Dodaj do ulubionych

ciastolina od kiedy?

13.12.05, 13:08
Ja sama wychowywalam się na plastelinie, i szczerze mówiac nie mam pojęcia
jaka jest ciastolina.
Mam corkę 16 miesieczną i zastanawiam się czy by ją zainteresowała.
Jeszcze jedno, czy koniecznie play doh, i czy warte są tej ceny tewszystkie
foremki w komplecie?.
Edytor zaawansowany
  • leli1 13.12.05, 13:15
    moj synek ma 18 m-cy i w ta sobote kupiłam mu ciastoline. Oczywiscie pierwsze co to myk do buzi smile - musze byc przy nim i pilnowac zeby nie zjadł, ale juz jestesmy na dobrej drodze. Nie bardzo łapie o co chodzi, ale i tak podoba mu sie ugniatanie i rwanie ciastoliny, toczymy kulki, bawimy sie foremkami. Potrafi tak z 15 min zajac sie zabawa cistolina, co w jego przypadku jest cudem smile.
  • mama_kotula 13.12.05, 13:23
    Play Doh jest imho najlepsza, ale nie na tyle, żeby za gadżety typu wyciskarka
    płacić 100 zł. Zwłaszcza, że dziecku to naprawdę nie zrobi różnicy, zwłaszcza
    takiemu małemu.
    Zresztą, ja wolę plastelinę, bo pozwala na więcej; ciastolina źle się skleja,
    właściwie nadaje się tylko do wycinania kształtów foremkami, ale żeby ulepić coś
    konkretnego, lepsza zwykła, niebrudząca i nietoksyczna plastelina, ew. masa solna.
    --
    ...wolę być wredna niż głupia...
    Do poczytania, podumania, pośmiania
    Klub Matek Wyrodnych
  • flurcia 13.12.05, 13:42
    Ola ma 2 lata i 2 miesiace i dopiero teraz dostałą ciastolinę play doh, którą polecam, bo łatwo się sprząta - nawet jak spadnie na dywan to się ykrusza bez problemu, bo wysycha. Inne ciastoliny słyszałam, ze lepias ied o rączek i nie można ich usunąc np. z dywanu.

    --
    Agnieszka i Ola (26.09.2003)
    GG: 4875649
    A to jest Ola
  • mama_kotula 13.12.05, 14:13
    flurcia napisała:

    > Ola ma 2 lata i 2 miesiace i dopiero teraz dostałą ciastolinę play doh, którą p
    > olecam, bo łatwo się sprząta - nawet jak spadnie na dywan to się ykrusza bez pr
    > oblemu, bo wysycha. Inne ciastoliny słyszałam, ze lepias ied o rączek i nie moż
    > na ich usunąc np. z dywanu.
    >
    No to ja chyba mam jakiś dywan felerny, hi hi wink)))

    --
    ...wolę być wredna niż głupia...
    Do poczytania, podumania, pośmiania
    Klub Matek Wyrodnych
  • ju8 13.12.05, 22:04
    A ja mam jakąś "zwykła" ciastolinę i też cudnie się wykrusza, nalezy tylko
    odczekać jakieś 10 min az sama wyschnie. Moja dostała jak miała 20 m-cy i
    b.lubi się bawić. Do buzi na szczęścoie nie pchasmile))
    --
    Moja Madzia ma dzisiaj
    tiny.pl/qj82
  • corokia 13.12.05, 22:17
    ja mam wrazenie ze maja córka urodziła sie z ciastoliną smile)
    Poprostu ja uwielbia!
    Pierwszą ciastolinę kupiłam jej jak miała jakies 15-16 mies(teraz ma niespełna
    3 ),
    brała do buzi ale ta ciastolina jest tak niedobra ( słona bleee-próbowałam )
    ze nie zjadała jej ....
    Trzeba pamietac tylko o zamykaniu jej szczelnie,bo inaczej wyschnie
    na amen.
    Ostatnio Mikołaj jej kupił cały zestaw (w Biedronce) ale sie cieszyła!
    No i teraz lepimy razem ,ona z ciastoliny a mama z modeliny...

    --
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2488535
  • iwet165 14.12.05, 00:04
    Ja mojemu dziecku kupilam ciastoline trzy dni temu i szczerze narazie
    odpoczywam od mojego dzieckabo jest tym tak zafascynowany ze nie widzi nic
    innego.nie mam problemow wyczyszczenia resztek z dywanu bardzo ladnie schodzi i
    poleca ja innym.
  • mama_igora 14.12.05, 09:55
    Mój synek dostał zestaw play-doh z biedronki (niecałe 40 zł, a nie 100 jak ktoś
    pisał) i kiedy bawił się pierwszy raz to trwało to chyba z godzinę! Oczywiście
    cały czas ktoś przy nim był żeby się nie "poczęstował", poza tym zatkaliśmy
    buzię smoczkiem. Póki co udaje się unieruchomić go w krzesełku i to w kuchni,
    gdzie jest gładka podłoga, więc narazie nie było problemu sprzątania ciastoliny
    z dywanu. Mnie osobiście bardzo podoba się to że ciastolina jest tak cudownie
    elastyczna (plastelinę trzeba trochę rozgrzać dłońmi) i pachnąca.
    Problem "sklejalności" czyli łączenia elementów przy np. robieniu zwierzaczków
    jeszcze jakiś czas nas nie będzie dotyczył bo na razie robimy prostsze rzeczy.
  • weronikarb 14.12.05, 11:11
    Mój (25 m-cy) dostał zwykła ciastoline. Kupilam za 16 PLN 4 kubeczki z
    foremkami, strzykawka, nozykiem i innymi drobiazgami. Swietnie sie na szczescie
    kruszy jak wyschnie, a maluch jaki zachwycony smile
    --
    Dominik buduje DOM

    img152.imageshack.us/img152/2231/wielkibudowniczy4ni.jpg
  • ingeborga 14.12.05, 12:24
    Ja jednak jestem fanka tej "prawdziwej" ciastoliny. Rzeczywiscie najlepiej sie
    trzyma (wolniej wysycha), ma swietne kolory i b. dobrze sie lepi. My z corka
    (niecale 3 lata) lepimy z niej psy, koty, rybki, domki... Kiedy nam sie spodoba
    cos, co zrobilysmy - zostawiamy na 2 dni, zeby przeschlo - i mamy nowa zabawke
    (po calkowitym wyschnieciu PlayDoh jest naprawde b.twarda).
    Oczywiscie te "zestawy" za ciezka kase to zawracanie glowy. Ja kupuje smae
    uzupelnienia - 4 kubki samej golej ciastoliny to w supermarkecie ok. 15zl..
    A z zestawow sprawdzily sie u nas tylko foremki do wyccinania zwierzatek
    (wycinanmy nimi takze piernikowe ciasto) i "wyciskarka" (cos co wyglada troche
    jak maszynka do miesa z koncowka do wyciskania kruchych ciasteczek), ktora
    akurat nalezala do tanszych (ale neistety nei pamietam ile kosztowala)
    Tak wiec jesli jestes w stanie przekonac dziecko, zeby ciastoliny nie zjadalo to
    mozecie zaczac zabawe kolo 18-tego miesiaca. Samodzielne "wyciskanie" u nas
    zaczelo sie grubo po 2gich urodzinach..
  • maja42 14.12.05, 14:04
    A możecie napisać co to znaczy "zwykła" ciastolina i "prawdziwa" ciastolina.
    Chodzi mi o konkretne firmy, bo jest ich sporo a produkty róznią się jakością.
    Napiszcie mi jakich firm ciastolinę macie i czy dobra - jak się lepi, jaki
    zapach, jak się sprząta, czy wysycha???
    Będę wdzięczna.
    M.
    --
    Janek
    Helenka
  • ingeborga 14.12.05, 15:51
    Tzw "dobra" to jest ta najdrozsza, ktora mozna dostac w Smyku (drogie zestawy)
    albo w supermarkecie (zestawy, ale tez sama ciastolina w kubeczkach). Pachnie
    ladnei, jedzeniem, dobrze sie lepi, wysycha - a co z dywanami to nie wiem, bo
    nie posiadam takowych.
    Ja w kazdym razie mam zle doswiadczenia z tansza ciastolina - schla w oczach i
    miala paskudne kolorki. I co gorsza, nie pomagalo jej "rewitalizowanie" poprzez
    zanurzenie w cieplej wodzie, co z markowa ciastolina lekko przyschnieta swietnie
    sie udaje.
  • ingeborga 14.12.05, 15:51
    Ojejku, zapomnialam napisac nazwe: Play Doh
  • maja42 14.12.05, 19:44
    No właśnie ta Play doh to jedyna o której słyszałam i słyszałam dobrze.
    Napiszcie coś o innych, jakie jeszcze się nadają a jakich unikać. Tylko proszę
    konkretnie z firmami, bo jestem zielona w temacie i się nie domyslę inaczej :o(
    M.
    --
    Janek
    Helenka
    Janek ma już
  • ewa2233 15.12.05, 09:00
    Tylko play doh! Ostatnio nasz dwulatek dostał zestaw do wyrobu "ciastek", ale
    okazało się, że foremki itp, bardzo fajne, ale ciastolina jest jakąś okropną
    podróbką (kids doh)! Klei się do rąk, rozmazuje, brudzi, ciastka się "rozłażą".

    Teraz dokupimy do zestawu oryginalne play doh i wreszcie będzie zabawa smile
    ------------------------------------------------------
    çççççççççççççççççççççĂçççççç
  • ewa2233 15.12.05, 09:04
    same foremki do ciastoliny można kupić na allegro za 14 zł (więc i w sklepie na
    pewno znajdziesz), a przecież możesz kupić "zwykłe" plastikowe foremki
    do "prawdziwych" ciastek, za parę złotych. Wcale nie muszą to być z zestawu
    ciastolinowego zwłaszca, że 15 miesięczniakowi nie trzeba kupować wyciskarek
    itp. skomplikowanych urządzeń, bo tego małe dziecko nie będzie potrafiło użyć!
    ------------------------------------------------------
    çççççççççççççççççççççĂçççççç
  • maja42 15.12.05, 12:40
    Ja mam taki plan właśnie, zeby mu kupić właśnie samą ciastolinę. Na akcesoria
    przyjdzie jeszcze czas. Chcę, żeby sobie narazie pougniatał :o)

    Tylko ma ją kupować moja mama - bo chce w prezencie gwiazdkowym - a ja chcę jej
    powiedzieć jaką moze kupić a jakiej nie, zeby nie trafic kulą w płot. Dlatego
    tak się dopytuję.
    M.
    --
    Janek

    Helenka maleńka
  • karla792 31.10.18, 20:08
    Mój synek jadł ta ciastolinę jak miał chyba z 2 lata albo mniej, co doprowadzało mnie do zawału, bo nie wiedziałam z czego to jest zrobione, ale nigdy na szczęście nic mu się nie stało, być może że jak zjadł to bardzo mało, bo kazałam mu to od razu wypluć. Ale podobno ciastolina jest robiona na naturalnych składnikach, później sama znalazłam przepis na ciastolinę i to było z mąki krupczatki, wody i soli , dodawałam do tego barwniki spożywcze i była fajna zabawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.