Niania i kamera Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny! Co sądzicie o zainstalowaniu w domu kamery w celu zobaczenia jak
    naprawdę niania zajmuje się dzieckiem?
    • to jest chore a jeżeli nie masz zaufania do takiej osoby to po co ją zatrudniać?
      może lepiej zostać w domu w końcu dobra opiekunka tania nie jest
      • zatrudniasz opiekunkę i od razu masz do niej zaufanie? zostawiasz jej swoje
        malutkie dziecko, które nic ci nie powie i siedzisz w pracy spokojnie?
        na zaufanie należy zapracować
    • moim zdaniem bardzo dobry pomysł - u nas się sprawdził
      bardzo ważne jest nagranie głosu
      • ja rowniez mysle ze to dobry pomysl. przeciez nie mozna kogos poznac w jeden
        czy dwa dni.przeciez ta osoba bedzie cale dnie z naszym dzieckiem i mamy prawo
        wiedziec jak sie do niego zwraca, jak sie odzywa co robi. starsze dziecko
        powie, ale takie 2-2,5 letnie jeszcze nie .ja sama zastanawiam sie nad
        zainstalowaniem kamery -zmieniam nianie bo obecna spodziwa sie dzidziusia. nie
        mam do niej zastrzezen ale jedno ale... moja coreczka 2letnia mowi mi czasem:
        nie kocham Ciebiejestes niegrzeczna- skad takie slowa , my do niej tak nie
        mowimy? mysle ze mowi do niej tak czasem niania. mi sie to niepodoba, nie
        powinna tak mowic do dziecka, ale nie zwracam jej uwagi bo nie slyszalal ze to
        faktycznie ona tak mowi. a z drugiej strony skad tak male dziecko zna takie
        okreslenia. kamera tu bedzie super sprawa
    • dobry pomysł - wielu moich znajomych tak robiło. niektórzy nagrywali jedynie
      głos - bo teksty sa najwazniejsze.
      w dwóch przypadkach natychmiast zmieniali nianie - po prostu okazywały sie
      zupełnie inne niż mysleli ...
      znam z placu zabaw jedną nianię która bardzo źle opiekowała się dzieckiem - nie
      znam rodziców jednak mysle, ze warto aby dowiedzieli sie jaką mają opiekunkę...
    • Ja bym zainstalowała, ale lojalnie uprzedziła, że jest nagrywana.
      --
      Mikołaj ma dziś
      • ja nie uprzedzałam bo tylko wtedy widziałam sens instalowania kamery
        ktoś kto wie ze jest nagrywany może sie zachowywać inaczej niż normalnie a
        przecież chodzi tu o dobro dziecka
        • Zgadzam się w całej rozciągłości.
          Pomysł 76kitki jest zły, no bo po co nagrywać, skoro ktoś o tym wie? :]


          --
          Julia - 2 października 2003; Daria i Łukasz - 21 sierpnia 2004 smile
          ---
          www.ibulka.blox.pl -
          zapraszamy na naszego bloga smile Nowa notka z 8 września 2006 roku!
        • wtedy wie, że ma się starać, bo obejrzę co porabiają w ciągu dnia. Ja bym się czuła oszukana, gdyby mnie ktoś bez mojej zgody filmował. Jeśli niania nie chce być filmowana, trudno trzeba poszukać takiej, która nie ma nic do ukrycia.
          --
          Mikołaj ma dziś
    • znajomy miał i bardzo dobrze, bo niektóre baby były straszne... i były
      informowane, że są nagrywane. ale, że nie znalazły kamerki, to myślały, że jej
      nie ma i po kilku dniach wychodziły ich prawdziwe JA. np. były pytane o coś
      konkretnego, zaprzeczały, po czym były im prezentowane "dowody zbrodni" -
      kobitkom miny rzedły i były zwalniane. jedną znajomy zgłosił na policję za
      znęcanie się nad dzieckiem. nie wiem, jaki finał. Było to kilka lat temu, teraz
      mała do przedszkola chodzi i jest OK.
      --
      Ania i Antolek (07.06.2004.) Mój Antolek jest
      taki stary i będzie Starszym Bratem
    • Dzięki Wam wszystkim za wypowiedzi. Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że to
      jednak dobry pomysł. Miałam troche wątpliwośći, ale przecież chodzi o dobro
      najważniejszej dla mnie istotki.
      • Łamiesz prawo i jeśli niania Cię złapie i będzie chciała wykorzystać to
        przeciwko Tobie możesz liczyć się z kłopotami natury prawnej.
        Nie wolno nikogo ani filmować ani nagrywać bez jego zgody.
        Oczywiście warto wiedzieć co dzieje się w domu, jak zachowuje się wobec
        dziecka, ale nie wolno łamać prawa.
        • To jak mam się dowiedzieć, co dzieje się w domu? Nie pomyślałam, że to łamanie
          prawa.
        • Już widzę nianie, której zależy na groszu jak leci z jęzorem na policje. A jak
          jest uczciwa i w porządku to zrozumie jak się dowie i nie będzie miała
          pretensji. Dla mnie najważniejsze jest dobro mojego dziecka, poza tym jestem u
          siebie w domu. Nie zostawiłabym nikogo obcego z moim dzieckiem nie mając
          możliwości go sprawdzić.
        • agawamala napisała:

          > Łamiesz prawo i jeśli niania Cię złapie i będzie chciała wykorzystać to
          > przeciwko Tobie możesz liczyć się z kłopotami natury prawnej.
          > Nie wolno nikogo ani filmować ani nagrywać bez jego zgody.
          > Oczywiście warto wiedzieć co dzieje się w domu, jak zachowuje się wobec
          > dziecka, ale nie wolno łamać prawa.

          nie przesadzaj z praworzadnoscią.
          jestem przekonana,ze zatrudniasz nianię na "czarno" i nie odprowadzasz zaliczek
          na podatek dochodowy oraz składek na ubezpieczenie. w domu mogę mieć
          zainstalowane to co chcę - nie wolno mi bez zgody zainteresowanych
          rozpowszechniac nagrań.

          • Nie zatrudniam niani - ani oficjalnie, ani na czarno. Natomiast prawo jest
            prawem i jeśli ktoś chce je łamać to jego sprawa i jego ryzyko.
            Niania niekoniecznie musi być głupim garkotłukiem. Może mieć prawną świadomość
            znacznie większą niż jej pracodawcy.
            Każdy może nie wyrazić zgody na filmowanie.
            Czy, jeśli chcesz wiedzieć np. czy ktoś Cię nie okradł, rewidujesz mu torebkę?
            Nie, do tego nie mają prawa nawet ochroniarze. Może to robić wyłącznie policja.
            • agawamala napisała:

              > Nie zatrudniam niani - ani oficjalnie, ani na czarno. Natomiast prawo jest
              > prawem i jeśli ktoś chce je łamać to jego sprawa i jego ryzyko.

              dokładnie tak - przestrzegasz ZAWSZE prawa to super dla Ciebie - należy Ci się
              za to pochwała...

              > Niania niekoniecznie musi być głupim garkotłukiem. Może mieć prawną
              świadomość
              > znacznie większą niż jej pracodawcy.

              i byłoby swietnie - wówczas nie byłoby przypadków znęcania się nad dziećmi...
              zyczę takiej niani kazdemu kto musi znaleźć opiekę nad dzieckiem aby była to
              prawa, uczciwa, mądra, rozsądna itd. itd. itd. osoba.
              Oj żeby świat był idealny - prawda?

              > Każdy może nie wyrazić zgody na filmowanie.

              nie puszczam publcznie filmów własnej produkcjismile)) zresztą gdyby się tak
              zdażyło - zawsze osoba która w nim wystapiła moze mnie oskarżyć - ma do tego
              prawo.

              > Czy, jeśli chcesz wiedzieć np. czy ktoś Cię nie okradł, rewidujesz mu
              torebkę?

              nie do końca sa to porównywalne sytuacje.

              > Nie, do tego nie mają prawa nawet ochroniarze. Może to robić wyłącznie
              policja.

              wiesz - policja nie będzie sprawdzała, czy niania dobrze się zajmuje twoim
              dzieckiem pod twoją nieobecnosć...
              • Staram się przestrzegać prawa. Być może dlatego, że mój ojciec- adwokat- wpajał
                we mnie od zawsze zasady poszanowania prawa.
                Pewnie, że życie byłoby lepsze, gdyby wszyscy byli dobrzy, uczciwi,
                rozgarnięci - niestety tak nie jest. Jednak nie oznacza to, że mam sięgać w
                walce z nimi lub kontrolując ich po narzędzia niedozwolone.
                Wymagasz od niani uczciwości a sama jest z uczciwością na bakier.
                I pamiętaj - cel nie uświęca środków. Filmując, nawet dla siebie, świadomie
                łamiesz prawo.
                Film, który niania może przejąć, jest dowodem przeciwko Tobie. Dobry prawnik
                może to wykorzystać tak, że będziesz miała spore kłopoty i koszty.
                Podglądanie kamerą ( nawet u siebie w domu, grzebanie w cudzych szufladach,
                torebkach bez zgody właściciela jest także naganne moralnie.
                Z jednym się zgadzam - policja nie będzie się zajmowała tym jak niania opiekuje
                się Twoim dzieckiem - to Twoja rola.
                Ja po 3 dniach przedszkola wiedziałam , która pani jak opiekuje się dziećmi -
                bez kamer i pluskiew. Po prostu po powrocie z przedszkola odpowiednio
                pokierowaam rozmową.
                • agawamala napisała:

                  > Ja po 3 dniach przedszkola wiedziałam , która pani jak opiekuje się dziećmi -
                  > bez kamer i pluskiew. Po prostu po powrocie z przedszkola odpowiednio
                  > pokierowaam rozmową.

                  powodzenia przy 5-cio miesiecznym Malcu i niani w domu smile (jakbyś zapomniała
                  takie sa urlopy macierzyńskie w naszym PRAWYM kraju).
                  tak się składa, ze znam przypadek znęcania się na dziecku przez nianię z
                  własnego otoczenia. wiesz - dzięki nagraniu rodzice się o tym dowiedzieli -
                  szkoda, ze dopiero po miesiącu - 8 miesięczne dziecko im nic nie chciało
                  powiedziec ...

                  • A wiesz, że nie musi mówić - wystarczy wnikliwie obserwować dziecko. Znać jego
                    reakcje.
                    Nic nie usprawiedliwia łamania prawa.
                    Zaś na marginesie - nie widzę związku między nagrywaniem niani a długością
                    urlopów macierzńskich.
                    • Agawamala- sorry ale cos masz chyba nierowno pod dekielkiemsmile Majac
                      kilkumiesieczne dziecko i smutna koniecznosc oddania go pod opieke obcej osoby
                      mialbym sie zastanawiac czy zainstalowanie kamerki jest zgodne z prawem czy
                      nie ?! Szczerze mowiac mam gleboko w d. czy to zgodne z prawem ! Tu chodzi o
                      zdrowie najwazniejszej dla mnie osoby a nie o samopoczucie "Pani Opiekunki"!
                      Ps.
                      Prawo jest dla ludzismile Jezeli mialas w rodzinie adwokata to powinnas to
                      wiedziec najlepiej smile) Oni sa specjalistami we "wlasciwym stosowaniu" prawa
                      zaleznie od tego ile klient jest w stanie zaplacicsmile

                    • agawamala napisała:

                      > A wiesz, że nie musi mówić - wystarczy wnikliwie obserwować dziecko. Znać
                      > jego reakcje.

                      smile)

                      Zachowanie kazdego dziecka moze sie zmienic z samego tylko powodu przebywania z
                      nowa osoba oraz naglego braku mamy. Zmian w reakcjach spodziewalabym sie od
                      dziecka przebywajacego nawet i z super niania - sa one tak samo wyznacznikiem
                      tego jaka jest niania, jak i temperamentu dziecka. Czyli, zmiany w zachowaniu 5-
                      mies dziecka moga - ale nie musza - swiadczyc o zlym traktowaniu przez nianie.
                      Czyli - nic ci tak na prawde nie musza mowic - byc moze dziecko jest
                      rozdraznione, bo brakuje mu mamy, a byc moze dlatego, ze niania jest wredna.
                      Dyktafon pewniejszy.
    • Jak nagrac głos?? i jakie kamery sa najlepsze??
      --
      patataj patataj pojedziemy w dziki kraj
      • W 100% warto nagrać nianię!
        Nie wiem, jakie kamery są do tego najlepsze.
        My użyliśmy zwykły dyktafon.
        • A ja tym nagrywającym, dźwięk i głos, szczerze i serdecznie życzę, aby osoba
          nagrywana zaniosła taśmę na policję. Policja uwielbia takie sprawy - proste,
          bezpieczne, nie trzeba się napracować, efekt murowany.
          Życzę także sprawy w sądzie o odszkodowanie. Nawet jeśli nie będzie wysokie,
          nieprzyjemności związane z całą tą sytuacją, oduczą naruszania cudzej godności.
          P,S. Czy chciałabyś być filmowana np. w czasie defekacji?
          • a ja ci życzę, byś nigdy nie musiała zmienić zdania. Nic więcej. Pozostań dalej
            w słodkiej nieświadomości złożoności życia.
            --
            Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
            gar nichts.
    • gdybym miala tylko cien wątpliwosci co do wybranej niani i dylematy, czy moze
      zainstalować kamerę nie wybrałabym takiej kandydatki po prostu....

      mam nianię z ogłoszenia, zupełnie obcą mi osobę. telefonow mialam mnostwo -
      spotkania były tylko z 2 kandydatkami i obie były swietne, z czego ta jedna
      jednak lepsza od tej drugiej.
      Miala swietne referencje, rozmawialam z jej poprzednimi pracodawcami u ktorych
      pracowala 4 lata i ci długo opowiadali mi o jej pracy. Po spotkaniu z nią, a
      nastepnie po kilku dniach testowych nie miałam watpliwosci, że bedzie dobrą
      opiekunką dla mojego 6miesiecznego wtedy dziecka. I tak jest - i jest z nami od
      1,5 roku.

      Moze wiec po prostu zamiast kamery - bardziej wymagające warunki rekrutacji ?i
      zaufanie wlasnej intuicji?
      • znajomych dzieciak zaczął budzic sie z krzykiem w nocy i panicznie boi sie
        wejsc do łazienki. Chyba lepiej zapobiegliwie podejrzec nianie niz potem długie
        miesiace walczyc z lekami dziecka.
      • ja bym nigdy tak nie zrobila
        uwazam ze mozna wybrac nianie tak zeby nie wzbudzala naszej watpliwosci i zeby
        nie bylo koniecznosci jej nagrywania
        ja dotad szukalam az pani ktora opiekuje sie dzieckiem zaspokoila moje
        wewnetrzne odczucia
        ale jak ktos juz bardzo chce sprawdzic co sie dziej z dzieckiem to moze od
        czasu do czasu wpasc nieoczekiwanie do domu sam lub kogos podeslac albo
        zwyczajnie zapytac sasiadke lub inne mamy ktore chodza w tych samym miejscach
        na spacery czy widza cos niepokojacego
        poza tym mysle ze dosc szybko mozna zorientwoac sie po dziecku, jego reakcjach
        na nianie i zmianach w zachowaniu ze cos nie wporzadku
        no i sama nie chcialabym zeby mnie w pracy ktors podgladal
        • a też masz tak odpowiedzialne zajecie jak opieka nad dzieckiem??? moim zdaniem
          żadne zadania w pracy nie są tak odpowiedzialne jak opieka nad dzieckiem
          czasami jest tak że rodzice pracują na drugim końcu miasta i nie mają
          możliwości sprawdzić w trakcie dnia co z dzieckiem i np. nię są w bardzo
          dobrych stosunkach z sąsiadami, jeżeli chodzi o o inne mamy to niania na
          spacerach może sięz achowywać super za to w domu...
          jeżeli dziecko ma 5 m-cy to naprawdę trudno poznać czy niania dobrze się nim
          opiekowała - inaczej jest np u starszego dziecka
          a jeżeli chodzi np. o intuicję to mnie czasami zawiodła a nie chciałam testować
          tego na moim dziecku czy akurat mam rację, że zaufałam niani
          • A teraz wyobraź sobie taką sytuację. Niania odkrywa, że jest filmowana. Dotąd
            zachowuje się poprawnie, ale fakt mocno problematyczny pod względem etycznym i
            moralnym ( nagrywanie), o łamaniu prawa już pisałam, wkurza nianię.
            Jest przebiegła , sprytna i...tak samo moralna jak jej chlebodawczyni. Co więc
            robi? W domu zachowuje się bez zarzutu, śpiewa piosenki, karmi
            i .......wychodzi na spacer. A tam odgrywa się na dziecku. Twoja czujność jest
            uśpiona ( kamera!), nie kojarzysz rozdrażnienia dziecka ze złym traktowaniem
            poza 4 ścianami domu. Komu wyrządzasz krzywdę? Największą dziecku.
            Druga możliwość. Niania wyjmuje film i zaczyna Cię szantażować.
            Pomysłowość ludzka nie zna granic.
            • Agawamala, najgłośniej o prawie krzyczą ci, którzy sami mają wiele na sumieniu.
              Czyżbyś była taką byłą horror-nianią?
              • Nie nie jestem nianią, ani horror ani nie horror. Jestem nauczycielem
                akademickim. I kiedyś studenci nagrali mnie na zajęciach. Bez poinformowania,
                bez pozwolenia. Nie nagrali niczego kompromitującego - gdy przesłuchałam taśmę
                było to zwyczajne nagranie seminarium, zajęcia jak zajęcia. Ale się wściekłam.
                W konsekwencji cała grupa została bardzo dokładnie odpytana ( bo przecież mieli
                materiał na taśmie i mogli się nauczyć) i ......większość żałowała swojego
                czynu.
                • czy ty nie lubisz ludzi? wszystkich krytykujesz i posądzasz o najgorsze rzeczy -
                  przystopuj. Ludzie z natury sa dobrzy - przynajmniej większosc z nich. Nie
                  trzeba się wyżywac na innych za swoje frustracje...
                  czujesz się lepiej bo odbiłas sobie "glupi żart" na studentach?
                  • Nie ma takiego pojęcia jak "lubienie ludzi". Mogę lubić panią Sokołowską a nie
                    lubić pani Kowalskiej.
                    Fora internetowe mają to do siebie, że każdy ma prawo do krytycznych uwag. A
                    mądrzy ludzie bardziej cenią sobie konstruktywną krytykę niż przyklaskiwanie .
                    Nie jestem osobą sfrustrowaną - chwilowe frustracje przeżywałam w czasie
                    złamanej nogi i unieruchomienia w domu.
                    Zaś co do "głupiego żartu" studentów mam odmienne zdanie.
                    Studenci to ludzie dorośli, którzy powinni wiedzieć jakie są granice żartu, a
                    co nie mieści się w konwencji wygłupu czy zgrywu.
                    Ludzie dorośli ( dzieci zresztą też, tyle, że na innym poziomie) ponoszą
                    odpowiedzialność za swoje czny.
                    Dziś w ramach "głupiego żartu" nagrywają adiunkta, innym razem wypchną kolegę z
                    8 piętra. Też tylko dla "zgrywu".
                    • współczuję ludziom wśród których się obracasz - Pani IDEALNA.
                      jaką musisz być trudną osobą w kontaktach. mam nadzieję, ze studenci mają
                      mozliwosc wybrać sobie innego nauczyciela ...
                      zastanów się czasami nad sobą - np. dlaczego Cię nagrali...

                      • Nie, nie jestem ani idealna, ani trudna. Jestem KONSEKWENTNA, mam swoje zdanie,
                        które potrafoię zmienić jeśli ktoś mnie przekona ,nie zawsze mówię rzczy
                        przyjemne i nie pozwalam sobą manipulować.
                        I powiem Ci coś co psuje Twoją teorię - jestem jednym z lepiej ocenianych (
                        przez studentów) nauczycieli akademickich.
                        Bo ludzie do czasu lubią słuchać cukierkowych idiotyzmów, a cenią tych, którzy
                        i trzymają dystans i wyznaczają granicę.
                        Pytasz dlaczego mnie nagrali? Nie wiem, dla żartu, z głupoty - trudno
                        powiedzieć. Pewnie pozwoliłabym się nagrać, gdybym wiedziała o fakcie, ale
                        jeśli robią to bez pozwolenia po prostu BARDZO DOKŁADNIE przepytałam
                        argumentując to, że mieli materiał nagrany i mogli dobrze się nauczyć.
                        Poskutkowało. Lepiej niż awantura.
                    • agawamala napisała:

                      > Dziś w ramach "głupiego żartu" nagrywają adiunkta, innym razem wypchną kolegę
                      > z 8 piętra. Też tylko dla "zgrywu".

                      ?????
                      Na glowe upadlas?

                      Tez jestem nauczycielem akademickim, tez bywam nagrywana, bo studentom nie chce
                      sie robic notatek. Czasami sie mnie pytaja o pozwolenie, czasami nie - nie
                      robie z tego histerii, nie mam nic do ukrycia, zawsze jestem przygotowana,
                      niczego sie nie wstydze, nawet jesli zrobie blad czy czegos nie wiem. Tak samo
                      nie ruszaja mnie wizytacje, przeciez niekiedy tez zakamuflowane.

                      To Twoja "zemsta" byla raczej szczeniacka, nie ich zachowanie...
                • oj miałam takiego wykładowcę.....od tego roku już nie uczy na mojej uczelni
                  chwała za to, brrr

                  iza
          • > a też masz tak odpowiedzialne zajecie jak opieka nad dzieckiem??? moim
            zdaniem
            > żadne zadania w pracy nie są tak odpowiedzialne jak opieka nad dzieckiem

            owszem uwazam ze sa takie zajecia, np lekarz - od niego czesto zalezy zycie
            ludzkie, np kierowca - od niego zalezy zycie czesto niejednego czlowieka, np.
            konstruktor budynkow uzytecznosci publicznej - jego blad moze spowodowac
            zagrzoenie zycia ludzkieg
            mozna wymieniac jeszcze wiele innych zawodow

            dla mnie nagrywanie drugiej osoby jest nie fair i nic nie zmieni mojego
            nastwawienia
            rozumiem, ze jest to najprostszy sposob sprawdzenia niani, ale nie zmienia to
            faktu ze wg mnie jest to nieuczciwe

            caly czas twierdze, ze mozna wyczuc czy dana osoba nadaje sie na opiekunke bez
            jej nagrywania
            mam nianie, dbam o wlasne dziecko i zalezy mi na jego bezpieczenstwie, ale nie
            mam mani przesladowczej, ze ktos na kazdym kroku bedzie chcial skrzywdzic moje
            dziecko
            uwazam, ze wnikliwa obserwacja i analizwoanie faktow to wystarczajace sprawy
            pozwalajace na podejmowanie decyzji, nawet w tak odpowiedzialnej sprawie jak
            opieka nad dzieckiem
            • każdy ma prawo do własnego zdania
              ja pozostanę przy swoim
              • ja rowniez smile
                • Ja mialam nianię z polecenia (!!!) - super opiekowała się poprzednim dzieciem
                  od 5 miesięcy do pójścia do przedszkola.
                  Podczas stopniowego wdrożenia, które trwało aż miesiąc (!!!) nie miałam do niej
                  żadnych zarzutów.
                  Jednak po pójściu do pracy postanowiłam "na wszelki wypadek" (a ja z tych, co
                  to dużo rzeczy robią właśnie "na wszelki wypadek") nagrac 1 dzień na dyktafon,
                  aby w 100% upewnić się, że niania dobrze zajmuje się dzieckiem.

                  (Dla zainteresowanych: miałam duże dylematy moralne, ale troska o moje dziecko
                  przeważyła; zresztą u mnie w pracy też jest mnóstwo kamer "dla bezpieczeństwa" -
                  taki jest teraz standard)

                  I cóż się okazało? Otóż niania miała w głębokim poważniu nasz kategoryczny
                  zakaz włączania telewizora przy dziecku (niemowlakowi niepotrzebne do rozwoju,
                  a poza tym to ponad 15-letni kineskop), prasowania przy dziecku (żelazko na
                  gorącą parę tuz obok maty, na której synek się bawił)!!!
                  Na nagraniu telewizor grał cały dzień, prasowała, przekładała nam rzeczy w
                  szafach....

                  A żeby bylo "weselej", to zapytaliśmy ją następnego dnia o telewizor, że niby
                  sasiedzi zwrócili nam uwagę, że słychać, że u nas dużo telewizor gra. I cóż
                  niania-ideał na to? Że absolutnie, ona w ogóle nie włącza!!!! I to powiedziała
                  to takim tonem, że gdybym nie słyszała nagrania, to jeszcze poczułabym się
                  głupio, że w ogóle śmiem coś takiego insynuować.

                  Szczerze mówiąc boję się ludzi, którzy potrafią tak kłamać!!!

                  Po prostu nasz "ideał" umiał się dobrze maskować i mówić rodzicom, co chcieli
                  usłyszeć. Pewnie tym poprzednim też...

                  Pewnie, że telewizja i żelazko to nie to samo, co np. bicie dziecka, ale ciężko
                  w takich sytuacjach po maluchu zorientowac się, że coś jest nie tak, zanim nie
                  zdarzy się nieszczęście - np. poparzenie gorąca parą z żelazka.

                  Zresztą jak kłamie w takich przypadkach (i to jak kłamie!!!), to co będzie
                  później???

                  W tym przypadku uważam nagranie za bardzo uzasadnione i bardzo się cieszę , że
                  zdecydowałam się na ten krok.

                  Pozdrawiam

    • Jestem właśnie w trakcie "podglądania" niani i jestem załamana. Niania przy mnie
      to bardzo ciepła, czuła i wyglądająca na zakochaną w moim synku. Po moim wyjściu
      włącza TV (chociaż ma powiedziane, że przy dziecku ma być wyłączony) i zajmuje
      się wyłącznie oglądaniem. Nie ma w niej już nic z tej ciepłej, kochającej
      "babci". Synek zajmuje się sam sobą, a ona nic tylko TV. Nie ma mowy o żadnych
      zabawach czy nawet mówieniu do niego. Moja mama twierdzi, że takie są nianie i
      że każda będzie taka sama. A może faktycznie mam zbyt duże wyymagania i naiwnie
      wierzę, że jednak są nianie z prawdziwego zdarzenia. Co ja mam robić???
      Doradźcie, proszę!
      • Wylacz telewizor z pradu,schowaj gdzies kabel.Zobaczysz,co sie bedzie dzialo.
        W koncu za ogladanie TV nikt nikomu nie bedzie placil.
        Niania ma cos kreatywnego z dzieckiem robic,a przede wszystkim wyprowadzic
        dziecko na spacer na godzine czy dwie.Pozdrawiam.
        --
        Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
        • Na spacer na szczęście wyprowadza. Teraz jest piękna pogoda, ale co będzie jak
          zacznie się prawdziwa deszczowa jesień? Na nic kreatywnego widzę, że nie mogę
          liczyć. Widać, że nie ma na to zupełnie chęci. TV muszę "zlikwidować". Ciekawe,
          jaka będzie reakcja. Może się "wkurzy". A już myślałam, że znalazłam ideał sad
        • Dziewczyny! Czy sądzicie, że są nianie, które naprawdę zajmują się dzieckiem,
          gdy są z nim sam na sam? Przecież gdyby nie kamera sądziłabym ,że nasza niania
          jest super. Potrafi świetnie grać przed nami. Żałosne - dorosła kobieta!
          • Dziewczyny! Czy sądzicie, że są nianie, które naprawdę zajmują się dzieckiem,
            > gdy są z nim sam na sam?

            ja sadze ze tak
            moja np sie zajmuje na co dowody mialam juz nie raz, np:
            - wracajac z pracy w malo typowych porach juz na klatce schodowej slyszalam jak
            sie smieja, biegaja, bawia, brykaja
            - Maly czesto demonstruje, jak juz jestesmy sami - zarowno w domu jak i na
            spacerach, rozne zabawy ktorych nauczyla go niania
            - niania uczy go samodzielnosci czego efekty widac na codzien
            - na spacerach od znajomych slyszlam, ze mam super nianie, bo zawsze jak ja
            spotykaja lub widza z daleka to sie swietnie z nim bawi
            - znajome mamy z osiedla pytaly skad ma taka super nianie
            - wiele osob mysli, ze to babcia, bo to niemozlwie zeby z niania dziecko mialo
            taki kontakt
            - jak niania byla chora i przez 3 tygodnie opiekowala sie nim inna osoba to
            osoby z naszego osiedla pytaly gdzie jest wczesniejsz niania, bo widac
            zdecydowana roznice w zajmowaniu sie dzieckiem
            - Maly zawsze z radoscia wita nianie

            niani nigdy nie podgladalam ani nie nagrywalam
      • Trzeba być bardzo, ale to bardzo naiwnym, żeby wierzyć w to, że niania będzie
        kochać Twoje dziecko! Nie, nie będzie ani jedna, ani druga ani dziesiąta. I o
        tym wie każdy nie zniżając się do podglądania. Niania przychodzi po to , żeby
        zarobić X złotych i wywiązuje się ze swoich obowiązków lepiej albo gorzej.
        Niania nie musi kochać, niania bardzo rzadko bywa kreatywna ( a tak z ręka na
        sercu, ile matek jest kreatywnych i nie używa telewizora jako specyficznej
        niańki?).
        Niania uważa, że pod jej opieką dziecko ma być bezpieczne ( nie stać mu się
        krzywda), ma zjeść, iść spać itd.
        Niania nie będzie wyczyniać cudów przy karmieniu, chodzić do parku ( bo tam
        jest najlepsze powietrze), czytać, śpiewać.
        Jeśli się taka zdarzy to chlubny wyjątek.
        Panie "podglądaczki"- jak zresztą same piszą w postach, są załamane.
        A czego się spodziewały? Takiego zaangażowania jak matki?
        • moja niania robi wszystko to co wedlug ciebie jest niemozliwe
        • moze jestem naiwna, ale nie wyobrazam sobie zeby niania, ktora spedza u nas co
          najmniej osiem godzin dziennie przez ten zcas patrzyla tylko na dziecko i
          pilnowla zeby bylo najedzone i bezpieczne
          sama by sie zanudzial na smierc, wiec chyba tylko i wylacznie po to zeby
          szybciej minal jej zcas bedzie czytac, pojdzie na spacer, zbuduje dom z kolckow
          • > moze jestem naiwna, ale nie wyobrazam sobie zeby niania, ktora spedza u nas co
            > najmniej osiem godzin dziennie przez ten zcas patrzyla tylko na dziecko i
            > pilnowla zeby bylo najedzone i bezpieczne
            > sama by sie zanudzial na smierc, wiec chyba tylko i wylacznie po to zeby
            > szybciej minal jej zcas bedzie czytac, pojdzie na spacer, zbuduje dom z kolckow


            ... albo będzie oglądała telewizję, tak jak moja sad
        • zaskoczę Cię ale moja niania taka właśnie jest smile.
          zarabia ale okazuje bardzo dużo serca moim dzieciom i jest często
          skuteczniejsza niz ja. jest bardzo kreatywna a jednocześnie daje im swobodę w
          granicach bezpieczeństwa. pod moją nieobecnośc mnie zastepuje więc powinna byc
          taka jak ja - ich matka .
        • To i ja się przyłączę - bo mam od 1,5 roku niechlubny wyjatek srod nian, czyli
          kreatywna fajną nianię kochającą moje dzieckosmile

          Organizującą wiele zabaw, kochającą spacery i zabawy na dworze, uczącą synka
          wiele rzeczy.
          • Nam wystarczył dobry dyktafon i po liku dniach niani już nie było. Teraz
            wiedziałm dlaczego Mały ucieka i trzęsie się ze strachu jak ktoś pukał do
            drzwi. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że zostawiłam go z nianią w domu.
    • a co z kamerami przemyslowymi? z obserwowaniem nas w sklepach? przeciez nikt sie
      nas nie pyta o zgode, czy chcemy byc sfilmowani.istalujesz kamerke bo chcesz
      sprawdzic bezpieczenstwo UKOCHANEGO DZIECKA , a nie wykorzystac wizerunek opiekunki.
      • Myślę, że agawamala odpowie, że akurat to jest prawnie dozwolone - instalowanie
        kamer w publicznych miejscach. Uważam jednak, że dla dobra dziecka jestem
        skłonna złamać prawo. Niestety, nie mam możliwości wpadania do domu o
        nieoczekiwanych porach, jak ktoś zasugerował. Dziecko nie mówi sad, więc nic nie
        powie. Intuicja już raz mnie bardzo zawiodła i wiem, że niania może być świetną
        aktorką i zmienić się totalnie po moim wyjściu z domu. Wiem, że to nieetyczne,
        ale trudno. Dzięki za wsystkie wypowiedzi.
        • zrób to, ja akurat nie miałam nigdy niani, bo miałam luksus "siedzenia w domu z
          dzieckiem", ale mam przyszłą chyba, bratową, psycholożkę, 26 lat, która czaruje
          dzieciaki i którą uwielbia moja córka. Wszystko było dobrze, dopóki córka nie
          była z czymś niegrzeczna, wtedy słodka, uwielbiająca dzieci dziewczyna
          przemieniła się w psychopatkę straszącą dzieci... Straszna metamorfoza,
          najgorsze to to,że to pani psycholog, która powinna wiedzieć, jak zapanować nad
          swoimi emocjami.
          --
          Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
          gar nichts.
          • chodzi o dobro dziecka wiec nawet sie nie zastanawiaj, intuicja swoja droga a
            przekonanie sie o fachowosci i umiejetnosci bycia z dzieckiem to drugie.
            prawdziwa niania kocha dziecko, przytula - nieprawda jest ze niania podchodzi z
            wyrachowaniem do dziecka-to nie jest prawdziwa niania. bo jesli liczy sie tylko
            kasa, to n ie warto brac takiej osoby. ja mialam do tej pory 2 nianie i kazda
            jest cudowna dziewczyna, bardzo kochajaca dzieci- zreszta kazda z nich ma juz
            teraz swoje malenstwo smile, odwiedzamy sie, przyjaznimy i moja coreczka wprost
            przepada za ciociami. wczesniej nie wiedzialam nawet o tym ze jest mozliwosc
            zainstalownia kamerki przez skypa, ale gdybym znowu potrzebowala opiekunki -
            kamera w 100%. zycze powodzenia w szukaniu niani i niech bedzie to osoba
            naprawde kochajaca dzieci.pozdrawiam

    • Nie czytam wcześniejszych wypowiedzi bo za dużo smile
      Ale ja miałam niejedną nianię i gdybym miała możliwość to kamery JAK
      NAJBARDZIEJ.
      Nieprzekonuje mnie zdanie, że trzeba ufać opiekunce skoro ją wybrałam. itp.
      To jest zupełenie inna sytuacja - tutaj pokuszę się o przysłowie " kochaj ale
      kontroluj"
      A na zaufanie trzeba zapracować.
    • Witam
      jestem jak najbardziej za kamerą!!!
      Ja miałam nianię z polecenia, z rodziny; wydawała się bardzo cierpliwa i
      profesjonalna (wykształcona pielęgniarka), wszystko było ok, ale po jakimś
      czasie moja córeczka zaczęła przed nią uciekać... Któregoś dnia zaczepiła mnie
      sąsiadka i powiedziała że ta Pani bardzo WRZESZCZY na malutką.....
      Nie mogliśmy w to uwierzyć ale zostawiliśmy właczoną kamerę (nagrało się 2 h) -
      ja byłam w stanie obejrzeć tylko 5 min i wyłam , mój mąż 1,5 h. Na drugi dzień
      Pani została wyrzucona
      A ja mam nadzieję, że malutka nigdy tego sobie nie przypomni.
      Teraz jestem na etapie poszukiwania niani (dopiero zaczynam) dla młodszej
      córeczki - kamera będzie i Pani będzie o tym poinformowana.
      pozdrawiam
      • jak to dobrze czasem mieć sąsiadów smile
        a z drugim dzieckiem i kamerą uważaj, ktoś tu już napisał, że niańka może się
        wyżywać na dziecku na spacerze...
        --
        Nie polecam bielizny firmy "febe"
      • Teraz jestem na etapie poszukiwania niani (dopiero zaczynam) dla młodszej
        > córeczki - kamera będzie i Pani będzie o tym poinformowana.

        No właśnie - mówić potencjalnej niani, że będzie nagrywana czy nie mówić?
        Oczywiście, to pierwsze jest uczciwsze. Jeśli nie będzie miała nic do ukrycia,
        to się zgodzi. Tylko czy będzie wtedy naturalna? Czy nie chodzi bardziej o to,
        żeby sprawdzić, jakim naprawdę jest człowiekiem?
    • Ja powiem niani o kamerze, po prostu chcę uniknąć niemiłych sytuacji!

      Moi znajomi mają nianię od 2 lat, zawsze wiedziała o kamerze; są super z niej
      zadowoleni - ona wie,że jest "pod kontrolą",
      Nikt przecież nie będzie siedział przy monitorze cały dzień i podglądał -
      jednak warto zajrzeć tam np. kilka razy.
      A zdrugiej strony taka opiekunka która nie godzi się na kamerę - może ma coś do
      ukrycia?...
      • olawka napisała:

        > A zdrugiej strony taka opiekunka która nie godzi się na kamerę - może ma coś
        do
        >
        > ukrycia?...

        tu sie nie do końca moge z Toba zgodzić. moja niania była fantastyczna. jednak
        przy mnie była mniej zwariowana niz jak była z Maluchami sama - po prostu sa
        osoby które nie lubia być "obserwowane i oceniane". A wiadomo ze rodzice BARDZO
        krytycznie patrzą. smile
        Ja nie podgladałam niani ale sporo czasu z nia spędziłam wspólnie -
        wystarczająco duzo aby nabrac zaufania smile)) A potem juz dzieci same
        potwierdzały jej fantastycznosc smile))
        • No ja właśnie jestem na etapie nagrywania i jak na razie non stop TV leci, a do
          małej ledwo się odzywasad Dziecko bardzo nianię lubi, więc nic złego się chyba
          nie dzieje, ale jeśli się okaże, że tak jest cały czas to na pewno z nia
          porozmawiam. W końcu mówi, że w ogóle tv nie włącza więc dlaczego kłamie? Poza
          tym nie za oglądanie TV płacę jej 2/3 swojej pensjisad(( No i to, że do małej
          tak niewiele się odzywa... Naprawdę przy tak małym dziecku, 8 miesięcy, nie
          sposób opierać się na reakcjach dziecka. Może rzeczywiście coś by było widać,
          gdyby w domu rozgrywał się jakiś horror. Ale dziecko 8 miesięczne nie powie mi
          że opiekunka tv non-stop ogląda albo nie popełnia innych błędów tego typu...
          --
          Nasz Bączek
          • a ską wziąć taką kamerę, czy jest jakaś firma, która to wypożycza, instaluje?
            mam nowa nianię i trochę wątpliwości wolałabym przez kilka dni ją poobserwować
            pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.