Dodaj do ulubionych

Mały żarłoczek:)))

25.05.06, 17:13
Dziewczynki poradźcie.
Mam problem z córcią. Waży 17kg a ma 2 lata i 8 mies. Nie wygląda na takiego
strasznego tłuścioszka ale brzusio ma ogromne.
Nie chodzi mi o wygląd, bo jest dla mnie najpiekniejsza na świecie. Chodzi o
co innego. Otóż córcia chodzi do złobka. Zjada tam wszystko i to sama, więc
Panie są nią zachwycone, przez pewien czas dawały jej nawet dokładkisad((
Córę odbieram po drugim daniu a ona wpada do domu i zaczyna buszowac po
szafkach w poszykiwaniu czegoś słodkiego lub soku. Nieraz próbowała dorwac
się do naszego obiadu. Bez przerwy słyszę daj mi amciu albo piciu, non stop.
Do tego stopnia przegina, ze na szafkę ze słodyczami założyliśmy kłódkę i
wyznaczylismy sobotę na dzień słodkości. W pozostałe dni staram się nie dawać
niczego co słodkie oprócz soków niestety. Mała cwaniara potrafi cały dzień
nic nie pić, jeśli jej się wodę proponujesad albo herbatkęsad
Jestem już tym zmęczona, syn niejadek, córa obżartuch. Cieszę się, ze je
wszystko,ale ja muszę specjalnie z domu wychodzić, zeby przestała jeść, jak
nie ma nic słodkiego to nawet sucha bułka jest ok. Na dworze nie dopomina się
o jedzenie, no ale ja na dworze nie mogę siedzieć od 15 do 19sad
No i jeszcze kioski, które mijamy...Panie sprzedawczynie juz nas znają...
Mała nauczyła się nawet kupować, zeby tylko cel osiągnąć. Daje pieniązka mówi
co chce, dziękujesmileTzn. było tak ze dwa mies, temu od pewnego czasu omijam
kioski szerokim łukiem, ale czasem się nie da i wtedy jest awantura.
Dlaczego moja córka tyle je? Z nudów? Nie da rady odwrócić jej uwagi zabawą,
książeczką czymkolwiek. Wkurza mnie to strasznie. Własnie teraz wlazła na
stołek i marudzi: mamo daj chrupki, ja chcę chrupki (do mleka), a przed
chwilą wypiła 1,5 szklanki gęstego Kubusia.
Co mam robić????
--
Paulinka i Danielek
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Mały żarłoczek:))) 25.05.06, 17:49
      dawaj jej dużo, ale tego, co jest pożywne i niesłodzone, żadnych kubusiów
      słodzonych syropem glukozowym, żadnych soków, chrupek, słodkich bułek. Sok z
      marchewki ok. robiony lub np. jednodniowy. Zamiast chrupek do mleka płatki
      owsiane. Niech je nawet i dużo, ale nie junkie food, a do takiego można i
      chrupki i kubusia zaliczyć. Ja bym jeszcze skonsultowała z pediatrą podawanie
      chromu, bo on hamuje apetyt na słodkie.
      --
      Kury, kaczki, droga na Ostrołękę...
    • ptaszynka79 Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 12:01
      pade, córeczkę masz śliczną i uważam że wcale nie jest grubaskiem. Jeżeli
      chodzi o jedzonko, to może wiecej warzyw i owoców, a soczki takie jak Kubus
      rozcienczaj wodą. A jesli juz ma ochotę na słodycze (ech chyba kazda kobitka
      lubi słodkiesmile) to może batoniki typu corny, albo sezamki- sa mniej kaloryczne
      bo bez czekolady. Pozdrawiam
      • katka74 Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 12:12
        Wita mama też Paulinki!
        Może Paulinki juz tak mają!
        Moja tez do ułomków nie należy, choć grubaskiem broń bOże nie jest. Ma 2latka i
        trzy mies. i waży jakieś 15-16 kilo. Wcale dużo nie je, choć ma tendencję do
        łasuchowania, ale walczę z tym. Słodyczy tradycyjnych nie je w ogóle. Soczki
        kupuje bezcukrowe i rozcieńczam wodą. Jak chce coś przegryźć to daję suszone
        morele lub banany, rodzynki. Lubi też chrupki, paluszki, wafelki jak najmniej
        słodkie. Staram się też przemycać owoce.
        Pozdrawiam imienniczkę mojej córy! Obejrzałam jej zdjęcia, jest uroczą normalną
        wagowo dziewczynką, więc nie masz się co przejmować. A szoku doznałam gdy
        zobaczyłam zdjęcie Paulinki w zimowej scenerii. Jak bym widziała SWOJĄ małą. Ten
        sam kombinezon fioletowy Wójcika, różowa czapka smile Strasznie zabawny zbieg
        okoliczności.. smile
        Kasia
        • pade Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 14:26
          Witaj Katka74smile))
          Dziękuję za miłe słowasmile
          Może Paulinka na grubaska nie wygląda, ale problem polega na tym i być może to
          normalne a ja sobie z tym nie radzę, ze od powrotu ze złoba ciagle słyszę:daj
          amciu. Ciągle i bez przerwy, zamyka się tylko wtedy gdy ma coś w buzi.
          Daję jej jako przegryzkę płatki kukurydziane albo owoce, czasami batony z
          chrupkami nestle, jogobellę do picia. Soki rozrzedzam pół na pół z wodą. Ale
          wkurza mnie już wręcz to, ze ona się niczym nie zainteresuje tylko wciąż gada o
          jedzeniu.
          Przerażenie mnie ogarnia jak sobie pomyślę, ze niedługo będą truskawki i
          maliny. W zeszłym roku zjadała za jednym posiedzeniem koszyczek malin i
          wrzeszczała wręcz o jeszcze, to samo z truskawkami, 0,5 kg dla niej to pestka.
          Wiem, ze to dobrze, ale nie w takich ilościach.
          Ciagle muszę chować jedzenie i właściwie przez moją córkę nabraliśmy z mężem
          złego nawyku zywieniowego. Jemy po 20 kiedy ona jest już w łóżeczku, inaczej
          musielibysmy chowac się z jedzeniem do łazienki!
          Dajcie mi jakąś nadzieję, ze to mija z wiekiem, albo cóśsmile))
          --
          Paulinka i Danielek
    • mamaly Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 14:18
      Hej,

      U mnie problem podobny, córka ma 2,8, waży 16 kg i mierzy 98 cm. Brzucha już
      się w dużym stopniu pozbyliśmy (chyba wybiegała albo wyrosła) ale jeść lubi. Z
      soczków zrezygnowaliśmy prawie całkowicie, tylko woda i niesłodzone herbatki
      owocowe, córka zaakceptowała i nie ma z tym problemu, czasem woła soku, ale
      dostaje tylko mocno rozwodniony. Zamiast ciastek i innych słodyczy dostaje
      marchewkę surową (bardzo lubi) owoce i pieczywo chrupkie (na pieczywo chrupkie
      mówię jej, że to są ciastka i dziecko jest usatysfakcjonowane), wogóle kupujemy
      bardzo mało słodyczy, więc nie ma problemu z domaganiem się.
      Z moją córą jest o tyle mniejszy problem, że nie domaga się tak bardzo jak
      Twoja, raczej woła tylko wtedy kiedy ktoś je, więc staramy się posiłki zjadać
      wspólnie i nie podjadać co i nam na zdrowie wyjdzie.
      Staram się też gotować nie zawsze pod gusta kulinarne mojej córki, ona bardzo
      lubi sosy, smazone mięso itp, więc gotuję dużo warzyw, gotowane mięso itp.
      córka wtedy zjada mniej, chyba tyle ile potrzebuje, natomiast jak zrobię coś co
      bardzo lubi to nie odejdzie od stołu dopóki nie zje wszystkiego z talerza i nie
      dostanie dwóch dokładek.
      W sklepie też nie ma z nią problemów, bo nawet jak bardzo coś chce sobie kupić
      to na ogół pozwala mi dokonać wyboru, więc kupuję coś malo kalorycznego i
      raczej pożywnego.

      Generalnie mam nadzieję, że wyrośnie, choć czasami mi smutno jak ktoś w przykry
      sposób komentuje wygląd mojej córki.

      Pozdrawiam,

      A.

      a to moja córa
      home.derby.waw.pl/m.kowalik/album/0.4.Ala%20-%202006/slides/DSCF7635.html
      • pade Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 14:30
        Ojej, to ja jeszcze nie usłyszałam żadnych przykrych komentarzy, zresztą jak
        można mówić źle o takich maluchach?
        Właśnie jak słusznie zauważyłaś i przed chwilą pisałam problem w tym wołaniu o
        jedzenie.
        Córa zjada wszystko, jak się zdarzy , ze jemy obiad przy niej, a ona jest juz
        po to dostaje miseczkę surówki. Tylko co z tego skoro za chwilę znowu amciu?sad((
        Poza tym martwi mnie jeszcze jedna rzecz: ortopeda powiedział, ze mam do niego
        nie przychodzić, póki córki nie odchudzę. Jego zdaniem za dużo waży, nietypowo
        wręcz wąskie stópki nie utrzymują ciężaru, kolanka mocno przekrzywiają się do
        środka. No i niestety zgadzam się z nim, ja tez uważam, ze mniejsza waga to
        mniej kłopotów w przyszłości.
        --
        Paulinka i Danielek
        • mamaly Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 14:41
          Ja mam nadzieję, że córka wyrośnie, nam ortopeda też kazał ją odchudzać, więc w
          te pędy pobiegłam do pediatry, a nasza Pani doktor powiedziała, żeby się nie
          przejmować, że córa wyrośnie, tylko nie dawać słodyczy, cukru , bananów, mało
          smażonego itp. Powiedziała też, że żadnych konkretnych diet póki mieści się w
          siatkach centylowych i że moja córa stosunek wagi do wzrostu ma prawidłowy.
          Co do przyszłości to tak jak pisałam, liczę na to, że wybiega, choć na
          pocieszenie mogę napisać, że ostatnio je trochę mniej, czasem nawet wogóle nie
          chce jeść obiadu, choć w rezultacie zawsze coś zje.

          Co do przykrych komentarzy to czasem się zdarzają, a jak nie komentarze to
          aluzje, że taka fajna dziewczynka tylko trochę za gruba itp.

          Pozdrawiam,

          A.
          • katka74 Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 15:14
            Mamaly obejrzałam zdjęcia Twojej pociechy i wierz mi do otyłości to jej jeszcze
            bardzo daleko!
            A co do ortopedy to nas po bilansie dwulatka też pediatra wysłała bo twierdzi że
            mała za bardzo do środka stawia nóżki. Przy czym sama stwierdziła, że ortopeda
            każe ja odchudzić, bo "oni zawsze tak mówią". Szukam teraz jakiegoś godnego
            zaufania, bo generalnie do lekarzy jestem nastawiona negatywnie. Wspomniana pani
            doktor np na bilansie nie zważyła małej bo "przecież widać że dobrze wygląda"
            bez komentarza.
            A mam jeszcze do was pytanie: czy ortopedzi zalecili waszym dzieciom jakieś
            specjalne obuwie?
    • 100krotka9 Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 15:33
      Troszeczkę Ci zazdroszę wink
      Poradzilabym Ci zrobić talerzyk rozmaitości czyli duzo owoców pokrojonych w
      cząstki: banan, jabłko, kiwi, pomarańcza zajmie rączki czymś pożywnym - moj syn
      to uwielbia chociaz są dni ze zje tylko kawalke np. banan. Dodatkowo marchewka
      już jest tak ładniejsza do kupienia obrana i pokrojona na 4 wzdłuż do
      chrupania, co jeszcze chrupki kukurydziane Flipsy, sezamków bym nie dawala
      wedlug mnie są mega słodkie!!!! Ciasteczka owsiane. Jedno na dzień. Poza tym
      jak już któraś mama wspomniała chrom to naprawdę pomaga przetestowałam na sobie.
      No i jeszcze jedno spróbuj poprostu nie dać! Będzie awantura ale mala będzie
      wiedziała, że do soboty nie dostanie.
      • mamaly Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 16:36
        U nas ortopeda nic nie zaleciła, powiedziała, że stopy i nogi rozwijają się
        narazie prawidłowo, powiedziała, żeby tylko w dalszym ciagu kupować dobre buty,
        co było dla mnie normalne i nie trzeba mi o tym mówić.

        Pozdrawiam,

        A.

      • pade Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 17:21
        Nie ma czegosmile))
        Mój syn to niejadek, tzn. już jest lepiej ale ile lat się męczyłam to moje. Mój
        syn nie je żółtego sera, jajek, nigdy w zyciu nie miał w ustach truskawki,
        żadnych zresztą sezonowych owoców, je tylko jabłka i banany w niewielkich
        ilościach, nigdy nie zjadł surówki, ani żadnego surowego warzywa, ugotowanymi
        pluje. Z zup je tylko pomidorową i rosół, resztę mu miksuję. Na drugie zawsze
        muszą byc ziemniaczki i mięsko, nie daj boże naleśniki. Od roku je wędliny,
        pierogi. Wczesniej stały repertuar pomidorowa i schabowy. A córa je wszystko, w
        każdych ilościach a właściwie za dużosmile)) Tak źle i tak niedobrze.
        Buciki córcia nosi ze sztywnym zapiętkiem i wysokie do kostki, na rzepy lub
        sprzączki. Najlepiej z tego co zauwazylam stawia kroczki w sandałkach. Do tej
        pory miałam straszny problem z kupnem butów dla niej , bo żaden polski
        producent nie miał w asortymencie bucików na wąską stópkę. W tym roku wreszcie
        Bartek się opamietał, ale buciki mimo, ze wąskie to nadal w kostce za szerokie:
        (((
        --
        Paulinka i Danielek
        • echoo Re: Mały żarłoczek:))) 26.05.06, 20:16
          pade moj synek tez nigdy nie zjadl truskawki,surowki, nawet do pieroga jeszcze
          nie dojrzal. Je tylko pomidorowa, rosol, schabowy z ziemniakami i to wszystko.
          Nawet jablko niechetnie sad Corka natomiast to straszny zarlok. Jeszcze nie mowi
          ale slowa "jeść" i "cyc" zna najlepiej od dawna, a dopiero wczoraj zaczela
          mowic "mama". Jak sie rano obudzi to staje przed lodowka i drze sie "jeść".
          Ciagle jest glodna. Jak wracam z pracy to do wieczora jej daje cos jesc, bo
          ciagle sie domaga. Zapomina tylko jak jestesmy na dworze. Narazie wazy ok 10,5
          kg ale apetyt ma niespotykany. Teraz sie cieszymy i smiejemy z naszego zarloka,
          ciekawe jak bedzie pozniej smile
          Pozdrawiam


          Ewa mama Sebanka (05 08 01) i Julki (23 01 05)
    • roksi23 Re: Mały żarłoczek:))) 27.05.06, 12:10
      powinnaś sie cieszyć że mała ma apetyt,ale nie dawaj słodyczy,soków typu
      Kubus.Ja też mam takiego żarłoczka,jak chce cos do chrupania daje mu słonecznik
      czy pestki dyni,bardzo je lubi i pije wode mineralna sprobujsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka