• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

sposoób na wrzask, niechęć do łóżeczka?

  • 12.05.07, 10:48
    Witacie, moja corcia ma 1,5roku przez pierwsze 13 mies zycia byla wzorowym
    cichym dzieckiem smilebawila sie w lozeczku itp. ale odkad zaczela chodzic nie
    chce w nim byc. wiem, ze ma duzo energii i nie bedzie wiecznie sztywna jak
    lalka. mnie tylko chodzi jak ja przekonac zeby chociaz w ciagu dnia godzine
    tam posiedziala bo musze np. umyc podloge itp. dodam ze w dzien czasem zasnie
    ale poprzedzone jest to wrzaskiem. a w ieczorem to samo. najpierw awanturuje
    sie w koncu zasypia. i tu odwieczne i problematyczne pytanie: reagowac na
    proby wymuszenia wrzaskiem? (zeby wyciagnac z lozeczka) czy nie? byly
    sytuacje ze naprawde bardzo plakala to ja wyciagalam potem bylo juz tylko
    gorzej a na drugi dzien znowu domagala sie wyciagniecia. macie na to wszystko
    jakies sposoby/ rady? bo ja nie mam juz cierpliwosci i sily czasemsad
    --
    Jestem jak otwarta księga tylko napisana trudnym językiem..
    Edytor zaawansowany
    • 12.05.07, 11:27
      to logiczne ze od kiedy mala nabyla nowa umiejetnosc jaka jest chodzenie
      jest zadna odkrywania swiata na nozkach i sprawdzania swoich nowych mozliwosci
      i to caly czas smile
      chyba era sposkjnego bawienia sie w lozeczku minela i trzeba sie z tym pogodzic
      i znalezc inne sposoby na mala niz sie z nia silowac kto? kogo? i awanturowac smile

      ja sadzalam malego w foteliku na najnizszym poziomie i pokazywalam jak sie
      mopuje albo mopowalam wieczorem jak maly juz spal, teraz kupilam mu wlasnego
      mopa i mopujemy razem

      moze zacznij trakotowac juz lozeczko jako tylko i wylacznie miejsce do spania a
      nie jako do zabawy. poniewaz mala ma do niego teraz mala awersje zacznij od
      kladzenia miskow spac, przykrywania ich kolderka i takich tam

      mala wrzeszczy na lozeczko poniewaz kojarzy jej sie z ogrniczeniem jej wolnosci
      kiedy ona chce chodzi a Ty ja tam tzrymasz stad ta niechec do niego - tak mi
      sie wydaje

      u nas nie bylo z tym problemu bo maly nigdy nie bawil sie w lozeczku, nigdy to
      nie bylo jego miejsce do zabawy zawsze tylko do spania
    • 12.05.07, 17:26
      no zgadzam sie w pełni. tylko ze czasem potrzebuje zeby choc chwile tam
      posiedziala bo ciezko jest myc podloge np. gdy dzidzia za mna biega a na razie
      nie polubila mopasmile albo wogole czasem sa sytuacje ze na chwile musialaby w
      jednym miejscu usiedziec a tego to ona nie lubismile I generalnie od 3 mies tylko
      spi w lozeczku to fakt, tyle ze przy zasypianiu tez jej sie nie podoba i nie
      wiem jak ja przekonac ze trzeba isc czasem spacsmile)
      --
      Jestem jak otwarta księga tylko napisana trudnym językiem..
      • 12.05.07, 18:10
        mamawiki3 napisała:

        > no zgadzam sie w pełni. tylko ze czasem potrzebuje zeby choc chwile tam
        > posiedziala bo ciezko jest myc podloge np. gdy dzidzia za mna biega a na
        razie
        > nie polubila mopasmile albo wogole czasem sa sytuacje ze na chwile musialaby w
        > jednym miejscu usiedziec a tego to ona nie lubismile

        to chyba malo ktory maluch lubi smile)) albo inaczej malo ktory to potrafi smile taka
        natura malych dzieci. Ja to nazywam "dziecko nie cierpi bezczynnosci" czyli
        caly czas MUSI cos robic smile


        I generalnie od 3 mies tylko
        > spi w lozeczku to fakt, tyle ze przy zasypianiu tez jej sie nie podoba i nie
        > wiem jak ja przekonac ze trzeba isc czasem spacsmile)

        kiedy maly przechodzi awersje do lozeczka (z zupelnie innego powodu niz Twoja
        mala) robilam tak jak pisalam wczesniej caly rytual z kladzeniem miskow spac.
        jak rano mlody wstawal od razu kladlismy trzy miski spac, znosilismy im
        poduszki, kazdemu dawalismy smoczka, przykrywalismy kolderka, dawalismy
        buziaki, spiewalismy "aaa kotki dwa" itd, itd
        w ciagu dnia kilkanascie razy dziennie pytalam sie gdzie Oskar spi i gdzie ma
        swoje lozeczko zawsze wskazywal tam gdzie trzeba, chodzilismy ogladac czy miski
        spia itd, itd ale nigdy w tym miedzy czasie go do tego lozeczka nie wkladalam

        przed jego drzemka w dzien odstwialismy caly rytual przenoszenia miskow do
        spania na duze lozko do mamy i taty, bo "przeciez dzidzia musi miec miejsce
        kiedy bedzie spala w swoim lozeczku" smile tam je powtornie okrywalismy, dawalismy
        poduszki itd, itd

        odpinalam mu do tych wszystkich manewrow jeden bok lozeczka (mamy turystyczne)
        i maly chcac uczestniczyc w zabawie z miskami wchodzil i wychodzil z lozeczka
        na wlasne zyczenie az w koncu sam sie w nim ukladam do snu, kazal przykrywac
        kolderka i robil mi "pa,pa" zegnajac sie na drzemke

        chyba z dwa dni tak sie bawilismy i to naprawde wystarczylo i teraz znow
        lozeczko jest ok smile

    • 14.05.07, 10:05
      Ja sobie nie wyobrażam jak można 1,5 roczne dziecko utrzymać choćby chwilę w
      zamkniętym łózeczku. Wiem że czasem to jest konieczne, ale jak to zrobić to nie
      wiem. Zapewne musi byc tu konsekwencja działania. Choc z drugiej strony nie
      wiem czy warto, bo dziecko rośnie i trzymanie dwulatka to już jakieś
      nieporozumienie. Może jednak warto znaleźć inne rozwiąznia.
      Pozdr
    • 14.05.07, 16:49
      fajny sposob moja od jakiegos czasu okolo 2 tyg. tez nie barzdi chce spac sama
      w lozeczku i w srodku nocy laduje u nas, moze to ma zwiazek z pchajacymi sie
      przez dziaska zebami, a moze wcale nie ale tak jest, moze wyprobuje twoj sposob
      i moze pomozesmile))

      a co do autorki postu to wydaje mi sie ze juz zatrzymanie 1.5 rocznego dziecka
      w lozeczku bo tak nam sie chce sie nie uda, ja najczesciej wkladam mala do
      krzeselka od karmienia i biore ze soba, lub wynajduje jej jakos zabawe i ona
      sie zajmie w pokoju sama lub wlacze jej teletubisie albo poprostu robi cos
      razem ze mna i juz, jakos musimy sobie radzic, a takie zatrzymywanie dziecka na
      sile w lozeczku to zly pomysls po pierwsze ze dziecko sie zraza do lozeczka bo
      kojarzy je z jakims zakazem a nie przyjemnym miejscem do spania, a po drugie
      dzieci w tym wieku sa bardzo pomyslowe i kombinuja jak sie z lozeczka wydostac
      i przy odrobinie nieuwagi moze sie to zle skonczyc

      ja wyjelam 2 szczebelki zeby mala nie kombinowala wychodzenia gora
      --
      kocham Ciebie bo jestes moim zyciem, kocham zycie bo dalo mi Ciebie
      NIKOLKA ma...
      • 14.05.07, 19:01
        ja nie mam problemu z wychodzeniem z lozeczka bo mam turustycznasmile ale teraz
        widze ze wiki sama jakos polubila siedzenie w lozeczku choc na chwile. dziekuje
        za wszystkie odpowiedzi pzodrawiam
        --
        Jestem jak otwarta księga tylko napisana trudnym językiem..
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.