza po obiedzie. Teraz za to młodszy, dla którego jedzenie zawsze było sensem życia, odwala takie fochy i cyrki przy jedzeniu, że można czegoś dostać.
  • indjanek 02.12.18, 00:13
    Nie żałuję decyzji, było to dla mnie zbyt męczące i bolesne. Jednak nie planuję więcej dzieci więc młodszego nie odstawię z powodu ciąży.

    Z perspektywy czasu patrząc (o rety jakie podsumowania po zaledwie 1,5 miesiąca niekarmienia) największa zaleta kp to właśnie ta wielka pomoc przy infekcji - miałam pewność, że dużo płynów przyjmuje i jest to wartościowe. Co do podatności na choroby ciężko stwierdzić zależność, bo nie chodził wtedy do placówek, ale na bank infekcje były dużo krótsze. Chyba, że te przedszkolne wirusy takie zajadłe.
  • agnes_topesto 26.09.18, 12:15
    na co ty czekasz? z takimi rzeczami to do lekarza sie idzie.
    chcesz, by dzieciak zalatwil sobie zatoki?
  • rulsanka 26.09.18, 12:51
    Ja dzieci w takim stanie puszczałam normalnie do przedszkola. Dopóki dziecko nie gorączkuje i wygląda zdrowo, to powinien chodzić, bo tylko zaburzasz adaptację. Wróci i znowu się rozchoruje.
    Do lekarza warto iść na osłuchanie. Być może warto dać steryd do nosa, jest na receptę. Lekarz powinien przepisać.
    Katar, który opisujesz, wygląda normalnie. W takiej sytuacji dba się przede wszystkim o drożność nosa. Czyli płukanie solą fizjologiczną, krople obkurczające (najlepszy ksylometazolin w kroplach), przy gęstym katarze np. flegamina lub acc, żeby rozrzedzić. Steryd zawsze skraca katar, moim zdaniem warto. U nas sprawdza się fanipos. Kaszel przy infekcjach jest zjawiskiem normalnym. Gdyby się nasilał, pogarszało samopoczucie, warto osłuchać.
    Gdy katar zaczyna śmierdzieć, to znaczy że się nadkaził. Bez paniki! Warto zastosować rhinoargent i/lub rinogerminę. Antybiotyk wtedy i tylko wtedy, gdy dochodzi gorączka, złe samopoczucie. Nawet, gdy zaczyna boleć ucho, ale nie ma gorączki, jest szanse wyjścia bez antybiotyku, tylko bezwzględnie ma być drożny nos + zastosowany steryd.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • camel_3d 28.09.18, 10:59
    > Antybiotyk wtedy i tylko wtedy, gdy docho
    > dzi gorączka, złe samopoczucie. Nawet, gdy zaczyna boleć ucho, ale nie ma gorąc
    > zki, jest szanse wyjścia bez antybiotyku, tylko bezwzględnie ma być drożny nos
    > + zastosowany steryd.


    bo tak wyglada.. na goraczke to tylko cos do zbijania jezeli trwa dluzej niz 3 dni i jest powyzej 38 stopni..ale antybiotyk?





    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • rulsanka 28.09.18, 11:42
    Czego nie rozumiesz w sformułowaniu DOCHODZI gorączka? Jeżeli do śmierdzącego, bakteryjnego kataru DOCHODZI gorączka i/lub złe samopoczucie, to tak, zazwyczaj bez antybiotyku się nie obejdzie. W tych okoliczności gorączka jest oznaką rozszerzania się infekcji, a nos, jak może wiesz, jest blisko mózgu.
    Gdy z kolei są podejrzenia, że na jedną infekcję nałożyła się druga i gorączka jest od tego, to należy robić morfologię z rozmazem i crp. Pomoże to w podjęciu właściwej decyzji.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • camel_3d 28.09.18, 15:55
    rulsanka napisała:

    > Czego nie rozumiesz w sformułowaniu DOCHODZI gorączka? Jeżeli do śmierdzącego,
    > bakteryjnego kataru DOCHODZI gorączka i/lub złe samopoczucie, to tak, zazwyczaj
    > bez antybiotyku się nie obejdzie.

    Moze w PL, w NIemczech malo kiedy dostaja dzeic antybiotyk, a mlod ymial i goraczke i smierdzocy katar.. 2-3 razy. I nie dostal antybiotyku. Jedynie inhalacje (z sola).

    Sam mam rok w rok zielony, smierdzacy katar..i goraczke-
    ze wzgledu na krzywa przegrode nosowa. W zyciu nie mialem atybiotyku z tego powodu.

    Nie wiem co w tym kraju jest, ze na byla co od reki antybiotyki daja...




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • rulsanka 28.09.18, 19:27
    Ciężko oceniać sytuację nie widząc jej, być może wasz stan nie wskazywał na konieczność wzięcia antybiotyku, to jest jednak decyzja lekarza. Są osoby gorączkujące od byle pierdnięcia i nie gorączkujące przy poważnych infekcjach bakteryjnych. Zresztą idę o zakład, że mieliście po prostu infekcję z gorączką i do tego katarem. Po prostu tak zwane przeziębienie, z nadkażonym katarem, a nie uogólnioną infekcję bakteryjną.
    A tu mówimy o innej rzeczy. Że jest katar bez gorączki. Potem katar zaczyna śmierdzieć, a jeszcze potem dochodzi gorączka. Wtedy zazwyczaj antybiotyk jest konieczny.
    Pojawienie się gorączki przy katarze bakteryjnym jest zazwyczaj sygnałem alarmowym, że dzieje się coś złego, infekcja się rozszerza. Inhalacje są świetne, gdy jeszcze nie ma gorączki. Później to jednak może okazać się za mało. Czekanie aż samo przejdzie, na etapie, gdy już czekaliśmy tydzień-dwa, a stan się pogarsza, jest mało rozsądne i ryzykowne.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 29.09.18, 09:05
    Ale przeciez rownie dobrze goraczka moze oznaczac wtorna infekcje wirusowa. I to wlasnie wysokie goraczki czesto wskazuja na wirusa. Tutaj nikt nie da antybiotyku „na oko“, pediatra pobiera na miejscu krew i wymaz z gardla i po 10 minutach wiadomo z czym mamy do czynienia. Grozna infekcja streptokokowa moze przebiegac przy lekkiej goraczce i zaczerwienieniu gardla, wlaczenie antybiotyku bedzie konieczne. Z kolei wirus moze byc „spektakularny“. W kazdym razie ze zwyklym przeziebieniem czy katarem do lekarza nie chodzimy, dopiero kiedy trwa za dlugo i objawy sie nasilaja/dochodza nowe. Z wiekszoscia takich infekcji organizm swietnie sobie radzi.
  • rulsanka 29.09.18, 13:09
    Ale przeciez rownie dobrze goraczka moze oznaczac wtorna infekcje wirusowa.

    I to samo wyżej pisałam. Również, że w razie wątpliwości warto zrobić badania i jakie. Natomiast w sytuacji, gdy nie ma żadnych objawów wskazujacych na wirusa, jedynie pogarsza się samopoczucie i pojawia gorączka przy trwającym od ponad tygodnia ropnym katarze, to raczej nie ma co doszukiwać się innych powodów niż uogólnianie się infekcji bakteryjnej. I tak, zdarza się, rzadko, ale się zdarza, że ludzie umierają od takiej pierdoły jak zaniedbany katar. Ludzie, którzy byli wcześniej zdrowi, o normalnej odporności.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 29.09.18, 17:04
    Z tym sie zgadzam. Zaniedbana angina moze sie skonczyc tragicznie.
  • camel_3d 29.09.18, 13:43
    ashraf napisała:

    > Ale przeciez rownie dobrze goraczka moze oznaczac wtorna infekcje wirusowa. I t
    > o wlasnie wysokie goraczki czesto wskazuja na wirus

    no wysokie tak, ale 38.5 to nie jest wysoka goraczka.
  • ashraf 29.09.18, 17:05
    To zalezy od dziecka. U moich to jest wysoka goraczka wymagajaca zbicia, a jesli stan sie nie poprawia w ciagu kilku dni, to ide do lekarza.
  • camel_3d 29.09.18, 19:45
    Ale wiesz, ze zbijajac goraczke przy 38.5 pozwalasz na rozmnarzanie sie wirusow, ktre wlasnie sa przez goraczke zabijane? Do 39 nie powinno sie zbijac, jezeli dziecko nie jest waraznie osalabione. Przynajmniej tak mawia moja pani doktor. I jak do tej pory sie trzymam. Zbijam tylko na wieczor, zeby mlody mogl zasnac.
  • ashraf 29.09.18, 22:13
    Moja lekarka ma inne limity i dopasowuje je tez do dziecka i wieku.
  • landora 29.09.18, 23:29
    Moje dziecko na katar z gorączką dostało steryd. Ale na katar z gorączką i bólem ucha już antybiotyk.
  • rulsanka 30.09.18, 00:27
    Ucho może boleć przy katarze, a gorączka w początkach infekcji wirusowych to częste zjawisko. Tak więc te objawy same w sobie nie są przesłanką dla stosowania antybiotyku, wręcz przeciwnie. Natomiast lekarz ocenia stan ogólny dziecka, ogląda płyn w uchu i błonę bębenkową i ocenia, czy nie doszło do nadkażenia. Jeżeli jest ropa w uchu to antybiotyk musi być.

    Katar wirusowy z gorączką i bólem ucha, wysiękiem w uchu, ale nie ropnym, leczy się sterydami, daje się leki przeciwbólowe przeciwzapalne i dba o drożność nosa. Zazwyczaj to wystarcza.
    Antybiotyk daje się na bakteryjne zapalenie ucha oraz w sytuacji, gdy katar bakteryjny zaczyna dawać objawy ogólne, typu gorączka i złe samopoczucie.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ela.dzi 30.09.18, 00:45
    Rulsanko, dodaj dobry lekarz. JEDNEGo dnia dwóch laryngologów z jednego szpitala miało styczność z moim dzieckiem i obaj stwierdzili zapalenie ucha, ale jeden bakteryjne, a drugi (mój zaufany) wirusowe. Rację miał ten drugi, ale stwierdził, że naprawdę trzeba mieć bardzo duże doświadczenie, żeby na oko stwierdzić rodzaj zapalenia ucha i nie dziwi się, że ten pierwszy przepisał antybiotyk nie znając bardziej dziecka. To naprawdę czasem nie jest takie proste. Ja się wtedy dowiedziałam, że dziecku coś dolega, kompletnie nic nie zauważyłam mimo pewnego 'doświadczenia' w tej kwestii.
  • rulsanka 30.09.18, 18:04
    Zgadzam się. Jeden lekarz przepisze zbędny antybiotyk, a drugi nie przepisze, choć jest taka potrzeba. Ja ze starszakiem niestety w dwóch ważnych momentach nie trafiłam na dobrego lekarza i mieliśmy powikłania, w sumie można powiedzieć, że młody stracił zdrowie przez jedną konowałkę.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • landora 30.09.18, 15:02
    Boże, no przecież nie podałam mu tego antybiotyku sama. Miał katar od tygodnia, nagle się pogorszyło, dostał wysokiej gorączki. Przyjechała pediatra, zajrzała do ucha, stwierdziła zapalenie obustronne i dała antybiotyk.
  • rulsanka 30.09.18, 18:06
    Ja wiem, ale twoja wypowiedź mogła być tak zrozumiana przez innych, że przy katarze z gorączką i zapaleniem ucha daje się antybiotyk. I lepiej, żeby nie było niedopowiedzeń, bo co by było, gdyby wszyscy rodzice dzieci z uchem kataralnym domagali się antybiotyku albo uważali, że dziecko jest źle leczone?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 25.11.18, 12:43
    Czy te sterydy do nosa są bezpieczne dla 3latków?

    Czytałam jakiś stary wątek i piszą o skutkach ubocznych np na spojówki.

    Od wczoraj właśnie mamy taki katar plus kaszel i zaropiałe załzawione oko (nie jakoś mega mocno ale jednak). Niby nie ma gorączki, może lekki stan podgorączkowy, ogólne samopoczucie zaskakująco dobre jak na taki katar. Dałabym flixonase by ulżyć w tym katarze (ostatnio bardzo pomógł) ale boje się o te spojówki. Czy to możliwe że ich stan wynika z podanego przy poprzedniej infekcji sterydu? Dałam go wtedy może 3 razy. Nigdy wcześniej problemów z oczami nie było.
  • rulsanka 25.11.18, 15:57
    Załzawione, zaropiałe oczy mogą towarzyszyć infekcji kataralnej. Jeżeli oko nie jest czerwone, bolesne, swędzące, to nie ma zapalenia spojówek, tylko oko jest efektem opuchnięcia tamtego regionu. Steryd donosowy tu może tylko pomóc. Zapalenie spojówek jako takie może towarzyszyć różnym infekcjom. Zazwyczaj jest wirusowe.
    Problemy z oczami przy sterydzie to raczej w przypadku nebulizacji (po tym zabiegu trzeba wypłukać twarz i oczy), a nie stosowania kropli. A już zastosowanie sterydu tydzień wcześniej byłby kompletnie bez związku.
    Jeżeli katar mocny, to użyłabym 2x po 2 dawki do każdego otworu nosowego. Tak miałam zalecone u roczniaka, przy katarze i tendencji do płynu w uchu. Tak więc u trzylatka tym bardziej możesz zastosować.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 25.11.18, 19:21
    Dzięki smile tak to jest, jak się podaje leki na własną rękę a potem przeczyta na forum, że to jednak szkodliwe wink no ale do Ciebie Rulsanko jakoś mam zaufanie smile

    Poprzedni katar był jakieś 2-3 tygodnie temu i flixonase bardzo nam go załagodził. Stosowałam raz dziennie przez 2-"3 dni, wtedy gdy katar jest najbardziej męczący. A potem coś się naczytałam, że sterydy to samo zło..
  • rulsanka 25.11.18, 22:44
    Miło mi smile Bez paniki, opinia o sterydach wynika ze skojarzenia ze sterydami stosowanymi jako doping w sporcie. Osobiście też się ich bałam, ale po stosowaniu pół roku dużych dawek bez przerwy - i wyleczeniu takiego stanu zatok, przy którym lekarze nie widzieli szans uniknięcia operacji - perspektywa mi się zmieniła. Sporo też stosowałam u dzieci. Skorzystał szczególnie młodszy syn, który przy każdym katarze miał natychmiast płyn w uchu. W rezultacie, gdy tylko zaczynał się katar, braliśmy steryd. Często taki katar w ogóle się nie rozwijał. A jeśli nawet, to był na tyle łagodny, że młody chodził do żłobka i nikt nawet nie wiedział, że ma katar.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ela.dzi 26.11.18, 07:57
    Nie spotkałam się z takimi objawami. Moje dzieci dostawały regularnie steryd do nosa po pierwszych urodzinach.
  • indjanek 26.11.18, 14:03
    A wiecie jak łączyć taki steryd z lekami na kaszel rozrzedzającymi wydzielinę albo sinupret?
  • ela.dzi 26.11.18, 14:09
    Nie chcę skłamać, bo na szczęście dawno mieliśmy takie kombo, ale one raczej nie wpływają na siebie. Dla pewności można odczekać godzinę.
  • eowen 26.11.18, 15:34
    U mnie lekarka nie widziała problemu. W sumie kilku lekarzy, bo zawsze córka dostawała zestaw syrop (pecto drill, fosidal) + steryd. Po zapaleniu płuc - Mucosolvan do inhalacji i Nasivin (co prawda nie steryd, ale polecała bardziej niż Momester, który głównie córka bierze).
  • rulsanka 26.11.18, 17:51
    Nie ma interakcji.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 26.11.18, 19:44
    Dzięki. Tak czy inaczej zapisałam syna do lekarza tym razem - pojutrze idziemy. Okazało się, że kolega z grupy ma zapalenie płuc i obu uszu... zachorowali w podobnym czasie, a do tego ogólnie pół grupy choruje...
  • indjanek 29.11.18, 20:06
    Na szczęście to "tylko" wirus zdaniem lekarza, bez zmian osłuchowych. Dostaliśmy jakiś syrop wykrztuśny i spray do nosa (rhino argent).

    Najgorsze, że to już 6 dzień, a syn ma bardzo słaby apetyt. Doszło do tego, że je przy bajce.. hmm, pozwolić mu na głodówkę, czy jednak trochę futrować? Schudł już z 500 gram co przy wadze 12,5 kg skutkuje spadaniem spodni..

    Nudzi sie bardzo, jest bardziej absorbujący niż zwykle, ciągle domaga się tych bajek. Na krótki spacer bym wyszła, choćby z wózkiem ale mamy -5° i wieje jak na Uralu. Masakra, ile to może potrwać?
  • ela.dzi 29.11.18, 22:18
    Najważniejsze, żeby pił, choć w takiej sytuacji dopuszczałabym jedzenie przy bajce. Jeśli nie wiałoby i syn czułby się dobrze, to weź go na spacer, nawet w wózku. Zimne powietrze dobrze robi na drogi oddechowe. Po długiej przerwie przerabiam zapalenie krtani ze starszym. Dziś nie byliśmy na dworze, bo strasznie wiało, ale wczoraj tak i zauważyłam, że bardzo pomogło. Niestety, pewnie musicie swoje przejść.
  • rulsanka 29.11.18, 23:12
    Zrobiłabym morfologię z rozmazem + crp. Jeżeli dziecko jest osłabione i nie ma apetytu to zawsze warto. Bywają zapalenia płuc bez zmian osłuchowych.
    Co do karmienia przy bajce to uważam, że warto. Przecież nie robisz tego zawsze. A w chorobie jedzenie jest bardzo ważne, daje siłę.
    Na dwór przy takiej pogodzie raczej nie. Jakby nie wiało, to można.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 30.11.18, 12:38
    Teraz ja sie zaraziłam sad co mogę wziąć w 2 trymestrze? Jakieś krople do nosa? Syrop rozrzedzający wydzielinę? W nocy obudziłam się z zatkanym nosem i bólem twarzy - pewnie to zatoki. Do laryngologa dopiero w poniedziałek idę. Nos zatyka się strasznie - nawet inhalacje nie chcą tego ruszyć ani fliksonase. Może da mi inny steryd, a co do tej pory? Czy syrop na kaszel ruszy też tą wydzielinę z nosa? Który mogę brać?
  • indjanek 30.11.18, 13:48
    Co do młodego, dostał skierowanie na morfologię z rozdz., żelazo, ferrytynę i crp.
  • rulsanka 30.11.18, 13:52
    Acc na 99% można brać, powinno rozrzedzić. Spróbowałabym rinogerminy. Krople typu ksylometazolin. No i steryd, 2x dziennie po dwie dawki.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ela.dzi 30.11.18, 23:04
    Drugi trymestr to już większy luz w lekach niż pierwszy. Dużo zdrowia, wszystko opisało rulsanka.
  • eowen 30.11.18, 23:20
    A na kaszel - Prenalen + inhalacje z soli fizjologicznej (pomogą Ci też na katar). Dostałam w szpitalu, 3 trymestr, ostry, gruźliczy kaszel.
  • indjanek 01.12.18, 08:39
    Czy ten prenalen ruszy katar?
  • eowen 01.12.18, 17:19
    Nie, jest na kaszel. Ale inhalacje Ci na pewno pomogą.
  • indjanek 01.12.18, 22:26
    Inhalacje nie działają w ogóle. Dziś nasivin kupiłam i ulga ogromna uff.
  • ashraf 02.12.18, 11:20
    Nasivin w ciazy wolno brac tylko za zgoda lekarza i to ten dla niemowlat. Przy podejrzeniu zapalenia zatok trzeba natychmiast zglosic sie do lekarza i sprawdzic, czy nie ma to podloza bakteryjnego. W razie czego mozna zastosowac kuracje antybiotykowa, sa antybiotyki bezpieczne w ciazy. Nieleczona infekcja bakteryjna w ciazy to ryzyko m.in. infekcji wewnatrzmacicznej i przedwczesnego porodu, wiec poszlabym do lekarza od razu - niech obejrzy, zrobi badania krwi - samo crp juz duzo powie. Co do syropow, to tez najlepiej niech wypowie sie lekarz, wiele wykrztusnych jest niewskazanych. Wazne, zeby duzo pic i spac z glowa wyzej niz zwykle. W kazdej ciazy przerabialam infekcje gornych drog oddechowych z antybiotykami, sterydami itd. sad w ostatniej wlasnie byly to zatoki...
  • rulsanka 02.12.18, 16:55
    Bez przesady z tym nasivinem, nie strasz. Stosowany ulotkowo ksylometazolin w wersji dla dorosłych nie ma prawa w żaden sposób zaszkodzić. To jest środek stosowany miejscowo i jeśli nie przedawkujesz lub nie wypijesz całej buteleczki to nie będziesz miała objawów ogólnych. Ani ty, ani płód.
    Natomiast zaszkodzić mogą powikłania zatkanego nosa, czyli właśnie zapalenie zatok. Bo antybiotyk nie załatwia sprawy. Zabija bakterie, ale stan zapalny pozostaje. Dlatego trzeba brać sterydy itp. Jeśli zapalenie się już pojawi, to często wchodzi się w stan przewlekły. Najpewniejszy sposób zapobiegania to dbanie o drożność nosa.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 02.12.18, 20:06
    Wybacz, ale w tej kwestii wole jednak sluchac lekarza, ktory wyraznie zaznaczyl, ze Nasivin dla doroslych jest niewskazany, zreszta nawet na ulotce jest napisane, zeby nie podawac w ciazy. Ten srodek wplywa na naczynia krwionosne, wiec nie mozna powiedziec, ze dziala wylacznie miejscowo. wbrew pozorom wiele lekow bez recepty jest w ciazy niewskazanych, w tym tabletki na gardlo do ssania czy srodki typu Gripex. Natomiast opanowanie infekcji jest zdecydowanie sprawa priorytetowa, pytanie jakie jest zrodlo infekcji -przy bakteriach czesto pomaga juz sam antybiotyk, u mnie „puszcza“ w ciagu 24h. Sterydy bralam ma zapalenie krtani, bo kaszel powodowal skurcze.
  • rulsanka 02.12.18, 22:38
    "Ten srodek wplywa na naczynia krwionosne, wiec nie mozna powiedziec, ze dziala wylacznie miejscowo. "

    Działa miejscowo, ponieważ 2 krople to zbyt niewielka ilość, by wywołać działanie ogólnoustrojowe. Za małe stężenie substancji czynnej, po prostu homeopatia. Stężenie powodujące efekt obkurczający naczynia osiągane jest jedynie w miejscu podania.

    " zreszta nawet na ulotce jest napisane, zeby nie podawac w ciazy"

    Na ulotce praktycznie każdego leku tak jest.

    "Wybacz, ale w tej kwestii wole jednak sluchac lekarza, ktory wyraznie zaznaczyl, ze Nasivin dla doroslych jest niewskazany"

    Lekarze mówią takie rzeczy, bo łatwiej jest im zakazać brania jakiegoś leku niż nie zakazać. Na tej zasadzie np. zabraniają kobietom karmiącym brania leków, które są w kategorii L2 (bezpieczne w czasie laktacji).

