Dodaj do ulubionych

Mam wyjąkowe dziecko.

16.01.09, 15:29
Pisze ten prowokacyjny post, aby wyłapać sobie wszystkich
awanturników i pieniaczy i zrobić na szaro, żeby już więcej nie
czytać ich bezsensownych wyppowiedzi.
Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
jak burza i to pod każdym względem. No to teraz zgłaszać się
egzorcyści! Ha ha ha
--
http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
Edytor zaawansowany
  • aniak37 16.01.09, 15:34
    no to gratuluję tak uzdolnionego synkasmile
  • scarlet_s 16.01.09, 15:36
    Ooo, dzięki. Czego innego się po tym forum podziewałam. Zamierzam
    często się nim chwalić i to nie tylko na forum smile A co?
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • gosika78 16.01.09, 15:35
    A córką dlaczego się nie chwalisz? Gorsza czy co?
    A co do Twojego synka - na pewno nie jest bardziej do przodu od mojej córy tongue_out
  • scarlet_s 16.01.09, 15:42
    Córcia to mała intelektualistka i już. Nie zamierzam się kłócić kto
    bardziej zdolny, bo to dziecinada. Ja osobiście nie znam drugiego
    takiego dziecka smile
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • epb3 16.01.09, 15:36
    nie wiem czy jest do przodu czy do tylu, ale tez mam super wyjątkowe dzieckosmile

    I mam nadzieję, ze każda Mama podpisze sie pod tym postem smile
  • scarlet_s 16.01.09, 15:42
    Ciesze się. Każde dziecko jest wyjątkowe, no nie?
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • skumbrie.w.tomacie 16.01.09, 15:39
    Cóż począć z wielkim smutkiem muszę napisać że mam tak samo :-F

    Moje dziecko bardzo wcześnie zaczęło wyprzedzać w rozwoju inne dzieci do tego
    jest powalająco piękne - opinia jest zupełnie obiektywna.
  • scarlet_s 16.01.09, 15:44
    O kurcze zapomniałam o jego nieziemskiej urodzie :p
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • aniak37 16.01.09, 15:46
    No to tak jak moje córkismilesą powalające piękne, a które jest
    najmądrzejsze to okaże się w szkole. Ja nigdy nie uważałam że mam
    najmądrzejsze ,najpiękniejsze i najlepsze dzieci mam takie jakie dał
    mi Bóg smilei prawdę mówiąc nie interesuje mi czy inne dziecko jest
    mądrzejsze czy ładniejsze bo dla mnie wszystkie dzieci są takie same
    i tak samo trzeba je kochać.smilePozdrawiamsmile
  • scarlet_s 16.01.09, 16:04
    No a ja właśnie nie rozmumiem dlaczego to, że uważam swoje dziecko
    za niezwykłe przeszkadza innym?
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • annaa77 16.01.09, 16:39
    scarlet_s napisała:

    > No a ja właśnie nie rozmumiem dlaczego to, że uważam swoje dziecko
    > za niezwykłe przeszkadza innym?

    tu na forum komuś przeszkadza? bo nie rozumiem...


    --
    Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
    światło .

    [ Oscar Wilde ]
  • scarlet_s 16.01.09, 22:19
    Oj tak
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • woman-in-the-city 16.01.09, 16:03
    Troszkę infantylny ten postIMOwink
    A tam zaraz egzorcyści, czy Ola diabeł opętał,(tfu tfu) ze mu on potrzebny?wink
    Zdrowie to jest najważniejsze,i oby Twoje dzieci zdrowe były tego Ci zyczę.
  • scarlet_s 16.01.09, 16:05
    No właśnie starsza sąsiadka twierdzi, że moje dzieciaki tak często
    chorują, bo ktoś z zazdrości zauroczył big_grin
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • woman-in-the-city 16.01.09, 16:10
    Czerwona wstazeczkę zaloż gdzie sieda, serio mówięsmile
    Ja przesądna specjalnie nie jestem ,ale może pomoże...
  • scarlet_s 16.01.09, 16:23
    Sąsiadka chce przyjść uroki odprawić big_grin
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • demonii.larua 16.01.09, 16:38
    Co będziesz sąsiadkę fatygowała, sama się naucz odczyniać big_grin Gdzieś tu się nawet
    forum takie pałęta o odczynianiu złego i innych takich big_grin
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • scarlet_s 16.01.09, 22:20
    Już mi babka opowiedziała jak mam to zrobić, to lece po świece...
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • lusiamalusia 20.01.09, 18:38
    To ja juz teraz rozumiem dlaczego my tak czesto chorujemy. Ja,maz i dwojka dzieci ;P
  • demonii.larua 16.01.09, 16:18
    Phi!
    Ja mam czworo wyjątkowych dzieci tongue_out
    big_grin
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • scarlet_s 16.01.09, 16:24
    No nie, ja narazie tylko dwójkę i trzecie w drodze smile Moja córcia
    też zdolna, jak większość czterolatków + pisanie i śpiewanie
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • grzalka 16.01.09, 16:33
    ja mam troje przeciętniaków- za to ja jestem wyjątkowa, to podobno
    idzie co drugie pokolenie wink
    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko
    wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • demonii.larua 16.01.09, 16:37
    U mnie to nie wiem co które pokolenie, za to ja jestem zdrowo walnięta, więc
    może i faktycznie co drugie big_grin
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • mama_kotula 16.01.09, 18:04
    grzalka napisała:

    > ja mam troje przeciętniaków- za to ja jestem wyjątkowa, to podobno
    > idzie co drugie pokolenie wink

    Nie, to nie może iść co drugie pokolenie.
    Moja mama jest wyjątkowa, ja jestem megawyjątkowa, moje dzieci są wyjątkowo wyjątkowe (czasem wyją nawet przez pół dnia... z przerwami).
    Już się nie mogę doczekać wnuków. Wyjątkowych.




    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gifhttp://dragcave.net/image/tF6J.gif
  • scarlet_s 16.01.09, 21:20
    Już myślisz o wnukach? Ja wiem, że jesteś wyjątkowa, ty i twój syn -
    pamiętam jak kiedyś rozmawiałymy.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • mama_kotula 16.01.09, 21:31
    scarlet_s napisała:

    > Już myślisz o wnukach?

    Oczywiście. Wyjątkowych ludzi nigdy nie ma za wiele. A tak, to światu przybędzie paru wink
    W końcu to dziedziczne. Dodatkowo, u nas poziom wyjątkowości wzrasta wykładniczo, tak, że sama rozumiesz big_grinbig_grin



    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gifhttp://dragcave.net/image/tF6J.gif
  • reges 16.01.09, 17:44
    Ja też mam wyjątkowe i wcale się tego nie wstydzę:-p
  • agnieszka_i_dzieci 16.01.09, 18:55
    No i brawo wink
    A tak z ciekawości- grzeczny jest?
    Bo mój zdolniacha, dobrze rozwinięty, inteligentny bardzo itp., ale diabeł
    wcielony- rozrabia jak chyba żadne inne dziecko w przedszkolu, nie słucha nikogo
    itp...
    --
    Nasze bliźniaki mają...
    Mamy nowe zdjęcia wink
  • scarlet_s 16.01.09, 21:26
    Wiesz co różnie. Można z nim negocjować i robić umowy. Jak przybije
    piątke to mogę być pewna, że słowa dotrzyma, ale z siostrą potrafi
    się awanturować i leje dzieci inne, bo mu młodsze np nie pasują, to
    popycha, albo wali w twarz. Wygania: "idż stąd". Jak mu się jedno
    słowo nie podoba potrafi wywalić dzieciaka i już. Jest awanturny
    niestety, odważny aż za bardzo, ale do rodziców i siostry umiar
    zachowuje. Zwykle się ładnie bawią, razem rysują, piszą, grają,
    śpiewają. Olo uwielbia siostre i jest bardzo o nią zazdrosny, ale i
    uderzyć ja potrafi. Pracujemy nad tym. Nasza pani psycholog mówi, że
    to normalne, wyronie, tylko trzeba tłumaczyć.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • mama-ola 16.01.09, 19:33
    > Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
    > zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
    > dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
    > zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
    > jak burza i to pod każdym względem.

    Uff! Ale mi ulżyło! Bo ja myślałam, że się jąka. No ale ja wyjątkowo
    wrażliwa na literówki jestem, od dzieciństwa tak mam...
    Gratuluję wink
    --
    Mama Antosia (prawie 4 latka) i Maciusia (w marcu 2009)
  • scarlet_s 16.01.09, 21:28
    Niestety tu nie ma edycji, więc nie można poprawić, ale specjalnie
    dla ciebie poprawiłam w tym pocie.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • mama_kotula 16.01.09, 21:32
    scarlet_s napisała:

    > specjalnie dla ciebie poprawiłam w tym pocie.

    I tak oto, gorliwa Scarlet w pocie czoła poprawiała literówkę w temacie... suspicious

    Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać big_grin
    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gifhttp://dragcave.net/image/tF6J.gif
  • scarlet_s 16.01.09, 22:12
    Nie ma to jak zrobić na kimś dobre wrażenie wink
    A ty musiałaś to wyłapać? Ale już nie będę poprawiać, co?
    A teraz nie na temat:
    Myślisz, że są szanse, że naszym dzieciom przejdzie ta genialność?
    Wolałabym, żeby tylko miał talent wink
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • emwu55 16.01.09, 20:15
    ja mam jeszcze barziej wyjątkowe od Twojego ale wątków nie zakładm
    bo po ma Ci byc przykro?? Ja subtelna jestem.
  • scarlet_s 16.01.09, 21:31
    Nie masz. Mój jest najbardziej wyjątkowy i córcia też i mnie nie
    przekonasz wink A przykro mi na pewno nie będzie, zakładaj. Szukam
    takich znajomości dla mojego synka. Nawet już sporo poznaliśmy
    takich uzdolnionych dzieci dzięki forom i powiem ci, że nadal
    uważam, że jednak mój jest naj... Ale ja to trasznie zarozumiała
    jestem.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • mama_misi 16.01.09, 22:05
    Moja jest MEGA wyjątkowa smile Nie tylko inteligenta ale i doświadczona życiowo wink
    --
    WALKA Z MUKOWISCYDOZĄ
    Darując Dominice 1% procent podatku
    pomagasz w walce z MUKOWISCYDOZĄ
  • scarlet_s 16.01.09, 22:08
    Oj bidulka smile
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • mamaiadamo 16.01.09, 23:11
    każde dziecko jest wyjątkowe
  • mama_kotula 16.01.09, 23:16
    mamaiadamo napisała:

    > każde dziecko jest wyjątkowe

    Nieprawda. Tylko dzieci Scarlet, moje oraz Demonii.Larua są wyjątkowe. Reszta
    tylko udaje.
    ;-P

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gifhttp://dragcave.net/image/tF6J.gif
  • zona_mi 16.01.09, 23:17
    Sygnaturka powinna mieć wysokość równą ok. 4 wersom - zostaw sobie
    może suwaczek wyjątkowego dziecka, a drugi usuń, albo zmniejsz oba?
  • senanque 16.01.09, 23:31
    Eee, dla wyjątkowych chyba powinny być jakieś wyjątki, nie?wink
  • scarlet_s 16.01.09, 23:34
    O tak zgadzam się. Potraktujmy tą sprawę wyjątkowo big_grin
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • scarlet_s 16.01.09, 23:33
    No wiesz co? Pisałam przecież, że oboje są wyjątkowi.
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • bj32 17.01.09, 11:54
    Trzecie pewnie też będzie wybitne i uhonorowane suwaczkiem. Co nie
    zmienia faktu, że sygnaturkę masz nieregulaminową. I będę usuwać
    Twoje posty, jeśli jej nie zmienisz. Nie z zazdrości, bo moje
    dziecko też jest wyjątkowo wyjątkowe.
    --
    "Czlowiek, a do tego grona zaliczamy takze matki, bywa zmeczony. O zgrozo, bywa zmeczony nawet tak wspaniala sprawa jak macierzynstwo." by Dee.angel
    "Zapnijcie pasy, lecimy na Osła." by Mali.sa
  • scarlet_s 17.01.09, 16:35
    Pracuję nad zmianą smile Ciesze się, że nie z zazdrości smile
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev246pr___.png
  • royalmail 20.01.09, 19:50
    ranyboskie,bj32,wszystkie waciki poprzenosiłaś jak bozia przykazała
    na inne fora, a tego nie dało rady na oślą przenieść uncertain
    --
    Wiktor
  • figrut 16.01.09, 23:37
    Muszę Cię niestety zmartwić, gdyż każdy kij ma dwa końce uncertain
    Moja córa zawsze była i jest wyjątkowa jeśli chodzi o inteligencję. Wszystko
    byłoby OK. gdyby nie fakt, że mam też dwóch młodszych synów i oni są już
    przeciętni. Niestety, nie da się chyba uniknąć poczucia, że czegoś jednak żal,
    że ma się porównanie i jakoś tak przykro, że nie są tacy "genialni" jak siostra.
    --
    Partner Leń i Egoista
  • scarlet_s 17.01.09, 00:05
    Ale ja nie wiem, czy geniusze mają takie lepsze życie od
    przeciętniaków? Więcej widzą, więcej czują, może to czyni ich
    nieszczęśliwymi. Poza tym córcia też ma swoje talenty i pasje. To,
    że nie pociąga jej gra na pianinie nic jeszcze nie znaczy. Lubi się
    uczyć i dużo pracuje nad takimi zwykłymi czynnościami jak pisanie,
    czytanie i rysowanie. Jest bardzo dumna z tego, że jako jedyna ze
    swojej grupy przedszkolnej potrafi pisać i troche czytać smile Zawsze
    talent może się jeszcze ujawnić, np. może zotanie malarką? Jak
    patrze na rysunki dzieci w przedszkolu, to wydaje mi się, że nieźle
    jej to idzie. W przedszkolu miała robione testy i pani psycholog
    twierdzi, że jest bardzo dobrze rozwinięta jak na swój wiek. Bardzo
    chce już iść do szkoły smile
    --
    http://b5.lilypie.com/hG0Gp2.png
    http://b3.lilypie.com/b6Zpp1.png
  • hanalui 17.01.09, 01:41
    scarlet_s napisała:
    > Lubi się
    > uczyć i dużo pracuje nad takimi zwykłymi czynnościami jak pisanie,
    > czytanie i rysowanie. Jest bardzo dumna z tego, że jako jedyna ze
    > swojej grupy przedszkolnej potrafi pisać i troche czytać smile

    Niesamowite.
    Moze poczytaj cos o naprawde utalentowanych dzieciach...np o
    niespelna 3 letniej dziewczynce ktora zostala najmlodszym czlonkiem
    Mensy big_grin, 5 letnim chlopcu czytajacym Tolkiena i Szekspira, uczacym
    sie hebrajskiego i mandarynskiego jezyka
    www.telegraph.co.uk/news/uknews/1542133/Young,-gifted-and-trying-to-be-a-normal-child.html
  • lukrecja34 17.01.09, 08:56
    po prostu nie wierzę,że ten idiotyczny i bezsensowny wątek przetrwał..
    --
    80% polek ma zły rozmiar stanika-ja niesmile)
    Lobby Biuściastych
  • buszynska 17.01.09, 09:36
    Co za idiotyczna dyskusja, moze te Wasze dzieci sa wyjatkowe (jak w
    sumie kazde nasze dziecko) ale mamausie to jakies infantylno-
    infantylne!!!!!!!!!!!!!
  • vvipp 17.01.09, 10:46
    No przecież zostało już tu napisane, że co drugie pokolenie ta wyjątkowość smile
  • mama_kotula 17.01.09, 12:29
    vvipp napisała:
    > No przecież zostało już tu napisane, że co drugie pokolenie ta wyjątkowość smile

    O przepraszam, przepraszam! Będę twardo zaprzeczać!!
    Wyjątkowość jest wyjątkowa i u nas w rodzinie z każdym pokoleniem jej poziom wzrasta wykładniczo. To rzekłam i zdania nie zmienię!!! tongue_outtongue_outtongue_out

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gif
  • vvipp 17.01.09, 13:23
    To chyba wyjątek jakiśsmile
  • lusiamalusia 20.01.09, 18:50
    Dobre!!!! tongue_out
  • lusiamalusia 20.01.09, 18:49
    nie infantylne tylko baaaaaaaaaaardzo zaczepne i wojownicze...
  • scarlet_s 17.01.09, 16:33
    No nie, az wirzyć się nie chce, ale to napędza ten typ ludzi.
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev246pr___.png
  • scarlet_s 17.01.09, 16:31
    Ja pisze o córci, że jest pracowita i bystra. Na odkrywanie talentów
    jeszcze przyjdzie czas. O dzieciach uzdolnionych oczywiście mogę
    poczytać. Mogę też cieszyć się z mojego uzdolnionego pianisty,
    prawda?
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev246pr___.png
  • vvipp 17.01.09, 21:45
    Jaki uzdolniony pianista? Dwuletnie dziecko ma za małe ręce, żeby grać na
    pianinie. Do szkoły muzycznej przyjmuje się wyjątkowo szesciolatków.Możesz go na
    rytmikę zapisac.
  • scarlet_s 19.01.09, 19:44
    Ależ on już nieźle gra. I nie ma za małych rączek, ma długie
    paluszki, niesaowity słuch i mocny głos po mamusi i siostrzyczce smile
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • aniucha333 21.01.09, 23:25

    > Ależ on już nieźle gra.

    scarlet_s coz mi tu nie pasuje- twoj Maly juz gra na pianinie? to
    dziwne - pianino juz tak naj naj wczesniej mozna zaczac od tak 3.5 -
    4 lat bo raczki tak malego dziecka nie maja sily zeby prawidlowo
    palcowac na pianinie. A co dokladnie on robi tzn. na czym ta jego
    gra na pianinie polega? My tez mamy pianino w domu ale nie chce zeby
    Mloda jeszcze grala (tzn. pobrzekac tam sobie moze smile bo nie ma sily
    na to.

    Jesli chcesz zeby Mlody zaczal ci na jakims instrumencie grac
    zacznij od skrzypiec - sa nauczyciele co juz od 2 roku zycia ucza.
    Metoda dr Suzuki tak mozna zaczac. Wjedz na ich strone - oddzial w
    Polsce i poczytaj o metodzie. My tez zaczelysmy ta metoda i jest
    rewelka smile

    Sluch to na pewno ma super, ale zawsze mozesz z nim nad tym jeszcze
    popracowac - kup dzwonki i cwiczcie rozpoznawanie dzwiekow,
    powtarzanie prostych krotkich melodii, wybijanie rytmow, etc.

    a tak a propos Igora Faleckiego - z calym szacunkiem do twoich
    dzieci - ten chlopiec jest nieziemski. Duzo jest zdolnych dzieci co
    fajnei graja, maja super sluch, sa utalentowane, ale ten chlopiec ma
    cos co maja tylko wybrancy - dar i talent jakich jest bardzo ale to
    bardzo malo na swiecie. Ogladalam na youtube film o Jacquline du
    Pre - u niej ten talent tez tak sie wyroznial od dziecka. Jej
    znajomi czy nauczyciele mowili ze ona nie byla jak zwykli muzycy
    (smieszne bo ci ludzie co sie o nie wypowiadali to najwieksze slawy
    muzyki ost. lat) ktorzy cwicza i graja i praca dochodza do slawy.
    Ona miala nieziemska pamiec muz., latwosc grania (i wierz mi to b.
    malo ludzi ma nawet i po latach cwiczen), niezwykla dojrzalosc muz.,
    muzykalnosc, etc. Ktos o niej powiedzial ze to "taka stara dusza". I
    cos w tym jest - ludzie ktorzy maja tak ogromny talent sa jak te
    stare dusze - moga miec 6 lat czy 60 lat ale rozmawiajac z nimi czy
    obserwujac ich masz wrazenie ze potrafia wszystko. Patrzac na tego
    chlopca Igora Faleckiego mam takie samo wrazenie...

    no coz powodzenia dla Ciebie i dla mnie i innych mam malych
    geniuszy smile
  • meg.123 22.01.09, 11:05
    Kurcze taki fajny temat, a wy gorzej niż dzieci w piaskownicy!!!!
    Wrzuccie na luz!
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-26367.png
  • scarlet_s 22.01.09, 19:35
    aniucha333 napisała:

    > scarlet_s coz mi tu nie pasuje- twoj Maly juz gra na pianinie? to
    > dziwne - pianino juz tak naj naj wczesniej mozna zaczac od tak
    3.5 -
    > 4 lat bo raczki tak malego dziecka nie maja sily zeby prawidlowo
    > palcowac na pianinie. A co dokladnie on robi tzn. na czym ta jego
    > gra na pianinie polega?

    Wiesz co, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale on gra, bo lubi. Miał
    10 miesięcy jak powtórzył za mną 2 pierwsze takty: "Dla Elizy". Uczy
    się grać, tzn ma lekcje w szkole muzycznej, ma swoją nauczycielke,
    ćwiczy też tam śpiew. Rytmikę i taniec w przedszkolu.


    > Jesli chcesz zeby Mlody zaczal ci na jakims instrumencie grac
    > zacznij od skrzypiec - sa nauczyciele co juz od 2 roku zycia ucza.

    Nie chcę, chce żeby robił tylko to co lubi.


    > Sluch to na pewno ma super, ale zawsze mozesz z nim nad tym
    jeszcze
    > popracowac - kup dzwonki i cwiczcie rozpoznawanie dzwiekow,
    > powtarzanie prostych krotkich melodii, wybijanie rytmow, etc.

    On proste, krótkie melodje powtarzał już rok temu, jak jeszcze
    dobrze nie mówił, nucił: "papapa", "lala", "nana". Byliśmy zdumieni,
    że tak potrafi to wyłapać.

    > cos co maja tylko wybrancy - dar i talent jakich jest bardzo ale
    to
    > bardzo malo na swiecie.

    Wiem o tym, dlatego jestem taka dumna, jak nauczyciele malego mówią,
    że ma niesamowity talent i dar od Boga.

    > obserwujac ich masz wrazenie ze potrafia wszystko. Patrzac na tego
    > chlopca Igora Faleckiego mam takie samo wrazenie...

    Słuchaj dla mnie to mój mały jest i tak największym geniuszem i tak
    jak napisałaś mam wrażenie, że potrafi wszystko... napewno bardzo
    dużo. W tej chwili dla mnie i jego nauczycieli gra nieziemsko, no
    ale to trwa stosunkowo krótko, bo on jeszcze malusi jest i kto wie,
    czy mu zapał nie przejdzie?

    --
    Scarlet
  • aniucha333 22.01.09, 23:30
    Wiesz co, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale on gra, bo lubi.

    och nie ja ci wierze smile Sama mam dziecko ktore uwielbia muzyke i juz
    gra na skrzypcach od tak mniej niz roku smile Ja sama gralam na
    pianinie i chcialam zeby Mloda tez grala ale nie moglam znalezc
    nikogo kto by ja chcial uczyc i wtedy usyszalam o tej metodzie
    Suzuki i znalazlam ta nauczycielke ale na skrzypce ktore moja Mloda
    i tak woli niz pianino smile

    Zaraz a ile on ma lat ze ma juz zajecia w szkole muzycznej?
    Panstwowe tak wczesnie przyjumuja? To sama bym chetnie moja Mloda
    tam wyslala. Czy sama znalazlas prywatnie nauczycielke?

    A tak a propos ile on ma lat ze juz chodzi do przedszkola? Pytam bo
    Mloda mi mowi ze chce isc do przedszkola i tak mysle o tym ale mi
    sie wydaje ze jest jeszcze za mala bo ma troche ponad 3 latka... ale
    moze sie myle...

    > Nie chcę, chce żeby robił tylko to co lubi.
    nie to wiadomo ale w ich tak mlodym wieku to one zazwyczaj chca
    robic to co Mama robi i jak ja gram na czyms to i moje dziecko
    chce smile

    W tej chwili dla mnie i jego nauczycieli gra nieziemsko, no
    > ale to trwa stosunkowo krótko, bo on jeszcze malusi jest i kto
    wie,
    > czy mu zapał nie przejdzie?

    gratuluje ci dziecko smile Zapal mu nie przejdzie jak sama bedziesz w
    domu grac. Takei maluchy najczesciej nasladuja rodzicow we wszystkim
    i jak ty bedziesz grac to i on bedzie. Pozniej to dobry nauczyciel
    jest tu potrzebny - dobry, cierpliwy i kochajacy pracowac z dziecmi.

    A jak u was jest z cwiczeniem na instrumencie? U nas to w kratke -
    Mloda gra cale dnie a potem dwa dni nic a potem znowu "rzuca" sie
    nan instrument. Maly Blizniak ona jest i one maja tak ze wszystko
    robia na raz. Potrafi grac na skrzypcach, ogladac swoj film i
    sluchac swoich plyt - wszystko to w tym samym czasie! Mi czasami
    glowa peka ale nie moge jej nic wylaczyc bo zaraz placze...
  • scarlet_s 23.01.09, 20:30
    Wszystko załatwila nam pani psycholog małego. Ja bym nigdy na to nie
    wpadła, bo uważałam, że za mały. Jednak okazało się, że nie smile
    --
    Scarlet
  • aniucha333 23.01.09, 23:51
    > Wszystko załatwila nam pani psycholog małego. Ja bym nigdy na to
    nie
    > wpadła, bo uważałam, że za mały. Jednak okazało się, że nie smile

    to co ty z rocznym dzieckiem do psychologa poszlas??? ale po co? bo
    juz troche duzo a sporo juz widzialam smile

    i psycholog tak zasugerowala ze Mlody na pianino i rytmike? wow!!!
    to musi byc cos. Umiesc go na youtube a nuz cos z tego wyniknie smile

  • scarlet_s 24.01.09, 21:53
    To było tak. Dostałam wezwanie od psychologa przedszkonego -
    logopedy w sprawie Liwci, bo nie wymawia jeszcze "sz" i "cz".
    Poszłam z małym i przy okazji pani psycholog jak usłyszała jak mały
    gada zaofiarowała się, że mi go zbada. Potem zainteresowała się nami
    i załatwiła zajęcia przedszkolne, przy których była obecna. I tak
    się zaczęło. W internecie go nie umieszcze nigdy, żeby nie zapeszyć,
    chociaż w TV już raz był, ale w innym charakterze. Nawet nie
    chciałam o tym pisać, tylko oczywiście nie wytrzymałam, jak ktoś
    wypytuje, musze się pochwalić...

    --
    Scarlet
  • aniucha333 24.01.09, 23:14
    Nawet nie
    > chciałam o tym pisać, tylko oczywiście nie wytrzymałam, jak ktoś
    > wypytuje, musze się pochwalić...

    Scarlet_s ja cie nie wypytuje tylko jak moja droga zaczynasz
    opowiadac ze masz takie genialne dziecko i taki genialne zajecia to
    zrob kolejny krok i powiedz gdzie i co. Ja jak zaczynam sie
    wypowiadac czy mowic o swoim dziecku to dziele sie moimi
    spostrzezeniami, wiedza (jaka by tam nie byla) czy doswiadczeniem.
    Po ta so fora by sie dzielic wiedza smile

    Nikt ci wie wypytuje ale jak piszesz ze 2 cos tam letnie dziecko gra
    na pianine to:
    a. chyba sama nie grasz na instrumencie ze takie rzeczy piszesz
    b. albo nazywasz "walenie" w klawisze w pianino gra
    c. albo nie wiesz co mowisz smile

    Sorry ale jak sie mowi A to tez nalezy powiedziec B smile

    Z tego co piszesz to twoje dziecko robi rzeczy jakie maluchy u mojej
    corki na rytmice robia i to w wieku twojego syna niektore
    nieznacznie mlodsze. To zadna genialnosc wystukac rytm, czy
    wyspiewac lalala jak ci mama na pianinie zagra.

    Wiec sorry albo nie piszesz dokladnie co twoje dziecko robi albo
    zachlystujesz sie czyms co tysiace dzieci w jego wieku robi nawet
    nie zdajac sobei sprawy ze to jest zupelnie normalne a nie
    wyjatkowe smile

    U mojej corki na zajeciach 2.5 letnie dzieci robia takie rzeczy ze
    ja sama nie wierze wlasnym uszom smile Ale to nie czyni je geniuszami
    ale odpowiednio ksztaltowanymi dziecmi w kierunku muz. smile
  • scarlet_s 25.01.09, 14:02
    Sorry, nic już nie napiszę, bo znowu mam coś udowadniać. Nie, nie
    będę umieszczać filmików i jak ktoś nie wierzy to jego sprawa.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 25.01.09, 14:35
    scarlet_s napisała:
    > Sorry, nic już nie napiszę, bo znowu mam coś udowadniać. Nie, nie
    > będę umieszczać filmików i jak ktoś nie wierzy to jego sprawa.

    Tjaa.
    Bo pani Aniucha zaprzecza sama sobie. Najpierw opierdziela (nie tylko w tym wątku, polecam wątek o uczeniu dzieci czytania itp.) inne matki, że nie dbają o zdolności własnych dzieci, a potem poddaje w wątpliwość, że te dzieci w ogóle mają zdolności.

    Ja ci wierzę, Scarlet, ale pozwól, że nie będę sikać w gacie z tego powodu, że twój dwulatek gra na pianinie smile. Fajnie, że masz zdolne dziecko. Tyle smile.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 25.01.09, 14:41
    Dzięki, ale natychmiast sikaj! No jak tak możesz!
    Napewno za jakiś czas filmik umieszcze i wtedy będę tego
    oczekiwała wink
    A poważnie. Ja tego też nie oczekuje, ale męczy mnie to, że ludzie,
    którzy mnie nie znają piszą, że kłamię, albo koloryzuje. A ja piszę
    o zwyczajnych dla mnie sprawach.
    --
    Scarlet
  • aniucha333 25.01.09, 15:47
    Najpierw opierdziela (nie tylko w tym wąt
    > ku, polecam wątek o uczeniu dzieci czytania itp.) inne matki, że
    nie dbają o zd
    > olności własnych dzieci, a potem poddaje w wątpliwość, że te
    dzieci w ogóle maj
    > ą zdolności.

    ja nikogo nie operdzielam bo mi to kompletnie lezy czy czyjes
    dziecko gra czy nie na czymkolwiek smile to sprawa jego i jego
    rodzicow smile

    tylko te teksty ze 2 cos tam letnie dziecko moze grac na pianinie to
    chyba grubymi nicmi szyte... i ta szkola muz. no chyba ze prywatna...

    i nie ze ja krytykuje scarlet_s albo cos tylko sama gram na
    pianinie, moje dziecie tez pobrzekuje i z prosto fiz. punktu
    widzenia jest to prawie ze niemozliwe zeby tak male dziecko gralo na
    pianinie. No chyba ze nazywamy pianinem malutki keybord to wtedy
    czemu nie smile

    scarlet_s ja ci naprawde gratuluje ale wierz mi duzo jest zdolnych
    dzieci i to nawet bardzo. A w muzyce szczegolnie zostac
    profesjonalnym muzykiem to nie tylko fajne zajecia ale ciezka praca
    i lata cwiczen. Tylko to chcialam powiedziec. Pamietaj ze sluch
    aboslutny mozna wyksztalcic w dziecku od najwczesniejszych lat, tak
    samo jak nauczyc go b. wielu rzeczy ale to jeszcze daleka droga by
    on stal sie Zimmermanem, Nigelem Kennedy czy Zubhin Meta smile

    ale jak masz taka determinacje to na pewno cos z tego bedzie.

    a tak a propos - czemu tak ukrywasz na jakie zajecia on chodzi, co
    na nich robi i co juz gra? tajemnica cze po prostu nie chcesz sie
    chwalic? wink
  • mama_kotula 25.01.09, 15:59
    Cytat
    sama gram na
    pianinie, moje dziecie tez pobrzekuje i z prosto fiz. punktu
    widzenia jest to prawie ze niemozliwe zeby tak male dziecko gralo na
    pianinie. No chyba ze nazywamy pianinem malutki keybord to wtedy
    czemu nie smile


    Aniu, ja też gram na pianinie.
    Byc może Scarlet chodziło o klawisze po prostu, niezależnie od wielkości, może faktycznie chodzi o keyboard - jakie to ma znaczenie? Może ten dwulatek ma dłoń jak łopata? wink o tym nie wiemy. Znam dwulatki z numerem buta 28. Dlaczego nie mają istnieć dwulatki z wieeelkimi łapami? (oczywiście piszę z przymrużeniem oka).


    Cytat
    > scarlet_s ja ci naprawde gratuluje ale wierz mi duzo jest zdolnych
    > dzieci i to nawet bardzo. A w muzyce szczegolnie zostac
    > profesjonalnym muzykiem to nie tylko fajne zajecia ale ciezka praca
    > i lata cwiczen. Tylko to chcialam powiedziec. Pamietaj ze sluch
    > aboslutny mozna wyksztalcic w dziecku od najwczesniejszych lat, tak
    > samo jak nauczyc go b. wielu rzeczy ale to jeszcze daleka droga by
    > on stal sie Zimmermanem, Nigelem Kennedy czy Zubhin Meta smile


    Aniu, a nie uważasz, że komus może autentycznie nie zależeć na tym, aby dziecko stało się drugim Nigelem Kennedy? Znaczy fajnie będzie,
    jak zostanie, ale nie ma parcia "po trupach do celu"? Nie wiem jak u Scarlet, ale ja napisałam niżej jakie mam podejscie.
    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • aniucha333 26.01.09, 08:45
    > Byc może Scarlet chodziło o klawisze po prostu, niezależnie od
    wielkości, może
    > faktycznie chodzi o keyboard - jakie to ma znaczenie?

    ok, dobra dopadlas mnie tutaj z tym moim upierdliwym
    perfecjonizmem smile Widzisz jak ja mam na mysli pianino to mysle o
    prawidzwym bo tutaj klawisze i samo granie jest duzo ciezsze.
    Keyborad jest b. latwy w graniu i nie uczy dziecka wlasciwego
    palcowania, ciezaru dloni, ulozenia reki. Tak mi sie wydaje. I ja
    tak to mowie nie po to by sprawiac przykrosc Scarlet ale w imie tej
    prostej zasady "Latwiej nauczyc niz oduczyc".

    Znaczy fajnie będzie,
    > jak zostanie, ale nie ma parcia "po trupach do celu"?

    tu nie o parcie na sukces chodzi ale o to ze dluga droga ich
    czeka smile Mnei zreszta tez bo Mloda gra na skrzypcach jak szalona...
    Ostatnio czytalam wywiad z Penderckim w Vivie (tak wiem niezbyt
    gazeta ale przyznjae sie czym od czasu do czasu), wiecie co jego
    dziadek robil by go zachecic do cwiczenia? Dawal mu kase!
    Przekupywal go pieniedzmi! Usmialam sie bo do czego to czasami
    trzeba sie posuwac... I prosze nie wciskajcie mi ze ja tak bedesmile
    POstaram sie nie wink

    A tak a propos, ostatnio szczeka mi opadla jak uslyszlam mloda
    skrzypaczke - nazywa sie chyba Sophie Fisher - grala jak marzenie.
    Za chwile skonczyla grac na skrzypcach i siada do fortepianu ioz
    aczyna grac Mozarta... Boze, nie tylko ze ona jest wirtuzoka na
    dwoch instrumentach ale tez jak potem ja zagoogwalam skonczyla
    fizyke i matme na uniwerku! Szczeka mi opadla...

    Nie wiem jak u Scarlet, a
    > le ja napisałam niżej jakie mam podejscie.

    alez ja tez... sama jestem dosc malo systematyczna i pracuje zrywami
    i dlatego nei mam cisnienia na moja Mloda, ale cieszy mnie ze ma
    checi i bawi sa to granie. To mi sprawi najwiecej przyjemnosci.
  • scarlet_s 26.01.09, 14:45
    he he, mój ynek właśnie ma bucik 28, ale zimowy smile
    --
    Scarlet
  • scarlet_s 26.01.09, 14:49
    A ja mam podejście takie, że rozwijam małęgo wszechstronnie, bo on w
    każdej dziedzinie do przodu. Nie bardzo podoba mi siędla niego
    kariera pianisty. Za ciężki zawód, zbyt wiele wyzeczeń. On musi być
    szczęsliwy. Może zostanie piłkarzem, bo to co on z piłką wyprawia
    przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, może będzie piosenkarzem,
    bo głosik ma (po mamusi) niesamowicie czysty i mocny, do tego piękna
    wymowa, która rzadko zdarza się w tym wieku. Od pianina jestem jak
    najdalej.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 27.01.09, 08:48
    Cytat
    On musi być
    szczęsliwy. Może zostanie piłkarzem, bo to co on z piłką wyprawia
    przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, może będzie piosenkarzem,
    bo głosik ma (po mamusi) niesamowicie czysty i mocny


    A może będzie piekarzem. A może będzie kierowcą ciężarówki.

    Scarlet, wybacz, ale znowu rozbieżność między deklaracjami a tym, co piszesz. "On musi być szczęśliwy" + dopowiedzenie "a może będzie KIMŚ (w domyśle: popularnym, sławnym - piłkarzem, piosenkarzem).

    Co, jeżeli jego "bycie szczęśliwym" będzie zupełnie normalne, typu stanowisko biurowe w korporacji czy magazyn w Biedronce, bez fanfar, fajerwerków i publiczności? Z tego, co piszesz - nie z treści, a z tego co jest między wierszami - wynika że będzie to dla ciebie straszne przeżycie.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 27.01.09, 12:41
    Słuchaj wiadomo, że każda matka chce dla dziecka czegoś lepszego.
    Kim będzie, tym będzie, byle by był mądrym i dobrym człowiekiem.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 27.01.09, 12:59
    Cytat
    Słuchaj wiadomo, że każda matka chce dla dziecka czegoś lepszego.


    Ale z twoich postów do tej pory wynikało że nie bierzesz pod uwagę opcji "coś zwykłego", "coś normalnego".
    Uznałaś, że wcale nie musi być pianistą światowej sławy. I zaraz dodałaś: może być przecież piosenkarzem albo piłkarzem. Czyli: niech będzie szczęśliwy, ale to szczęście ma polegać na byciu KIMŚ.

    Scarlet, nie zrozum mnie źle - bo ja nie mam złych intencji.
    To bardzo fajnie, że chce się dla dziecka jak najlepiej, ale to, o czym już pisałam - odrobina dystansu i pokory, i realizmu. Poczucie, że prosty przepis na spektakularny sukces w życiu to talent plus ciężka praca, spełniacie oba warunki, więc sukces jest murowany, choć jeszcze nie wiadomo w jakiej dziedzinie - to wybija się z twoich postów, niby przyjmujesz do wiadomości, że twój syn wcale może nie być kimś wielkim i wybitnym, ale w sumie to i tak jesteś przeświadczona, że jednak będzie.


    Naprawdę, bardzo wam życzę, abyście spełnili swoje marzenia, natomiast obawiam się że ciężko odchorujesz, jeśli syn wybierze inną drogę niż wynikającą z jego wszechstronnych talentów, i nie zechce (albo mu się, co gorsza, nie uda) zostać KIMŚ, a jedynie jednym z wielu.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gifhttp://dragcave.net/image/vf5T.gifhttp://dragcave.net/image/cqSE.gif
  • scarlet_s 26.01.09, 14:39
    Nie musisz wierzyć. Mój synek gra na keybordzie i na pianinie, ale
    częsciej ćwiczy na keybordzie. Lubi to, więc chodzi i naprawde nie
    ma z krótkich paluszków. Wygląda na minimum 3 latka i ma bardzo
    piękne i długie paluszki.
    Nie chcę podawać dokładnie gdzie mały chodzi na zajęcia, bo raz już
    zrobiłam podobny błąd i przyjechała jakaś psychopatka z forum
    oglądać małego, jak okaz w cyrku. Więc się nie pochwale na razie smile
    --
    Scarlet
  • aniucha333 26.01.09, 15:15
    ój synek gra na keybordzie i na pianinie, ale
    > częsciej ćwiczy na keybordzie.

    ok rozumiem

    > Nie chcę podawać dokładnie gdzie mały chodzi na zajęcia, bo raz
    już
    > zrobiłam podobny błąd i przyjechała jakaś psychopatka z forum
    > oglądać małego, jak okaz w cyrku. Więc się nie pochwale na razie smile

    a to dobre ze ktos tyle trudo sobie zadaje smile Nie chwal sie bo my i
    tak mamy super zajecia z Mloda i za zadne skarby nie powiem tez
    gdzie tylko moge powiedziec o tej metodzie nauczania, bo do naszej
    szkoly/zajec jest juz teraz roczna lista oczekujacych smile

    a to ci powiem ze dzieci ktore graja na jakimkolwiek instrumencie
    maja lepsza pamiec wiec nawet jak nie chce byc wirtuzoem to i tak
    duzo z tego wyniesie.
  • scarlet_s 26.01.09, 15:21
    On ma rewelacyjną pamięć i miał już zanim zaczął grać. Wyobraź
    sobie, że w wieku 10 miesięcy powtarzał już prawie wszystko i
    zaczynał mówić proste zdania typu: "mama daj, daj cić, Olo ce".
    Piosenek uczy się błyskawicznie i zna na pamięć chyba każdą reklame
    z TV. Bajeczki sam "czyta", bo pamięta słowo w słowo. Chyba lepszej
    pamięci już nie można mieć.
    --
    Scarlet
  • aniucha333 27.01.09, 08:30
    > Piosenek uczy się błyskawicznie i zna na pamięć chyba każdą
    reklame
    > z TV. Bajeczki sam "czyta", bo pamięta słowo w słowo.

    gratuluje ci tego madrali smile

    Chyba lepszej
    > pamięci już nie można mieć.

    jak mowia bogate Amerykanki "Nigdy sie nie jest za szczuplym ani
    nigdy sie nie jest za bogatym"smile Czyli dazenie do perfekcji czy to z
    pamiecia czy to z wygladem czy to z czymkolwiek innym w zyciu
    powinno istniec, bo to wydaje mi sie jest taka sila napedowa.

    Nie mozna sobie powiedziec w zyciu nigdy "ja juz umiem wszystko i
    jestem super", bo to jest poczatek konca. ZAwsze trzeba miec apetyt
    w zyciu na wiecej bo to oznacza rozwoj. Tak mi sie wydaje smile

    I wiem ze my mowimy o malej dzidzi ale mi tu nie o wiek chodzi ale o
    poedejscie do samorozwoju w zyciu smile

    Scarlet naprawde gratuluje ci tego dziecka masz prawo byc
    najdumniejsza matka na swiecie smile I tak trzymac, bo musisz wierzyc
    we wlasne dzieci to daje im ogromna sile w zyciu smile

    powodzenia
  • wawamo 23.01.09, 12:10
    Gratuluję dzieci, też mam dwoje. Piszesz, że córka trochę czyta... To co powiesz
    o moim 5-latku, który czyta PŁYNNIE od 3 r. życia, alfabet poznał w 3 dni, jak
    miał 1,5r. Zna kształtowanie się świta-wszytkie ruchy tektoniczne itp.Dodaje i
    odejmuje w słupkach, a od kilku dni zaczął robic PROSTE działania z mnożeniem.
    Dzis rozmawiałam z Panią w przedszkolu-nie miała takiego przypadku. Zdolności
    są, ale emocjonalnie KLAPA.Nie uie bawić się z dziecmi, wszystkim szybko się
    nudzi, a młodszej siostry(rozwój książkowywink)nie toleruje. I co, do psychologa z
    NIM?
  • scarlet_s 23.01.09, 20:33
    Nie wiem, to już w przedszkolu powinniocenić. Gratulacje synka.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 24.01.09, 00:01
    Cytat
    Dzis rozmawiałam z Panią w przedszkolu-nie miała takiego przypadku. Zdolności są, ale emocjonalnie KLAPA.Nie uie bawić się z dziecmi, wszystkim szybko się nudzi, a młodszej siostry(rozwój książkowywink)nie toleruje. I co, do psychologa z NIM?


    Oczywiście, że do psychologa.

    Mój 5,5-latek czyta od 2 roku życia, robi działania na ułamkach i liczbach ujemnych, tłumaczy z angielskiego nie znając słówek i nigdy praktycznie nie ucząc się gramatyki, tyle co z zabaw na kompie i z filmów kojarzy, pamięć ma fotograficzną. Zaczyna bawić się razem ze mną w programowanie w Javie i C++, wie co to algorytm i jak się je tworzy dla dowolnych czynności. Wiedzę z astronomii i fizyki ma większą, niż przeciętny gimnazjalista.

    Społecznie i emocjonalnie... hmm, spuśćmy zasłonę milczenia. Generalnie mina. Nie jest w stanie przeprowadzić prostej small talk w stylu "cześć Szymon, cześć Kuba, co robiłeś wczoraj?, byłem na sankach". Nie wejdzie do szatni przedszkolnej, jeśli jest tam inne dziecko z rodzicem. Nie bawi się z nikim, poza siostrą.

    Młody ma zespół Aspergera, jest pod opieką psychiatry i psychologa.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/cFgz.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/OR3h.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gif
  • wawamo 24.01.09, 13:23
    Czytałam o zespole Aspergera-generalnie jakbym czytała o Synku-wieczne
    podgryzanie ubrań, długopisów, strach przed dziećmi-choć już nie chowa się pod
    ławką jak zobaczy dzieci...Jedna z pediatrów wykluczyła ZA, ale ja mam obawy, ze
    to właśnie to. Mam namiary na -podobno dobrego psychologa-ale... chcę i boję
    się. I tak teraz jest lepiej niż kiedys, ąle już wiemy, że u naszego dziecka
    wiele rzeczy trzeba robić inaczej niż np. u Córki. ZA wykrywa się testami?i
    jakie jest leczenie-farmakologiczne? Będę wdzięczna za info na ten temat
  • mama_kotula 24.01.09, 14:19
    Cytat
    Mam namiary na -podobno dobrego psychologa-ale... chcę i boję
    się.


    A przepraszam, czego ty się boisz?
    Wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć, CO zamierzamy leczyć, niż błądzić we mgle.
    Zajrzyj tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
    Diagnostyka jest wielopoziomowa - psycholog, ale głównie psychiatra, konieczna konsultacja neurologiczna, konsultacja w kierunku zaburzeń SI, zresztą na forum przeczytasz dokładnie.

    Aha - i nie ma czego się bać. Z ZA da się żyć, czego jestem żywym przykładem suspicious.

    --
    Smoki zdechły
  • jagabaga92 17.01.09, 13:37
    Mój też jest wyjątkowy, ale... wyjątkowo głupi, wyjątkowo brzydki, wyjątkowo
    ułomny fizycznie, wyjątkowo brzydko ubrany, wyjątkowo niegrzeczny, wyjątkowo
    niechlujny, wyjątkowo niesamodzielny.
    Reasumując: młody jest WYJĄTKOWO NIEDOROBIONY sad Nawet kiedyś poprosił tatę,
    żeby "go poprawił" wink

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • scarlet_s 17.01.09, 16:37
    Oj mój Boże, tak mi przykro sad
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev246pr___.png
  • an52 17.01.09, 15:47
    teraz ja się pośmieje hahahahaha
  • scarlet_s 17.01.09, 16:39
    Wiadomo, że nasze dzieci są najbardziej wyjątkowymi istotami na
    ziemii. Chodziło mi o to, że jest wyjątkowy, ze względu na swój
    wyjątkowy rozwój i wyjątkowy talent, który dla mnie jest zupełnie
    niesamowity.
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-
gaga.com/p/dev246pr___.png
  • virtual-m 17.01.09, 21:53
    zabawna jest ta Twoja "prowokacja" i przekonanie, że wszystkie mamy zieją ogniem
    z zazdrości, bo Twoje dziecko potrafi więcej niż ich dzieci.
  • scarlet_s 19.01.09, 19:31
    dla mnie to też jest zabawne, jak widzę, jak kto próbuje mi
    dokuczyć, albo na siłe udowodnić kłamstwo. Mnie by taki wątek nie
    obszedł nawet, a niektórych strasznie denerwuje. Ciekawa jestem
    dlaczego?
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • ma_dre 18.01.09, 16:56
    moje tez jest wyjatkowe, w wieku 4 i pol roku nauczylo sie obchodzic bez
    pieluchy, na rowerku tez tak jakos wtedy sie nauczylo... do dzis nie umie mowic,
    nopo prostu... wyjatkowe jest! Czy ci zazdroszcze? Nie. Bo moje dziecko jest
    moje a twoje jest twoje. Smieje sie tylko do rozpuku nad twoja pustota.
    ...i jeszcze piszesz ze szukasz mu takich uzdolnionych kolegow jak on... w
    przyszlosci bedzie mial "wyjatkowo bogate wnetrze", zupelnie jak ty!
  • annaa77 18.01.09, 21:29
    o bosz....przecie napisała że prowokacyjny...
    --
    Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
    światło .

    [ Oscar Wilde ]
  • scarlet_s 19.01.09, 19:34
    Na szczeście nie znasz mojego wnętrza, więc możesz wnioskować tylko
    po sobie. Nie wiesz czy piszę to złośliwie, czy dla żartu, czy z
    nudów, czy żeby rzeczywiście wyłapać pieniaczy.
    To tak jak ja bym teraz o tobie napiała, że jesteś sfrustrowaną i
    zawistną kobietą. Czy to prawda? Nie wiem? Mogę tylko tak
    przypuszczać.
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • annaa77 19.01.09, 19:45
    scarlet_s napisała:

    > To tak jak ja bym teraz o tobie napiała, że jesteś sfrustrowaną i
    > zawistną kobietą. Czy to prawda? Nie wiem? Mogę tylko tak
    > przypuszczać.
    nie jestem, tylko sie smieje,z oburzonych mam,co to daja sie wkrecac
    badz wyłapać na ten jak to napisałas prowokacyjny post.
    Pozdrawiam
    A.

    PS.gratuluje zdolnych dzieci.


    --
    Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
    światło .

    [ Oscar Wilde ]
  • scarlet_s 20.01.09, 16:40
    Zawsze nie mogę się nadziwić jacy to ludzie są. Na innym forum,
    gdzie zamieszczałam filmiki wybuchła taka awantura, że nawet majego
    małego nawyzywały bardzo brzydko. Tacy ludzie są zawistni i wredni.
    Trudno uwierzyć, ale tacy są. Brak kultury.
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • annaa77 20.01.09, 19:19
    scarlet_s napisała:

    > Zawsze nie mogę się nadziwić jacy to ludzie są. Na innym forum,
    > gdzie zamieszczałam filmiki wybuchła taka awantura, że nawet
    majego
    > małego nawyzywały bardzo brzydko. Tacy ludzie są zawistni i
    wredni.
    > Trudno uwierzyć, ale tacy są. Brak kultury.

    przyznam że trudno mi było w to uwoerzyć do wczoraj.
    bratowa męża mojego ma córke która ma w tej chwili 20 miesięcy i nie
    umie nic. dosłownie nic.nie wie co to pies,kot nie mówi ani słowa.
    moja córka ma 17 miesięcy,i umie bardzo wiele,układa sama puzzle,
    zna piosenki, mówi itp... jest właśnie takim wyjątkowym dzieckiemsmile
    i pierwszy raz spotkałam się z wrogością i niechęcią do mojego
    dziecka. OBRZYDLISTWO!!! wywołane zwykłą zazdrością.
    Teraz mogę z pełna świadomościa powiedzieć że to naprawdę przykre i
    wkurzające.
    Pozdrawiam
    A.
    --
    Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się
    światło .

    [ Oscar Wilde ]
  • scarlet_s 20.01.09, 20:13
    Gratuluje! To już nie pierwsze forum, na którym potykam się z takimi
    kanaliami. Kurcze, jak dziecko robi coś nowego, to normalne, że chce
    się pochwalić.
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • liwilla1 19.01.09, 12:07
    gratuluje smile tez mam wyjatkowe dzieci, a moje młodsze ma wyjatkowo piekne imie,
    chyba jak Twoje starsze, co? suspicious

    --
    Liwia 18.12.2008
    Vincent 07.06.2006
  • scarlet_s 19.01.09, 19:24
    Masz małą Liwcie?
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • scarlet_s 20.01.09, 16:41
    O tak, napewno. a twoja ile ma?
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • scarlet_s 20.01.09, 16:42
    Ojej już się dopatrzyłam suwaczka. Super! Pochwal się fotką smile
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • scarlet_s 21.01.09, 13:08
    Śliczna. Moją już widziałaś w podpisie.
    --
    Scarlet
  • weridiana12 19.01.09, 19:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • nstemi 19.01.09, 22:34
    Nie przeszkadza mi smile)) Powiem więcej serdecznie gratuluję!

    scarlet_s napisała:

    > Pisze ten prowokacyjny post, aby wyłapać sobie wszystkich
    > awanturników i pieniaczy i zrobić na szaro, żeby już więcej nie
    > czytać ich bezsensownych wyppowiedzi.
    > Mój synek od początku był zawsze sporo do przodu i tak mu już
    > zostało. Przez kilku specjalistów został uznany ze utalentowane
    > dziecko i jestem bardzo z niego dumna. Komu to przeszkadza -
    > zgłaszać się. Nigdy nie miałam z nim problemów rozwojowych, idzie
    > jak burza i to pod każdym względem. No to teraz zgłaszać się
    > egzorcyści! Ha ha ha
  • asia0212 19.01.09, 23:34
    Moja średnia córka(11lat) też zawsze była sporo do przodu i tak jej
    pozostało, jest uzdolniona wszechstronnie. Z wielką dumą słucham opini
    nauczycieli na jej temat. Nic tylko się cieszyć i mieć nadzieję, że zapał jej
    nie miniesmile I co najważniejsze, żeby była szczęśliwa, bo już jako dziecko w
    zerówce spotykała się z wrednymi uwagami ze strony niektórych dzieci.
    Nadmieniam, iż jest lubiana, ma gro koleżanek. Nie wpadłabym na to, żeby założyć
    wątek na ten temat, ale skoro prowokujesz?
    --
    http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/slonie/skunksy/wiewiorki/wulkany/sloneczka/385.gif
    Gdzie jest lato?
  • scarlet_s 20.01.09, 16:46
    Wiesz, ja też bym na to nie wpadła, gdyby nie kilka oób, które
    ciągle mi dokuczają na tym forum. Jedna nawet nick zmieniła i przez
    kilka dni mnie prześladowała w każdym poscie. Ale ludzie to mają.
    Nie mogę się nadziwić skąd się ta głupota bierze?
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • aniucha333 20.01.09, 00:31
    ok z calym szacunkiem do zazlozycielki watku smile Bo lubei takie mamy
    jak ty - jesli chcemy mowic o wyjatkowym dziecku wjedz na YouTube
    albo zagooglujcie imie tego chlopca - Igor Falecki. Ma 6 lat i jest
    jednym z najlepszych perkusistow swiata. Ucz go najlepsi nauczyciele
    na swiecie a on sam ma tylko 6 lat i takiego geniusza to juz zadna z
    was nie skrytykujesmile

    chyba ze sie myle...
  • scarlet_s 20.01.09, 16:47
    Widziałam smile
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • aniucha333 21.01.09, 08:41
    scarlet_s napisała:

    > Widziałam smile

    Nieziemski ten Igor. Co za talent!!!

    Po obejrzeniu tego Mlego na youtube i przecztyaniu wywiadow z nim i
    rodzicami - po prostu bral slow smile

    dzieciak jest nieziemski co tu ukrywacsmile

    Ja wiem ze my wszystkie tu mamy zdolne dzieci i wybitne i cudowne i
    nieziemskie, ale ten dzieciak przebija wszystkie smile

    sorry za Mamy smile
  • scarlet_s 21.01.09, 13:05
    Mój mały jest trzy razy młodszy od tamtego a już mu tak świetnie
    idzie, więc spodziewam się, że w jego wieku będzie mu przynajmniej
    dorównywał...
    --
    Scarlet
  • mama303 20.01.09, 19:45
    no to współczuję. Takie dzieci wymagają specjalnej troski wink
  • scarlet_s 20.01.09, 20:09
    Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
    czegosmile
    --
    Scarlet
    dzieciaczki
    i
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev246pr___.png
  • mama303 20.01.09, 21:32
    scarlet_s napisała:

    > Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
    > czegosmile

    Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci specjalnej
    troski, kupa problemów. naprawdę wink
  • asia0212 20.01.09, 23:16
    Skąd takie przekonanie? Może rozwiniesz temat? Ciekawa jestem.
    --
    http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/slonie/skunksy/wiewiorki/wulkany/sloneczka/385.gif
    Gdzie jest lato?
  • scarlet_s 21.01.09, 13:01
    Ale moje jest wyjątkowo bezproblemowe.
    --
    Scarlet
  • asia0212 21.01.09, 13:11
    Moje teżsmile Zero problemów.
    --
    http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/slonie/skunksy/wiewiorki/wulkany/sloneczka/385.gif
    Gdzie jest lato?
  • madaw 23.01.09, 00:59
    A moja coreczka jest przecudowna i kochana!!!!
  • scarlet_s 23.01.09, 20:31
    Ciesze się smile Moje dzieciaczki też smile
    --
    Scarlet
  • hanalui 23.01.09, 21:50
    mama303 napisała:

    > scarlet_s napisała:
    >
    > > Myślę, że raczej należałoby pogratulować, bo wsółczuć to nie ma
    > > czegosmile
    >
    > Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci specjalnej
    > troski, kupa problemów. naprawdę wink

    Niestety to jest prawda, to dzieci specjalnej troski. Wystarczy
    poczytac lub obejrzec jakikolwiek program o tych najbardziej
    uzdolnionych. Ile problemow jest ze szkola, odpowiednimi
    nauczycielami zeby talent pielegnowac. W przytoczonym prze ze mnie
    linku wczesniej jest wlasnie o tym ze rodzice jednego z uzdolnionych
    chopcow byli zmszeni 6 razy w ciagu 2 lat zmieniac miejsce
    zamieszkania by znalezc odpowiednia szkole, inni zadluzaja sie by
    zapewnic odpowiednich prywatnych nauczycieli dorownujacych poiomowi
    dziecka, jedna z matek musiala zaczas sudiowac by nadazyc za
    rozwojem matematycznym dziecka i pielegnowac jego talent. Inni gruba
    kase wydaja na psychologow bo pomimo ze dziecko uzdolnione ma
    problemy emocjonalne, odstaje od rowiesnikow itd co powoduje
    klopoty. Jest tego naprawde sporo.
    No i czasem niestety z tych uzdolnionych dzieci wyrastja zupelnie
    przecietni dorosli
  • aniucha333 24.01.09, 00:02
    > > Wiem, co piszę. Dzieci szczególnie uzdolnione to dzieci
    specjalnej
    > > troski, kupa problemów. naprawdę wink

    ale jakim to jest problemem ze masz zdolen dziecko??? to chyba
    najwieksze szczescie i dar jaki trzeba pielegnowac.

    Czytalam w "Twoj Styl" wywiad z siostrami Radwanskimi i wiesz co one
    mowily ze to ze sa tam gdzie sa to praca ich i ich rodzicow. Dziadek
    musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
    szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile

    I co z tego ze ktos tam musi szkole zmieniac? Znam ludzi zupelnie
    przecietnych i oni szkoel zmieniali tyle samo jesli nie wiecej...to
    jest chyba bardziej upierdliwe bo wiesz ze masz glaba i lenia w
    chalupie a nie madre dziecko ktore wymaga wiecej troski...

    , jedna z matek musiala zaczas sudiowac by nadazyc za
    > rozwojem matematycznym dziecka i pielegnowac jego talent.

    a to akurat jest super ze mogla wrocic do szkoly i dalej sie
    rozwijac dzieki temu nawet na emerturze bedzie na nia popyt na rynku
    pracy a nie bedzie kolejna biedna staruszka ktorej nikt nie chce
    zatrudnic mimo ze ona o tym marzy smile Dla mnie to tylko pozytywy.

    A tu ci cos powiem - moje dziecko od prawie roku chodzi na skrzypce
    i w tej metodzie rodzice zaczynaja najpierw grac na instrumencie i
    nie ma zanczenia ze nie gralas przedtem. Mowie ci ile mi to frajdy
    sprawia i innym rodzicom. Mamy raz na miesiac lekcje grupowe dla
    rodzicow i smiechu i zabawy i frajdy jest co nie miara a dzieki temu
    i my rodzice wciaz sie czegos uczymy.

    I wiesz co wydaje mi sie ze wszystko zalezy jak ktos patrzy na
    rozwoj w zyciu - czy traktuje to jako dopust Bozy czy jako szczescie
    ze moze wciaz cos sie nowego uczyc i rozwiajac smile Zycze Wam tego
    serdecznie i calego serca smile
  • hanalui 24.01.09, 15:42
    aniucha333 napisała:
    >Dziadek
    > musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
    > szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile

    A co jak sie nie ma Kossaka?
  • aniucha333 24.01.09, 23:19
    hanalui napisała:

    > aniucha333 napisała:
    > >Dziadek
    > > musial Kossaka sprzedac zeby im pomoc w graniu, wyjazdach,
    > > szkolenaich - a teraz sa duma naszego kraju smile
    >
    > A co jak sie nie ma Kossaka?

    ano tak ze jak my tu mowimy o wyrzeczeniach jakie to niby rodzice
    musza robic dla swoich pociech to pomysl o tym ze dziadek Radwankich
    dziedzictwo narodowe i rodzinne musial sprzedac zeby one byly tam
    gdzie sa smile chyba wiekszego wyrzeczenia to juz nie widzialam smile
  • mama_kotula 24.01.09, 23:39
    Cytat
    chyba wiekszego wyrzeczenia to juz nie widzialam smile


    Dla mnie zdecydowanie większym wyrzeczeniem niż sprzedanie Kossaka jest ciągłe obciążenie psychiczne przy wychowywaniu dziecka zdolnego, aby zredukować tej dziecinie deficyty społeczne i emocjonalne (tak, tak, wiem Aniucha, twoje dziecko zdolne nie ma deficytów i jego wychowywanie to po prostu sielanka, w twoim świecie wszyscy są kucykami jedzą tęczę i kupkają motylkami, podobnież w świecie Scarlet) - bo jednakowoż większość dzieci utalentowanych i uzdolnionych takie deficyty posiada.

    Druga sprawa - najłatwiejsze jest wychowywanie dziecka, które jest przeciętne. Bo nie wymaga ciągłej obserwacji czy aby nie są zachwiane proporcje między rozwijaniem zdolności a całą resztą, bo jest to naturalne.

    Trzecia sprawa to rozwijanie tychże zdolności i ciągłe decyzje - czy dzieciak ma sam decydować, czy nie, czy rozwijać, czy dać sobie na wstrzymanie (znowu: obserwacja dziecka). Co w przypadku, jak dziecina nagle powie, że w dupie już ma granie na skrzypcach, bo już jej się znudziło (mimo, że ma do tego autentyczny niekłamany talent i wszyscy łacznie z nauczycielami i rodzicami pokładają w nim nadzieje). Ciągłe decyzje, zastanawianie się, czy aby dziecko nie jest pod presją - znowu obserwacja.

    I cały czas balansowanie na granicy rozwijania zdolności a przylepienia etykietki geniusza i postawienia dzieciny pod murem.
    I znowu obserwacja dziecka, czy aby dziecko nie postanowiło samo zaorać się na śmierć (np. ćwicząc grę w tenisa) - tu też bardzo cienka granica między tym, że się do czegoś dąży, a tym, że się jest pod presją psychiczną.

    Krótko mówiąc masakra.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • aniucha333 24.01.09, 23:56
    (tak, tak, wiem Aniucha, twoje dziecko
    > zdolne nie ma deficytów i jego wychowywanie to po prostu sielanka,
    w twoim świ
    > ecie wszyscy są kucykami jedzą tęczę i kupkają motylkami,
    podobnież w świecie S
    > carlet)

    mama_kotula - wiesz czego sie nauczylam na moim pierwszym projekcie
    w pracy - nic nie zakladac. Ty za duzo zakladasz juz o mnie i za
    duzo wczytujesz sie w to co ja pisze. Ten parozdaniowy wycinek o
    mnie jest tylko czescia mojej wielowymiarowej osoby smile

    wiec daj sobie na luz z ta brukowa psychologia zaczerpnieta z tanich
    gazet smile

    > I cały czas balansowanie na granicy rozwijania zdolności a
    przylepienia etykiet
    > ki geniusza i postawienia dzieciny pod murem.
    > I znowu obserwacja dziecka, czy aby dziecko nie postanowiło samo
    zaorać się na
    > śmierć (np. ćwicząc grę w tenisa) - tu też bardzo cienka granica
    między tym, że
    > się do czegoś dąży, a tym, że się jest pod presją psychiczną.
    >
    > Krótko mówiąc masakra.

    czyli to co ty tutaj tak usilnie starasz sie nazywac "masakra" jest
    niczym innym moja droga niz wychowywaniem dziecka. Czy ono zdolne
    czy przecietne to nic innego niz wychowywanie. Dzieci i ludzie
    dorosli sa niczym innym niz produktem srodowiska, wiec jak
    wychowalas swoje dziecko na przecietne to widocznie przecietnie je
    wychowywalas smile

    > Druga sprawa - najłatwiejsze jest wychowywanie dziecka, które jest
    przeciętne.
    > Bo nie wymaga ciągłej obserwacji czy aby nie są zachwiane
    proporcje między rozw
    > ijaniem zdolności a całą resztą, bo jest to naturalne.

    czyli co jak mam przecietne dziecko to je wilkom na pozarcie rzuce
    albo niech sie chowa samo? ciekawa obserwacja smile

    i kolejna rzecz ktora mi sie nasuwa po przeczytaniu twojego wywodu
    to ze ty za duzo filozofujesz, "zycie to ne je bajka" jak ktos mi
    kiedys powiedzial.

    I moje drogie mamy pamietajcie jedno geniusz to 90% pracy, 5%
    talentu i 5% szczescia - slowa naszego wybitnego kompozytora K.
    Pendereckiego smile

    Zapamietajcie to sobie dobrze zanim bedziecie sie zachlystywac
    czymkolwiek, wciskac swoim dzieciom jakies wady ktore podobno czynia
    je geniuszami (!), czy marudzic jak to ciezko jest te "geniusze"
    wychowywac. Otoz wychowywac to jest ciezko kazde dziecko, ciezko
    jest byc matka, ciezka jest ruszyc cztery litery do roboty
    codziennie, ciezko jest byc kobieta i ciezka jest prowadzic dom i
    nie trzeba sobei urabiac zaraz filozofii. Oczywiscie mozna bo to
    takie cool i fancy ale lepiej nie po zycie i tak jest juz dosc
    skomplikowane i nie trzeba sobie i innym wciskac ciemnoty ze jest
    inaczej.

    pozdrawiam
  • mama_kotula 25.01.09, 00:12
    Cherie, mojego dziecka nie wychowuję na przeciętne, bo ono JEST nieprzeciętne.

    I mam porównanie, bo drugie dziecko mam standardowe (czytaj: w wieku 5 lat nie pisze programów w C++, nie posiada nadzwyczajnych uzdolnień w jakichś dziedzinach, jest po prostu mądrą i rezolutną dziewczynką, która ma swoje pasje, zainteresowania itp.).

    I mam porównanie wkładu mojej pracy w wychowanie jednego i drugiego. O ile w wychowanie córki wkładam max, to w wychowanie syna muszę włożyć 10 razy max.


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • aniucha333 25.01.09, 00:23
    > I mam porównanie wkładu mojej pracy w wychowanie jednego i
    drugiego. O ile w wy
    > chowanie córki wkładam max, to w wychowanie syna muszę włożyć 10
    razy max.
    >
    to po co dzieci chcialas miec jak teraz narzekasz? Jak ja mojej
    babce marudze to mi przypomina ze ona praktycznie sama 4 dzieci
    wychowala, kazde ukonczylo dobre szkoly, i jeszcze musiala znalezc
    czas na prowadzenie gospodarstwa. O tym ze na pomoc zmywarek,
    nianiek, przedszkoli, guwernantek, tv, pralek automatycznych nie
    mogla liczyc bo tego nie bylo.

    wiec jak taaak strasznie jest ci ciezko byc matka dwojki madrych
    dzieci - to zapytaj swoje babcie, starsze sasiadki, a moze i nawet
    wlasna matka to przestaniesz sie tak nad soba uzalac.

    Zadnej z nas nie jest lekko ale po co pitolic ze to taaaaka
    strasznie ciezka praca i wciskac innym matko teksty ze zyja w jakies
    bajce? Nie zyja tylko nie marudza i widze szklanke na wpol pelna a
    nie na wpol pusta.

  • mama_kotula 25.01.09, 00:31
    Dziewczyno, folguj nieco, ok?
    Twoja nadinterpretacja i wnioskowanie powalają na kolana, niewiadomo czy się śmiać czy płakać.

    Sprawdź w jakimś dobrym słowniku, co oznaczają pojęcia "narzekanie" oraz "użalanie się nad sobą" i czym się różnią od pozbawionego emocji stwierdzenia faktu, że wychowanie dziecka jest trudne, a wychowanie dziecka uzdolnionego jest bardzo trudne.

    A potem zwiń sobie swoje przesłanie w rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek, bo nie trafiasz z przesłaniem w target.


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • aniucha333 25.01.09, 00:38
    > Dziewczyno, folguj nieco, ok?
    > Twoja nadinterpretacja i wnioskowanie powalają na kolana,
    niewiadomo czy się śm
    > iać czy płakać.

    I kto to mowi? Czy ty wogole czytasz co ty piszesz? Te wydumane
    dyrydmaly o jakis tam nadzwyczajnych poswieceniach jako matka... w
    jakiej ty bajce zyjesz? czy ty myslisz ze ty jedna cos tam
    poswiecasz i robisz? stuknij sie w czolo i pomysl raz jeszcze.

    > Sprawdź w jakimś dobrym słowniku, co oznaczają
    pojęcia "narzekanie" oraz "użala
    > nie się nad sobą" i czym się różnią od pozbawionego emocji
    stwierdzenia faktu,
    > że wychowanie dziecka jest trudne, a wychowanie dziecka
    uzdolnionego jest bardz
    > o trudne.

    wow - to moze przeczytaj jak ty marudzisz nad soba i sie uzalasz ze
    masz zdolne dzieci - moze jestes po prostu przemeczona i nei zdajesz
    sobei sprawy jak negatywnie to brzmi co piszesz.

    > A potem zwiń sobie swoje przesłanie w rulonik i rozważ znaczenie
    słowa czopek,
    > bo nie trafiasz z przesłaniem w target.

    nie pyskuj dziecko i pal tyle trawy bo juz te wizje przeslaniaja ci
    o co w tym wszystkim chodzi.

    adios
  • vvipp 25.01.09, 00:54
    Aniucha przecież mama_kotuli pisała, ze dziecko ma Aspergera i nie ulega
    watpliwości, ze trudniej takim dzieckiem kierować.
  • aniucha333 25.01.09, 02:22
    > Aniucha przecież mama_kotuli pisała, ze dziecko ma Aspergera i nie
    ulega
    > watpliwości, ze trudniej takim dzieckiem kierować.

    nie czytalam jej watku tylko ta ost. wypowiedz to niestety nei
    wiedzialam o tym.

    Czyli poza posiadaniem dziecka zdolnego ma tez dziecko chore? a to
    juz inna para kaloszy ze tak powiem. Wtedy jej spojrzenie na swiat
    zmienia wiele...i rozumiem ze ma prawo czuc sie przytloczona
    nadmiarem obowiazkow...

    jesli cos moge dodac od siebie - z jej postu wynikalo ze ma genialne
    dziecko nic nie nadmienila o jego chorobie.


  • mama_kotula 25.01.09, 10:47
    No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś ma zdrowe zdolne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa pisnąć, że uważa, iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

    Wiesz co, Aniucha - ja ci powiem tak, ale tym razem z przeczytaj ze zrozumieniem i bardzo cię proszę zejdź ze mnie i mojego dziecka.

    Jestem przekonana, że mój syn będzie genialnym programistą. Natomiast nie zejdę na zawał z rozpaczy i nie będę zmuszona korzystać z pomocy psychoanalityka, jeśli mu się odwidzi.

    Bo widzisz - jestem dumna z tego, że Szymon jest w stanie w wieku lat 5,5 bezproblemowo pojąć to, czego nie jest w stanie pojąć połowa mojej grupy na uczelni. Jestem z tego zajebiście dumna i będę się chwalić przed całym światem, że dziecię samo sobie wpadło na pomysł, że zmienna to, cytuję "takie pudełko gdzie można coś włożyć, a potem wystarczy napisać napis z etykietki i dostanie się to, co się włożyło i takie pudełko ma swoje miejsce na półce i nawet nie trzeba znać etykietki, tylko napisać 'włóż to do pudełka na miejscu 3 na gónej półce'" - podczas gdy moi koledzy z uczelni mają problem z zakumaniem, co to reference do zmiennej.

    Tyle, że pomimo tej mojej dumy, mam też odrobinę pokory. Która jest zdrowa. Podobnie, jak poczucie realizmu, a nie przeświadczenie o tym, że moje dziecko świat zawojuje, a świat pokłony bić będzie. I to nie ja podniecam się i sikam w gacie na widok filmików z geniuszami na youtube. Aha, ja jeszcze dodatkowo dopuszczam fakt, że inne dzieci też mogą być zdolne (i nie poddaję w wątpliwość tego, że dwulatek gra na pianinie, w domyśle uznając, że tylko moja dzidzi jest genialna, ja królowa a wy motłoch).
    I to nie ja będę ciężko odchorowywać, kiedy moje dziecko postanowi zostać kierowcą tramwaju, a nie znanym w świecie programistą.

    A teraz idź sobie na Starsze Dziecko i zaprzyjaźnij się z niejakim Maksimum, on też lubi pluć na innych i leczyć kompleksy za pomocą swojego rzekomo genialnego dziecka. I pozdrów w moim imieniu Kowalską.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 25.01.09, 14:20
    mama_kotula napisała:

    > No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś
    ma zdrowe zdo
    > lne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa
    pisnąć, że uważa,
    > iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

    He he, dobrze napisałaś. Mi już się nie cce pisać w tym wątku, bo
    widzę, że znowu mam coś udowadniać. A i tak jakbym filmik umieściła,
    to by było że fotomontaż, albo coś. Jak na innym forum mi baby nie
    wierzyły, że mój 10-miesięczniak gada i biega i umieściłam filmik,
    to mnie wręcz zwyzywały po krótkiej awanturze. Ludzie są wredni i
    tempi i w większości przypadków szkoda czasu na takie znajomości i
    takie rozmowy. Mam ważniejsze sprawy: geniusza na głowie i moją
    mądrą córcie z ambicjami. Mam co robić.
    A ciebie podziwiam...szczerze.
    --
    Scarlet
  • genie.in.the.bottle 25.01.09, 14:35
    Na innym forum twierdzilas,ze nie umiescisz zadnego filmu bo nie
    masz cyfrowki.A dzieci masz nagrane na VHS.I znowu zawod scarlet, bo
    nie udalo Ci sie i tym razem zachwycic ludzi swoimi dziecmi.Dlatego
    juz Ci sie nie chce pisac w tym watku.
  • scarlet_s 25.01.09, 14:47
    Fajnie, że wiesz lepiej ode mnie co chce a czego nie.
    Wyjaśnie ci. Kamera cyfrowa popsuła mi się jak młody miał 11
    miesięcy. Wcześniej umieszczałam filmiki z moim zdolnym maluszkiem.
    Na jednym forum się bardzo zachwycali a na innym nie. Dlaczego?
    Oczywiście z zazdrości. A filmików na VHS mam i to sporo.
    Kilka bardziej "normalnych" osób mi pogratulowało i ciesze się,
    reszta zazdrośników się pieni i normalka dla mnie. W realu na
    szczęscie mojemu małemu udaje się zachwycić nie jedną osobę.
    Normalniejsze jakieś widocznie. W necie zbierają się rózne osoby,
    wiadomo i psycoli nie brakuje. Na innych forach widocznie nie było
    uzdolnionych dzieci, skoro mamuśki tak się rzucały. Tu są i dlatego
    niektórzy podcodzą to sprawy normalnie smile

    Scarlet
  • mama_kotula 25.01.09, 14:52
    Scarlet, mogę zadać niedyskretne pytanie? Bez złych intencji, naprawdę.

    Powiedz mi, dlaczego aż tak bardzo ci zależy na tym, aby cały świat podziwiał twojego syna?

    Mimo, że deklarujesz coś innego ("mam inne problemy na głowie, niż przejmowanie się prostymi babami"), to bardzo emocjonalnie podchodzisz do tego, że ktoś nie podziwia, nie gratuluje, przypisując tym osobom wrogie intencje, niskie pobudki, zazdrość, zawiść itp.
    Zastanawia mnie rozbieżność między tym, co deklarujesz, a tym, co pomiędzy wierszami smile.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 25.01.09, 15:04
    Bo mnie wkurzyły pewne zachowania. Np. jak inne matki chwaliły się,
    że nic dziecko coś zrobiło, było ok i wszyskie gratulowały a jak ja
    piałam że już chodzi i codziennie opisywałam co nowego mówi, to się
    zaczeły boczyć i to mnie wkurzyło. Umieszczałam filmiki z gadkami
    małego i była tylko zazdrość i dogadywanki. Jakoś to tak na mnie
    podziałalo jak płachta na byka. Ale juz mnie to poprostu znudziło. A
    niestety tak jest, że ludzie są zawistni, wierz mi.
    --
    Scarlet
  • scarlet_s 25.01.09, 15:10
    I jeszcze powiem ci, że nie zależy mi na podziwianiu, ale na
    akceptacji tego co pisze. Na tym forum uparła się jedna wariatka i
    pod każdym moim postem wypisywała rózne rzeczy. Wyszukiwała niby
    kłamstw. Po co ludzie to robią? Nawet jakbym uważała, że ktoś kłami
    e nie chciałoby mi się wyszukiwać informacji na jego temat. To
    jakieś chore. Dlatego wkurza mnie jak ja opisuje osiągnięcia mojego
    synka a ktoś mi pisze: "nie słuchajcie jej, to troll". Wiem, że to
    niecodzienne, że 4-miesięczne dziecko staje na nóżki, ale u nas tak
    było, więc co? Mam kłamać, tylko dlatego, że inni nie wierzą?
    --
    Scarlet
  • aniucha333 25.01.09, 16:03
    > Zastanawia mnie rozbieżność między tym, co deklarujesz, a tym, co
    pomiędzy wier
    > szami smile.

    no wreszcie ktos to samo zauwazyl co ja smile

    brawo za wnikliwosc smile
  • scarlet_s 26.01.09, 14:54
    ale to nie jest kręcenie kobito.
    Ja tylko nie mogę się czaami powstrzymać, bo jestem zarozumiała i
    pękam z dumy.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 25.01.09, 14:38
    Scarlet, błagam cię, tylko nie podziwiaj mnie, bo mi się niedobrze robi, jak to
    słyszę. Sorki smile
    Nie uważam, abym robiła coś godnego podziwu. Trudne wyzwanie jakim jest
    wychowanie podejmuję jak każda matka. A że jest mi trudniej? Cóż, to nie znaczy,
    że innym jest łatwo.
    A jeśli tak, to każda matka jest godna podziwu. Tyle.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 25.01.09, 14:49
    Poprostu się nie dajesz.
    Mnie osobiście bardzo przytłacza talent synka i napawa przerażaniem.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 25.01.09, 15:07
    scarlet_s napisała:

    > Poprostu się nie dajesz.
    > Mnie osobiście bardzo przytłacza talent synka i napawa przerażaniem.

    No, mnie też. I co z tego?
    Nie rozumiem, co oznacza, że się nie daję, może bardziej na miejscu byłoby, że
    się nie miotam wink.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 25.01.09, 15:13
    Wnioskuje to z tego jak piszesz. Że masz gdzieś innych. Ja przejmuję
    się opinniami (może nie w necie, ale w realu tak) i denerwuje mnie
    bardzo, jak ktoś mi zarzuca, że chce dziecko na siłę uczyć, bo tak
    nie jest. To nie był mój pomysł i wtedy wszyscy gadali mi, żeby go
    uczyć, bo talent zaprzepaszcze. Psycholog wręcz nazwała mnie wyrodną
    matką, bo nie chciałam dać zrobić małemu testów inteligencji i
    wysłać do specjalnego przedszkola. No nie chce, żeby był wyrzutkiem
    i tyle.
    --
    Scarlet
  • mama_kotula 25.01.09, 15:40
    Scarlet, to jest najzwyklejsza w świecie akceptacja tego, co się ma, z całym dobrodziejstwem inwentarza - czyli jak masz dojną krowę, to masz i gnój i nie ma opcji, aby gnoju nie było.

    Masz dziecko, które znacznie wyprzedza rówieśników - no i ok. Oczywistą rzeczą jest, że nie wszyscy będą w to wierzyć - bez żadnych niskich pobudek typu zawiść, które tak lubisz im zarzucać. Ok, jeden wierzy, inny nie. Gdzie problem? Jeden lubi lody, inny twierdzi że są obrzydliwe.
    Co się stanie, jak ktos ci będzie zarzucać, ze na siłe uczysz? TY wiesz, że nie uczysz na siłę. Ja się kiedys miotałam, bo mi też to zarzucano. Przestałam. Czemu? Bo skoro ja wiem, ze tak nie jest, to nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
    I dlaczego dziecko ma być wyrzutkiem? Talent - jeśli jest - się obroni. A ci, ktorzy uznają dziecię za wyrzutka - cóż, to ich problem, nie mój. Nie mówię, że będzie sielankowo, bo nie będzie. Natomiast dążenie do tego, aby wszyscy lubili, akceptowali, podziwiali itp. nie jest zdrowe. Bo nie dogodzisz każdemu. Rób swoje, bądź w zgodzie z sobą i tyle.
    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • scarlet_s 26.01.09, 14:25
    mama_kotula napisała:

    > Masz dziecko, które znacznie wyprzedza rówieśników - no i ok.
    Oczywistą rzeczą
    > jest, że nie wszyscy będą w to wierzyć - bez żadnych niskich
    pobudek typu zawiś
    > ć, które tak lubisz im zarzucać. Ok, jeden wierzy, inny nie. Gdzie
    problem?

    Jak ktoś nie wierzy, to nie ma problemu. Chodzi mi o takie dziwne
    zachowania, że kto mnie prześladuje na forum i pod każdym moim
    postem pisze jak to ja oszukuje i w ogóle jetem trollem i
    nienormalna, albo pisze do mnie na priva normalnie przekleństwa i
    udowadnia, że ma mnie gdzieś. O to mi chodzi. To jest zawiść i tyle.

    > I dlaczego dziecko ma być wyrzutkiem? Talent - jeśli jest - się
    obroni. A ci, k
    > torzy uznają dziecię za wyrzutka - cóż, to ich problem, nie mój.
    Nie mówię, że
    > będzie sielankowo, bo nie będzie. Natomiast dążenie do tego, aby
    wszyscy lubili
    > , akceptowali, podziwiali itp. nie jest zdrowe. Bo nie dogodzisz
    każdemu.

    I nie zamierzam. Chcę tylko, żeby jak piszę coś na forum, żeby zaraz
    się mamuśki nie rzucałydo gryzienia.

    --
    Scarlet
  • aniucha333 25.01.09, 16:02
    > No tak, jak chore dziecko to zmienia postać rzeczy... Bo jak ktoś
    ma zdrowe zdo
    > lne dziecko, to już można mu nasr... na głowę i nie ma prawa
    pisnąć, że uważa,
    > iż wychowanie takiego dziecka jest trudne.

    zmienibo wtedy to co pisalas ze twoje dziecko wymaga 10 razy wiecej
    pracy jest teraz dla mnie zrozumiale. Przestan wymyslac - jak ma sie
    kazde dziecko to wymaga ono pracy i nie wciskaj mi slow ktore nie
    powiedzialam.

    > Wiesz co, Aniucha - ja ci powiem tak, ale tym razem z przeczytaj
    ze zrozumienie
    > m i bardzo cię proszę zejdź ze mnie i mojego dziecka.

    ale to ty sama zaczelas. mi ty i twoje dziecko to rybka. Mam swoje i
    mi wystaczy.

    > Jestem przekonana, że mój syn będzie genialnym programistą.
    Natomiast nie zejdę
    > na zawał z rozpaczy i nie będę zmuszona korzystać z pomocy
    psychoanalityka, je
    > śli mu się odwidzi.

    a ty naprawde myslisz ze ja bede? hahaha. wierz mi ja tylko chce by
    Mloda byla zdrowa, szczesliwa i samodzielna. Reszta to mi rybka.
    Chyba nikt nie chce wychowac wala na ktorego bedzie musial pracowac
    do poznej starosci.

    zycze ci i twojemu synowi z calgeo serca bycia naj progrmaista ten
    kraj takich potrzebuje.

    > Tyle, że pomimo tej mojej dumy, mam też odrobinę pokory. Która
    jest zdrowa. Pod
    > obnie, jak poczucie realizmu, a nie przeświadczenie o tym, że moje
    dziecko świa
    > t zawojuje, a świat pokłony bić będzie. I to nie ja podniecam się
    i sikam w gac
    > ie na widok filmików z geniuszami na youtube. Aha, ja jeszcze
    dodatkowo dopuszc
    > zam fakt, że inne dzieci też mogą być zdolne (i nie poddaję w
    wątpliwość tego,
    > że dwulatek gra na pianinie, w domyśle uznając, że tylko moja
    dzidzi jest genia
    > lna, ja królowa a wy motłoch).

    jestes arogantka to na pewno. Chwal sie i chwala ci za to. Ja nic a
    nic nie npisalam o mojej Malej i nie napisze bo i tak jest
    fenomenalna i zejdz ze mnie ty matko polko ktora wszystkie rozumy
    pozjadala.


    > A teraz idź sobie na Starsze Dziecko i zaprzyjaźnij się z niejakim
    Maksimum, on
    > też lubi pluć na innych i leczyć kompleksy za pomocą swojego
    rzekomo genialneg
    > o dziecka. I pozdrów w moim imieniu Kowalską.

    widisz tak sie sklada ze sobie z nim pogadalam i on ma dosc ciekawe
    poglady. Nie wiem czmu mu tak dowalacie moze to wynika z tego ze on
    ma sporo arogancji w sobie ale w sumie i tobei jej nie brakujewink

    dziecko - to ty piszesz niegrzecze komentarze a potem pyskujesz i mi
    wciskasz ciemnote ze ja cos tam.

    nie pisz mi o pokorze bo nie wiesz chyba nawet co to znaczy jesli mi
    to wciskasz...

    sorry ale scarlet_s jak mowi o genialnosci to niwch poda przyklady.
    Jesli uczysz/cos tam robisz na uniwerku ze studentami to mi nie
    wciskaj ze bys dala sobie prace z jakas teza wcisnac bez
    udowodnienia tego. Ja robei to samo tutaj. Jak sie mowi ze moje
    dziecko jest genialne to prosze cie podaj mi sensowne argumenty zeby
    mi to udowodnic. Jak nei chcesz tego udowadniac to po jakiego groma
    xaczynac ten watek i wogole innym cos udowadniac. No chyba ze sie
    lubi burze w szklance wody wywolywac.
  • scarlet_s 26.01.09, 14:52
    Po pierwsze co za głupie słowo. Nigdy nie pisałam, że moj mały jest
    genialny, tylko że ma talent, bo ma i opisałam ci już jaki. Ogólnie
    jest dzieckiem wszecstronnie świetnie rozwiniętym i tyle. To na
    forum określiły babki, że geniusz, nie ja.
    --
    Scarlet
  • aniucha333 26.01.09, 15:31
    Ogólnie
    > jest dzieckiem wszecstronnie świetnie rozwiniętym i tyle. To na
    > forum określiły babki, że geniusz, nie ja.

    niewatpliwie jest. Nie ze tobie nie wierze ale z postow tak jakos
    malo wynika. A moze na mnie po prostu juz malo rzeczy wrazenie
    robi smile Tyle jest zdolnych dzieci (i nie ze twoje jakos mniej) wokol
    mojego dziecka tzn. na zajeciach na jakie chodzimy, ze naprawde to
    ze kogos dziecko gra na czyms w wieku 3 lat czy mowi duzo czy tam
    pisze czy czyta - nie jest juz takim halo dla mnie jak kiedys gdy
    nie mialam dzieci. ot tyle smile
  • scarlet_s 26.01.09, 15:36
    A ja znam oobiście kilkoro utalentowanych dzieci i takich które
    poprostu szybko się rozwijają i powiem ci, że w dalszym życiu widzę
    róznice. Te dzieci są jakieś takie mądrzejsze, wygadane, wszystko
    lepiej im idzie od rówieśników. Na mnie też mało rzeczy robi
    wrażenie, ale zwracam uwagę na takie dzieci i zwykle po cichu
    porównuję do moich i jestem taka z nich dumna smile
    --
    Scarlet
  • scarlet_s 25.01.09, 14:13
    O widzę, że poziom rozmowy sięgnął dna.
    --
    Scarlet
  • hanalui 25.01.09, 13:01
    aniucha333 napisała:
    > Otoz wychowywac to jest ciezko kazde dziecko, ciezko
    > jest byc matka, ciezka jest ruszyc cztery litery do roboty
    > codziennie, ciezko jest byc kobieta i ciezka jest prowadzic dom i
    > nie trzeba sobei urabiac zaraz filozofii.

    Alez bzdury pleciesz. Majac dwie zdrowe rece i nogi i majac zdrowe
    dizecko (przcietne) w dzisiejszych czasach zajmowanie sie nim,
    prowadzenie domu to bulka z malsem,. Albo jestes jakas
    niedorobiona,albo ciemnota jakas, albo fajtlapa skoro ci to wszystko
    taka ciezyne sparawia.
    A i kobieta tez nie jest mi wcale byc ciezko. W ogole nie wiem o
    cyzm ty babo pleciesz. Naprawde wartaloby abys przeszla sie po
    hospocjalch, szpitalach a moze wtedy ci sie slepia otworza jak to
    ludzie inni maja ciezko
  • scarlet_s 25.01.09, 14:24
    hanalui napisała:
    > Alez bzdury pleciesz. Majac dwie zdrowe rece i nogi i majac zdrowe
    > dizecko (przcietne) w dzisiejszych czasach zajmowanie sie nim,
    > prowadzenie domu to bulka z malsem,. Albo jestes jakas
    > niedorobiona,albo ciemnota jakas, albo fajtlapa skoro ci to
    wszystko
    > taka ciezyne sparawia.

    Nie ma to jak sobie kogoś poobrażać, nie? I taka właśnie jest
    mętalność ludzi na forum. Ciekawe czy w realu też jesteś taką
    inteligentką?

    --
    Scarlet
  • aniucha333 25.01.09, 16:08
    hanalui

    nie mow mi ze jestem baba no takowe to ty moze w nosie masz.

    ja nie narzekac i nie wyjezdazj mi tu z hospicjami bo to najtanszy
    argument cos takiego powiedziec.

    nikt nie ma lekko nawet ten co ma sztab ludzi do pomocy i nie
    wciskaj mi ze jest inaczej.
  • aniucha333 24.01.09, 23:42
    > A co jak sie nie ma Kossaka?

    Sama zadaj sobie to pytanie co bys zrobila gdyby twojemu dziecku
    zabraklo kasy na kolejny wyjazd czy szkolenia zwiazane z jego pasja.

    Opcji jest sporo:
    a. sprzedarz mieszkania
    b. szukanie sponsorow
    c. szukanie styp
    d. szukanie ludzi dobrej woli
    e. zaciaganie pozyczek
    f. zaprzestanie idee fixe i wmowienie dziecku zeby dal sobie spokoj
    i zajal sie czyms tak normalnym jak marketing i zarzadzaniesmile
  • aniucha333 24.01.09, 23:44
    a. sprzedarz mieszkania

    o shoot - mialam na mysli sprzedaz smile
  • hanalui 25.01.09, 12:53
    aniucha333 napisała:

    > > A co jak sie nie ma Kossaka?
    >
    > Sama zadaj sobie to pytanie co bys zrobila gdyby twojemu dziecku
    > zabraklo kasy na kolejny wyjazd czy szkolenia zwiazane z jego
    pasja.
    >
    > Opcji jest sporo:
    > a. sprzedarz mieszkania
    > b. szukanie sponsorow
    > c. szukanie styp
    > d. szukanie ludzi dobrej woli
    > e. zaciaganie pozyczek
    > f. zaprzestanie idee fixe i wmowienie dziecku zeby dal sobie
    spokoj
    > i zajal sie czyms tak normalnym jak marketing i zarzadzaniesmile

    Alez kochana...mi nie musisz mowic co trzeba by bylo zrobic, bo
    pisalam wlasnie o tych niekaczacych sie problemach rodzicow ktorzey
    maja genialne dzieci...doszlas do tego o czym mowialam.: genialne
    dziecko to dziecko specjalnej troski big_grin
  • aniucha333 25.01.09, 16:10
    doszlas do tego o czym mowialam.: genialne
    > dziecko to dziecko specjalnej troski big_grin

    nie ja tego ne powiedzialam tylko to ze jak ma sie pasje to one
    kosztuja - emocjonalnie, fizycznie czy tez montarnie. Tak samo
    kosztuje wesele normalnych dzieci czy ich pojscie na studia.
  • mama_kotula 25.01.09, 16:22
    Cytat
    nie ja tego ne powiedzialam tylko to ze jak ma sie pasje to one
    kosztuja - emocjonalnie, fizycznie czy tez montarnie. Tak samo
    kosztuje wesele normalnych dzieci czy ich pojscie na studia.


    Jedno ci umknęło - dziecko z pasją również będzie mieć wesele również pójdzie na studia. A jednoczesnie jego pasje wymagaja dodatkowych nakładów, czyli ponosi się koszty dodatkowe nie ZAMIAST ale W DODATKU do tych, co w przypadku dzieci normalnych.

    Choć nie podoba mi się rozpatrywanie tego w teorii kosztów, jest imho zbyt przedmiotowe i automatycznie nasuwa pojęcie zysków czy przychodów jako rekompensaty kosztów.

    O co mi chodzi w ogólnym rozrachunku - wychowanie dziecka to w KAŻDYM przypadku JEST ciężka praca. Nieważne, czy dziecko jest zdrowe, chore, zdolne, przeciętne. Wychowanie jest TRUDNE i wymaga włożenia wysiłku, tego nikt nie neguje.
    Natomiast to, że napiszę, iż wychowanie dziecka zdolnego jest trudniejsze niz wychowanie dziecka przeciętnego, nie znaczy, że sugeruję, iż wychowanie dziecka przeciętnego jest ŁATWE. Jest po prostu ŁATWIEJSZE, ale nadal jest trudne i wymaga pracy.

    To tak, jakbym napisała, że skoro wchodzenie na Mount Everest jest trudniejsze niz wchodzenie na Mount Blanc, to oznacza, że wejście na Mount Blanc jest proste. Nie jest proste. Jest łatwiejsze (kategoria porównująca), co nie znaczy że jest łatwe.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • aniucha333 26.01.09, 08:57
    > O co mi chodzi w ogólnym rozrachunku - wychowanie dziecka to w
    KAŻDYM przypadku
    > JEST ciężka praca. Nieważne, czy dziecko jest zdrowe, chore,
    zdolne, przeciętn
    > e. Wychowanie jest TRUDNE i wymaga włożenia wysiłku, tego nikt nie
    neguje.
    > Natomiast to, że napiszę, iż wychowanie dziecka zdolnego jest
    trudniejsze niz w
    > ychowanie dziecka przeciętnego, nie znaczy, że sugeruję, iż
    wychowanie dziecka
    > przeciętnego jest ŁATWE. Jest po prostu ŁATWIEJSZE, ale nadal jest
    trudne i wym
    > aga pracy.

    czyli sie zgadzamy w tym punkcie smile Nie pewno dylematow z takim
    zdolnaichami jest duzo wiecej tylko ja ogolnie nie mam sily juz
    zadreczac sie co moja Mloda bedzie robic. Ost. stwierdzilam ze
    jakbym mialam szklan kule to moze by mi byl latwiej ale skoro nie
    mam to musze dac na luz bo inaczej osiwieje przedwczsnie.


    > Choć nie podoba mi się rozpatrywanie tego w teorii kosztów, jest
    imho zbyt prze
    > dmiotowe i automatycznie nasuwa pojęcie zysków czy przychodów jako
    rekompensaty
    > kosztów.

    ja niestety tak robie bo pracuje w finansach i tu mimochodem kasa mi
    czestokroc sama sie nasuwasmile

    Ale z drugiej strony, jak masz zdolne dziecko to sila rzeczy ma ono
    wieksze szanse na stype czy sponsora i szybsze finansowe
    usamodzielnienie. Ja tu widze wiecej pozytywow...Ale to ja...

    > Jedno ci umknęło - dziecko z pasją również będzie mieć wesele
    również pójdzie n
    > a studia. A jednoczesnie jego pasje wymagaja dodatkowych nakładów,
    czyli ponosi
    > się koszty dodatkowe nie ZAMIAST ale W DODATKU do tych, co w
    przypadku dzieci
    > normalnych.

    tak jak wyzej a propos studiow. Jedno mi sie przypomnialo co Maksimu
    powiedzial na innym forum (parafrazuje) i tu ma racje, ze w zdolne
    dziecko najwiecej pracy wkladaja rodzice a potem jak ono cos dla
    dobra ludzkosci wymysli to cale spoleczenstwo korzysta... absolutna
    racja.
  • a.g.g.a 23.01.09, 19:00
    Scarlet,gratuluję Ci zdolnych dzieci,tak szczerze.Wejdż na
    wątek "idealizm",tam błędnie zrozumiałaś moje słowa,przeczytaj moją
    odpowiedż,koniecznie.
    Mój synio jest norlmalnym 1.5-roczniakiem,ani do przodu ani do tyłu
    w porównaniu z innymi,jest bystry,pogodny,żywy,nadzwyczaj
    grzeczny,żaden geniusz,ale dla mnie cudowny!
    Niestety,taka jest mentalność Polaków i ludzi w ogóle,że kiepsko
    tolerują odmienność,tym bardziej tą pozytywną.Ludzie z niższą
    samooceną czują się gorsi w porównaniu z lepszymi,a tak nikt się nie
    lubi czuć,stąd dokuczanie Tobie.
    To naturalne,że czujesz dumę z powodu wyjątkowo uzdolnionych
    dzieci,każda matka czułaby dumę.Nie znam Cię,mam tylko nadzieję,że
    nie wywyższasz się i nie uważasz za kogoś lepszego.Gdyby tak było,to
    u podłoża negatywnej reakcji ludzi leżałaby nie zazdrość,ale zwykła
    irytacja Twoim zachowaniem.Nikt nie lubi chwalipięt i jest to
    zupełnie zrozumiała i naturalna reakcja.Ale mam nadzieję,że Ty taka
    nie jesteś....?Bo nie jesteś,prawda???
    Osobiście absolutnie nie zazdroszczę matkom wyjątkowo uzdolnionych
    dzieci,nie mam powodu,mój synio rozwija się prawidłowo,jest
    wystarczająco mądry i bystry,aczkolwiek geniuszem nie jest.Hmm,choć
    Einstein będąc dzieckiem uznawany był za niezbyt rozgarniętegowink
    Ludzie ludziom wszystkiego
    zazdroszczą,pracy,urody,pieniędzy ,auta,wreszcie wyjątkowych dzieci
    itd.itp.tak było,jest i będzie,nie mamy na to wpływu.
    Scarlet,odnośnie wątku o "idealizmie matek"żadna zazdrość mnie nie
    zżera,bo nie mam ku temu powodów.Moje słowa były żartobliwe,z
    odrobiną ironi i sarkazmu,zauważ to..
    Raz jeszcze gratuluję Ci zdolnych dzieciaków.I myślę,że nie powinnaś
    im szukać tylko towarzystwa równie mądrych dzieci,pozwól im być z
    dziećmi przeciętnymi,bo na swojej życiowej drodze z reguły takich
    ludzi będą spotykać. Pozdrawiam
  • scarlet_s 23.01.09, 20:37
    Dzięki smile
    Mój Olek niestety nie toleruje rówieśników, tylko starsze,
    najczęściej przemądrzałe dzieci smile
    Mam nadzieje, że się nie wywyższam, chociaż tak mi na jednym forum
    zarzucili (niesprawiedliwie IMO), poprostu jestey bardzo dumna.
    --
    Scarlet
  • vvipp 23.01.09, 22:33
    Wiesz, że na tych innych forach nikt nie denerwował się Twoim wywyższaniem tylko
    brakiem logiki.Strasznie kręciłas.Jednego dnia Twój syn był za chudy,jadł za
    mało. Drugiego był za gruby itp.Niby dzieci wyjątkowe i bezproblemowe, a mają
    lęki nocne.Dwulatek w Szkole Muzycznej,no wybacz-to było poważne forum.
  • scarlet_s 23.01.09, 23:42
    Gdzie było poważne forum? Nie rozśmiezaj mnie big_grin
    Przecież on nie chodzi do szkoły muzycznej, tylko na zajęcia.
    I żaden brak logiki. Mały ma spadki wagi d tej pory. I nie na to się
    te ograniczone baby denerwowały. Napisz mi o którym forum piszesz?
    --
    Scarlet
  • aniucha333 24.01.09, 23:28
    > Przecież on nie chodzi do szkoły muzycznej, tylko na zajęcia.

    pare postow wyzej pisalas ze chodzi do szkoly muz. to jest duuuza
    roznica szkola muz. a zajecia muz.

    Scarlet_s - po przeczytaniu twoich postow wciaz nie wiem na czym ta
    genialnosc twoich maluchow wyglada. Albo jestes zbyt abstrakcyjna
    albo nie chcesz podawac za duzo detali albo cos tu nie gra smile

    Naprawde chwala ci za to ze prowadzasz dzieci na takie fanje
    zajecia, ze dbasz o ich rozwoj, ze je tak kochaszsmile My wszystkie tak
    tu mamy i ci gratulujemy.

    Tylko wiesz co jest troche dziwne w twoich wypoiwedziach ze ty tak
    b. chcesz nam o tym tu powiedziec cos ale tego nie mowisz. Razi mnie
    w ludziach taka malostkowosc bo jesli ja znam fajne zajecia dla
    dzieci to chce o nich powiedziec calemu swiatu zeby inni tez o nich
    wiedzieli. I tak mi sie wydaje ze albo te wasze zajecia sa
    najzwyklejsze na swiecie albo troche kolorujesz swoj swiat albo to
    co robia twoje dzieci jest najzwyklejsze na swiecie smile
  • scarlet_s 25.01.09, 14:06
    Ale to nie są zajęcia dla maluchów, tylko lekcje indywidualne. Nie
    chcę więcej mówić ani pokazywać, żeby nie zapeszyć. Zdaniem
    specjalistów mały ma wyjątkowy talent i to wystarczy. Zobaczymy czy
    ię rozwinie, wtedy na pewno coś opublikuje, bo lubie się chwalić
    dzieciakami.
    --
    Scarlet
  • aniucha333 25.01.09, 16:13
    > Ale to nie są zajęcia dla maluchów, tylko lekcje indywidualne.

    oki.

    Zobaczymy czy
    > ię rozwinie, wtedy na pewno coś opublikuje, bo lubie się chwalić
    > dzieciakami.

    bedziemy czekac smile
  • royalmail 24.01.09, 00:22
    vvipp napisała:

    > Wiesz, że na tych innych forach nikt nie denerwował się Twoim
    wywyższaniem tylk
    > o
    > brakiem logiki.Strasznie kręciłas

    vvipp.musisz sprecyzować scarlet, jakie to było forum, bo jak
    zapewne wiesz, scarlet opuściła w niesławie co najmniej kilka forów
    oraz grupę dyskusyjną. A wszystko na skutek niezrozumienia i
    niedoceniania geniuszu i niezwykłej urody najpierw córki, a później
    syna scarlet,złośliwości i wylewania jadu poprzez sfrustrowane
    mamuśki targane zazdrością i zawiścią.wow.
    --
    Wiktor
  • scarlet_s 24.01.09, 21:56
    Dokładnie tak. Ale to proste baby, które najchętniej rozmawiają
    tylko o ząbkach, kupkach i innych przyziemnych sprawach.
    --
    Scarlet
  • malgosiek2 25.01.09, 00:02
    scarlet_s napisała:

    > Dokładnie tak. Ale to proste baby, które najchętniej rozmawiają
    > tylko o ząbkach, kupkach i innych przyziemnych sprawach.

    Proste baby?
    Ale Ty to nią nie jestes co?
    Niestety z Twoich postów można też wyczytać,że jesteś prostą babąsad
    A jak tam egzorcyzmy u Twojego dziecka?
    Dalej ma lęki nocne i zmary nachodzą?
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • scarlet_s 25.01.09, 14:11
    A ty wredna jesteś. To jest poważny problem, ale oczywiście ty tego
    nie rozumiesz, bo sama nie doświadczyłaś. Fajnie tak się powyśmiewać
    z cudzego nieszczęścia, szczególnie dziecka? Może spotka to ciebie i
    co wtedy? Wesoło ci będzie?
    --
    Scarlet
  • malgosiek2 25.01.09, 15:26
    To nie było na wyśmiewanie się.
    Tak jak ty to robisz z siebie i swoich dzieci.
    Po prostu przypomniało mi się i zapytałam się jak tam twoje problemy
    czy już masz to za sobą.
    Gdybym się miała wyśmiewać to zapewnim cię,że zrobiłabym to w
    zupełnie innym stylu.
    No,ale geniusz twojego dwulatka układajacego puzzle to cud nad
    cudami tego świata.Zgłoś koniecznie do ksiegi rekordów swoje super
    genialne dzieciwink
    A teraz to było wyśmiewanie sięwink
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • malgosiek2 25.01.09, 15:43
    A i wtedy skojarzyło mnie się,że Twoja córka może mnieć takie lęki z
    powodu zbyt dużej ilosci spędzania czasu przed komputerem-
    twierdziłaś,że przesiaduje cały dzień.
    Rodzic nie zawsze jest w stanie od razu zobaczyć,gdzie buszuje w
    necie dziecko,albo nie kojarzy tych dwóch faktów.
    Jak dla mnie twoje dzieci są najnormalniesze na świecie,ale zdolne i
    mądre jak większość dzieci w tym wieku z łatwością chwytaja
    wszytskie informacje.
    Jestem wredna?
    Popatrz najpierw na siebie i swoje posty,a potem sugeruj moją
    wrednowatośćwink
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • scarlet_s 26.01.09, 14:33
    malgosiek2 napisała:

    > A i wtedy skojarzyło mnie się,że Twoja córka może mnieć takie lęki
    z
    > powodu zbyt dużej ilosci spędzania czasu przed komputerem-
    > twierdziłaś,że przesiaduje cały dzień.

    Czasami chce siedzieć cały dzień, jak jest chora i nudzi jej się w
    domku. Wiadomo, że ją gonie od kompa.

    > Rodzic nie zawsze jest w stanie od razu zobaczyć,gdzie buszuje w
    > necie dziecko,albo nie kojarzy tych dwóch faktów.

    Ja jestem w stanie.

    > Jak dla mnie twoje dzieci są najnormalniesze na świecie,ale zdolne
    i
    > mądre jak większość dzieci w tym wieku z łatwością chwytaja
    > wszytskie informacje.
    > Jestem wredna?
    > Popatrz najpierw na siebie i swoje posty,a potem sugeruj moją
    > wrednowatośćwink


    Ja absolutnie wredna nie jestem, cyba, że kto mi dopiecze. Wiem, że
    dzieci mam zdolne a synek dodatkowo ma duży talent i bardzo jestem
    szczęśliwa z tego powodu smile
    --
    Scarlet
  • scarlet_s 26.01.09, 14:19
    A kto twierdził, że geniusz układa puzzle. Moim zdaniem każdy mądry
    dwulatek to potrafi.
    --
    Scarlet
  • malgosiek2 25.01.09, 01:02
    widząc tutaj w wątku ile mam ma "geniuszy",że aż znaczna część
    uczniów wypada bardzo słabo w testach kompetencji.
    Co najlepiej widac np.na koniec klas 6.
    Żenujuąco nisko one wypadają zwłaszcza z części matematyczno-
    przyrodniczej i jęz.polskiego.
    Moze to wynika z "geniuszu"właśniewink
    Niesety,ale na ogół mamy słabo wykształcone,albo jeszcze powiem
    inaczej słabo"naumiane"dzieci.
    I zaraz posypią się gromy,ze to wina nauczycieli,a nie dzieci smile
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • mama_kotula 25.01.09, 10:53
    Iiii tam zazdrośnica jesteś i tyle winkwinkwink
    Zazdrość z ciebie aż kapie, o!!
    I na pewno jeszcze jesteś nauczycielką, w dodatku kiepską!!! wink))

    Powiem szczerze, że jak czytam ten wątek, to wyjątkowo się cieszę, że mimo iż posiadam bardzo zdolne dziecko, nie straciłam poczucia realizmu i dystansu zarówno do siebie, jak i do dziecka. I że nie wymagam od świata, aby szczał w majty na widok mojego 5,5-letniego gnoja, który pisze programy komputerowe.

    I czarno widzę testy kompetencyjne mojej dzieciny, bo ma sporo symptomów dysleksji tongue_outtongue_out - znaczy, widzę je realistycznie.
    Ale z matmy sobie przynajmniej poradzi suspicious.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • malgosiek2 25.01.09, 13:14
    Zazdrośnią nie jestem wcale,bo daleko mi do tego.
    Sama mam zdolne dziecismile
    10 latek dobrze radzi sobie z dziedziny techniki(teraz idzie na
    warsztaty z robotici dla średniozaawansowanych)zaczynał jak miał 8
    lat.W II kl.brał udział w "Kangurku"w konkusie matematycznym i zajął
    IV miejsce na trzy klasy drugie.
    Poza tym ma też zdolności plastyczne.
    Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla niego
    pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile
    Nie przesiadują przed kompem jak dzieci scarlet przez cały dzień jak
    pisała w którymś ze swoich postów,że trudno je odgonić.
    Bo mają ograniczenia i limity przesiadywania.
    Więc nic ze mnie nie "kapie"jak widzisz.
    A nauczycielką nie jestem tylko ze służby zdrowiasmile
    Ot co.
    Przynajmniej zgadzamy się co do tego,że nie zakładamy watków na
    kazdym dostępnym forum i nie robimy z dzieci super "geniuszy"
    Mnie wystarczy,że pękam z dumy na wywiadówkach szkolnych hehe.
    Wystarczy,że wiem,że mam zdolne i mądre dzieci.
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • mama_kotula 25.01.09, 13:25
    Małgosiu, ja żartowałam z tą zazdrośnicą i kapaniem zazdrością, tam były emotki wink.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u9n1.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/KKVn.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • malgosiek2 25.01.09, 13:40
    Wiem i domyśliłam się na szczęście hehe.
    Dla innych wolałam napisać,że mi to luzik.
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • asia0212 25.01.09, 14:29
    malgosiek2 napisała:

    > Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla niego
    > pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile


    O kurcze! Myślałam, że to nic szczególnego, moja 3 latka ma tak samo więc mogę
    uważać, że jest zdolna? Chyba nie, to kwestia treningu. Jak często siedzi nad
    puzzlami to układa je w migsmile
    --
    http://supergify.pl/images/stories/pingwiny/warzywa/owoce/slonie/skunksy/wiewiorki/wulkany/sloneczka/385.gif
    Gdzie jest lato?
  • scarlet_s 25.01.09, 14:31
    Dokładnie. Mój dwulatek ma puzzle w małym palcu i to już od dawna.
    Nie prypuszczałam wtedy, że to ta jego genialność wyłazi, tylko że
    mądry dzieciak.
    --
    Scarlet
  • malgosiek2 25.01.09, 15:28
    asia0212 napisała:

    > malgosiek2 napisała:
    >
    > > Młodszy 3 latek-dobrze radzi sobie z puzzlami 30 części to dla
    niego
    > > pikuś.Teraz "rozprawia"się z 72 i 3Dsmile

    > O kurcze! Myślałam, że to nic szczególnego, moja 3 latka ma tak
    samo więc mogę uważać, że jest zdolna? Chyba nie, to kwestia
    treningu. Jak często siedzi nad puzzlami to układa je w migsmile

    No widzisz dla mnie to jednak zdolne dziecko.
    Dla ciebie być może niekoniecznie jak widać.
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • akerl 27.01.09, 11:46
    A ja na innym portalu napisalam ,ze chwale się swomi dziećmi ,gdzie tylko mogę,i
    dostałąm taką odpowiedź:

    trochę mi to nie -tego zabrzmiało. odhumanizowane masz podejście. chwalić się -
    jak towarem... bo to tylko wizerunek, obraz... a gdzie się podział człowiek?
    --
    Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od
    innych, by żyli tak, jak my chcemy.

    — Oscar Wilde

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka