• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

penis pięciolatka

  • 10.11.08, 20:48
    Witam, mam pytanie do mam chłopców pięciolatków. Jak mniej więcej długi jest
    penis u Waszych chłopców? Podobno nie ma to większego znaczenia, ale jednak
    trochę się martwię. Mój syn ma penis długości 2,5 cm. ostatnio zobaczyłam w
    przedszkolu rok młodszego chłopca, który z sobie tylko wiadomych powodów się
    rozebrał smile Długość jego przyrodzenia troszkę mnie zaskoczyła, stąd też moje
    pytanie.
    Edytor zaawansowany
    • 11.11.08, 05:20
      jakiej wielkosci byl penis tego mlodszego chlopca?maly czy duzy?
      • 12.11.08, 14:46
        nie musi byc dlugi ani gruby musi byc wariat
        • 12.11.08, 15:43
          nie ma sie czym przejmowac

          ewentualnie mozna sie zastanowic nad podaniem sterydow bo do 12-
          13roku zycia jeszcze rosnie
          • 12.11.08, 16:29
            Ten co ma 2,5cm to na pewno będzie miał przechlapane w życiu z takim małym!
          • 12.11.08, 22:15
            Jeszcze nie w tym wieku.

            --
            uwaga: czy "skora"z zoladzia powinna sie sciagac??
            az mi wstyd przeciez nie mam pietnastu lat uncertain
            © powietrzna
    • 11.11.08, 09:05
      Jakiej dlugosci jest penis doroslego mezczyzny? Roznice moga byc
      bardzo duze i to samo jest u dzieci. Nie ma co porownywac, bo
      dlugosc penisa jest warunkowana genetycznie i moze byc bardzo rozna
      juz u noworodkow.
      --
      stronka w przygotowaniu:
      www.abra-kadabra.nl/
      • 11.11.08, 09:16
        Myślę, że autorce wątku chodzi o to, czy długość penisa dorosłego faceta zależy
        od tego jaką długość penisa miał jako mały chłopiec. Sama się nad tym
        zastanawiam. Chyb powinny się wypowiedzieć mamy dużo starszych chłopców, które
        mają porównanie...
    • 11.11.08, 11:20
      Yyyy... I ty tak z linijką do dziecka? A ten drugi, co sie rozebrał
      to co? Do kolan miał?
      Bo mam nadzieję, ze to nie prowokacjasuspicious
      --
      "Czlowiek, a do tego grona zaliczamy takze matki, bywa zmeczony. O zgrozo, bywa zmeczony nawet tak wspaniala sprawa jak macierzynstwo." by Dee.angel
      "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
      • 11.11.08, 12:40
        Zaciekawiona wątkiem (różne wymiary dzieci był tu porównywane ale ten to chyba
        jeszcze nie),dokonałam pomiaru centymetrem krawieckim. Właściciel lat 5 i 3
        miesiące,wzrost 126 cm ,predyspozycje genetyczne powyżej przeciętnej,długość
        penisa 3 centymetry. Współpraca przy mierzeniu kiepska,zainteresowanie celem
        pomiaru ogromne.
        • 11.11.08, 12:50
        • 11.11.08, 13:41
          wink))))))) A pytał się? Po co mama mi mierzysz?? smile
          • 11.11.08, 15:14
            Pytał.Powiedziałam,że w celach statystycznych. Za to mina babci,która weszła do
            pokoju w trakcie pomiaru-bezcenna.
            Strasznie poważnie do tego tematu podchodzicie,przynajmniej niektóre z was.Bez
            przesady z tym,ze za 20 lat mój syn odkopie forum gazety i dozna traumy.Czy ja
            tu daję zdjęcie z nazwiskiem?
            • 15.11.08, 18:54
              Dokonać pomiarów na odpowiednio dużej grupie (proponuję długość i
              obwód np. w połowie długości) i już mamy chłopców będą mogły pisać:
              "Ratunku! Rozmiary penisa mojego synka w ciągu roku spadły z 50
              centyla na 10!" wink wink
        • 11.11.08, 13:49
          yyyyyy
          jakbym była facetem i weszła kiedyś na forum i przeczytała że moja
          matka opisywała publicznie wymiary mojego siusiaka to chyba bym byłą
          tym nieco... zdegustowana
          mimo wszystko
          --
          Przygody potworów
          • 12.11.08, 22:11
            Powinnaś wyjść z siebie i stanąć obok, co wcale nie jest proste.
            Na razie filtrujesz kwestię przez kobiecy umysł, psychikę, wrażliwość (czy jak to się tam nazywa).
            I piszesz nie o tym, jak zareagowałby ten koleś, ale o tym, jak ty zareagowałabyś jako kobieta.

            A facet ma naprawdę inny stosunek do swojego ciała, te kobiece gadki o naruszaniu intymności, nieprzekraczalnych niby barierach, etc. przyjmuje do wiadomości i stosuje się do tego w kontaktach z kobietami, skoro to niby takie ważne. Ale sam raczej tego nie czuje.
            Facetowi naprawdę wisi, co roiła sobie jego mamusia, kiedy miał pięć lat.
            Dlatego prawdopodobne reakcje tego przyszłego faceta byłyby takie: wzruszenie ramion, albo drwiący uśmieszek, popukanie się w czoło, albo brak jakiejkolwiek reakcji. W zależności od tego, w jakim akurat byłby humorze.

            --
            uwaga: czy "skora"z zoladzia powinna sie sciagac??
            az mi wstyd przeciez nie mam pietnastu lat uncertain
            © powietrzna
          • 15.11.08, 18:56
            krolowanocy napisała:

            > yyyyyy
            > jakbym była facetem i weszła kiedyś na forum
            Spoko, zanim ten facet wejdzie na to forum (o ile to kiedykolwiek
            nastąpi) to ten wątek będzie bardzo głęboko w archiwum
        • 12.11.08, 17:54

          Współpraca przy mierzeniu kiepska,zainteresowanie celem
          > pomiaru ogromne.

          big_grinD

          --
          Sz jak Shine.
        • 13.11.08, 00:35
          ...tudzież molestacja oczywiście. Dyrektywy unijne tego zabraniają.

          lidka73 napisała:

          > Współpraca przy mierzeniu kiepska,zainteresowanie celem
          > pomiaru ogromne.

          --
          Aquanet, dawniej Aktualności - najstarsze forum portalu. Tylko dla niepokornych!
        • 15.11.08, 10:59
          < Współpraca przy mierzeniu kiepska,zainteresowanie celem
          > pomiaru ogromne.

          umarłam big_grin
          --
          Nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy wink

          http://www.sp2.com.pl/gify/czarownica.gif
        • 15.11.08, 19:28
          lidka73 napisała:

          > Zaciekawiona wątkiem (różne wymiary dzieci był tu porównywane ale
          ten to chyba
          > jeszcze nie),dokonałam pomiaru centymetrem krawieckim. Właściciel
          lat 5 i 3
          > miesiące,wzrost 126 cm ,predyspozycje genetyczne powyżej
          przeciętnej,długość
          > penisa 3 centymetry. Współpraca przy mierzeniu
          kiepska,zainteresowanie celem
          > pomiaru ogromne.

          A jaka to jest przeciętna?
    • 11.11.08, 12:54
      Temat nieco zabawny.Zmierzyłam centymetrem krawieckim -4cm.
      Pozdrawiam
      --
      Służę dziurką, ja patyczkiem, idzie sobie krówka z byczkiem
      • 11.11.08, 13:02
        Zmierzcie teraz, mamy dziewczynek ich odwód w biuście, a jeszcze lepiej długość
        szparki...uncertain
        • 11.11.08, 13:40
          faktycznie masz poważny problem.
          --
          mój synek
    • 11.11.08, 17:50


      ale chcesz długość w spoczynku czy we wzwodzie ?



      --
      Paweł

      Moje dziecko powiedziało smile
      • 11.11.08, 19:17
        rany co za watek!! żenada normalnie , może jeszcze wielkość jąderek co?? uncertain
        • 12.11.08, 14:31
          - Panie doktorze, mam problem! Mam penisa jak niemowlę.

          Lekarz poprosił o pokazanie i faktycznie zdumiał się:
          50 cm i 4 kg, jak niemowlę!
    • 11.11.08, 20:40
      Autorka wątku chyba ma obsesję na punkcie długości penisa swojego syna, skoro
      wątek znajduje się w randze płatnych...

      --
      Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
      • 12.11.08, 23:07
        Jesli myslisz, ze watki trafiajace na glowna strone sa jakos oplacane, to sie
        mylisz. Tak samo jak blogi i polecane fora, trafiaja tam na podstawie widzimisie
        adminow gazety. Administruje jedno forum, moderuje inne, obydwa pojawiaja sie co
        pewien czas na pierwszej stronie, bez zadnego mojego/naszego udzialu. Na
        podstawie jakiego klucza - nie mam pojecia.
      • 12.11.08, 23:42
        Myslę,że prawie wszystkie baby są nieżle popieprzone na punkcie długości i
        grubosci penisa swoich partnerów,a obsesja wielu przenosi się na dzieci.I tu
        spieszę wyjaśnić,iż jest naukowo zbadane,że wymiary penisa w stu niemal
        procentach są dziedziczone z ojca na syna.
        Tak wiec nie ma co latać z linijką za synem,bo to i tak nic nie zmieni,trzeba
        było odpowiednio wcześniej pomyśleć o tym i dać ciała facetowi z wielkim kutasem.
        • 18.11.08, 16:16

          Ale czemu sie tak emocjonujesz?
          rozumiem,że w tej kwestii sam jako dorosly masz problem?

          Słowo "kutas" w odniesieniu do dyskusji o wielkości członka
          dzieciaka lat pięć chyba jest nieco...niezręczne, nie sądzisz?

          A co do "popieprzenia bab" w kwestii długości i grubości to
          rozczaruję cię okrutnie. To bzdura, że nie liczy się wielkość, może
          jakas dziewica wychodząc za mąż ma to gdzieś, zapewniam cie
          jednakże, że dla większości kobiet MA TO ZNACZENIE.
    • 12.11.08, 08:56
      probuje sobie wyobrazic mine mojego pieciolatka jakbys sie na jego siurka z
      miarka zaczaila
      i swoja tongue_out
      --
      http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1285.gif
      • 12.11.08, 08:56
        jakbym byc mialo smile
        moze trzeba bylo spytac tego malego byczka w przedszkolu co robi, ze ma taki
        rozmiar smile
        --
        http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1285.gif
        • 12.11.08, 14:39
          Jestem ciekawy miny tej mamy, która zobaczyła dziecko w przedszkolu z większym
          siusiakiem niż jej syn wink
          • 12.11.08, 14:40
            ...niż u jej syna

            miało być big_grin
          • 12.11.08, 15:15
            pankulfon napisał:
            > Jestem ciekawy miny tej mamy, która zobaczyła dziecko w przedszkolu z większym
            siusiakiem niż jej syn wink

            buhahaha!!!
            brawo!!
            --
            bum terefere qq!! (:
    • 12.11.08, 15:47
      nie przejmuj sie, ze twojemu synkowi malo wystaje. ja w jego wieku
      bylem jeszcze dziewczynka -wink
    • 12.11.08, 16:36
      nie wazna wielkosc penisa tylko pofaldowanie kory mozgowej.

      Wiec jesli syn ma miec dzialajacy mozg to trzeba zadbac nie o wielkosc penisa,
      tylko zeby w dziecinstwie i mlodosci nie trzepal mozgu swoim penisem.

      Czasy sa takie, ze lekarze mowia bzdury o nieszkodliwosci masturbacji - i mamy
      ponad 10% dzieci w szkolach z depresja.

      A swiatowy rynek antydepresantow wart jest kilkaset miliardow dolarow
      i rosnie z kazdym rokiem.

      Reasumujac - w penisie wazne jest jedynie to, zeby byl wykorzystywany zgodnie z
      przeznaczeniem - czyli do sprawnego
      zarzadzania kobietami. Wiec za wczasu trzeba zadbac o higiene
      dziecka w tej sprawie.

      Stare i madre cywilizacje obrzezywaly swoje dzieci plci meskiej.
      nie znano wtedy raka szyjki macicy i depresji. Potem przyszedl
      biznes medyczny i rak szyjki macicy stal sie epidemiapodobnie jak
      depresja.

      Tajemnica tkwi jednym malym kawalku skory, ktorego brak moze dac czlowiekowi
      zdrowie i wielkosc a matce satusfakcje i duuzo wnukow.


      --
      "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
      potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
      Arthur Schopenhauer
      • 12.11.08, 16:55
        Funstein, żartujesz, prawda? smile Z tą szkodliwością masturbacji? Mam
        nadzieję, że nie zbijesz swojego dziecka, kiedy odkryjesz, że i ono
        to robi smile
        W każdym razie jakoś mam się dobrze, podobnie moi masturbujący się
        przyjaciele big_grin
        Nikt z nas nie bierze leków na depresję ani na inne schorzenia
        psychiczne big_grin
        --
        www.przystanekkuchnia.blox.pl
        =^..^=
        www.matkaboskamaciczna.blox.pl
      • 12.11.08, 16:57
        Poza tym co to za pomysł mierzyć penisa swojego syna!!!
        Po co, ładnie się pytam? Jeśli będzie za mały, zaczniesz odprawiać
        magiczne modły, by był większy?
        Raz, że to zboczone, dwa, że narusza w jakiś istotny sposób
        intymność twojego dziecka. Nie wyobrażam sobie, by moja matka
        mierzyła mi głębokość cipki! Współczuję mu.
        --
        www.przystanekkuchnia.blox.pl
        =^..^=
        www.matkaboskamaciczna.blox.pl
        • 12.11.08, 22:14
          Zgadzam się z tym co napisała bogiemslawiena.
          1.Po co? 2.Nawet nie zboczone ale dewiacyjne
          --
          www.polskaflaga.pl/

          pl.wikipedia.org/wiki/ROP%C5%9A - Ruch Obywatelski Polski Śląsk
        • 15.11.08, 17:03
          bogiemslawiena napisała:
          > Po co, ładnie się pytam? Jeśli będzie za mały, zaczniesz odprawiać magiczne
          modły, by był większy?

          Przy matce i tak mu nie stanie smile Więc po co te "modły"?

          --
          "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
      • 12.11.08, 18:34
        Możesz to rozpisać?

        funstein napisał:

        > nie wazna wielkosc penisa tylko pofaldowanie kory mozgowej.
        >
        > Czasy sa takie, ze lekarze mowia bzdury o nieszkodliwosci
        > masturbacji - i mamy
        > ponad 10% dzieci w szkolach z depresja.
        >

        Czyli mówią: Nie martw się, to jest OK?
        I w efekcie dzieci wpadają depresję, martwiąc się tym, że to nie
        szkodzi?

        A gdyby lekarze mówili, że od tego włosy na rękach rosną, cera robi
        się ziemista, a człowiek chodzi zmęczony, to dzieci byłyby
        szczęśliwe, nie martwiąc się tym, że to szkodzi?

        Toż to światowy spisek, tych odwrotnie rozumujących, dzieci...
        --
        Trzeźwy
        Naprawdę trzeźwy...
    • 12.11.08, 17:07
      Żartowałem.
    • 12.11.08, 17:19
      Może ten kolega był po prostu murzynkiemsmile
      • 12.11.08, 18:46
        Plemniki znalazły się w pewnej kobiecej części ciała.Trwały wyścigi bo każdy
        chciał być pierwszy. "Jasio" został na końcu bo się trochę zagapił.Podrapał się
        jednak po główce i krzyknął,:
        " Panowie jesteśmy w d...e!" Wszystkie plemniki zawróciły. "Jaś" zadowolony
        zdąża do jajeczka i mówi,- takim to sposobem rodzą się
        geniusze.

        Sąsiadka podpowiada,..nie wielkość przyrodzenia lecz technika p.....nia!
    • 12.11.08, 19:12
      A jak ty zmierzyłaś penis swojego dziecka? W zwisie czy w erekcji? Bo jak w zwisie to powinnaś wiedzieć jeszcze z liceum, że to jest bardzo niemiarodajna metoda oceny "jakości" prącia. Po drugie wielkość penisa jest "wartością dziedziczną", jeśli z twoim mężem wszystko w porządku, to się nie przejmuj. Po trzecie, nawet jak jest za mały, to na wszelkie operacje wydłużanie itp. jest jeszcze za wcześnie, więc przypadkiem niech ci to nie chodzi po głowie.
    • 12.11.08, 20:27
      Bardzo fajny temat do żartów i dowcipów. Ale masz rację ! Gdyby rodzi
      ce w odpowiednim czasie zajęli się tym problemem u swych synów, wielu
      facetów nie miałoby przesranego życia. Kontaktuj się raczej z lekarzami
      o odpowiedniej specjalności bo tu się za dużo nie dowiesz.
      • 12.11.08, 22:20
        kruk51 napisał:

        > Bardzo fajny temat do żartów i dowcipów. Ale masz rację ! Gdyby rodzi
        > ce w odpowiednim czasie zajęli się tym problemem u swych synów, wielu
        > facetów nie miałoby przesranego życia. Kontaktuj się raczej z lekarzami
        > o odpowiedniej specjalności bo tu się za dużo nie dowiesz.

        Jakim problemem? Wielkość penisa to jest problem. Może to powinno wyjść od
        dzieciaka czy mu to przeszkadza czy nie i czy ma przez to problemy we współżyciu
        czy nie.
        Większe problemy to rodzic może zrobić jeśli będzie wtykał swojego nosa w
        nieswoje sprawy.
        --
        www.polskaflaga.pl/

        pl.wikipedia.org/wiki/ROP%C5%9A - Ruch Obywatelski Polski Śląsk
    • 12.11.08, 22:11
      No co ty mierzyłaś mu?
      Hi, hi dobre.
      Sorki, bo pewnie się martwisz, ale wydaje mi się, że to bardzo
      malutko. Nigdy się nad tym nie zastanwiałam, ale mój niepelna 2-
      letni synek ma tak na oko większego smile Nie mam śmiałości zmierzyć smile
      Jednak na plaży jak sobie popatrzyłam, to raczej z niego big ptak big_grin
      --
      http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
      http://b2.lilypie.com/Qrxlp1.png
    • 13.11.08, 00:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 13.11.08, 02:02
      Kobiety są zakłamane. Ulubionym zajęciem większości bab jest
      dyskutowanie o penisach na forum publicznym, za to o waginach tylko
      czasami rozmawiają cichuteńko w damskim gronie. Kobiety uwielbiają
      śmiać się z pikantnych dowcipów, oczywiście pod warunkiem, że
      dotyczą one męskiej seksualności. Gdy jednak dowcip jest np. o
      c.i.p.c.e., to z reguły nie śmieje się żadna z nich. Rozprawianie o
      penisach malutkich dzieci to babskie zboczenie. Dobrze, że wojna
      płci rozgrywa się tylko w damskich głowach. Gdyby faceci na serio
      walczyli z kobietami, to już dawno by je pozabijali.
      • 13.11.08, 02:05
        • 13.11.08, 09:20
          Zastanawiałam się, co by było, gdyby taki temat podrzucił mężczyzna.
          Wyobrażacie to sobie? "Cześć, jestem młodym tatą, mój synek ma chyba
          małego peniska, zmierzyłem go, ma tyle i tyle". Wiecie, jakie gromy
          by się na niego posypały? Że to zbok, że pedofil, a jak pedofil, to
          i pederasta (przecież brzmi podobnie).
          Albo nie. Inaczej. Młody tato pisze, że obserwował narządy płciowe
          swojej córki i wydaje mi się, że nie będą zadowalające dla
          przyszłego jej partnera.
          I co? Oczywiście zboczeniec.
          Więc wyjaśnijcie mi proszę, dlaczego tak niewiele osób na tym forum
          nie pomyślało tego właśnie o matkach, które mierzą narządy płciowe
          swóich synów?
          Mam cichą nadzieję, że zwyczajnie te osoby postanowiły się nie
          wypowiadać...
          Zastanawiałam się też, jakim prawem matka sprawdza przydatność
          swojego malutkiego synka do aktywności seksualnej właśnie w taki
          sposób. Nie wydaje się wam, że to nienaturalne wchodzenie w
          itnymnośc naszych dzieci??
          Gdybym coś takiego zrobiła, zmierzyła kuśkę swego syna, to raz, że
          raczej tego bym jednak nie zrobiła, dwa, nie opowiadałabym o tym na
          forum publicznym bez żadnych hamulców. Wydaje mi się, że takie
          myślenie, że możemy dziecku zrobić wszystko, co nam się podoba,
          określony szereg zachowań, jakie obserwuję u innych rodziców, daje
          mi jeden wniosek. Rodzice traktują swoje dzieci jak własność, nie
          jak oddzielną, autonomiczną jednostkę, która ma swoją godność i
          swoje prawa. Bo gdyby ktoś właśnie w taki sposób myśłał o swoim
          dziecku, do głowy by mu nie przyszło powyższe zachowanie. Wydaje nam
          się w przerażającej większości, że jeśli dziecko to malutka,
          całkowicie bezbronna jednostka, jest całkowicie nasz. A powinnam
          napisać jest, że jest na początku całkowicie zależny od nas, ale to
          nie nasza własność.

          --
          www.przystanekkuchnia.blox.pl
          =^..^=
          www.matkaboskamaciczna.blox.pl
          • 14.11.08, 11:55
            bo takie juz to skrzywienie w spoleczenstwie- facet to zbok i pederasta a
            kobieta to ... kobieta. tak samo jest w sadach rodzinych- facet to zbok i
            winowajca, kobieta to kobieta. facet w osrodku adopcyjnym- zbok i najgorsze zlo,
            samotna kobieta to... kobieta.

            dobrze ze nie tylko mnie takie zachowania jak powyzej opisalas/es draznia.
            czasem mysle ze swiat stanal juz dawno na glowie a ludzie glowy na dupy
            pozamieniali... delikatnie mowiac
            --
            czasem bywam tu i tam wink
    • 13.11.08, 08:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 13.11.08, 10:04
        Wychodzi zaściankowość wszystkich myślących jak przedmówca

        Co złego w tym, że matka się martwi? Mierzymy wzrost dzieci, obwód
        głowy, wagę, wyniki krwi, to dlaczego pomijać części intymne? Jeśli
        chłopcu nie zejdą jąderka to mamusia ze wstydu ma tego nie badać i
        nie dotykać? W tym wieku nie ma jeszcze podtekstu seksualnego!

        Gdyby matka chciała mierzyć penisa 15-latkowi to bym zwątpiła w jej
        intencje. Ale takiemu maluchowi? Chce po prostu wiedzieć czy maluch
        prawidłowo się rozwija! Wszędzie!

        Wszyscy Ci którym od razu podtekst seksualny przyszedł do głowy to
        dewianci.

        --
        moje spojrzenie na Wrocław
        www.miastowroclaw.blox.pl
        • 13.11.08, 12:14
          Nie, my krytykanci rozumiemy wasza postawe. Mamy nadzieje, ze badasz
          z rownym entuzjazmem dno macicy coreczki. Sprawdzasz czy nie ma np
          tylozgiecia? A dlaczego nie? przeciez to tez dotyczy prawidlowego
          rozwoju dziecka...
        • 13.11.08, 21:36
          camparis napisała:

          Cytat Wychodzi zaściankowość wszystkich myślących jak przedmówca

          Co złego w tym, że matka się martwi? Mierzymy wzrost dzieci, obwód
          głowy, wagę, wyniki krwi, to dlaczego pomijać części intymne? Jeśli
          chłopcu nie zejdą jąderka to mamusia ze wstydu ma tego nie badać i
          nie dotykać? W tym wieku nie ma jeszcze podtekstu seksualnego!


          wątek jednakże nie jest o jąderkach tylko o długości penisa.

          Cytat
          Gdyby matka chciała mierzyć penisa 15-latkowi to bym zwątpiła w jej
          intencje. Ale takiemu maluchowi? Chce po prostu wiedzieć czy maluch
          prawidłowo się rozwija! Wszędzie!


          maluchowi? pięciolatek nie jest już takim maluchem. rozumie, mówi, jest świadomy tego co i kto robi.
          jeżeli matka bierze centymetr i mierzy mu penisa, to widzi, że ma to jakieś znaczenie. piszesz "mierzymy wzrost, wagę, obwód głowy..." może i mierzymy... ale nie tym razem. gdybyż właśnie jeszcze to mierzenie było wplecione w zabawę w mierzenie różnych rzeczy: "zmierzymy jak długą masz rączkę, zmierzymy jak długi masz paluszek, zmierzymy jak długi jest siusiak, zmierzymy jak długa jest stopa..."
          ale nie, to matka zmierzyła tylko i wyłącznie penisa, może nawet okazała przy dziecku zmartwienie wynikiem pomiaru, więc dziecko już czuje, że to ma jakieś znaczenie. pięciolatek rozumie, pamięta... może zapamiętać że długość penisa jest ważna i szybko sie zacznie tym zamartwiać, wpadnie w kompleksy
          no owszem, ta długość jest dość ważna, ale przecież w wieku 5 lat trudno przewidzieć co będzie potem - jak teraz jest mały, to potem może być duży i odwrotnie
          a nawet jeśli to zależy od genów, to nic nie zmieni tego to, że inne matki podadzą wymiary.
          a przede wszystkim podawanie takich pomiarów na ogólnopolskim forum wydaje mi się niesmaczne. pięciolatek za 2 lata pójdzie do szkoły, nauczy się czytać, wejdzie na forum i przeczyta sobie, że jego matka podawała publicznie wymiary jego siusiaka. no sorry, ja bym nie była tym zachwycona.

          nie mówiąc już o tym, że jak krótki to co? wydłużyć operacyjnie w tym wieku?
          a jak dziecko ma większe stopy niż rówieśnicy to owijać je bandażami, jak małym dziewczynkom w Chinach? (bo małe stopy są tam pożądane u kobiety)
          a jak ma za duży nos to też zoperować w wieku 5 lat?

          --
          Przygody potworów
          Rośnie sobie w lesie... czyli nudne fotki wink
    • 13.11.08, 08:59
      synek ma 2,5 cm. to wszystko w porządku. Penis musi być do kolana!.Wtedy jest
      prawidłowo i przyszłej żonie wesoło.
      • 13.11.08, 12:37
        a jak dorośnie będzie miał 5,2 cm
      • 13.11.08, 14:13
        do kolana?? do pępka, mój drogi, do pępka...
    • 13.11.08, 09:56
    • 13.11.08, 11:03
      Jak widać, to kobiety mają problem z narządem, którego nie posiadają. Tak, już
      pięciolatek powinien mieć przyrodzenie sięgające 30 centymetrów. To by
      satysfakcjonowało ich mamy.
    • 13.11.08, 11:31
      Skąd się bierze tyle trolli co nie umieją w temacie wypowiedzieć się
      na temat?
      Ja pamiętam że w wieku około 8 lat miałem coś około 11cm
      Teraz około 19cm

      Jednak ważna uwaga - zwis. Jak jest cholernie zimno na dworzu to
      może się nawet zmniejszyć do rozmiaru pierwotnego około 4cm !!
      • 13.11.08, 12:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 13.11.08, 12:50
          no właśnie w temacie nie chodzi o chwalenie się, a o to aby każdy
          napisał ile ma teraz a miał jak był mały.

          Nie uważam abym miał jakiegoś monstrualnego penisa i nie odnoszę się
          w ten sposób co ty do posiadaczy mniejszych ode mnie.
    • 13.11.08, 13:30
      nigdy w zyciu bym na taki glupi temat
      nie napisala,a wychowalam 2 synow,
      badz szczesliwa ze dziecko jest zdrowe,
      a akurat jakies dziecko sie akurat rozebralo,
      to na temat komedie,
      bo ty musialas akurat patrzec,
      moze podobal sie ten chlopaczek,

      • 13.11.08, 20:28
        Czy do Ciebie nie może dotrzeć że są tacy co się również o takie
        rzeczy martwią? Jeśli masz zdrowe dzieci,to Ty się ciesz,a głos
        zabieraj tylko wtedy gdy masz coś istotnego w temacie.Wydawać by się
        mogło że gdzie jak gdzie,ale na forum o dzieciach można by
        spodziewać się większego wyrozumienia.A tu nie przymierzając jak na
        forach kibolskich.Kilka odpowiedzi na temat,a większość dopatruje
        się tylko podtekstów.Skoczcie może na forum Faktu czy innego
        szmatławca.

        Ten w/g Ciebie głupi temat nie jest mi obcy.Pochodze z wielodzietnej
        rodziny-dwóch
        braci,dwie siostry.Od razu mógłbym obalić mit o dziedziczności
        genetycznej.Bo o ile ja i starszy brat takich problemów nie
        mieliśmy,o tyle dla młodszego jest to życiowy problem.Wiem,zaraz
        podniosą się głosy o innym tatuśku.No cóż,forum jest otwarte.Z
        siostrami to samo,jedna po matce cycasta,druga tzw deska.Też miała
        inną matke?Ale o ile dla kobiety jest to problem jakiśtam,o tyle dla
        faceta ogromny.Jeszcze w młodości przegadalismy wiele
        nocy.Zapowiadał się na obiecującego sportowca,trenował sporty
        walki,miał juz osiągnięcia,ale gdy sie zaczęły
        wyjazdy,zgrupowania,wiadomo wpólna łażnia,od razu zakończył przygode
        ze sportem.Chyba tylko ze strachu przed wojskiem skończył
        studia,czego mnie wcześniej podobno zdolniejszemu się nie udało.
        Do tej pory unika wyjazdów połączonych z noclegiem u kogoś.Zero
        basenu,plaży itp.
        Nie wiem jaka była przyczyna tego defektu,matka zmarła kilka m-cy po
        jego porodzie,wychowywał nas ojciec i starsze siostry.Na pewno
        jakies niedopatrzenie medyczne również bo dodatkowo jądra jakoś nie
        wychodziły mu do torebki.Teraz ma dwoje dzieci w tym syna w szkole
        pdst.Ale juz nie mam śmiałości o to spytać.W/g większości tu
        piszących byłbym uznany za zboka.
        Tak że gratuluje dobrego samopoczucia wszystkim którzy się nie
        zetknęli z tym problemem.A autorce posta tak jak juz tu ktoś
        radził,radze jednak udać się do lekarza.Chyba że jednak trafią sie
        jeszcze jakies normalne odpowiedzi.
        • 14.11.08, 05:14
          dla mnie temat jak najbardziej na miejscu.Nie rozumiem glupich uwag,gdyby
          dziewczyna zapytala w obwod glowy czy wzrost pieciolatka to bylo by ok?przeciesz
          penis jsk kazda czesc ciala jest bardzo istotna a matka ma prawo sie niepokoic
          .autorki glupich odp powinny sie wstydzic.
          • 14.11.08, 13:01
            no wlasnie jak sie chodzi zawsze na kontrole,
            mam nadzieje ze robila to caly czas,
            to bym nie musiala patrzyc
            czy jakies dziecko ma wiekszy czy nie,
            po co lekarze,
            jak taki problem rozwiaze sie na watku?
            co mialam na mysli jak mozna jakies dziecko obserwowac,
            a do tego powiedziec ile cm.ma,
            jak ja bym widziala ze jakas osoba
            tak oserwuje moje dziecko to bym pomyslala
            co ona chce?
    • 13.11.08, 20:31
      mamabuberka napisała:

      ostatnio zobaczyłam w
      > przedszkolu rok młodszego chłopca, który z sobie tylko wiadomych powodów się
      > rozebrał smile Długość jego przyrodzenia troszkę mnie zaskoczyła, stąd też moje
      > pytanie.


      Zapamiętaj, który to kolega i jak już będzie w ogólniaku to go poderwij wink

      --
      "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."
    • 14.11.08, 08:42
      • 14.11.08, 14:23
        Mam 2 synów i do głowy mi nie przyszło,zeby sie martwić o wielkośc
        ich siusiaków!!!Nie jest to przynajmniej dla mnie istotne!
        • 14.11.08, 16:14
          Wątek żenada,który jest albo żałosną prowokacją albo dowodem na to,jak
          bezgraniczna może być głupota ludzka.Jeżeli masz jakieś wątpliwości co do stanu
          zdrowia swojego dziecka,co tyczy się również wyglądu narządów płciowych,zgłoś
          się do lekarza -pediatry.
          Zapewniam cię ,że jeżeli twój syn opowie o tym w szkole to z pewnością odeślą go
          do psychologa a ty będziesz podejrzewana o molestowanie seksualne własnego dziecka.
          • 14.11.08, 17:43
            hahaha, pośmiać się dobra rzecz smile Drogie mamy nie bierzcie wszystkiego tak
            poważnie, fajny temat, już dawno tak się nie ubawiłam smile
            --
            moje szczęście smile
            mamaczytata.pl/pokaz/2715/bartik
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.