• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

jak nauczyć gryźć?!

  • 01.04.09, 18:47
    Dziewczyny, mam problem i nie wiem jak sobie z tym poradzić, moja córka - 14
    msc. nie umie gryźć, je właściwie tylko papki, kaszki, wyjatykiem jest
    jajecznica, ale to przecież tez miękkie jedzenie, nie żebym nie probowala jej
    przyzwyczajac do innej konsystencji, o nie! ale każda próba juz od dłuższego
    czasu kończy sie krztuszeniem i wymiotami, co robić? jak nauczyc dziecko
    gryżć? pomóżcie, dziękuję
    Edytor zaawansowany
    • 01.04.09, 18:53
      mi kiedys lekarka powiedziala ze dzieci przechodzac z papkowatego
      jedzenia na bardziej grudkowate maja taki wlasnie odruch wymiotny.
      tak samo jak zaczynasz rozszerzac diete - maluch ma odruch
      wypychania jezykiem.
      --
      =http://www.myticker.eu/ticker/]myticker.eu/ticker/tickers/j94gnaems3ufhm7i.png" border="0" alt="myticker.eu/ticker/tickers/j94gnaems3ufhm7i.png">
    • 01.04.09, 19:51
      Tak samo jak nauczyc zeby szybciej wlosy rosly. Czekac - w koncu
      przeciez zalapie.
      • 01.04.09, 19:51
        ik_ecc napisała:

        > Tak samo jak nauczyc zeby szybciej wlosy rosly. Czekac - w koncu
        > przeciez zalapie.

        Pomylka - nie tyle "zalapie" co fizjologicznie dojrzeje...

    • 01.04.09, 20:30
      mój syn też długo nie chcial, zacząl od chrupek cornflakes spodobał
      mu się odgłos jaki wydawałsmile
    • 01.04.09, 21:23
      Też walczyłam na początku - dlatego znam ten ból.

      Dobre na naukę gryzienia są gotowane warzywa - kalafior, brukselka, ziemniaki.
      Wszystko ci jest miękkie w miarę i łatwe do połknięcia. Jak się nauczy na bardzo
      miękim - spróbuj pieczywo. Najpierw sam środek bułeczki, a po kilku dniach jak
      się spodoba - dac juz kawałek ze skórką.

      Polecam też jakieś dziecięce ciastka np. Hipp'a. One są właśnie tak zrobione, że
      po ugryzieniu kawałek rozpuszcza sie "przy ciamkaniu" w ustach i nie ma
      niebezpieczeństwa połknięcia zbyt dużego ostrego kawałku czegoś. Ale najlepiej
      zacznij od tego, że ukrusz takie ciastko i podaj drobniutki kawałek do buzi
      palcami. Po kilku dniach podaj troszkę większy kawałek, a później zaproponuj
      ugryzienie (pilnuj tylko na początku, żeby rzeczywiście zbyt dużego kawału nie
      ugryzła i się nie zraziła na dzień dobry).
      • 02.04.09, 08:59
        14 miesieczne dziecko moze byc jeszcze nie gotowe do gryzienia
        twardszych rzeczy. na pewno powinnas stopniowo podsuwac mu jedzenie
        w kawalkach, tak by mogl probowac gryzc.
        Uwazam, ze nie mozna robic z tego jakiegos problemu bo go jeszcze
        nie ma, jesli bedziesz sie tym stresowac i jakos szczegolnie zwracac
        na to uwage to problem sie pewnie zrodzi smile
        Moj syn tez byl przez dlugi czas pod tym wzgledem "opozniony", np.
        jadl zupki dla 4-5 miesieczniakow w wieku 8 miesiecy. Jesli trafil
        na jakis kawalek - od razu odruch wymiotny.
        Ale nie robilam nic na sile, w koncu sam dorosl do tego.
        Jak skonczyl rok, jeszcze przez kilka miesiecy rozgniatalismy
        wszystko widelcem, teraz ma 18 miesiecy i pieknie wszystko je, coraz
        twardsze rzeczy, np jablka , wafle ryzowe itp.
        Acha, dodam ze wszystko zalezy tez ile dziecko ma zebow! U nas
        nastapila wielka poprawa w gryzieniu, kiedy pojawily sie czworki i
        wtedy mial CZYM gryzc.
        Radze wiec uzbroic sie w cierpliwosc. powodzenia.
        --
        Wiktor 6 października 2007 smile
    • 02.04.09, 09:38
      Podsuń jej chrupki kukurydziane zwane powszechnie Flipsami.
      Teoretycznie twarde, ale w kontakcie ze śliną chrupki
      się "roztapiają" i zamieniają w papkę. Jeśli nie pogryzie to i tak
      rarytas zamieni się w buzi w ciaparaję.
    • 02.04.09, 12:58
      Kochana, ja walczę odkąd syn skończył 6 miesięcy. Teraz ma 15.
      Ciągle wymioty, wymioty.... Mam jednak super lekarkę, starej szkoły.
      Ona uważa, że niepotrzebnie panuje nagonka na tak małe dzieci,
      przecież zdążą jeszcze zjeść w życiu wiele kanapek. Kazała wrzucić
      na luz, tak też zrobiłam i okazało się, że słusznie. Jak tylko
      podrósł zaczął podchodzić do nas w trakcie jedzenia i "żebrać", żeby
      spróbować, co my jemy. I tym sposobem zjada wiele rzeczy i bardzo
      rzadko zdarza mu się zakrztusić. Teraz już nie zwraca, ale cofa
      językiem kawałek, z którym nie może sobie poradzić, rozdrabnia go
      przednimi ząbkami i połyka lub wypluwa i wkłada go sobie do buzi
      jeszcze raz. Zwróciłam też uwagę, że czekoladą nigdy się nie
      zakrztusił... Próbuj z jedzeniem, które może mu zasmakować, bo mój
      na zupie to się gryźć nie nauczył, ale na pączku ( wiem, jakie to
      zdrowe, ale przynajmniej widzę postępy ). No, to rozpisałam się
      strasznie. Próbuj, ale nic na siłę. Bo na siłę, to mój zjadał zupę z
      kawałkami, ale nauczył się je połykać w całości, nie wiem, czy o to
      chodzi...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.