Dodaj do ulubionych

Kiedy do cyrku???

01.05.07, 11:12
Witam!
Pytanko jak w tytulesmile
Mój Maluch ma dwa lata, zastanawiam sie czy warto juz go zabrac do Cyrku?Czy
jest jeszcze za mały na taką atrakcje?Nie chciałabym wychodzic po 5
minutach...wink
Poradzcie Mamy!
Edytor zaawansowany
  • joasiiik25 01.05.07, 11:14
    mlody ma 3 lata w cyrku bylismy juz 3 razy
    nie widze w tym nic zlego,ze zabieram dziecko do cyrku-sama tez chodzilam z
    rodzicami

    to wszystko zalezy od dziecka czy wysiedzi 2 godz...
    moj byl zainteresowany i to bardzosmile
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • akseinga 01.05.07, 11:15
    Ja nie wybieram się wogóle
  • akseinga 01.05.07, 11:18
    Nia ma co patrzeć na męczenie zwierząt. Ja też jako dziecko chodziłam , ale
    wtedy atrakcji dla dzieci bylo jakby mniej.
  • joasiiik25 01.05.07, 11:20
    akseinga nie zgodze sie z Toba
    przedstawienia cyrkowe w duzym stopniu skladaja sie w wystepow LUDZI a nie
    zwierzat(zwierzat jest mniej z roznych powodow)
    Czy twoim zdaniem wycieczka do zoo to tez glupi pomysl?
    zwierzeta tam tez sa roznie traktowane.

    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • e_r_i_n 01.05.07, 11:22
    joasiiik25 napisała:

    > Czy twoim zdaniem wycieczka do zoo to tez glupi pomysl?
    > zwierzeta tam tez sa roznie traktowane.

    Myślę, że jednak zoo i cyrk to dwie rózne sprawy.
    Ja w cyrku w dziecinstwie byłam moze ze dwa razy i z obrzydzeniem wspominam te
    wizyty.

    --
    ZAGINĄŁ!

    (Przy)biegli rewidenci
  • joasiiik25 01.05.07, 11:24
    no widzisz i tu jest caly problem
    rodzice chca przekazac dziecia to co najlepsze 9i tez chca im to pokazac) nie
    zabierasz dziecka do cyrku,bo masz zle wspomnienia
    ja bedeac dzieckiem- mam zupelnie inne wspomnienia z tego okresu i chce zeby
    moj syn nie byl pozbawiony tego
    jak dorosnie to sam wybierze-czy chce chodzic czy nie
    w wieku 3 lat jest zdany na mnie
    pozniej bedzie mial wlasny wybor
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • syriana 01.05.07, 11:27
    zabrzmiało jakby miał religię w przyszłości wybierać

    a tu nie o wybór Joasiik chodzi, ale o to, jaki standard traktowania zwierząt
    pokażesz Synowi

    --
    Lou & Andy
  • joasiiik25 01.05.07, 11:30
    wiesz nadal nie rozumiem?
    ale przeciez nikt zwierzat nie bije!!!!!w cyrku

    standart traktowania zwierzat?

    dziwne okreslenie

    jak na codzien dziecko wie,ze zwierzat sie nie bije,kopie,gryzie itp to bedzie
    to tez wiedzial po wizycie w cyrku
    no chyba,ze mu sie cos tam wypaczy..ale nie sadze
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • e_r_i_n 01.05.07, 11:31
    joasiiik25 napisała:

    > ale przeciez nikt zwierzat nie bije!!!!!w cyrku

    Podczas spektaklu moze nie. Podczas treningu - zapewne często.
    --
    ZAGINĄŁ!

    (Przy)biegli rewidenci
  • joasiiik25 01.05.07, 11:32
    Podczas spektaklu moze nie. Podczas treningu - zapewne często.


    nie wiem nie widzialam- wiec na ten temat sie nie wypowiadam
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • e_r_i_n 01.05.07, 11:34
    Na zdrowy rozum - jakoś trzeba okiełznać dzikie zwierzęta. A strach jest do tego
    najlepszy. Choc oczywiscie mozna tego nie dopuszczac do swiadomosci.
    --
    ZAGINĄŁ!

    (Przy)biegli rewidenci
  • joasiiik25 01.05.07, 11:36
    smile
    zdaje sobie sprawe,ze zwierze musi poniesc jakies koszty....
    ale nie bylam nigdy za kurtyna i nie widzialam co sie tam dzieje
    a Ty bylas?
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • rita75 01.05.07, 11:40
    > ale nie bylam nigdy za kurtyna i nie widzialam co sie tam dzieje
    > a Ty bylas?

    mysle, ze nie wystarczy tam byc, by sie domyslac, ze krowa sama z siebie nie
    bedzie jezdzila na rowerze
  • e_r_i_n 01.05.07, 11:42
    Nie byłam. Ale mam na tyle wyobrazni, zeby domyslac sie, jak 'skłania' się
    dzikie zwierzęta do współpracy. Pejczyk, z tego co pamiętam, jest na wyposażeniu
    nawet podczas 'szoł'.
    Rita i Syriana napisały w tym temacie wszystko.
    --
    ZAGINĄŁ!

    (Przy)biegli rewidenci
  • lola211 01.05.07, 16:09
    Dzikie? W cyrku bylam z cora jak miala 3 lata-zwierzeta były, a
    jakze.Psy.Sadzisz, ze one tez sa poddawane torturom? Bo ja swojego ucze przy
    uzyciu przysmakow i skubany az sie prosi, by go szkolic.
    Wiekszosc przedstawienia to akrobacje i wystep klownow.
    Ale i tak nie lubie tam chodzic, bo mnie odstrecza wszechobecny brud i
    bylejakosc- brudne kostiumy, obsługa menelowata- prostackie to dosyc.
  • syriana 01.05.07, 11:36
    o rany, Joasiik obudź się!

    to co widzisz na arenie, to efekt długomiesięcznej czy długotelniej tresury
    zwierząt, prowadzonej różnymi (zwykle niepozbawionymi agresji) metodami

    czy myślisz, że te urocze kucyki tak z własnej woli z gracją i synchornicznie
    poruszają się na wybiegu?
    a jak myślisz, w jaki sposób opiekunowie zwierząt dbają by taki słoń na
    przykład, w czasie swego show nie wypróżnił się na oczach gawiedzi?

    tak, owszem ich wytresowanie można osiągnąć "pacyfistycznymi" metodami, ale
    problem w tym, że cyrki słyną raczej z innego podejścia do zwierząt

    a standard traktowania zwierzaków, to nie tylko nauczenia dziecka, że się ich
    nie bije i nie kopie
    to też pokazanie, że zwierzęta to żywe istoty, których nie należy wykorzystywać
    do zaspokajania niskich instynktów, żądnych rozrywki ludzi, przebierając je w
    ludzkie ciuszki


    --
    Levi's
  • joasiiik25 01.05.07, 13:43

    wiecie co?
    pytanie nie obejmowalo tematu: jak tresuje sie zwierzeta w cyrku?
    tylko czy 2 letnie dziecko wysiedzi...
    Jak kazdy dorosly czlowiek,zdaje sobie sprawe z faktu tresury zwierzat plusow i
    minusow tego...
    ale dlaczego mam nie wziac dziecka do cyrku?
    bo wiesz syneczku oni mecza zwierzeta!!!
    Tak nigdy nie powiem swojemu dziecku-ma miec dziecinstwo,czerpac z niego
    wszystko co najlepsze
    ma czas jeszcze na odkrywanie brutalnej prawdy.

    Mam go pozbawic dziecinstwa tylko dlatego,ze w cyrku sa takie a nie inne
    metody ?



    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • syriana 01.05.07, 16:02
    > Mam go pozbawic dziecinstwa tylko dlatego,ze w cyrku sa takie a nie inne
    > metody ?

    tak
    to Ty swoim wyborem dzisiaj pokażesz dziecku, jaką w przyszłości powinien
    przybrać postawę do tej "brutalnej prawdy" jak się wyraziłaś

    możliwe, że gdy Twój syn za parę lat dowie się jak wygląda cyrk od drugiej
    strony, w ogóle go to nie obejdzie, nie wzruszy go ani w cyrku, ani nigdzie
    indziej, los krzywdzonych zwierząt - bo będzie je traktował wyłącznie "użytkowo"

    a i wychowywanie dziecka, polega przecież w dużej mierze chyba, na tłumaczeniu
    świata (w tym również i jego ciemnych stron) w sposób odpowiednio dostosowany do
    wieku dziecka
    więc nie zepsujesz Mu dzieciństwa mówiąc, że są lepsze miejsca, gdzie można
    zwierzaki zobaczyć

    --
    Britain! Britain! Britain!
  • e_r_i_n 01.05.07, 11:30
    Wiesz, moje odczucia z dziecinstwa nie maja tu nic do rzeczy. Po prostu uwazam,
    że cyrk to watpliwa rozrywka.
    --
    ZAGINĄŁ!

    (Przy)biegli rewidenci
  • joasiiik25 01.05.07, 11:31
    masz do tego prawosmile

    nikt nie kwestionuje Twojego zdania i na pewno ja nie chce zebys go zmienilasmile


    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • syriana 01.05.07, 11:24
    > przedstawienia cyrkowe w duzym stopniu skladaja sie w wystepow LUDZI a nie
    > zwierzat(zwierzat jest mniej z roznych powodow)

    w dużym stopniu
    ale nie w całości

    porównanie z zoo jest średnio trafione - tam nikt nie karze niedźwiedziom
    jeździć na rowerach

    owszem, tradycyjna sztuka cyrkowa czyli popisy akrobatów i linoskoczków, to
    ciekawa rzecz, ale niespotykana w polskich cyrkach bez wspomagaczy w postaci
    wykorzystywanych zwierząt


    --
    gdy dziewczyna nie chce
  • joasiiik25 01.05.07, 11:27
    zwierzat DRAPIEZNYCH juz dawno nie ma w cyrkusmile
    mozna za to zobaczyc krowesmilesmilesmile swinki czy kucyki
    ktore biegaja galopem wokol areny
    wiekszosc przedstawienia to popisy akrobatow,magikow,klaunow...i polykaczy ognia
    (mlody byl zachwycony)
    --
    "PAMIETAJ O MNIE I TAK KIEDYS WROCE"
    PNEUMOKOKI
  • syriana 01.05.07, 11:28
    a słonie są?
    wielbłądy?

    co z tego, że nie drapieżne, skoro duże i oprócz idiotycznych wyczynów,
    transportowane w ciężarówkach-klitkach


    --
    gdy dziewczyna nie chce
  • lola211 01.05.07, 16:10
    Ja nie widzialam.
  • syriana 01.05.07, 16:23
    > Ja nie widzialam.

    a ja widuję mniej więcej dwa razy do roku, gdy do Krakowa przyjeżdża cyrk i
    lokuje się w mojej okolicy
    zawsze widzę stadko wielbłądów, które pasą się na małym, trawiastym cypelku, tuż
    obok jezdni, na jednym z głównych skrzyżowań w mieście

    cyrk z daleka sygnalizuje swe istnienie niesamowitym smrodem odzwierzęcym, który
    utrzymuje się jeszcze przez parę dni po jego wyjeździe

    --
    Levi's
  • lola211 01.05.07, 16:27
    To trzeba wybierac cyrk, gdzie takich zwierzat nie ma.Bo takie istnieja.
    Ostatnio bedac w Karpaczu z niesmakiem przygladalam sie gawiedzi majacej
    radoche z dosiadania wielbłada.I dzieci i starzy pakowali mu sie na grzbiet,
    zeby rundke zaliczyc.Koszmarna, prostacka rozrywka, meczenie zwierzaka.Dalam
    temu glosno wyraz, popatrzono jak na głupia.
  • edycia274 01.05.07, 16:29
    cyrk odpada, ale chciałabym by moje dziecko nauczyło się jeżdzic
    konno....uwielbia konie i inne zwierzęta.
    --
    Historia Niki - proszę zajrzyj

    1% DLA Nikolki
  • mawik_net 28.09.18, 20:58
    To pewnie będzie tego konia bił żeby jechał jak on chce , nie ? Tak jak bije się zwierzęta w cyrku żeby robiły co chce treser.
  • rita75 01.05.07, 11:17
  • iwona304 01.05.07, 11:23
    też nigdy nie przepadałam
  • sloneczko2812 01.05.07, 11:32
    Ja często chodziłam z rodzicami do cyrku i ze swoim Synkiem też pójdę jak
    będzie trochę straszy, narazie ma 11 mies. więc za mały ale myślę, że jak
    skończy 3 latka to pójdziemy, choc nie wiem czy wysiedzi, bo On raczej z tych
    ruchliwych Dzieci jest. Pozdr.
  • phantomka 01.05.07, 12:08
    Typowe podejscie: nie widzialam i nie chce wiedziec nic nt. maltretowania
    zwierzat - czego oczy nie widze tego sercu nie zal, co?
    Ja dziekuje za takie watpliwe rozrywki, wole corke uczyc szacunku do zwierzat,
    nawet jakby miala przy tym "cierpiec" z powodu nie odwiedzania cyrku.
    --
    Roczna Maria
  • sir.vimes 01.05.07, 12:46
    Ja nie znoszę cyrku - szkoda mi zwierzaków. Moja córa nigdy nie była. Nie lepiej
    do wesołego miasteczka? Albo do etnografa na jakąś ciekawą wystawę? (Na mojej ,
    jak miała dwa lata, muzeum etnograficzne robiło duuuuże wrażenie).

    A może na basen?
  • anetina 01.05.07, 13:54
    Mały pierwszy raz był, jak miał 1,5 roku
    wysiedzieliśmy do przerwy
    później miał 2 lata - całe przedstawienie obejrzał
    później na 2,5 roku - też całe
    na 3 lata - nie chciał w ogóle iść
    a teraz też był cyrk, chciał iść, ale nie było kiedy

    --
    nasze dzieci
    Mały i Mała
    czekamy
  • asocial 01.05.07, 16:17
    ja jak bylam mala sama sie na szczescie wzbranialamrzez pojsciem do cyrku a jak
    raz mnie wziela babcia to musielismy wyjsc po kilkudziesieciu minutach przez moj
    placz. jakos nigdy mi nie odpowiadalo ogladanie zwierzat wta nienaturlnych
    sytuacjach
  • marychna31 01.05.07, 17:32
    Jezli to cyrk tylko z wystepami ludzmi-mozna juz spróbować ale wiele zalezy od
    dziecka więc nikt nie da 100% gwarancji, ze to juz dobry momentsmile
    Jezli to cyrk ze zwierzętami to badzo dobry moment na edukacje, że takie
    sk..ństwo należy bojkotować.
    --
    Moja myszka Mikismile
  • kattkak 01.05.07, 18:05
    w dzieciństwie uwielbiałam chodzić do cyrku.
    Mój czterolatek był zachwycony, chciał zostać nawet na drugie przedstawienie.

    Nie było tygrysów, wielbłądów i słoni.
    Za to były węże, małpka,kucyki, pieski i ptaszki.
    Jakoś nie bardzo sobie wyobrażam że ktoś może katować węża.
    Biciem także nie wytresuje się psa.

    A czy zastanawiacie się czy towar made in china nie został wykonany przez 7
    letnie dzieci?
    A w jakich warunkach kurczaki jechały do ubojni?
  • syriana 01.05.07, 18:13
    ale małpki i kucyki już można wytrenować biciem, czy nie?

    zresztą nie chodzi tylko o agresywną tresurę, ale o poniżanie tych zwierząt,
    próby ich uczłowieczenia przez głupie stroje i zachowania, którym normalnie nie
    powinny podołać

    gdyby było inaczej, wyrażenie "czuć się jak małpa w cyrku" nie miało by tak
    negatywnych konotacji, nie sądzisz?

    i oczywiście, że istnieje wiele zła na świecie, któremu nie możemy się
    przeciwstawić inaczej niż bojkotując np. wizyty w cyrku, kurczaki z
    przemysłowych ferm, czy zabawki made in China


    --
    gdy dziewczyna nie chce
  • hexella 01.05.07, 20:07
    Nie chodzę do cyrku między innymi z powodów podanych przez poprzedniczki.
    Nigdy nie zaprowadzę tam swoich dzieci, znam ciekawsze rozrywki.
    Poza tym cholernie boję się klaunów, mam uraz od dzieciństwa. Dla mnie nie są
    zabawne, raczej straszne.
    --
    Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak pokaż rogiwink
  • gazet777 03.10.18, 21:47
    W telewizji trzeba dziecku pokazać przedstawienie, później na zywo.
  • indjanek 05.10.18, 20:18

    Pokazy cyrkowe z wykorzystaniem zwierząt są pozbawione walorów edukacyjnych i potencjalnie szkodliwe dla rozwoju dzieci, co potwierdził Komitet Psychologii Polskiej Akademii Nauk w marcu 2015 roku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.