Dodaj do ulubionych

Zaburzenia sensoryczne ????

28.03.19, 17:26
Witam
Mam 4 letnia dziewczynkę . Dużo żeby jej przeszkadza. Nie może mieć metki na ubraniu, nie ważne że nie haczy ale samo to ze wie ze ma ja irytuje .nie je wszystkiego jest bardzo wybredna . Inne opakowanie i już problem zjeść . Ostatnio robiłam naleśniki i pierwszy raz dodałam wode do ciasta , prosiła żeby zrobić inne .
Po zrobieniu siusiu wyciera się pare razy bo tylko trochę kapnie na majtki to chce przebierać .
Edytor zaawansowany
  • rb_111222333 29.03.19, 12:26
    Moja córeczka ma podobne problemy, nie lubi też hałasu i też się zastanawiałam co zrobić, czy to są jakieś "odpały" wieku dziecięcego, które miną czy w ogóle ta integracja sensoryczna to wy jakiś wymysł naszych czasów, czy to rzeczywiście ma sens. Rozmawiałam o tym z moją lekarką, i ona powiedziała, że warto zając się taką nadwrażliwością, i że można zacząć od diagnozy w ppp, chociaż większość terapii SI nie jest refundowana. Za półtora miesiąca mam dopiero termin w poradni, więc nie wiem, czy coś z tego będzie, ale myślę, że jeśli jest możliwość, to warto pomóc dziecku
  • amiralka 29.03.19, 13:41
    Dla mnie to co opisujesz z jedzenkem to bardziej neofobia. Opakowanie nowe to nie sensoryka, to lęk przed nietestowanym jeszcze jedzeniem.Na 4 lata mielismy za to podobną jazdę z metkami i przebieraniem sie bo gdzies byla kropelka. Po roku sie uspokoilo choc metki wycinamy. Tak ze tylko to by mnie nie martwilo.
    Ja sama mialam ogromne problemy sesnsoryczne jako dziecko, zwlaszcza z poczuciem ciala w przestrzeni. Huśtalam sie calymi dniami, nie moglam zrobic fikolka. Do dzis przy lepieniu ciasta co chwile myje ręce zeby choc na chwile miec ulge od oblepienia
    Poszukaj w starych wątkach, czasem ktos zamieszczal linka ze wstępnymi pytaniami do diagnozy si, bardzo sensowne.
  • gvalchca 29.03.19, 15:20
    Rozmawiałam dwukrotnie z terapeutką SI z przedszkola i ona proponuje podejście zdroworozsądkowe: każde dziecko (i większość dorosłych) ma swoje małe odchyły i to jest normalne. Ale jeśli zaczyna to przeszkadzać w życiu i rozwoju, to czas na terapię.
    Czyli w skrócie: jeśli to zaburza Wam codzienność, to szukajcie pomocy. Jeśli nie, można zaakceptować to i tylko pamiętać, żeby odcinać metki wink
    Moje dzieci nie lubią metek, trochę też unikają lepkich substancji, córka nie lubi się brudzić, syn nie znosi niekryty konsystencji jedzenia. Ale żadna z tych rzeczy nie utrudnia istotnie życia, więc poza tym, że czasem im organizuję jakieś zabawy "pseudoterapeutyczne" (np. lepką, ale fajną masą), to się nie przejmuję.
  • vinca 29.03.19, 19:14
    Jak dla mnie nic niepokojącego tu nie ma. Moja też nie lubi metek ale nie dlatego, że ją gryzą tylko po prostu od razu każe je odrywać ze wszystkiego. Jak się odrobinę nawet pobrudzi od razu jest awantura, ze musi się przebrać - no tak ma ale czy to jakies zaburzenie?? Dzieci mają mnóstwo dziwacznych zachowań... z jednych wyrastają, pojawiają się nowe...
  • camel_3d 31.03.19, 22:08
    no tak ma...


    ja do tej pory nie znsze jak mam cos na przeramieniu. I koniec. Bluzy, sfetry, koszule..wszytsko musi byc do lokcia podwiniete. Kurtki jakos przezyje smile))

    i nie znosze swiezo wypranych jeansow. najpierw trzeba je ugniesc smile))
  • camel_3d 01.04.19, 16:04
    swetry smile))
  • mja-15 02.04.19, 12:00
    Jestem dużo starsza, a obcinam wszystkie metki od wszystkiego. Nie cierpię ich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.