Co powinien umieć 3 latek gdy idzie do przedszkola Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Od września chcę posłać synka do przedszkola. Nad czym powinnam
    szczególnie z nim popracować aby w przedszkolu było mu łatwiej.Nie
    mam na myśli umiejętności czytania czy pisania bo na to ma jeszcze
    czas, ale jakie czynności typu wiązanie butów itp. musi opanować.
    Acha i jaka wyprawka do przedszkola być musi, bo muszę już kasę
    zacząć oszczędzać smile
    • najlepiej zapytajw przedszkolu do któego chcesz go zapisać bo to chyba różnie.
      jedne wymagają BARDZO WIELE, a dla innych nawet sikanie w pampki nie stanowi problemu
      --
      "Każdy z nas jest opowiadaniem, które wciąż nieświadomie piszemy - piszemy naszym postrzeganiem,uczuciami, myślami i działaniem"O.SACKS
      My, Mały Książe i Królewna Śmieszka
    • Na pewno: przynajmniej w części jeść samodzielnie, przynajmniej częściowo się
      ubrać, większość przedszkoli oczekuje samoobsługi w zakresie siusiania.
      Wyprawka to najczęściej materiały do prac plastycznych: bloki, wycinanki, farby,
      pędzelki, kredki takie i siakie, klej, teczka tekturowa, plastelina, poza tym
      pewnie chusteczki i/lub ręczniki papierowe.
      Do tego worek na piżamę i piżama oraz kapcie.
      Na wrzesień szykuj kasę na ubezpieczenie, składkę na komitet rodzicielski,
      dodatkowy podręcznik, dodatkowe zajęcia (obowiązkowe).

      --
      Wszędzie dobrze, ale online najlepiej!
      • To naprawde zalezy od przedszkola, u nas np nie trzeba bylo przynosic
        ani skladac sie na zadna wyprawke, przynosimy jedynie co miesiac
        pudelko chusteczek higienicznych. Oczywiscie worek, pizamka, kapcie,
        u nas jeszcze plecaczek na zabawki bo mozna przynosic do przedszkola.
        Natomista mika_p ma racje, najwieksze pieniadze ida na oplaty w
        pierwszym miesiacu, choc u nas np nie placi sie na komitet
        rodzicielski/rade rodzicow. Dowiedz sie jak jest w wybranym przez
        Ciebie prezdszkolu.
      • Własnie zaczelam staż jako nauczyciel przedszkola w grupe 3 latków.
        powiem szczerze ze jestem pod wrazeniem tych dzieci.
        potarfią bardzo wiele.
        Same jedzą,nie rozlewają, zaden posiłek nie stanowi problemu.Same
        potrafią sie rozebrac do golaska przed spankiem, ładnie zasypiają na
        leznkach, po czym zdecydowana wiekszosc sama sie ubiera od A do Z
        (od majteczek, rajtuzek po buciki itp).Pilnują swoich zabawek,
        rozróżniają swoje ubranka.
        Są grzeczne, usłuchane, rezolutne, mądre.
        Większosc z nich potarfi łądnie liczyc, zna literki, zawody, miasta,
        potrafi opowiedziec o otaczającym go swiecie, rozrózniaj pory roku,
        uzywają dorosłego jezyka, mądrych zwrotów.
        Pilnują swoich potrzeb fizjologicznych, same sie załatwiają do
        malusich toalet, spłukują po sowbie wodę, myją rączki.
        Wiadome ze kazde dziecko jest inne, kazde ma własne tempo rozwoju
        ale jesli chodzi o ich samodzielnosc radzą sobie praktycznie
        wszytskie znakomicie.
        ps. co do bucików, do przedszkola najlepiej dziecku kupic takie,
        które jest w stanie sam sobie założyc - na rzepki lub na na
        zameczki. Dzieci nie mają z tym zadnych problemów.

        • Dobra uwaga z tymi butami. Na jesień kupiła córce buty na rzepy, na wiosnę z
          suwakami nad językiem. Właśnie po to, zeby była samoobslugowa - chociaż u nas
          trzylatki jesienią nie wychodzą na dwór, bo muszą się wdrożyć do przedszkolnej
          dyscypliny.

          --
          To jest losowo wybrana sygnaturka.
        • Przepraszam że się wtrącam,ale uważam że Pani teraz straszy wszystkie matki
          które chcą posłać swoją pociechę pierwszy raz do przedszkola!!!Przecież każde
          dziecko jest inne,jedno w wieku 3 lat zna alfabet a drugie nie zna ale za to
          jest bardziej samodzielne.Pani to tak ujęła że wszystki 3 latki znają
          alfabet,liczą,znają pory roku,zawody itp....to teraz mamy czytając to myślą hmmm
          moja córka nie umie tego i tego,mój syn nie potrafi liczyc przykładowo więc jest
          gorszy od innych dzieci w jego wieku...to chore.Mam córcie która ma 2 lata i 7
          miesięcy teraz od września idzie do przedszkola,jeszcze poł roku temu nic nie
          mówiła jedynie mama czy tata.Tak się martwiłam co z nia jest chciałam iść do
          logopedy...ale zanim się obejrzałam zaczęła tak dużo mówić że juz nie nadąnżam z
          odpowiedziami.Ale za to w wieku 1,5 roku już wołała siusiu i sama sie
          załatwiała.Dlatego mamy które to czytacie nie martwcie się wasze dzieci nie
          musza umieć tego wszystkiego co ta pani napisała,zdążą sie nauczyc,po za tym po
          to są takie instytucje jak przedszkole by nauczyć dzieci liczyc,pisac,itp gdyz
          dziecko lepiej sie rozwija i koncentruje na pracy z swoimi
          rówieśnikami.Pozdrawiam serdecznie
          • amelcia2006, masz chyba lekkie problemy z interpretacja. Pani, o
            której piszesz, nie straszy, nie napisala, ze dzieci musza to
            wszystko umiec, tylko, ze najczesciej umieją.

            to prawda, ze 3-latek najczesciej juz liczy, zna pojedyncze literki,
            wspomniane zawody równiez, jest samodzielny, jesli chodzi o
            jedzenie, zalatwianie potrzeb fizjologicznych, rozbieranie (z
            ubieraniem gorzej, wiadomo wink) ale najczesciej nie znaczy zawsze.
            • Chciałabym jedną rzecz uściślić, wyjaśić. Z opisu wnioskuję że ta
              pani zaczęła ten staż TERAZ w przedszkolu w grupie 3 latków, czyli
              to nie są dzieci, które są w przedszkolu od kilku dni, tylko prawie
              4 latki!, kończące grupę 3 latków i już od kilku miesięcy chodzą do
              przedszkola. Jestem w stanie uwierzyć że dokonują takich cudów. Mój
              prawie 3 latek zacznie chodzić do przedszkola od września, na
              obecnym etapie to on: jeszcze zalicza wpadki z siusianiem w majtki,
              je sam ale jeszcze bardzo nie poradnie, nie radzi sobie sam do końca
              z ubieraniem (zwłaszcza wkładaniem bluzeczki na prawą stronę czy tył
              na przód), słabo mówi nie wyliczajac już literek, cyferek itp. (poza
              markami samochodów).
            • Nieee ja nie mam żadnych problemów,zostaje przy swoim.Chciałabym również Pani
              przypomnieć że każde dziecko jest inne,i róznie się rozwija.Dzieli się to na
              dwie grupy:jedne dzieci sa bardziej rozwiniete ruchowo i szybciej sie w tym
              kierunku rozwijaja a drugie intelektualnie.Moja córcia na przykłam w wieku 2 lat
              jeżdziła jóż na dwóch kółkach na rowerze ale za to intelektualnie dopiero teraz
              dojrzewa jesli chodzi o mowę,przyswajanie widzy na rózne tematy.a ubieranie,czy
              siusianie to pestka.Więc tez powinnam napisac ze ,,wiekszość dzieci w wieku 2
              lat,,jezdzi na dwóch kółkach na rowerze?nieeee,dla tego pozostaje przy swojej
              opini,nie zaganiac dzieci na siłe do nauki czego kolwiek dziecko samo wie kiedy
              ma sie czegos nauczyć a my rodzice jestesmy po to aby mu w tym pomoc,a
              przedszkola to już wogole zrobiły sie wygodne!!!Najlepiej dac dziecko do
              przedszkola które już czytac umie w wieku 3 lat to im by odpowiadało i jeszcze
              im za to płacic.....Po to się daje dziecko do przedszkola aby Panie które tam
              siedza czegos te dzieci uczyły,bo przedszkole nie powinno byc tylko
              przechowalnia dzieci jak mama i tata sa w pracy!!!!
        • i jeszcze mowia conajmniej w jednym jezyku obcym i spokojnie mozna z nimi
          porozmawiac o kubizmie w sztuce.

    • U nas było mówienie/komunikowanie potrzeb, żeby dziecko potrafiło
      zrozumiale powiedzieć, że je boli, że jest głodne, że chce siku itp.
      bez spieszczeń i udziwnień. Chodziło o to, żeby wyeliminować
      np. "piiii" - niezrozumiałe, czy chce pić, czy siku?

      Po drugie, wymagano, żeby dzieci same załatwiały swoje potrzeby
      fizjologiczne, żeby same jadły, potrafiły się rozebrać i ubrać.

      Z ubieraniem było trochę problemów, reszta z tego co wiem, w grupie
      była opanowana wzorowo.


      --
      biuściasty katalog staników
    • Przede wszystkim głośno mówić - moja córka w pierwszym dniu w najstarszej grupie żłobkowej lała w gacie, bo zapomniała, gdzie łazienka i jak z odległości 2 metrów wyszeptała mdlejącym szeptem do nauczycielki, że chce siusiu, to nauczycielka tego po prostu nie słyszała.
      I nie wstydzić się komunikować nauczycielowi spraw typu zasiurane majty, bo nauczyciel jasnowidzem nie jest, o ile wielką plamę na posiuranych rajstopach dojrzy (a i to pewnie po czasie), to z lekka mokrych majtek już nie.

      Wyprawka zależy od przedszkola.

      --
      Write in C
      • Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie wypowiedzi- podpowiedzi
        będziemy z synkiem pracować żeby doszedło do większej wprawy przy
        własnej samoobsłudze. Pozdrawiam Jesmina
      • Mój synek nie umiał prawie nic jak szedł do przedszkola. Byłam przerażona, bo
        myślałam, że będzie wracał głodny, niewyspany i zasikany. Oczywiście próbowałam
        go wielu rzeczy nauczyć, ale jakoś na moje nauki był wyjątkowo oporny... A tu
        proszę. Sama byłam zdziwiona jak po jakiś dwóch tygodniach chodzenia do
        przedszkola w domu nie chciał żebym go ubierała bo "ja sam". Z jedzeniem i
        toaletą tak samo. Wszystko chciał sam. Opowiadał jak to się z kolegami ściga kto
        pierwszy zęby umyje, albo, że z koleżankami bije się łyżkami przy obiedzie i
        jest fajnie i że pani od razu krzyczy, że się pobrudzą, ale im się to i tak
        podoba. Moje dziecko było totalnie niesamodzielne jak go posłałam do
        przedszkola, ale jakoś przetrwało...Dlatego śmiem twierdzić, że się wielu rzeczy
        nauczy sam. Podpatrywanie kolegów jest najlepszą nauką. Bo dlaczego on umie a ja
        nie!!!
    • Kiedy mój syn był w grupie trzylatków, zarzucono mu nienadążanie za
      resztą lepiej rowiniętych równieśników, bo nie potrafił grać w memo -
      oświadczyłam wówczas, że widocznie i ja się nie nadaję do
      przedszkola, bo też nie znałam tej gry wink

      Butów nie musi umieć wiązać, dobrze, gdyby nie trzeba było go karmić
      i aby z grubsza panował nad zwieraczami.

      --
      - Ja też chcę taką chustkę tarapatkę!
      • antek jak poszedl do przedszkola mial 3 lata i 8 miesiecy (dziecko grudniowe).
        umial sam zrobic siusiu, rozebrac sie i sam jesc, ale ubrudzil sie przy tym
        strasznie. Z ubieraniem byl problem, nie umial i juz. Czasami po drzemce zdazalo
        mu sie zsikac w pizame. Ciocie nie robily problemow z tym nigdy. Dostawalam do
        prania rzeczy i tyle. Nikt nie mial pretensji do mlodego. Teraz antek sam sie
        ubiera bez zadnego problemu. nauczyl sie w przedszkolu wink. Poza tym na zebraniu
        powinni powiedziec co trzeba przygotowac dla dzieci w ramach wyprawki. bo u nas
        w przedszkolu nawet workow nie trzeba przynosic, bo w szafkach sa specjalne
        polki na buty, a pizamki sa w workach przedszkolnych, ktore maja taki sam
        znaczek jak w szatni. Wiec ja musialam zaniesc komplet ubran na zmiane, pizame,
        maly recznik i poszwe na koldre. to wszystko, od czasu do czasu rodzice
        przynosza chusteczki mokre i zwykle, papier toaletowy (ten lepszy)
    • > ale jakie czynności typu wiązanie butów itp. musi opanować.

      Wiązanie butów akurat nie smile Ale lepiej, żeby miał buty na rzepy i
      łatwo wciągane kapcie.
      Musi umieć się załatwić w toalecie, ale na spanie może mieć
      zakładaną pieluchę.
      Dobrze, jak umie i nie wstydzi się powiedzieć o swich potrzebach, że
      chce do toalety, albo pić czy jeść.

      > Acha i jaka wyprawka do przedszkola być musi, bo muszę już kasę
      > zacząć oszczędzać smile

      U nas najważniejszą pozycją w budżecie są spodnie. Dziecko musi mieć
      dużo par wygodnych spodni, miękkich, cienkich, na gumkę. Po jednym
      dniu spodnie nie nadają się do powtórnego użytku (u nas). Szybko się
      robią wyświechtane i brzydkie, mają wypchane kolana. To chyba
      dlatego, że dzieci często się bawią na podłodze, na wykładzinie.
      Mój syn ma z 10-12 par spodni, a i tak ciągle się rozglądam za
      kolejnymi.
      Poza tym nic takiego - bluzeczki, podkoszulki, wiadomo. Fajna
      pościel - czemu nie? Mój ma pościel w autka, ale to akurat babcia o
      tym pomyślała. Piżamka też może być jakaś ekstra, z postacią z bajki.
      --
      Mama Antosia (4 latka) i Maciusia (28 marca 2009)
    • Bez smoka i bez pieluchy!!! To podstawa. A resztę sam się nauczy jak będzie na
      rówieśników patrzył. Dobrze jest oczywiście jak dziecko umie jeszcze samo jeść,
      ubierać się i rozbierać, korzystać z toalety, albo chociaż prosić o siusiu. A co
      do wyprawki: pościel ( ta taka długa na prawie 2 metry, poduszeczka, piżamka,
      kapcie, szczoteczka do zębów, kubek i ręcznik. Dobrze jest też dziecku dać jakąś
      przytulankę do spania. Ręcznik i worek na pościel oczywiście podpisany. I przez
      kilka tygodni dobrze jest w szafce swojego dziecka zostawić bieliznę na zmianę.
      No bo różnie dzieci reagują na pierwsze dni bez mamy...
      • Cytat Bez smoka i bez pieluchy!!! To podstawa. A resztę sam się nauczy jak będzie na rówieśników patrzył.

        Tak, tak.
        To zmora nauczycielek przedszkolnych - kompletnie niesamodzielne dzieci posyłane do przedszkola z założeniem "mam to gdzieś, że nie umie samo jeść, w przedszkolu się nauczy".
        Tylko że to SIĘ wink oznacza sporą dezorganizację dla wszystkich i nierzadko frustrację dla dziecka, które nigdy nie miało w ręce łyżki a w talerzu przed sobą zupy.

        PS. Smoczek nie jest przeszkodą, o ile oczywiście nie jest notorycznie memłany w paszczy wink, do leżakowania w maluchach moja młoda używała, nikt nie miał nic przeciwko. Zresztą nie tylko ona używała.

        --
        – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
        – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
        – Bo oni torturują ludzi.
    • U nas jedynym wymaganiem było, żeby dziecko było samodzielne - tak ogólnie
      sformułowane. Moja córka potrafiła sama jeść, korzystać z toalety (poprosiłam
      tylko panią, żeby pomagała jej tyłek wytrzeć dokładnie, bo sama tylko maźnie
      papierem po pośladkach a potem przychodzi do domu z odparzoną dupiną), ubrać sie
      od A do Z (nosi ubrania bez udziwnień, guzików, sznurków, które trzeba wiązać -
      wszystko na rzep, suwak ew. gumkę. Kapce też ma na gumkę, bez rzepów czy klamerek.
      Co do wyprawki - to czasem rodzice składają się na wyprawkę, którą panie kupują
      w hurtowni, co wychodzi taniej i potem wszystkie dzieci mają to samo, albo część
      rzeczy kupuje przedszkole, część rodzice, a my dostaliśmy szczegółową i bardzo
      obszerną listę (np. z 5 rodzajów papieru: kolorowy A3, kolorowy A5,
      samoprzylepny, brystol, ksero itp!) 2 rodzaje kredek - "świecowe i grube
      Bambino" - i każdy rodzic musiał sam ganiać po sklepach, fakt, że potem te
      rzeczy są wspólne, ale potem dzieciaki sobie zabierają, bo np. jedno
      "wylosowało" nożyczki w kształcie pieska a inne - zwykłe.
    • jejku, jak tak czytam, to mój syn - we wrześniu 2,5 roku - zginął by w takim przedszkolu, a planowałam go posłac, ale dostał ode mnie odroczkę wink. Wygadany jak 4 latek, zwinny, szybki, bardzo inteligentny, ale rajstopek za cholerę by nie założył, a zjedzenie zupy samemu syn przyjmuje za dyshonor wink. Kurcze, nie za duzo wymagają od tych 3 latków?
      ps. ale memo pyknął by lepiej od 3 latka ;P
      --
      Antolocik

      Razem już...
      • 3-latek radzący sobie z rajstopami to chyba ewenement.
        Przy okazji - można się obyć bez tej części garderoby nawet zimą.
        Spodnie plus kombinezon wystarczą.
        --
        Mama Antosia (4 latka) i Maciusia (28 marca 2009)
        • Co powinien umieć, to zależy od grupy i przedszola. U nas na
          porządku dziennym są pampersy, smoczki i butelki +plus pani od
          obsługi, koszmar. Obawiałam się, że synek trochę się cofnie, ale nie.

          Co do wyprawki, to dostaliśmy w czerwcu na zebraniu kartkę z listą
          rzeczy - malowanki, wycinanki, ryza papieru, 2 rodzaje kredek,
          farbki, nożyczki, plasteliny, bloki zwykłe, techniczne i kolorowe,
          bibuła itp. - strasznie dużo tego było. Są jednak plusy, bo
          dzieciaki naprawdę to wykorzystują - ściana pełna prac.
          Chusteczki higieniczne - paczka na 2 miesiące, pościel(z piżamki
          sami rodzice zrezygnowali), kubek i szczoteczka do zębów, ubranka na
          zmianę, kapcie.
          U nas sprawdzają się spodnie dresowe, nie uwiera guzik,
          najwygodniejsze do zabawy. Góra najlepiej bez kaptura (żeby nikt nie
          ciągnął). Zamiast rajtuz skarpetki i kapcie na rzep lub gumkę.
        • > 3-latek radzący sobie z rajstopami to chyba ewenement.
          tez tak myslalam ale moje dziecie nauczylo sie tej sztuki po 2 miesiacach w
          przedszkolu
          _____________________________
          Na pewno dziecko musi byc odpieluchowane, nie przejmuj sie ze czasie drzemki
          cos zrobi (zdarzylo sie nam dwa razy). Dobrze zeby mowilo.

          Co do ubrania to ja akurat rajstopy polecam: nadal zakladam cienkie rajtki ale
          mam dziewczynkewink
          A slipki (i bluzki) najlepiej z jakims elementem z przodu: dziecko wtedy wie
          gdzie przod a gdzie tyl. Buty na rzepy. Spodnie na gumke (np dresowate). Ogolnie
          malemu musi byc wygodnie.

        • he, he, niekoniecznie, moja nauczyła się sama nakładać rajstopy
          mając dwa lata i to nie w żłobku tylko w domu, nie dlatego, ze ją
          chciałam tego nauczyć, ale dlatego, że ma hopla na punkcie
          samodzielnego ubierania (inne rzeczy może mama pomagac, ale
          samodzielne rozbieranie/ubieranie to taka mała obsesja). W tej
          chwili ma 2,5 roku i jeśli ubranie nie ma guzików albo sznurówek, to
          każdą część garderoby nałoży i zdejmie, czasem się nastęka,
          rozpłacze przy tym, ale zawzięcie próbuje.
    • szkola przetrwania!
      • a co w tym dziwnego ze 3 latek umie liczyc,sam je,ubiera
        sie,zalatwia???
        Ola jest tak ciekawa swiata ze bez nauki umie liczyc i zna niektore
        literki,bez problemu rozroznia zawody i pory roku
        ubiera sie sam wlacznie z rajstopkami
        w przedszkolu do ktorego idzie do wrzesnia nie ma zadnego spisu "co
        dziecko musi umiec" - nawet pampers nie stanowi problemu
        dzieciaki bardzo szybko sie ucza a najlepiej wlasnie przez zabawe z
        rowiesnikami
        --
        Oleńka

        Antos
        • i jeszcze
          niektorym mamom wydaje sie ze dziecko jest jeszcze za male zeby samo
          jesc czy sie ubrac
          tez mi sie tak wydawalo ale jak Ola miala 2,4 lata urodzil sie Tos i
          Ola bardzo szybko zrobila sie samodzielna smile!
          wydaje mi sie ze to wrzesnia jest jeszcze troszke czasu i mozna
          sprobowac nauczyc dziecko samodzielnie jesc i ubierac sie - po co ma
          czekac nad stygnacym obiadkiem az go ktos nakarmi smile!
          --
          Oleńka

          Antos
    • sam się ubrać
      sygnalizowac potrzeby fizjologiczne
      zakładac/zdejmowac buty (kup mu na rzepy, wiązać nie nauczysz 3 latka)
      zostawac bez ciebiesmilejesli jestes mamą na cały etat, zostawiaj go w wakacje
      często z innymi, unikniesz dantejskich scen w przedszkolu
      to wszystko. a i dobrze go nastawiaj - mów, ze przedszkole to super sprawa.
      rodzice to olewają a potem jets płacz ze dziecko nie chce.
      powodzenia.
    • a, i jeść przy stole. bo mnostwo mam wcuiąż karmi na metodę "latam za dzieckiem
      z łyżeczką". w przedszkolu nikt latać nie będzie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.