Dodaj do ulubionych

co powinno umieć 1,5-roczne dziecko?

21.11.08, 17:48
Drogie mamy liczę na waszą pomoc. Często podczytuję forum, korzystam
z rad, choć do tej pory jeszcze nie pisałam. Zaniepokoił mnie
ostatnio post o rówieśniczne mojej Zuzi. W pewnych momentach jakbym
czytała o mojej małej. A mianowicie córeczka trochę później zaczęła
siadać, raczkować i chodzić. Ale fizycznie jest ok. Martwi mnie
jednak jej psychiczny rozwój. Córeczka bardzo mało mówi, tzn. nawija
po swojemu, a ze zrozumiałych wyrazów to najczęściej "da" czyli daj
lub podając coś, gdy chce np. żeby jej to otworzyć. Robi i
mówi "papa" , rozumie też"byebye". Daje i posyła buziaki.
Nie mówi mama, przestała mówić tata, dada i baba. Kiedyś powtarzała
nawet mama, teraz nic. Naśladuje odgłos suszarki - buuu,
zapytana "co mama będzie robić?" czasem odpowie buu, naśladuje
pieska "auauau" i gdy ktoś się śmieje lub kaszle. Mówiła
jeszcze "nie", teraz tylko kręci głową, zdarzało się jej
powiedzieć "dzidzi". Wiem że może mieć jeszcze czas na mówienie. Ale
chodzi mi o kontakt z nią i o to, że mam wrażenie, że ona w wielu
wypadkach mnie nie rozumie. Często nie reaguje na imię, tysiąc razy
dziennie ją wołam. Słuch ma dobry, ale nie wiem czy mnie ignoruje,
czy tak bardzo zajęta jest zabawą, czy nie rozumie. Gdy do niej
mówię, nie patrzy na mnie. Zwróci swój wzrok w moją stronę, tylko
gdy do mnie mówi lub czegoś chce. A gdy ja do niej mówię, to jakbym
mówiła do ściany. Potrafi zrozumieć czasami polecenia np. podaje
zabawki, razem ze mną je sprząta, gdy poproszę weźmie
papierek,pójdzie do kuchni, sama otworzy kosz i wyrzuci. Zaniesie
małą rzecz do pralki, swoją pieluszkę do pojemnika itp.Poukłada
klocki, czy kółka w zabawce. Ogólnie jest bardzo żywa i
szybko się nudzi, zniechęca gdy nie wychodzi jej od razu. Na
kolanach wysiedzi chwilę, gdy czytam jej bajkę, bardziej interesuje
ją przewracanie stron niż słuchanie. Nie potrafi pokazać nic na
obrazku. Próbuję ją uczyć, pokazuję w książeczce tylko dziewczynkę
(królewna snieżka to jej ulubiona książka),ale nic z tego. Czasem
zrobi "auau" jak gdzieś jest piesek. Nie potrafi pokazać części
ciała. Staram się mówić, gdy dotyka np, mojego nosa " o tu mama ma
nosek, nosek" i później pytam, biorę jej rączkę. Ogólnie bardzo dużo
do niej mówię.Ostatnio już się udało, bo pokazała nosek, ale już
następnego dnia zapomniała. I tak ze wszystkim. Mam wrażenie, że
odkąd zaczęła chodzić cofneła się w rozwoju. Nauczyła się kilku
rzeczy, ale nie zawsze potrafi je powtórzyć, a część już zapomniała.
Martwi mnie to. Mieszkamy w UK, nasza health visitor raczej wszystko
bagatelizuje lub nie bardzo się zna. Pediatre odwiedzamy co pół roku
w Polsce, ostatnio 3 miesiące temu i nie widział nic niepokojącego,
ale mnie wtedy też to jeszcze nie martwiło. Gdy mała skończyła
roczek badał ją też neurolog, ale też wydaje mi się było to pobieżne
badanie.
Nie wiem czy mam podstawy, żeby się bać o jej rozwój. Ale jak widzę
jej rówieśniczki, to wyraźnie Zuza jest w tyle, nawet za młodszymi
dziećmi. Najbardziej martwi mnie słaby kontakt z nią, to że mnie
czasem nie słucha. Czy mnie ignoruje, czy wszystko dookoła jest tak
absorbujące, że szkoda czasu?
Wiem że są pewne testy psychologiczne sprawdzające czy rozwój
dziecka przebiega harmonijnie. Ale nigdzie ich nie znalazłam. Łatwo
sprawdzić kiedy dziecko powinno zacząć trzymać główkę, siadać i
chodzić. Ale jeśli chodzi o dalszy rozwój? Czy powinna umieć
pokazywać na obrazkach zwierzątka, części ciała itp? Ja mam
wrażenie, że gdybym zabrała ją do psychologa, to nie usiedziałaby
nawet chwili na miejscu, nie mówiąc o jakichkolwiek testach, pewnie
olałaby psychologa i zaczęła krzyczeć.
Napiszcie, czy wiecie może, co powinno potrafić już dziecko w takim
wieku. Może macie jakieś wskazówki, jak skupić uwagę mojej małej, by
w końcu ją czegoś nauczyć. Nie wiem czy powinnam się martwić, czy to
juz jakieś zaburzenie. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi.
--
http://tiny.pl/sz6p
Edytor zaawansowany
  • 21.11.08, 21:15
    Witaj! Z tego co piszesz to mała całkiem sporo potrafi, a że nie zawsze, czy
    prawie wcale nie robi tego wszystkiego, czego oczekujesz-bo najpewniej zaczyna
    się słynny "bunt dwulatka".Dziecko nie musi robić tego, czego akurat oczekujesz.
    Pokazuje, że jest kimś odrębnym od mamy i ma swoje "zdanie".Staraj się raczej
    podążać za małą, niż narzucać jej swoje formy aktywności. Dziecko na pewno
    słyszy w otoczeniu dwa języki-też może to początkowo utrudniać jej popisywanie
    się możliwościami słownymi-na to przyjdzie czas.Testy są oczywiście wykonywane u
    takich maluchów i możesz pojść do psychologa i córeczkę zbadać (na pewno sobie
    poradzi wink, ale myślę, że nie ma takiej potrzeby.Pozdrawiam
  • 21.11.08, 23:15
    Witam,
    też jestem mamą półtorarocznej dziewczynki. Może zacytuję Ci
    książkę "Drugi i trzeci rok życia dziecka" - ciąg dalszy znanej
    serii "W oczekiwaniu na dziecko".
    Jest tu napisane:
    "przed końcem 18.miesiąca twoje dziecko powinno umieć używać 3 słów,
    wskazywać żądany przedmiot.
    Prawdopodobnie będzie umiało: biegać, posługiwać się łyżką/ widelcem
    (nieporadnie), wskazać na 1 część ciała gdy się o to poprosi". W
    17.m-cu powinno używać 2 słów, pić z kubuczka, zbudować wieżę z 2
    klocków. Przed końcem 17.miesiąca twoje dziecko być może będzie
    umiało: wchodzić po schodach, zdjąć z siebie 1 część ubrania, karmić
    lalkę". Za każdym razem jest napisane, że jeśli dziecko nie posiada
    tych umiejętności, należy skontaktować się z lekarzem. Takie tempo
    rozwoju może być zupełnie normalne dla dziecka, ale musi zostać
    fachowo ocenione.
    Nie wiem, czy Ci coś to pomoże. W ogóle mam wrażenie po pobieżnej
    lekturze tej książki, że tempo rozwoju dzieci opisane w tej książce
    nie jest zawrotne, tzn. w ciągu miesiąca "powinno" nauczyć się
    kolejnego słowa, a nie np. kilku słów.
    Z jednej strony byłabym zaniepokojona, gdyby moja córeczka traciła
    umiejętności, które posiadła już wcześniej. Z drugiej strony może
    faktycznie słyszy dwa języki i ma trudości ze zrozumieniem. Może ma
    za dużo bodźców dookoła i nie może się skupić.
    Nie jestem żadnym ekspertem, ale może jakimś wyjściem byłoby
    zapisanie córeczki do żłobka, chociaż na próbę. Może przy innych
    dzieciach będzie rozwijać się szybciej. Wiem, że nie można też przy
    dziecku komentować, że czegoś nie potrafi, tylko stale chwalić nawet
    najmniejsze postępy.
    Trzymam kciuki za Twoją córeczkę. Mam nadzieję, że to jest zwiastun
    np. skoku rozwojowego, albo po prostu rozwija się swoim tempem i nie
    jest to nic niepokojącego. Serdecznie pozdrawiam.
  • 21.11.08, 23:25
    Odebrałam wczoraj kartę bilansową dla dwulatka i wg niej powinien
    umieć wskazać dwie części ciała oraz łączyć dwa wyrazy w zdaniu. Wg
    tego Twoja córka ma jeszcze czas. Ja bym jednak nie bagatelizowała,
    ale skupiła się na tym czy córka rzeczywiscie nie rozumie, czy nie
    chce rozumieć co mówisz. W tym drugim wypadku to normalne i jeszcze
    dłuuuugo potrwa smile
    Na mojego dwulatka działa, gdy powiem: patrz na mnie, coś Ci powiem -
    jeśli na mnie spojrzy (a spojrzy, bo ciekawski jest co mu powiem)
    to ja mam pewność, ze słyszał (a nie ominął moje słowa w ferworze
    zabawy) i na tej podstawie mogę próbować wnioskować: czy nie
    posłuchał, bo nie zrozumiał, czy nie chciał posłuchać.
    Dawaj krótkie komunikaty i zatroszcz się o kontakt wzrokowy - na tej
    podstawie łatwiej będzie Ci wnioskować czy kontakt z córką
    rzeczywiście jest płytszy niż z jej rówieśnikami.

    Mam nadzieję, ze nie zagmatwałam.
    smile

    -----------
    Platek, Skorpek i Hans Helmut
  • 22.11.08, 14:47
    moja mała ma dwa lata, też czasem nie słucha, co mówię, ignoruje,
    jak jej to nie odpowiada, albo nie słyszy, bo się na czymś skupi.
    To, że zapomina czegoś, co już umiała, to moim zdaniem norma. Moja
    ma takie okresy "cofnięcia", zna jakieś słowa, a potem przestaje ich
    używać. Rozumie i potrafi wykonać jakąś czynność, a po paru dniach
    nagle zachowuje się, jakby nigdy tego nie robiła.
    Jeżeli chodzi o rozwój mowy, to też czasem się martwię, że mówi
    mniej niż niektórzy jej rówieśnicy, a potem nagle zaczyna w ciągu
    kilku dni używać całej masy nowych słów, jakby chciała podgonić.
    Jeszcze kilka dni temu używała pojedynczych słów, teraz nagle
    zaczęła bardzo sprawnie łączyć po dwa lub trzy wyrazy.
    znam dziewczynkę, która do trzeciego roku życia prawie w ogóle nie
    mówiła (tylko takie "mama", "tata"), a potem w ciągu kilku tygodni
    nagle zaczęła mówić tak jak rówieśnicy. jej rodzice zdążyli zaliczyć
    z nią wizytę u psychologa i laryngologa, każdy odesłał ich z
    kwitkiem, a tymczasem ich dziecko samo sobie podgoniło. A teraz
    nawija jak szalone.
  • 22.11.08, 18:43
    zuziak07 napisała:

    > Martwi mnie to. Mieszkamy w UK, nasza health visitor raczej
    wszystko
    > bagatelizuje lub nie bardzo się zna.

    hej my tez mieszkamy w UK. nasza coreczka zaczela mowic jak miala 3
    latka. a to i tak nie od razu super calymi zdaniami! z tego co
    opisujesz wcale Twoja corka nie obiega od sredniego 1.5 roczniaka.
    mi bardzo pomogla ksiazka "what to expect - the todler years"
    A.Eisenberg (i inni autorzy). swietnie napisana. w formie pytan i
    odpowiedzi. do tej pory pamietam (chyba z pierwszej czesci tej
    ksiazki), ze na pytanie zaniepokojonej matki, ze dziecko powinno juz
    robic to i to w tym wieku. odpowiedz byla taka, ze niestety, ale
    dziecko nie czyta tych samych ksiazek co ty, wiec nie wie co juz
    powinno robic smile. nie oznacza to, ze autorzy bagatelizuja rozne
    kroki milowe w rozwoju dziecka. ale daje odopowiednia perspektywe.

    ja mam znajoma, ktorej dziecko raczkowalo do 1.5 roku (!) i wszystko
    bylo ok. mysle, ze gdyby to byla Polka, to pewnie juz pol internetu
    by przegrzebala i przebadala dziecko u wszystkich lekarzy.

    jezeli chodzi o to ,ze dziecko Ci nie slucha (ale wiesz, ze Cie
    slyszy), jest ruchliwe, itd , to chyba tez jest normalne. gdy
    chodzilismy na play group moj synek byl jedynym dzieckiem, ktore sie
    nie bawilo, nie sluchalo bajeczek, nie spiewalo z dziecmi, tylko
    wedrowalo (od jednych drzwi ewakuacyjnych do drugich) i wspinal sie
    na co tylko mogl, nie reagowal na polecenia. minal rok, i jest teraz
    pierwszy na macie aby sluchac bajki, a piosenek zna wiecej niz
    przecietne dziecko angielskie.

    jezeli chodzi o czytanie ksiazeczek czy skupienie uwagi to chyba
    zalezy od dziecka. z corka "czytalismy" praktycznie od kiedy
    potrafila siedziec, i zanim ukonczyla rok juz miala swoje ulubione
    ksiazeczki, obrazki itd. natomiast syn bardzo dlugo nawet nie chcial
    wziac ksiazki do reki. nawet te wszystkie bajery (gdzie mozna cos
    pociagnac, poskladac itd) nie robily na nim wrazenia.

    troche poczytaj na forum, troche poczytaj ksiazek. ale przede
    wszystkim ciesz sie coreczka.

    A

    ps. tak sobie sprawdzam w ksiazce o ktorej napisalam powyzej i np.
    dla 1.5 roczniaka jest taki komentarz:

    dziecko powinno (czyli jezeli nie robi tego, to nalezy sie zglosic
    do lekarza):
    uzywac 3 wyrazow (he, ale nie biora tu pod uwage dzieci
    dwujezycznych)
    wskazac na przedmiot.

    i tyle,
    reszte z tego, co moze w tym wieku robic (ale nie musi!) to:

    biegac,
    uzywac lyzeczki,
    wskazac na czesc ciala

    kopnac pilke (taaaa. moj synek to chyba w wieku 3 lat zaczal kopac,
    ale za to porzadnie)
    wykonac dwustopniowe polecenie

    nazwac obrazek
    uzywac ok 50 slow.




  • 22.11.08, 22:01
    Moja Zuzeńka niedługo skończy 1,5 roku i potrafi mniej więcej to samo co Twoja.
    Podobnie jak Twoje dziecko cały czas gada ale po swojemu, potrafi powiedzieć
    mama, baba, tata, dziadzia, lala. Podobnie jak u Was mała ma okresy że zapomina
    czegoś co kiedyś potrafiła (obecnie nie mówi tata, dziadzia, lala a gdy ją
    proszę żeby to powiedziała to się śmieje i mówi "dupdupdup")pytałam o to
    neurologa i powiedział że wszystko jest jak najbardziej ok. Potrafi powiedzieć
    że pies to łaułau, kot-miał, krowa-muuu, świnka-hrrr, naśladuje kichanie,
    kaszel, ziewanie, chrapanie, płacz i śmiech, potrafi pokazać kosi kosi, pa pa,
    przesłać buziaka, pogrozić. Jak chce to pokaże gdzie jest nos, oko, ucho, zęby
    włosy. Po zmianie pieluchy czasami starą wyrzuci do kosza w łazience, śmieci
    wyrzuca do kosza w kuchni, Po zjedzeniu odnosi (czasami) talerzyk do kuchni.
    Podobnie jak Ty często mam wrażenie że mnie nie rozumie ale to chyba tylko takie
    wrażenia. Po prostu dziecko czasem jest strasznie zajęte (oglądaniem książek lub
    TV, zabawą lub "bezmyślnym" siedzeniem aby zwracać uwagę na rodziców.
    Wydaje mi się że nasze dzieci rozwijają się prawidłowo ale czasami gdy poczytam
    forum i opowieści o tym co potrafią niektóre dzieci to mam wrażenie że moja
    córcia jest strasznie opóźniona. Mała nie potrafi np jeść łyżeczką, ubrać
    chociaż jednej rzeczy na siebie ani zdjąć z siebie ubrań (chociaż skarpetki
    zdejmuje szybciej niż ja zakładam) nie potrafi układać klocków szybko traci
    cierpliwość gdy coś jej nie wychodzi (np gdy lala ciągle spada z wózka)
    --
    Proszę o głos.
    www.pampers.pl/spiezdrowo/gallery_view.php?type=photo&id=1868
  • 24.11.08, 22:03
    Maam dwuletniego synka i czytając to, co napisałaś mogę powiedzieć,
    że z moim małym było podobnie gdy miał 1,5 roku. Jego rozwój
    fizyczny był odwrotnie proporcjonalny z postępami w mówieniu na
    przykład. Teraz w ogóle nie chce naśladować zwierzątek itp. choć
    jeszcze niedawno robił to non stop- nie wiem czy mu się znudziło czy
    jest tak pochłonięty zadawaniem w kółko pytań- co to? a to? że nie
    ma czasu mi odpowiedzieć jak robi kotek czy piesek. Poza tym często
    ignoruje mnie gdy do niego mówię, ale zauważyłam, że na przykąłd
    taty czy dziadków słucha się chętnie ( może dlatego że spędza ze mną
    całe dni).
    Więc podsumowując- moim skromnym zdaniem z Twoją córcią jest
    wszystko OK, nie sugeruj się tym, że inne dzieci potrafią więcej-
    każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie.
  • 25.11.08, 09:08
    Moja córka ma dokładnie 1,5 roku, więc najlepsze porównanie. Uważam,
    że jesli chodzi o pokazywanie i mówienie, to jestem bardzo
    zadowolona, ale od razu mówię, moja córka ruchowo rozwijała się
    wolniej. Zaczęła chodzić dopiero w wieku 15 miesięcy. A co potrafi:
    - wskazuje wszystkie części ciała, jakie ją nauczyliśmy, łacznie z
    pępkiem, brodą, czołem, brwiami, zebami i językiem (zaczęło nam ich
    brakować),
    - po odgłosie rozpoznaje zwierzątka (mamy zabawkę, na której
    naciskamy odgłos np. krowy, a ona pokazuje zwierzątko krówkę),
    - mam wrażenie, że rozumie prawie wszystko co do niej mówię, ze
    słuchaniem różnie, - wsyztsko to co napisałaś o swoim dziecku
    (wyrzucanie papierka do kosza, odkłądanie talerzyka, jedzenie
    samodzielne wszystkiego co nie płynne itp),
    - co do mówienia - różnie, ale potrafi powiedzieć: mama, tata, baba,
    łała (lala), ciocia, cześć, papa, kaka (kaszka, kaczka), ała, hopa,
    kap kap (na deszcz) i chyba tyle, także bez szaleństwa.
    Ja bym najbardziej się denerwowała tym nie słuchaniem. Sądzę, że
    lekarz w takiej sytuacji byłby wskazany choćby po to, by Cię
    uspokoić.
    Pozdrawiam
  • 25.11.08, 12:30
    Daj spokój, masz bardzo mądre dziecko. Ja już nie pamiętam jak to było z córką,
    ale teraz mam synka 13 miesięcznego i wcale nie umie takich rzeczy. Oczywiście
    coś tam kuma, ale na pewno mniej niż Twoja córka (choć jest młodszy to i
    zrozumiałe). Twoja wiele pokazuje, potrafi zanieść coś do pralki, czyli rozumie
    tak skomplikowane polecenie! Nie można od każdego dziecka wymagać tego samego,
    np. pokazywania pieska w książeczce - nie jest to mądrzejsze od wyrzucenia
    papierka do kosza, no daj spokój. Jedno dziecko szybciej nauczy się tego inne
    owego. Raz dziecko skupia się na nauce chodzenia, zapominając wówczas o
    mówieniu, lub na odwrót. Nie ma jednoznacznego testu umiejętności w tym wieku,
    dzieci się różnią.
  • 27.11.08, 13:38
    dla mnie wizyta u neurologa dzieciecego!!! nie zwlekaj. sprawdz
    kazda mozliwosc i badz dzielna kobietko smile pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.