Dodaj do ulubionych

boli pupa - co o tym sądzić

13.11.08, 15:21
Podpowiedzcie mi proszę
Córka (dwa lata) skarży się od jakiegoś czasu że ją boli pupa. Konkretnego
bólu umiejscowić nie potrafi, najczęściej wskazuje na odbyt.
Ale ja mam wrażenie że blefuje - dlaczego?
Mieszkamy z teściami, dla teściowej kwestia wypróżnień dziecka jest chyba
najważniejsza kwestią życiową. Nie ma dnia żebym nie miała opisu kupki jak
wracam z pracy, albo monologów że mała ma zaparcie bo w dniu dzisiejszym kupy
nie zrobiła. I tak koło tej kupy kręci się życie. Mnie to wkurza, według mnie
mała nigdy nie miała zaparcia (no wielu jej kup nie widziałam, ale fakt że
raczej wypróżnia się regularnie i bez wysiłku o tym świadczy), podejrzewałam
że nadmierne zwracanie uwagi na tę kwestię życia może niekorzystnie zaowocować.
Mała skarży się na ból pupy zazwyczaj wieczorem, kiedy ma usiąść jeść kolację,
rozebrać się do kąpieli. Płacze, jęczy, skarży się, nie chce usiąść, naprawdę
robi wrażenie dziecka któremu coś dolega (dlatego mam wątpliwości czy to
rzeczywiście blef). W ciągu dnia, a także wieczorem kiedy się bawi nic jej nie
dolega. Czasem zajęczy, ale sporadycznie (raz na dwa dni).
Oglądałam jej odbyt, nie ma żadnych odparzeń czy widocznych podrażnień, w
przyszłym tygodniu poproszę pediatrę o skierowanie na robaki.
Co sądzicie o takim przypadku? Myślicie że ona blefuje?
Zauważyła że w ten sposób wszyscy zaczynają się troszczyć o nią i zwracań
większą uwagę?
Czy może rzeczywiście istnieje problem, i faktycznie boli ją ten tyłek
wieczorem jak jest zmęczona a w dzień nie odczuwa zanadto dolegliwości albo
nie zwraca na nie uwagi?
Może ro robaczyca? (nie drapie się po pupie, owsików w kale nie zauważyłam)
Proszę o sugestie
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • alpepe 13.11.08, 15:29
    młoda może mieć szczelinę odbytu, więc jej ból może być jak najbardziej realny.
    Mogą to być pasożyty, może to być grzybica, obfitująca w kwaśne i słodkie dieta,
    może to wreszcie być fiś teściowej.
    Jedno jest pewne, masz dwuletnie dziecko i podejrzewasz je o blefowanie. No
    wybacz, trochę wiary w to, co mówi dzidzia.
    --
    fallin' in love again, never wanted to...
  • gdzie-idziesz 13.11.08, 15:42
    > Jedno jest pewne, masz dwuletnie dziecko i podejrzewasz je o blefowanie. No
    > wybacz, trochę wiary w to, co mówi dzidzia.
    W takim układzie dlaczego przez cały dzień ta pupa jej nie boli, jak pytam,
    dotykam znienacka? Czy to możliwe żeby ból był tylko w określonych sytuacjach, a
    pół godziny wcześniej czy później już tego bólu nie ma?
    Sama jako dziecko nieźle potrafiłam blefować, stąd moje podejrzenia. Ale zauważ
    - traktuję sprawę poważnie, do niedawna żadnego problemu nie było, nie skarżyła
    się. Wypróżnia się normalnie i nie narzeka w tym momencie na ból.
  • tuniatunia 13.11.08, 20:50
    gdzie-idziesz napisała:

    > W takim układzie dlaczego przez cały dzień ta pupa jej nie boli, jak pytam,
    > dotykam znienacka? Czy to możliwe żeby ból był tylko w określonych sytuacjach,
    > a
    > pół godziny wcześniej czy później już tego bólu nie ma?

    Wiesz, zasadniczo to mozliwe. Jak np. mam problem z zoladkiem, to znacznie
    intensywniej bol doskwiera mi wlasnie wieczorem / w nocy, gdy jest mniej / brak
    bodzcow odwracajacych moja uwage od bolu. No i gdy jestem bardziej zmeczona.

    A co do blefu - ja Ci sie wcale nie dziwie, ze dopuszczasz taka mozliwosc.
    Dwulatka to juz nie niemowlak - umie rozne rzeczy, czasem zaskakujaco dorosle.
    Wiem, bo moja corcia wlasnie skonczyla 2 lata i - a jakze - blefuje od czasu do
    czasu. Ale w istocie czujnosci nigdy dosc.

    Niestety - w konkluzji - nie podam zadnej dobrej rady. Choc moja corka czasem
    tez skarzy sie na bol pupy, nie odkrylam ani powodu, ani sposobu na eliminacje.
    Na szczescie u nas zdarza sie to bardzo zadko i samo szybko mija.

    pozdrawiam serdecznie

    Tunia


    --
    moje szczęście maleńkie smile
  • ichi51e 14.12.15, 17:06
    Co do pupy sie nie wypowiem ale swietnie pamietam ze jako maluch ściemniałym ze mnie uszko boli wink zawsze działało.
    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zebra12 13.11.08, 15:38
    Mała ma prawie 2 latka i od jakiegoś czasu skarży się ból pupy... Nawet dziś mój
    tata mówił, żebym zajrzała jej tam, bo znów narzekała, że ją pupa boli. ale tam
    NIC nie ma, bo już nieraz patrzyłam. Sama więc poczytam odpowiedzi innych mam.
    --
    Facet jest jak burak cukrowy: słodki, ale jednak BURAK smile
  • alika77 13.11.08, 18:08
    hm, zaczynam myśleć, że to jakaś przypadłość 2-latków, bo mam
    dokładnie to samo córką (2,5 roku). Od ponad miesiąca skarży się,
    że "boli pupa", czasami jest kilka dni bez słowa, a czasami kilka
    razy w ciągu dnia. Byłam pewna, że ma jakieś zapalenie pęcherza
    i "pupa" odnosi się raczej do narządów płciowych, bo dla niej póki
    co to "jeden rejon", ale zrobiliśmy badanie moczu i wygląda ok (tzn.
    nie byłam jeszcze u pediatry, ale wyniki nie wskazują na żadną
    infekcję). Odparzeń nie ma, zaparcia nie ma... Chciałam skierowanie
    na robaki, ale pediatra powiedziała, że jeśli są to w badaniu krwi
    będzie widać, a tu wyniki też dobre... W sumie cieszę się, że wyniki
    ok, ale dalej nie wiem o co chodzi z tą pupą. Zobaczymy, co mi
    pediatra powie jak pójdziemy.
  • manna_poranna 13.11.08, 18:22
    moja dwulatka też ma takie fazy na ból pupy!! niesamowite. Robali nie ma.
    Natomiast przypuszczam, że trochę ściemnia, bo boli ją wtedy, gdy akurat długo
    nikt się nią nie zajmuje, albo akurat mamy "poważną rozmowę" big_grin
    --
    "ty znasz moje chwyty, ja znam twoje, tracimy więc czas."
  • eps 13.11.08, 19:42
    zagadkowa sprawa ale mój 2,5 letni synek od jakis 2 tygodni mówi że go pupa boli.
    zaczął robić twardawe kupy bez zmiany diety. czasami widzę ze wstrzymuje kupę
    albo mówi że go pupa boli.
    --
    Mój drugi synek
    Mój pierwszy synek
  • jagabaga92 13.11.08, 20:05
    córeczka znajomej tez skarżyła się na ból pupy, ale zwykle po wypróżnieniu. Nic
    nie było widac, a potem okazało sie, że mała ma hemoroidy sad

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • ciri_77 13.11.08, 21:01
    dzieci, 2-2,5 roku to jakis czas rozwoju jelit u zdarzają sie zaparcia itp.
    Jedna moja córcia skarzyła sie na taki ból, miała okresowe zaparcia (mimo
    zjadanych kilogramami owoców i suszonych śliwek), gdy kupy nie był przez trzy
    dni dawałam łyżeczkkę lactulosum, pomagało.
    a na ból pupy mamy proste lekarstwo - linomag smile Delikwentka układa się na
    kocyku, ja z tajemnicza miną oglądam pupkę i stwierdzam ze trzeba posmarować
    mascią to przejdzie smile Zawsze przechodzi smile)
    --
    Ciri i Moje Skarby Dwa
    http://img353.imageshack.us/img353/3905/106jm5.jpg
  • ewcia1980 13.11.08, 21:03
    no to u nas prawie podobnie bo codziennie córka narzeka, ze boli ja
    pupa albo "siusia".
    byłam z tym nawet u lekarza no bo skoro sie skarzy to widocznie cos
    sie dzieje.
    chociaz tez biore pod uwage, ze moze blefowac. i to nawet domyslam
    sie czemu - nie chce zakładac pieluchy / chce zeby zwrócic na nia
    uwage.

    byłam z tym nawet u lekarza i tak:
    - lekarka nie zauwazyła nic jakos szczególnie niepokojacego
    - jej intymne rejony kazała traktowac bardzo delikatnie (mycie bez
    zadnego mydła, delikatne osuszanie)
    - w razie problemów z wypróżnianiem - podawac probiotyki
    - dostałysmy tez skierowanie na wyniki moczu (dzis robiłysmy)
    - jak najwiecej chodzic bez pieluchy i generlanie "odpieluchowac
    dziecko"

    tyle u nas.

    pozdrawiam
    Ewelina
    --
    mały smyk - Iza
    Izunia ma już ...
    może bedzie lutowa niespodzianka
  • alika77 13.11.08, 21:53
    > - jak najwiecej chodzic bez pieluchy i generlanie "odpieluchowac
    > dziecko"

    no wlasnie... tak sobie pomyslalam, ze moze to jest jakis sygnal, ze
    dziecko jest gotowe na odpieluchowanie? u nas nie ma zadnej reguly
    na to, kiedy mloda mowi, ze ja boli, tzn. moze powiedziec nagle w
    czasie spaceru, moze powiedziec w trakcie ogladania bajki, kiedy z
    kims rozmawia albo kiedy siedzi sama... ale moze po prostu może ma
    nagle taki przebłysk, ze jej ta pielucha przeszkadza, a że może nie
    umie inaczej powiedzieć, że np. jej niewygodnie czy niefajnie, to
    mówi, że boli...
    mamy, ktore pisaly tu, ze ich dzieci też tak mówią: napiszcie, czy
    wasze dzieci są jeszcze w pieluchach, czy już nie, może to będzie
    jakis trop smile
  • syla_77 13.11.08, 22:18
    Ja również mam dwuletnie dziecko i podobne doświadczenia z bólem pupy. Ja jestem
    prawie na 100% pewna, że to sygnał do odpieluchowania. Parę razy powiedziała do
    mnie: "boli mnie pupa", a chwilę po tym: "zrobiłam siusiu". W naszym przypadku
    związane jest to z parciem na pęcherz. Niestety, jak na razie, woła jeszcze zbyt
    późno, abym zdążyła ją posadzić na nocnik.
  • gdzie-idziesz 14.11.08, 08:53
    Moja córka jest już odpieluchowana. Wpadki się zdażają ale nie
    zauważyłam żeby miało to związek z tym tajemniczym bólem pupy. Od
    ponad tygodnia chodzi w majteczkach, wcześniej miała tetrę, ale
    przeważnie załatwiała się na nocnik. Wczoraj nie skarżyła się ani
    razu, wieczór wcześniej to był koszmar.
    Co do blefu - nie wyobrażacie sobie jak potrafi manipulować ojcem,
    zwłaszcza argumentem że chce siku. Mąż kładzie ją spać - ona chce
    siku (a robiła minutę wcześniejsmile) i moment kładzenia do łóżka
    odwleka się o kolejnych 15 min., na mnie już nie próbuje tej
    sztuczki, bo wie że jej nie wysadzęsmile
    Lepiej się czuję wiedząc że to jakaś przypadłość dwulatków.
    pozdrawiam
  • guderianka 14.11.08, 09:04
    Moja 2,5 latka ma od ok.2 mcy straszne zatwardzenia i traumy z
    robieniem kupy. Wszystko zaczeło się od infekcji ukł.moczowego i
    płciowego, wizyt i gina i cewnikowana. Mała ma traumę sad Kupa to
    tragedia-pomagamy jej robić. Zachowuje sie jakby rodziła, jest
    czerwona, krzyczy, łapie się za odbyt, cierpi...Nie wiem co robić sad
    --
    Twój głos może zmienić świat niepełnosprawnych. Podpisz się pod petycją
  • jagabaga92 14.11.08, 12:13
    Dawaj małej probiotyki (sprawdzony: Dicoflor 30) i suszone sliwki.

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • alika77 14.11.08, 09:04
    hm, to troche rozklada moja teorie o gotowosci do
    ospieluchowania... wink ciekawa jestem, co na to pediatra mojej
    mlodej powie, zobaczymy w przyszlym tygodniu.
    co do blefowania to zgadzam sie calkowicie. dwulatki sa juz na tyle
    duze, zeby umiec manipulowac i w celu zwrocenia uwagi na siebie lub
    zmiany tematu wymyslac jakies niestworzone historie czy mowic
    rzeczy, o ktorych wiedza, że "zadziałają". wierzyc dzieciom - jak
    najbardziej, ale trzeba brac poprawke na to, ze to juz duze dzieci ;-
    )
  • ewcia1980 14.11.08, 10:15
    gdzie-idziesz napisała:
    > Co do blefu - nie wyobrażacie sobie jak potrafi manipulować ojcem,
    > zwłaszcza argumentem że chce siku. Mąż kładzie ją spać - ona chce
    > siku (a robiła minutę wcześniejsmile) i moment kładzenia do łóżka
    > odwleka się o kolejnych 15 min.,

    smile))))
    naprawde wierze, bo u nas wczoraj było to samo smile)))))
    od srody (po wizycie u pani doktor) biega po domu bez pampersów (i
    pochwale sie, ze obyło sie bez ani jednej wpadki - wiec ja jestem
    pewna, ze moje dziecko jest gotowe do odpieluchowania)
    no i zaczyna sama wołac kiedy cche siku.
    wczoraj długo nie mogła zasnac i zeby "grac na zwłoke" to
    uskuteczniala argument , ze chce siku.
    oczywiscie siku nie było bo zdjełam jej ciepłego, mokrego pampka
    wiec przed chwila zrobiła ale siedzac na nocniku uparcie twierdziłą,
    ze bedzie robic.
    po 15 minutach na siłe zciagnełam ja z nocnika wink)))

    u nas wyniki moczu tez wyszły dobre.
    wiec pani doktor na razie kazała obserwowac ten ból rejonów
    intymnych.
    --
    mały smyk - Iza
    Izunia ma już ...
    może bedzie lutowa niespodzianka
  • scarlet_s 15.11.08, 00:33
    To może być pychiczne. Przestańcie o tym mówić. Zróbcie badania na
    bakterie w jelitku.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b2.lilypie.com/Qrxlp1.png
  • utracja 13.12.15, 23:44
    Moja 5-letnia córka dziś zaczęła skarżyć się na ból pupy. Dopytałam, powiedziała że boli ją w środku. Przejrzałam mnóstwo forów, szukając jakiejś doraźnej pomocy (niedziela wieczór, a córka zaczyna wierzgać nogami, krzyczeć z bólu - takie "ataki" pojawiały się co 10-15 minut.) Nic pomocnego nie znalazłam, żeby jej ulżyć "tu i teraz", a do lekarza idę dopiero jutro. Ale intuicyjnie myśląc, przemyłam jej delikatnie odbyt Octeniseptem i posmarowałam maścią nagietkową. Pomogło. Córka odczuła ulgę i póki co, od godziny smacznie śpi. Oczywiście jutro idę do pediatry, szukać przyczyny problemu.
  • ewaotwin 26.10.18, 01:57
    Witam. Daj proszę znać co wyszło u Was, bo ja mam ten sam problem z pięcioletnim synem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.