Dodaj do ulubionych

Emocjonalna corka

02.12.19, 22:08
Witam
Ostatnio moja córka reaguje na wszystko płaczem. Czegoś nie może płacz , coś nie po jej myśli placz. Na zakupach musimy być tak jak ona chce . Coraz częściej wpada w histerie . Coś ktoś jej powie co jej się nie podoba placz. .
Córka ma 5 lat .
Obserwuj wątek
    • amiralka Re: Emocjonalna corka 03.12.19, 09:22
      Czyli placze zamiast sie zloscic, tak? A jak reagujecie kiedy wyraza zlosc? Pozwalacie jej na to?
      Co to sposobu postępowania to czesto sprawdza sie empatia, zamiast pocieszenia. Czasem wystarczy powiedziec wspolczująco widze ze maprawde mialas ochote na to ciastko... (czy cos tam). Co to zakupow, to nie zapominaj ze hipermarkety (bo zaloże się że to nie w warzywniaku są sceny) to nie miejsce dla dzieci. Zresztą sklepy w ogole. Ta ilosc stymulacji jest za duzo dla ich systemu nerwowego. Co można zrobić to umowic sie na to co kupujecie a czego nie wczesniej, a w trakcie dawac male zadania - podaj mi szesc pomidorow, itp - czyli zająć czymś umysł. I dziecko nie powinno byc glodne, spragnione czy zmęczone.
    • camel_3d Re: Emocjonalna corka 05.12.19, 12:44
      dzieci tak maja.. ale w wieku 5 lat to raczej powinna umiec sie inaczej wyrazac. Szczegolnie na zakupach. Chociaz wiadomo, ze dla dziecka swiat zakupow to jakis raj, slodycze zabawki itd.. moze warto isc na zakupy bez dziecka? Szczegolnie jezeli jest to jakis sklep gdzie dzeicko jest wysatwione na jakies pokusy.. albo po prostu zaproponowac cos malego ..nb batona, czy cos...

      Ciezko powiezdiec bo moje nigdy nie robilo scen na zakupach, a slodycze go kompletnie nie interesowaly. Dopiero teraz odkryl snickersysmile)) ma 11 lat.

      Ja bym sie umawial wczesniej z nia, jezeli koniecznie chce isc na zakupy z toba, ze nie kupujecie zadnych zabawek, jajek niepsodzianek itd.. ALbo ze moze sobie cos malego wybrac i tyle.
      • miska123 Re: Emocjonalna corka 05.12.19, 22:11
        camel_3d napisał:

        > dzieci tak maja.. ale w wieku 5 lat to raczej powinna umiec sie inaczej wyrazac
        > . Szczegolnie na zakupach. Chociaz wiadomo, ze dla dziecka swiat zakupow to jak
        > is raj, slodycze zabawki itd.. moze warto isc na zakupy bez dziecka? Szczegolni
        > e jezeli jest to jakis sklep gdzie dzeicko jest wysatwione na jakies pokusy..
        > albo po prostu zaproponowac cos malego ..nb batona, czy cos...
        >
        > Ciezko powiezdiec bo moje nigdy nie robilo scen na zakupach, a slodycze go komp
        > letnie nie interesowaly. Dopiero teraz odkryl snickersysmile)) ma 11 lat.
        >
        > Ja bym sie umawial wczesniej z nia, jezeli koniecznie chce isc na zakupy z toba
        > , ze nie kupujecie zadnych zabawek, jajek niepsodzianek itd.. ALbo ze moze sobi
        > e cos malego wybrac i tyle.

        No wiec właśnie tez mi się wydaje ze powinna w inny sposób okazywać emocje . Czy to może być jakiś problem ?
        Nie lubi również odstępstwa od rutyny ... meczy się zakłóca to jej dzienny porządek
        • camel_3d Re: Emocjonalna corka 06.12.19, 11:20
          no powinna inaczej, ale dzeici sa rozne..i nie zawsze wiedza, ze powinny inaczej. Moje w wieku 10 lat ryczalo, jak przegralo ze mna w szachy...smile No tak maja.

          Jedyne co pozostaje to ograniczyc wspolne wjscia do sklepow, gdzei moze za duzo na nia dzialac.. supermarkety itd.. Ona widzi, ze ty kupujesz to i ona cos chce. Jezeli masz taka mozliwosc.

          na zakupach mozesz daj jej "liste zakupow".. np..narysowane wyrzywa, owoce, jakies produkty i sobie razem poszukacje.. mozesz jej obiecac cos malego, umowic sie wczesniej ze moze isc z toba, ale bez scen.

          ciezko powieziec, kazde dziecko inaczej reaguje. Nie znam twojej corki i ciezjko 100% rade dac.
    • indjanek Re: Emocjonalna corka 07.12.19, 10:18
      Nie wiem czy to pocieszy - mój syn jest podobny, ma 4 lata. Z tym, że są dni gdy jakoś łatwiej go okiełznać i są takie, że nie sposób.
      Także wiem co przeżywasz i współczuję.

      Aha, u nas empatyczny sposób amiralki działa odwrotnie. Jeszcze bardziej syna nakręca, jakby utwierdzał go w przekonaniu że skoro jest taki rozgoryczony to tym bardziej mu się należy. Działa albo odwrócenie uwagi - np czytanie książeczki itp albo ustąpienie w danej chwili, albo opuszczenie/zmiana sytuacji, otoczenia. Zwykłe powiedzenie "nie" i odwołanie się do jakichkolwiek zasad zupełnie w danym momencie nie dociera. Jakby zapomniał, nie docierało, że bajki oglądamy po południu, słodycze ewentualnie na deser albo z jakiejś okazji..

      Czy to się u was zaczęło ostatnio, czy po prostu nie wyrosła jeszcze z tych histerii?
      • amiralka Re: Emocjonalna corka 08.12.19, 20:45
        indjanku, bo to nie chodzi o rozczulanie się nad dzieckiem, tylko danie empatycznego feedbacku typu "widzę cię" czyli widzę co czujesz, np powiedzieć współczującym głosem: chciałbyś oglądać bajki, a potem przekierować uwagę, jeśli dziecko dalej się nakręca. To jest podobnie jak z innymi dorosłymi, jeśli koleżanka która mówi ci rozgoryczona: jestem w ciąży i nie mogę się nawet wina napić, to też jej nie powiesz: weź się w garść i przestań jęczeć (znaczy możesz powiedzieć, ale nie wiem czy długo będzie chciała być Twoją koleżankąwink
              • amiralka Re: Emocjonalna corka 12.12.19, 19:37
                Pytanie w jakich sytuacjach takie prośby, mimo że 4 letnie dziecko zna zasady, się pojawiają? Akurat oglądanie i slodycze to są silne regulatory, mi to wygląda jakby on szukał sposobu na siebie, bo dzieci często nie bardzo wiedzą co im jest, a umysł szuka jak się wyciszyć czy dostymulować itp.
                Czy to może znaczyc: mamo mialem ciezki dzien w przedszkolu? Albo? Jestem zmęczony, przebodźcowany, gĺodny? Albo: mamo nudzę się, pobaw się ze mną?
                To ciekawe, ze podalas te dwa przyklady, bo zauwazylam ze to jest to co my dorosli robimy jak jestesmy zmeczeni/przestresowani/znudzeni: oglądamy seriale i jemy (lub co gorsza pijemywink
                Rzadko kto powie sobie: o... mam takiego stresa że poćwiczę oddychanie/jogęwink
                Co odpowiadasz na takie prośby? Stanowcze "nie" może być taką kroplą która przepelnia wazę. Oczywiscie nie chodzi, zeby sie na wszystko zgadzac, najwazniejsze zeby zrozumiec co sie kryje za "niewłaściwą" prośbą. Na mojego pięciolatka działa jesli nie powiem "nie", mamy np takie dyskusje po szkole: bajki oglądamy w weekend.. ale mam wrażenie, że jesteś smutny, pokłóciłes sie z kolegą? - Zapewniam, że wtedy wychodzi wielki szloch i "bo on powiedzial że juz nie będzie moim przyjacieleeeeem".
                Gdybym skupiala sie na bajkach i tym, ze maly mnie "testuje" bo wie ze nie ma bajek w tygodniu, to bym cos waznego przegapila. A gdybym ulegla, to po bajce albo ja, albo brat dostalibyśmy z pięściwink, bo ten smutek wcale by nie wyszedł.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka