Dodaj do ulubionych

jak nauczyć czterolatka spania bez pampersa

28.01.05, 11:13
Mój synek kończy niedługo cztery latka i od urodzenia w nocy siusia do
pampersa. W dzień przestał się do niego załatwiać w wieku 2 lata i 3
miesiące. Potem jeszcze jakiś czas zakładaliśmy mu pampers do samochodu i na
dzienną drzemkę, ale już dawno nie ma takiej potrzeby i go nie nosi. Zostały
noce. Jak się zabrać do tego, żeby i w nocy spał bez pampersa? Jeszcze nie
zdażyło się, żeby przespał noc z suchym pampersem. Wysadzamy go przed
spaniem, ok. 21.00. Kilka miesięcy temu synek postanowił spać bez pampersa i
przez kilka dni próbowaliśmy, ale w środku nocy sprawdzaliśmy i za każdym
razem był mokry, nie budząc się przy tym. Poradźcie, jak się do tego zabrać.
Edytor zaawansowany
  • slifka1 28.01.05, 12:13
    Może spróbuj wysadzać synka dodatkowo około północy "na śpiąco", jest szansa,
    że po pewnym czasie sam będzie budził się na siusianie o określonej godzinie. A
    jak podrośnie, będzie sobie radził z przesypianiem nocy bez wstawania.
    Powodzenia! Pozdrawiam
  • kamma5 28.01.05, 12:30
    Ja też sadzałam na nocnik "na śpiąco"
    Myślę, że to dobry pomysł.
    U nas pomogło.
    Po ok.3 tyg. dziecko już w nocy nie sikało ani do nocnika ani do łóżka.
    Na ten czas nie zakładałam pampersa.
    Dziecko miało wtedy ok. 3 lat, a pampersa w dzień pozbyło się ok.20 miesiąca
    życia.
  • darwina 28.01.05, 16:16
    Mam identyczny problem!
    Synek w kwietniu skończy 4 lata i też wciąż sypia z pampersem, który rano jest
    doszczętnie ,mokry. Na nieszczęście sika też w przedszkolu podczas leżakowania
    i panie muszą mu zakładac pampers na leżakowanie. Próbowałam budzić go w nocy
    na sikanie i pierwsze 2 dni się udawało dotrwać do rana bez pieluchy i na sucho
    ale trzeciej nocy był już straszny bunt. Synek, gdy go budziłam aby go wysadzić
    darł się wniebogłosy, że nie chce sikać zły i rozdrażniony, senny, niewiele do
    niego docierało. Czasem dla świętego spokoju siadał na chwilę na nocnik i
    trochę posiusiał ale nie do końca bo resztę już do łóżka. Siadał na nocnik dla
    świetego spokoju. Ale częściej robił takąawanturę, że dawaliśmy spokój. Pani w
    przedszkolu powiedziała, że to zły pomysł z tym budzeniem w nocy bo nic
    dziwnego,że synek jest wściekły jak się go budzi. Zaleciła mi zrobić najpierw
    synkowi badanie moczu czy tu wszystko ok i dopiero walczyć z siusianiem
    nocnym.Nie powiedziała tylko jak...
  • antonina_74 28.01.05, 20:48
    Przerabiałam to z 3,5 latkiem. Kupiliśmy ceratki pod prześcieradło i
    podkładaliśmy, z tym że Kuba budził się jak się zmoczył, a po paru nocach bez
    pieluchy budził się już zanim zaczął siusiać. Po 2 tygodniach prania i zmian
    prześcieradła można było zrezygnować z ceratek - był już nauczony.

    --
    mamadwojgaludzikow.blox.pl
  • margaretxx 28.01.05, 22:54
    Moja siostra ma podobny problem ze swoim synkiem. Wczoraj była u swojego
    pediatry i lekarz powiedział ze jest to bardzo zły pomysł zeby budzic dziecko w
    nocy! Tak nie nalezy robic. Nie wiem co ma robic ( w tego wszystkie matki
    oczekuja ) ale pediatra uwaza ze na pewno nie nalezy budzic dziecka w nocy bo
    potem moga byc problemy psychologiczne
  • osmag 29.01.05, 10:21
    Budzenie dziecka i wysadzanie go nie rozwiązuje problemu. Tylko tyle ,że
    ewentualnie łóżko jest suche a wy wszyscy nie wyspani. Za to ,żę dziecko jest
    gotowe do przespania całej nocy odpowiada przysadka mózgowa a konkretnie jej
    dożrzałość powoduje zagęszczanie moczu na noc. Łatwiej go wtedy
    utrzymać .Jednak do 5 lat dziecko ma prawo siusiać w nocy.Jeżeli problem nadal
    będzie to doradzam wizytę u urologa dziecięcego i nic na siłę bo łatwo dziecko
    wpędzić w nerwicę. Wiem bo sama miałam podobny problem ze swoim synkiem moczył
    się do 6 lat. W dzien przestał jak miał 2 lata a w nocy nie mógł. Nie robiliśmy
    problemu i zakładałam pampersa na noc. Wcześniej próbowałam przez jakiś czas
    wysadzać w nocy, ograniczyć picie, spać w tetrowej pieluszcze, przeczekać całą
    noc może sam się obudzi i nic. Bez efektów. Potem cała seria badań z
    psychologiem włącznie. Wszystko dobrze poza tym, że przysadka nie dojrzała plus
    mała pojemność pęcherza. Leczenie trwało pół roku i mamy święty spokuj od
    tamtej pory.
  • aniapac 29.01.05, 17:06
    dziękuję wam bardzo za rady, choć jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł, to
    czekam. Na razie chyba zdecyduję się na badanie moczu, bo to żaden stres dla
    dziecka, a może rzeczywiście go nie zagęszcza jak trzeba, bo jeszcze nigdy nie
    przespał na sucho całej nocy, więc może w tym tkwi problem. W żadnym wypadku
    nie chciałabym go wpędzać w nerwicę, bo i tak jest bardzo wrażliwym, a czasm
    drażliwym chłopcem.
    A czy nie myślicie, że jakimś rozwiązaniem byłoby spanie synka z mężem, który
    mógłby zaobserwować, kiedy ten np. zaczyna się kręcić przez sen, bo chce
    siusiu? Z drugiej strony nie chciałabym wpaść z deszczu pod rynne i oduczyć go
    samotnego spania, bo stracę parnetra z sypialni.
  • ania752 29.01.05, 19:25
    Oczywiście, że badanie to podstawa.
    A moja siostra wysadzała w nocy swoją córkę na nocnik, mała nie protestowała
    i efekt był. Na pewno nie jest znerwicowana...Dzisiaj to radosna nastolatka.
    Pozdrawiam.
  • isia_50 31.01.05, 13:38
    U mnie jest podobnie. Córa od całych wieków nie używa pampersa w dzień, ale w
    nocy obowiązkowo. Ma 4,5 roku. Jako, że kiedyś miała podejrzenie refloksu
    pęcherzowo-moczowodowego jest pod stałą opieką dwóch nefrologów. Wszystkie
    badania są OK, a obaj są zgodni, że do 5 lat siusianie w nocy to norma. Potem
    badania, psycholog. Dzieci często w ten sposób odreagowują stres, np. coś co
    się zdarzyło w przedszkolu. Najważniejsze, żeby dziecka nie zawstydzać
    zwłaszcza przy innych i nie karać, skuteczny podobno jest system nagradzania,
    np. naklejki słoneczka za każdą suchą noc.
  • anna39 31.01.05, 17:41
    zastanawiam sie gdzi byłyscie jak dzieci miały 8 -9 mies juz wtedy sie uczy
    malucha siusiac na nocnik teraz to poczekajcie do lata jak nasika w majty i
    pochodzi troche osikane to moze sie nauczy wołac ,a najlepiej to zacznij odrazu
    co jakis czas sadzac na ubikacje .4-ro latek to juz rozumie gdzie ma sie
    załatwiac i nie traktujci go jak niemowlka.pozdrawiam
  • aniapac 01.02.05, 11:40
    Anno39, chyba nie do końca uważnie przeczytałaś, że chodzi tu jedynie o prblem
    moczenia nocnego, a nie siusiania do nocnika w dzień, bo to juz dawno mamy
    wyćwiczone, choć zdaniem mojej teściowej, też za późno, bo oko. 2 lat.
  • kag1 01.02.05, 12:21
    "zastanawiam sie gdzi byłyscie jak dzieci miały 8 -9 mies juz wtedy sie uczy
    malucha siusiac na nocnik"
    Kobieto czy ty masz dzieci, wiesz na jakim etapie rozwoju jest 8 miesięczne
    dziecko?
    "teraz to poczekajcie do lata jak nasika w majty i
    > pochodzi troche osikane to moze sie nauczy wołac"
    A jak się nie nauczy to niech chodzi brudne albo lanie paskiem. Czy ty się
    urawałaś z księżyca.
  • jola_ep 31.01.05, 19:09
    > a obaj są zgodni, że do 5 lat siusianie w nocy to norma. Potem
    > badania, psycholog. Dzieci często w ten sposób odreagowują stres, np. coś co
    > się zdarzyło w przedszkolu.

    Niezwykle rzadko powodem izolowanego moczenia pierwotnego (tak się to chyba
    nazywa?) jest stres. Najczęściej jest ono spowodowane niedojrzałością układu
    moczowego dziecka: albo za mało hormonu zagęszczającego mocz, albo za mały
    pęcherz.

    >Najważniejsze, żeby dziecka nie zawstydzać

    I nie robić z moczenia nocnego problemu (dla dziecka).

    > skuteczny podobno jest system nagradzania,
    > np. naklejki słoneczka za każdą suchą noc.

    Byłoby tak, gdyby dziecko mogło w jakiś sposób kontrolować to, co dzieje się z
    jego organizmem w nocy. A najczęściej nie może... Co innego, gdy winne są
    czynniki psychologiczne, może wtedy taki system pomaga, nie wiem.

    Pozdrawiam
    Jola
  • anna39 01.02.05, 14:37
    co zas chodzi o nocne siusianie to raczej trzeba wstawac w nocy i wysadzac
    dziecko w ten sposob moze sie nauczy ze trzeba wstac i isc zrobic .co zas
    chodzi to ja sie nie urwałam z ksiezyca a dzieci mam 2 juz 15 i 12lat i mała co
    ma 8,5 mies i juz sadzam ja na nocnik.te starsze jak miały rok i troche to
    wołały w dzien na nocnik a w nocy to je wysadzałam gdy miały 4 lata to same w
    nocy wstawały przychodziły po mnie aby im zapalic swiatło .Takrze mozna dzieci
    nauczyc ,
  • ariana1 01.02.05, 16:11
    No i ekspert nam wszystko wyjaśnił smile Nie ma to jak przekonanie o własnej
    nieomylności i porażająca pewność siebie.
    Ja też mam 3 latkę i też nie wiem jak ten problem rozwiązać. Chciałabym
    idstawić jej pampersa do wakacji.
  • karen10 03.02.05, 12:19
    Moje dziecko było wyjątkowo trudne pod tym względem (tak przynajmniej wtedy
    myślałam). Zastosowałam ceratkę pod prześcieradło. Parę razy zdarzyła mu się
    nocna wpadka, ale dość szybko nauczył się spać bez asekuracji. Później budził
    się w nocy z płaczem, a my nie wiedzieliśmy o co mu chodzi. W końcu moja mama
    wpadła na to, że on chce siku. Nauczyliśmy się reagować spokojnie na te jego
    awantury. Najważniejsze była jedna zasada - nie wybudzać go ze snu. On płakał,
    ale tak naprawdę spał. Trzeba było wysadzić go "na śpiącego" i położyć do łóżka
    mocno przytulając. To jedna z najtrudniejszych rzeczy jakie przeszliśmy do tej
    pory. Więc życzę Ci powodzena.
  • jola_ep 03.02.05, 18:14
    > Moje dziecko było wyjątkowo trudne pod tym względem (tak przynajmniej wtedy
    > myślałam). Zastosowałam ceratkę pod prześcieradło. Parę razy zdarzyła mu się
    > nocna wpadka, ale dość szybko nauczył się spać bez asekuracji.

    A moje dziecko spało bez pieluch od trzeciego roku życia do .. szóstego. Trzy
    lata. Zupełnie nie przeszkadzało jej to, że zazwyczaj dwa razy w nocy była cała
    mokra. Nie reagowała - nawet przez sen. Wypróbowałam wszystkie znane mi metody.
    Wysadzanie przez sen jest chyba najlepsze - przynosi najmniej szkody dziecku, a
    z drugiej strony mamy suche łóżko wink
    Oczywiście robiłam jej badania. Ale mniej więcej w tym czasie, gdy miałam już
    skierowanie na CUM (wstęp do leczenia farmakologicznego) ona nagle, znienacka
    zaczęła się budzić. A parę tygodni później przestała - bo potrafiła przespać
    całą noc na sucho.

    Wyrosła i dojrzała. Pewnych rzeczy nie można nauczyć. I tyle.
    A wybudzając w nocy IMHO ryzykujemy nawyk wstawania w nocy do toalety. Ja mam
    podobny - przed snem, czy chcę, czy nie - muszę iść do łazienki wink

    Pozdrawiam
    Jola
  • magda_lena11 02.02.05, 14:54
    Gratuluję podejścia, Anno39! Zapewne kierujesz się przekonaniem, że skoro nawet
    psa można wytresować, to i dziecko też. Zanim napiszesz następny post
    przeczytaj sobie może uważnie wszystkie powyższe - zwłaszcza wpisy o możliwych
    przyczynach nocnego moczenia.
  • anna39 02.02.05, 15:53
    tu nie chodzi o tresure ale nauczenie dziecka korzystania z toalety nawet w
    nocy a to jest rola rodzicow aby tego nauczyc.Nie tylko ja ale i wiecej mam
    tego uczy ,a gdyby było chore lub miało jakies zaburzenia to wdzien by nie
    korzystało by z toalety.To nie jest wymądrzanie tylko kwestia
    doswiadczenia.Jerzeli sie teraz nie na uczy to bedzie tak robic moze do poznej
    staroscismile)
  • marys01 25.06.19, 01:01
    Moczenie nocne jest problemem, z którym boryka się znaczna liczba dzieci w wieku rozwojowym. Podanie dokładnej liczby nie jest możliwe z uwagi na częste zatajanie problemu, traktowanie go jako dolegliwości wstydliwej, z której się „wyrasta”. Utożsamia się tę dolegliwość z zaburzeniami emocjonalnymi dziecka (niepowodzeniami w szkole, problemami w rodzinie), które jeszcze bardziej nie pozwalają na ujawnienie tego problemu. W rzeczywistości okazuje się, że problemy emocjonalne zdecydowanie częściej są skutkiem moczenia nocnego niż jego przyczyną.
    Według danych statystycznych na świecie ok. 100 mln ludzi ma problem z moczeniem nocnym. W Polsce jest ich prawdopodobnie ok. 300–400 tys.
    Częstość występowania moczenia nocnego zmienia się w zależności od grupy wiekowej. I tak w grupie 4-latków moczy się w nocy co trzecie dziecko, w wieku 5–6 lat co piąte dziecko. U 7-latków problem dotyczy co dziesiątego dziecka. Wśród 12–15-latków moczenie nocne występuje u ok. 3% dzieci, a wśród dorosłych u ok. 1%. Z danych tych wynika, że u większości dzieci występuje tendencja do „wyrastania” z moczenia nocnego, ale nie wiadomo kiedy to nastąpi, a im starsze dziecko boryka się z moczeniem nocnym, tym więcej problemów natury emocjonalnej dla niego i całej rodziny.
    Jak widać, jest to problem bardzo dużej grupy ludzi, którym można pomóc, dlatego tak ważna jest świadomość konieczności zgłaszania problemu bez zażenowania i niepotrzebnej wstydliwości.
    U 2/3 dzieci z moczeniem nocnym stwierdza się „obciążający” wywiad rodzinny, tzn. że jedno z rodziców lub oboje rodzice również moczyli się w dzieciństwie. Wtedy ryzyko moczenia nocnego u dziecka jest znacznie większe – w przypadku jednego z rodziców ok. 45%, przy obojgu ryzyko to rośnie do ok. 75%.
    Wiemy już jak dojrzewa kontrola w czasie rozwoju dziecka nad prawidłową mikcją. Stąd też wynika definicja moczenia nocnego.
    Definicja
    Moczenie nocne jest to nieświadome (mimowolne) oddanie moczu w trakcie snu zdarzające się częściej niż 2 razy w tygodniu u dziecka, które ukończyło 5. rok życia (dziewczynka) lub 6. rok życia (chłopiec).
    To tylko sucha definicja. W praktyce moczenie może być nieregularne, dziecko może się moczyć kilka razy w ciągu jednej nocy albo co kilka dni z przerwami tygodniowymi.
  • angela262 02.02.05, 16:10
    Aniu zgadzam się z Tobą. Mój synek mając 1,5roku zapomnił o pampersie równierz
    w nocy. Wydaje mi się że jeżeli odzwyczaja się dziecko od pamprsa trzeba to
    zrobić od razu a nie tylko w dzień a także w nocy, bo potem maluch nie wie
    kiedy należy korzystać z toalety.A jeżeli dziecko ma kłopoty z tym to trzeba
    udać do pediatry a wydaje mi sie że to nie jest problem zdrowotny.
  • darwina 03.02.05, 14:42
    Jedna "mądra" mama takie daje zalecenia. Polecam książke psychologów
    Eichelberga i Samsona "Dobra miłość - co robić aby nasze dzieci miały udane
    życie". Oni bardzo przestrzegaja przed zbyt wczesnym nocnikowaniem. Ich
    rada:"Czego Jaś się nie nauczy tego Janek nauczy się szybciej i prościej".
    Wg ich opinii zmuszanie takich malutkich dzieci aby załatwiały sie na nocnik
    przyczyni się do tego, że w dorosłym życiu takie osoby będą mialy zachwiane
    poczucie własnej wartości (małe dziecko już wyczuwa,że nie jest w stanie
    sprostać wygórowanym oczekiwaniom mamy) a także mogą miec problemy z pęcherzem.
    Nie będę tu cytowac tej książki, przyczytajcie sobie, polecam.
    Mój synek odkąd nauczył się załatwiać na nocnik w wieku 2 lat tak w nocy
    niestety nie kontroluje tego i już. Podobno to chodzi o niedojrzałość przysadki
    mózgowej, ktora na noc powinna zagęszcz.. mocz aby dziecko wytrzymało do rana a
    nie zagęszcza. Dziecko musi do tego dorosnąć! Wiele pedagogów bardzo odradza
    budzenie w nocy na siku.Ja próbowałam i nic z tego nie wyszło.
  • rosemary4 03.02.05, 15:12
    A ja mam pytanie z innej strony. Która mama wie kiedy jest ten moment, że
    dziecko już się uczy przy wysadzaniu na nocnik, a kiedy jest tylko przymuszane.
    Może u mojej córci było to ok. półtora roku, latem kiedy bawiła się w basenie i
    wstawała żeby zrobić siusiu (oczywiście do basenu, ale było pilnowania i
    wynoszenia na trawkę, bo robiła to co 10 min.). Nie było to regułą, bo potem
    siusiała w majty i zauważała to gdy miała mokro.
    Ja zaczęłam naukę po 2 urodzinach, ale to chyba z lenistwa.
    I bądź tu mądry.
  • marisol25 16.07.19, 09:51
    rosemary4 napisała:

    > A ja mam pytanie z innej strony. Która mama wie kiedy jest ten moment, że
    > dziecko już się uczy przy wysadzaniu na nocnik, a kiedy jest tylko przymuszane.
    > Może u mojej córci było to ok. półtora roku, latem kiedy bawiła się w basenie i
    >
    > wstawała żeby zrobić siusiu (oczywiście do basenu, ale było pilnowania i
    > wynoszenia na trawkę, bo robiła to co 10 min.). Nie było to regułą, bo potem
    > siusiała w majty i zauważała to gdy miała mokro.
    > Ja zaczęłam naukę po 2 urodzinach, ale to chyba z lenistwa.
    > I bądź tu mądry.

    A moim zdaniem widać po dziecku. Nigdy nie zmuszalam małej do niczego. EFEKTY-smoczek rzuciła sama po skończeniu roku, pieluchy jak miała 2.5, chodziła mając 10 miesięcy, nocnik używała może rok a teraz normalnie toaleta. Ma 6 lat.
    Wydaje mi się, że normalne zdrowe dziecko samo przejdzie kolejne etapy. Jeśli widziałabym jednak, że z jakiegoś powodu jakiś etap niepokojąco się wydłuża (np 4vlatek i pieluchy) w trymiga byłabym u specjalisty.
    Widuje nieraz naprawdę spore dzieci w wózkach czy że smoczkami i zgroza mnie bierze. To jest niestety wina rodzica.
  • gedanit 03.02.05, 15:30
    Dla mnie Samson nie jest wiarygodny. Eichelberg? Czytałam jego książkę "Ciałko"
    i też mam mieszane uczucia, co do jego metod. Natomiast mamy, które piszą na
    forum opowiadają o swoich doświadczeniach, o codzienności. Warto skorzystać z
    tej wiedzy.
  • anna39 03.02.05, 16:23
    darwina chyba zaduzo ksiazek czytasz.spytaj sie swojej mamy kiedy sadzała cie
    na nocnik,a 8 mies to juz czas aby przyzwyczajac malucha do nocnika.ja nie
    mowie ze ma siedziec 12 godz ale co jaks czas nawet po spaniu kiedy ma suchoi
    jak chce kupke.Moim zdaniem psycholodzy troche przesadzaja a moje dzieci nie
    maja obnizonego poczucia wartosci.
  • burza4 03.02.05, 16:33
    Nie lubię w ogóle "modnych" psychologów, a szczegolnie takich, którzy mają
    skłonność do stawiania się w roli wyroczni...

    tekst "eksperta" pt. "Czego Jaś się nie nauczy tego Janek nauczy się szybciej i
    prościej" jest dla mnie szczytem idiotyzmu. Może ma jakiś sens w odniesieniu do
    nocnika, ale jako ogólne zalecenie?

    Np. dziecko wyręczane w samodzielnym jedzeniu z czasem nie będzie chcialo w
    ogóle podejmowac prób, bo po co? wygodniej jak ktoś pokroi, podsunie... jeśli
    się przegapi moment, kiedy dziecko garnie się samo do nauki jakichś czynności,
    to potem jest dużo, dużo trudniej. Tylko, że tę prawdę się odkrywa dopiero
    poniewczasie...
  • angela262 05.02.05, 18:16
    Mój synek nigdy nie był przymuszany do nocnika a tylko chwalony za to że zrobił
    siusiu czy kupke brawami z biegiem czasu sam wiedził że to coś dobrego. Nigdy u
    niego nie zauważyłam ani nerwicy ani obniżnego poczucia własnej wartości wręcz
    przeciwni rozwija się na wyraz tak nawet stwierdził pediatra potrafi jużpisać
    literki i jest z tego dumny. Ja obserwuje dziecko i pomagam mu się rozwinąc a
    nie czytam jakiś książki które mówią jak powinno chować się dziecko przecież
    każde jest inne. A 4latek z pampersem to lekka przesada a gdy zacznie chodzić
    do przedszkola to co wtedy mamusia będzie nosić w woreczku ha ha
  • marisol25 16.07.19, 09:45
    aniapac napisała:

    > Mój synek kończy niedługo cztery latka i od urodzenia w nocy siusia do
    > pampersa. W dzień przestał się do niego załatwiać w wieku 2 lata i 3
    > miesiące. Potem jeszcze jakiś czas zakładaliśmy mu pampers do samochodu i na
    > dzienną drzemkę, ale już dawno nie ma takiej potrzeby i go nie nosi. Zostały
    > noce. Jak się zabrać do tego, żeby i w nocy spał bez pampersa? Jeszcze nie
    > zdażyło się, żeby przespał noc z suchym pampersem. Wysadzamy go przed
    > spaniem, ok. 21.00. Kilka miesięcy temu synek postanowił spać bez pampersa i
    > przez kilka dni próbowaliśmy, ale w środku nocy sprawdzaliśmy i za każdym
    > razem był mokry, nie budząc się przy tym. Poradźcie, jak się do tego zabrać.

    Może zabrzmie okrutnie ale 4 latek w pampersie to jakaś patologia. Moja sama odrzuciła w wieku 2.5 lat, po prostu przesiadla się na nocnik i płakała jak miała na sobie pampersa.
    Rrozumiem że wszystko jest kwestia indywidualnego rozwoju ale na tej zasadzie to można wozić 6 latka w wózku bo się zmeczyl na spacerze.
    A przedszkole?? Dla mnie niepojęte. Tak jak duże dzieci ze smoczkami w buzi czy wozone w wozkach-gdzie widać już ze to duże dziecko jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka