Dodaj do ulubionych

poparzenie w ciąży i znamię u dziecka

25.10.08, 18:25
jak byłam w 7 tyg ciąży poparzyłam w pracy w lewą ręke piekarnikiem i to dośc mocno wszyscy odrazu powiedzieli że pewnie dziecko bedzie miało znawie w tym miejscu zasmiałam sie z tego no porzecież 7-mio tyg. płud nie ma jeszcze nawet wykształconych dłoni a po za tym nie biote tkich rzeczy na serio po porodzie siła rzeczy obejżełam rączki i nic uff ale na brzyszku pod lewą piersią przebarwienie w krztałcie i wielkości mojej blizny na dłomi czyżby???
Edytor zaawansowany
  • 25.10.08, 19:33
    a może siła sugestji tyle osób mi to wmawiało że uwierzyłam
  • 25.10.08, 19:32
    moze i sredniowiecze ale moja mama wychodzac z domu zobaczyla ze
    pali sie dom sasiada, przerazila sie i zlapala za glowe: mam 3
    czerwone rozlane plamki w rządku nad prawym uchem, cos jakby
    palce... smile

  • 25.10.08, 19:50
    Notorycznie o tym słyszę. I to bardzo często od osób "oświeconych". Nie wiem co O TYM myśleć.
  • 26.10.08, 13:21
    o mojej mamie i moich plamach?! nie wierze!! wink
  • 25.10.08, 20:13
    Moja mama gdy była ze mną w ciązy i wychodziła ze starej komórki
    zahaczyła kolanem o wystający stary gwózdz na którym była rdza.
    Odbił sie jej łepek gwożdzia i została na kolanie owa rdza.

    Mama mi mówiła że do ok 3 roku życia miałam identyczny ślad w tym
    samym miejscu i z tą rdzą- nie można było tego niczym domyc wink
    Teraz mam ładnych dwadzieścia parę lat i jak się tak przyjrze to
    ślad nadal widac wink
    --
    <Śmiać się z rozumnych ludzi to przywilej głupców...>
  • 25.10.08, 21:02
    moze cos w tym jest...
    ja mam takie znamie na brzuchu uncertain niby mowili ze to tylko popekane naczynka i
    zejdze, ale niestety nie zeszlo i nie zejdzie! i moja mama twierdzi ze wlasnie
    jak byla ze mna w ciazy to sie przestraszyla i odruchowo zlapala sie za brzuch i
    ze niby dlatego mam taka plame na brzuchu ktorej nikt w rodzinie nie ma i jak
    zwykle znamie to tez nie wyglada uncertain
    ale ile z tego jest prawdy a ile przypadku to tego juz nie wiem sad
    --
    ... forum dla mam z mielca i okolic ...
  • 26.10.08, 00:59
    w poczatkowych tyg ciazy podczas gotowania poparzylam sobie palec,mialam takie
    same obawy jak ty.Dziecko urodzilo sie bez zadnej plamki ani znamienia wiec u
    mnie sie ta teoria nie sprawdzila.
  • 26.10.08, 12:12
    Nick jak znalazl pasujacy do tej opowiesci.A moze zdradz tajemnice jak rdza
    dostala sie do macicy co Twojego kolana...Ludzie no rece opadaja...
    --
    Landryna
  • 26.10.08, 09:30
    Bardzo wiele dzieci się rodzi z niewielkimi naczyniakami, które w ciągu kilku
    m-cy - kilku pierwszych lat życia po prostu się wchłaniają. I nie ma to nic
    wspólnego ze strachem mamuś...
  • 26.10.08, 10:24
    a ja jak bylam w ciazy bylam swiadkiem stluczki, przestraszylam sie zlapalam za
    brzuch.... i mlody nie ma ani jednego znamienia :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • 26.10.08, 11:18
    albo nie uzylam SPECJALNEJ TECHNIKI
    --
    Gry małżeńskie
  • 26.10.08, 12:08
    a to trzeba się czegoś złapać? nie wiedziałam choć jak sama miałam wypadek jak byłam w 4 miesziącu ciąży to "nie wiedziałam się za co złapać"z tego strachu o dziecko
  • 26.10.08, 12:10
    no nie rozsmieszaj mnie,w XXI wieku wierzysz w takie brednie.
    --
    Landryna
  • 26.10.08, 13:52
    big_grinbig_grinbig_grin Według tej teorii moja córa powinna mieć solidny ślad na prawej nodze po
    moim poparzeniu o rurę wydechową mojego kadeta (aż do momentu zawitania w
    szpitalu jeździłam w ciąży na moim kadecie tongue_out ). Średniak i najmłodszy powinni
    mieć czerwone twarze od mojego wpatrywania się w ogień w kominku, powinni mieć
    też masę czerwonych plamek od iskier przy spawaniu na dłoniach i urodzić się z
    okręconą dookoła szyi pępowiną (przez całe podwórko mam przeciągniętych kilka
    linek na pranie). Nie wiem co tam było z drabiną, ale przechodzę pod nią
    codziennie niezależnie od ciąży czy jej braku, bo inaczej nie da się wyjść na
    podwórko tongue_out Czyżbyśmy do średniowiecza wracali ? big_grin
    --
    Partner Leń i Egoista
  • 26.10.08, 16:23
    ja jak byłam w ciązy to przestraszyłam spiącego brata i on odruchowo keplnął mnie w tyłek. Powiedziałam, że jak mały urodzi sie ze znamieniem to bezie jego wina.
    Mały urodził sie z plamką nad przedziałkie pośldków z prawej strony;-(
    Do dzisiaj jestem święcie przekonana, że to położna odcisnęła mu taki slad paluchem przy porodzie...
  • 27.10.08, 22:25
    Mój syn ma 2 znamiona, a nic, co mogłoby się z tym kojarzyć, mi się w ciąży nie
    przydarzyło.
    Przyznać się, czyje to znamiona ma moje dziecko: pieprzyk na pośladku i biały
    wrzecionowaty ślad na plecach pod żebrami.
  • 27.10.08, 22:49
    a moze to takie dorabianie teorii...? przeciez w zyciu codziennym
    nie trudno sie oparzyc,przestraszyc i w sumie to pewnie kazde znamie
    mozna dopasowac do wydarzenia...mniejsza o to-moja mama jak byla w
    ciazy zostala poparzona papierosen,komus zostal wytracony z reki i
    upadl na mamy ramie-mam slad na ramieniu taki jakie sa po
    poparzeniach:0 czy dokladnie w tym miejscu -mowia,ze tak ale ja nie
    wierze w takie historie...jak mial byc to i tak by bylsmile
  • 06.11.08, 12:06
    Ja tez nie wierze, ze poparzenie matki moze laczyc sie ze znamieniem u dziecka,
    chociaz i ja w 4 m-cu ciazy poparzylam sie w dlon i moja mala urodzila sie z
    niezlym znamieniem na pupci smile Wszyscy lacza moje poparzenie z jej znamieniem
    tylko nie ja smile
  • 06.11.08, 12:30
    ja się za nic nie łapałam a mój syn ma plamkę na dole pleców...
    Może tatuś się łapał? wink
    --
    http://www1.bestgraph.com/gifs/animaux/chiens_1/chiens_1-61.gif

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.