Dodaj do ulubionych

Dlaczego Danonki nie są dobre!!!

20.06.07, 09:20
Danonki są podobno przeznaczone dla małych dzieci, więc czemu ich nie dawać!
Obserwuj wątek
      • alpepe Re: W takim razie co jest dobre? 20.06.07, 13:33
        szukaj produktów z jak najmniejszą ilością składników, no i najlepiej bez mleka
        w proszku. Ja córce nie dawałam żadnych jogurtów "dziecinnych", bo to
        niewiarygodna słodzizna, dawałam chyba bakomę, niemieckie jogurty, wyprodukowane
        w Niemczech też generalnie są nieco mniej słodkie od produkcji Danone, z tego,
        co zauważyłam.
        --
        'Mężczyzna ma zawsze ostatnie słowo. Brzmi ono: » Tak jest, żono! «'
      • paszczakowna1 Re: W takim razie co jest dobre? 20.06.07, 13:56
        Czytaj sklad na opakowaniu, unikaj tych z barwnikami, zelatyna, i lepiej tez bez
        mleka w proszku. Moja je Campine (litrowe opakowania tylko niestety sa), ktora
        nie zawiera zadnych dodatkow (jest tez waniliowy, ale stosunkowo malo slodki).
      • asinek68 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 20.06.07, 13:55
        kanna napisała:

        > a nie są dobre, bo w kubeczku jest 6 łyżeczek cukru.

        A skąd te dane, że akurat 6 łyżeczek w 1 kubeczku ? Sorry ale wydaje mi się to
        trochę nieprawdopodobne, byłby to niejadalny ulepek. Pytam z ciekawości, bo ja
        i tak nie daję. Ola jest na razie za mała a później zobaczymy, bo reklama swoje
        robi i trudno pewnie wytłumaczyć dziecku, że Danonki są be.

        --
        Olusia
        • luschka Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 20.06.07, 14:08
          no bo to jest ulepek, nie próbowałaś nigdy? moim skromnym zdaniem to
          paskudztwo, a w ogóle jak tak przeglądam te wszystkie "deserki" dla dzieci typu
          bakuś, miluś, czy bóg wie co tam jeszcze to mam wrażenie, że to sam cukier z
          jakimś dodatkiem smakowym.
          jogurt naturalny z owocami, miodem, sokiem owocowym, pokruszoną czy roztopioną
          czekoladą, rodzynkami.. jest trochę pomysłów
          --
          luschka
    • marghe_72 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 20.06.07, 18:10
      cukier
      aromaty
      koloranty - ot taka koszenila*
      wysoka cena

      ja tem nie widzę ZADNEGO powodu dla którego warto by było dziecko tym karmić

      no i warto zwrócić uwagę na fakt, że sam producent zaleca podawanie tego czegoś
      od 3 ROKU zycia

      nie dajmy się omamiać reklamom, włączmy samodzielne myslenie

      *
      E120: Karmina, Kwas karminowy, Koszenila
      E120 (i) Karmina
      E120 (ii) Ekstrakt koszenili
      CI 75470

      Pochodzenie:
      Naturalny, czerwony barwnik żywności wyizolowany z owadów Coccus cacti,
      żyjących na różnych gatunkach sukulentów. E120 (i) jest czystym barwnikiem,
      podczas gdy E120 (ii) jest surowym ekstraktem.

      Funkcje i cechy charakterystyczne:
      Czerwony barwnik żywności. Bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie.

      Produkty:
      Występuje w wielu produktach.

      Dopuszczalne dzienne spożycie:
      Do 5 mg/kg masy ciała.

      Efekty uboczne:
      Brak efektów ubocznych w stężeniach używanych w żywności. Wzrastająca aktywność
      ruchowa została odnotowana w kilku przypadkach. Powiązanie z alergią jest
      dobrze znane gdy substancja ta jest używana w kosmetykach.

      Ograniczenia żywieniowe:
      Ponieważ jest to ekstrakt z owadów, E120 nie może być spożywany przez wegan i
      wegetarian a także przez niektóre ugrupowania religijne.




      --
      Literówki to moja specjalność smile
    • mamachlopca1 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 20.06.07, 18:37
      a ja karmie synka danonkami i nie uwazam zeby to bylo jakies dietetyczne
      przestepstwo.sa mamy ktore unikaja danonkow bo to miska cukru a jednoczesnie
      karmia dziecko pączkami,czekalda,lizakami,zelkami i nie wiem czym jeszcze.i to
      niby jest dobre i zdrowe.jakos trzeba wszystko wywazyć.pewnie ze naturalny
      jodurt zrobiony w domu jest najlepszy no ale przeginac i napedzac sie chyba nie
      można.
      • marghe_72 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 21.06.07, 20:52
        mamachlopca1 napisała:

        > a ja karmie synka danonkami i nie uwazam zeby to bylo jakies dietetyczne
        > przestepstwo.sa mamy ktore unikaja danonkow bo to miska cukru a jednoczesnie
        > karmia dziecko pączkami,czekalda,lizakami,zelkami i nie wiem czym jeszcze.


        NIe wrzucałabym czekolady do tego samego wora z żelakami i pączkami smile
        co jak co ale czekolada jest w miarę zdrowa
        i to
        > niby jest dobre i zdrowe.jakos trzeba wszystko wywazyć.pewnie ze naturalny
        > jodurt zrobiony w domu jest najlepszy no ale przeginac i napedzac sie chyba
        nie
        >
        > można.


        --
        Literówki to moja specjalność smile
      • judtytkat Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 21.06.07, 09:43
        ja akurat jestem mamą 2,5 letniej niejadki. I cóż? Jak już je to właśnie
        Danonki, parówki itp niezdrowe posiłki. Wiem, ze to niemądre, teraz sezon - a
        od truskawek dosłownie ją trzęsie, czereśni zje 5. Banany je cały rok - choć
        powodują zatwardzenia - a w łaśnie z tym ma problem....itd
        4dzieciimy, proszę podaj konkretne przykłady posiłków - jak to
        nazwałaś"naturalne jedzonko" - które jpodajesz swoim dzieciom. Z wielką chęcią
        skorzystam i usilnie postaram się tak właśnie karmić moją Niejadkę.
        • mynia0 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 21.06.07, 10:06
          dla mnie danonki sa zdecydowanie za słodkie, pomijając już resztę rewelacji na
          ich temat. osobiście uważam, że od czasu do czasu nic się dziecku nie stanie,
          jak danonka czy parówke zje - byle nie przesadzić. staram się wybierać mniej
          słodkie produkty, normalne, "dorosłe".
          --
          jestem mamą i znowu będe mamą!smile))
            • marghe_72 Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 21.06.07, 14:34
              agnusia1 napisała:

              > Po drugie nie powiecie mi że wszystkie jogurty nawet te z Bakomy czy Danone
              nie
              >
              > zawierają chemii bo nie uwierze. Chemii to chyba nie ma tylko w produktach
              > które sobie sama wyhodujesz. Mówię też o mleku i serkach

              oprócz owej chemii Danonki zawierają masę cukru itp

              cukru, aromatów i barwników w mleku czy jogurcie naturlanym jednak nie
              znajdziesz

              Nie chodzi o to,ze danonki są trujące. Chodzi o to,zeby nimi nie faszerować
              niemowlaków. Bo mogą więcej szkody niż pozytku wyrządzić
              Danonek dla czterolatka, raz na jakiś czas to nie tragedia, chociaż uważam, że
              na rynku jest wiele smaczniejszych produktów..


              --
              Literówki to moja specjalność smile
        • 4dzieciimy Proszę bardzo :-) 21.06.07, 10:13
          Przepisy można by mnożyć, ale problemem jest chyba właśnie to, że jak dziecko
          ma nieukształtowany jeszzce gust to dostaje danonki, parówki i inne śmieci,
          dzieciak do tego się przyzwyczai i potem nie chce jeść innych rzeczy.