    "Natomiast opanowanie infekcji jest zdecydowanie sprawa priorytetowa, pytanie jakie jest zrodlo infekcji -przy bakteriach czesto pomaga juz sam antybiotyk, u mnie „puszcza“ w ciagu 24h. "

    Ja nie twierdzę, że antybiotyki są zbędne lub że nie działają. Twierdzę, że nie leczą zapalenia, a jedynie zabijają bakterie. Stan zapalny może utrzymywać się długo po wybiciu bakterii i powodować rozrost śluzówki, jej przekrwienie i podatność na kolejne infekcje.

    Co do nasivinu, to ja w ciąży używałam tego leku (lub podobnego), w małych ilościach, ale używałam, bo bez niego bym się udusiła. Nic złego się nie działo jeśli chodzi o ciążę.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 02.12.18, 22:56
    Kazdy robi jak uwaza - ja w ciazy konsultowalam sie z lekarzem, nie z forum. Akurat moj lekarz daleki jest od panikarstwa i unikania leczenia w ciazy, ale w kazdym przypadku staral sie dobierac najnizsza skuteczna dawke preparatu i akurat przy kroplach jest taka mozliwosc. Jezeli leczenie jest niezbedne, to nie ma dyskusji, ale w ciazy lepiej jednak ostroznie podchodzic do farmaceutykow.
  • indjanek 03.12.18, 13:35
    Ja się zastanawiam jak dawka niemowlęca kropel miałaby pomóc dorosłej osobie.. zgadzam się, najniższa SKUTECZNA dawka.
    Co do nasivinu - już Rulsanka napisała, działa miejscowo, podobnie przecież jak dozwolone w ciąży sterydy. Moim zdaniem lek działający miejscowo jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż antybiotyk, zwłaszcza w ciąży. Chyba, że skrajne sytuacje, pewność, że infekcja jest bakteryjna, wysoka gorączka, crp , nagłe pogorszenie itd. Jednak większość infekcji to wirusówki..

    Oczywiście o wszystkim decyduje zaufany lekarz, nie forum. Jednak wolę znać różne opcje - dzięki temu jak trafię do konowała to nie będę mu ślepo wierzyć. A niestety dla wielu lekarzy kobieta ciężarna to wyjście zerojedynkowe - antybiotyk albo homeopatia..

  • indjanek 03.12.18, 14:37
    A zapalenie zatok to w ogóle ciężka sprawa. Przez 4 dni totalnie nie mogłam oddychać, nos jakby spuchnięty od wewnątrz, obolała cała twarz, stan podgorączkowy, ból głowy.. wzięłam ten nasivin i mogłam normalnie oddychać. Niestety kolejne dawki już nie podziałały.
    W ogóle nie działało nic - inhalacje, płukanie zatok.. jakby tam gipsu nalali..

    Dzisiaj lekarz stwierdziła, że nie da jeszcze antybiotyku. To 5 dzień infekcji, minimalnie zaczęło się oddtykać. Mam brać sinulan forte i sulfarinol. Po tych kroplach ulga ogromna, zobaczymy na jak długo. To co widzę na chusteczce to jakaś masakra, ale cieszę się, że wreszcie wylatuje.
  • rulsanka 03.12.18, 17:32
    Ojej, współczuję. Też borykałam się z zatokami w okresie, kiedy dzieci były w żłobku i na początku przedszkola. Im nic nie było, ale mam wrażenie, że przynosili stamtąd paskudne mikroby. U mnie przełom w leczeniu zatok nastąpił, gdy zrezygnowałam z mleka. Nigdy nie miałam objawów uczulenia, a jednak okazało się, że to była główna przyczyna.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 06.12.18, 09:04
    Rulsanko, zrezygnowałaś całkowicie z mleka i jego przetworów też? Masło? Kawa z mlekiem.. jak żyć bez tego? wink

    Czy lekarze rodzinni też powinni się znać na sterydach donosowych, czy trzeba do laryngologa iść? Mam wrażenie, że trafiam na takich co nie wiedzą o ich istnieniu..
  • eowen 06.12.18, 10:19
    Z doświadczenia wiem, że nie bardzo. Tzn. jak wyliczam, jakie leki mi wypisał laryngolog, to wtedy kiwają głową, ale z sami z siebie nigdy ich nie zaproponowali.
  • ashraf 06.12.18, 18:42
    Laryngolog - powinnas przejsc badanie laryngologiczne, endoskopie i ew. tomografie zatok, ale to juz po kuracji sterydowej (spray) -2-3 mies. Wtedy wyjda przewlekle zmiany. U mnie sterydy pomogly na kilka lat, az do drugiej ciazy i teraz tez laryngolog na to liczy. Diety nie zmienialam, nie stosuje diet eliminacyjnych, ale jesli komus pomaga odstawienie nabialu to cos jest na rzeczy - moze nietolerancja laktozy? Moze sie pojawic w dowolnym momencie zycia. Mojej kolezance pomoglo odstawienie glutenu i w testach wyszla nietolerancja...
  • indjanek 07.12.18, 00:25
    Dziękismile
    Miałaś tomografię i enoskopię zatok?
  • ashraf 07.12.18, 18:56
    Tak, badanie i endoskopie na poczatku, tomo po kuracji sterydowej - inaczej trudno odroznic stan przewlekly od ostrego. Z leczenia jestem bardzo zadowolona, bo jednak kilka lat obylo sie bez zapalenia zatok. No ale wiadomo - ciaza oslabia odpornosc. Wraz z zapaleniem zatok mialam jeszcze gastritis, to dopiero byla atrakcja...
  • indjanek 07.12.18, 22:44
    Ale endoskopia to zabieg operacyjny, pod narkozą, tak wyczytałam. Na pewno o to chodzi? Czy poprostu włożenie kamerki do nosa?
  • ashraf 07.12.18, 23:50
    Ja mialam tylko ta mniej inwazyjna, w znieczuleniu miejscowym. Operacyjna robi sie juz po tomografii z konkretnych wskazan.
  • indjanek 09.12.18, 10:05
    Abstrahując od waszej dyskusji.

    26 tydzień ciąży. 11 dzień ostrej dzień infekcji, ostatnie 6 dni stosowałam krople sulfarinol, które odtykały nos i pomagały oczyścić go z gęstej, żółtozielonej wydzieliny. Stan podgorączkowy minął po około 3 dniach. Raz dziennie sinulan forte (ziołowy, niby ma rozrzedzać wydzielinę). Na ulotce pisze, że sulfarinol mogę brać 3-5 dni, podobno uzależnia, widzę też, że efekt jest coraz krótszy.

    Wydzielina gęsta, żółta nadal jest- szczególnie rano, w dzień jakby mniej, ale nos nadal zatyka się mocno. Noc jakoś przesypiam (jedna dziurka się odtyka w nocy). Płukanie zatok daje super efekt ale po użyciu kropli, które nie wiem, czy mogę jeszcze brać.

    Pytanie, czy to normalny przebieg wirusowego zapalenia i musze się jeszcze pomęczyć, czy warto iść zrobić crp i do rodzinnego po ewentualny antybiotyk, czy poczekać do środy do wizyty u laryngologa i steryd poprosić (o ile sam nie zapisze). Czy domowy test crp z apteki ma sens w ciąży czy jest za mało precyzyjny.
  • ela.dzi 09.12.18, 12:19
    Ma sens, ale prawdopodobnie nie znajdziesz testu od ręki w aptece. Ja bym poszła w poniedziałek i zbadała krew.
  • ashraf 09.12.18, 13:45
    Zarowno moj ginekolog jak i lekarz rodzinny zawsze powtarzali, ze infekcje w ciazy traktuje sie z podwojna ostroznoscia. Ja na pewno poszlabyn do lekarza, przebadala krew, najlepiej jakby od razu obejrzal cie laryngolog, rtg niestety robic nie wolno (tzn. wolno, ale to zbedne w przypadku niepowiklanego zapalenia zatok). Jak to wirus, to mozesz dostac sterydy, jest duzo dopuszczalnych w ciazy, szczegonie na tym jej etapie. Jesli bakteria, to musisz wziac antybiotyk. Skoro infekcja trwa drugi tydzien, to nie ma co czekac i meczyc sie.
  • rulsanka 09.12.18, 17:00
    Warto do laryngologa. Krew również. Nie samo crp, ale i rozmaz. Crp przy zatokach może być całkiem małe.
    Co do sulfarinolu, to zdecydowanie bezpieczniejszy byłby jednak nasivin. Sulfarinol jest zakazany u dzieci do lat 12, a nasivin biorą już noworodki. Ja bym proponowała ksylometazolin dla dzieci w kroplach, nie sprayu. To są naprawdę malutkie dawki, wystarczy 1 kropelka. Sama takiego używam, pomimo, że jestem dorosła. Działa.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 10.12.18, 17:16
    Na mnie nasivin nie podziałał w ogóle więc odstawiłam. Sulfarinol też odstawiłam.

    Zostawiłam tylko płukanie zatok.

    CRP mam 52. Podobno w ciąży i tak jest zawsze podwyższone? Ale o ile?

    Co do reszty morfologii to nie wiem które wskaźniki są tu istotne?
  • eowen 10.12.18, 18:07
    Ja robiłam CRP po pobycie z córką w szpitalu - miałam 5,5 i to podobno było w normie dla kobiet w ciąży. Twoje wydaje mi się za duże.
  • ela.dzi 10.12.18, 18:56
    Jaka jest jednostka ?
  • indjanek 10.12.18, 19:18
    Jak mi sie uda zarejestrowac to chyba jutro od razu do internisty, nie wiem czy moge czekac z tym do srody do 16 na laryngologa?

    CRP 52 mg/l norma <5.0

    Wyczytałam w necie że do 40 są wirusy, do 200 bakterie, przy czym 200 to już ciężkie np poparzenia itp.
  • ela.dzi 10.12.18, 20:48
    Samo CRP wskazywałoby na infekcję wirusową lub początek bakteryjnej. Powyżej 80-100 byłoby więcej przesłanek za bakterią, ale i tak lekarz musi popatrzeć na całokształt badań krwi, bo różne infekcje mają różną charakterystykę. Jak to mój znajomy mówi : 'nie leczymy wyników tylko pacjenta'.
  • rulsanka 11.12.18, 09:46
    Crp jest bardzo duże. W morfologii infekcyjnie zmieniają się leukocyty, płytki, stosunek neutrofili do limfocytów, zwiększają się monocyty. Osobiście uważam, że crp + ciąża + infekcja przeciągająca się ponad tydzień = antybiotyk. I nie ma co tu zwlekać.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 11.12.18, 13:41
    Limficyty nam obniżone mocniej niż zwykle (zawsze mam trochę poniżej dolnej granicy).

    Limfocyty 0.85 G/l (1.5-4.5)
    %neutrocytów 75.4 % (37.0-75.0) - czyli nieznacznie przekroczone

    IG (niedojrzałe granulocyty) 0.06 G/l (<0.04)
    %IG 1% (<0.6)

    MPV 8.7 fl (9.4 - 12.6)


    Pozostale wyniki są w normie, oprócz tych związanych z anemią, tam malutkie odchyły się zaczynają, pewnie muszę zacząć jeść więcej mięcha i jaj wink

    Jednak jutro internista rano, ewentualnie po poludniu laryngolog.
  • indjanek 11.12.18, 13:46
    Podobno infekcje zatok mogą się ciagnąć, więc w ciąży tym bardziej. Dodatkowo ja mam słabą odporność, limfocyty zawsze troszkę poniżej dolnej granicy.

    W jaki sposób taka infekcja zatok może być niebezpieczna dla dziecka? Chodzi o przedłużające się moje osłabienie, czy infekcja może się rozszerzyć na macicę czy jak?
  • eowen 11.12.18, 14:25
    Każda infekcja bakteryjna w ciąży mocno zagraża dziecko, powikłania mogą być różne, do mniej do bardziej poważnych. Antybiotyk w taki przypadku jest wskazany.
  • ashraf 11.12.18, 20:18
    Po pierwsze to infekcja blisko mozgu. Po drugie bakterie roznosza sie w krwiobiegu i moga doprowadzic do bardzo ciezkich powiklan u dziecka, zakazenia wewnatrzmacicznego, porodu przedwczesnego itd. Dlatego kazda infekcje bakteryjna w ciazy nalezy skutecznie leczyc i nie zwlekac.
  • rulsanka 11.12.18, 16:29
    Jeżeli neutrofile są powyżej normy a limfocyty poniżej, to dobry wskaźnik infekcji bakteryjnej. Do tego crp. Ja z powodu zatok otarłam się o zapalenie mózgu. Nos miałam drożny, a w zatokach katastrofa. Nie miałam gorączki, natomiast czułam się bardzo osłabiona.
    Kilku laryngologów widząc moją tomografię mówiło, że był stan krytyczny.
    Zatoki są blisko mózgu, nerwu wzrokowego. Naprawdę nie warto czekać. Im dłużej czekasz tym większe ryzyko, że stan zapalny się utrwali i będzie przewlekły. A to się leczy miesiącami, nawet latami. Antybiotyk + steryd i powinnaś mieć spokój.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 11.12.18, 17:16
    Dzięki Rulsanko. Jutro rano mam wizytę, dziś się nie udało.

    A jak długo męczyłaś się z tymi zatokami, ze doszło aż do tak ciężkiego stanu, zanim trafiłaś na porzadne, skuteczne leczenie?
  • rulsanka 11.12.18, 20:18
    U mnie było tak, że nie chorowałam w ogóle na zatoki do momentu, gdy starszak miał 2 lata. Nigdy. A potem jak zachorowałam, to właśnie zostało niedoleczone. Brałam jakieś sterydy, ciągle coś mi się lało po tylnej ścianie gardła. Co jakiś czas antybiotyk. Trwało to chyba z rok, były chwile lepsze i gorsze, ale ciągle nawracało. Potem zaczęłam się bardzo źle czuć. Byłam bardzo słaba, miałam tętno 100, a nie miałam siły na nic. Poczułam, że MUSZĘ natychmiast dostać antybiotyk. Wcisnęłam się na trzeciego do gabinetu i po prostu tego zażądałam. Lekarz przepisał. Wykupiłam i od razu wzięłam.
    Następnego dnia miałam robioną tomografię i wyszło, że wg. bardzo dobrego specjalisty od zatok był to stan 20/22 czyli w zasadzie najgorszy z możliwych. Cudem uniknęłam powikłań. Prawdopodobnie uratował mnie antybiotyk, bo rzeczywiście po kilku godzinach poczułam, że działa.
    Kilku laryngologów mnie wysyłało na operację, ale ja szukałam innych rozwiązań. Długo brałam sterydy, zapalenia ciągle nawracały, ale już nie tak poważne. Aż wreszcie przestałam pić mleko i mam spokój, od kilku lat.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 12.12.18, 09:49
    Mam antybiotyk (duomox) i steryd (budherin).

    Doktor powiedziała, że wyniki wskazują na łagodną infekcję bakteryjną lub wirusa, ale że katar jest wciąż gęsty i zielony i spływa już po gardle, a ja w ciąży, to nie warto się męczyć. W takim tempie bez antybiotyku może za 2 - 3 tyg by mi przeszło.
    Więc biorę i czekam na efekty..
  • rulsanka 12.12.18, 22:58
    Duomox jest słabym antybiotykiem, to znaczy wiele szczepów jest na niego opornych. Powinnaś najpóźniej jutro poczuć się wyraźnie lepiej. Jeżeli to nie nastąpi, to znaczy, że warto rozważyć zmianę leku na mocniejszy (augmentin).

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • rulsanka 12.12.18, 23:01
    A, budherin jest również słaby, w ogóle budesonid. Ja po nim w zasadzie nie widziałam efektu. Dużo skuteczniejsze są preparaty z flutykazonem. Jakaś starsza lekarka?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • indjanek 13.12.18, 09:32
    Lekarz ok 60 lat. Miała chyba w ogóle wątpliwość czy podać antybiotyk, bo na podstawie badań uznała, że infekcja nie jest aż tak silna. Powiedziała, że efekt powinien być po 2-3 dniach. Co do buderinu, to powiedziała, że to może najstarszy steryd ale też dobry i nie zaszkodzi w ciąży, zapisała go na moją prośbę, sama z siebie na odetkanie mówiła o nasivinie.

    Dziś rano, po dobie stosowania czuję się trochę lepiej, zobaczymy dalej.
  • eowen 13.12.18, 12:11
    A dała Ci skierowanie na ponowną morfologię z rozmazem i CRP?
    Powinnaś po 2 dniach zbadać, czy antybiotyk zadziałał.
  • indjanek 13.12.18, 14:38
    Nie dała. A jak dużo muszą się poprawić wyniki, żeby było wiadomo, że jest poprawa? Jutro idę na badanie obciążenia glukozą i toxoplazmoze, to mogę to prywatnie zrobić. Tylko, pytanie czy tyle pobrań krwi nie obciąży mnie za bardzo. Ogólnie czuję się lepiej, mam jakby więcej siły i samopoczucie lepsze.

    A Ty Eowen, jaki antybiotyk dostawałaś na zatoki?
  • eowen 13.12.18, 16:46
    Mnie chory nie łapią, za to córka właśnie skończyła 8 antybiotyk w ciągu roku. Non stop jakaś infekcja bakteryjna, głównie zapalenie ucha, ale i płuc mamy na liście, stąd doświadczenie wink
    Po 2 dniach i średnim crp powinnaś mieć co najmniej o połowę mniejszą. U nas tydzień temu crp ze 160 spadło do 35 po augmetinie. Jeśli i tak idziesz na morfologię, to żaden problem dorobić crp.

    Ja przy obciążeniu glukozy oddałam łącznie 5 fiolek krwi, bo mi się badań uzbierało. Do badania krwi oddajesz niewiele, nie powinno być problemu, gorzej organizm znosi właśnie glukozę.
  • indjanek 13.12.18, 18:20
    Morfologii nie mam na razie robić. Tylko cukier i toxo. Tylko, że ja crp miałam 52 w poniedziałek, antybiotyk biorę od środy rano, crp spadnie pewnie tak czy inaczej, bo skoro czuję się lepiej, to przez 4 dni musi spaść, wynik może niewiele powiedzieć. To moja pierwsza silniejsza infekcja od dawna, ostatni antybiotyk brałam 4 lata temu, też w ciąży, na anginę.
  • rulsanka 07.12.18, 09:03
    Nietolerancja laktozy nie jest alergią. Objawia się tylko biegunką/wzdęciami i nie ma efektu ogólnoustrojowego. Alergia jest na białka.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 07.12.18, 18:53
    A kto pisal, ze to alergia? Mam syna z nietolerancja fruktozy, choc przy laktozie to i tak nic takiego, trudno byloby mu zrezygnowac z serow czy jogurtow. Na szczescie z tolerancja laktozy wszystko ok.
  • rulsanka 07.12.18, 21:29
    Po prostu nietolerancja laktozy nie ma wpływu na zatoki ani w ogóle na infekcje typu przeziębieniowego.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 07.12.18, 23:52
    Niezdignozowane nietolerancje pokarmowe moga miec duzy wplyw na wystepowanie innych infekcji, bo przy ciaglym podraznieniu jelit oslabia sie odpornosc organizmu.
  • rulsanka 08.12.18, 17:16
    Bardzo naciągane. Trzeba by mieć naprawdę dużą nietolerancję, ciągłe biegunki, żeby to miało znaczący wpływ.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 08.12.18, 21:54
    No to ciesz sie, ze nie widzialas skutkow powaznej nietolerancji pokarmowej.
  • rulsanka 09.12.18, 00:28
    Widziałam skutki zapaleń jelit i zapewniam cię, że objawy ze strony zatok nie należą do typowych. Dodatkowo należy zaznaczyć, że nietolerancja pokarmowa nie wyklucza współistniejącej alergii. Naprawdę bez sensu się upierasz. To tak, jakbyśmy przy każdym rozwolnieniu automatycznie mieli katar, bo przecież jelita chore to i katar w pakiecie.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 09.12.18, 00:42
    O czym ty w ogole piszesz? Wplyw nieleczonych nietolerancji pokarmowych na odpornosc jest faktem. U mnie zapalenie zatok ma zupelnie inne podloze i lecze je w sposob konwencjonalny, a nie dieta, wiec nie wiem przy czym niby mam sie upierac?
  • rulsanka 11.12.18, 09:51
    Fakt jest taki, że poważną nietolerancję pokarmową trudno przegapić. Ma się biegunki, wzdęcia, krew w stolcu. Jeśli ktoś takich objawów nie ma, to nie doszukujemy się nietolerancji laktozy, tylko jeśli już, to podejrzewamy alergię na BIAŁKA mleka.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • rulsanka 07.12.18, 11:04
    Na jakiś czas zrezygnowałam ze wszystkiego. Teraz jem trochę nabiału, ale nie piję mleka. Mój nos mógłby być lepszy, ale przynajmniej nie choruję na zatoki, a infekcje trwają kilka dni, a nie kilka miesięcy. I są raz w sezonie.
    Co do sterydów, to ja mówię, że potrzebuję to i to, i wtedy internista przepisuje.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 03.12.18, 18:00
    Mnie pomogla - ale jak kto woli. I to nie jest alternatywa dla antybiotyku, antybiotyk wydaje sie z konkretnych wskazan, zawsze majac na uwadze stan matki i ew. zagrozenie dla plodu - zarowno leczenia, jak i jego zaniechania. Nieleczone infekcje bakteryjne sa dla plodu bardzo grozne, wiec w wiekszosci przypadkow decyzja jest jednoznaczna.
  • rulsanka 03.12.18, 22:44
    Czy ktoś tu sugeruje nieleczenie infekcji bakteryjnych? Raczej mówimy o zapobieganiu nadkażeniom bakteryjnym, a podstawą jest dbanie o drożność nosa.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ashraf 03.12.18, 23:26
    To bylo w odpowiedzi do stwierdzenia, ze lepsze sa krople niz antybiotyk.
  • indjanek 04.12.18, 11:40
    Chyba nikt nie mówi, że krople są zamiast antybiotyku.

    Dla mnie antybiotyk wtedy gdy wszystko inne zawiedzie.
  • eowen 01.12.18, 17:22
    A na zatoki w poprzedniej ciąży poradziłam sobie domowym sposobem. Bardzo ciepły napar z imbirem i innymi rozgrzewającymi ziołami nakładam na wacik u przykładałam w okolicy oczu. Pomogło. Tylko trzeba uważać, by się nie poparzyć, bo tylko gorący okład zadziała.
  • eemcia82 27.09.18, 10:07
    Ja poszłabym już do lekarza - za długo to trwa - może coś odkładać się na płucach albo oskrzelach ... lepiej iść, aby lekarz osłuchał dziecko. Wątpię, żeby na taki katar dziecko dostało antybiotyk - to może być też jakaś alergia i niepotrzebnie męczy się dziecko - lepiej iść do specjalisty.
  • juuuu7 27.09.18, 11:08
    Ja bym juz poszla do lekarza bo za dlugo to trwa-zwlaszcza utrzymujacy sie stan podgoraczkowy.
  • vinca 27.09.18, 20:22
    Słuchaj rulsanki i eli.dzi - dziewczyny wiedzą o czym pisząsmile
  • gvalchca 28.09.18, 07:08
    Po pierwsze i najważniejsze: znajdź lekarza, któremu ufasz. Ja wybrałam pediatrę, która przepisuje antybiotyk tylko wtedy, gdy jest konieczny i rozmawia ze mną. Szaleństwo, wiem wink
    Co do kataru: ja zazwyczaj po tygodniu infekcji "dla przyzwoitości" idę do przychodni na osłuchanie. Chyba, że widzę poprawę, wtedy nie idę. Z tym, że przychodnię mamy małą i raczej pustą - jeśli bym miała czekać godzinę wśród chorych dzieci, to raczej bym nie szła.
    Co do puszczania do przedszkola z katarem, ja to uzależniam nie tyle od choroby, ale tego, jak dziecko sobie z tym radzi. Jeśli wydmuchuje nos i ma normalny humor - idzie. Jeśli nie radzi sobie z katarem albo bardzo chce zostać (a ja mam taką możliwość) - zostaje na 1-3 dni w domu (najczęściej "przyklejone" do weekendu, więc jest to 3-5 dni). Były takie infekcje, gdzie ten "piątek w domu" przynosił dużą poprawę.
  • camel_3d 28.09.18, 10:57
    no nie zartuj...

    moje dzeicko chodzilo z katarem do przedzskola.. tylko i wylacznie kiedy temp byla pow 38 lub w okolicach..np 37.9 przedszkole kazalo zabrac dziecko do domu. Z 37 dzieci normalnie chodzily.

    Matki w PL maja jakies swira na punkcie tego kataru... jak zaczyna ciec z nosa to od razu do lekarza i antybiotyk. Nie daj sie zawriowac, bo przy takim podejciu dziecko spedzi polowe roku w domu.. Jak mu leci z nosa to niech leci. Jak nie ma temperatury to niech chodzi do przedszkola normalnie.

  • rulsanka 28.09.18, 19:32
    37 to nikt w ogóle nie mierzy, nawet w Polsce. A jeśli dziecko źle się czuje, pokłada się, to raczej nikt o zdrowych zmysłach nie pośle go do przedszkola, nawet jeśli gorączki nie ma.
    U nas w tej zacofanej Polsce też dzieci chodzą z katarem do przedszkola i uważam to za słuszne. Wyznaję jednak zasadę, że dziecko do przedszkola ma iść z nosem drożnym, oczyszczonym tak, żeby mu nie ciekło non stop lub nie oddychało jak karp wigilijny. Chodzi o komfort dziecka i zasady higieny.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • schiraz 29.09.18, 23:03
    Zgadzam się, a nawet podpisaliśmy, jako rodzice, aneks mówiący o tym w jakim stanie przyprowadzamy dziecko do przedszkola. Generalnie rzecz biorąc z cieknącym glutem, nawet alergicznym, nie przyprowadzamy bo raz, że dla dziecka to żadna przyjemność siedzieć i smarkać co chwilę gdy dzieci wypełniają karty pracy, maja rytmikę, w-f, lekcje języka obcego i tak dalej a dwa, że mało który trzylatek ogarnia się w kwestii smarkania od a do z i niefajnie wyglądają zabawki z ciągnącym się glutem w nie wtartym. Wspólnie z rodzicami uznaliśmy, że dziecko nadaje się do przedszkola gdy ma dobre samopoczucie, brak gorączki i innych objawów typu wysypka i kaszel oraz potrafi ogarnąć katar na tyle żeby nie wymagać przy tym pomocy do wysmarkania. I działa jak złoto, prawie cała grupa chodzi od początku września.
  • indjanek 29.09.18, 14:09
    Wydaje mi się, że poprawa jest, samopoczucie na pewno lepsze, bo młody nudzić się zaczyna w domu i domaga się częstszych spacerów.
    Kaszle tylko jak mu się dużo w nosie nazbiera. Gorączki nie ma na pewno.

    Dziwię się tylko, że to tak długo się ciągnie kiedyś szybciej zwalczał infekcje. Pewnie to efekt przedszkola i stresu..
  • ela.dzi 29.09.18, 16:10
    Pierwsze placówkowe infekcje są najgorsze. Mój mąż przechorował ze starszym jego początki w żłobku, wcześniej nie pamiętam, żeby kiedykolwiek coś mu się działo.
  • ela.dzi 29.09.18, 16:17
    A z innej beczki,o tej porze roku zaczynam suplementację witaminy D u dzieci dawką 800 j.m. Mi bardzo pomogła, gdy czułam się osłabiona. Starszak miał wartość na pograniczu, nic z zewnątrz na to nie wskazywało i teraz już nawet nie badam poziomu.
  • indjanek 29.09.18, 18:43
    800 - ile to jest kropli vigantolu?
  • ela.dzi 29.09.18, 21:43
    1 kropla to 500, dałabym 2. www.aptekagemini.pl/vigantol-20-000iu-krople-doustne-10ml.html
  • aga.aga22 29.09.18, 23:35
    Korzystajac z okazji, zapytam o dawke witaminy D w tranie. Daje synkowi tran mollers, pol lyzeczki, tj 2,5 ml, tj 2,5 mikrograma co daje po przeliczeniu 200 jednostek . I zglupialam bo podobno dla okolo 3 latka norma to 2000 jednostek. Dostaje jeszcze olej lniany, ale np jajek jesc nie moze. No I myslalam ze suplementacja jest wystarczajaca a okazuje sie ze na pewno nie.
  • ela.dzi 30.09.18, 00:01
    200 to mniej niż dla niemowlaka (400). Też dawałam ten tran, ale potem dołożyłam jeszcze witaminę D3, bo starszemu wyszła wartość na pograniczu (dodałam co najmniej 600). 2000 to ja biorę, myślę, że dziecku wystarczy 600, 800, a max 1000.
  • aga.aga22 30.09.18, 00:21
    Dzieki. Mysle ze doloze krople dziennie vigantolu do tranu na razie. Wyjdzie jakies 700 jdn lacznie, precyzyjnie odmierzajac.
  • eowen 30.09.18, 01:52
    Ja daję swojej 1000, ale przy kolejnej morfologii zbadam jej poziom witaminy D.

    Sobie też ostatnio zbadałam ( zalecenia lekarza) i byłam w dużym szoku. Cały rok (poza ostatnimi miesiącami) jeździłam do pracy na rowerze, dużo czasu spędzam na dworze, a i tak wyszedł mi mocny niedobór. Dostałam zalecenia, by przyjmować 3000j.
  • indjanek 30.09.18, 09:22
    Podobno Wit D na skórze syntezuje się 24h, czyli po opalaniu należałoby się nie myć wieczorem..
  • marisol25 13.10.18, 08:29
    Ja tez chcialam uniknac antybiotyku-katar i podgoraczkowy leczylam lipomalem inhalacjami sola fizjologiczna do nosa.w efekcie jedno ucho zaropiale ,z plynem,drugie czerwone plus zapalenie zatok.antybiotyk na 7 dni,plus stwierdzenie doktor ze jeszcze chwila a doszloby do perforacji i uszkodzenia blony.dziecko czulo sie dobrze ,nie plakalo nie pokladalo sie.nic oprocz kataru i podgoraczkowego.aha-majac 5.5 roku wziwla w zyciu antybiotyk trzy razy.takze tego...
  • indjanek 13.10.18, 12:08
    U nas obyło się bez powikłań i lekarza na szczęście.
  • eowen 13.10.18, 13:07
    Tak widzę po naszych doświadczeniach, że warto słuchać intuicji. Moja ostatnio znów miała całodniową gorączkę, następnego dnia lekarz oprócz czerwonego gardła (u niej norma) niczego się nie doszukał i stwierdził wirusa. Tylko na moją prośbę zrobiono crp - ponad 60 i od razu antybiotyk. Ale ostatnio tak przechodziliśmy właśnie infekcję przez kilka dni, bo przecież, gdy okazało się, że ma crp 250 i znów trafiliśmy do szpitala.

    Tylko właśnie już znam moje dziecko - u niej każda gorączka min. całodniowa kończy się zakażeniem bakteryjnym. Wirusy zwalcza w ciągu pół dnia, a katar ma przewlekły.
  • indjanek 13.10.18, 17:38
    Ale crp powyżej 60 to może być jeszcze wirus.
  • rulsanka 13.10.18, 18:00
    Zależy u kogo i w jakich okolicznościach. Dlatego samo crp nie jest zbyt miarodajne, ocenia się je w połączeniu z rozmazem krwinek białych, ilością leukocytów i płytek. U nas w rodzinie raczej nie mamy wysokiego crp nawet przy poważnych infekcjach bakteryjnych. A są osoby, które przy byle gorączce wirusowej od razu mają wysokie crp.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • eowen 13.10.18, 20:23
    Norma na wirusy jest do 40.
  • juuuu7 13.10.18, 22:31
    U malego dziecka to juz raczej wskazanie do antybiotyku jest.
  • rulsanka 13.10.18, 18:04
    A nie jest to przypadkiem zespół gorączek nawrotowych? Wtedy crp jest duże, innych objawów brak, tylko gorączka wysoka i trudna do zbicia... Bada się wtedy pct (prokalcytonina), powinna być niska. Przy bakterii pct jest wysokie. Lekarze często się mylą przy zespole gorączek nawrotowych, bo crp bywa trzycyfrowe, a dziecku tak naprawdę nic nie jest. Gardło czerwone może być, to też typowe.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • eowen 13.10.18, 20:22
    Ostatnio miała masywne zapalenie płuc, które wyszło dopiero na RTG. I też morfologia od tamtego zapalenua cały czas średnia (minęły 3 tygodnie). Wcześniej same zapalenie uszu i anginy. Ale w przyszłym tygodniu idę z nią do poradni badania odporności, powinni zrobić kompleksowe badania.
  • ela.dzi 13.10.18, 22:23
    Może być tak jak u nas - mimo tego, że antybiotyki były dobierane dobrze do zapalenia ucha, to starszy miał predyspozycje anatomiczne do chronicznego 'chowania się' kataru w uszach i w związku z tym nigdy nie mógł się doleczyć, bo zawsze coś mu zostawało. Dopiero drenaż pomógł i dosłownie jak ręką odjął.
  • juuuu7 13.10.18, 22:32
    Dlaczego tak duzo choruje? Warto sie zastanowic, dobrze ze bedziesz to badac.
  • eowen 13.10.18, 22:59
    U nas wcześniejsze infekcje były najpewniej od migdała, ten miała mieć wycięty we wrześniu, ale z powodu zapalenia płuc nam przesunięto 2 razy termin. Kolejny miał być za tydzień - już wiem, że znów go przesuwamy.

    Natomiast antybiotyki działają, i te przy zapaleniu płuc (przy wypisie 13), i te teraz (po 2 dniach spadło do 14). Natomiast coś na pewno się dzieje, bo zmieniła się dynamika jej chorób.
  • eowen 04.12.18, 19:37
    Ech, ja się dopiszę. Moja miesiąc po wycięciu migdałka, oczywiście katar pierwszego dnia od powrotu do przedszkola. W sobotę spadek samopoczucia i stan podgorączkowy, w niedzielę 1 gorączka i w nocy płacz, że bolą uszy. Od tego czasu ibufen co 8 godzin, licząc, że jednak wirusowe zapalenie ucha. Dziś laryngolog - w uszach wysięk, ale brak stanu zapalnego, lekko czerwone gardło, brak kataru i kaszlu, dziecko żywe i radosne (ale na lekach). Morfologia z rozmazem i znów CRP ponad 160 - dostałam na wszelki wypadek receptę na antybiotyk, dobrze, że ma szerokie spectrum, bo nie jestem przekonana, że to zapalenie uszu. A mała zaczęła płakać,, że nie chce pobrania gdy tylko zobaczyła, że skręcamy w miejsce, gdzie zawsze robimy badania. A było tak pięknie sad
  • ela.dzi 06.12.18, 10:57
    Współczuję sad Po zabiegu dosłownie zapomnieliśmy co to katar i choroby u obu chłopców.
  • aga.aga22 08.12.18, 17:56
    Cześć, ja też się dołączę. Synek od małego, jak miał jakieś infekcje to właśnie nosowo - kataralne, zawsze bez antybiotyku, wirusowe, pomagały inhalacje, sterimar, katarek, no i czas. Teraz ma 3 lata i od miesiąca w zasadzie taki sam katar, przerwany jelitówką, tydzień nie chodził przez to do przedszkola. Ktatar jest bardziej wodnisty, jak się odciąga to zdarzy się gęstszy, ale nos jest drożny, uszy raczej czyste, bez gorączki (oprócz stanu podgorączkowego parę dni temu). Dziś byliśmy u laryngologa, któr właśnie taki stan potwierdziła, ale stwierdziła po tym co opisuję, ostre zapalenie zatok, i dała antybiotyk (augumentin), steryd (nasonex, o samo co pronasal), pectodrill, inhalacje. Antybiotyku nie wykupiłam i nie wiem czy dobrze zrobiłam. Syn nigdy nie przeszedł dłuższej kuracji stredyowej , ale faktycznie ciągle mu ten katar spływa, odrywa się, a on nie umie tego odkrztusić, jak miał jelitówkę to taki odrywający się kaszel potęgował wymioty (dodatkowo wcześniej dostał mucofluid który mu mocno zwiększył kaszel bo wydzielina była rzadsza - i ok). Właśnie tydzień temu (kiedy to stan moim zdaniem nie był gorsz od tego dziś), pediatra dała tylko mucoffluid, nawet mówiąc że na steryd za wcześnie, co dopiero na antybiotyk. Dodatkowo synek jest blady, mam wrażenie że może za mało żelaza ma, ale na razie nie podaję poza tranem i probiotykiem żadnych suplementów. Czy ktoś ma doświadczenie z dłuzszym stosowaniem pronasalu/nasonexu?
    Dziękuję
  • ela.dzi 08.12.18, 18:42
    Moje dzieci dostawały bardzo długo Nasonex i działał tylko w momencie, gdy migdał nie był przerośnięty i uszy nie były zawalone wydzieliną. Nie zauważyłam skutków ubocznych.
  • eowen 08.12.18, 19:41
    My augmetin dostawaliśmy zawsze na zapalenie ucha, ale ma szerokie spektrum. Za bardzo nie wiem, jak laryngolog bez dodatkowych badań stwierdziła zapalenie zatok, bo podobno to bardzo rzadkie wśród dzieci. Natomiast są takie, które mają katar przewlekły, tak naprawdę spowodowany różnymi czynnikami. U córki jest praktycznie przez cały okres jesienno-zimowy, ale tylko wtedy, gdy chodzi do przedszkola wink Oba w zeszłym roku prawie przez cały okres, kiedy nie chorowała, miała właśnie sterydy, tylko inne - momester.
  • ashraf 09.12.18, 00:50
    Tez moge potwierdzic, ze zapalenie zatok u dzieci jest bardzo rzadkie i domagalabym sie dokladnej diagnostyki. Zatoki to przede wszystkim silne i bardzi konkretnie opisane bole glowy, m.in. przy nachylaniu, ucisk, bol „cisnieniowy”. Przy stanie ostrym obraz krwi nie pozostawia watpliwosci, ze potrzebny jest antybiotyk, bo w organizmie toczy sie infekcja bakteryjna. Nie jestem przeciwniczka antybiotykow, ale diagnozy „na oko” to jednak niebezpieczna (dla pacjenta) taktyka. Badania krwi czy wymaz z gardla (ti akurat przy infekcji gardla) nie kosztuja wiele, wynik jest od razu, a mozna uniknac niepotrzebnego podania antybiotyku. Nasza pediatra nigdy nie wypisala go bez uprzedniego potwierdzenia diagnozy badaniami. Zreszta dziala to w obie strony, dwukrotnie syn byl wesoly jak skowronek, nic go nie bolalo, ale utrzymywala sie niepokojaca temperatura, lekarka podejrzewala infekcje wirusowa, a wyszla wymagajaca leczenia angina paciorkowcowa - bez nalotow na gardle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.