• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

co powinien umieć dwulatek?

  • IP: *.* 03.01.02, 22:32
    czytałam, o tym, co potrafią inne 2 latki i stwierdziłam, że mój Synek nie potrafi np. recytować wierszy. W ogóle to mówi dużo, ale bardziej po swojemu. Wiem, że się nie porównuje, ale może akurat coś jest nie tak. Liczy tylko to 6-i to nie po kolei. Właściwie to do 2 lat brakuje mu ponad miesiąc... Czy wasze pociechy bez problemów wchodzą po schodkach? Napiszcie proszę, co robią Wasze dzieciaki i co powinny robić w wieku około 2 lat.
    Edytor zaawansowany
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 03.01.02, 23:00
      Ja mam 2 latka ktory wcale nie recytuje wierszykow, nie spiewa piosenek, nie umie czytacsmile ale za to chodzi swietnie po schodach (nozka naprzemian), potrafi obrac jajko ze skorupki, swietnie idzie mu obieranie mandarynek, na najmniejszym obrazku potrafi dostrzec slonia i powiedziec o tym ( o lon!!) najcudowniejszy prezentem na nowy rok zrobil nam ze rowno 1.01 od rana zaczal zalatwiac sie na nocnik!I wcale nie mam najmniejszych kompleksow na punkcie tych wierszykow- raz pisalam podobny post i mamay mnie wyleczyly z porownywania!- po prostu na wszystko przyjdzie czas i odpowiednia pora! jeszcze tydzien temu Krzys nie siadl na nocnik a teraz kozysta z niego!! i to jest super! kazdy maluch ma swoj czas i to ze nauczy sie czegos troszke puzniej wcale nie swiadczy o jego inteligencji!Moj Krzys jest dla mnie naj, naj naj- dzieckiem na swiecie a to ze wierszyk opowie mi na 3 urodziny tego nie zmienia!Pozdraiwam goracoAgaT z Krzysiem
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 08:44
      Mój bączek ma 2,1 i mówi również niewiele ale bardzo wyraźnie. Pewnie szybko poszłoby liczenie słów: soń, ew (lew), mapa (małpa)pes totek, trzy szećś osiem dwa i reszta standartowo mama tata itp. Za to doskonale wie co mama zabrania i robi to cichcem za szafą lub pod stołem. Siadanie na nocnik mamy od roczku (kupki ranne i siku wieczorem) a sam zaczął wołać od 2 lat, zaraz po powrocie od babci z urodzin (podróże kształcą). A coż w porównaniu z 5 tyg starszą kuzynką nawijającą wierszyki 3-4 zwrotkowe to jest dumającym intelektualistą. Założymy klub dwulatka? Gabi :hello:
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 10:02
      Hihihi, co się dziwicie, że wasi synkowie nie biorą się do wierszyków - czy to jest męska sprawa? Przecież mężczyźni już do końca życia nie dogonią kobiet w sprawności werbalnej :-) . Moja dwulatka (z 3.01) błyskawicznie chwyta teksty wierszyków, piosenek, potrafi mnie zaskoczyć w rozmowie swoim kojarzeniem, gdziekolwiek idziemy mogę być pewna jej "Dzień dobly, ploszę, dziękuję", bez pieluch jest od sierpnia, zna się na kolorach (tego też nie wymagajcie od chłopców - wiadomo że mężczyźni do końca życia rozróżniają 4 podstawowe :-) ), ale za to ma inne braki, których jej rówieśnicy często już nie miewają. Na przykład nie potrafi zasypiać sama i nigdy jej się to nie zdarza - codziennie wieczorem muszę tkwić przy niej do zupełnego uśpienia. Odkąd od września nie karmię piersią to uzyskałam tylko tyle, że gdy mnie nie ma to zaśnie ewentualnie przy tacie lub babci. Nie potrafi też sama się bawić i zająć sobą dłużej niż kilka minut, zaraz jęczy o towarzystwo. Nic co wymaga minimum skupienia więc nie można przy niej zrobić (dodając że nie śpi w dzień), a ja mam skończyć studia! Czy wasze dwulatki też są jeszcze takie uciążliwe czy dojrzały już do samodzielnych zabaw?
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 10:27
        dzień dobry, jestem za klubem dwulatek/dwulatków!!!, należę już do klubu matek-emerytek, to teraz niech będzie klub dwulatków!. moja Olesia nie mówi wierszy, nie liczy, nie czyta, no wyjątkowo przeczytała neon )BI !!!! wprawiając nas w osłupienie, z liczb co najwyżej powie trzy, korzysta z pampersów, chociaż niekiedy uda mi się złapać kupę do tzw. sedesu (nie mamy nocnika, tylko nakładkę na WC, fakt, od dwu tygodni coraz więcej mówi, a ostatnio śpiewa lulajże jezuniu - kolędę... nie przejmuję się... rozwija się w swoim tempie, zato jest wiecznie uśmiechnięta i zadowolona z życia, sama się bawi,naogół sama zasypia, tańczy i ma bardzo dobre wyczucie rytmu.... każdy ma jakieś wady i zalety, nie wszyscy będą poetami, ja w wieku 1,5 roku recytowałam w kilku językach, owszem zostałam filologiem ale teraz o recytacji nie ma mowy, nie znam ani tekstów, ani nie umiem recytować niczego, ani też śpiewać.... tym optymistycznym akcentem pozdrawiam - maria
        • Gość edziecko: iwonaw IP: *.* 01.03.02, 13:45
          Czy mamy to samo dziecko..?Z pozdrowieniamiIwona, mama Katii
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 10:44
        Aniu, czytając Twój post mam wrażenie jakbym go sama pisała. Nasza 2 letnia córeczka jest dzieckiem wymagajacym prawie ciągłej naszej uwagi. Bardzo lubi książeczki, szybko "chwyta" wierszyki, maluje, rysuje, lepi z plasteliny i ciastoliny, układa puzle (6 elementów). Dużo i ładnie mówi używając trudnych słów, zna sporo literek, liczy, rozróżnia kolory (łącznie z kolorami typu bordowy,rózowy, kolory typu jasno- i ciemno-)Dodam, że wszystko to robi sama z siebie. Do niczego jej nie namawiamy. Jest bardzo żywiołowa, żądna nowych wrażeń. Czasami już brakuje mi pomysłów na zabawy i mam wrażenie, że nienadążam za własnym dzieckiem. Zasypuje nas wymyslonymi historiami bo wyobraźnię ma niesamowitą.Trudno ją jednak namówić do samodzielnej zabawy - choć ostatnio coraz częściej zdarza się, że bawi się samodzielnie (ale wtedy to dopiero trzeba mieć ją na oku!!! - realizuje pomysły wchodzenia na wszystko, skakania po łóżku i parę innych raczej mało bezpiecznych zabaw). O samodzielnym zasypianiu nie ma mowy! Trochę to męczące a trochę przyjemne. Prawdą jest, że nie należy porównywać dzieci bo każde jest indywidualnością, a napewno nie powinno się porównywać "osiągnięć" chłopców z "osiągnięciami" dziewczynek bo te ostatnie rzeczywiscie szybciej "łapią" wiele rzeczy. Każde dzicko jest jedyne w swoim rodzaju i dla rodziców zawsze jest najwspanialsze. Kocha się przecież nie "za" lecz "pomimo"pozdrawiam wszystkich dwulatków i ich mamysabina
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 12:27
      Dzięki ulżyło mi!Trochę się martwiłam, bo ja w wieku synka pięknie mówiłam, śpiewałam-mam corpus delicti(dowód rzeczowy)-kasety, które nagrywał tata. Natomiast mój brat jeszcze mniej umiał zrobić w wieku mojego Synka- a teraz studiuje i radzi sobie świetnie... Na wszystko przyjdzie pora. Mam nadzieję, że niedługo nadejdzie pora na nocnik...Bo narazie służy do noszenia na głowie.Natomiast Misie są systematycznie wysadzane na nocniczek i robią "si" i "be", podziwiane są też maluchy w gazetach, siedzące na nocniczku-sam podziwiający osobiście za żadne skarby nie da się posadzić... Jeszcze raz wielkie dzięki.Też jestem za klubem 2-latka.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 13:05
        A czy w rysunkach waszych dwulatków coś już widać? U nas na razie są słodkie bazgrołki, nie wiem kiedy dziecko zaczyna rysować jakieś określone kształty? Tylko jeśli chodzi o kolorowanki to Julka dość dokładnie trzyma się linii i rzeczywistości.Sabina - powinni przeprowadzić jakieś badania na temat związku szybkiego rozwoju dziecka a jego wymuszaniem uwagi na rodzicach. Można się w tym dopatrzeć logiki - dziecko wymusza na dorosłych ciągłą stymulację bodźcami więc pochłania ich więcej ucząc się. I na odwrót.
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 13:42
          Rysunki mojej córki również są typowymi gryzmołami(zawsze nazywanymi - najczęściej jest to smok lub bałwan)-ale w tym wieku to normalne (pisałam pracę magisterską na temat twórczości dziecięcej). Nie polecam jednak podsuwania dziecku kolorowanek. Ograniczają inwencję i trochę wypaczają patrzenie na świat. Z wykształcenia jestem plastykiem i wprost w zachwyt wprowadzają mnie prace dzieci, których "twórczość" jest świeża, nieoparta na żadnych wzorach. Badrdzo często dzieci, które wypełniają kolorowanki nabierają przekonania, że tak powinny rysować, a że nie potrzfia to się zniechecają do twórczości w ogóle co jest wielką szkodą. Tak na codzień nieuświadamiamy sobie jak wielkie znaczenie dla całego rozwoju - w tym intelektualnego mają właśnie gryzmoły i spontaniczna twórczość.uff! ale się rozpisałam - przepraszam to chyba skrzywienie zawodowepozdrawiamsabina
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 13:25
      Witam!!!!!!!!!Ja rowniez zapisuje sie do klubu dwulatków----u nas swietowac bedziemy 8 stycznia-----moja Madzia jest dosc zywym dzieckiem mówi już troszke ale nie wyrażnie ,wierszyków nie umi za to potrafi sie sama bawic...uwielbia układa klocki,bawic sie w mame czyli gotowac i karmic lale i misie.Wyprowadza swojego pieska pluszaka na smyczy na spacer..po domu..po czym go wyciera tak jak my naszego psa.Rysuje na razie jakies gryzmołki ale za to jest tym tak przejeta...fajnie móc na nią patrzec.Nadal uzywamy pampersów.........Ale dla mnie jest najwspanialsza!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam wszystkich Sani
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 14:09
        Witam jestem mamą prawie dwuletniej dziewczynki (20.01.)Agatka lubi rysować,układać klocki,tanczyć świetnie naśladuje zaczyna mowić całymi zdaniami.wszystko już rozumie ale dalej używamy pampersów chociaż sporadycznie sama usiądzie na nocnik i bardzo się cieszy jak coś tam zrobi.Potrafi sama się bawić.Pozdrawiam mamy dwulatków i ich pociechy
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 14:31
      Moja córeczka ma skończone 2 latka i 3 miesiące i zna nie więcej jak 10 słów. I to naprawdę bardzo, bardzo prostych. Gdy coś chce pokazuje ręką i mówi: "ee". Na picie mówi "ym". A właściwie jest to tylko wydobywanie dźwięku.Jej to zupełnie nie przeszkadza. Wcale sie nie denerwuje, jak niektóre dzieci, że nie mówi. Jest dzieckiem pogodnym.Sama zasypia, wstaje zawsze uśmięchnięta. Jest też dosyc samodzielna, zakłada sama buty, spodenki, rajstopki.Nie wiem czy jej "niemówienie" to cos normalnego?
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 14:47
        nie mówi wiele - bo nie musi. Rozumiecie ją i jej to wystarcza. Dzieci bywają leniwe. Podobno należy wymagać od dziecka aby nazywało rzecz którą chcw otrzymać. My też przechodziliśmy etap "dać to"pozdrawiamsabina
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.01.02, 14:58
        Cześć! Mój synek ma 2 latka i 1,5 miesiąca i prawie nie mówi.Owszem, opowiada coś po swojemu, ale słów używa może 4. Zupełnie nie jest zainteresowany powtarzaniem. Nocnik - to nasz drugi problem. Od kilku miesięcy jest największym wrogiem. Poza tym Kamil rozwija się dobrze, rozumie wszystkie polecenia, naśladuje w zabawie codzienne czynności, bardzo dobrze biega i chodzi po schodach, próbuje sam jeść łyżeczką.Pokazuje na obrazkach wszystko o co go pytamy, sam domaga się, by podawać mu nazwy nowych rzeczy, bawi się klockami.Jeśli czegoś chce - pokazuje palcem. Jest wesoły i bardzo ruchliwy.Słyszałam, że do trzeciego roku życia dziecko ma prawo nie mówić, ale ciężko o cierpliwość, jak wokół same "genialne" dzieci.Czy jest więcej takich niemówiących i nienocnikowych dwulatków? Pozdrawiam, Anka.
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.01.02, 09:55
          Moje dziecko za 6 tygodni skończy dwa lata, a jego słownictwo liczy kilkanaście słów. Istnieją pozawerbalne sposoby komunikacji i nam to wystarcza - wczoraj np. dziecko zażyczyło sobie abym nadmuchała balonik. Podeszło do mnie, wsadziło mi balonik w usta i zaczęło dmuchać. Jakoś pojęłam o co chodzi. Kiedy ma ochotę na napić się soku ciągnie mnie za nogę do kuchni, otwiera lodowkę, pokazuje butelkę z sokiem i wręcza mi swoją butelkę mówiąc "pe-pe". Nocnika nawet nie kupowaliśmy do tej pory ze zwykłego wygodnictwa, bo pieluchę się odwija i wyrzuca, a nocnik trzeba by myć, dziecka na nim pilnować i takie tam...
          • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.01.02, 19:03
            Jeszcze dwa pytania do klubu dwulatków - czy wasze dzieci sprzątają swoje zabawki po zabawie? Oczywiście nie chodzi mi o wysprzątanie pokoju, ale o wrzucenie z powrotem klocków do wiaderka czy kredek do pudełka itp. Moja Julia uwielbia "pomagać" mi w kuchni, opróżnia zmywarkę, wrzuca rzeczy do pralki, zamiata a przynajmniej udaje, ale do pomocy w sprzątaniu zabawek trzeba ją potężnie namawiać i mobilizować, nudzi ją to, co mnie ciut martwi. A czy Wasze dwulatki też bywają płaczliwe z byle powodu czy tylko ja mam taką beksę - dla Julki idealną okazją do płaczu jest już poranne ubieranie kiedy podaję jej z szuflady białe majteczki zamiast różowych, potrafi kilka minut nieszczęśliwie zawodzić, że chciała "lóziowe" a one są w praniu. Trochę mnie to śmieszy a trochę irytuje. Zaznaczam że przy obcych nie ma mowy o marudzeniu i nikt z dalszej rodziny nie zna tej cechy Julii.Wczoraj odkryłam że Julka potrafi ulożyc puzzle z 6 elementów, bo dopiero wczoraj jej takie dostarczyłam :-) . Zmartwiłam się tym co napisałaś Sabino o kolorowankach. Przyznam się, że obie z Julką uwielbiamy kolorowanki (moja dorosłość nie ma tu nic do rzeczy), a jest to dla mnie pewne ułatwienie, bo mała przestaje mnie prosić żebym jej rysowała, czego ja i nie umiem i z racji tego nie cierpię. Jestem chora jak mi się mnie prosi o konika, który u mnie wygląda jak koślawe krzesło. Kupuję jej tylko kolorowanki bez pokolorowanych już wzorców, żeby przynajmniej to sobie sama wymyślała, a oprócz kolorowania, rysuje kredkami, pisakami, kredą, maluje farbkami, mam nadzieję, że jednak starczy jej miejsca na inwencję. Mamy też w domu pianino, na którym Julka czasem stuka udając że gra "Wlazł kotka" - ale wie już gdzie są dżwięki grube jak niedźwiedzie i cienkie jak kropelki (szwagierka jest pianistką a mąż po szkole muzycznej). Na dobranoc puszczałam jej czasem Vivaldiego, ale i tak nie miał on szans w zderzeniu z piosenkami Misia i Margolci :-) .Z bajek telewizyjnych Julia najbardziej kocha Mysię. Mysia jest świetna.Sorry że się tak rozpisałam, ale niech żyje klub dwulatków!
    • Gość edziecko: tyska2 IP: *.* 08.01.02, 09:46
      Cześć :-) Asia 2 latka ukończyła 27 września. W tej chwili mówi właściwie wszystko pełnymi zdaniami. Jest bardzo sprawna fizycznie.Samodzielnie wchodzi po schodach, trzymając się szczebelków. Umie się sama rozebrac do spania oraz ubrać pizamkę i niektóre lużniejsze ubranka. Uwielbia bawić się w opowiadanie bajek, najchętniej o czerwonym kapturku, podbiera przy tym laleczki Barbie starszej siostrze. Zna na pamięć wierszyki i częsci piosenek. Z zapałem ogląda dobranocki(szczególnie Boba Budowniczego i Muppety oraz wszelkie "laleczkowe"). Od jakiegoś czasu potrafi narysować zgrabne kółeczko. Pomaga mamie , zbierając talerze ze stołu- wprost za tym przepada. Od czerwca nie używamy już pieluch. Asia potrafi samodzielnie załatwić się nocnik (kiedy ma lużne ubranie). W innym przypadku woła , że chce siusiu. W ogóle mam wrażenie, że bardzo szybko się rozwija, bo usiadła samodzielnie mając 4 m-ce, a samodzielnie wstała w łóżeczku w wieku 6 m-cy. Dość komicznie to wygląda - taka maleńka gadająca, jak katarynka istotka :lol: , bo Asia jest bardzo droba. ma tylko 84cm wzrostu i waży 10 kg.:hello:Tyska
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 08.01.02, 23:34
      Kochane zmartwione Mamy! Kiedy mój synek miał dwa lata, nie mówił nic. Kilka słów, którymi komunikował się ze światem, nie miało nic wspólnego z ludzkim językiem, np. "niom" (dużo), "papa" (przyczepa) i takie tam. NIKT poza nami,rodzicami, nie rozumiał go zupełnie. Zaczął mówić w wieku około trzech lat a teraz czasem sama nie wierzę, że można mówić tak dużo, tak szybko i tak "dorośle" (Antoś ma 4,5 roku). Natomiast jego siostrzyczka dwulatka od dawna mówi całymi pięknymi zdaniami, chętnie powtarza piosenki i wierszyki (przekręcając co się da)i potrafi prawidłowo używać nawet całkiem abstrakcyjnych pojęć. Nigdy nie stworzyła swojego własnego języka (jak Antoś) i "dziecinne" nazewnictwo praktycznie u niej nie zaistniało - od razu mówiła poprawnie. Co jeszcze umie? Układa puzzle, układanki, gra w "Gacka", "Domki zwierząt" i "Memo", potrafi długo zajmować się sama sobą i świetnie bawi się razem z bratem. Ostatnio z zapałem ćwiczy chodzenie na nartach. Sama je, potrafi się rozebrać i dość dobrze ubrać (bez skarpetek), liczy do trzech, sama myje rączki i wie do czego służy nocnik, choć nadal nosi pieluchy. Kilka razy już jednak przerabialiśmy "Mamo, ja nie chcę pieluszki" - wszystko szło świetnie aż do dnia kiedy nagle ni stąd ni z owąd oświadczała "Mamo, załóż mi pieluszkę, proszę".Kiedy nie robiłam tego, po prostu sikała w majtki. I tak raz nosimy pieluszkę, raz nie i sama jestem ciekawa, jak długo to jeszcze potrwa...Pozdrawiam, Kasiak
      • Gość edziecko: MonikaF IP: *.* 09.01.02, 17:36
        Jak się gra w "Gacka", "Domki zwierząt" i "Memo"?. Jestem również mamą dwulatki, ale nie kupowałam jej jeszcze gier. Ma tylko pudełko do którego wrzuca się klocki w różnych kształtach - a to opanowała już bezbłędnie.Będę wdzięczna za odpowiedź.MonikaF.
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 12.01.02, 22:34
          Hej, Moniko! Gry, o których wspomniałam kupuje się po prostu w sklepie z zabawkami (także w supermarketach). Firma, która je produkuje nazywa się Granna ("Domki zwierząt" robi Trefl) i polecam ją serdecznie wszystkim rodzicom. Oczywiście nie są to gry dla dwulatków, my kupowaliśmy je dla naszego starszego synka. Ale Zosia świetnie się nimi bawi!!! Gramy więc razem i nie ukrywam, że jest to miłe urozmaicenie życia z dwulatkiem. "Memo" jest trudniejsza ze względu na "objętość" i dość abstrakcyjne rysunki, ale widziałam tę grę z obrazkami z "Kubusia Puchatka" na przykład (innej firmy, rzecz jasna). A ilość obrazków do odnalezienia i ułożenia w pary możesz przecież sama ustalać. Kto powiedział, że musicie wykorzystać wszystko, co jest w pudełku?!Pozdrawiam i życzę miłej zabawy!KasiakP.S Pełna nazwa Gacka brzmi "Gacek, gdzie jesteś?"
    • Gość edziecko: kozunia IP: *.* 09.01.02, 23:25
      Zapisuje sie do klubu dwulatka! Jozefina dwa lata skonczyla w pazdzierniku. Od paru doslownie dni probuje spiewac piosenki i mowic zaslyszane wierszyki, calkiem niezle jej to zreszta wychodzi. Wierszyki Brzechwy od dawna mowi razem z nami (tzn. dopowiada ostatni wyraz w wersie a ostatnio nawet kilka). Co potrafi? Duzo mowi, ale rozgadala sie calymi zdaniami dopiero jak skonczyla dwa lata. Sama bawi sie niechetnie, choc czasami ma swietne pomysly i potrafi sie zajac czyms dluzej. Najczesciej jednak trzeba jej asystowac, rysowanie polega na tym, ze ja albo maz rysujemy to co chce, czasem Jozka sama cos narysuje nazywajac co to takiego jest. Klocki mile widziane ale zwykle w asyscie. Chetnie pomaga wieszac pranie. Uwielbia kontakty z innymi dziecmi. No i nie korzysta od ponad dwoch miesiecy z pieluch (z wyjatkiem nocy). Troche liczy, z kolorami kiepsko, wszystko jest przewaznie bialutkie, choc czerwony i czarny potrafi rozroznic. Uwielbia bajki i ogladanie "czytanie" ksiazeczek. Liczy do dwoch. Taki po prostu dwulatek. Uparty jak mala koza.pozdrawiam wszystkie mamy dwulatkowhala
    • Gość edziecko: EwaG IP: *.* 10.01.02, 14:47
      Zapisuję się do klubu dwulatków. Mój synek Michałek właśnie dziś 10.01 kończy 2 latka!!!Mój synek jest cudownym dzieckiem, pogodnym ciągle uśmiechniętym, wesolutkim.A oto jego osiągnięcia:MOWA- mało mówi. Wychodzi mu tylko parę słów: mama, tata, papa, to tu, tam, co to, ku ku (a raczej "tutu"), to nie, tak , nie, tania (babcia), da. I to wszystko. Z ludzkich słów- wspaniale naśladuje zwierzęta: kotka, pieska, krowę, owieczkę, kozę, sowę, kruka czy wronę (gardłowe "rrrrrrr"), węża (śśśś), kurkę (tutu), koguta (bardzo głośno), lwa i tygrysa, słonia i wiele innych których nie zliczę.PAMIĘĆ-umie pokazywać wszystkie zwierzątka w książeczkach, nawet takie których ja nie znam, pamięć ma doskonałą, potrafi wyszperać zwierzątko, które widział na obrazku z zabawek (mamy takie zoo, plastikowe zabawki zwierzączki- notabene jest to cała kolekcja zbierana wiele lat temu przez mamę jako dziecko)- umie pokazywać wszystkie części ciała (no może za wyjątkiem organów wewnętrznych), również takie trudne np: paznokcie, łokieć czy brwi.- powtarza czynności wykonywane przez innych, np: psykanie się dezodorantem, czy golenie brodyZAJĘCIA UMYSŁOWE I ROZRYWKI- uwielbia książki, nie ma lepszych zabawek nad albumy o zwierzętach. Gdy idziemy go babci, pierwszą rzeczą (przed rozebraniem się u babcii) jest bieg do pokoju i pokazanie paluszkiem opasłego tomiska na górnej półce(naturalnie o zwierzętach), oczywiście żeby mu zdjąć i pokazać, a potem nie ma dziecka, potrafi oglądać bez przerwy, czasem tylko chce żeby mu nazywać te zwierzątka, albo jego pytać gdzie jest jakieś zwierzątko- karmi zwierzątka, daje im pić, sprząta, zmywa podłogę, podlewa kwiatki, pomaga robić pranie (czasem sam robi też), rozwiesza mokre rzeczy na suszarkę i grzejnik, zanosi brudną pieluszkę do wiaderka w łazience, wyrzuca śmieci do kosza, gdy tylko znajdzie jakiś paproszek- czynnością która pozwala na zajęcie dziecja jest obieranie cebuli, gdy dobierze się do szafki z cebulą, to potrafi z pół godziny obierać cebulę z łusek do czysta, a jaka dokładnośćSPRAWNOŚĆ RUCHOWAMisek uwielbia gimnastyczkę. Codziennie wieczorem razem z tatusiem , a czasem i mamusią uskuteczniają wygibasy. Wymachy rączek i nóżek prZysiady i skłony, zajączki na nóżkach i czworaczkach, bieganie i skakanie, stanie na jednej nodze, leżenie na brzuszku i plecach i wymachiwanie rączkani nóżkami i głową, kręcenie pupą i cała masa innych wygłupów. Chdzi po schodach za rączkę, zdaża mu się też czasem samodzielnie, ale przechodzi do czworaczków. Trochę boję się go puszczac samego bo mamy kęte schodySPANIEŚpi przeciętnie 10-11 godzin w nocy, czasem kończy spać u mamy w łóżeczku. Jakimś dziwnym sposobem migruje do mnie (przynosi go tata, kiedy Misiek w nocy trochę marudzi). W dzień przeciętnie śpi jakieś dwie godziny. Usypia prawie sam, od czasu kiedy mama odstawiła go od cycusia (jakieś 3 tygodnie temu)SIUSIANIE Z tym jest gorzej, bo korzystamy jeszcze z pieluszek, zwłaszcza z tetrowych. Misiek niestety nie reaguje na mokrą pieluszkę. Jakiś pół roku temu siadał na nocniczku i pięknie siusiał, teraz nocnik to wróg nr 1(może nie dosłownie), ale po posadzeniu, nawet sam siada, nie chce usiedzieć dłużej niż 5 sekund.EMOCJEMichałek to taki mały wesołek i przytulanka. NIe krzyczy nie płacze, nie dokucza, jest cichym dzieckiem i pogodnym, lubi się przytulać, casować mamę i tatę, obejmować za szyję. Przez cały czas jest uśmiechnięty, budzi się jak szczygiełek, aż chce się żyć i wstawać rano.Rozpisałam się bardzo, ale chyba każda z Was wie, że o swoich dzieciach cudownych dwulatkach to można pisać i pisać. Jeszcze się odezwę.Ewa mama MichałaPS. A kto się zapisuje do Fan-Clubu Mysi?W Klubiku są już dwie osoby mój synek Michałek (2 latka) i bratanek Przemuś (3,5roku). Mysia jest cudowna, od jakiegoś czasu nawet próbujemy nagrywać na video. Tylko jakoś nam ucieka. Może ktoś wie dokładnie kiedy teraz dają MYSIĘ!!!Nie ogladamy codziennie bajeczki, ale Mysię to byśmy bardzo chcieli!!!Hej buziaczki dla maluszków!!!
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 10.01.02, 16:26
        Mysia jest na pewno w poniedziałek, wtorek i piątek rano po jedyneczce czy budziku, to wypada ok. godz. 9.30-40. Oraz wieczorem łącznie z dobranocką w poniedziałek i chyba we wtorek (jako druga pozycja). My nigdy nie opuszczamy Mysi, ale jeśli się pomyliłam to mnie poprawcie.Czy ktoś odpowie mi na pytanie z mojego poprzedniego postu o sprzątanie u dwulatka i o ewentualny wiek reagowania zawodzeniem na niesprzyjające sytuacje?Na koniec trochę humoru:Czeszę Julię przed Wigilią, ale ona strasznie sie kręci i chce mi uciec. W końcu przytrzymuje ją między kolanami na co Julia głosem pełnym beznadziejności wykrzykuje:- Jestem przyczepiona!!!Julka chce sie bawić z babcią, więc wyrywa jej gazetę i rzuca ja na podłogę. Po chwili decyduje sie naprawic zły uczynek i oznajmia:-Będę taka dobla, oddam ci tą gazetę, nie jestem już łobuzem?
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 12.01.02, 20:52
          Jeśli chodzi o sprzatanie, to zawsze musi być towarzystwo. Sam nie poskłada zabawek, ale jak ja zacznę to robić, to pomaga chętnie. Czas płaczu ( właściwie "buczenia") z każdego powodu chyba mamy za sobą od mniej więcej 2 tygodni (Kamil ma 2latka i 2 miesiące), ale obecnie po każdym upomnieniu ostrzejszym tonem jest obrażanie się. Natomiast większość wizyt u rodziny kończy się płaczem przy ubieraniu i wychodzeniu do domu.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 24.01.02, 13:18
        Nie wiem czy wiesz, ale pojawiły się w księgarnich książeczki o Mysi z ruchomymi elementami - są super. Szukaj w EMPIKach
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 14.01.02, 18:51
      Witam Mamy edwulatków! Właśnie wróciliśmy z bilansu, a co u was na bilansach? U nas zgodnie z przypuszczeniami wymiary baletnicy a nie prawdziwego malucha: wzrost - 88 cm, 75 centylwaga - 10,300 kg, 10 centylNo i co ja mam zrobić z taką trzcinką?Na szczęście pani doktor nie robiła z tego afery, wpisała rozwój prawidłowy i stwierdziła, że te siatki centylowe mają już 20 lat, zresztą Julka ma bardzo drobną budowę kości, ale bynajmniej nie wygląda na zagłodzone dziecko.Poza tym było dowcipnie: Julka wparowała do poczekalni, zalała wszystkich potokiem słów, dosiadła sie do klocków głośno rozprawiając na temat ich kolorów, aż jedna pani zapytała ją o wiek i pochwaliła "Ale ty jesteś mądra". No to weszliśmy do gabinetu, pani doktor zapytała co mogę powiedzieć o córce, więc ja mówię, że nie choruje i co umie, a jest tego sporo. Na to ona zaraz mi przerywa i pyta Julię "A gdzie masz nosek?" Domyślacie się co moje dziecko na to? Oczywiście stoi jak kołek w ciszy i bezruchu i wpatruje się w lekarkę z wyrazem bezdennego przestrachu. Brak reakcji. Hehehe, kobieta sobie pomyślała pewnie, że matka mitomanka, a dziecko w obecności innych zamienia się w upośledzone :-) . Pozdrowienia dla wszystkich dwulatków, i tych obrotnych i tych wstydliwych.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 15.01.02, 10:39
        Ja też zapisuje córcię do klubu dwulatka. Kończy ten piękny wiek 26 stycznia. Sięga kilka ładnych centymetrów nad blat w kuchni, który mamy na wysokości 90 cm. Wagowo zbliża się do 15kg, tak na wyczucie bo dawno jej nie ważyłam. Do klubu Mysi zapisałaby się moja mała jakieś 2-3 miesiące temu, teraz na topie jest Krecik i Reksio. Bajka leci a Olik cały czas nadaje, jeśli akurat ma słuchacza czyli mnie lub tatę.Teraz trochę jej przeszło z tymi bajkami i nie ogląda dużo, ale jakiś czas temu tylko się przebudziła i domagała się mysi, potem krecika. A charakterek to ona ma. Nie było jej wszystko jedno ,która bajka miała być jakaś określona , na przykład jak Mysia to luneta, lub ciuchcia itp. Podśpiewuje sobie czasami , a ulubiona piosenka to przewodnia z Misia uszatka i broń boże jej w tym pomagać. Od kilku dni opowiada jak bardzo kocha mamusię ,misia, tatusia itd.Po schodach wchodzi za rączkę, układa puzle takie piankowe misie jest tam chyba z do 10 elementów. Zna wszystkie cyferki do 9 i umie liczyć do czterech. Kolorów na razie nie zna , ale dopiero co kupiłam jej kolorowe kredki. Potrafi się obrazić robiąc przysłowiową podkówkę i śmieszną nachmurzoną minkę. Niedawno oswoiliśmy ( bo tatusi zasługa w tym wielka) lęk przed samolotem i sokowirówką - wszystko dało się małej wytłumaczyć.W samolocie siedzi miś a sokowirówką tata robi soczek. Z ubieraiem się to raczej nie mamy osiągnęć, a rozbierać się to i owszem, uwielbia biegać po domu na golaska , jest tak szcześliwa , że nie potrafię jej odmówić codziennej porcji golaskowego biegania. Z siadaniem na nocnik czy kibelek jest bardzo dobarze, gorzej ze zrobieniem czegoś na któryś z przyrządów, ja przy każdym wołaniu Oli o nocnik z nadzieją w oczach pomagam zdjąć pieluszkę, spodenki a ona z figlarnym uśmieszkiem próbuje ściągać resztę i co.... oczywiście za chwilę biega na golaska. Karmię ją jeszcze piersią i raczej nie jest to końcówka. W dzień śpie 2-2,5 godziny jak przyjdę z pracy i chodzi w związku z tym spać o 22-22.30, pobudka za to 8-9 rano więc w sobotę można trochę poleniuchiować. W nocy podjada cysia przed spaniem , raz w nocy i nad ranem. No, chyba, że akurat idzie kolejny ząbek. Teraz wychodzi druga 3 -ka. Małą śpi chwilowo(ze mną o nadziejo matko..) bo łóżeczko dla niej przymałe i nosimy się z zamiarem kupna łóżka. Widziałam fajne w Ikei , takie z regulacją długości, zobaczymy.Pozdr.
        • Gość edziecko: Elik IP: *.* 01.02.02, 10:03
          Jesteśmy już po 2 urodzinach (26.01), Olik ma nową nianię i jest z nią jakaś pogodniejsza. Pani Marysia ma więcej energii do zabaw z nią niż ja po pracy, hi,hi.Z sikaniem nie ma postępów, czyli nocnik krzesło i jako kapelusz od dwóch dni nie śpi w dzień (ciekawe czy na stałe)i kiepsko w nocy. Myślę,że to zębiska, nieźle potrafi przygryźć palca w czasie smarowania żelem ;)A jak ostatnio śpią Wasze pociechy, ten wiatr i pełnia!?Kąpiel uwielbia, ale do porannej toalety trzeba ją namawiać. Uwielbia puszczanie baniek i różniaste zabawy z wodą. Woda z kubka tak pięknie rozbryzguje się po wykładziniewinkA jak tam upodobania kulinarne 2 latków? Moja namiętnie je ziemniaki, pod każdą postacią. Wczoraj udusiłąm jej z czosnkiem i majerankiem, zjadła - dla mamusi nic nie zostało, buuu.
          • Gość edziecko: 1999 IP: *.* 01.02.02, 12:30
            Tymek ledwo wejdę do domu to ciągnie mnie do "garów" i gotujemy, wczoraj placki ziemniaczane nawet nieźle poszła współpraca. A swoją drogą strasznie nie lubi jak się śpiewa , jest to dla nas zagadką wielką ale jak gotujemy to lubię pośpiewać i kiedy mi zabrania, to musi sam śpieać "żeby się udało" i i coś próbuje........ale mam ubaw.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 17.01.02, 10:43
        Mój dwulatek na bilansie marzył tylko o wyjściu z gabinetu. I marzenia niestety wprowadzał w czyn. Nawet ząbków nie dał sobie policzyć :-(.Z wagą plasujemy się między 75 a 90 centylem, natomiast wzrost jest między 90 a 97. Pozdrawiam, Anka.
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 16.01.02, 14:37
      Oczywiście zapisuję się do Klubu 2 - latków!!!!Filip ma 2 lata i 4 miesiące i jest najcudowniejszy pod słońcem!!!!A teraz osiągnięcia:1. Mówi wszystko choć niewyraźnie, ale my rozumiemy wszystko!!Wogóle późno zaczął mówić i kiedyś się tym martwiłam, ale tu na tym forum Kochane Dziewczyny raz na zawsze wyleczyły mnie z porównywania dzieci!!!!!i teraz wiem,że to nie ma sensu.2. Notorycznie kupuję mu wierszyki Tuwima i Brzechwy - takie w twardych oprawach i całkiem niedawno odkryłam, że zna je wszystkie na pamięć - naprawdę!!!!!!!!!!a ma ich ok. 203. Siusia sam do nocniczka jeśli jest luźno ubrany, jeśli nie to woła, natomiast kupę robi w spodnie lub czeka ąz po wieczornej kąpieli założę mu pampersa (śpi jeszcze w w/w)do nocnika zdarzy mu się zrobić raz na 2 tygodnie!!4. Sam wychodzi po schodach!5. Sam potrafi zjeść talerz zupy!!6. Rysuje, ale na razie to są bazgrołki, a jak poproszę żeby narysował koło - to dostaję poszarpaną elipsę!!haha7. Kiedy ma dobry humor to sam! posprząta klocki co do jednego!!...to tyle!!(tyle pamietam)Pozdrawiam wszystkie mamy 2 - latków Ewa mama Filipa (k-ów)
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 20.01.02, 20:48
        Madzia 2 latka skończy dopiero w kwietniu. Zna tylko kilka słów mama,tata,baba,fafa/żyrafa/,odgłosy zwierząt,aaaa/pić/i to wszystko. Pokaże co chce ciągnąc mnie za rękę do wybranego miejsca. Umie za to sama się bawić i to lepiej niż 4-letni brat. Ogląda książeczki i pokazuje w nich zwierzątka. Wozi wózek i układa w nim lalki, karmi je butelką. Potrafi sama zjeść gęstą zupę lub kaszkę. Z nocnika nie korzysta i nie prędko zacznie. Buntuje się gdy ma usiąść goła. Ubrana siada sama.
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 21.01.02, 00:40
          No to ja też się dopiszę.Sikora 2 lata skończy 22 lutego. Nie chce rozmawiać po "ludzkiemu". Posługuje się pojedynczymi słówkami, choć ostatnio próbuje układać zdania mieszając zrozumiałe słowa z językiem Indian Guarani ;-)Jej ulubione stwierdzenie: "nie ma"Potrafi ubrać spodnie, rajstopy, kapcie , czapkę.Zdjąć sweterek, spodnie, rajstopy :-)Uwielbia oglądać zdjęcia, książeczki, zwracając uwagę na szczegóły. Przejawia ogromne zainteresowanie alfabetem - pokazuje literki i pyta co to, powtarzając ich brzmienie. Bawi się piankowym alfabetem dopasowując literki do otworków.Sama posługuje się łyżką i widelcem, pije z normalnego kubka, wchodzi sama po schodach (i schodzi) trzymając się ściany. Uwielnia bazgrolić. Często "pisze" literki - tzn. komentuje, że to jest "a", "i". Trzyma ołówek, długopis po dorosłemu.Jest bystra i szybko kojarzy. Lubi śpiewać (bez słów), tańczyć. Uwielbia wodę.Sporadycznie siusia do nocnika (kupka tylko dw pieluszkę).Każdy maluch ma indywidualne tempo rozwoju. Jedne rzeczy potrafi wcześniej od rówieśnika, inne później. Ale już wtedy możemy odkryć pewne predyspozycje, talenty i o nie dbać."Pocieszyłam się" , że jest więcej nierozmownych dwulatkówDorka
    • Gość edziecko: 1999 IP: *.* 21.01.02, 14:28
      Dziewczyny!, nadziwić się nie mogę że jest nas tutaj tyle i ten post tak fajnie rosnie, jeszcze kilka miesięcy temu nikogo nie mogłam złapac na hasło"dwulatek" a swoją drogą same "styczniaki"Aniu mamo Julki - mój Tymek 2,2 też uwielbia Mysię poprostu szalejeEwaG - Mysia jest w pn po Bobie budowniczym na TV1A pełne zdanie w jego wykonaniu z soboty: "tata ama mama jus" (tata mama już ma śniadanko)A teraz nasz ulubiony wierszyk- ja mówię Tymek się bawi i robi aranżację gestów:Kto misiowi urwał ucho?- non stop pytamCicho, głucho... nikt się jakoś nie przyznaje....Może jechał miś tramwajem?Może upadł biegnąc z górki?Może go dziobały kurki?Może Azor go tarmosił urwał ucho nie przeprosił!Igła nitka rączek para przyszyjemy uszko zaraz.O!! juz sterczą uszy oba , teraz nam się miś podoba!Gabi
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 21.01.02, 15:00
      Moja corka skonczy 2 lata 1 lutego. Z tym ze jest to wczesniak (planowana na 1 kwietnia).Na dzien dzisiejszy to umie calkiem sporo i moze umialaby jeszcze wiecej gdybym sie tylko bardziej do niej ,,przylozyla"". Mam tu na mysli samodzielnie jedzenie, picie,ubieranie i rozbieranie oraz sprawy wyproznieniowe. Zaczyna laczyc zdania, a te pojedyncze mowi tak bardzo wyraznie i ladnie ze zwraca tym na siebie uwage. Babcia to babcia,i nie znieksztalca tego. Wie co to wczoraj i jutro. Tak przynajmniej sie wydaje bo jak ja dziadek pyta kiedy mylas wloski to odpowiada wczoraj, a jak pyta kiedy bedzies myla to mowi jutro. Uwielbia ogladac bajeczki i wymieni wszystko na obrazku: foka , slon, spi, je , czyta itd.Samodzielnie bawi sie pod warunkiem ze ma wlaczone radio. Sama zasypia. Chodzi po schodach i juz nie wiem co napisac . Zaczyna sie juz nudzic w domu, z tego powodu idzie do zlobka od marca.Ale jedzenie to juz katorga. Jedzenie i picie to dla niej zabawka. Picie z kubka musi wylac aby potem pobiadolic ze podloga mokra (musze ja poic z butelki), a talerz to najlepiej wywrocic do gory. Dziecko kuzynki w jej wieku to jadlo i pilo tak, ze nic sie nie ubrudzilo.Meczy psa i kota, mnie bije a potem kaze mi plakac.I wiele takich roznych ze forum brak.Ale dwulatki sa urocze. Pozdrawiam je wszystkie oraz mamy.
      • Gość edziecko: MonikaF IP: *.* 21.01.02, 17:17
        Moja Natalka skończy dwa latka 11 lutego. Niedawno urodził jej się braciszek więc jest o niego trochę zazdrosna i trzeba na nią uważać żeby nie zrobiła mu krzywdy. Mówi dużo pojedyńczych słów. Uwielbia rysować (szczególnie ściany i kanapę), puszczać bańki mydlane, oglądać książki, a na dobranoc czytam jej bajki(zawsze przy nich zasypia). Świetnie chodzi po schodach (mieszkamy na trzecim piętrze więc nie ma wyjścia). Od dwóch tygodni chodzi bez pieluchy, ale czasami zdarza jej się jeszcze posiusiać w majteczki. Lubi chodzić do sali zabaw dla dzieci (tak się tam wyszaleje, że zasypia w drodze powrotnej).No i uwielbia teletubisie, mogłaby je ogladać cały dzień.Narazie to chyba wszystko odezwiemy się po bilansie dwulatka.Pozdrawiamy wszystkie Mamy z Dwulatkami.MonikaF z Natalką i Wojtusiem.
    • Gość edziecko: mikolaj IP: *.* 22.01.02, 05:25
      Hej , zgłaszam sie do Klubu. Mój Mikołaj skończył dwa latka 18 stycznia i siedząc przy stole śpiewał sobie "to lat, to lat, niech zije nam Tałajet eście laz". Z gadaniem u niego super, mam w pamięci komputera własnoręcznie pisany "Słownik Mikołajowo - Polski", który liczy juz 8 stron! Z piosenek: wspomniane "sto lat" i początki "Jedzie pociąg z daleka", ale to tylko dlatego, że jest fanem pociągów. Opowieści o dwulatkach recytujących wierszyki wprawiają mnie w osłupienie, niestety podobnie sie ma z nocnikiem. Mikołaj nie lubi pieluszek, ucieka jak mam mu ją założyć, ale "tybetek" służy do noszenia na głowie, wspólnych kąpieli i wysadzania misiów. To fakt, jest pełen uznania dla chłopca z reklamy, który siedzi na ubikacji i robi kupkę po czym rozpyla zapachy Brise. Sam tylko incydentalnie zasiądzie na nocniku i po pierwszych brawach (w ten sposób staramy się go zachęcić) natychmiast schodzi. Poczekam cierpliwie, może się w końcu doczekam... Kiedyś musi przestać robić w majtki! Pracę zasadniczą nad pieluchami przeprowadzę latem.Rozwój fizyczny - ponad normę. Wyskakuje z siatek centylowych. Jest duży, równy wzrostem ze swoją 3,5 letnią kuzynką. Wagowo w normie, ani za gruby ani za chudy.Rozmiar bucika 24,5!Temperament - dynamitu. Dziecko tajfun, czasem tak go rozpiera energia, że jak jest w jednym miejscu to się obraca dookoła własnej osi, żeby być w ruchu non stop. Niestety walczymy z napadami złości, objawiającymi się głównie piskiem i płaczem. Nic nie skutkuje, więc próbujemy przetrwać. Może to ten "bunt dwulatka"?Pięknie je sam. Do posiłków siadamy rodzinnie, każdy ma swój talerz, sztućce i radzi sobie sam. Kiedy nie potrafi podaje mi np. łyżeczkę, resztę Danio w kubeczku i mówi "pomóc". Wiem, że mam mu tę resztke wyskrobać. Staram się, żeby radził sobie jak umie, jak się zupka rozlewa po stole czy ubranku - nieszkodzi, następnym razem będzie lepiej.Wchodzi i schodzi po schodach, potrafi sie sam wypiąć z fotelika i przejść na siedzenie kierowcy, gdzie od razu zabiera się za zmianę biegów. Potrafi sprzątnąć zabawki, ma na nie swoją skrzynkę i wrzuca po kolei. Robi to głównie, kiedy mu powiem, że będziemy odkurzać - jest absolutnym fanem odkurzacza i reszty sprzętu AGD.Nawet nie wiem, kiedy go tak dobrze wychowałam. Wchodząc do sklepu mówi "dzien bobly", wychodząc "dzienia". Zawsze kiedy trzeba "posie", "kuje baldzio". Nawet puste talerze po posiłku sam wynosi do kuchni zanim się zorientujemy! No to tyle. Ale fajnie pochwalić się swoim dzieckiem! Niech żyje Klub Dwulatka!!! :hello:
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 22.01.02, 11:22
      Kuba właśnie dziś kończy dwa latka!!! :hap:Bilans mamy już za sobą. Wzrost: ok. 92cm,waga: 12,400 kg,rozmiar bucika 24-25.Jeśli chodzi o umiejętności to uwielbia chodzić po schodach (zostaje z babcią w blokach na I piętrze, babcia ma zapewnioną dzienną porcję ruchu ok. 6 razy dziennie na IV piętro), rozpoznaje kolory, bardzo lubi rysować kredkami i malować farbami, układa piankowe puzzle, zaczyna dopowiadać wierszyki, ma niesamowitą orientację w terenie (jeżeli gdzieś byliśmy raz, to na pewno pozna to miejsce już z daleka i powie co tam robiliśmy, mniej-więcej), jest bardzo skoczny :bounce: i rozbiegany (z łatwością skacze na obu nóżkach, robi tzw. żabki). Potrafi powtórzyć prawie każde słowo i niestety :sweat: nie siusia na nocnik.Razem zapisujemy się do klubu dwulatka.Anka z Kubusiem.
      • Gość edziecko: Anna72 IP: *.* 23.01.02, 12:14
        Cześć! Mam pytanie do mam dwulatków i starszych dzieci. Mój synek, który od początku swojego życia był wielbicielem wody i kąpieli (nawet głowę lubił myć!), nagle, dwa dni temu odmówił współpracy :-( i to bardzo gwałtownie.Dzień później udało się go namówić (z trudem)na wejście do wanienki, ale nie usiądzie w niej za żadne skarby, pozwala jedynie spłukac się prysznicem i to ekspresowo.Nie mam pojęcia skąd ta nagła zmiana. Buzię, rączki i ząbki myje bez problemów przy umywalce, więc to chyba o wodę nie chodzi. No to co mu się w wannie zaczęło nie podobać? Czy inne dzieci miały już takie pomysły i jak długo to trwało? Pozdrawiam, Anka.
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 24.01.02, 09:58
          Cześć! Mam pytanie do mam dwulatków i starszych dzieci. Mój synek, który od początku swojego życia był wielbicielem wody i kąpieli (nawet głowę lubił myć!), nagle, trzy dni temu odmówił współpracy i to bardzo gwałtownie.Dzień później udało się go namówić (z trudem)na wejście do wanienki, ale nie usiądzie w niej za żadne skarby, pozwala jedynie spłukac się prysznicem i to ekspresowo (i tak do dzisiaj).Nie mam pojęcia skąd ta nagła zmiana. Buzię, rączki i ząbki myje bez problemów przy umywalce, więc to chyba o wodę nie chodzi. No to co mu się w wannie zaczęło nie podobać? Czy inne dzieci miały już takie pomysły i jak długo to trwało? Pozdrawiam, Anka.
          • Gość edziecko: guest IP: *.* 24.01.02, 10:00
            No nie :-( . Znowu się przykleiło moje pytanie do innego tematu...
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 24.01.02, 12:58
          Moja córcia w marcu kończy 2 lata. U nas też pojawiła się bardzo podobna sytuacja, ale trochę wcześniej. Gosia odmówiła kąpieli w wannie przed wakacjami,więc miała wtedy 16 miesięcy. Nie pomagały żadne nowe zabawki do kąpieli, z wielkim trudem dawała się umyć w umywalce. Ale najczęściej szła do spania nie umyta. Postanowiliśmy to przeczekać. Przyszły wakacje i pojechaliśmy na działkę a tam napuściliśmy małej wody do niewielkiego basenu. Na początku nawet do niego nie podeszła, ale kiedy zobaczyła pluskające się dzieci naszych znajomych to nie wytrzymała i też wlazła. I siedziała w nim 2 tygodnie, bo na tyle pozwoliła pogoda. Po powrocie do domu bez problemu wlazła do wanny i teraz kąpiemy się bez problemu wręcz z radością.Jeśli mogę Ci coś zaproponować to jeśli kąpiesz małego w wanience spróbuj wsadzić go do dużej wanny, a najlepiej zaproś go do siebie, jak ty będziesz się kąpała i zróbcie to razem.Moja uwielbia kąpiel z pianką - są specjalne płyny do kąpieli dla dzieci - może to pomoże. I nie przejmuj się. Napisz koniecznie o rezultatach, najlepiej bezpośrenio na mój e-mailMonika
          • Gość edziecko: guest IP: *.* 27.01.02, 20:59
            Cześć!Moja córka ma już ponad cztery lata, ale jakiś czas temu też wrzeszczała przy próbie większego mycia. Trwało dwa tygodnie, a potem samo przeszło. Podobno większość dzieci to ma.
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 24.01.02, 13:38
      Jestem mamą dwuletniej dziewczynki z Warszawy. Zapraszam wszystkie chetne mamy dwulatków do rozmów w ciągu dnia na Gadu-Gadu. Mój numer to:1662362. Czekam niecierpliwieMonika
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 27.01.02, 12:50
      Cześć,ja jestem mamą Oli 2 lata 3 m-ce.Ja też chcę do Klubu Dwulatków!!!!!Cudowny pomysł zwłaszcza,że czasem już nie wiem co robić idobre rady by się przydały.Ola jest rozkoszną dziewczynką,czasem mnie zaskakuje swoimikomentarzami do rozmów nie mówiąc już nic o uszach wielkościsłoniowych, którymi wyławia to co ją akurat zainteresuje wpozornie nie słuchanej rozmowie rodziców.Umie mnóstwo wierszyków,śpiewa ale kolory to czarna magia.Nocnik oswoiław wakacje, natomiast nie ma mowy o zrobieniu do niego czegoś więcej niż siusiu.Jeśli chodzi o kąpiel, to też przechodziłyśmy taki okres lęku ale wcześniej.Nie było mowy o wejściu do wanny i pomogły nam bąbelki oraz bańki mydlanepuszczane przez tatusia.Mycie głowy do dziś jest problemem i chyba już pozostanie do "późnej starości" ale tu z koleitrochę pomaga basen (chodzimy od września).Pozdrawiam wszystkie mamy dwulatków i proszę również o listy na adres mtyminsk@poczta.onet.plMonika
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 29.01.02, 10:01
      Co nowego u dwulatków? Minął już prawie miesiąc od pierwszego postu. Moja Julia na przykład tymczasem nauczyła się jeździć na rowerku na 3 kółkach, który dostała właśnie na urodzinki. Co do niesamodzielnego usypiania to miałyśmy taki czarodziejski tydzień w czasie mistrzostw Europy w jeździe figurowej na lodzie. Ja nie chciałam opuścić ani kawałka, bo kocham to i cały rok czekam, natomiast Julię to co zobaczyła pierwszego dnia w telewizorze tak znudziło straszliwie, że pierwszy raz w życu zdecydowała, że lepiej już iść do łóżka i posłuchać bajki z kasety. I tak cały tydzień ja odlądałam a ona zasypiała łatwo, szybko i samodzielnie. Niestety potem wyjechałyśmy do moich rodziców i od tego momentu skończyły się cuda.Jeszcze coś zabawnego: Julka bawi sie z dziadkiem w chowanego. Dłuższą chwilę nie może go znaleźć więc pyta z cieniem rezygnacji w głosie:- Dziadek gdzie ty jeste? Może na lampie?Wybuch śmiechu zdradził dziadka pod kocem oczywiście :-) .Jestem ciekawa czy wasze dwulatki też to mają - dla Julki ostatnio bardzo ważną i charakterystyczną zabawą jest zamienianie się. Rzuca takie hasło: ja jestem mamusia, mama jest tatusiem, a tatuś jest dzidzią - i tak mamy udawać z godzinę (pilnuje odpowiednich zwrotów). Albo nagle ogłasza że kuchnia jest łazienką a łazienka kuchnią. Albo każe swojej lalce być misiem a misiowi lalką. Jeśli znacie te zabawy z autopsji to podzielcie się obserwacjami, bo jestem ciekawa o czym to świadczy.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.02.02, 10:57
        oj skąd ja to znam! U nas to trwa juz od jakiegoś czasu, że wszystko i wszyscy są kimś (czymś)innym. Do tego moja córka obdarzona jest ooooooogromną wyobraźnią. Zmyśla i opowiada niesamowite rzeczy. Moja Ola od miesiąca jest Karolinką - tak o sobie mówi. Wczoraj oznajmiła mi, że już nie będzie Karolinką tylko z powrotem Olą.A od mniej więcej 3 tygodni mamy etap pytań. Namiętnie czytamy dosłownie (literuje tytuły wierszy) wiersze Tuwima. Jak nie rozumie jakiegoś słowa to pyta "co to jest...?", a pyta o takie wyrazy z wyjaśnieniem których miewam problemy i muszę się nagłowić by wyjaśnić co oznacza słowo np: "pomysł", "audycja", "...do odbycia narad (ptasie radio Tuwima)" etc.pozdrawiam wszystkich dwulatków i ich mamusiesabina
    • Gość edziecko: AnkaZ IP: *.* 29.01.02, 11:20
      Cześć!Mam problem z usypianiem wieczornym mojego Kubusia. Napiszcie jak to wygląda u Was, bo mój synek o godzinie 22-22.30 jest tak rozbawiony że ani myśli o zasypianiu. Zaczynamy go kompać o godz. 21 - 21,30 i mąż kładzie się z nim do łóżka (domaga się tego od momentu odstawienia smoczka) i potrafi tak zasypiać przez godzinę lub dłużej.Kuba wstaje rano o godz. 7 i w dzień śpi ok. 1 godz. Napiszcie czy wasze dwulatki mają takie same problemy ze spaniem i czy sypiają w dzień.Anka z Kubusiem
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 29.01.02, 13:15
      A mój Synek uwielbia ogądać Klan-krzyczy "Mama, mama!Pan!!!" a także misia z błękietnego domku no i Teletubisie. Ulubina kaseta mojego Synia to "Pielęgnacja niemowląt"-ma fioła na punkcie dzieci-chyba po mamusi.
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 29.01.02, 13:37
        nasza OLA ostatnio bradzo rozwinęła mowę, powtarza prawie wszystkie wyrazy, składa zdania, "czyta" gazety tzn namiętnie je przegląda i piszczy z radośći na widok dwóch rzeczy: dzieci i samochodów: dzidzi! oraz bubumi! czyta swoje bajki, dodatek o ciąży do ostatniego Dziecka, Politykę i inne ..... po polsku i w językach obcych (żart oczywiście, kartkuje po prostu obcojęzyczne książeczki), poza tym poznaje niektóre litery (A, B, C, K), czasami woła siusiu i kupkę na sedes z nakładką, każe sobie i nam nawzajem dawać buzi, pluszakom też.... jest bardzo wesoła i pogodna, czasami tylko się uprze na coś, zasypia bez problemu, pomruczę jej i zostawiam w łóżeczku..... czasami z moniem pocieszycielem.... po fascynacji tramwajami - dyidiń!, przyszła fascynacja samochodami z sygnałem: iu-iu-iu! ... można by pisać długo, ale czasu brak, pozdrawiam mamy i dwulatki - Maria mama Oli
        • Gość edziecko: NAB IP: *.* 29.01.02, 16:43
          Madzia uwielbia Teletubisie i książkę Matka i dziecka. Jest w niej mnostwo zdięć dzieci.Od kilku dni nie śpi w dzień. jest więc bardzo marudna. Gdy wkońcu uśnie mogłaby spac i 3 godz. Za to wieczorem rozrabia do północy i nie daje się położyć. Mam tylko nadzieję, że to chwilowe i szybko minie. Bo męczymy się wszyscy.PozdrawiamSylwia, mama prawie dwulatki.
    • Gość edziecko: guest IP: *.* 31.01.02, 09:14
      Witam........mamy dwulatków.....Co do mojej Madzi jezeli chodzi o sprzatanie zabawek po sobie to trzeba przyznać,ze sprzata po skończeniu zabawy czasem trzeba ją namawiac...ale jednak zanim wyciągnie nową zabawkę pilnujemy ja aby zrobiła porzadek...na razie z sukcesem.Co do nowych wyczymnów to tworzy nową mowę dziecinną w sobie znanym tylko języku i tak komicznie to brzmi.Ostatnio nauczyła sie siedzieć na nocniczu i nawet zrobiła kupę(radosc dla mnie ogromna--ależ byłam dumna)Pozdrawiam...A i jeszcze ostatnio wymyśla rzeczy w stylu...ja jej mówię ,ze nie potrzebuje syropku bo nie kaszele a ona zaczyna udawać kaszel...lub zaczyna mówic ,ze płacze i kwili..spryciara...
      • Gość edziecko: EwaG IP: *.* 31.01.02, 15:01
        Byliśmy na bilansie dwulatka i wydaje mi się, że chyba coś pokręcono nam z centylami. Może któreś z Emam ma dokładną siatkę centylową.Michałek ma obecnie 86 cm wysokości (to podobno kwalifikuje go gdzieś między 10 a 25 centylem)i 11.700 wagi (poniżej 10 centyla).Czytając wcześniejsze posty o bilansach dwulatków i centylach, doszłam do wniosku,że coś jest nie tak.Ewa mama MichałaPS. Coś się dzieje z tą Mysią, kiedyś był kilka razy w tygodniu (i rano i wieczorem), a teraz tylko raz w poniedziałek po Bobie Budowniczym. Może ktoś wie co sie dzieje?
    • Gość edziecko: Anita IP: *.* 31.01.02, 10:18
      Witam mamy dwulatkow!Ja takze zapisuje sie do klubu. Michalek skonczyl 2 lata 26 grudnia. Mowi wierszyki, spiewa piosenki (troche nie wyraznie - np laleczka z saskiej porcelany to "laleka niepokalany" :), ale cwiczy i wychodzi mu coraz lepiej. liczy do 10-ciu (z tym, ze jest 7,8,10,10 :lol: ), nawet po angielsku :jap:. Ale nie wie co to znaczy ze czegos jet np. trzy.Nocnik - szkoda slow, posiedzi, posiedzi i nic. Pojdzie w kat i nagle zapaszek w powietrzu... :sarcastic: Ale mam nadzieje, ze nauczy sie na wiosne.Mam zamiar nie zakladac mu pieluchy - niech sika po nogach. Czy macie doswiadczenia z taka nauka? Czy to zly pomysl?Acha! Z Michalkiem siedzi w domu TATUS!! I daje sobie swietnie rade.Pozdrawiam klubowiczki :hello:
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 31.01.02, 12:43
        Zabawę w zamianę również mamy, szczególnie gdy Tymek (2,2) nie chce się ubierać, ale to swiadczy o rozwijającej się wyobraźni wiec jak najbardziej jest to etap rozwoju.Gabi
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 31.01.02, 18:25
          Ja wiem co się stało z kochaną Mysią - po prostu drugi tydzień mamy ferie i program mocno przeredagowali pod kątem dużo starszych dzieci a nasze maluszki zostały bardzo zubożone :-( . Mam jednak gorącą nadzieję, że po feriach wróci stara wersja programów dla dzieci.Ewo bardzo dokładne siatki centylowe dla dzieci do 36 miesięcy są na stronie www.potomek.pl . Zajrzałam tam i wynika z nich (na grubsza linię oznaczająca drugie urodzinki) że twój chłopczyk i wagę i wzrost ma w okolicach 50 centyla a więc jest najbardziej foremnym (żeby nie powiedzieć statystycznym ;-) małym mężczyzną jakiego można sobie wyobrazić. Pewnie zreszta sama to czujesz. Naprawdę nie wiem kto i jak liczył ci te centyle!
          • Gość edziecko: EwaG IP: *.* 02.02.02, 09:28
            Rzeczywiście sprawdziłam tę stronę i siatki centylowe.Całe szczęście, że to ja miałam rację, a nie pielęgniarka. A już bałam się, że rzeczywiście może Michałek jest za mały i za chudziutki. (Że chudziutki to stale utrzymują babcie)Lekarka na podstawie odczytanych centyli (przez pielęgniarkę), nie sprawdzając powiedziała, że Michałek obniżył się z siatkach centylowych i dała nam skierowanie na zrobienie wyników. PARANOJA!!!To mam teraz iść i pokazać, że nie umieją czytać siatek centylowych? Mimo, że z medycyną mam do czynienia tyle co nic, to znaczy jestm w tym samoukiem (tyle co trzeba wyczytam z książek i umiem obserwować moje dziecko)Ewa mama MichałaPS. Już się uspokoiłam, dzięki za cenne informację (o centylach i o Mysi)
            • Gość edziecko: guest IP: *.* 04.02.02, 02:31
              My rowniez bardzo chetnie zapiszemy sie do klubu dwolatkow!Moj synek(wczesniak)skonczy w marcu 2 latka.Sam wchodzi po schodach,uzywa wiele slow,ale pojedynczo,doskonale kojarzy wszystko co sie mowi.Jest na etapie "czytania" ksiazeczek i ponad wszystko kocha Teletubisie.Temat nocnik-jak prawie wiekszosc dzieci.Raczej sluzy jako kapeluszsmilePoczekamy do lata,w ogrodzie,bedzie mogl biegac bez pieluszki bez szkody dla nikogo.Jesli chodzi o placz,to moj synek jest chyba w ostatnim czasie mistrzem,jest uparty i stawia na swoim.Ale poza tym jest bardzo pogodnym dzieckiem.Szybko sie uczy czegos nowego,spi po 2-2,5 godzinki w czasie dnia i wieczorem lubi sie wsciekac jak najdluzej...Zazwyczaj jest to pora poznasmileJuz sie tak utarlo,ze matki porownuja swoje dzieci,ktore lepsze.Ale ja uwazam,ze kazdy jest zdolny inaczej,i ma czas zeby pokazac co potrafi jesli ma ochote.Ja swojego malucha staram sie nie porownywac,ale lubie poczytac porady i wypowiedzi innych mam.Pozdrawiam wszystkie klubowiczki i ich pociechy.Anielka
              • Gość edziecko: Anna72 IP: *.* 09.02.02, 21:43
                Jak tam dwulatki? Co nowego wymyśliły? Mój prawie niemówiący dwulatek nauczył się mówić "pa!" i błyska teraz kulturą przy każdym pożegnaniu. :ilol: Może będą z niego ludzie. Pozdrawiam :hello: Anka.
                • Gość edziecko: guest IP: *.* 10.02.02, 00:21
                  Moj dwulatek wlasnie zaczal obcalowywac wszystkie Teletubisiesmile(Ma wszystkie w domu).Robi to tak slodko i z czulosciasmileJak profesjonalistasmileBardzo ladnie umie bawic sie z kims pika,rzuca i lapie,a robi to swietnie!Poza tym od dwoch dni zaczal sam jesc obiadki(kupilam mu komplet obiadowy do nauki)Prawie sie nie brudzi!Jestem naprawde pod wrazeniem...Pozdrawiam i mam prosbe,niech mi ktos napisze jak korzystac z tych znaczkow!Nie mam pojecia jak to sie robi..Chodzi mi oczywiscie o te buzki...
                  • Gość edziecko: guest IP: *.* 10.02.02, 16:36
                    Witaj!!!!!Anielko zobacz zanim otworzysz któreś z "forów" pisze obrazki do forów...pogrzeb tam sobie a wszystko sie wyjasni. A tak :co słychać u mojej Madzi dwulatki...chyba pomału zaczyna być krnąbrnym dwulatkiem...ostatnio robi wszystko na odwrót....bbbuuuuu...ale ogólnie nie jest żle nadal sie ładnie bawi sama szczególnie jak bawi sie w mamę i pielegnuje oraz karmi swoje lale i misie.....a poza tym z czego moge byc dumna to nadal mimo swego uporu zbiera swoje zabawki ...... czyli robi porzadki.Ale co mnie martwi ostatnio wpadła w wiek wstydzenia sie nie chce sie przywitać ze znajomymi osobami..tz. chowa sie za mna...a tak to wszystko o.k.:hello: pozdrawiam Sani
                    • Gość edziecko: mikolaj IP: *.* 12.02.02, 00:27
                      Hej Sani! pamiętasz jeszcze z chatu mamę dwuletniego Mikołaja? Bywałam tam pod nickiem Aguryc. Niestety internecik mi podrożał i nie wpadam na pogawędki, ale chętnie sie dowiem co u Twojej córci. Jak tam nauka siusiania do nocniczka? Nadal tak kocha mleczko? Pozdrawiam Was obie. Aga
                    • Gość edziecko: guest IP: *.* 12.02.02, 21:48
                      Czesc Sani.Dzieki za wskazowki.Jeszcze raz zajrze,ale chyba nie za bardzo pojmuje ten systemsmileMoj brzdac jest takze krnabrnym przekora,ale nie przeszkadza mi to,dopoki nie jest do przesadysmileTak oprocz tego to gramy w pilke jak starzy i nawet swietnie idzie.Moj maluch rozumie po polsku i po niemiecku(mieszkamy w Niemczech)i tesciowie do Niego mowia po niemiecku.Za rok pojdzie do przedszkola i bedzie wszystko wiedzial.Bardzo sie ciesze,ze Daniel jest taki bystrzak...Pozdrawiam.A.
                      • Gość edziecko: NAB IP: *.* 12.02.02, 21:58
                        Madzia uczy się korzystać z nocnika. Każe się rozbierać i siada co parę minut. Ale jak zrobi siusiu (niechcący do nocnika ) to jest bardzo niezadowolona i nie chce usiąść na nocnik przez kilka dni. i tak do następnego razu. Nocnik służy do siedzenia w ubraniu lub bez i mówienia sisi, a do siusiania są majtki lub pielucha. Pozdrawiam Sylwia, cierpliwa mama zasikanej córki
                        • Gość edziecko: guest IP: *.* 13.02.02, 10:28
                          wITAM!!!!!!!!!!Moja też siedzi na nocniku uda sie jej zrobic siku i codziennie kupę ale to jest tylko moja inicjatywa...ona sama nie woła.A co do chwalenia sie to raczej tego negatywnego Madzia mówi od wczoraj "kujcze:czyli kurcze...ależ sięnauczyła...........bbbbbbbuuuuuuuuuPozdrawiam wszystkich Sani
                          • Gość edziecko: mada_w IP: *.* 13.02.02, 10:42
                            Mój Mikołaj, który w styczniu skończył 2 lata robi też tak samo. Czyli najczęściej to siada na nocniku w spodenkach. Jak ja przypilnuję i posadzę to siusiu zrobi. Z kupką różnie bywa. Myślę jednak że przed nami jeszcze długa droga. Ostatnio dwa razy zdarzyło się Mikołajowi przesikać pampersa i nawet nie raczył nas o tym poinformować, tylko w najlepsze maszerował po sklepie. Dopiero jak odkryłam to moje zaniedbanie, to przyznał że owszem - "sisi tak" z uroczym uśmiechem na buzi.A ostatnio parę razy pogadaliśmy sobie przez telefon, jakie to miłe od własnego dziecka usłyszeć co własnie robi kiedy mama jest (niestety) w pracy.Pozdrawiam wszystkie mamy dwulatkówMagda mama Mikołajka
    • Gość edziecko: EwG IP: *.* 24.02.02, 22:35
      Co się dzieje z Mysią? Tęsknimy ogromnie, zwłaszcza mój synek Michałek. Hej mamy dwulatków!!!Może zrobimy coś ma kształt zbiorowego PROTESTU i zasypiemy TELEWIZJĘ zapytaniami i żądaniami Mysi.Co Wy na to?Ewa mama MichałaPS. A może ktoś nagrywał Mysię? Chodzi mi zwłaszcza o wczesne odcinki (przed 50), bo kilka ostatnich, które nadawano, mamy na kasecie.Chętnie bym kupiła
      • Gość edziecko: guest IP: *.* 25.02.02, 10:40
        Mysia jest do kupienia w sklepach, widziałam ostatnio dwie kasety po ok. 50 min nagrania. Niestety nie wiem jaka jest cena, ale za Mysię chyba bym dała każdą :)
        • Gość edziecko: guest IP: *.* 25.02.02, 21:35
          A gdzie dokładniej jeśli można wiedzieć? Czy w jakichś dużych sklepach (np typu MacroCash..) czy może gdzieś indziej?
          • Gość edziecko: guest IP: *.* 25.02.02, 21:55
            Mieszkam w Krakowie, a kasety o których pisałam widziałam w hipermarkecie Carrefour. Nie było na nich ceny a nie miałam czasu szukać czytnika. Z informacji z list dyskusyjnych dowiedziałam się , że jedna kaseta kosztuje ok. 30 zł i jest do dostania również w Empiku.Na stronie www.imperial.com.pl można znaleźć info o wydanych kasetach z Mysią. Okazało się, że jest ich cztery, ja widziałam Zwierzaki i Urodziny. Myślę, że trzeba trochę poczekać i Mysia będzie dostępna w każdym większym sklepie.
          • Gość edziecko: EwG IP: *.* 02.03.02, 17:25
            Obejrzałam Mysię na kasecie(Zwierzaki), ale to nie to co w telewizji. Głos spikera jest taki jakiś. W niczym nie przypomina cudownego Krzysztofa Kołbasiuka a Mysi telewizyjnej. A poza tym na kasecie w tle słychać teksty angielski, co niw wydaje mi się pożądane ne tym etapie edukacji. Może jestem uprzedzona(bardzo lubię głos Kołbasiuka), albo za bardzo naoglądałam się Mysi w telewizji.Z dwojga złego niech będzie ta z kasety, jeżeli nie ma żadnej.Pozdrowionka, Ewa mama Michała
        • Gość edziecko: EwG IP: *.* 01.03.02, 12:44
          Z ogromną i niekłamaną radością zawiadamiam, iż UDAŁO MI SIĘ KUPIĆ MYSIĘ - na kasecie wideo. Kupiłam dziś w Empiku i cieszę się jak dziecki, mój synek nawet jeszcze jej nie widział, bo śpi. Nie wiedziałm, że można cieszyć się z takich rzeczy, jak kupienie bajeczki. Kupiłam odcinek i Zwierzątkach, ale sprawdziła, że są wydane jeszcze trzy kasety o Mysi, są też 4 książeczki, których na razie nie udało mi się dostać.Pozdrowienia dla wszystkich członków Fan Clubu MysiEwa mama MichałaPs. Mam nadzieję, że w poniedziałek dadzą już Mysię, bo jak nie, to organizujemy ten protest
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.