Dodaj do ulubionych

wegetariańskie niemowlę?

IP: *.* 04.03.02, 10:55
Witam!Czy sądzicie, że można wychować bez kłopotów zdrowotnych wegetariańskie niemowlę?Oboje z mężem jesteśmy "normalnymi" wegetarianami. Mąż dłużej, ja trochę krócej. Ja z przyczyn zdrowotnych, uważam po prostu, że wegetarianie żyją dłużej i zdrowiej. Chciałabym, żeby mój cudny i wspaniały synuś też był wegetarianinem. Nie chcę, żeby jadał co innego niż my i pytał dlaczego. Czytałam już dużo publikacji na ten temat. Ostatnio mam jednak coraz więcej wątpliwości. Znam wielu zdrowych wegetarian, ale oni są wegetarianami z własnego wyboru i dzieciństwo ich było "mięsożerne". Nie znam natomiast ludzi dorosłych, którzy byli wegetarianami w dzieciństwie.Mój synek ma pół roku, do tej pory karmiłam go wyłącznie piersią i rozpoczynam włączanie innych pokarmów. Niedługo stanę przed decyzją: mały wegetarianin czy nie?Co o tym wzsystkim sądzicie?A może są wsród was rodzice wychowujący wegetariańskie dzieci? Proszę o kontakt.Pozdrawiam wszystkich.Monitek.
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: darek Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 12:02
      hmm, co do kłopotów zdrowotnych to się nie wypowiem, niemniej jednak zastanawiałąś się, co odpowiadać na pytania dziecka w związku z różnicami w diecie w przedszkolu, w szkole, na wycieczkach, ja wiem, że dziecku da się wytłumaczyć, ale czy da sie to wytłumaczyć jego jak to piszesz "mięsożernym" rówiesnikom, jeżeli chodzi o jakiekolwiek odmienności to dzieci potrafią być okrutne, ponadto, możecie mieć mnóstwo kłopotów z dorosłym otoczeniem, wide sprawa wegańskich rodziców i ich dzieci, głośna parę lat temu w mediach.
    • Gość edziecko: AniaSK Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 14:24
      Ja co prawda jestem "nabytą" wegetarianką, czyli z wyboru, nie od dzieciństwa. Mój mały jednak wsuwa mięsko (jak i mąż) - obaj mogą właściwie mięsko i rybki jeść na okrągło.Ale do rzeczy: przyznam, że przemknęło mi przez myśl wegetariańskie dziecko. Przy czym po prostu zaczęłam się obawiać o jego dietę: jednak kiedy dorosły czegoś nie je to generalnie nic się nie stanie, natomiast młody organizm, który tak szybko się rozwija... Myślę, że musiałabyś być pod opieką dobrego lekarza, tak, aby małemu zapewnić odpowiednią dietę.Mam koleżankę-wegetariankę, która ma też małego wegetarianina, generalnie jest zdrowy choć szczuplutki. Kiedyś przyszedł z przedszkola i mówi:- Mama jadłem dziś z dziećmi dobry obiadek- Tak, a co jadleś???- Byka !!! (znaczy się wołowinę - po prostu dziecko nie skojarzyło, że krówka na talerzu = mięsko), a panie zapomniały, że to dziecko je "inaczej".Wiem, że któraś z dziewczyn na forum była wegetarianką i tak żywi swoje dziecko - poszukaj w wyszukiwarce. Ja pozwolę mojemu małemu wybrać jak chce się odżywiać, kiedy dorośnie. Takie mam zdanie.Pozdrawiam wegetariańsko, Ania
      • Gość edziecko: Magda72 do wszystkich mzm wegetarianek IP: *.* 22.03.02, 07:09
        Kochane mamy!! Dzieci na tej diecie są naprawdę zdrowe i to widać . Trzeba jak to dzieciom podsuwać zdrowe rzeczy. Osławiona wit B12 to często przewrotny chwyt pediatrów sztywniakow . Na całym świecie żyją tysiące roślinożernych dzieciaków , często biednych i są zdrowe . Choroby często biorą się z nadmiaru, a nie niedoboru białka . Kiedyś ludzie jedli co było i nie filtrowali swoich diet I często byli zdrowsi psychicznie niż współcześni. Przede wszystkim najzdrowszy jest optymizm i ciepły uśmiech na codzień. A wege jest pozytywną ścieżką o ile nie stanie się fanatyzmem . Jak chcecie to piszcie na priva kalpa@hoga.pl Po15 latach wege mam trochę doświadczenia Pozdrawiam ciepło !!
    • Gość edziecko: malanda Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 15:42
      Myślę, że możesz zdecydować się na wegetariańską dietę dla dziecka. Moje dzieci wprawdzie nie sa wegetarianami od niemolęctwa, bo wtedy ja jeszcze byłam mięsożerna, ale teraz młodszy (4 i pół roku) w ogóle mięsa nie je, bo nie lubi.Poza tym znam lekarzy, którzy wychowywali swoje dzieci od zarania po wegetariańsku. Teraz są to już dorosli ludzie. Może napisz po prostu e-maila do Agnieszki Olędzkiej (redaktor Wegetariańskiego Świata, weganka od kilku pokoleń)redakcja@ws.most.org.plJa też uważam, ze wegetarianie są zdrowsi i nie obawiam sie o moje dzieci. Mój nie jedzący mięsa synek (już półtora roku) nawet nie jest szczuplutki. Jest silny, zywy, i nie choruje!!!Pozdrawiam
    • Gość edziecko: sylwia70 Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 15:54
      Cześć !Jesteśmy z meżem od wielu lat semiwegetarianami. Jadamy nabiał, jajka, ryby. Kiedy urodziała się nasz córka postanowiliśmy, że ona też będzie odżywiać się tak jak my. Przez pierwsze pół roku, kiedy była karmiona tylko piersią, była prawdziwą semiwegetarianką. Muszę jedka przyznać, że kiedy zaczęliśmy wprowadzać nowe pokarmy zaczęłam mieć duże wątpliwości. Co prawda nasza pani dokotor (pediatra) nie wypowiedziała się jednoznacznie o wegatarianiźmie niemowlaków i małych dzieci, ale nie negowała również takiego sposobu odżywiania. Ostatecznie podjęłam decyzję, że nasza Mała będzie jadała drób. I tak zostało. Dziś ma trzy latka, dobrze się rozwija. Jej menu, to większości potrawy wegetariańskie; warzywa, owoce, kasze, makarony, soja, nabiał, jajka, ale także ryby i drób. Ciekawe pytania postawił Darek w swoim poście. Rzeczywiście problemy, jakie jeszcze przed nami są dość trudne. Każda "inność", jeśli jest nieznana, jest postrzegana jako coś gorszego. Ja również w swoim życiu nasłuchałam się wielu dziwnych, czasami obraźliwych, czasami śmiesznych komentarzy na temat wegaterianizmu. Teraz już mnie to po prostu zupełnie nie dotyka. Wiem jednak, że będę musiała moje dziecko nauczyć radzenia sobie z takimi sytuacjami.Już kiedyś pisałam na forum o wegetarianiźmie dzieci, ale niewiele osób podjęło temat. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami, chętnie pogadam też innymi doświadczonymi mamami. pozdrawiamsylwia
    • Gość edziecko: malanda Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 16:42
      Moje dzieci nie mają kłopotu wsród rówiesników, okazuje się, że dzieci wcale takie okrutne nie są. Moi synowie nie jedzą też słodyczy poza szcególnymi okajami i radzą sobie z tym doskonale. Podpytywałam panie w szkole i przedszkolu jak sobie z tym radzą, podobno znakomicie. Ja myśle, że problem jest wtedy kiedy rodzice coś jedzą a dzieciom nie wolno. Oni wiedza, ze dzieki temu, że tak, a nie inaczej się odżywiają, nie chorują. Wiedzą, że żeby zjeść mięso tzreba zabić zwierzę. To nie jest obciążanie ich psychiki, tylko nazwanie rzeczy po imieniu.Ale zanim moje dzieci nie poszły "w świat" (przedszkole, szkoła) też byłam pełna obaw.
    • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 16:51
      Mysle,ze z powodzeniem mozesz wychowac swoje dziecko trzymajac sie diety wegetarianskiej. Sa kultury,ktore od pokolen stosuja te diete i wszystko jest w porzadku.Sama nie jestem wegetarianka ale mam wielu znajomych ktorzy tak wlasne odzywiaja swoje dzieci. W Anglii to naprawde nie jest rzadkosc. Moi znajomi w Polsce z powodow religijnych nie jadaja miesa itp (naleza do grupy Brahma Kumaris) i tak wychowuja swoje dzieci. Potrzebna jest tylko wiedza na temat jak uzupelniac niedobor poszczegolnych witamin i mineralow w diecie dziecka. Ponoc najtrudniejsza pod tym wzgledem jest ciaza i karmienie piersia kiedy to zapotrzebowanie na wiele skladnikow diety jest znacznie wyzsze nic normalnie.To tyle od strony zdrowotnej a,jesli chodzi o tolerancje to....hmmmmmm...jesli jest tak zle ,ze w naszej ojczyznie nie toleruje sie nawet wyborow dietetycznych to naprawde jest ZLE. Osobiscie bym sie tym nie przejmowala ale to juz indywidualna sprawa.Wszystkiego najlepszego .:)
      • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 05.03.02, 10:32
        Ja jestem wegetarianką teraz, karmię tylko piersią synka już 6 miesięcy. W ciąży także byłam wegetarianką. Nia miałam żadnych problemów z cukrem, niedoborem żelaza itp. Wszystko było super, nie miałam nawet żadnych porannych sensacji. Może to było spowodowane dietą? Byłam w świetnej formie. Teraz tylko obawiam się o niedobory witamin w diecie syna. Ale dzięki wszystkim listom jestem dobrej myśli. A jeśli chodzi o tolerancję to nie jest tak żle. Oboje z mężem jesteśmy w środowisku lubiani, nikt nie traktuje naszego pomysłu na życie jak dziwactwa (chyba że nasze mamy, ale to zupełnie inna historiasmile). Mamy znajomych wegetarian i niewegetarian. Może to takie szczęśliwe środowisko?Pozdrawiam
    • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 19:00
      czescnasza rodzinka tez jest semiwege. Weronika (16 mies.) do 10 miesiaca byla calkiem wege, ale od 3 miesiecy zdaza sie, ze dostaje cos drobiowego. Rozmawialismy wiele na ten temat - ja mam w rodzinie paskudny przyklad trojki rodzenstwa wychowywanego wegetariansko od urodzenia, na bardzo zbilansowanej diecie wegetarianskiej, gdzie rodzice owej trojeczki sa naprawde bardzo rozsadnymi i znajacymi sie na rzeczy ludzmi, a tymczasem w okresie dojzewania pojawily sie u dwojki starszych dzieciakow straszne zaburzenia. Najmlodszy chlopak od momentu pojawienia sie u najstarszej dziewczyny tychze schorzen i podejzenia, ze przyczyna moze byc dieta, zaczal dostawac miesco i jako jedyny nie zachorowal. Rozamwialam na ten temat z lekarzem-promotorem wegetarianizmu i przyznal, ze w szczegolnych wypadkach, gdzie pojawiaja sie pewne uwarunkowania genetyczne, dzieci moga tak zareagowac na diete bezmiesna. Jak? Powaznymi zaburzeniami ze strony ukladu nerwowego. Wstepna diagnoza jest taka, ze na skutek braku pewnych aminokwasow nie nastapilo pelne wyksztalcenie ukladu nerwowego. Skutki? brrr.. az strach mowic, dosc, ze dziewczyny spedzaja 3/4 roku w szpitalach.POniewaz nie wiemy nic na pewno - ani w ta, ani w ta strone, postanowilismy wywarzyc diete Weronice i tak jak mowilam raz na jakis czas bedzie dostwala mieso drobiowe, ale jednoczesnie postaramy sie jej przekazac jak najwiecej z ideii poszanowania zycia. I jezeli kiedys zdecyduje o przejsciu na wegetarianizm, z pewnoscia jej w tym pomozemy. Z drugiej strony mysle, ze mozna rowniez wychowywac dziecko bezmiesnie i byc moze zadne schorzenia nie beda mialy miejsca. My sie troche boimy i stad nasza decyzja. W kazdym razie fajnie, ze coraz wiecej ludzi w Polsce ma takie podejscie do kwestii zywieniawink)PozdrawiamJoanna
      • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 05.03.02, 10:39
        To mnie dopiero przestaszyłaś! Moje wątpliwości zrodziły się po konsultacjach z moim pediatrą, który twierdzi, że w diecie wegetariańskiej może zabraknąć witaminy B12. Witamina ta jest właśnie odpowiedzialna za właściwy rozwój połączeń nerwowych (jakieś problemy z mieliną, nie jestem jeszcze specjalistką). Myślałam, że on mnie straszy na wyrost, jednak twój list to potwierdza. Nie mam przecież pewności, czy mój Filipek nie jest uwarunkowany genetycznie. Może te "bajery" o grupach krwi, nie są pozbawione sensu? Mój syn ma grupę A, czyli jakby wegetarianizm nie powinien mu przeszkadzac, ale może to zupełnie inna bajka. Dzięki za list.
        • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 05.03.02, 12:00
          Monitek napisała/ł:> To mnie dopiero przestaszyłaś! Moje wątpliwości zrodziły się po konsultacjach z moim pediatrą, który twierdzi, że w diecie wegetariańskiej może zabraknąć witaminy B12. Witamina ta jest właśnie odpowiedzialna za właściwy rozwój połączeń nerwowych (jakieś problemy z mieliną, nie jestem jeszcze specjalistką). Dokladnie - wiekszosc problemow moich kuzenek wynika z nieprawidlowej mieliznizacji. Z tymze akurat w ich wypadku stwierdzono, jak pisalam przede wszystkim nieprawidlowosci w aminokwsach, chociaz zeczywiscie, cos tam w kwestii B12 bylo rowniez. Tyle, ze B12 mozna podawac osobno, ale z bialkami to juz raczej nie jest mozliwe.Nie wiem, nie potrafie nic sensownego w tej materii powiedziec - w kazdym razie ja wole pozostawic wybor dziecku. PozdrawiamJoanna
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 19:34
      Witaj!Ja jestem częściowo mięsożerna, ale moja koleżanka jest wegetarianką i Jej mąż też. Mają syna 10 letniego, wychowywanego po "wegetariańsku" od początku. W sumie nie było większych problemów. Z jednym wyjątkiem - otóż w pewnym momencie, już jak Krystian był uczniem, stracił apetyt. I to dosyć drastycznie. Nic Mu nie smakowało. Do tego stopnia, że aż nabawił się anemii, wtedy też koleżanka - za namową i wręcz nakazem lekarza - rozpoczęła podawanie Mu mięsa. Ale w małych ilościach. Apetyt, nie wiedzieć czemu - powrócił, i Oni też do diety wegetariańskiej wrócili. Teraz jest już dobrze. Pozdrawiam Gosia
      • Gość edziecko: Gosia1 Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 04.03.02, 19:37
        Zapomniałam dodać, że teraz już nie zabraniają Krystianowi jeść u kogoś - jak np jest u kolegi i chcą Go poczęstować (nawet mięsem), koleżanka z mężem już nie mają o to pretensji. Krystian jest na tyle duży, że pozwolili Mu dokonać wyboru. Chłopak bardzo lubi wszystkie warzywa, ale od czasu do czasu ma ochotę na kotleta. No i trudno. Pogodzili się z tym, dla Jego dobra.Gosia
        • Gość edziecko: malanda Re: wegetariańskie niemowlę? - do Gosi1 IP: *.* 05.03.02, 09:44
          Gośka,ja po prostu uważam, ze należy pozwolić nawet malutkim dzieciom wybierać jedzenie. Nie należy zabraniac jeść mięsa, bo wtedy mają miejsce takie historie jak te opisane przez Ciebie. Jak dziecko chce mięso, to znaczy, że jego organizm czegoś, co jest w mięsie potrzebuje i dlatego możliwość zjedzenia czasem mięsa powinna w wegetariańskiej rodzinie istnieć. Może to być u znajomych, u dziadków, czy w restauracji. Mój starszy synek czasem chce zjeść mięso, to wtedy je, mój młodszy nie chce, więc nie je. Szczerze mówiąc młodszy wygląda na lepiej odżywionego.A jeszcze coś... jak dziecko chce jeść kiełbasę, a mięsa nie, to ma ochotę na czosnek!!! :benetton:Pozdrawiam :hello:
          • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? - do Gosi1 IP: *.* 05.03.02, 11:57
            Ama napisała/ł:> Gośka,> ja po prostu uważam, ze należy pozwolić nawet malutkim dzieciom wybierać jedzenie. Ot cowinkMy wychodzimy z podobnego zalozenia i jak na razie sie sprawdzawinkA co do tolerancji wegetarian mysle ze jest z tym coraz lepiej. Szczerzeze mowiac ja widze dokladnie odwrotna zaleznosc - "ortodoksyjni" wegetarianie bywaja baaaaaaaaardzo nietolerancyjni wobec miesozercow. Wrecz agresywni. Mnie osobiscie bardzo sie to nie podoba, ale to juz inna bajkawink)pozdrawiamJoannaps. Poprzednio wpisalam sie z konta "joasmok" - to moja wspollokatorka - zapomnialam podmienic jej imie moimwink takze moj nick - acha, jej - joasmokwinkA obie jestesmy Joannywink))Ama napisała/ł:> Gośka,> ja po prostu uważam, ze należy pozwolić nawet malutkim dzieciom wybierać jedzenie. Nie należy zabraniac jeść mięsa, bo wtedy mają miejsce takie historie jak te opisane przez Ciebie. Jak dziecko chce mięso, to znaczy, że jego organizm czegoś, co jest w mięsie potrzebuje i dlatego możliwość zjedzenia czasem mięsa powinna w wegetariańskiej rodzinie istnieć. Może to być u znajomych, u dziadków, czy w restauracji. Mój starszy synek czasem chce zjeść mięso, to wtedy je, mój młodszy nie chce, więc nie je. Szczerze mówiąc młodszy wygląda na lepiej odżywionego.> A jeszcze coś... jak dziecko chce jeść kiełbasę, a mięsa nie, to ma ochotę na czosnek!!! :benetton:> Pozdrawiam :hello:
    • Gość edziecko: konstancja23 Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 05.03.02, 00:17
      Julkę karmiłam piersią w 6 m-cu zaczęłam wprowadzać normalne jedzonko. Rozważałam karmienie Julki bezmięsnie, ale nie mając wtedy wiary we własne siły kulinarne, szukałąm zupek ze słoiczków na darmo - wszystkie były mięsne. Dziś Julka jada tylko drób z mięs (chyba że jje zupkę ze słoiczka), a zupki domowe gotuję na masełku lub oleju z pestek winogron. Ja też coraz rzadziej jadam mięso. Może wegetariańskie mamy podzielą się jakimiś przepisami na bezmięsne przysmaki??? Brakuje już mi pomysłów na same warzywka.Buziaki@gata
    • Gość edziecko: kalpa Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 06.03.02, 06:45
      Witaj!!! Ja i mój mąż też jesteśmy normalnymi wegetarianami, a nasz normalny synek Mateusz właśnie kończy roczek. Dziecko może być zdrowe na tej diecie, bo wszystkie dzieciaki moich znajomych, którzy też tak się odżywiają są zdrowe. Mateusz jada wszystko, co mu smakuje- cycuś najchętniej, serki, mleko NAN, kasze z masłem, soczewicę, chleb, jajka, owoce i niezbyt chętnie warzywa niestety. Jest zdrowy, energiczny i nie widać u niego odchyłków od normy. Jedyny problem to żelazo, o to trzeba zadbać- czyli co jakiś czas zrób morfologię. Napisz do mnie e-mail maciekmajer@krakow.home.pl cześć Magda z Krakowa 29 lat
    • Gość edziecko: ganga Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 06.03.02, 14:08
      Hej, Jestem wegetariańską mamą z 21 miesięczną córką na tej samej diecie (tata też zresztą jest do nas podobny w tym względzie :) ). Nie mamy żadnych problemów zdrowotnych; w ciągu całego swojego życia Mała tylko dwa razy miała katar. Pediatra, który ją prowadzi nie ma żadnych zastrzażeń co do diety - bo dziecko rozwija się prawidłowo psycho-fizycznie i ma dużo energii. Misia do 15 miesiąca ssała pierś. Produkty mleczne wprowadziłam jej dopiero gdy miała rok, niedługo po tym jajka. Smaku miesa i ryb nie zna. Lubi warzywa i owoce. Na razie nie mam wątpliwości co do kontynuwania takiej diety. Mam sporo znajomych, których wegetariańskie dzieci są już w wieku dojrzewania i póki co żadne problemy się nie pojawiały. Myślę, że tak jak wszystko, rówież dietę, trzeba prowadzić z głową. Wiedzieć co z czym łączyć, jakich składników gdzie szukać (w jakich produktach). No i obserwować swoje ciało, które często samo woła o to czego potrzebuje. Powymądrzałam się trochę ;) , a teraz do konktretów. Ostatnio kupiłam sobie dwie książki, które mogę Wam polecić, obie po angielsku:Lucy Moll, "The Vegetarian Child. A Complete Guide for Parents"Carol Timperley, "From Animal Crackers to Wild West Beans. Easy and Fun Vegetarian Recipes for Healthy Babies and Children"Obie są dąstępne w www.amazon.com.uk. A poza tym jeszcze jedna książka, po polsku, na której 11 lat temu zaczęłam swoją wegetariańską ścieżkę : Maria Grodecka, "Zmierzch świadomości łowcy." Inne ksiązki po polsku, traktujące stricte o wege dzieciach były dla mnie mało ciekawe.Wegetariańskie mamy, skąd czerpiecie inspirację do przygotowywania nowych potraw? Jakie ksiązki mogłybyście polecić?Pozdrawiamganga
    • Gość edziecko: guest Re: wegetariańskie niemowlę? IP: *.* 21.03.02, 12:27
      Droga Monitek (i inni oczywiście)!To temat rzeka.I odpowiem na Twoje pytanie - uważam,że można.Potwierdzeniem tej teorii jest dla mnie moja wege-superzdrowa-córka i bardzo wiele dzieci znajomych w wieku od "brzusia" do 14-15 lat .Moja córka ma tylko 10 miesiecy,więc nie jest odpowiednim wiekowo przykładem ale dzieci znajomych też nie maja problemów zdrowotnych,może któremuś przytrafiła się jakaś anemia,ale to równie często zdarza sie i dzieciom jedzącym mięso.Wystarczy zdobyć wiedzę jak powinna wyglądać prawidłowa dieta takiego malca.A witamina B12 jest w nabiale,drożdżach...,ewentualnie można podawać tabletkidrożdżowe z tą właśnie witaminą.I po kłopocie.A jeśli masz wątpliwości to polecam dr.Klemarczyka w poradni gastroenterologicznej przy IMiDz.W czwartki przyjmuje dzieci na diecie wegetariańskiej.Miły i kompetentny może rozwiać wszelkie wątpliwosci.(O ile jesteś z Warszawy,okolic.Gorąco pozdrawiampas_ya

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka