Dodaj do ulubionych

Niania i kamera

11.09.06, 23:52
Dziewczyny! Co sądzicie o zainstalowaniu w domu kamery w celu zobaczenia jak
naprawdę niania zajmuje się dzieckiem?
Edytor zaawansowany
  • 12.09.06, 08:57
    to jest chore a jeżeli nie masz zaufania do takiej osoby to po co ją zatrudniać?
    może lepiej zostać w domu w końcu dobra opiekunka tania nie jest
  • 12.09.06, 09:00
    zatrudniasz opiekunkę i od razu masz do niej zaufanie? zostawiasz jej swoje
    malutkie dziecko, które nic ci nie powie i siedzisz w pracy spokojnie?
    na zaufanie należy zapracować
  • 12.09.06, 08:57
    moim zdaniem bardzo dobry pomysł - u nas się sprawdził
    bardzo ważne jest nagranie głosu
  • 12.09.06, 09:42
    ja rowniez mysle ze to dobry pomysl. przeciez nie mozna kogos poznac w jeden
    czy dwa dni.przeciez ta osoba bedzie cale dnie z naszym dzieckiem i mamy prawo
    wiedziec jak sie do niego zwraca, jak sie odzywa co robi. starsze dziecko
    powie, ale takie 2-2,5 letnie jeszcze nie .ja sama zastanawiam sie nad
    zainstalowaniem kamery -zmieniam nianie bo obecna spodziwa sie dzidziusia. nie
    mam do niej zastrzezen ale jedno ale... moja coreczka 2letnia mowi mi czasem:
    nie kocham Ciebiejestes niegrzeczna- skad takie slowa , my do niej tak nie
    mowimy? mysle ze mowi do niej tak czasem niania. mi sie to niepodoba, nie
    powinna tak mowic do dziecka, ale nie zwracam jej uwagi bo nie slyszalal ze to
    faktycznie ona tak mowi. a z drugiej strony skad tak male dziecko zna takie
    okreslenia. kamera tu bedzie super sprawa
  • 12.09.06, 11:47
    dobry pomysł - wielu moich znajomych tak robiło. niektórzy nagrywali jedynie
    głos - bo teksty sa najwazniejsze.
    w dwóch przypadkach natychmiast zmieniali nianie - po prostu okazywały sie
    zupełnie inne niż mysleli ...
    znam z placu zabaw jedną nianię która bardzo źle opiekowała się dzieckiem - nie
    znam rodziców jednak mysle, ze warto aby dowiedzieli sie jaką mają opiekunkę...
  • 12.09.06, 11:52
    a może napisz na forum gdzie jest ta niania ?
    może rodzic przegląda forum i przeczyta?
  • 12.09.06, 14:47
    Ja bym zainstalowała, ale lojalnie uprzedziła, że jest nagrywana.
    --
    Mikołaj ma dziś
  • 12.09.06, 15:05
    ja nie uprzedzałam bo tylko wtedy widziałam sens instalowania kamery
    ktoś kto wie ze jest nagrywany może sie zachowywać inaczej niż normalnie a
    przecież chodzi tu o dobro dziecka
  • 12.09.06, 15:31
    Zgadzam się w całej rozciągłości.
    Pomysł 76kitki jest zły, no bo po co nagrywać, skoro ktoś o tym wie? :]


    --
    Julia - 2 października 2003; Daria i Łukasz - 21 sierpnia 2004 smile
    ---
    www.ibulka.blox.pl -
    zapraszamy na naszego bloga smile Nowa notka z 8 września 2006 roku!
  • 13.09.06, 15:25
    wtedy wie, że ma się starać, bo obejrzę co porabiają w ciągu dnia. Ja bym się czuła oszukana, gdyby mnie ktoś bez mojej zgody filmował. Jeśli niania nie chce być filmowana, trudno trzeba poszukać takiej, która nie ma nic do ukrycia.
    --
    Mikołaj ma dziś
  • 12.09.06, 19:24
    znajomy miał i bardzo dobrze, bo niektóre baby były straszne... i były
    informowane, że są nagrywane. ale, że nie znalazły kamerki, to myślały, że jej
    nie ma i po kilku dniach wychodziły ich prawdziwe JA. np. były pytane o coś
    konkretnego, zaprzeczały, po czym były im prezentowane "dowody zbrodni" -
    kobitkom miny rzedły i były zwalniane. jedną znajomy zgłosił na policję za
    znęcanie się nad dzieckiem. nie wiem, jaki finał. Było to kilka lat temu, teraz
    mała do przedszkola chodzi i jest OK.
    --
    Ania i Antolek (07.06.2004.) Mój Antolek jest
    taki stary i będzie Starszym Bratem
  • 12.09.06, 20:48
    Dzięki Wam wszystkim za wypowiedzi. Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że to
    jednak dobry pomysł. Miałam troche wątpliwośći, ale przecież chodzi o dobro
    najważniejszej dla mnie istotki.
  • 12.09.06, 21:19
    Łamiesz prawo i jeśli niania Cię złapie i będzie chciała wykorzystać to
    przeciwko Tobie możesz liczyć się z kłopotami natury prawnej.
    Nie wolno nikogo ani filmować ani nagrywać bez jego zgody.
    Oczywiście warto wiedzieć co dzieje się w domu, jak zachowuje się wobec
    dziecka, ale nie wolno łamać prawa.
  • 12.09.06, 22:46
    To jak mam się dowiedzieć, co dzieje się w domu? Nie pomyślałam, że to łamanie
    prawa.
  • 13.09.06, 07:47
    Już widzę nianie, której zależy na groszu jak leci z jęzorem na policje. A jak
    jest uczciwa i w porządku to zrozumie jak się dowie i nie będzie miała
    pretensji. Dla mnie najważniejsze jest dobro mojego dziecka, poza tym jestem u
    siebie w domu. Nie zostawiłabym nikogo obcego z moim dzieckiem nie mając
    możliwości go sprawdzić.
  • 13.09.06, 10:27
    agawamala napisała:

    > Łamiesz prawo i jeśli niania Cię złapie i będzie chciała wykorzystać to
    > przeciwko Tobie możesz liczyć się z kłopotami natury prawnej.
    > Nie wolno nikogo ani filmować ani nagrywać bez jego zgody.
    > Oczywiście warto wiedzieć co dzieje się w domu, jak zachowuje się wobec
    > dziecka, ale nie wolno łamać prawa.

    nie przesadzaj z praworzadnoscią.
    jestem przekonana,ze zatrudniasz nianię na "czarno" i nie odprowadzasz zaliczek
    na podatek dochodowy oraz składek na ubezpieczenie. w domu mogę mieć
    zainstalowane to co chcę - nie wolno mi bez zgody zainteresowanych
    rozpowszechniac nagrań.

  • 13.09.06, 12:47
    Nie zatrudniam niani - ani oficjalnie, ani na czarno. Natomiast prawo jest
    prawem i jeśli ktoś chce je łamać to jego sprawa i jego ryzyko.
    Niania niekoniecznie musi być głupim garkotłukiem. Może mieć prawną świadomość
    znacznie większą niż jej pracodawcy.
    Każdy może nie wyrazić zgody na filmowanie.
    Czy, jeśli chcesz wiedzieć np. czy ktoś Cię nie okradł, rewidujesz mu torebkę?
    Nie, do tego nie mają prawa nawet ochroniarze. Może to robić wyłącznie policja.
  • 13.09.06, 14:45
    agawamala napisała:

    > Nie zatrudniam niani - ani oficjalnie, ani na czarno. Natomiast prawo jest
    > prawem i jeśli ktoś chce je łamać to jego sprawa i jego ryzyko.

    dokładnie tak - przestrzegasz ZAWSZE prawa to super dla Ciebie - należy Ci się
    za to pochwała...

    > Niania niekoniecznie musi być głupim garkotłukiem. Może mieć prawną
    świadomość
    > znacznie większą niż jej pracodawcy.

    i byłoby swietnie - wówczas nie byłoby przypadków znęcania się nad dziećmi...
    zyczę takiej niani kazdemu kto musi znaleźć opiekę nad dzieckiem aby była to
    prawa, uczciwa, mądra, rozsądna itd. itd. itd. osoba.
    Oj żeby świat był idealny - prawda?

    > Każdy może nie wyrazić zgody na filmowanie.

    nie puszczam publcznie filmów własnej produkcjismile)) zresztą gdyby się tak
    zdażyło - zawsze osoba która w nim wystapiła moze mnie oskarżyć - ma do tego
    prawo.

    > Czy, jeśli chcesz wiedzieć np. czy ktoś Cię nie okradł, rewidujesz mu
    torebkę?

    nie do końca sa to porównywalne sytuacje.

    > Nie, do tego nie mają prawa nawet ochroniarze. Może to robić wyłącznie
    policja.

    wiesz - policja nie będzie sprawdzała, czy niania dobrze się zajmuje twoim
    dzieckiem pod twoją nieobecnosć...
  • 13.09.06, 15:58
    Staram się przestrzegać prawa. Być może dlatego, że mój ojciec- adwokat- wpajał
    we mnie od zawsze zasady poszanowania prawa.
    Pewnie, że życie byłoby lepsze, gdyby wszyscy byli dobrzy, uczciwi,
    rozgarnięci - niestety tak nie jest. Jednak nie oznacza to, że mam sięgać w
    walce z nimi lub kontrolując ich po narzędzia niedozwolone.
    Wymagasz od niani uczciwości a sama jest z uczciwością na bakier.
    I pamiętaj - cel nie uświęca środków. Filmując, nawet dla siebie, świadomie
    łamiesz prawo.
    Film, który niania może przejąć, jest dowodem przeciwko Tobie. Dobry prawnik
    może to wykorzystać tak, że będziesz miała spore kłopoty i koszty.
    Podglądanie kamerą ( nawet u siebie w domu, grzebanie w cudzych szufladach,
    torebkach bez zgody właściciela jest także naganne moralnie.
    Z jednym się zgadzam - policja nie będzie się zajmowała tym jak niania opiekuje
    się Twoim dzieckiem - to Twoja rola.
    Ja po 3 dniach przedszkola wiedziałam , która pani jak opiekuje się dziećmi -
    bez kamer i pluskiew. Po prostu po powrocie z przedszkola odpowiednio
    pokierowaam rozmową.
  • 13.09.06, 16:20
    agawamala napisała:

    > Ja po 3 dniach przedszkola wiedziałam , która pani jak opiekuje się dziećmi -
    > bez kamer i pluskiew. Po prostu po powrocie z przedszkola odpowiednio
    > pokierowaam rozmową.

    powodzenia przy 5-cio miesiecznym Malcu i niani w domu smile (jakbyś zapomniała
    takie sa urlopy macierzyńskie w naszym PRAWYM kraju).
    tak się składa, ze znam przypadek znęcania się na dziecku przez nianię z
    własnego otoczenia. wiesz - dzięki nagraniu rodzice się o tym dowiedzieli -
    szkoda, ze dopiero po miesiącu - 8 miesięczne dziecko im nic nie chciało
    powiedziec ...

  • 13.09.06, 21:01
    A wiesz, że nie musi mówić - wystarczy wnikliwie obserwować dziecko. Znać jego
    reakcje.
    Nic nie usprawiedliwia łamania prawa.
    Zaś na marginesie - nie widzę związku między nagrywaniem niani a długością
    urlopów macierzńskich.
  • 26.09.06, 15:46
    Agawamala- sorry ale cos masz chyba nierowno pod dekielkiemsmile Majac
    kilkumiesieczne dziecko i smutna koniecznosc oddania go pod opieke obcej osoby
    mialbym sie zastanawiac czy zainstalowanie kamerki jest zgodne z prawem czy
    nie ?! Szczerze mowiac mam gleboko w d. czy to zgodne z prawem ! Tu chodzi o
    zdrowie najwazniejszej dla mnie osoby a nie o samopoczucie "Pani Opiekunki"!
    Ps.
    Prawo jest dla ludzismile Jezeli mialas w rodzinie adwokata to powinnas to
    wiedziec najlepiej smile) Oni sa specjalistami we "wlasciwym stosowaniu" prawa
    zaleznie od tego ile klient jest w stanie zaplacicsmile
  • 26.09.06, 18:41

    agawamala napisała:

    > A wiesz, że nie musi mówić - wystarczy wnikliwie obserwować dziecko. Znać
    > jego reakcje.

    smile)

    Zachowanie kazdego dziecka moze sie zmienic z samego tylko powodu przebywania z
    nowa osoba oraz naglego braku mamy. Zmian w reakcjach spodziewalabym sie od
    dziecka przebywajacego nawet i z super niania - sa one tak samo wyznacznikiem
    tego jaka jest niania, jak i temperamentu dziecka. Czyli, zmiany w zachowaniu 5-
    mies dziecka moga - ale nie musza - swiadczyc o zlym traktowaniu przez nianie.
    Czyli - nic ci tak na prawde nie musza mowic - byc moze dziecko jest
    rozdraznione, bo brakuje mu mamy, a byc moze dlatego, ze niania jest wredna.
    Dyktafon pewniejszy.
  • 13.09.06, 11:29
    Jak nagrac głos?? i jakie kamery sa najlepsze??
    --
    patataj patataj pojedziemy w dziki kraj
  • 13.09.06, 11:51
    W 100% warto nagrać nianię!
    Nie wiem, jakie kamery są do tego najlepsze.
    My użyliśmy zwykły dyktafon.
  • 13.09.06, 12:50
    A ja tym nagrywającym, dźwięk i głos, szczerze i serdecznie życzę, aby osoba
    nagrywana zaniosła taśmę na policję. Policja uwielbia takie sprawy - proste,
    bezpieczne, nie trzeba się napracować, efekt murowany.
    Życzę także sprawy w sądzie o odszkodowanie. Nawet jeśli nie będzie wysokie,
    nieprzyjemności związane z całą tą sytuacją, oduczą naruszania cudzej godności.
    P,S. Czy chciałabyś być filmowana np. w czasie defekacji?
  • 20.09.06, 13:36
    a ja ci życzę, byś nigdy nie musiała zmienić zdania. Nic więcej. Pozostań dalej
    w słodkiej nieświadomości złożoności życia.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 13.09.06, 13:19
    gdybym miala tylko cien wątpliwosci co do wybranej niani i dylematy, czy moze
    zainstalować kamerę nie wybrałabym takiej kandydatki po prostu....

    mam nianię z ogłoszenia, zupełnie obcą mi osobę. telefonow mialam mnostwo -
    spotkania były tylko z 2 kandydatkami i obie były swietne, z czego ta jedna
    jednak lepsza od tej drugiej.
    Miala swietne referencje, rozmawialam z jej poprzednimi pracodawcami u ktorych
    pracowala 4 lata i ci długo opowiadali mi o jej pracy. Po spotkaniu z nią, a
    nastepnie po kilku dniach testowych nie miałam watpliwosci, że bedzie dobrą
    opiekunką dla mojego 6miesiecznego wtedy dziecka. I tak jest - i jest z nami od
    1,5 roku.

    Moze wiec po prostu zamiast kamery - bardziej wymagające warunki rekrutacji ?i
    zaufanie wlasnej intuicji?
  • 13.09.06, 13:27
    znajomych dzieciak zaczął budzic sie z krzykiem w nocy i panicznie boi sie
    wejsc do łazienki. Chyba lepiej zapobiegliwie podejrzec nianie niz potem długie
    miesiace walczyc z lekami dziecka.
  • 13.09.06, 14:41
    ja bym nigdy tak nie zrobila
    uwazam ze mozna wybrac nianie tak zeby nie wzbudzala naszej watpliwosci i zeby
    nie bylo koniecznosci jej nagrywania
    ja dotad szukalam az pani ktora opiekuje sie dzieckiem zaspokoila moje
    wewnetrzne odczucia
    ale jak ktos juz bardzo chce sprawdzic co sie dziej z dzieckiem to moze od
    czasu do czasu wpasc nieoczekiwanie do domu sam lub kogos podeslac albo
    zwyczajnie zapytac sasiadke lub inne mamy ktore chodza w tych samym miejscach
    na spacery czy widza cos niepokojacego
    poza tym mysle ze dosc szybko mozna zorientwoac sie po dziecku, jego reakcjach
    na nianie i zmianach w zachowaniu ze cos nie wporzadku
    no i sama nie chcialabym zeby mnie w pracy ktors podgladal
  • 13.09.06, 15:52
    a też masz tak odpowiedzialne zajecie jak opieka nad dzieckiem??? moim zdaniem
    żadne zadania w pracy nie są tak odpowiedzialne jak opieka nad dzieckiem
    czasami jest tak że rodzice pracują na drugim końcu miasta i nie mają
    możliwości sprawdzić w trakcie dnia co z dzieckiem i np. nię są w bardzo
    dobrych stosunkach z sąsiadami, jeżeli chodzi o o inne mamy to niania na
    spacerach może sięz achowywać super za to w domu...
    jeżeli dziecko ma 5 m-cy to naprawdę trudno poznać czy niania dobrze się nim
    opiekowała - inaczej jest np u starszego dziecka
    a jeżeli chodzi np. o intuicję to mnie czasami zawiodła a nie chciałam testować
    tego na moim dziecku czy akurat mam rację, że zaufałam niani
  • 13.09.06, 16:05
    A teraz wyobraź sobie taką sytuację. Niania odkrywa, że jest filmowana. Dotąd
    zachowuje się poprawnie, ale fakt mocno problematyczny pod względem etycznym i
    moralnym ( nagrywanie), o łamaniu prawa już pisałam, wkurza nianię.
    Jest przebiegła , sprytna i...tak samo moralna jak jej chlebodawczyni. Co więc
    robi? W domu zachowuje się bez zarzutu, śpiewa piosenki, karmi
    i .......wychodzi na spacer. A tam odgrywa się na dziecku. Twoja czujność jest
    uśpiona ( kamera!), nie kojarzysz rozdrażnienia dziecka ze złym traktowaniem
    poza 4 ścianami domu. Komu wyrządzasz krzywdę? Największą dziecku.
    Druga możliwość. Niania wyjmuje film i zaczyna Cię szantażować.
    Pomysłowość ludzka nie zna granic.
  • 13.09.06, 16:27
    Agawamala, najgłośniej o prawie krzyczą ci, którzy sami mają wiele na sumieniu.
    Czyżbyś była taką byłą horror-nianią?
  • 13.09.06, 21:07
    Nie nie jestem nianią, ani horror ani nie horror. Jestem nauczycielem
    akademickim. I kiedyś studenci nagrali mnie na zajęciach. Bez poinformowania,
    bez pozwolenia. Nie nagrali niczego kompromitującego - gdy przesłuchałam taśmę
    było to zwyczajne nagranie seminarium, zajęcia jak zajęcia. Ale się wściekłam.
    W konsekwencji cała grupa została bardzo dokładnie odpytana ( bo przecież mieli
    materiał na taśmie i mogli się nauczyć) i ......większość żałowała swojego
    czynu.
  • 14.09.06, 09:43
    czy ty nie lubisz ludzi? wszystkich krytykujesz i posądzasz o najgorsze rzeczy -
    przystopuj. Ludzie z natury sa dobrzy - przynajmniej większosc z nich. Nie
    trzeba się wyżywac na innych za swoje frustracje...
    czujesz się lepiej bo odbiłas sobie "glupi żart" na studentach?
  • 14.09.06, 12:54
    Nie ma takiego pojęcia jak "lubienie ludzi". Mogę lubić panią Sokołowską a nie
    lubić pani Kowalskiej.
    Fora internetowe mają to do siebie, że każdy ma prawo do krytycznych uwag. A
    mądrzy ludzie bardziej cenią sobie konstruktywną krytykę niż przyklaskiwanie .
    Nie jestem osobą sfrustrowaną - chwilowe frustracje przeżywałam w czasie
    złamanej nogi i unieruchomienia w domu.
    Zaś co do "głupiego żartu" studentów mam odmienne zdanie.
    Studenci to ludzie dorośli, którzy powinni wiedzieć jakie są granice żartu, a
    co nie mieści się w konwencji wygłupu czy zgrywu.
    Ludzie dorośli ( dzieci zresztą też, tyle, że na innym poziomie) ponoszą
    odpowiedzialność za swoje czny.
    Dziś w ramach "głupiego żartu" nagrywają adiunkta, innym razem wypchną kolegę z
    8 piętra. Też tylko dla "zgrywu".
  • 14.09.06, 15:22
    współczuję ludziom wśród których się obracasz - Pani IDEALNA.
    jaką musisz być trudną osobą w kontaktach. mam nadzieję, ze studenci mają
    mozliwosc wybrać sobie innego nauczyciela ...
    zastanów się czasami nad sobą - np. dlaczego Cię nagrali...

  • 15.09.06, 08:23
    Nie, nie jestem ani idealna, ani trudna. Jestem KONSEKWENTNA, mam swoje zdanie,
    które potrafoię zmienić jeśli ktoś mnie przekona ,nie zawsze mówię rzczy
    przyjemne i nie pozwalam sobą manipulować.
    I powiem Ci coś co psuje Twoją teorię - jestem jednym z lepiej ocenianych (
    przez studentów) nauczycieli akademickich.
    Bo ludzie do czasu lubią słuchać cukierkowych idiotyzmów, a cenią tych, którzy
    i trzymają dystans i wyznaczają granicę.
    Pytasz dlaczego mnie nagrali? Nie wiem, dla żartu, z głupoty - trudno
    powiedzieć. Pewnie pozwoliłabym się nagrać, gdybym wiedziała o fakcie, ale
    jeśli robią to bez pozwolenia po prostu BARDZO DOKŁADNIE przepytałam
    argumentując to, że mieli materiał nagrany i mogli dobrze się nauczyć.
    Poskutkowało. Lepiej niż awantura.
  • 26.09.06, 18:45
    agawamala napisała:

    > Dziś w ramach "głupiego żartu" nagrywają adiunkta, innym razem wypchną kolegę
    > z 8 piętra. Też tylko dla "zgrywu".

    ?????
    Na glowe upadlas?

    Tez jestem nauczycielem akademickim, tez bywam nagrywana, bo studentom nie chce
    sie robic notatek. Czasami sie mnie pytaja o pozwolenie, czasami nie - nie
    robie z tego histerii, nie mam nic do ukrycia, zawsze jestem przygotowana,
    niczego sie nie wstydze, nawet jesli zrobie blad czy czegos nie wiem. Tak samo
    nie ruszaja mnie wizytacje, przeciez niekiedy tez zakamuflowane.

    To Twoja "zemsta" byla raczej szczeniacka, nie ich zachowanie...
  • 28.09.06, 19:19
    oj miałam takiego wykładowcę.....od tego roku już nie uczy na mojej uczelni
    chwała za to, brrr

    iza
  • 14.09.06, 07:24
    > a też masz tak odpowiedzialne zajecie jak opieka nad dzieckiem??? moim
    zdaniem
    > żadne zadania w pracy nie są tak odpowiedzialne jak opieka nad dzieckiem

    owszem uwazam ze sa takie zajecia, np lekarz - od niego czesto zalezy zycie
    ludzkie, np kierowca - od niego zalezy zycie czesto niejednego czlowieka, np.
    konstruktor budynkow uzytecznosci publicznej - jego blad moze spowodowac
    zagrzoenie zycia ludzkieg
    mozna wymieniac jeszcze wiele innych zawodow

    dla mnie nagrywanie drugiej osoby jest nie fair i nic nie zmieni mojego
    nastwawienia
    rozumiem, ze jest to najprostszy sposob sprawdzenia niani, ale nie zmienia to
    faktu ze wg mnie jest to nieuczciwe

    caly czas twierdze, ze mozna wyczuc czy dana osoba nadaje sie na opiekunke bez
    jej nagrywania
    mam nianie, dbam o wlasne dziecko i zalezy mi na jego bezpieczenstwie, ale nie
    mam mani przesladowczej, ze ktos na kazdym kroku bedzie chcial skrzywdzic moje
    dziecko
    uwazam, ze wnikliwa obserwacja i analizwoanie faktow to wystarczajace sprawy
    pozwalajace na podejmowanie decyzji, nawet w tak odpowiedzialnej sprawie jak
    opieka nad dzieckiem
  • 14.09.06, 09:01
    każdy ma prawo do własnego zdania
    ja pozostanę przy swoim
  • 14.09.06, 09:05
    ja rowniez smile
  • 14.09.06, 13:35
    Ja mialam nianię z polecenia (!!!) - super opiekowała się poprzednim dzieciem
    od 5 miesięcy do pójścia do przedszkola.
    Podczas stopniowego wdrożenia, które trwało aż miesiąc (!!!) nie miałam do niej
    żadnych zarzutów.
    Jednak po pójściu do pracy postanowiłam "na wszelki wypadek" (a ja z tych, co
    to dużo rzeczy robią właśnie "na wszelki wypadek") nagrac 1 dzień na dyktafon,
    aby w 100% upewnić się, że niania dobrze zajmuje się dzieckiem.

    (Dla zainteresowanych: miałam duże dylematy moralne, ale troska o moje dziecko
    przeważyła; zresztą u mnie w pracy też jest mnóstwo kamer "dla bezpieczeństwa" -
    taki jest teraz standard)

    I cóż się okazało? Otóż niania miała w głębokim poważniu nasz kategoryczny
    zakaz włączania telewizora przy dziecku (niemowlakowi niepotrzebne do rozwoju,
    a poza tym to ponad 15-letni kineskop), prasowania przy dziecku (żelazko na
    gorącą parę tuz obok maty, na której synek się bawił)!!!
    Na nagraniu telewizor grał cały dzień, prasowała, przekładała nam rzeczy w
    szafach....

    A żeby bylo "weselej", to zapytaliśmy ją następnego dnia o telewizor, że niby
    sasiedzi zwrócili nam uwagę, że słychać, że u nas dużo telewizor gra. I cóż
    niania-ideał na to? Że absolutnie, ona w ogóle nie włącza!!!! I to powiedziała
    to takim tonem, że gdybym nie słyszała nagrania, to jeszcze poczułabym się
    głupio, że w ogóle śmiem coś takiego insynuować.

    Szczerze mówiąc boję się ludzi, którzy potrafią tak kłamać!!!

    Po prostu nasz "ideał" umiał się dobrze maskować i mówić rodzicom, co chcieli
    usłyszeć. Pewnie tym poprzednim też...

    Pewnie, że telewizja i żelazko to nie to samo, co np. bicie dziecka, ale ciężko
    w takich sytuacjach po maluchu zorientowac się, że coś jest nie tak, zanim nie
    zdarzy się nieszczęście - np. poparzenie gorąca parą z żelazka.

    Zresztą jak kłamie w takich przypadkach (i to jak kłamie!!!), to co będzie
    później???

    W tym przypadku uważam nagranie za bardzo uzasadnione i bardzo się cieszę , że
    zdecydowałam się na ten krok.

    Pozdrawiam

  • 14.09.06, 21:07
    Jestem właśnie w trakcie "podglądania" niani i jestem załamana. Niania przy mnie
    to bardzo ciepła, czuła i wyglądająca na zakochaną w moim synku. Po moim wyjściu
    włącza TV (chociaż ma powiedziane, że przy dziecku ma być wyłączony) i zajmuje
    się wyłącznie oglądaniem. Nie ma w niej już nic z tej ciepłej, kochającej
    "babci". Synek zajmuje się sam sobą, a ona nic tylko TV. Nie ma mowy o żadnych
    zabawach czy nawet mówieniu do niego. Moja mama twierdzi, że takie są nianie i
    że każda będzie taka sama. A może faktycznie mam zbyt duże wyymagania i naiwnie
    wierzę, że jednak są nianie z prawdziwego zdarzenia. Co ja mam robić???
    Doradźcie, proszę!
  • 14.09.06, 21:20
    Wylacz telewizor z pradu,schowaj gdzies kabel.Zobaczysz,co sie bedzie dzialo.
    W koncu za ogladanie TV nikt nikomu nie bedzie placil.
    Niania ma cos kreatywnego z dzieckiem robic,a przede wszystkim wyprowadzic
    dziecko na spacer na godzine czy dwie.Pozdrawiam.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • 14.09.06, 21:25
    Na spacer na szczęście wyprowadza. Teraz jest piękna pogoda, ale co będzie jak
    zacznie się prawdziwa deszczowa jesień? Na nic kreatywnego widzę, że nie mogę
    liczyć. Widać, że nie ma na to zupełnie chęci. TV muszę "zlikwidować". Ciekawe,
    jaka będzie reakcja. Może się "wkurzy". A już myślałam, że znalazłam ideał sad
  • 14.09.06, 21:34
    Dziewczyny! Czy sądzicie, że są nianie, które naprawdę zajmują się dzieckiem,
    gdy są z nim sam na sam? Przecież gdyby nie kamera sądziłabym ,że nasza niania
    jest super. Potrafi świetnie grać przed nami. Żałosne - dorosła kobieta!
  • 15.09.06, 08:36
    Dziewczyny! Czy sądzicie, że są nianie, które naprawdę zajmują się dzieckiem,
    > gdy są z nim sam na sam?

    ja sadze ze tak
    moja np sie zajmuje na co dowody mialam juz nie raz, np:
    - wracajac z pracy w malo typowych porach juz na klatce schodowej slyszalam jak
    sie smieja, biegaja, bawia, brykaja
    - Maly czesto demonstruje, jak juz jestesmy sami - zarowno w domu jak i na
    spacerach, rozne zabawy ktorych nauczyla go niania
    - niania uczy go samodzielnosci czego efekty widac na codzien
    - na spacerach od znajomych slyszlam, ze mam super nianie, bo zawsze jak ja
    spotykaja lub widza z daleka to sie swietnie z nim bawi
    - znajome mamy z osiedla pytaly skad ma taka super nianie
    - wiele osob mysli, ze to babcia, bo to niemozlwie zeby z niania dziecko mialo
    taki kontakt
    - jak niania byla chora i przez 3 tygodnie opiekowala sie nim inna osoba to
    osoby z naszego osiedla pytaly gdzie jest wczesniejsz niania, bo widac
    zdecydowana roznice w zajmowaniu sie dzieckiem
    - Maly zawsze z radoscia wita nianie

    niani nigdy nie podgladalam ani nie nagrywalam
  • 15.09.06, 08:30
    Trzeba być bardzo, ale to bardzo naiwnym, żeby wierzyć w to, że niania będzie
    kochać Twoje dziecko! Nie, nie będzie ani jedna, ani druga ani dziesiąta. I o
    tym wie każdy nie zniżając się do podglądania. Niania przychodzi po to , żeby
    zarobić X złotych i wywiązuje się ze swoich obowiązków lepiej albo gorzej.
    Niania nie musi kochać, niania bardzo rzadko bywa kreatywna ( a tak z ręka na
    sercu, ile matek jest kreatywnych i nie używa telewizora jako specyficznej
    niańki?).
    Niania uważa, że pod jej opieką dziecko ma być bezpieczne ( nie stać mu się
    krzywda), ma zjeść, iść spać itd.
    Niania nie będzie wyczyniać cudów przy karmieniu, chodzić do parku ( bo tam
    jest najlepsze powietrze), czytać, śpiewać.
    Jeśli się taka zdarzy to chlubny wyjątek.
    Panie "podglądaczki"- jak zresztą same piszą w postach, są załamane.
    A czego się spodziewały? Takiego zaangażowania jak matki?
  • 15.09.06, 08:39
    moja niania robi wszystko to co wedlug ciebie jest niemozliwe
  • 15.09.06, 08:41
    moze jestem naiwna, ale nie wyobrazam sobie zeby niania, ktora spedza u nas co
    najmniej osiem godzin dziennie przez ten zcas patrzyla tylko na dziecko i
    pilnowla zeby bylo najedzone i bezpieczne
    sama by sie zanudzial na smierc, wiec chyba tylko i wylacznie po to zeby
    szybciej minal jej zcas bedzie czytac, pojdzie na spacer, zbuduje dom z kolckow
  • 17.09.06, 20:53
    > moze jestem naiwna, ale nie wyobrazam sobie zeby niania, ktora spedza u nas co
    > najmniej osiem godzin dziennie przez ten zcas patrzyla tylko na dziecko i
    > pilnowla zeby bylo najedzone i bezpieczne
    > sama by sie zanudzial na smierc, wiec chyba tylko i wylacznie po to zeby
    > szybciej minal jej zcas bedzie czytac, pojdzie na spacer, zbuduje dom z kolckow


    ... albo będzie oglądała telewizję, tak jak moja sad
  • 18.09.06, 07:16
    nie bedzie, bo nie mamy TV ;P
  • 15.09.06, 09:11
    zaskoczę Cię ale moja niania taka właśnie jest smile.
    zarabia ale okazuje bardzo dużo serca moim dzieciom i jest często
    skuteczniejsza niz ja. jest bardzo kreatywna a jednocześnie daje im swobodę w
    granicach bezpieczeństwa. pod moją nieobecnośc mnie zastepuje więc powinna byc
    taka jak ja - ich matka .
  • 15.09.06, 09:27
    To i ja się przyłączę - bo mam od 1,5 roku niechlubny wyjatek srod nian, czyli
    kreatywna fajną nianię kochającą moje dzieckosmile

    Organizującą wiele zabaw, kochającą spacery i zabawy na dworze, uczącą synka
    wiele rzeczy.
  • 16.09.06, 15:54
    Nam wystarczył dobry dyktafon i po liku dniach niani już nie było. Teraz
    wiedziałm dlaczego Mały ucieka i trzęsie się ze strachu jak ktoś pukał do
    drzwi. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że zostawiłam go z nianią w domu.
  • 20.09.06, 04:26
    a co z kamerami przemyslowymi? z obserwowaniem nas w sklepach? przeciez nikt sie
    nas nie pyta o zgode, czy chcemy byc sfilmowani.istalujesz kamerke bo chcesz
    sprawdzic bezpieczenstwo UKOCHANEGO DZIECKA , a nie wykorzystac wizerunek opiekunki.
  • 20.09.06, 13:00
    Myślę, że agawamala odpowie, że akurat to jest prawnie dozwolone - instalowanie
    kamer w publicznych miejscach. Uważam jednak, że dla dobra dziecka jestem
    skłonna złamać prawo. Niestety, nie mam możliwości wpadania do domu o
    nieoczekiwanych porach, jak ktoś zasugerował. Dziecko nie mówi sad, więc nic nie
    powie. Intuicja już raz mnie bardzo zawiodła i wiem, że niania może być świetną
    aktorką i zmienić się totalnie po moim wyjściu z domu. Wiem, że to nieetyczne,
    ale trudno. Dzięki za wsystkie wypowiedzi.
  • 20.09.06, 13:44
    zrób to, ja akurat nie miałam nigdy niani, bo miałam luksus "siedzenia w domu z
    dzieckiem", ale mam przyszłą chyba, bratową, psycholożkę, 26 lat, która czaruje
    dzieciaki i którą uwielbia moja córka. Wszystko było dobrze, dopóki córka nie
    była z czymś niegrzeczna, wtedy słodka, uwielbiająca dzieci dziewczyna
    przemieniła się w psychopatkę straszącą dzieci... Straszna metamorfoza,
    najgorsze to to,że to pani psycholog, która powinna wiedzieć, jak zapanować nad
    swoimi emocjami.
    --
    Ich bin von Kopf bis Fuss auf Liebe eingestellt und das ist meine Welt, sonst
    gar nichts.
  • 22.09.06, 10:42
    chodzi o dobro dziecka wiec nawet sie nie zastanawiaj, intuicja swoja droga a
    przekonanie sie o fachowosci i umiejetnosci bycia z dzieckiem to drugie.
    prawdziwa niania kocha dziecko, przytula - nieprawda jest ze niania podchodzi z
    wyrachowaniem do dziecka-to nie jest prawdziwa niania. bo jesli liczy sie tylko
    kasa, to n ie warto brac takiej osoby. ja mialam do tej pory 2 nianie i kazda
    jest cudowna dziewczyna, bardzo kochajaca dzieci- zreszta kazda z nich ma juz
    teraz swoje malenstwo smile, odwiedzamy sie, przyjaznimy i moja coreczka wprost
    przepada za ciociami. wczesniej nie wiedzialam nawet o tym ze jest mozliwosc
    zainstalownia kamerki przez skypa, ale gdybym znowu potrzebowala opiekunki -
    kamera w 100%. zycze powodzenia w szukaniu niani i niech bedzie to osoba
    naprawde kochajaca dzieci.pozdrawiam
  • 20.09.06, 22:30

    Nie czytam wcześniejszych wypowiedzi bo za dużo smile
    Ale ja miałam niejedną nianię i gdybym miała możliwość to kamery JAK
    NAJBARDZIEJ.
    Nieprzekonuje mnie zdanie, że trzeba ufać opiekunce skoro ją wybrałam. itp.
    To jest zupełenie inna sytuacja - tutaj pokuszę się o przysłowie " kochaj ale
    kontroluj"
    A na zaufanie trzeba zapracować.
  • 26.09.06, 13:45
    Witam
    jestem jak najbardziej za kamerą!!!
    Ja miałam nianię z polecenia, z rodziny; wydawała się bardzo cierpliwa i
    profesjonalna (wykształcona pielęgniarka), wszystko było ok, ale po jakimś
    czasie moja córeczka zaczęła przed nią uciekać... Któregoś dnia zaczepiła mnie
    sąsiadka i powiedziała że ta Pani bardzo WRZESZCZY na malutką.....
    Nie mogliśmy w to uwierzyć ale zostawiliśmy właczoną kamerę (nagrało się 2 h) -
    ja byłam w stanie obejrzeć tylko 5 min i wyłam , mój mąż 1,5 h. Na drugi dzień
    Pani została wyrzucona
    A ja mam nadzieję, że malutka nigdy tego sobie nie przypomni.
    Teraz jestem na etapie poszukiwania niani (dopiero zaczynam) dla młodszej
    córeczki - kamera będzie i Pani będzie o tym poinformowana.
    pozdrawiam
  • 26.09.06, 18:06
    jak to dobrze czasem mieć sąsiadów smile
    a z drugim dzieckiem i kamerą uważaj, ktoś tu już napisał, że niańka może się
    wyżywać na dziecku na spacerze...
    --
    Nie polecam bielizny firmy "febe"
  • 28.09.06, 21:04
    Teraz jestem na etapie poszukiwania niani (dopiero zaczynam) dla młodszej
    > córeczki - kamera będzie i Pani będzie o tym poinformowana.

    No właśnie - mówić potencjalnej niani, że będzie nagrywana czy nie mówić?
    Oczywiście, to pierwsze jest uczciwsze. Jeśli nie będzie miała nic do ukrycia,
    to się zgodzi. Tylko czy będzie wtedy naturalna? Czy nie chodzi bardziej o to,
    żeby sprawdzić, jakim naprawdę jest człowiekiem?
  • 29.09.06, 09:32
    Ja powiem niani o kamerze, po prostu chcę uniknąć niemiłych sytuacji!

    Moi znajomi mają nianię od 2 lat, zawsze wiedziała o kamerze; są super z niej
    zadowoleni - ona wie,że jest "pod kontrolą",
    Nikt przecież nie będzie siedział przy monitorze cały dzień i podglądał -
    jednak warto zajrzeć tam np. kilka razy.
    A zdrugiej strony taka opiekunka która nie godzi się na kamerę - może ma coś do
    ukrycia?...
  • 29.09.06, 11:08
    olawka napisała:

    > A zdrugiej strony taka opiekunka która nie godzi się na kamerę - może ma coś
    do
    >
    > ukrycia?...

    tu sie nie do końca moge z Toba zgodzić. moja niania była fantastyczna. jednak
    przy mnie była mniej zwariowana niz jak była z Maluchami sama - po prostu sa
    osoby które nie lubia być "obserwowane i oceniane". A wiadomo ze rodzice BARDZO
    krytycznie patrzą. smile
    Ja nie podgladałam niani ale sporo czasu z nia spędziłam wspólnie -
    wystarczająco duzo aby nabrac zaufania smile)) A potem juz dzieci same
    potwierdzały jej fantastycznosc smile))
  • 29.09.06, 12:05
    No ja właśnie jestem na etapie nagrywania i jak na razie non stop TV leci, a do
    małej ledwo się odzywasad Dziecko bardzo nianię lubi, więc nic złego się chyba
    nie dzieje, ale jeśli się okaże, że tak jest cały czas to na pewno z nia
    porozmawiam. W końcu mówi, że w ogóle tv nie włącza więc dlaczego kłamie? Poza
    tym nie za oglądanie TV płacę jej 2/3 swojej pensjisad(( No i to, że do małej
    tak niewiele się odzywa... Naprawdę przy tak małym dziecku, 8 miesięcy, nie
    sposób opierać się na reakcjach dziecka. Może rzeczywiście coś by było widać,
    gdyby w domu rozgrywał się jakiś horror. Ale dziecko 8 miesięczne nie powie mi
    że opiekunka tv non-stop ogląda albo nie popełnia innych błędów tego typu...
    --
    Nasz Bączek
  • 19.10.06, 13:05
    a ską wziąć taką kamerę, czy jest jakaś firma, która to wypożycza, instaluje?
    mam nowa nianię i trochę wątpliwości wolałabym przez kilka dni ją poobserwować
    pozdrawiam
  • 12.10.15, 17:15
    Witajcie drodzy rodzice,instalujcie kamery jesli cos niepokojacego dzieje sie z waszymi skarbami,ja na swoim przykladzie moge sie wypowiedziec ze zainstalowalam kamere poniewaz moj 8miesieczny synek zaczal zrywac sie w nocy z placzem,zrobil sie niespokojny,nie chcial jesc itp.Juz w jeden dzien monitorowania opiekunki wyszlo co robi z naszym malenstwem pod nasza nieobecnosc.Rzuca o lozko ,do lozeczka,szarpie,krzyczy na niego.Nie wyobrazacie sobie jaki to bol widziec jak obca kobieta tak traktuje moje dziecko.Oczywiscie juz na drugi dzien zanioslam nagranie na policje.Zrobie wszystko zeby ta pseudo-niania odpowiedziala za to.Prosze obserwujcie swoje skarby.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.