Dodaj do ulubionych

Niania - taki problem

05.11.18, 18:10
Potrzebuje obiektywnego spojrzenia na sprawę. Zatrudniłybyście jako nianię osobę która niedawno straciła własne dziecko? Pozatym niania z doświadczeniem w pracy z dziećmi sympatyczna i ogólnie robiąca bardzo dobre pierwsze wrażenie. Również na plus to że powiedzała o tym co ją spotkało chciaż w sumie nie musiała. Naprawdę bije się z myślami...
Edytor zaawansowany
  • teligo 05.11.18, 18:39
    Co masz na myśli pisząc "straciła dziecko"?
    Jak dawno to było?
    Czy ta pani może ze spokojem o tym rozmawiać? Ty w jakiś sposób w trakcie rozmowy "wymusiłaś taką odpowiedź? czy pani sama od siebie zaczeła?
    Czy ma inne dzeci? albo czy planuje w najbliższym czasie?
  • carmelita81 05.11.18, 18:48
    Dziecko urodziło się martwe.Było to niedawno niewiem dokładnie kiedy ale niedalej niż rok. Mówiła o tym spokojnie nic nie "wymuszałam" sama o tym powiedzała. Dzieci nie ma a czy planuje tego nie wiem.
  • teligo 05.11.18, 19:44
    Chyba bym się nie zdecydowała, choć może to być najcieplejsza i najmilsza osoba pod słońcem i moje stanowisko dość krzywdzące dla niej...
    Po pierwsze dlatego, że jeśli pytania nie nakierowały na taką odpowiedź (np. czy ma pani dzieci? nie da się odpowiedzieć, ani mam, ani nie mam) i zaczęła sama od siebie mówić prawie obcej osobie o śmierci dziecka, to moim zdaniem to nie jest zakończona żałoba (a żałoba po dziecku może trwać bardzo długo, nawet całe życie). Ja wiele miesięcy po poronieniu musiałam wychodzić z pokoju, żeby nie płakać przy cudzych dzieciach, bo tak reagowałam na dzieci znajomych, gdy te robiły coś fajnego. Aczkolwiek ja nie byłam też w stanie spokojnie o tym rozmawiać, więc może ludzie są różni i ta pani jest silnejsza, szybciej sobie z tym radzi.
    Trochę bym się bała, że zbyt silnie zwiąże się z moim dzieckiem i relacja z nim nie będzie tylko zawodowa. Ale czy tak rzeczywiście by się stało...? Być może nie, bo przecież to nie będzie jej dziecko.
    No i jeśli nie ma dzieci, a chciała mieć, to być może za jakiś czas będzie chciała spróbować ponownie, to dla mojego dziecka mogłoby oznaczać zmianę opiekunki. Gdy dziecko jest małe taka zmiana, to nic łatwego, więc starałabym się uniknąć takiej sytuacji. Z drugiej strony nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć i kontrolować.
    Bardzo trudna decyzja i sama nie wiedziałabym jak postąpić. Aczkolwiek wybierając opiekunkę przekonywałam siebie, że muszę być zupełnie pewna, że chcę powierzyć jej dziecko.
  • carmelita81 05.11.18, 20:05
    Gdybym miała wybór pewnie wybrałabym kogoś innego. Ale sytuacja wygląda tak że wyboru nie mam na chwilę obeną żadnego ( chyba że nie wrócę do pracy ale to ostateczna ostateczność) Myślę o tych wszystkich rzeczach o których piszesz i naprawdę nie wiem co robić ....Mąż uważa że przesadzam no ale to facet...
  • juuuu7 05.11.18, 23:08
    Wiesz, ona moglaby Ci tego nie powiedziec i zatrudnilabys ja...no sama nie wiem co o tym myslec. Sytuacja troche jak z amerykanskiego filmu...bez sensu "karać" kogos za to, ze przezyl tragedie, ale z drugiej strony obawiasz sie o swoja corke i ja to rozumiem.
  • indjanek 05.11.18, 23:15
    Możesz napisać więcej, w jakich okolicznościach o tym powiedziała? Co wzbudziło Twój niepokój?
    Ma jakieś referencje? Wiesz u kogo pracowała ostatnio?
  • carmelita81 06.11.18, 08:38
    Opowiedziała o tym kiedy poprosiłam żeby powiedzała coś o sobie - mówiła nie tylko o tej sprawie tylko ogólnie o sobie.niepokoi mnie to że być może nie powinna pracować z dziećmi że to może być niezdrowa relacja.O referencje nie pytałam - pracowała w żłobku.
  • rb_111222333 06.11.18, 00:04
    Co konkretnie wzbudza Twój niepokój? Boisz się, że z powodu traumy uzna, że Twoje dziecko jest jej czy, że będzie płakać non stop? Synek mojej cioci zmarł w niecały miesiąc po urodzeniu, to było jej wyczekane dziecko, po wielu latach leczenia i - ze względu na wiek - jedyne. I też, jak wróciła do pracy jako nauczycielka, pojawiały się negatywne i niesprawiedliwe komentarze. Ale ciocia dała radę, jest dobrym fachowcem. "Nie dalej jak rok" to jednak szmat czasu, można sobie wiele w głowie poukładać
  • carmelita81 06.11.18, 08:52
    Owszem zgadzam się że nie ma powodu skreślać jej odrazu czy jak napisała juuuu7 karać ale niepokój pozostaje. Wracam do pracy na część etatu także nie było by mnie kilka godzin dziennie. Naprawdę stram się do tego podejść rozsądnie ale jeśli chodzi o dzieci to jest bardzo trudne...
  • juuuu7 06.11.18, 09:28
    Szukaj dalej...to chyba najrozsadniejsze w tej chwili
  • teligo 06.11.18, 11:09
    Jeśli nie masz innej kandydatki, to może zatrudnij panią, o której rozmawiamy i obserwuj czy wszystko jest w porzadku, jak zachowuje się dziecko. Jeśli coś nadal będzie Cię niepokoić będziesz mogła zrezygnować i poszukać kogoś innego.
    Właściwie zazwyczaj to dopiero w trakcie opieki poznajesz opiekunkę. Nigdy nie poznasz kogoś dokładnie w czasie rozmowy.
    Może postaraj się przed rozpoczęciem pracy spędzić z nią więcej czasu, poobserwuj w relacji z dzieckiem. Dla dziecka też będzie dobrze, jeśli pozna opiekujnkę zanim wrócisz do pracy.
    To nie jest nieodwracalna decyzja.
  • carmelita81 06.11.18, 11:34
    Dzięki dziewczyny ale na szczęście znalazłam kogoś innego. Mam nadzeję ze podjęłam dobrą decyzję ale oczywiście wszystko wyjdzie "w praniu"
  • teligo 06.11.18, 11:37
    W takim razie wszystkiego dobrego i powodzenia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się