Dodaj do ulubionych

jak nauczyć dziecko bujać sie na hustawce ?

12.08.08, 13:23
Mały ma prawie 5 lat i nie potrafi sie sam bujać na huśtawce... Jestem trosze
w szoku bo młodsze dzieci od niego potrafią.Mały jest raczej leniem i
twierdzi,ze nie umie bo tak mu wygodnie.Jak nauczyc i zachecic go do
samodzielnego bujania ?
Edytor zaawansowany
  • oli.nek 12.08.08, 14:45
    1. pokazać
    2. nie huśtać, może w końcu sam zacznie jak będzie bardzo chciał się pohuśtać

    moja 3,5 latka też nie umie, ale jak jej pokazałam to już próbuje. jednak wydaje
    mi się, że jest za słaba by się rozhuśtać.
  • ellgie 12.08.08, 14:46
    a to jakiś problem, że sam nie umie sie huśtać???
  • grzalka 12.08.08, 16:00
    problem pewnie o tyle, że trzeba go hustać- moje dzieci się uczyły
    patrząc na inne dziecko i próbując naśladować, ale warunkiem jest
    konsekwentne odmawianie hustania- można pomóc sie rozbujać
    ewentualnie
    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko
    wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • kasiaczek1887 12.08.08, 17:53
    no wlasnie problem jest w tym,ze maly chce bym go bujala.nie mam sily juz
    sterczec godzinami i bujać dziecko ktore juz wazy.
    niestety on patrzy sie na inne dziecki i wydziera na pół placu zabaw ze tez
    chce.Moim zdaniem jest po prostu leniem i tyle.
  • faustine 12.08.08, 21:53
    Moja córka nauczyła się hustac, bo powtarzałam ( dośc mechanicznie
    zresztą) - prostujemy nóżki i zginamy , prostujemy i zginamy... .
    W sumie bez specjalnego zamiaru nauczenia jej tej umiejetności. Ale
    o dziwo załapała bardzo szybko - podpatrywała też oczywiście inne
    dzieci . Huśta się jak wariat od jakiegoś miesiąca . Ma 2 lata i 10
    miesięcy i czasem żałuję że ją tego nauczyłam .
  • phantomka 12.08.08, 22:40
    Troche Cie pociesze - u nas na podworku, a takze u znajomych
    zaobserwowanych dzieci, w zasadzie wiekszosc 6 - 7 latkow nie
    potrafi sie hustac. Normalnie zalamka, ja w wieku 6 lat juz mialam
    10 szwow na twarzy dzieki hustaniu, a tu takie pokolenie nam wyroslo.
    A ostatnio uczylam pierwszoklasistki grac w sznura, bo one nigdy nie
    slyszaly o takiej grze...pokolenie gier komputerowychsmile
    --
    Maryjka
  • kasiaczek1887 13.08.08, 00:25
    nie wiem.... ja juz próbowałam mu mówić :prostujemy i zginamy nogi ale mi sie
    jednak wydaje,ze on chce bym to ja go bujała bo tak jest łatwiej bez
    wysiłku.Tylko,ze jak go nie bujam to robi przedstawienia na pól placu zabaw....
    mysle,ze po prostu bedzie siedzial na hustawce,pomoge mu sie rozbujac jak nie
    zacznie to trudno,jego brożka.

    Dzieci juz widział jak się bujaja,patrzył na nie a sam to udaje ze prostuje nogi
    i zgina a jak sie odwracam to on zadowolony siedzi i nic nie robi.
  • alpepe 13.08.08, 10:29
    raczej broszka...
    ja jestem zdziwiona, ze tak pozno sie zabralas za nauke, ja moja uczylam, jak
    mial 3 lata, nie interesowalo mnie, czy chce, czy nie. Radze ci troche
    kosekwencji, tlumacz, ale nie popychaj, jak nie chce, to niech sie nie husta.
    --
    normalnie krew mnie zalewa, jakie tu są chamy
    by mahadeva
  • grzalka 13.08.08, 15:21
    nie :"zginamy i prostujemy nogi" tylko "odchylamy sie do tyłu i
    pochylamy troche do przodu"

    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko
    wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • faustine 13.08.08, 22:44
    grzalka napisała:

    > nie :"zginamy i prostujemy nogi" tylko "odchylamy sie do tyłu i
    > pochylamy troche do przodu"


    Odchylamy się do tyłu , pochylamy do przodu i... spadamy z huśtawki.
    Moim zdaniem bezpieczniej ( i jak widac skutecznie) zaczynac od
    nóżek zginania. A odchylanie dzieciak łapie intuicyjnie.
  • uwielbiam_pizze 13.08.08, 18:35
    żyję na tym świecie dość długo i nigdy o tym nie słyszałam...
    wniosek, że jak córka pójdzie do szkoły to dziwna będzie...
  • syla_77 13.08.08, 22:58
    Dwie osoby kręcą liną a jedna lub więcej przez nią skacze.
  • kasiaczek1887 13.08.08, 23:35
    grzalka -uczylam tak jak inne matki uczyly swoje dzieci.wszytskie na placu zabaw
    potrafiaa moje nie .Zrobilam tak jak radzilyscie-nie hustam i jak bedzie chcial
    to sam sie pobuja smile
  • uwielbiam_pizze 14.08.08, 00:01
    ło matko, dzięki za uświadomienie smile nazewnictwo pewnie zalezy od
    regionu, dla mnie to duża skakanka, tak zawsze w szkole się
    mówiło smile ale ja i tak najbardziej lubiłam grać "w gumę" big_grin
  • mama_kotula 14.08.08, 00:25
    uwielbiam_pizze napisała:
    > ło matko, dzięki za uświadomienie smile nazewnictwo pewnie zalezy od
    > regionu, dla mnie to duża skakanka, tak zawsze w szkole się
    > mówiło smile

    U nas się mówiło "skakać w kręconkę" :F

    --
    Rozmówcę, z którym się nie zgadzamy, eliminujemy z dyskursu, sugerując mu wizytę
    u psychiatry.
  • brookeforrester 14.08.08, 13:37
    a u nas- gralysmy w linke !
  • alabama8 14.08.08, 13:06
    Mój ma 5 lat i dopiero w tym roku się nauczył, a do tej pory wogóle
    nie chciał nawet na huśtawkę siadać - nie lubię i już.
    Najpierw na niskiej huśtawce odpychał się jedną nogą, a potem
    usiłował naśladować dzieci ew. ja dopingowałam ucząc go rytmu
    huśtania (bo młodemu słoń na ucho - niestety chyba nadepnoł). Mój
    rymo-rytm to: "muchy w nosie" (odchylasz się do tyłu i łapiesz muchy
    nosem) i "smarkamy na koszulkę" (zwija się w kulkę). Same śmieszne
    zdania bardzo syna motywowały bo śmiał się do rozpuku i w sumie
    nauczył bez wysiłku a poprzez zabawę.
    Sami wymyślcie swoje określenia na pozycje na huśtawce ... "zjadam
    słońcę, puszczam pawia" ...
  • kasiaczek1887 14.08.08, 21:44
    alpepe --- nie mogłam wziac sie predzej za uczenie bo jestem jego NIANIĄ od ok
    miesiaca i od samego poczatku go ucze.Swoje by predzej nauczyla.

    alabama8 ---,,,-bo młodemu słoń na ucho - niestety chyba nadepnoł" , nie ma
    takich dzieci ktore nie maja sluchu muzycznego -to podejscie rodziców tworzy z
    nich kaleki,ze nie potrfia zaśpiewać piosenki ani wyklaskać rytmu.Śpiewaj dużo z
    dzieckiem,baw sie muzyką.
  • mama_kotula 14.08.08, 22:01
    kasiaczek1887 napisała:

    > nie ma takich dzieci ktore nie maja sluchu muzycznego -to podejscie rodziców
    tworzy z nich kaleki,ze nie potrfia zaśpiewać piosenki ani wyklaskać rytmu

    O. A z jakich to źródeł czerpiesz informacje, że KAŻDE dziecko ma słuch
    muzyczny? Bo rozumiem, że podpierasz się badaniami naukowymi, wysuwając tak
    śmiałą tezę?

    Nie każde dziecko jest w stanie "podłapać rytm". Jest grupa dzieci z
    zaburzeniami koordynacji sensomotorycznej, które rytm może i podłapią, natomiast
    nie będą w stanie tegoż rytmu wykorzystać w praktyce, np. do będącego tematem
    wątku huśtania. Rytm będzie w głowie, owszem, ale ani nogi, ani ciało ("pochyl w
    przód, pochyl w tył") nie będą chciały w tym rytmie współpracować. I choćbyś się
    zesrała, nie nauczysz dziecka samodzielnego huśtania - albo nauczysz, ale zajmie
    to 10 razy więcej czasu i 10 razy więcej wysiłku. Dodam jeszcze, ze te dzieci
    mają przeważnie również problemy z jazdą na rowerze (zaburzenia koordynacji
    pracy nóg i rąk na kierownicy).





    --
    - ...o ile wiem, był pan alkoholikiem, sir Samuelu.
    - Nie - odparł oszołomiony Vimes. - Byłem pijakiem. Trzeba być o wiele bogatszym
    niż ja, żeby zostać alkoholikiem.
  • kasiaczek1887 15.08.08, 18:54
    jestem studentka dwóch kierunków, jednym jest ped.wczesnoszkolna i wychowanie
    muzyczne.Niestety nie ma mnie teraz na miejscu wiec nie ejstem w stanie podac ci
    typowych pozycji i aktykułów zebyś sobie mogła przeczytac ale na pewno tak jest
    że nie ma dzieci które ,,nie maja słuchu".
    Brak umiejetnosci muzycznych jest spowodowane m.in tym,ze rodzice nie śpiewaja z
    dzieckiem,nie puszczaja mu muzyki,nie zapisują na rytmikę bo uznaja to za
    zbędne, w przedszkolu pani śpiewaja zbyt nisko ,,dzieki" temu dzieci buczą a nie
    śpiewają.W przedszkolach i klasach 1-3 bardzo mało czasu poświeca sie na
    umuzykalnianie dzieci.Prosze też nie mylić tego ze ktos ma słuch muzyczny z
    tym,ze bedzie zawodowym piosenkarzem.
  • kasiaczek1887 15.08.08, 19:01
    polecam ksiazki:
    1.Nauczanie muzyki w klasach 1-3 : przewodnik metodyczny dla nauczyciela - Anna
    Koralczyk.
    2.Muzyka dla dzieci : umuzykalnienie według koncepcji Carla Orffa- Urszula
    Smoczyńska-Nachtman.
    3.Muzykoterapia dziecięca : zbiór rozpraw z psychologii muzycznej dziecka i
    muzykoterapii dziecięcej-Kinga Lewandowska.
    4.artykuł:
    http://64.233.183.104/search?q=cache:RPlYqven-A8J:www.eduforum.pl/modules.php%3Fname%3DPublikacje%26d_op%3Dgetit%26lid%3D2147+s%C5%82uch+muzyczny+ka%C5%BCde+dziecko&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a

    Niestety w tym momencie wiecej pozycji nie pamietam ale swoją opinie opieram o
    m.in te ksiazki.
  • malgorzata.sobczyk 14.06.18, 14:12
    Hej, odgrzeję ten bardzo stary wątek, ale moja córka również nie potrafi się bujać sama... Bardzo chce się nauczyć, ogólnie jest pracowita i do wszystkiego chętna, zwykle też wszystko jej wychodzi. Niestety zamiast bujać się coraz mocniej, buja się coraz słabiej po rozhuśtaniu. Zaczynam się winić, że sadzałam ją na huśtawce dopiero wtedy, gdy już naprawdę mocno siedziała, tj. od 14 miesięcy życia (wcześniej zresztą było za zimno, a jestem przeciwniczką sadzania na siłę niemowlaków). Teraz ma już skończone 5 lat i nadal nic... Może przyczyną jest to, że jest dosyć szczupła, za to ma długie nogi, które jej być może przeszkadzają. W tej chwili waży niecałe 17 kg. Niestety z poczuciem rytmu też u niej kiepsko, ma po ojcu wink. Czy to taka fatalna kombinacja czynników i już się nigdy nie nauczy huśtać? Ja nie miałam z tym nigdy problemu. Dziś przeczytałam, że to niepokojący znak w rozwoju pięciolatków, że może ma zaburzenia SI. Bardzo mnie to martwi. Poza tym nie ma żadnych problemów z SI, ani z koordynacją: na rowerze, hulajnodze, rolkach itp. śmiga od dawna i bez problemu się uczy takich rzeczy. Czy takiej huśtawkowej koordynacji można dziecko nauczyć?
  • camel_3d 15.06.18, 00:08
    ta.. z tym IS to w Pl jakas moda jest. Jak sobie przrczytac objawy to do kazdego dzeicka dopasujesz cos.. wszystkei maja jakies IS...

    Daj spokoj.. masz na 100% normalne dziecko.. no nie umie, bo ni zalapalo jeszczcze..
    Moje sie nauczylo kolo 6 roku bujac. Ale sie nie buja bo nie lubi..

    Za to na rowerze bez bocznych kulek jezdzi od 3 roku, na nartach od 4, chodzi od 10 miesiaca.. i jeszcze inne rzeczy.. A bujac si enie lubi i juz smile))
  • malgorzata.sobczyk 15.06.18, 00:12
    tylko dlaczego akurat wszystkie mamuśkowe portale jak jeden mąż wklejają, że dzieci 3-4 lata muszą już się bujać na stojąco i siedząco, a pięcioletnie to już w ogóle jak się nie huśta, to problem z SI. Skąd takie informacje mają? Ja jestem ogólnie rodzic niepanikujący, ale taki news... akurat szukałam innych informacji o pięciolatkach i na to się natknęłam, a tu załamka.
  • camel_3d 15.06.18, 00:05
    przeciez nie ma przymusu..

    moj mlody nie umial..ale tez nei lubil sie bjac..nigdy. teraz ma 9 lat , umie, ale nie lubi, wiec si enie buja smile)

    Zaczekaj..z czasem sam zalapie
  • marina111 30.06.18, 22:42
    Dziecko dopiero w 5 roku życia zaczyna posiadać ta umiejetność. Jak będzie miał 8lat i nie ogarnie to wtedy zacząć się martwic

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.