zapalenie jamy ustnej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny wspomóżcie. Moje dziecko od wtorku ma zapalenie jamy ustnej, b.
    ciężkie, ma w krostach całą buzie i wargi. Może byłoby lepiej ale pediatra w
    przychodni źle leczył, dopiero pediatra prywatna dała lepsze leki. Problem w
    tym, że dziecie nie chce jeść ani pić. Jeszcze pić od biedy ten niekapek
    (200ml) wypije, ale pluje wszystkim co daję do zjedzenia (wszystko zmielone i
    płynne), przy tym niesamowicie wrzeszczy. Wiem, że go boli. Może macie jakieś
    doświadczenia? Odpiszcie.
  • Moja lekarka kazała dawać synkowi jeść poł godziny po podaniu środka
    przeciwbólowego, poza tym mówiła, ze jedzenie ma byc możliwie śliskie i chłodne.
  • Ja po trzech dnaach głodowki dalam dziecku colę pół na pół z lodem, kazałam
    possać kostki lodu - i potem nawet chetnie zjadł hamburgera (zwykle
    zakazanego). Okazało się, że lód doskonale znieczulił jame ustną. Polecam.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • Moja miała opryszczkowe zapalenie jamy ustnej - okropne - krew się lała jak
    tylko się gdzieś delikatnie pukła- trwało to z 2 dobre tyg. jak nie z 3 -piła
    wtedy tylko rzadkie mleko(bebiko)4 razy dziennie i nic więcej- smarowałam
    fioletem i takim lekarstwem robionym z nestatyną , a przed jedzeniem pryskałam
    tartum werde i dawałam czasem syrop przeciwbólowy nurofen.Zycze zdrowia i
    pozdrawiam!
    --
    "Tak naprawde są tylko dwie rzeczy, w które można wyposażyć swe dzieci;pierwszą
    są korzenie , a drugą -skrzydła"
  • Ale moje dziecię nie ma jeszcze 2-óch lat i nawet po pyralginie nie chce jeść.
    Załamka. Płacze niemal non stop bo a to daje leki- co 1,5-2 godziny, a to
    próbuje karmić, to poić. Tak kazała pediatra ale kiepskie rezultaty.
  • Moja miała ponad rok , jak miała to zapalenie , nie zmuszaj do jedzenia ,
    podawaj tylko chłodne napoje i nie wiem czy pije mleko z butli , jeżeli tak to
    podaj takie rzadkie i chłodne.
    --
    "Tak naprawde są tylko dwie rzeczy, w które można wyposażyć swe dzieci;pierwszą
    są korzenie , a drugą -skrzydła"
  • Wspolczuje...
    My przerabialismy z Maja zapalenie dziasel. Bylismy w upalne dni lipca na
    wakacjach nad morzem. Takze maly koszmarek. Maja miala 40 stopni temp., zero
    humoru, wrzeszczala jak nie wiem co, kilka razy dziennie pedzlowalam jej buzie
    az do krwi, antybiotykiem wymiotowala, a lekarz z Dziwnowa robil nam wielka
    laska, ze w ogole dziecko zechcial zbadac, a jeszcze wymienic antybiotyk, heh...
    Tydzien sie meczylismy, ona i my. Przez ten tydzien mala prawie nic nie jadla.
    Stawalismy na glowie i tak udawalo sie rano troche kaszki (wodnistej jak nie
    wiem...), w poludnie troche zupy (najchetniej tolerowany rosol) i wieczorem
    troche kaszki... Czasami w dzien udawalo sie wcisnac jej jakis serek, twarozek,
    cos w stylu monte, danonka, bo mala rzadko takie rzeczy jada i to byla nowosc.
    Poza tym cudowalismy zeby pila soki owocowe i wode. O zadnym miesku, albo czyms
    konkretniejszym nie bylo nawet mowy... Tez sie zamartwialam, ale
    skosultowalismy sie z pediatra corki i ta nas troche uspokoila, ze tak to jest
    przy tym chorowaniu. Maja chorowala ponad tydzien.
    Nie wiem, moze masz juz w domu tantum verde w areozolu? My mielismy zapalenie
    diasel z powodu zabkowania, mala miala cale dziasla pokiereszowane prze zeby
    stale. To tantum Mai bardzo pomogl i pozniej jeszcze przez dlugi czas
    psikalismy jej buzie.
    Powodzenia!
    --
    Moja Maja
  • Nam lekarz kazał wmuszać zmiksowane, rzadkie zupki z mięsem. Daje mleko zwykłe
    3,2%, bo my od dawna na takim, proszkowych nigdy nie chciał i odkąd zrezygnował
    z piersi mleka nie pije, najwyżej zjada coś na mleku. Bąbel jest bardzo
    osłabiony, pokłada się, dużo śpi i ciągle woła kuku. To już szósty dzień, a
    piąty jak nie chce jeść. Gardełko całe białe, migdały powiększone. Wczoraj
    byłam już tak bezradna, że zaczęłam złość (a raczej bezsilność) wyrzucać na
    męża, ryczałam jak bóbr. Lekarza nie było, dzisiaj po telefonicznej konsultacji
    stwierdziliśmy, że jeszcze poczekamy. Mam nadzieję, że będzie lepiej. Pozdrawiam
  • tydzień temu moja mała to przechodziła dodatkowo miała jeszcze zapalenie
    gardała, na zapalenie jamy ustnej pani doktor dała jej lek dla dzieci od 6 roku
    życia - nie pamiętam nazwy ale sprawdzę i ci jutro napiszę - lek zadziałał w
    ciągu 3 dni
  • Dzięki! Czekam
  • ja poiłam i karmilam jednorazowa strzykawką. Mały miał pleśniawki wręcz
    owrzodzenia dlatego wiem jak to jest. Spróbuj często podawac w ten sposob
    zmiksowane chłodne zupki (rozrzedzone)
    --
    Dominik buduje DOM

    img152.imageshack.us/img152/2231/wielkibudowniczy4ni.jpg
  • Dziecko jest najwyraźniej źle leczone. Tak ostre objawy powinny ustąpić po ok.
    3 dawkach antybiotyku. Zbyt długo trwa ten stan. Może zawieź go do szpitala?
  • witaj,
    moja córka właśnie dziś zakończyła akurację antybiotykową bo okropnym
    zapaleniu jamy ustnej. Tak jak Twoja, nie chciała anijeść ani pić. Mówiła ,że
    boli. Do tego miała temp 39C. Niestety dostała zastrzyki, przez 3 dni
    2x dziennie. Potem przez 5 dni antybiotyk Zinnat w zawiesinie, też 2xdz.
    Ale po serii zastrzyków od razu było widać poprawę! Strasznie to przeżyłyśmy
    obie(bolesne te zastrzyki), ale pomogło. A co do jedzenia to nasza pediatra
    powiedziała:"niech je na co ma ochote". A poniewaz mój mąż zaraził się od
    córki, i też nie mógł jeść, razem chodzili na lody. To jedyne co im
    przechodziło przez gardło! Pozdrawiam i Życzę zdrowia!!!
    --
    Ania, Marcelinka(10.05.2004) i
    dzidziuś (03.2007)
  • Witajcie. Moja corka tez miala jakis czas temu ostre zapalenie jamy ustnej, na
    szczescie tylko jama ustna a nie caly przewod pokarmowy zostal zaatakowany, ale
    naprawde bylo nieciekawie.
    Oczywiscie byl antybiotyk i lek, ktory powodowal ze "dretwiala" jama ustna (jak
    po znieczuleniu u stomatologa) i to tez byl koszmar.
    Nasz lekarz tez mowil, ze jesli dziecko chce jesc, to pozwalac mu na wszystko na
    co ma ochote, z tym ze Polunia na nic nie miala ochoty. Mowil tez zeby
    oczywiscie dawac dziecku lody do jedzenia i zaopatrzyc sie w cukier winogronowy,
    taki zwykly do slodzenia i sprasowany w formie cukierkow. Ten cukier daje bardzo
    duzo energii, co powoduje, ze dziecko nie jest bardzo oslabione nie jedzac nic
    innego przez kilka dni. Powodzenia
  • Witam!!!
    Ja przechodzilam zapalenie jamy ustnej jak bylam mala z moja siostra w tym
    samym czasie.Nic nie jadlysmy malo pilysmy i wygladalysmy jak z Oswiecimia a
    nasza mama byla przerazona.Poczekaj jeszcze kilka dni na pewno powoli bedzie
    wracal apetyt i bol tez przejdzie.Niestety tak to jest z ta choroba.
    pozdrawiam Aga
  • Mój od poniedziałku jest na biodacynie- zastrzyki raz dziennie do piątku.
    Troszkę poprawy jest, ale opornie to idzie. U nas błąd popełnił pediatra w
    przychodni, przede wszystkim za słaby antybiotyk, a do tego nie pozwoliła
    podawać za dużo środków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych. Dziecko leciało
    z rąk, temp. ciągle 40 stopni. Ciężko dziś o dobrego lekarza. W szpitalu
    byliśmy w poniedziałek, dostaliśmy skierowanie od lekarza ogólnego. W szpitalu
    nie stwierdzili odwodnienia, ale też żadnej poprawy, dlatego te zastrzyki.
    Bastek niestety nic nie chce jeść, za lodami nigdy nie przepadał- zawsze
    były "bubu" (zimne). Mam nadzieję, że do piątku będzie znaczna poprawa bo już
    wariuje. Człowiek oddałby wszystko żeby dziecko nie cierpiało, a te
    konowały........ Oczywiście nie wszyscy, ale w mojej przychodni nie ma dobrego
    lekarza. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi
  • Słowiczku,
    jak dziś czuje się mały? Wiesz, Twój pediatra niekoniecznie jest konowałem. Moj
    mały miał zapalenie jamy ustnej, jak miał dwa lata (co było ponad dwa lata
    temu). Nasz pediatra, uważam, że baredzo dobry, powiedział, że zapalnie jamy
    ustnej jest chorobą wirusową, wywołue ją ten sam wirus co opryszczkę i ospę
    (herpes). Antybiotyki nie działają na wirusy, co zapewne wiesz. Mój mały dostał
    wtedy tylko osłonowo bactrim. Nasz pediatra, który jest raczej z gatunku
    dmuchających na zimne, powiedział, by się tą chorobą tak nie przejmować, gdyż
    objawy są straszne (mojemu maluchowi też krew ciekła z dziąseł) ale jest to
    choroba, która nie powoduje powikłań. Dodam, że mój szkrab zachorował na jeden
    dzień przed planowanym urlopem. Za namową lekarza pojechaliśmy na urlop. Może
    mieliśmy szczęście, może zmiana klimatu dobrze zrobiła, po tydoniu choroba
    przeszła, achkolwiek ostatnie zimna zniknęły po 2-3 tygodniach. Mój synek,
    który bardzo lubi jeść, przez ten tydzień nic nie jadł, bardzo mało pił. Jak po
    kilku dniach udało mi się podać mu jedno jajeczko na miękko, to ryczałam z
    radości. Nasz lekarz ostrzegał, że mały może stracić na wadze 2-3 kilo (ważył
    wtedy ok. 13kg). Wszystko będzie dobrze, ot taki złośliwy wirus. Jeśli w
    szpitalu stwierdzili brak odwodnienia, to tym bardziej nie masz się co
    przejmować. Trzymaj się ciepło!

    Gąskama
  • To dlaczego mojemu dziecku aplikują już drugi antybiotyk???
    Teraz jest troszke lepiej, ale nadal nie je, pije tylko w nocy, to trwa już
    prawie 2 tygodnie. Wariuje, ale muszę wytrzymać. Nie jestem lekarzem, muszę
    zdać się na tych którzy nimi są. Pozdrawiam
  • przepraszam, że tak późno odpisuję ale nie miałam możliwości sprawdzenia nazwy
    tego leku: mojej córci, która ma w tej chwili 15 m-cy pomogło lekarstwo, które
    daje się dzieciom od 6 roku życia: DENTOSEPT A
    smarowałam jej jamę ustną patyczkami do czyszczenia uszu dla niemowląt i
    pomogło po dwóch dniach
  • Przede wszystkim jak najwięcej płynów, żeby dziecko się nie odwodniło> a z
    leczeniem to tak jak napisałaś nie jesteśmy lekarzami i musimy zdać się na ich
    wiedzę... u nas przy zapaleniu jamy ustnej udało się obejść bez żadnego
    antybiotyku, chociaż zaceło się w weekend, w niedzielę wieczorem trafiliśmy na
    pogotowie, tam pani zaproponpowała antybiotyk, ale wspólnie z nią ustaliliśmy
    że wstrzymamy się do poniedziałku -do wizyty u naszej pediatry, później przez
    tydzień smarowaliśmy jakąś maścią (nazwy nie pamiętam), a w czwartek czy piątek
    przepisała antybiotyk - jak by się nie poprawiło, na szczęsice się poprawiło i
    pamiętam radość jak zadzwoniła Bratowa opiekująca się Bartkiem, że zjadł pół
    ptasiego mleczka...... Może wypije jakiś sok zagęszczony? i ja bym dawała
    panadol... a przez słomkę umie pić? bo dla mnie z niekapka się cięzko pije...
    --
    Bartek ma
    Jaś ma
  • Słowiczku,
    nie chciałam krytykować dezycji lekarzy, na pewno wiedzą co robią. To po prostu
    bardzo złośliwy wirus i czasami ciągnie się to tak długo. Nie wiem, co mam
    napisać, by Cię pocieszyć. Mój mały w styczniu miał przez trzy tygodnie
    zapalenie oskrzeli. Przez tydzień nic nie jadł i do tego od czasu do czasu
    wymiotował. Gorączkę miał także w okolicy 40 stopni. Dzieci są silniejsze niż
    nam dorosłym się wydaje i szybko wracają do zdrowia. Trzymaj się!

    Gąskama
  • SŁowiczku-zgadzam się całkowicie z Gąskamą .
    Opryszkowe zapalenie jamy ustnej jest chorobą WIRUSOWĄ . I nie powinno się
    stosować przy jej leczeniu antybiotyków .
    Trwa b. często długo , jest bolesna i nieprzyjemna dlatego zdesperowani rodzice
    wymuszają na lekarzach podanie antybiotyku "bo mojemu dziecku nie mija choroba !".
    Moja córka równiez przechodziła zapalenie jamy ustnej .
    Miała wtedy 2 lata .
    Przez 8 dni miała gorączkę ok.39- 40 stopni . Nie jadła nic , kompletnie nic .
    Niewiele piła .Pokładała się , płakała . Dziąsła krawawiły .
    Lekarz zalecił Tantum Verde , Nystatynę . W związku z tym że małą bolała jak
    robiłam jej coś w buzi i wymiotowała przestałam smarować .
    I wyobraź sobie i tak wyzdrowiała .
    Bo ta choroba ma to do siebie ze wymaga tylko zazwyczaj środków przeciwbólowych
    i przeciwgorączkowych . Przydaje się też b. schłodzone picie . I nic więcej .

    Antybiotyk przy zapaleniu jamy ustnej podaje się w razie nadkażenie bakteryjnego
    . Czy u Twojego synka takie nadkażenie wykryto ? Czy jest to raczej działanie
    lekarza na oślep ?Miał wykonaną leukocytozę ?
    Jesli leukocyty sa niskie to oznacza to wirusa jeśli wysokie / ponad normę /
    zakażenie bakteryjen . Napisz co z małym .
    Pozdarwaim
  • Ja dawałam dentosept 4 razy dziennie po 2ml do buźki, połykał. Do tego flumycon
    też 4x dziennie po 2ml i dopiero z zastrzykami pomogło. Teraz jest lepiej,
    dzisiaj zjadł pół milki waya i bakusia. Pozdrawiam i bardzo dziękuję.
  • Jest już nareszcie lepiej! Podobno jeszcze kilka dni, ale pije dużo i dziś
    zjadł bakusia i pół milki waya. Nie jadł 10 dni. Ja po prostu nie lubię jak
    Bastek jest chory, jestem wtedy bezsilna i wariuje z niepokoju. Dziękuję i
    pozdrawiam
  • Ale Bastek jest przyzwyczajony do niekapka, to jego "maskotka". Ma taki zestaw
    uspokajający:niekapek i smoczek, nawet śpi z niekapkiem. Przez słomkę lubi pić,
    ale teraz nie chce bo ma "kuku". Na szczęście jest lepiej, dużo pije i zjadł
    dzisiaj pierwszy posiłek. Jestem dobrej myśli. Dziękuję za słowa otuchy.
    Pozdrawiam
  • Nie miał robionych żadnych badań. Nie znam się na medycynie więc zdaję się na
    lekarza. Na szczęście jest lepiej, schodzi ładnie.Dostał 2 antybiotyki, może
    nie powinien, ale już po i cieszę się, że Bąbelek już tak nie cierpi. Dziękuję
    za wszystko, pozdrawiam
  • Wyciagam ten post na gore, bo nikt nie wspomnial o Heviranie. My przezywalismy
    opryszczkowe zapalenie jamy ustnej i gardla w lipcu: koszmar. Od tego czasu juz
    dwa razy sie zapowiadal nawrot (wykwit na jezyku sie pojawial), ale udawalo sie
    zapobiec rozwojowi choroby wlasnie dzieki Heviranowi, ktory zapobiega
    namnazaniu sie wirusa. Lek trzeba zaczac podawac jak najwczesniej po
    zdiagnozowaniu chorobska. O ile wiem nie stosuje sie go dla dzieci ponizej 2
    roku zycia, ale dla starszych i owszem. Sa to calkiem spore tableciska: ja je
    rozgniatam i faszeruje nimi rozne przysmaki, typu galaretka w czekoladzie;
    inaczej by synek tego nie zjadl.
  • Mój Bąbel od zakończenia choroby, ma nawracające zajady. Białą krostkę miał raz
    na języku, psikałam tantum verde i dawałam sama flumycon i narazie nie widzę.
    Ile tego heviranu trzeba dawać dziennie? Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.