Dodaj do ulubionych

Roczne dziecko krzyczy/przeraźliwie płacze w nocy

03.02.19, 15:04
Nigdy nie spodziewałam się, że będę szukać odpowiedzi na takie pytania na forum, ale właściwie czemu nie. Otóż mam następujący problem. Moja obecnie roczna córka nigdy nie była typem śpiocha, o nie - już jako noworodek, a potem we wczesnym niemowlęctwie nie była dzieckiem, które tylko je i śpi, jej drzemki zawsze były krótkie i niespokojne. Mieliśmy praktycznie zawsze problem również ze snem w nocy, apogeum (8 miesięcy) to jakieś 10 pobudek z płaczem możliwym do ukojenia oczywiście jedynie piersią wink Wtedy też zdecydowaliśmy się na pomoc konsultantek snu - proszę o nieocenianie tego faktu, po prostu taka była nasza decyzja i już. Sama nie wiem czy słuszna. Jednak faktycznie sen w nocy się polepszył - z tych 10 pobudek zeszliśmy do 2, a nawet 1. Wiem, że o przespanej nocy nadal mogę tylko pomarzyć. Dalej karmię piersią i niestety dalej jeden raz również w nocy. W dzień redukuję już znacznie liczbę karmień, córka się nie domaga, a ja niedługo wracam do pracy. Od pewnego czasu pobudki nocne jednak stały się nie do zniesienia. Do tej pory wystarczyło trochę z nią posiedzieć, uspokoić słowem i zasypiała dalej powiedzmy po 10 min. Teraz budzi się zwykle koło północy (zasypia bez problemu i spokojnie, sama w łóżeczku o 19) i krzyczy, wyje wniebogłosy. Nie wiemy za bardzo co robić, bo nawet jak się ją uspokoi na rękach to potem odkładając ją do łóżka zaczyna się to samo. Nie potrafi się sama uspokoić (nie używa smoczka, ssie kciuk), potrafi tak krzyczeć i histeryzować powiedzmy godzinę. Jak ją nakarmię to owszem zasypia, pada jak mucha, ale zdarza się jej obudzić za godzinę znowu i jest to samo. Szczerze jest to wyczerpujące. Głównie chodzi do niej w nocy mąż, ze względu na córki ogromną więź ze mną i mlekiem, i nie wiem jak on potem funkcjonuje w pracy. Ja oczywiście w czasie tych koncertów też nie śpię, potem nie mogę jeszcze długo zasnąć - często do kolejnej pobudki wink Możliwe że męczą ją zęby, w tej chwili ma już wszystkie jedynki i wszystkie dwójki - może teraz czwórki? Ale żel przeciwbólowy nie pomaga. Zresztą aż taka histeria? Trudno mi to wszystko pojąć. Może złe sny? Szkoda mi dziecka. Tym bardziej, że w dzień również śpi beznadziejnie uncertain Ma 2 drzemki, poranną krótką (ok. 30-40 minut, których i tak sama nie potrafi przespać, zwykle budzi się po 20 minutach i płacze, dosypia na rękach) i drugą z założenia dłuższą (1,5 h), ale też budzi się zwykle po 40 min., max. godzinie. Dodam, że zawsze z płaczem, nigdy się nie budzi wyspana, a jak tylko ją wezmę na ręce to zasypia dalej. Nie potrafi dalej zasnąć sama, wtedy jest taka histeria jak w nocy, więc już wolę, żeby się wyspała na rękach. Może to wszystko to znak, że czas na 1 drzemkę dzienna? Szczególnie że coraz częściej budzi się rano b.wcześnie, ok. 6 - słyszałam, że to może sugerować nadchodzące zmiany. Coraz częściej też ma problem z zasypianiem w dzień, choć ewidentnie widać zmęczenie. Może jeszcze dodam, że ta moja córcia to taki typ, że zależnie od fazy snu potrafi na spacerze spać przy kosiarce, a jednocześnie obudzi ją szelest liścia pod moim butem wink Nie piszę tego po to, żeby się wyżalić, a raczej prosić o radę - może ktoś ma pomysł co zrobić. Wiadomo, że dzieci się budzą, ale żeby tak krzyczeć jakby je ze skóry obdzierali to chyba już nie jest normalne. I zastanawiam się, czy w takim wypadku może warto skonsultować się z jakimś specjalistą, tylko jakim? Neurolog, terapeuta IS, psycholog? A może ja przesadzam wink Pozdrawiam, wykończona mama.
Edytor zaawansowany
  • rb_111222333 03.02.19, 15:16
    A co radzą konsultantki snu w tej sytuacji? Ja mam jedno dziecko, nie jestem żadnym ekspertem, ale jak czytam takie posty, to sobie myślę, że decyzja spania z dzieckiem w jednym łóżku była bardzo dobra smile Moim zdaniem
  • rb_111222333 03.02.19, 15:19
    Moim zdaniem Twoja córka nie tyle ma złe sny, co po wyburzenia nie czuje się dobrze sama i szuka Waszej /Twojej bliskości. Czy stałoby się coś złego, gdybyś po takiej nocnej pobudce wzięła ja ze sobą do Waszego łóżka zamiast ją trzymać na rękach?
  • leni6 03.02.19, 16:56
    Ja spie z dzieckiem i u nas takie histerie też są. Wystarczy że synek zostanie położny trochę pozniej niż zwykle i się budzi w histerii nie do uspokojenia, płacze przez 10-15 min i dopiero potem zaczyna coś do niego docierać.
  • rb_111222333 03.02.19, 22:10
    Ale ona pisze, że dziecko na rękach zasypia bez problemu, więc moim zdaniem czując bliskość rodziców czuje się bezpiecznie.
  • melancho_lia 04.02.19, 05:42
    Niekoniecznie. Mój nawet jak z nim śpię to potrafi takie akcje odstawiać.
    Też stawiała bym na przemęczenie/nadmiar bodźców lub jakiś skok rozwojowy.
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:14
    melancho_lia napisała:

    > Niekoniecznie. Mój nawet jak z nim śpię to potrafi takie akcje odstawiać.
    > Też stawiała bym na przemęczenie/nadmiar bodźców lub jakiś skok rozwojowy.

    No właśnie, napisałam wyżej, że z nami w łóżku jest podobnie sad
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:13
    Tak, bo w naszym łóżku śpi chyba jeszcze gorzej - cały czas się wierci, wspina na mnie, przewala po nas - może ciężko to wytłumaczyć, ale ona po prostu w naszym łóżku również nie śpi spokojnie.
  • leni6 03.02.19, 16:54
    Zupełnie normalne, mój starszy tak miał, młodszy ma prawie 14 miesięcy i niedawno też zaczął mieć takie wrzaski w nocy, u nas to jest prawie zawsze przemęczenie. Proponuję zacząć od poprawienia drzemek w dzień (albo przejścia na jedną).
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:14
    Dziękuję.
  • gvalchca 03.02.19, 18:56
    Miałam trudno śpiący egzemplarz (ba! do dziś - ma 5,5 roku - się budzi i ku naszej rozpaczy przychodzi do nas, wierci się i kopie). Jedyne co w miarę pomogło to notatnik i rozpisane czasu drzemek (może faktycznie czas na jedną?), optymalnych godzin snu i zasypiania i pilnowanie ich z uporem maniaka. Przez pewien czas reagowaliśmy histerycznie na jakichkolwiek gości w świętej porze drzemki, bo jak córa przegapiła "swoją" godzinę, to była co najmniej doba "powrotu do rytmu" i wtedy właśnie pobudki, płacze, histerie plus marudzenie w dzień. Rytm pozwolił nam przetrwać najtrudniejszy czas, a potem po prostu dziecko wyrosło. Także cierpliwości, będzie lepiej smile
    Co do specjalistów - u nas z SI/neurologicznie wszystko w porządku. Córka to po prostu wrażliwiec, jej wychowanie to niekończąca się praca (głównie nad sobą).
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:15
    Dziękuję. Ja pilnuję godzin snu z zegarkiem w ręku uncertain
  • indjanek 03.02.19, 21:15
    Wygląda to na maksymalne przemęczenie plus może skok rozwojowy (zaczęła sawać czy chodzić?)

    O której ma te drzemki i do której?

    Moim zdaniem to za wcześnie na rezygnację z 1 drzemki.

    Dlaczego w nocy chodzi do niej tata, skoro Ty piersią możesz uspokoić szybciej? Chcesz odstawić całkowicie czy jak? Jeżeli mniej karmień jest w dzień możliwe , że w nocy chce to nadrobić. 9 miesiąc zaczyna się chyba okres lęku separacyjnego, może się więcej budzić i chcieć piersi.
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:17
    Zaczęła chodzić. Drzemki ok. 10 rano (max. 40 min), druga drzemka ok. 14 (do 1,5 h). Sen nocny od 19.
    Chce odstawić całkowicie. Nie chcę wracać do 10 karmień w nocy rocznego dziecka, skoro już udało mi się zejść do jednego smile
  • amiralka 04.02.19, 09:11
    "Głównie chodzi do niej w nocy mąż, ze względu na córki ogromną więź ze mną i mlekiem, i nie wiem jak on potem funkcjonuje w pracy.'" Nie bardzo rozumiem to zdanie, to piękne i prawidłowe, ze ma taką więź z Tobą, czemu więc wysyłasz głównie męża. Ten argument "bo ja w nocy śpię, nie umiem się podnieść", bym zrozumiała jak najbardziej, ale "bo mam więź z córką"? Zwlaszcza, ze jak piszesz, sama jestes wtedy zestresowana i nawet nie spisz antycypując kolejną pobudkę, (co jest tez normalne i dobrze świadczy o Waszej więzi). Naprawdę nie wolalabys jej wtedy wziąć w ramiona i ukoić?
    Ja mam podobny egzemplarz, drzemki wyglądały identycznie, dla mnie to są normalne drzemki. Od roku na 1 drzemce, kiedy zaczela ona sie wydluzac juz myslalam, ze alleluja, ale panicz wybudzal sie koszmarnie dlugo, zawsze wsciekly jakby go osa użądliła i to byl znak, ze na 1,5 roku pożegnaliśmy się z drzmkami w ogole, bo przestal zasypiac, albo zasypial za pozno na za dlugo. Niektore dzieci tak po prostu mają. Paranoja snu i wyliczanie czasu czuwania jaka sie wtedy odgrywala na forum nam nie pomogla, po prostu dziecko tak ma i tyle, do dzis spi niewiele jak na jego wiek (5lat) i budzi sie w nocy raz na przyjscie do nas. Noce zaczal przesypiac w wieku 3 lat, wtedy byl gotowy zakonczyc nocne karmienia. Spalismy razem wiec to nie byl problem, a szybki sposob ukojenia, bo my z mężem nie mamy ochoty na nocne aktywnosci, typu lulanie etc.
    Wrzaski i histerie nocne mogą oznaczać przebodźcowanie. Wiele sie dzieje w zyciu rocznego dziecka. Nie piszesz o jej rozwoju psychoruchowym - znamy długość jej drzemek i stan zębów ale nawet nie wiemy czy chodzi lub czy się do tego ostro nie zabiera ? To jest tak wazny etap w jej zyciu, duza zmiana, chodząc można (za szybkowink oddalic sie od mamy, fascynujące i strasznewink Czesto dzieci wtedy przyssywają się do piersi, tak w ramach regresu i odreagowania., u Was odstawianie czy ograniczanie piersi nie pozwala jej na to. Z tego co piszesz, Twoja corka (jak moj synek dokladnie) potrzebuje duzo bliskosci - przedluza drzemke tylko na rekach, histeria wraca kiedy mąż ją odkłada. U nas ratunkiem na to bylo spanie razem, zwlaszcza ze tez zaczynalam wkrotce pracowac i dziecko w nocy moglo tę bliskość w nocy odrabiać.
    Na pocieszenie dodam, ze z perspektywy nigdy zadna rada nie zdzialala u nas cudów ale rozwój mózgu tak smile A potem zaczynal sie nowy klopot czy regres, ale coz, taka dola rodzicowwink
  • melancho_lia 04.02.19, 09:30
    Mogę się pod tym podpisać. Mam taki megamamusiowy egzemplarz, lat 3. Śpię z nim, bo to trochę ogranicza pobudki i płacze. Przespane noce to na palcach jednej ręki policzyć można.
    Spać z nami nie chce (ja śpię u niego), w dzień jest spokojny i pogodny. Czekam aż mu się poprawi i żyję kawą wink
    Starszaki tak nie miały, syn z drzemki zrezygnował krótko po roku, noce przesypiał. Najmłodszy w dzień raczej nie śpi (w przedszkolu na krótko zasypia), a w nocy i tak się budzi.
  • gajmal 04.02.19, 09:51
    Sugerowałabym mimo wszystko skontrolowanie moczu - badanie ogólne. U mojego dziecka takie wrzaski nocne były związane z zapaleniem dróg moczowych. Może warto sprawdzić.
  • gajmal 04.02.19, 09:53
    A może dziecko boli brzuch. Jakieś wzdęcia po jedzeniu. Nie rozszerzaliście diety w ostatnim czasie? Może coś jej szkodzi
  • gajmal 04.02.19, 09:55
    forum.gazeta.pl/forum/w,578,88987791,88987791,Nocne_wrzaski_przy_AZS.html#p89029166
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:23
    gajmal napisała:

    > Sugerowałabym mimo wszystko skontrolowanie moczu - badanie ogólne. U mojego dzi
    > ecka takie wrzaski nocne były związane z zapaleniem dróg moczowych. Może warto
    > sprawdzić.
    Nie wiem czy to do mnie. W każdym razie u nas skontrolowany mocz i inne badania podstawowe. Jest ok.
  • jestemmamaodroku 10.02.19, 14:22
    amiralka napisał(a):

    > "Głównie chodzi do niej w nocy mąż, ze względu na córki ogromną więź ze mną i m
    > lekiem, i nie wiem jak on potem funkcjonuje w pracy.'" Nie bardzo rozumiem to z
    > danie, to piękne i prawidłowe, ze ma taką więź z Tobą, czemu więc wysyłasz głów
    > nie męża.

    Wiem, teraz jak patrzę jak to napisałam to rzeczywiście nie ma sensu wink Chodzi o to, że wbrew pozorom z tatą zasypia łatwiej. Nie ma skojarzenia mama-pierś.

    Ten argument "bo ja w nocy śpię, nie umiem się podnieść", bym zrozumi
    > ała jak najbardziej, ale "bo mam więź z córką"? Zwlaszcza, ze jak piszesz, sama
    > jestes wtedy zestresowana i nawet nie spisz antycypując kolejną pobudkę, (co j
    > est tez normalne i dobrze świadczy o Waszej więzi). Naprawdę nie wolalabys jej
    > wtedy wziąć w ramiona i ukoić?

    Wolałabym oczywiscie, ale to tak nie działa u nas. Wzięcie jej na ręce znaczą trzymanie jej tam do rana. Nie da się już wtedy odłożyć, a jakoś trzeba jeszcze funkcjonować w ciągu dnia.

    > Ja mam podobny egzemplarz, drzemki wyglądały identycznie, dla mnie to są normal
    > ne drzemki. Od roku na 1 drzemce, kiedy zaczela ona sie wydluzac juz myslalam,
    > ze alleluja, ale panicz wybudzal sie koszmarnie dlugo, zawsze wsciekly jakby go
    > osa użądliła i to byl znak, ze na 1,5 roku pożegnaliśmy się z drzmkami w ogole
    > , bo przestal zasypiac, albo zasypial za pozno na za dlugo. Niektore dzieci tak
    > po prostu mają. Paranoja snu i wyliczanie czasu czuwania jaka sie wtedy odgryw
    > ala na forum nam nie pomogla, po prostu dziecko tak ma i tyle, do dzis spi niew
    > iele jak na jego wiek (5lat) i budzi sie w nocy raz na przyjscie do nas. Noce z
    > aczal przesypiac w wieku 3 lat, wtedy byl gotowy zakonczyc nocne karmienia. Spa
    > lismy razem wiec to nie byl problem, a szybki sposob ukojenia, bo my z mężem ni
    > e mamy ochoty na nocne aktywnosci, typu lulanie etc.
    > Wrzaski i histerie nocne mogą oznaczać przebodźcowanie. Wiele sie dzieje w zyci
    > u rocznego dziecka. Nie piszesz o jej rozwoju psychoruchowym - znamy długość je
    > j drzemek i stan zębów ale nawet nie wiemy czy chodzi lub czy się do tego ostro
    > nie zabiera ? To jest tak wazny etap w jej zyciu, duza zmiana, chodząc można (
    > za szybkowink oddalic sie od mamy, fascynujące i strasznewink Czesto dzieci wtedy p
    > rzyssywają się do piersi, tak w ramach regresu i odreagowania., u Was odstawian
    > ie czy ograniczanie piersi nie pozwala jej na to. Z tego co piszesz, Twoja cork
    > a (jak moj synek dokladnie) potrzebuje duzo bliskosci - przedluza drzemke tylko
    > na rekach, histeria wraca kiedy mąż ją odkłada. U nas ratunkiem na to bylo spa
    > nie razem, zwlaszcza ze tez zaczynalam wkrotce pracowac i dziecko w nocy moglo
    > tę bliskość w nocy odrabiać.

    Zaczęła chodzić. Pisałam wyżej, że u nas spanie razem nie funkcjonuje sad Oczywiście kiedy jest chora lub bardzo intensywnie ząbkuje spi ze mną (na mnie smile).

    > Na pocieszenie dodam, ze z perspektywy nigdy zadna rada nie zdzialala u nas cud
    > ów ale rozwój mózgu tak smile A potem zaczynal sie nowy klopot czy regres, ale coz
    > , taka dola
    Dziękuje bardzo za odpowiedz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.