Dodaj do ulubionych

Jak reagować - przedszkolne niesnaski

13.12.19, 23:29
Cześć,
Mam prośbę o radę. Synek 4 l, chodzi do przedszkola - rano wychodzi często z niechęcią (bywa niedospany), ale w przedszkolu już jest happy i biegnie do sali. Do tej pory było tak, że bawił się najczęściej z dwoma kolegami, opowiada o nich, że lubi (ale tylko gdy są grzeczni). Jeden z nich bije inne dzieci (nie dlatego że w domu mu się na to pozwala, tylko tak jakby odreagowuje emocje). My naszemu wbijamy do głowy, że bić nie wolno, ani kogoś, ani samemu nie pozwalać na takie zachowanie, chyba że trzeba się bronić. Więc najczęściej gdy widziałam że już z rączkami jeden biegnie, to mój synek mówil: nie wolno bic, zasłaniał się i tyle. Wiem jednak że - ponieważ też jest charakterny - potrafi zaczać krzyczeć aby sie bronic. Dodatkowo, pomiędzy tymi dwoma kolegami jest czasem taka " energia" że np mówią mojemu, że nie wolno mu się z nimi bawić, że chcą sami - widziałam kilka razy na własne oczy. Jak zapytam synka, co wtedy robi, to mowi że idzie sie bawic z kims innym, ale pewnie czasem się frustruje, i po prostu jest juz na tyle rozumny, że mu smutno. Bo później następuje parę godzin / dni świetnej zabawy, a później znowu parę godzin/dni takiego zachowania. Mój syn jest z takich dzieci, które jak ktoś chce się pobawić to zaprasza, zagaduje, więc jest to dla niego chyba niezrozumiałe. Pani wychowawczyni mówi, że oni się kłócą, a później i tak się bawią, i żeby dać synkowi samemu to "ugryźć" bo radzi sobie tak jak powinien (wg niej). Mówiła też, że z rodzicami tamtych dzieci rozmawiała, bo problem nie dotyka tylko mojego dziecka a innych też (np w szatni tamten chłopczyk "atakuje" inne dzieci, rodzice między sobą też to mówią), tyle że akurat moje dziecko ich lubi (lubiło).
No i teraz - czy coś robić? Pani mówi, że generalnie interakcje są w normie, ale że obserwuje i interweniuje jakby co. Ale co mówić dziecku? Jak z nim rozmawiać? Nie chciałabym zrobić burzy w szklance wody o naturalne konflikty, ale przyznam, że ciężko mi się patrzy na jego smutek. Czy zaakceptować i nie robić nic? Do jakiej reakcji/zachowania zachęcać? Dzięki
Obserwuj wątek
    • amiralka Re: Jak reagować - przedszkolne niesnaski 14.12.19, 20:54
      Po pierwsze' przyzwyczaić się, że Twoje dziecko poszło w świat i już tak będzie, ktoś kto odrzuci, sprawi przykrość itp. To się nazywa życie. Po drugie, zaufaj nauczycielce. Po trzecie, a moze to powinno byc pierwsze, zaufaj synkowi, z tego co piszesz, on sobie świetnie radzi z tą sytuacją, a ty dużo projektujesz.
    • kanna Re: Jak reagować - przedszkolne niesnaski 15.12.19, 13:48
      I najważniejsze: dzieci należy uczyć się bronić.
      Słowami, przytrzymaniem reki innego dziecko, krzykiem, położeniem się n tym dziecku itp.

      Nie pozwalałam moim dzieciom bić innych (atakować) , ale zawsze uczyłam, że wolno się bronić.

      Syn poszedł na aikido jak miał 4,5 roku.
      W pierwszej klasie wezwano mnie, ze syn się pobił z innym dzieckiem.
      Kazałam sobie opisać sytuację.
      Inny dzieciak podchodził, zaczepiał, syn robił uniki, informował panię, informował tego dzieciaka, ze zaraz zareaguje. Potem złapał tamtego rękę i zrobił dźwignię.
      Tamten się przewrócił i narobił wrzasku. Na to pani zareagowała.

      Pochwaliłam syna - że wykonał procedurę informowania, - a potem powiedziałam, ze wolno mi się bronić i dobrze zrobił.
      A potem powiedziałam pani, ze syn trenuje aikido, nie atakuje dzieci, ale jeśli jest atakowany to ja mu pozwalam się bronic. I żeby pani pilnowała , żeby inne dzieci nie zaczepiały syna.
      Zadziałało.


      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • 3-mamuska Re: Jak reagować - przedszkolne niesnaski 17.12.19, 03:06
      Nie potrzebnie zagłębiasz się w takie sprawy to 4-latki jednego dni się kłócą drugiego kochają.
      Myśle ze na siłę próbujesz uszczęśliwiać syna.I żeby wszystkie dzieci myśliwsku logicznie racjonowania ze za dużo wymagasz.
      Nie musisz mu wyjaśniać , ani ciągnąć za język.

      Może mu powiedzieć ze czasem tak bywa ze ludzie się kłócą maja siebie dość ,oczywiście bić nie wolno.
      Ale ze są jeszcze mali i emocje biorą gore nad myśleniem.
      I ze jeśli nauczycielka reaguje to ona jako dorosły będzie pilnować , a on może się bawić z kimś innym i to nic złego. Nie musi być ciagle przyklejony do tych dwóch chłopców.

      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • camel_3d Re: Jak reagować - przedszkolne niesnaski 17.12.19, 16:43
      po prostu zaakceptuj, ze dziecko musi sobie radzic i tyle.
      jeszcze spotka na swojej drodze duzo dziwnych dzieci i ludzi. niech sie uczy bronc jak potrafi. Jak nie przylozy, to nakrzyczy: Wazne zeby skutkowalo. A 4latki potrafia sie pobic i za pol gdoziny sa znow kumplami. Nie wpadaj w panike

      --
      Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
      ___________________________________________

      www.facebook.com/groups/129829233757830
    • ania.n-82 Re: Jak reagować - przedszkolne niesnaski 18.12.19, 23:46
      Myślę że w prawie każdej grupie przedszkolnej są jakieś dzieci które biją, i jakieś które mówią innym że nie chcą się z nimi bawić. Nie unikniesz tego. Jeśli takie sytuacje zdarzają się często, może zachęć dziecko do zabawy z innymi kolegami z przedszkola? Może w tym pomóc spotykanie się z innymi dziećmi z grupy po przedszkolu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka