Dodaj do ulubionych

Tata, a Marcin powiedział...

27.10.19, 14:04
Może nie jest to duży problem, ale nawracający...
Jak tłumaczycie dzieciom (4 lata), że ich koledzy/koleżanki... hmmm... rozmijają się z prawdą?

Najlepsza koleżanka mojego synka w przedszkolu często przechwala mu się, że może robić to, czy siamto, albo była tu i tam. Ponieważ zupełnie przypadkiem wink jej mama to moja bliska sąsiadka i przyjaciółka, wiem, że spora część tych przechwałek nawet nie zbliża się do prawdy. Jeśli chodzi o samo bajdurzenie to mi niespecjalnie przeszkadza, gorzej, gdy syn to wyciąga jako argument, że on też chce mieć tak fajnie.

Tłumaczę, że dzieci czasem mówią różne historie, bo chcą być lubiane, albo o czymś marzą, ale mam marny autorytet - syn kwituje, że się nie znam, bo koleżanka "na prawdziwo" tak ma i tyle. Nie chcę się wtryniać w rozmowy przedszkolne i interweniować, chciałabym tylko wyjaśnić dziecku, że nie wszystko, co powie koleżanka czy kolega musi być prawdą.

Macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • amiralka Re: Tata, a Marcin powiedział... 31.10.19, 08:36
      Czasem za dużo chcemy dzieciom wyjaśniać i tłumaczyć. Ja w takich sytuacjach tylko pytam, o - a ty w to wierzysz? Ewentualnie wskazuję na nieścisłości, o - pojechał tam, ale rőwnocześnie był z nami tu, co ty o tym myslisz? A jak dzieci mowią "ja też bym tak chciał", to też lepiej dać im pofantazjować - "i co byś zrobił gdybyś miał taką moc?", "ale bylo by fajnie jakbysmy tam pojechali, co bys chcial tam robic". Najczesciej to im najzupelniej wystarcza, dorosly nic nie musi prostować, tłumaczyć, ratować przed czymś dziecka.
      A ja do dzis pamietam jak w przedszkolu kolezanka opowiadala mi o swoich coweekendowych wypadow do Los Angeles, gdzie anioły i myszki mickey chodzą po umicach, a ja jej o moich przygodach w domku na drzewie, gdzie wiewiorki gotują mi obiadwink
    • quba Re: Tata, a Marcin powiedział... 08.11.19, 21:02
      Czy Twoje dziecko nie jest zazdrośnikiem z tego powodu, że w domu słyszy komentarze o tym, że np. pani sąsiadka poleciała na wakacje na cypr, a wy nie? I takie podobne zdanka, będące przejawem zazdrości artykułowanym często i na każdy temat?


      --
      Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka