czy kask jest obowiązkowy? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wczoraj dostałam fotelik dla dziecka na rower, dawidowi bardzo podobała się
    jazda próbna, ale za nic w świecie nie chce mieć kasku.
    jeźdźę na rowerze od wielu lat i nigdy się nie przewróciłam, z dzieckiem będę
    jeździć ostrożnie i nie po ulicy. poza tym ten kask jest trochę za duży i mu
    zjeżdża mniejszy rozmiar kasku jest z kolei za mały. Czy mogę jeździć bez?
    Albo co można zrobić żeby kask pasował? Regulacja zapięcia nie pomaga.
    --
    DAWIDEK
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19312880
  • Obowiazkowy nie.
    Ale ja bym nie pusciła na rower bez.
    Idźcie do sklepu sportowego i dobierzcie odpowiedni (moze pracownik pomoze
    dopasowac Wasz)
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • Wiesz, że tez mi się kiedyś tak wydawało? Do czasu.
    Mój znajomy, zapalony rowerzysta, zresztą były zawodnik, jechała z dzieckiem
    rowerem. Dziecko w fotliku, oczywiście przypięte, jechał ostrożnie. J pech
    chciał, że się przewócił przy wjeździe na krawężnik - podbono nigdy w życiu
    wczesniej mu się to nie przytrafiło. On złamał rękę, dziecko posiniaczone, ale
    życie uratował mu kask - bo kaskiem uderzyło w krawężnik.
    Mój dzidziuś nawet na rowerku dziecięcym (takiz doczepianymi dodatkowymi małymi
    kółkami) jeździ w kasku, bo jest żywy i nie wiadomo co mu do główki strzeli.
  • kask niestety nie jest obowiazkowy. Bez kasku nie puszczam małej ani na rower
    ani na hulajnogę jeżdziła w kasku nawet na 3 kołowym... Malutnie kaski są w
    dechatronie. Na tym nie warto oszczędzać... Kupcie inny kask jak ten nie
    pasuje...
  • cora mojej siostry takze uderzylam glowa w kraweznik. Na szcescie miala kask.
    Ty wystawisz w czasie upadku reke czy noge, masz odruch... dziecko jest
    przypiete i leci jak kłoda. Kup kask wewnatrz ktorego jest regolacja obwodu.
    taki dodatkowy pasek na rzep.
  • Nasz synek tez ma kask.Jeżdził najpierw w nim gdy był w foteliku z tyłu na
    rowerze u taty a teraz na swoim rowerku.Stwierdzilismy z mężem ,że uczymy
    malucha od początku-rower=kask.Teraz w zasadzie my powinniśmy kupić sobie
    kaski,skoro sami tego wymagamy od dziecka.
    Swoją droga jak my się uchowaliśmy bez kasku.
    --

    src="lilypie.com/baby4/020304/1/2/1/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • ty jestes ostroznym kierowca. Ja tez. Stanelam wiec jak to ostrozny kierowca
    przed swiatlami. I czekam. Obok mnie coreczka tez czeka.
    A kiedy zapalilo sie czerwone swiatlo wjechal na nas, nawet nie hamujac kolec,
    ktory nie zauwazyl swiatel, nas, niczego bo z kolega gadal. Moja coreczka
    walnela glowa w slup, tak ze kask jej pekl. Z kolei facet przygrzmocil w moj
    rower, maluch w foteliku oberwal, rower sie wywrocil, rozoral mi noge.
    Od tego czasu moj synek nie daje sie wlozyc do fotelika.
  • dzięki za odpowiedzi - w poniedziałek jadę kupić inny kask!!!
    --
    DAWIDEK
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19312880

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.