Dodaj do ulubionych

Niewyraźna mowa dwulatka

IP: *.* 27.11.02, 08:50
WItam, mam pytanko: czy wasze dzieci w wieku 2 lat mówią wyraźnie? Moja córeczka skończyła 2 lata miesiąc temu i mówi bardzo niewyraźnie. Jestem pewnie przewrażliwiona, bo mój mąż zaczął mówić, gdy miał 4 lata i przez długi czas nie potrafił wyraźnie mówić, jeszcze w okresie szkolnym był pod opieką logopedy. Podejrzewam, że na razie nie ma się czym martwić, ale w jakim momencie należałoby spodziewać się, że dziecko będzie mówiło wyraźnie? Jagódka mówi "łała" zamiast "majtki", "bu" zamiast "brzuch", "du" zamiast "duża", itd. Nauczyła się za to mówić wyraźnie "kupka" :)
Edytor zaawansowany
  • Gość edziecko: ewkka IP: *.* 27.11.02, 10:57
    Wilgo,Moja córeczka ma 1,8 m i w ogóle nie rwie sie do mówienia.Mówi mama, tata, baba, dziadiuś, prosze, zceść, pić, ja(o sobie, Ewa (o mnie), Adam (imię dziadka), si- na soś goracego, kot, kaczka to oczywiscie ka-ka, pies - łał a żaba to zaba-aba, e-e na kupkę, jeść to am, pan to pa, pa-pa na dowidzenia, zimno to ziu. Nie wiem czy to lenistwo bo juz kilka razy razy złapałam ja na nowych słowach np. weź, wujek, uba (Kuba) ale gdy proszę zeby powtórzyła zaczyna recytować wszystkie znane sobie słowa. Rówieśnica Basi natomiast buduje już proste zdania. Tak więc róznie z tym bywa. Ale chętnie poznałabym doswiadczenia mam innych dwulatków jak stymulowały swoje pociechy do mówienia. Ewka
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 27.11.02, 12:07
    jestem mamą prawie dwulatka (1,10).Filip gada jak nakręcony, w zasadzie mówi wszystko, ale nie zawsze wyraźnie tzn ja go rozumiem, a jesli nie, to potrafi pokazać to co chce, ale obca osoba nie zawsze rozumie.Wydaje mi się że ma poprawną wymowę (tzn nie pieści się, nie sepleni itp.) - potrafi powtórzyć wyraźnie określone wyrazy ale... np. nie wymawia głoski "k" albo "f". Mie mam pojęcia dlaczego, "r", "sz, cz" są chyba trudniejsze.i np. mówi "iipep" zamiast "Filipek", "tam" zamiast "tak".Poza tym ma też swoje własne nazewnictwo pewnych rzeczy. Staramy się go poprawiać (rozumie to i powtarza poprawnie) ale potem znowu wraca do swoich słówek.
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 27.11.02, 13:03
    moje dziewczynki (dwa latka bez miesiąca) też mówią niewyraźnie - np. josi zamiast Zosia, ei zamiast Ewi (tak wołamy Ewelinkę), funiojota zamiast samolot (tak mówi tylko Zosia), ipka zamiast rybka, fafa zamiast kwa-kwa (kaczuszka), tamy zamiast sprzątamy, itp. Wielu słów w ogóle nie potrafię rozszyfrować, np ostatnio dużo mówią "si" (np. klocki si) a co to znaczy? I jeszcze inne które mi nie przychodzą do głowy. To mnie akurat nie martwi, gorzej że trudno mi się z nimi porozumieć, tzn. one mówią co chcą (raczej jęczą) ja też je proszę o różne rzeczy a one to robią (zanieś Zosi picie, gdzie są twoje skarpetki?), ale kiedy próbuję zapytać: co wolisz, bluzę czy sweter - to milczą jak zaklęte. To samo jeśli pytam: chcesz picie? to albo mówią "nie" ale jak chcą to nic nie mówią. Jeszcze nie umieją powiedzieć "tak".Jak to wygląda u Was?Magda
  • Gość edziecko: ewkka IP: *.* 27.11.02, 14:30
    Gdzieś czytałam, ze w procesie mówienia dużą rolę odgrywa kontakt z róznymi osobami. Ja znam Basie i swietnie ja rozszyfrowuję - nie ma więc potrzeby aby się "wysilała". Ale wystarczyła wizyta małego kuzyna aby Basia pierwszy raz powiedziała weż to, dając mu zabawkę.Po za tym wszystko swietnie rozumie. Po za tym Basia jest bardzo żywym i ciekawskim dzieckiem i własciwie teraz nie ma na nic czasu tyle róznych spraw ją zajmuje. Moze gdy zaspokoi swoja ciekawośc przyjdzie jej ochota aby zacząć nazywać to co już poznała. Ale mam pytani: w jaki sposób uczycie mówić ? Basi najbardziej przypadają do gustu okrzyki, zaśpiewy, wszystko co przypomina zabawę. Ewa
  • Gość edziecko: madzia22 IP: *.* 27.11.02, 21:21
    Madziu, chyba powinnyśmy ten problem poruszyć na bliźniakach, bo ci moi dwaj faceci (rok i 11 miesięcy) doskonale się dogadują ze sobą w jakimś tylko im znanym języku (no, nie tylko im, poznaliśmy jakiś czas temu trojaczki, które mówiły w tym samym języku). Nie chcą jednak mówić żadnych słów, jedynie czasem zupełnie z nienacka, któryś powie - dobranoc, albo Paweł (imię mojego męża) i tym podobne. Kiedy ich proszę, żeby powtórzyli, patrzą się na mnie, jakbym doznała pomieszania zmysłów.Dodam jeszcze, że doskonale rozumieją, co się do nich mówi, znają nawet nazwy kolorów, wiedzą, ze coś jest "na" a coś "pod" itp.Gadam z nimi prawie bez przerwy, czytam książeczki, opowiadam historyjki, jednym słowem trajkoczę jak najęta, a oni NIC.Madzia
  • Gość edziecko: EwG IP: *.* 27.11.02, 14:06
    Wydaje mi się, że nie masz sie specjalnie czym przejmować. Okres tzw. mowy swoistej może trwać u dzieci nawet do 7 lat. Najważniejsze żeby mówiła i chciała określać różne rzeczy w swoim języku.Mój Michał na 3 lata i mówi jedynie około 20 słów (dwusylabowych typu" mama, tata, papa) i nie chce w ogóle gadać, jest milczkiem. Jak bym chciała, żeby gadał chociaż po swojemu.....
  • Gość edziecko: heldom IP: *.* 27.11.02, 14:22
    Witaj,Moja Helnka ma dwa latka i dwa miesiące i muszę ci powiedzieć, że dopiero od dwóch miesięcy, zupełnie nagle zaczęła wyrażnie mówić. Wcześniej jej wymowa wyglądała tak jak ty przedstawiłaś to w swoim poście. Nie martw się, na pewno niedługo nastąpi przemiana.Pozdrawiam, Dominika
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 27.11.02, 21:22
    kasia, moj synek ma co prawda dopiero 16 mcy ale moja siostra ma 3,5 roku. do 2,5 roku nie mowila prawie wcale (ok. 10 słow wlasnych) a potem nagle zaczela mowic pelnymi zdaniami, nie widzialam jej przez 2 tyg a tu przychodze i dziecko mowi. Niestety do tej pory ma swoje okreslenia na pewne rzeczy i nie mowi "K" tylko "T".nic sie nie martw, bedzie dobrze, jeszcze zamarzysz o chwilach ciszysmilefran
  • Gość edziecko: JoannaWG IP: *.* 28.11.02, 09:00
    Moja Jagódka jeszcze nie mówi bo ma dopiero 6 miesięcy :).Natomiast mój Adaś (3 lata i 5 miesięcy) gada jak najęty. Do 3 lat mówił po swojemu bardzo wyraźnie, niektóre słowa nawet prawidłowo i wyraźnie ale większość nie. np. myszka - bimpciamk (ta od komputera też), komputer - kumpkumpkempk, telewizor - bibisiot, co ciekawe gdy ja używałam jego słów on mnie poprawiał i było to bardzo komiczne bo mówił "mamuś nie bibisiot tylko bibisiot" gdy powtórzyłam "telewizor" on z aprobatą pokiwał głową.Oczywiście mój teść nie oszczędzał mi słów krytyki i dawał przykłady na dwulatki które potrafią odczytać numery rejestracyjne samochodów (?), ja starałam się tym nie przejmować i teraz gdy Adaś chodzi do przedszkola mówi coraz więcej słów prawidłowo, no i coraz więcej nowych.Któraś z e-mam zauważyła że gdy dziecko musi się wysilić aby było zrozumiane zaczyna lepiej mówić, w przypadku Adasia to prawda, pani w przedszkolu nie rozumiała jego słów więc Adaś chcąc nie chcąc musiał zacząć używać słowa ogólnie przyjęte. Chociaż czasem tego mi brakuje bo te jego słowa były takie słodkie.Oczywiście nadal nie potrafi wyraźnie wymówić niektórych słów (np. kuchnia to kufnia) ale teraz stara się powtarzać kilkakrotnie słowa gdy sam słyszy że to nie tak.Ja ze swojej strony zawsze do niego wyraźnie mówiłam, ale też nigdy raczej nie panikowałam, małe dzieci gdy nauczą się mówić już do końca życia będą to robiły prawidłowo, a ten słodki okres kiedy się uczą jest naprawdę wyjątkowy i nie ma co się spieszyćpozdrawiamJoanna
  • Gość edziecko: evaaa IP: *.* 28.11.02, 10:36
    U nas tak samo jak u heldom. Magda (2,2) "ruszyła" z mówieniem dosłownie w 2 tygodnie mniej więcej od 2 urodzin. Od razu zaczęła układać dość pełne zdania, odmieniać, stosować zaimki. Oczywiście wiele słów przekręca, ale ciekawym zjawiskiem jest to, że ma różne osobowościwink Jeśli coś zbroi, na pytanie kto to zrobił odpowiada - mama misiawink (czyli Madzia) Jesli chodzi o pozytywne sprawy, np. fresk naścienny, z dumą na pytanie o twórcę mówi - JA ;) Teraz przeżywa fascynacje Muminkami (byłyśmy w teatrze) więc jest raz Muminkiem, raz Paszczakiem, a raz Ryjkiemsmile) A wczoraj ułożyła prawdziwy wiersz: u hu ha, u hu ha, Madzia jest goła ;)))Ma też wiele swoich określeń nam tylko zrozumiałych. Np wpadając do jarzyniaka, wrzeszczy od drzwi: dzień dobry, czy ma pan ciula?!.....a rzecz idzie o cukierka z galaretkąpozdrawiamsmile
  • Gość edziecko: guest IP: *.* 29.11.02, 12:32
    Dzięki dziewczyny, przeczytałam sobie jeszcze wątek "późne mówienie". Jeśli chodzi o pomysły na stymulowanie mowy to mam kilka, które u nas się sprawdzają. Od kilku dni bawimy się z Jagódką w "naśladowanie" - ja robię coś/mówię, a ona naśladuje. Podoba jej się, staram się mówić z różną intonacją i z różnym natężeniem głosu - ona fantastycznie to łapie. Stymuluję ją też w ten sposób, że często mówię "Jagódko, idź powiedz tatusiowi, żeby/że ...". A wczoraj postanowiłyśmy, że jak tatuś wróci z pracy, to zaskoczymy go powiedzonkami z "Budzika" - "o myszki kiszki" i "o kici mamo" - JAgódka mówiła "o mimi kiki" i "o kiki mamo". I zaczęcam ją do rozmawiania z naszymi kotkami i z zabawkami, więc gdy tylko Jagódka coś robi to, krzyczy "lala, pa" (pa=patrz).
  • julson29 13.07.18, 12:41
    2 latem ma prawo mówić niewyraźnie, ale moim zdaniem zawsze warto skorzystać z porady logopedy, Na pewno doradzi jak ćwiczyć z dzieckiem, żeby potem nie było problemów.
  • lifecolor 13.07.18, 12:58
    Swietna rada-dziecko założycielki wlasnie weszło w doroslosc. Teraz czekamy na post ze spamem
  • l.lopka 14.07.18, 11:58
    dziecko dwuletnie powinno łączyć ze sobą dwa wyrazy, np mama daj (może mówić ''po swojemu'' np. mama da) dodatkowo maluszek zmiekcza i to jest też normalne. ważne, żeby na okreslone przedmioty mowila caly czas tak samo. Mowa stopniowo będzie coraz wyraźniejsza. Jeśli sie Pani niepokoi proszę zasięgnąć porady logopedy stacjonarnie. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.