Dodaj do ulubionych

Zabawki...zabawki...zabawki...

11.08.03, 12:45
No właśnie, zabawki. Ale jakie?
Chciałabym kupić synkowi kilka nowych zabawek, ale zupełnie nie wiem jakie
zainteresują 20-miesięcznego smyka. Jest tak gorąco, że w południe siedzimy
w domku i Młody zczyna się nudzić.
Dodam, że zabawek ma pełen pokoik -maskotki, samochody, samochód-
jeździdełko, konik na biegunach, klocki przeróżne, piłki, kilka wersji
zabawek z wkładanymi klockami o różnych kształtach, kręgle, samochody
układane w piramidkę, zabawki do piaskownicy i wiele, wiele innych...
Chciałabym wiedzieć jakimi zabawkami bawią się Wasze pociechy, co
zainteresuje dziecko w tym wieku, a co będzie tylko niepotrzebnym wydatkiem.
Kuba jest bardzo żywym dzieckiem, ale potrafi tez dłużej się czymś
zaintersować? Myślałam o jakiś zabawkach manualnych, widziałam kiedyś w
jakimś czasopiśmie takie duże guziki nawlekane na sznurek, może więc coś
takiego? Ale nigdzie w sklepie tego nie widziałm i naprawdę nie wiem gdzie
to kupić. A garaż piętrowy będzie ok.?

Czekam na wasze sugestie.

---
Pozdrawiam
Ewa, mama Jakuba (20.XII.2001)

Edytor zaawansowany
  • kurkitrzy 11.08.03, 14:02
    a Lego macie? MOja Zosia ma kilka zestawów i choć do najtańszych zabawek nie
    należą to uważam, że są warte swojej ceny. Osobiscie nie spotkałam dziecka,
    które by Lego nie lubiło.
    pozdr.
    Edyta
  • macha7 12.08.03, 12:30
    kurkitrzy napisała:

    > a Lego macie? MOja Zosia ma kilka zestawów i choć do najtańszych zabawek nie
    > należą to uważam, że są warte swojej ceny. Osobiscie nie spotkałam dziecka,
    > które by Lego nie lubiło.
    > pozdr.
    > Edyta

    W takim razie mój syn (21 mies.) jest wyjątkiem. Pierwsze Lego dostał tuż po
    pierwszych urodzinach (te największe klocki) nie zainteresował się nimi
    specjalnie ani wtedy ani do tej pory. Inne zabawki i owszem interesujące na
    dzień lub dwa. A najlepsza zabawa to przewożenie rowerków, jeździdełka, taczki,
    ciężarówki i co tam jeszcze się da z jednego pokoju do drugiego.
  • ewbal 12.08.03, 16:30
    Kupowałam Lego dla maluszków - gąsienica, kula, mój pierwszy samochodzik.
    Gasienica i kula jest zabawką godna polecenia dla każdego maluszka - synek był
    zachwycony, jeszcze do tej pory po nie sięga.
    Natomiast jeżeli chodzi o Lego dupplo, to dostał ostatnio od mojej koleżanki
    na Dzień Dziecka jeden zestaw (samochodzik + stacja benzynowa) i jak na razie
    nie bardzo chce się tym bawić. Może za jakiś czas...?

    ---
    Dzięki i pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.XII.2001)
  • jakel 11.08.03, 14:41
    Jeśli macie tak dużo zabawek, to po co kolejne? Dziecko potrafi bawić się nawet
    tylko trzema, czterema zabawkami. Zwykle najlepsze są zwykłe łyżki, plastikowe
    kubki itp. Schowaj wszystkie zabawki na kilka tygodni i powoli wyciągaj co
    niektóre. Sklep z zabawkami w domu zwykle zadawala tylko rodziców. EJ
  • asia_i_franio 12.08.03, 10:18
    Moja koleżanka, mama dwulatka, pochwaliła mi się swoim nowym odkryciem
    zabawkowym. Może też skorzystasz: otóż jest to drewniana równia pochyła z
    dwoma, powiedzmy torami, na których dziecko umieszcza drewniane zwierzaki (2 w
    komplecie po jednym na tor) i te zwierzaki schodzą po tej równi. Jej synek robi
    zawody kto zejdzie szybciej kura czy kaczka? Podobno jest zachwycony. Do
    kupienia w sklepach z drewnianymi zabawkami, w Cepelii, w krakowskich
    Sukiennicach. Mam zamiar to wypróbować, gdy mój Roczniak trochę podrośnie.

    No i spróbuj propozycji z postu powyżej z tymi garnuszkami, miseczkami. Może mu
    się spodoba gotowanie zupki? Jeśli tak, to w IKEA są niedrogie zestawy do
    gotowania, kto powiedział, że tylko dla dziewczynek?
  • ewbal 12.08.03, 16:46
    Ho, ho!! Garnuszki, miseczki, drewniane łyżki, a najlepiej dostęp do całej
    dolnej szafki w kuchni i szuflady ze skarpetkami taty to jedno z ulubionych
    zajęć mojego malucha. A ja mu tego nie bronię, oczywiście pod warunkiem, że
    nie dobiera się do witryny ze szkłem, albo kuchenki gazowej.

    Nie chodzi o to, że moje dziecko się nudzi. Chodzimy na spacery. Poza tym ma
    dużo zabawek i naprawde się nimi bawi. Nawet tymi, które okazały się
    niewypałem (np. żółw Tiny Love, który bardziej spodobał się mamusi, niż
    sześciomiesięcznej wówczas dzidzi), niedawno wróciły do łask. Oprócz tego dużo
    czytamy i umiarkowanie oglądamy baje na VHS.
    Wychodząc z założenia, że ma dużo zabawek, ostatnio nic mu nie kupowałam
    (oprócz książeczek) i chcę teraz zrobic mu niespodziankę w postaci super
    zabawki.

    Myślę, że drewniana zjeżdżalnia będzie naprawdę ekstra, pod warunkiem, że uda
    mi się to znaleźć. Szczerze mówiąc, pierwszy raz o tym słyszę. A drewniane
    zabawki są naprawdę ok. Mój synek jak zaczął chodzić, chetnie bawił się
    drewnianą kaczką, którą pchał przed soba na kiju; jadąc do przodu, kaczka
    machała skrzydłami.

    ---
    Dziękuję za rady
    Pozdrawiam
    Ewa
  • aniask_mama 12.08.03, 14:17
    To ja zamiast zabawki polecę Ci super książkę: "Gry i zabawy z dziećmi" (z tej
    serii jest cały zestaw ksiązek, poczawszy od niemowlaka). Znajdziesz tu super
    zabawy dla dzieci (podzielone wiekowo) z wykorzystaniem naprawdę tanich
    elementów np. przelewanie wody przez podziurkowany kubek, naklejanie roślinek
    na taśmę klejącą itp. Mojego małego zawsze bardziej interesowały takie zabawy
    bardziej niż jakakolwiek nowa zabawka.
  • ewbal 12.08.03, 16:51
    Widziałm te ksiązki ostatnio w jakimś supermarkecie. Jeżeli propozycje
    opisanych tam zabaw naprawdę intersują malucha, to będe musiała ją kupić. Dla
    dziecka 20 m-cy, to chyba bedzie "Gry i zabawy z maluchami".

    Dziękuje serdecznie
    Ewa
  • truskawkam73 12.08.03, 21:00
    A może jakieś puzzle dla najmłodszych, a potem coraz "doroślejsze" ?? Mój
    starszy syn swego czasu uwielbiał,długi czas się nimi bawił, potem często do
    nich wracał, aż się znudziły. Teraz czekają na młodszego ( na razie prawie 7
    miesięcy)smile Pozdrawiam serdecznie Monika smile
  • ewbal 13.08.03, 09:23
    Właśnie wczoraj widziałam na reklamie w gazecie takie puzzle dla najmłodszych,
    konturowe. W jednej wersji były zwierzątka, a wdrugiej samochodziki. Jeden
    kartonik to jedno zwierzątko, które wkłada się w odpowiednie miejsce na
    kartonowej planszy. Super!!!

    ---
    Pozdrawiam
    Ewa, mama Jakuba (20.XII.2001)
  • marghe_72 12.08.03, 22:57
    A moze ciastolina?
    M.
  • rysia_mama_wiktorka 12.08.03, 23:09
    Jeżeli Twoje dziecko lubi samochodziki to faktycznie garaż pietrowy dla
    samochodów będzie super. Mój synek dostał taki parę miesięcy temu, w tej chwili
    ma 2latka i 5 miesięcy i od razu zaczął się bawić. Nawet nie wiedziałam ,ze
    będzie miał taką radochęsmile Byłam pewna, że jest jeszcze za mały, a tu taka
    niespodzianka.
    co do Lego to jeżeli Twój synek lubi pociągi i temu podobne, to proponuję
    inteligentny pociąg duplo Lego. Jest naprawdę super i szybko dziecko uczy się
    obsługi wszystkiego. Wydatek jest, a później następny, bo fajnie by było
    dokupić stację kolejową czy kolejne tory ale to praktycznie nigdy sie nie
    nudzi. Poza tym my z klocków układamy oprócz samej kolejki różne inne rzeczy,
    np. wozimy ludziki, albo doczepiamy helikopter albo karetkę pogotowiasmile zawsze
    można coś wykombinowac, żeby było inaczej niż wczoraj. U nas to się sprawdza.
    Jeżeli chodzi o same klocki Duplo, takie duże pojedyńcze do układania, to
    praktycznie nie przejawiał większych chęci do zabawy.

    pozdrawiamy,

    Paulina mama Wiktorka
  • majah76 12.08.03, 23:23
    Taaaksmile))), ciastolina, plastelina... (trzeba być cały czas z maluszkiem!).
    Moja Ola, gdy miała okolo 1,5 roku, bardzo lubiał zabawę w lepienie. Tak jest
    do dziś. Potrafi się tym zająć na dłużej (i już nie muszę cały czas pilnować).
    Zaczynała od małych kulek (turlanie w palcach, świetna zabawa wink) i "węzyków",
    a teraz robi śmieszne ludziki i "zwierzątka". To dobra zabawa na deszczowe dni..

    A na upał? Jeśli tylko masz balkon w miarę w cieniu, albo ogórd (super), to
    basenik (taki mały, dmuchany, metr śtrednicy) będzie świetny. Tam wszystkie
    zabawy nabierają nowego wymiaru smile. Przelewanie wody z mniejeszego naczynia do
    większego i odwrotnie, wkładanie klocków w otwory odpowiadające kształtem (my
    mamy takiego żółwia, Ty też pisałaś ze takie macie) w wodzie tez wygląda
    inaczej. Pływają lalki, misie, można zrobić stateczki z papieru... Ale
    generalnie przelewanie jest najlepsze wink Ola nie miała 1,5 roku (zeszłe lato),
    gdy tak pluskała się radośnie w tym baseniku (ku rozpaczy niektórych sąsiadów ;
    ().

    Jeśli się nie boisz o dywan (zawsze można zabezpieczyć), to w wersji domowej
    też może byc (np miska z wodą), to też wypróbowałyśmy (zawsze ta zabawa
    sprawiała małej radość. Sama domagała się "mamo, daj mi wodę..".

    U nas ostatnio doszły nożyczki (są świetne w IKEA, takie którymi naprawdę
    trudno zrobić sobie krzywdę). Tnie się cokolwiek: kolorowe gazety, specjalny
    papier itp. Ale Twój synek jest trochę jeszcze za mały... Choć niekoniecznie
    trzeba z tym czekać "do 3 roku zycia". Ola ma 2,4 latka i "świetnie"
    wycina... wink))

    A teraz kupiłyśmy mase papierową, glinkę i farby... I jedziemy na wakacje na
    miesiąc i zabieramy to ze sobą na wypadek deszczowych dni... (farby są świetne,
    ale raczej nie polecam w domu wink). Są takie nietoksyczne, dla dzieci... Nawet
    dla maluchów, i do malowania palcami. Jeśli Twój maluszek lubi brać wszystko do
    buzi, to chyba odpada. My nie miałyśmy z tym żadnych problemów.. A przed
    farbami, Ola wypróbowała (z powodzeniem wink) pisaki zmywalne (takie dla dzieci),
    są bardziej wyraziste niż kredki i mała po prostu je uwielbiała (trochę jej
    przeszło)...


    Pozdrawiam, na razie tyle pomysłów na "nowe". Ten pomysł czyjś ze schowaniem
    części zabawek też dobry, ale im dziecię starsze, tym bardziej pamięta, co ma.
    U nas tak juz jest...

    Majka, mama Oli (2,4l)

  • ewbal 13.08.03, 09:34
    Woda, woda i jeszcze raz woda i to pod każdą postacią - w kałuży, w baseniku
    na balkonie, w jeziorze. Taki jest właśnie mój synek. Potrafi znaleźć jedyną
    kałużę na podwórku, nawet taką o wymiarach 20x20 cm.

    Jeżeli chodzi o ciastolinę i farby do malowania palcami , to kiedys o tym
    myślałam, ale sadziłam, że synek jest jeszcze za mały. Bedę musiała kupić i
    ewentualnie, jak mu się nie spodoba, to schowam i wyciągnę za kilka miesięcy.

    Jeszcze raz wszystkim dziękuję
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa, mama Jakuba (20.XII.2001)

  • wilga_kasia 13.08.03, 09:50
    Ja polecam drewniany pociąg z rozkładanymi torami - mojej córeczce kupiłam w
    supermarkecie za 80 zł, ale są też np. Brio (można je rozbudowywać)- zabawa
    świetna. Z Lego Explore świetny jest zestaw ze zwierzątkami ("Dzikie
    zwierzęta"), chociaż oczywiście drogi - u nas sponsorem jest babcia smile Puzzle
    drewniane - dziecko szybko uczy się układać, na początek takie o niewielkiej
    ilości elementów.


    --
    Natura lubi się ukrywać
  • martysia31 16.07.19, 20:54
    Trzeba co jakiś czas nową zabawkę kupować, normalna rzecz. Teraz dzieci szybciej się nudzą zabawkami niż kiedyśsmile Może tu postawić na jakieś ogrodowe zabawki? W sklepie internetowym ramiz.pl/ widziałam świetne trampoliny ogrodowe. To na pewno szybko się nie znudzi dziecku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka