• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy kask jest obowiązkowy? Dodaj do ulubionych

  • 24.06.05, 14:19
    wczoraj dostałam fotelik dla dziecka na rower, dawidowi bardzo podobała się
    jazda próbna, ale za nic w świecie nie chce mieć kasku.
    jeźdźę na rowerze od wielu lat i nigdy się nie przewróciłam, z dzieckiem będę
    jeździć ostrożnie i nie po ulicy. poza tym ten kask jest trochę za duży i mu
    zjeżdża mniejszy rozmiar kasku jest z kolei za mały. Czy mogę jeździć bez?
    Albo co można zrobić żeby kask pasował? Regulacja zapięcia nie pomaga.
    --
    DAWIDEK
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19312880
    Edytor zaawansowany
    • 24.06.05, 14:38
      Obowiazkowy nie.
      Ale ja bym nie pusciła na rower bez.
      Idźcie do sklepu sportowego i dobierzcie odpowiedni (moze pracownik pomoze
      dopasowac Wasz)
      --
      "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
    • 24.06.05, 14:55
      Wiesz, że tez mi się kiedyś tak wydawało? Do czasu.
      Mój znajomy, zapalony rowerzysta, zresztą były zawodnik, jechała z dzieckiem
      rowerem. Dziecko w fotliku, oczywiście przypięte, jechał ostrożnie. J pech
      chciał, że się przewócił przy wjeździe na krawężnik - podbono nigdy w życiu
      wczesniej mu się to nie przytrafiło. On złamał rękę, dziecko posiniaczone, ale
      życie uratował mu kask - bo kaskiem uderzyło w krawężnik.
      Mój dzidziuś nawet na rowerku dziecięcym (takiz doczepianymi dodatkowymi małymi
      kółkami) jeździ w kasku, bo jest żywy i nie wiadomo co mu do główki strzeli.
      • 24.06.05, 16:04
        kask niestety nie jest obowiazkowy. Bez kasku nie puszczam małej ani na rower
        ani na hulajnogę jeżdziła w kasku nawet na 3 kołowym... Malutnie kaski są w
        dechatronie. Na tym nie warto oszczędzać... Kupcie inny kask jak ten nie
        pasuje...
        • 24.06.05, 16:09
          cora mojej siostry takze uderzylam glowa w kraweznik. Na szcescie miala kask.
          Ty wystawisz w czasie upadku reke czy noge, masz odruch... dziecko jest
          przypiete i leci jak kłoda. Kup kask wewnatrz ktorego jest regolacja obwodu.
          taki dodatkowy pasek na rzep.
          • 24.06.05, 23:16
            Nasz synek tez ma kask.Jeżdził najpierw w nim gdy był w foteliku z tyłu na
            rowerze u taty a teraz na swoim rowerku.Stwierdzilismy z mężem ,że uczymy
            malucha od początku-rower=kask.Teraz w zasadzie my powinniśmy kupić sobie
            kaski,skoro sami tego wymagamy od dziecka.
            Swoją droga jak my się uchowaliśmy bez kasku.
            --

            src="lilypie.com/baby4/020304/1/2/1/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
            border="0" /></a>
    • 26.06.05, 08:23
      ty jestes ostroznym kierowca. Ja tez. Stanelam wiec jak to ostrozny kierowca
      przed swiatlami. I czekam. Obok mnie coreczka tez czeka.
      A kiedy zapalilo sie czerwone swiatlo wjechal na nas, nawet nie hamujac kolec,
      ktory nie zauwazyl swiatel, nas, niczego bo z kolega gadal. Moja coreczka
      walnela glowa w slup, tak ze kask jej pekl. Z kolei facet przygrzmocil w moj
      rower, maluch w foteliku oberwal, rower sie wywrocil, rozoral mi noge.
      Od tego czasu moj synek nie daje sie wlozyc do fotelika.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.