Dodaj do ulubionych

Moje dziecko mnie nie lubi

05.04.06, 21:25
No właśnie. Na widok babci, dziadka, oraz taty na twarzy mojej córeczki
zakwita promienny uśmiech. A kiedy ja wracam do domu po ośmiu godzinach
pracy, nawet mnie nie zauważa, albo od razu zaczyna jęczeć. Wogóle ostatnio
jęczy i jęczy bez przerwy, jakiś diabeł mi w córkę wstąpił. Czyżby jakiś
kryzys?
Mmala, a kryzys 10 miesiąca to czym się przejawia?
Obserwuj wątek
    • joa8 Re: Moje dziecko mnie nie lubi 05.04.06, 21:35
      a Antek jojczy tylko przy mnie wink Popołudniami zdesperowana dzwonię do męża,
      popędzać go do domu, bo synek wyłazi z siebie, a ja wraz z nim. Mąż wraca,
      Antoś cały w skowronkach, po jojczeniu nie ma śladu. Mąż się dziwi i
      podejrzewa, że go naciągam, żeby szybciej do kompa siąść wink
      --
      mój Antoś
        • ezrapound Re: Moje dziecko mnie nie lubi 05.04.06, 21:42
          Czyli nie tylko ja mam wyrodne dziecko. A o co chodzi z tym kryzysem? Wie ktoś?
          Czy w okolicy 9-10 miesiąca jest jakiś kryzys? Bo od kilku dni moje dziecko
          dostało małpiego rozumu. Nie gaworzy, mało się śmieje, za to jęczy, jęczy,
          jęczy. Chce, żeby ją stawiać na nóżki (ale nie ma siły, żeby się na nich
          utrzymać) nie poleży ani nie posiedzi w spokoju nawet minuty. Jejku, co się
          stało z tą dziewczynką, która umiała sama grzecznie bawić się na macie!
      • pampeliszka Re: Moje dziecko mnie nie lubi 05.04.06, 21:38
        Kryzys 10-go m-ca polegal na jojczeniu wiecznym i nieustajacym. Podobnie jak
        11-go i 12-go...
        A moje dziecko mnie uwielbia, smieje sie glownie ze mna i do mnie,przykleja sie
        wciaz i wciaz i daje mi buziaki. Minus jest taki, ze najbardziej sie lubi ze mna
        bawic, wiec nawet jak tatul jest w domu, to i tak mam Malgola na glowie.
        --
        Małgosia 25.03.2005
        Małgoś
        • ezrapound Pam 05.04.06, 21:43
          Ja już bym chyba wolała mieć tak jak Ty z Malgolem. No tak, a ja miałam
          nadzieję, że to jakiś specjalny kryzys, który lada dzień minie i będę mieć
          dziecko-aniołka...
          • pampeliszka Re: Pam 05.04.06, 22:21
            Powiem Ci na pocieche, ze odkad Malgol skonczyl 11 m-cy, to przynajmniej troche
            lepiej spi- w nocy sie budzi raz, czasem dwa, zeby dostac moja reke.A w dzien
            bywa, ze i 3 godziny kima, niczym Matek. Wstaje niestety wciaz za wczesnie jak
            dla mnie, bo miedzy 6 a 7.
            I zdecydowanie lepiej komunikuje swoje potrzeby, dzieki czemu jak jojczy, to
            wiadomo dlaczego. Np. zeby sie mama pobawiła w bieganie dookoła fotela albo w
            siedzenie na oknie i pokazywanie gołebi.
            --
            Małgosia 25.03.2005
            Małgoś
      • mmala6 Re: Moje dziecko mnie nie lubi 06.04.06, 00:09
        Ezra, kryzys 10-tego m-ca obajwia sie, jak slusznie napisala Pam, bezustannym
        jojczeniem, dziecko nie wie czego chce, i tak zle i tak niedobrze, wybija sie z
        dotychczasowego rytmu spania, zasypiania badz tez jedzenia.Nie je co jadlo
        wczesniej na ten przyklad.Zasypialo o 20stej,teraz o 22giej po wielkich bojach.
        Mijasmile
        --
        Nasze Szczęście-Mateusz Aleksander ur.30.01.2005,godz.14.00
        Fotki Matusia
        • ezrapound Re: Moje dziecko mnie nie lubi 06.04.06, 07:35
          Mam nadzieję, że niedługo minie bo niedługo sił mi nie starczy. Kolejna zarwana
          noc, ostateczna pobudka przed 6, a ja dzisiaj muszę iść na cały dzień do pracy,
          w której w dodatku muszę być przytomna.
          Dziękuję wszystkim za wsparcie!
          • tropikalna Re: Moje dziecko mnie nie lubi 06.04.06, 07:39
            Eza, u nas ten kryzys trwał ze 3 tygodnie.
            Ale juz o nim zapomnieliśmy.
            Choć bywało okropnie, ryczało dziecko i ryczałam ja ze zmećzenia i bezsilności.
            A najgorsze było to że przestała spać w nocy i chciała się bawić więc wyła w
            łózeczku za każdym razem gdy się przbudzała...
            A jeśli chodzi o reakcję na tatusia to jest ona nieporównywalnie większa na
            jego widok niż na mój, także pociesz się ze nie jesteś sama.
            Tylko PAMPELISZKA jest tak wyjątkowa, że Małgol poza Nią świata nie widzi...smile
            --
            Zuzanka 07.03.2005
            A oto Zuzia:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33794348&a=33794348
            • pampeliszka Tropikalna, 06.04.06, 08:11
              ja bym wolala, zeby to tatul byl taki wyjatkowy... Jak sama bylam mala, to sie
              bawilam glownie z moim tata, bo mial wiecej cierpliwosci i lepsze pomysly niz
              mama. No i z moja siostra, jak przyjezdzala ze szkoly. Ale Malgol chyba bedzie
              sie bawil bardziej ze mna, bo to mnie sie chce wymyslac kolejne zabawy i szalec
              z mlodzieza tak, ze juz sie nie ma sily smiac. Uwielbiam, jak sie smieje...
              Michal sie przyznaje do tego, ze on nie umie sie z nia tak bawic. Co najwyzej
              moze robic to, co my robimy, ale nie za dlugo. Moze jak mala podrosnie, to sie
              to zmieni.
              --
              Małgosia 25.03.2005
              Małgoś
              • agga_27 Pam 06.04.06, 11:04
                ja Cię rozumiem doskonale, ja mam tak samo: mama to wspaniały kompan do zabawy i
                wszystkiego, dziecię jest cały dzień na mnie uwieszone, aż wymiękam pod koniec
                dnia, zwłaszcza jak mąż ma dyżur i jestem przez cały dzień na usugach Małej.
                Tata do zabawy EWENTUALNIE może być, ale jak jest mama i tata jednocześnie to
                wygrywam przetarg na zabawianie Julki. Jak gdzies wychodze z domu i nie ma mnie
                2 godziny to po moim powrocie jest najpierw krótka i intensywna chwila radości z
                machaniem kończynami a potem ryk okrutny, że niby jak mogłam ją na tyle
                zostawić. U nas to chyba nie jest kryzys 10- miesięczniaka, raczej permamentny
                lęk separacyjny, mam nadzieje że minie zanim wróce do pracy.
                --
                Nowe zdjęciaJulci! (ur.11.05.2005 r.)
                Julcia ma już
                • pampeliszka Re: Pam 07.04.06, 12:29
                  a to u mnie jest inaczej jak wracam- Malgol najpierw patrzy nieufnie, a potem
                  sie rzuca z radoscia i przytula tak z 10 minut
                  wczoraj np. bylam na masazu (ale cudownie...) i mala grzecznie sie bawila z
                  tatulem, a potem, oczywiscie, mama i mama do wieczora
                  --
                  Małgosia 25.03.2005
                  Małgoś
                • mama_domika Re: Pam 07.04.06, 23:15
                  a mój mały to też poza tatusiem świata nie widzi ale ja znam tego przycznę
                  Domis ma 2 latka i jest na etapie próbowania nas i wznaczania granic i ja te
                  granice stawiam może troche za sztywno a tatuś na wiele rzeczy przymka oczy i
                  na wiele pozwala a do tego ma taką pracę że może z nim spędzac dużo czasu na
                  wygłupach ja jestem w 9 miesiacu ciązy z drugim synkiem i czasami tracę
                  panowanie i jest mi CHOLERNIE przykro że mały woli żeby tatus przy nim
                  wszystko robił a gdy niema tatusia to się pyta o niego co chwila.
                  --
                  Te małe istotki stworzone są do miłości i wesela
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19351793
                  tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20728;133/st/20060428/dt/6/k/db00/preg.png
        • mmala6 Re: Moje dziecko mnie nie lubi 06.04.06, 08:50
          U nas jest tak, ze Mateusz jest zazwyczaj sprawiedliwy.Miewa jednak fazy 'mama'
          (czesciej)i fazy 'tata', kiedy to tylko ta jedna WYBRANA osoba moze go
          trzymac,karmic, bawic sie z nim, kapac, usypiac.Teraz jest faza 'mama' ale nie w
          jakis silnym natezeniu.Tata tez daje radewink
          --
          Nasze Szczęście-Mateusz Aleksander ur.30.01.2005,godz.14.00
          Fotki Matusia
      • ezrapound Re: Moje dziecko mnie nie lubi 06.04.06, 20:44
        Ufffff, śpi wreszcie. Dzisiaj, kiedy wróciłam z pracy, dziecinka zamachała
        krótko łapkami, po czym przeszła do jęczenia zwyczajnego o średnim natężeniu.
        Tak to trwało aż do zaśnięcia. Naprawdę nie poznaję mojego dziecka.
        Dzięki Wam kochan dziewczyny i Tato_Olka za wsparcie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka