ma 13msc i ani jednego zombka

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • moja córeczka ma 13 miesięcy, a zombków ani widać, ani słychać,
    widac je pod dziąsłami ale niechcą sie przebić, dziąsła nie są
    czerwone ani napuchniete, nie wiem co mam robić, gdy 1,5msc temu
    byłam u lekarza to powiedział mi ze ma jeszcze czas, ale ile jeszcze
    tego czasu ma miec, błagam pomużcie mi bo już zachode w głowe, boje
    się bo straszyli mnie, ze jak zombki nie bendą chciały wyjść same to
    skierują mnie na zabieg nacinania dziąseł, boje sie tego!
    • 19.11.07, 17:27 Odpowiedz
      Zombki wychodzą najczęściej w Halloween... takie malutkie. Duże zombie też.
      Pilnują tych mniejszych zombków...





      Sorry, nie mogłam się powstrzymać tongue_outP


      --
      in this crazy mixed up world of honey life is just an illusion darling
      Nas Troje
      • 19.11.07, 17:32 Odpowiedz
        Moja ma 20 m-cy i żadnego zombka też nie ma, o matko a powinna???
        --
        Alunia...
        • 19.11.07, 17:35 Odpowiedz
          podejrzewam ze sobie żartujesz? naprawde nie wiedziałaś ze dzieci
          powinny mieć zęby do roku?
          • 19.11.07, 17:38 Odpowiedz
            ząbki i owszem, ale zombki?
            P.S i sory ale ja też nie mogłam się powstrzymać.....
            Tak wogóle te 13 miesięcy to jeszcze nie jest powód do paniki,
            przynajmniej tak powiedziała stomatolog koleżance której dziecko
            zaczęło późno ząbkować (ok.14 m-ca), dla pewności można zrobić
            prześwietlenie czy są zawiązki zębów ale po co poddawaćć maleństwo
            promieniowaniu.
            --
            Alunia...
          • 19.11.07, 18:30 Odpowiedz
            sylwiawenta napisała:
            > naprawde nie wiedziałaś ze dzieci
            > powinny mieć zęby do roku?

            Nieprawda.
            Większości dzieci pierwsze zeby wychodzą w 6-7m, ale bywa i 2 miesiące, bywa i
            18 miesięcy. Wszystko norma! Więc nie masz się czym martwić.

            Porada z artykułu z Edziecka:
            "Idź do lekarza, jeśli:
            -ząbkowaniu towarzyszy wysoka gorączka lub biegunka;
            -nowy ząb rośnie krzywo;
            ***dziecko skończyło półtora roku i nie ma jeszcze ani jednego zęba.***"

            Dzieci siostry mojego partnera miały pierwsze zęby po roku; chłopiec nawet ok
            18m (chlopcom zwykle ponoć wychodzą później)

            PS. Wiek ząbkowania jest czesto rodzinny.

      • 19.11.07, 18:26 Odpowiedz
        mama_kotula napisała:
        > Zombki wychodzą najczęściej w Halloween... takie malutkie. Duże zombie też.
        > Pilnują tych mniejszych zombków...
        LOL LOL suspicious>
    • 19.11.07, 18:01 Odpowiedz
      Jedno z moich dzieci nie miało ząbków po ukończeniu roku i
      zadzwoniłam wówczas do stomatologa aby zapytać czy mogę czekać bo
      też mi się wydawało że widać je pod dziąsłami.Pani doktor kazała
      przyjechać mi z dzieckiem na prześwietlenie bo to już nie jest w
      normie. Prześwietlenie pokazało że zawiązki są wówczas powiedziała
      mi że trzeba dawać dziecku coś do gryzienia aby pomóc im się
      wyrżnąć.Oczywiście gryzaki nie wchodziły w grę bo dziecko ich już w
      tym wieku nie chciało gryźć ale lubiało gryźć jabłko więc to
      wykorzystałam zamiast gryzaka.Obierałam je i trzymałam w swojej
      ręce a dziecku dawałam do gryzienia. Nie wiem czy to pomogło ale za
      miesiąc mieliśmy pierwsze ząbki na wierzchu.Pozdrawiam.
      • 19.11.07, 18:09 Odpowiedz
        dziękuje ci serdecznie, pierwsza osoba na tym forum która doradza a
        nie wyśmiewa i wytyka błędy ortograficzne. z tym jabułkiem to może
        być dobry pomysł, spróbuje. również pozdrawiam.
        • 19.11.07, 18:13 Odpowiedz
          a skąd wezmiesz jabulko?

          sorry, dziewczyno, wez Ty sobie kup slownik ortograficzny, bo przed
          dzieckiem bedzie wstyd...
          • 19.11.07, 18:22 Odpowiedz
            przepraszam wszystkich za rażące błedy ortograficzne ale jestem
            dyslektykiem mam na to papier, troche ułatwia szkolne życie, nie
            każdy jest idealny przyro mi, a forum dotyczy ząbków mojej córki, a
            nie moich problemów z ortografią, dziekuje wszystkim za rady i uwagi.
            • 19.11.07, 20:44 Odpowiedz
              NIE martw sie, nasza Ola tez nie miala zabkow. Tez sie martwilam,
              pytlama pediatre, a ten rzekl, ze do 18 miesiaca moga isc i to
              norma. U nas zaczelo sie w 11 miesiacu, teraz Ola konczy roczek i
              idzie 6 zebow naraz, jest niezla jazda, bo ja boli, swedzi i
              wszsystko inne, ale jest ok. Juz je widac, takie bielutkie i
              sliczniutkie.
            • 19.11.07, 22:43 Odpowiedz
              YES, YES, YES.

              A nie mówiłem. PAPIER!!!!
              I to jest to, no i teraz jestem ciekaw, papier ułatwia życie szkolne jak napisałaś. A czy nie spowodował, że zamiast się zwyczajnie uczyć, wolałaś oddawać się "ciekawszym" zajęciom?
              W moich czasach, przełom lat 70-80, gdy ktoś miał kłopoty z ortografią, kupował słownik i się go uczył, dziennie 2-3 strony. Poświęcało się godzinkę dziennie i po roku umiało się pisać sporo słów. A dziś mama idzie z córcią/synkiem do „psychologa” i już mamy z głowy. ułatwiamy życie szkolne.
              Sam też byłem na bakier z ortografią, mało które dyktando pisałem na więcej niż 2, ale w końcu jak się człowiek postara to się nauczył. Np. słowo każdy, popularne w twierdzeniach matematycznych, nauczyła mnie matematyczka przez zadanie narysowania na kartce brystolu tuszem wielkimi literami KAŻDY, spedziłem nad tym cały wieczór. Następnie powiesiła to na gazetce ściennej i widziałem to do końca podstawówki  Nie mówię że nie popełniam błędów, bo to nie prawda. Ale jestem stanowczym przeciwnikiem takiego „ułatwiania życia szkolnego” Czy pracodawcy też honorują takie kwity?????

              • 19.11.07, 22:57 Odpowiedz
                Niestety niektórzy nie są w stanie nauczyć się poprawnie pisać. To nie jest ich
                wina. Kiedyś też myślałam, że to tylko wymówka ale potem dowiedziałam się więcej
                na ten temat i okazało się, że sama mam dysleksję rozwojową - trochę inną niż
                autorka bo dysmuzję. Nie potrafię ładnie śpiewać choćbym nie wiem jak się
                starała. Za grosz słuchu muzycznego. No i co na to powiesz? Mam wziąć śpiewnik i
                ćwiczyć aż się nauczę?

                A co do zębów to moja lekarka sugerowała niedobór witaminy D.
                • 19.11.07, 23:09 Odpowiedz
                  avanitta napisała:

                  > Niestety niektórzy nie są w stanie nauczyć się poprawnie pisać. To nie jest ich
                  > wina.

                  W firefoxie jest opcja sprawdzania pisowni smile
                  Bardzo ułatwia życie dyslektykom wink
                  istnieje jeszcze coś takiego jak so.pwn.pl smile

                  --
                  You're so ordinary, be my sanctuary in the morning darling
                  New sensation, love vibrations, heart to heart & a long goodbye
                  Nas Troje
                • 20.11.07, 00:14 Odpowiedz
                  Tak, tak jak Mandaryna w dowcipie.
                  Mandaryna na scenie spiewa piosenke, skonczyla a publika woła BIIIISSSSS BISSSSSS
                  No to spiewa znowu.
                  skonczyla i znowu BIS BIS.
                  i tak jeszcze klika razy. w koncu zmeczona woła: juz nie mam siły, wybaczcie!!
                  A na to publika, ćwicz aż się nauczysz śpiewać smile

                  A wracając do dysmuzji, to kolejny fajny wynalazek. Ciekawe co jeszcze wymyslą. Ogólnie im wiecej przypadków tym więcej kasy od potencjalnych pacjentów. Wiec niech wymyslają dalej, z głodu nie zdechną. A próbowałaś, ile godzin ćwiczyłaś? najlepiej od razu sobie dys costam znaleść i sie położyć. Poco pracować nad słabosciami. Kiedyś ludzie mieli ambicję.
                  Ja jestem burdelarzem i co, w koncu jak juz do łóżka sie nie da dojść to posprzątam. Czy może mam iść do "psychologa" i poprosić o papier na "dys-porządek" czy może dysordnung, zeby lepiej , bardziej zagranicznie brzmiało. I mam zawiesić go żonie przed oczami zeby mi nie truła nad głową?

                  A wracając do ząbków to poco mają wyłazić. pewnie dziecko jeszcze na cycu, więc nie ma co gryźć.
                • 20.11.07, 09:14 Odpowiedz
                  avanitta napisała:

                  > Niestety niektórzy nie są w stanie nauczyć się poprawnie pisać.

                  Ale sprawdzić w słowniku ortograficznym nie zawadzi,choćby-jak w
                  przypadku dyslektyków-miało się sprawdzać każdy wyraz.Autorka wątku
                  napisała krótki komunikat.10 minut zajęłoby jej sprawdzenie
                  wszystkich słów w słowniku,poprawiłaby błąd i nikt by jej się nie
                  czepiał.

                  Autorko wątku!Znam dziewczynkę,obecnie 16-miesięczną,która ma 2
                  ząbki i nie są to jedynki dolne.Pierwszy ząbek wyrznął jej się w
                  wieku 15 miesięcy,drugi-wkrótce po nim.Lekarze twierdzą,że tak też
                  jest w normie.
                  Moich córek ten problem nie dotyczy;starszej wyrznęły się dolne
                  jedynki w wieku 8 miesięcy,pozostałe wychodziły
                  podręcznikowo.Młodsza ma 5,5 miesiąca i dolne jedynki przebiły
                  dziąsełka.Anormalne,ale bardzo wygodne w przypadku moich córek jest
                  to,że wyrzynaniu ząbków nie towarzyszą:gorączka,bolesne
                  rozpulchnienie dziąseł.
                  • 20.11.07, 09:26 Odpowiedz
                    Mnie by się nie chciało sprawdzać każdego słowa w słowniku. Ale ten Firefox to
                    faktycznie dobre rozwiązanie dla dyslektyków.
                    Uważam, że powinno się pisać poprawnie ale rozumiem, że komuś to może nie
                    wychodzić. Uważam też, że zwracanie komuś uwagi, że napisał z błędem jest
                    nietaktem i razi mnie to bardziej niż błąd ortograficzny.
    • 20.11.07, 08:35 Odpowiedz
      Ponoć wczesnie to też nie dobrzewink bo słabsze...

      Moi rodzice się zarzekają, że pierwszy ząbek wyszedł mi w 18-tym m-
      cu, a kolejne zaraz potem. Do tej pory mam wszystkie swoje zęby
      (nawet 4 ósemki!). Niewiele leczone... Więc, jeśli to prawda, że im
      później, tym mocniejsze, to tylko się cieszyć smile

      Nie mrtw się, nacinanie dziąsełek to ostateczność, ale ponoć
      bardziej boli rodziców niż dziecko smile
      • 20.11.07, 10:15 Odpowiedz
        wow! jetsem pod wrażeniem! tyle wypowiedzi od wczoraj wieczór, a
        większość tyczących się ortografii a nie ZĄBKOWANIA ale widać taki
        urok tego forum, ja o chlebie wy o niebie. w kazdym bądź razie
        wszystkim wypowiadającym się na temat ząbkowania serdecznie dziekuje
        za rady, wszystkim innym również.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.