          A co do przepisu to dziś na obiad będą:
          chłodnik (warzywka głównie z własnego ogródka), ziemniaczki z koperkiem,
          potrawka z kurczaka z cukinią, bakłażanami, pomidorkami, czosnkiem i sosem
          pomidorowym własnej roboty. Do tego jakąś surówkę.
          • agnusia1 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 10:20
            Ty kobieto albo masz mnóstwo kasy albo siedzisz cały dzień przy garnkach i
            tylko gotujesz nie robiąc nic innego. Ciekawe gdzie w zwykłym sklepie
            osiedlowym kupisz cukinię i bakłażany. Więc może podasz przepis na coś co może
            zrobić pracująca mama bez jeżdżenia po całym mieście za towarami. co do
            Danonków to o tym że można je podawać mniejszym dzieciom ok. 1 roku powiedział
            mi lekarz pediatra specjalista od noworodków.
            • 4dzieciimy Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 10:36
              Ja nie twierdzę że nie można dawać Danonków dzieciom, ja po rostu uważam, że
              nie warto.
              Nie wiem co do cukini ma ilość pieniędzy jakimi dysponuję, bo bakłażan nie
              kosztuje majątku i wydaje mi się dość dostępny.
              Ale ok. co do czasu, to rzeczywiście, może mam go więcej bo pracuję w domu, ale
              to nie ma wiele wspólnego z tym czy kładę na talerzu coś zdrowego czy
              śmieciowego.

              Inny obiad, wczorajszy:

              Schab w sosie własnym, kasza pęczak, surówka, pomidorówka bez śmietany z
              domowym makaronem.
              No nie mów mi że dziecko nie zje.
              A zamiast serków 100 razy przetworzonych twarożek z ogórkiem i startą
              rzodkiewką.
              • myelegans Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 13:52
                O rany, nie od razu trzeba przy garach stac caly dzien, zeby zdrowo jesc. Mozna
                szybko i tanio wyprodukowac posilek. Wystarczy zamiast tych koszmarnych
                Danonkow kupic naturalny jogurt bez cukrowych dodatkow, dodac truskawki,
                borowki, jezyny, maliny i albo zmiksowac, albo nie. Od warzyw i owocow
                sezonowych az sie roi.
                Moj syn parowek nie jada bo my nie jadamy, efekt taki, ze poczestowany odmawia,
                tak samo z jogurtami slodzonymi czy sokami, nie je bo nie lubi, nigdy nie
                dostawal.
                ja mam zasade, nie jem czegos co moja prababcia nie rozpoznalaby jako jedzenia.
                Srodowisko jest wystarczajaco schemizowane, zeby jeszcze dobrowolnie w jedzeniu
                sobie dokladac, uciec sie nie ucieknie, ale ilosci zmniejszyc mozna.
          • marghe_72 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 14:36
            4dzieciimy napisała:

            > Przepisy można by mnożyć, ale problemem jest chyba właśnie to, że jak dziecko
            > ma nieukształtowany jeszzce gust to dostaje danonki, parówki i inne śmieci,
            > dzieciak do tego się przyzwyczai i potem nie chce jeść innych rzeczy.
            >
            Brawo smile o to własnie chodzi
            to my wyrabiamy gust.. także kulinarny

            co u nas na obiad?
            wczoraj zupa ziołowa z jajkiem
            makaron z domowym ziołowym pesto i pomidorami
            na deser micha truskawek

            dziś makaron z pomidorami, czosnkiem , bazylią i mozzarellą

            dziecię darło sie o dokładkę..
            --
            Literówki to moja specjalność smile
            • myelegans Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 15:17
              A u mnie dzisiaj:
              kurczak z elektrycznego grilla w sosie musztardowo-majonezowo-czosnkowym
              kasza gryczana z kukurydza i groszkiem
              salata: szpinak z gruszkami pieczonymi, gorgonzolla, prosciutto

              deser: mrozony jogurt truskawkowy wlasnej roboty
              • gosiap_01 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 15:21
                Przepraszam, ale gorgonzollę i prosciutto dajesz małemu dziecku ? Danonki może
                są niezdrowę (przy okazji moje dziecko je jada) ale surowe, suszone mięso i
                pleśniowy ser to chyba wcale nie lepsza dieta niż danonki.
                • myelegans Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 16:07
                  > Przepraszam, ale gorgonzollę i prosciutto dajesz małemu dziecku ?
                  dziecko nie takie male, bo prawie 3-letnie, ale ani plesniaka, ani prosciutto i
                  tak nie je, daje mu szpinak z pieczonymi gruszkami. Ser i suszone mieso dla nas.

                  A jezeli juz to plesniowy ser lepszy niz Danonki bo przynajmniej robiony na
                  kulturach plesniowych bez dodatkow, ulepszaczy i cukru
                  • gosiap_01 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 16:15
                    No jasne i jeszcze mogą się w nim uchować bakterie listeriozy . A z Twojej
                    wypowiedzi wynikało, że to dla dziecka. A ani Ty ani ja nie wiemy czy zdrowszy
                    ser pleśniowy (też nieźle tłusty i tuczący mimo, że bez cukru) czy danonki. Nie
                    wierzę, że produkty, które mają miesięczne i więcej terminy przydatności są bez
                    chemii (bez względu czy to danonki czy gorgonzolla), też nie wiesz z jakiego
                    źródła jesz ser i prosciutto. A konkluzja jest taka, że wszystko można jeść
                    tylko w umiarkowanych ilościach. Jedzone 3x dziennie danonki na pewno nie są
                    wskazane dla diety tak jak jak jedzona 3x dziennie gorgonzolla. Ale wszystko
                    jest dla ludzi tylko trzeba podejść do tematu rozsądnie i tyle.
                • marghe_72 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 20:50
                  gosiap_01 napisała:

                  > Przepraszam, ale gorgonzollę i prosciutto dajesz małemu dziecku ? Danonki
                  może
                  > są niezdrowę (przy okazji moje dziecko je jada) ale surowe, suszone mięso i
                  > pleśniowy ser to chyba wcale nie lepsza dieta niż danonki.

                  naprawdę tak sądzisz?
                  Co niezdrowego jest w suszonej szynce BEZ ŻADNYCH ulepszaczy i konserwantów?
                  Co do sera pleśniowego, niemowlakowi może bym i nie dała, ale nieco straszemu
                  dziecku owszem./ Moja jada od lat...
                  Danonki nie zawierają nic pożytecznego.
                  Bo mam nadzieję, ze nie wierzysz reklamom w sprawie wapnia..

                  --
                  Literówki to moja specjalność smile
                  • gosiap_01 Re: Proszę bardzo :-) 22.06.07, 11:01
                    Nie, nie wierzę reklamom. Ola czasem je danonka a wczoraj byli u nas rodzice i
                    zjadła wafelka. W wafelkach też nie ma nic dobrego ale czy Ty zawsze jesz tylko
                    zdrowe rzecz? Co do suszonej szynki to jest to surowe mięso suszone i nie daję
                    dziecku tak jak nie dałabym np. tatara czy innych wyrobów z surowego mięsa (po
                    prostu bez obróbki termalnej mogą się zdarzyć w najlepszym razie bakterie a w
                    najgorszym larwy robactwa róznego (zastrzegam nikogo nie chcę straszyć ani
                    osądzać; każdy ma prawo żywić siebie i dziecko jak mu rozsądek nakazuje). Sami
                    jemy i suszoną szynkę i sery pleśniowe Oli nie dajemy bo uznaję , że jest za
                    mała (ma 20 miesięcy) co do mięsa jak wyżej a co do serów pleśniowych to są po
                    prostu ciężkostrawne.
            • bomba001 Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 15:25
              fajnesmile))
              uwielbiam watki o parowkach i danonkach (nota bene dzieci jadly dani w tamtym
              tydodniu a parowki ze daw tygodnie temu- ot, jako element a nie podtsawe diety)
              dzis u nas- bardzszczyk z warzywami i jajkiem
              teraz mala wcina- pies kury z domowego elektrycznego grilla w tahinie i kuskus
              i warzywa surowka
              • myelegans Re: Proszę bardzo :-) 21.06.07, 16:11
                Ja specjalnie makaronowa nie jestem i tez uwielbiam wszelkiego rodzaje kasze:
                couscous, gryczana, jaglana, i dziki ryz.
                U nas tez dobrze wchodzi sos jogurtowo-koperkowo-ogorkowo-czosnkowy i
                wszelkiego rodzaju surowe warzywa: karotki, brokuly (niegotowane), kalafior,
                seler naciowy. W tym zestawie maly zjada surowe warzywa nawet o tym nie
                wiedzac ;0)
        • anialenka Re: 21.06.07, 23:26
          moja mała też tylko kilka owoców zje i ma dość, więc robię jej mus owocowy,
          który na białym naturalnym jogurcie albo kaszy mannej można fantazyjnie i
          kolorowo rozlać, do tego miodek, albo posypka z pokruszonej czekolady, no i
          rozmoczone musli lub wszelkiego rodzaju płatki z mlekiem, kakao,
          rodzynki,suszone morele,orzeszki z soi, bułka z pełnymi ziarnami - uwielbia
          oglądać Krecika i objadać przy tym bułki z ziaren wszelkich. A na obiad - do
          sosu pomidorowego na przykład wrzucam masę kukurydzy podsmażonej na maśle,
          ziarna słonecznika i dyni, świeże zielone - bazylia, pietrucha, koper, +
          makaron + ryba, lub mięso, lub posypuję fetą. Zajada się tym wszystkim, a jeśli
          czegoś w jednej postaci nie chce, to robię zamiennik na sos lub mus. I to
          działa. I jest nie za grubą nie za chudą dziewczynką, w sam raz. Może gdyby nie
          miała tyle powerku w dupce, to by była grubsza, ale wszystko co zje - wybiega i
          wyskacze. Ps. PARÓWKOM mówimy zdecydowane NIE! to najgorsze mięsne świństwo!
          ale daje się je dzieciom, bo takie delikatne i łatwe do gryzienia. Sama nie jem
          parówek. Ale żeby nie było zbyt pięknie - ostatnio kupiłam Nutellę... wink)
    • mamanatanielka Re: Dlaczego Danonki nie są dobre!!! 23.06.07, 12:33
      Dziewczyny, przecież to nie chodzi o to, że nasze dziecko rozchoruje się od jednego Danonka, tylko o to, że w przyszłości powychodzi mu ta nasza nieroztropność. A to niestrawność, bóle brzucha, wzdęcia. Teraz zje i się obliże a jak będzie w naszym wieku to odcierpi. Każdy zna powiedzenie: czym skorupka za młodu nasiąknie... Dlatego tak często się o tym pisze, żeby paróweczek i tego typu rzeczy nie dawać dzieciom. No i nie gotować zupek na skrzydełkach. Popatrzcie, kiedy my byłyśmy dziećmi nie było tyle chemi w jedzonku a i tak miewamy jakieś problemy. Poza ty, jak się ostatnio dowiedziałam, konserwanty uzależniają. Tak powstaje otyłość, jesteśmy uzależnieni od jedzenia, od zawartych w nim konserwantów. Dlatego nie warto dawać ich dzieciom. Niech się uzależniają jak najpóźniej smile

      A jeżeli sam Danon mówi, że od 3 roku życia, to coś w tym jest. Która firma przyznaje się, że jej produkty nie są dla wszystkich?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka