Dodaj do ulubionych

Co powinien umieć 3 latek gdy idzie do przedszkola

02.04.09, 21:46
Od września chcę posłać synka do przedszkola. Nad czym powinnam
szczególnie z nim popracować aby w przedszkolu było mu łatwiej.Nie
mam na myśli umiejętności czytania czy pisania bo na to ma jeszcze
czas, ale jakie czynności typu wiązanie butów itp. musi opanować.
Acha i jaka wyprawka do przedszkola być musi, bo muszę już kasę
zacząć oszczędzać smile
Edytor zaawansowany
  • 02.04.09, 22:14
    najlepiej zapytajw przedszkolu do któego chcesz go zapisać bo to chyba różnie.
    jedne wymagają BARDZO WIELE, a dla innych nawet sikanie w pampki nie stanowi problemu
    --
    "Każdy z nas jest opowiadaniem, które wciąż nieświadomie piszemy - piszemy naszym postrzeganiem,uczuciami, myślami i działaniem"O.SACKS
    My, Mały Książe i Królewna Śmieszka
  • 02.04.09, 22:45
    Na pewno: przynajmniej w części jeść samodzielnie, przynajmniej częściowo się
    ubrać, większość przedszkoli oczekuje samoobsługi w zakresie siusiania.
    Wyprawka to najczęściej materiały do prac plastycznych: bloki, wycinanki, farby,
    pędzelki, kredki takie i siakie, klej, teczka tekturowa, plastelina, poza tym
    pewnie chusteczki i/lub ręczniki papierowe.
    Do tego worek na piżamę i piżama oraz kapcie.
    Na wrzesień szykuj kasę na ubezpieczenie, składkę na komitet rodzicielski,
    dodatkowy podręcznik, dodatkowe zajęcia (obowiązkowe).

    --
    Wszędzie dobrze, ale online najlepiej!
  • 02.04.09, 22:52
    To naprawde zalezy od przedszkola, u nas np nie trzeba bylo przynosic
    ani skladac sie na zadna wyprawke, przynosimy jedynie co miesiac
    pudelko chusteczek higienicznych. Oczywiscie worek, pizamka, kapcie,
    u nas jeszcze plecaczek na zabawki bo mozna przynosic do przedszkola.
    Natomista mika_p ma racje, najwieksze pieniadze ida na oplaty w
    pierwszym miesiacu, choc u nas np nie placi sie na komitet
    rodzicielski/rade rodzicow. Dowiedz sie jak jest w wybranym przez
    Ciebie prezdszkolu.
  • 02.04.09, 23:05
    Własnie zaczelam staż jako nauczyciel przedszkola w grupe 3 latków.
    powiem szczerze ze jestem pod wrazeniem tych dzieci.
    potarfią bardzo wiele.
    Same jedzą,nie rozlewają, zaden posiłek nie stanowi problemu.Same
    potrafią sie rozebrac do golaska przed spankiem, ładnie zasypiają na
    leznkach, po czym zdecydowana wiekszosc sama sie ubiera od A do Z
    (od majteczek, rajtuzek po buciki itp).Pilnują swoich zabawek,
    rozróżniają swoje ubranka.
    Są grzeczne, usłuchane, rezolutne, mądre.
    Większosc z nich potarfi łądnie liczyc, zna literki, zawody, miasta,
    potrafi opowiedziec o otaczającym go swiecie, rozrózniaj pory roku,
    uzywają dorosłego jezyka, mądrych zwrotów.
    Pilnują swoich potrzeb fizjologicznych, same sie załatwiają do
    malusich toalet, spłukują po sowbie wodę, myją rączki.
    Wiadome ze kazde dziecko jest inne, kazde ma własne tempo rozwoju
    ale jesli chodzi o ich samodzielnosc radzą sobie praktycznie
    wszytskie znakomicie.
    ps. co do bucików, do przedszkola najlepiej dziecku kupic takie,
    które jest w stanie sam sobie założyc - na rzepki lub na na
    zameczki. Dzieci nie mają z tym zadnych problemów.

  • 02.04.09, 23:38
    Dobra uwaga z tymi butami. Na jesień kupiła córce buty na rzepy, na wiosnę z
    suwakami nad językiem. Właśnie po to, zeby była samoobslugowa - chociaż u nas
    trzylatki jesienią nie wychodzą na dwór, bo muszą się wdrożyć do przedszkolnej
    dyscypliny.

    --
    To jest losowo wybrana sygnaturka.
  • 15.05.09, 00:44
    Przepraszam że się wtrącam,ale uważam że Pani teraz straszy wszystkie matki
    które chcą posłać swoją pociechę pierwszy raz do przedszkola!!!Przecież każde
    dziecko jest inne,jedno w wieku 3 lat zna alfabet a drugie nie zna ale za to
    jest bardziej samodzielne.Pani to tak ujęła że wszystki 3 latki znają
    alfabet,liczą,znają pory roku,zawody itp....to teraz mamy czytając to myślą hmmm
    moja córka nie umie tego i tego,mój syn nie potrafi liczyc przykładowo więc jest
    gorszy od innych dzieci w jego wieku...to chore.Mam córcie która ma 2 lata i 7
    miesięcy teraz od września idzie do przedszkola,jeszcze poł roku temu nic nie
    mówiła jedynie mama czy tata.Tak się martwiłam co z nia jest chciałam iść do
    logopedy...ale zanim się obejrzałam zaczęła tak dużo mówić że juz nie nadąnżam z
    odpowiedziami.Ale za to w wieku 1,5 roku już wołała siusiu i sama sie
    załatwiała.Dlatego mamy które to czytacie nie martwcie się wasze dzieci nie
    musza umieć tego wszystkiego co ta pani napisała,zdążą sie nauczyc,po za tym po
    to są takie instytucje jak przedszkole by nauczyć dzieci liczyc,pisac,itp gdyz
    dziecko lepiej sie rozwija i koncentruje na pracy z swoimi
    rówieśnikami.Pozdrawiam serdecznie
  • 15.05.09, 10:12
    amelcia2006, masz chyba lekkie problemy z interpretacja. Pani, o
    której piszesz, nie straszy, nie napisala, ze dzieci musza to
    wszystko umiec, tylko, ze najczesciej umieją.

    to prawda, ze 3-latek najczesciej juz liczy, zna pojedyncze literki,
    wspomniane zawody równiez, jest samodzielny, jesli chodzi o
    jedzenie, zalatwianie potrzeb fizjologicznych, rozbieranie (z
    ubieraniem gorzej, wiadomo wink) ale najczesciej nie znaczy zawsze.
  • 15.05.09, 10:52
    Chciałabym jedną rzecz uściślić, wyjaśić. Z opisu wnioskuję że ta
    pani zaczęła ten staż TERAZ w przedszkolu w grupie 3 latków, czyli
    to nie są dzieci, które są w przedszkolu od kilku dni, tylko prawie
    4 latki!, kończące grupę 3 latków i już od kilku miesięcy chodzą do
    przedszkola. Jestem w stanie uwierzyć że dokonują takich cudów. Mój
    prawie 3 latek zacznie chodzić do przedszkola od września, na
    obecnym etapie to on: jeszcze zalicza wpadki z siusianiem w majtki,
    je sam ale jeszcze bardzo nie poradnie, nie radzi sobie sam do końca
    z ubieraniem (zwłaszcza wkładaniem bluzeczki na prawą stronę czy tył
    na przód), słabo mówi nie wyliczajac już literek, cyferek itp. (poza
    markami samochodów).
  • 20.05.09, 01:29
    Nieee ja nie mam żadnych problemów,zostaje przy swoim.Chciałabym również Pani
    przypomnieć że każde dziecko jest inne,i róznie się rozwija.Dzieli się to na
    dwie grupy:jedne dzieci sa bardziej rozwiniete ruchowo i szybciej sie w tym
    kierunku rozwijaja a drugie intelektualnie.Moja córcia na przykłam w wieku 2 lat
    jeżdziła jóż na dwóch kółkach na rowerze ale za to intelektualnie dopiero teraz
    dojrzewa jesli chodzi o mowę,przyswajanie widzy na rózne tematy.a ubieranie,czy
    siusianie to pestka.Więc tez powinnam napisac ze ,,wiekszość dzieci w wieku 2
    lat,,jezdzi na dwóch kółkach na rowerze?nieeee,dla tego pozostaje przy swojej
    opini,nie zaganiac dzieci na siłe do nauki czego kolwiek dziecko samo wie kiedy
    ma sie czegos nauczyć a my rodzice jestesmy po to aby mu w tym pomoc,a
    przedszkola to już wogole zrobiły sie wygodne!!!Najlepiej dac dziecko do
    przedszkola które już czytac umie w wieku 3 lat to im by odpowiadało i jeszcze
    im za to płacic.....Po to się daje dziecko do przedszkola aby Panie które tam
    siedza czegos te dzieci uczyły,bo przedszkole nie powinno byc tylko
    przechowalnia dzieci jak mama i tata sa w pracy!!!!
  • 15.05.09, 15:34
    i jeszcze mowia conajmniej w jednym jezyku obcym i spokojnie mozna z nimi
    porozmawiac o kubizmie w sztuce.

  • 03.04.09, 07:27
    U nas było mówienie/komunikowanie potrzeb, żeby dziecko potrafiło
    zrozumiale powiedzieć, że je boli, że jest głodne, że chce siku itp.
    bez spieszczeń i udziwnień. Chodziło o to, żeby wyeliminować
    np. "piiii" - niezrozumiałe, czy chce pić, czy siku?

    Po drugie, wymagano, żeby dzieci same załatwiały swoje potrzeby
    fizjologiczne, żeby same jadły, potrafiły się rozebrać i ubrać.

    Z ubieraniem było trochę problemów, reszta z tego co wiem, w grupie
    była opanowana wzorowo.


    --
    biuściasty katalog staników
  • 03.04.09, 07:28
    Z ciuchów panie polecały koszulki luźne w szyjce, żeby dziecko samo
    mogło bez problemu ją zdjąć i ubrać, spodnie (najlepiej dresy) i
    spódniczki na gumce i buty, które dziecko samo może zdjąć i ubrać,
    czyli najlepiej na rzepy.
  • 03.04.09, 08:33
    Przede wszystkim głośno mówić - moja córka w pierwszym dniu w najstarszej grupie żłobkowej lała w gacie, bo zapomniała, gdzie łazienka i jak z odległości 2 metrów wyszeptała mdlejącym szeptem do nauczycielki, że chce siusiu, to nauczycielka tego po prostu nie słyszała.
    I nie wstydzić się komunikować nauczycielowi spraw typu zasiurane majty, bo nauczyciel jasnowidzem nie jest, o ile wielką plamę na posiuranych rajstopach dojrzy (a i to pewnie po czasie), to z lekka mokrych majtek już nie.

    Wyprawka zależy od przedszkola.

    --
    Write in C
  • 05.04.09, 21:51
    Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie wypowiedzi- podpowiedzi
    będziemy z synkiem pracować żeby doszedło do większej wprawy przy
    własnej samoobsłudze. Pozdrawiam Jesmina
  • 16.05.09, 13:35
    Mój synek nie umiał prawie nic jak szedł do przedszkola. Byłam przerażona, bo
    myślałam, że będzie wracał głodny, niewyspany i zasikany. Oczywiście próbowałam
    go wielu rzeczy nauczyć, ale jakoś na moje nauki był wyjątkowo oporny... A tu
    proszę. Sama byłam zdziwiona jak po jakiś dwóch tygodniach chodzenia do
    przedszkola w domu nie chciał żebym go ubierała bo "ja sam". Z jedzeniem i
    toaletą tak samo. Wszystko chciał sam. Opowiadał jak to się z kolegami ściga kto
    pierwszy zęby umyje, albo, że z koleżankami bije się łyżkami przy obiedzie i
    jest fajnie i że pani od razu krzyczy, że się pobrudzą, ale im się to i tak
    podoba. Moje dziecko było totalnie niesamodzielne jak go posłałam do
    przedszkola, ale jakoś przetrwało...Dlatego śmiem twierdzić, że się wielu rzeczy
    nauczy sam. Podpatrywanie kolegów jest najlepszą nauką. Bo dlaczego on umie a ja
    nie!!!
  • 15.05.09, 11:15
    Kiedy mój syn był w grupie trzylatków, zarzucono mu nienadążanie za
    resztą lepiej rowiniętych równieśników, bo nie potrafił grać w memo -
    oświadczyłam wówczas, że widocznie i ja się nie nadaję do
    przedszkola, bo też nie znałam tej gry wink

    Butów nie musi umieć wiązać, dobrze, gdyby nie trzeba było go karmić
    i aby z grubsza panował nad zwieraczami.

    --
    - Ja też chcę taką chustkę tarapatkę!
  • 15.05.09, 12:32
    antek jak poszedl do przedszkola mial 3 lata i 8 miesiecy (dziecko grudniowe).
    umial sam zrobic siusiu, rozebrac sie i sam jesc, ale ubrudzil sie przy tym
    strasznie. Z ubieraniem byl problem, nie umial i juz. Czasami po drzemce zdazalo
    mu sie zsikac w pizame. Ciocie nie robily problemow z tym nigdy. Dostawalam do
    prania rzeczy i tyle. Nikt nie mial pretensji do mlodego. Teraz antek sam sie
    ubiera bez zadnego problemu. nauczyl sie w przedszkolu wink. Poza tym na zebraniu
    powinni powiedziec co trzeba przygotowac dla dzieci w ramach wyprawki. bo u nas
    w przedszkolu nawet workow nie trzeba przynosic, bo w szafkach sa specjalne
    polki na buty, a pizamki sa w workach przedszkolnych, ktore maja taki sam
    znaczek jak w szatni. Wiec ja musialam zaniesc komplet ubran na zmiane, pizame,
    maly recznik i poszwe na koldre. to wszystko, od czasu do czasu rodzice
    przynosza chusteczki mokre i zwykle, papier toaletowy (ten lepszy)
  • 15.05.09, 12:54
    > ale jakie czynności typu wiązanie butów itp. musi opanować.

    Wiązanie butów akurat nie smile Ale lepiej, żeby miał buty na rzepy i
    łatwo wciągane kapcie.
    Musi umieć się załatwić w toalecie, ale na spanie może mieć
    zakładaną pieluchę.
    Dobrze, jak umie i nie wstydzi się powiedzieć o swich potrzebach, że
    chce do toalety, albo pić czy jeść.

    > Acha i jaka wyprawka do przedszkola być musi, bo muszę już kasę
    > zacząć oszczędzać smile

    U nas najważniejszą pozycją w budżecie są spodnie. Dziecko musi mieć
    dużo par wygodnych spodni, miękkich, cienkich, na gumkę. Po jednym
    dniu spodnie nie nadają się do powtórnego użytku (u nas). Szybko się
    robią wyświechtane i brzydkie, mają wypchane kolana. To chyba
    dlatego, że dzieci często się bawią na podłodze, na wykładzinie.
    Mój syn ma z 10-12 par spodni, a i tak ciągle się rozglądam za
    kolejnymi.
    Poza tym nic takiego - bluzeczki, podkoszulki, wiadomo. Fajna
    pościel - czemu nie? Mój ma pościel w autka, ale to akurat babcia o
    tym pomyślała. Piżamka też może być jakaś ekstra, z postacią z bajki.
    --
    Mama Antosia (4 latka) i Maciusia (28 marca 2009)
  • 15.05.09, 12:56
    > pojednym
    > dniu spodnie nie nadają się do powtórnego użytku (u nas).

    To znaczy nadają się, ale po wypraniu. Uściślam,żeby ktoś nie
    pomyślał, że wyrzucam smile
    --
    Mama Antosia (4 latka) i Maciusia (28 marca 2009)
  • 15.05.09, 12:58
    Bez smoka i bez pieluchy!!! To podstawa. A resztę sam się nauczy jak będzie na
    rówieśników patrzył. Dobrze jest oczywiście jak dziecko umie jeszcze samo jeść,
    ubierać się i rozbierać, korzystać z toalety, albo chociaż prosić o siusiu. A co
    do wyprawki: pościel ( ta taka długa na prawie 2 metry, poduszeczka, piżamka,
    kapcie, szczoteczka do zębów, kubek i ręcznik. Dobrze jest też dziecku dać jakąś
    przytulankę do spania. Ręcznik i worek na pościel oczywiście podpisany. I przez
    kilka tygodni dobrze jest w szafce swojego dziecka zostawić bieliznę na zmianę.
    No bo różnie dzieci reagują na pierwsze dni bez mamy...
  • 15.05.09, 15:12
    CytatBez smoka i bez pieluchy!!! To podstawa. A resztę sam się nauczy jak będzie na rówieśników patrzył.

    Tak, tak.
    To zmora nauczycielek przedszkolnych - kompletnie niesamodzielne dzieci posyłane do przedszkola z założeniem "mam to gdzieś, że nie umie samo jeść, w przedszkolu się nauczy".
    Tylko że to SIĘ wink oznacza sporą dezorganizację dla wszystkich i nierzadko frustrację dla dziecka, które nigdy nie miało w ręce łyżki a w talerzu przed sobą zupy.

    PS. Smoczek nie jest przeszkodą, o ile oczywiście nie jest notorycznie memłany w paszczy wink, do leżakowania w maluchach moja młoda używała, nikt nie miał nic przeciwko. Zresztą nie tylko ona używała.

    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • 15.05.09, 13:51
    U nas jedynym wymaganiem było, żeby dziecko było samodzielne - tak ogólnie
    sformułowane. Moja córka potrafiła sama jeść, korzystać z toalety (poprosiłam
    tylko panią, żeby pomagała jej tyłek wytrzeć dokładnie, bo sama tylko maźnie
    papierem po pośladkach a potem przychodzi do domu z odparzoną dupiną), ubrać sie
    od A do Z (nosi ubrania bez udziwnień, guzików, sznurków, które trzeba wiązać -
    wszystko na rzep, suwak ew. gumkę. Kapce też ma na gumkę, bez rzepów czy klamerek.
    Co do wyprawki - to czasem rodzice składają się na wyprawkę, którą panie kupują
    w hurtowni, co wychodzi taniej i potem wszystkie dzieci mają to samo, albo część
    rzeczy kupuje przedszkole, część rodzice, a my dostaliśmy szczegółową i bardzo
    obszerną listę (np. z 5 rodzajów papieru: kolorowy A3, kolorowy A5,
    samoprzylepny, brystol, ksero itp!) 2 rodzaje kredek - "świecowe i grube
    Bambino" - i każdy rodzic musiał sam ganiać po sklepach, fakt, że potem te
    rzeczy są wspólne, ale potem dzieciaki sobie zabierają, bo np. jedno
    "wylosowało" nożyczki w kształcie pieska a inne - zwykłe.
  • 15.05.09, 13:57
    jejku, jak tak czytam, to mój syn - we wrześniu 2,5 roku - zginął by w takim przedszkolu, a planowałam go posłac, ale dostał ode mnie odroczkę wink. Wygadany jak 4 latek, zwinny, szybki, bardzo inteligentny, ale rajstopek za cholerę by nie założył, a zjedzenie zupy samemu syn przyjmuje za dyshonor wink. Kurcze, nie za duzo wymagają od tych 3 latków?
    ps. ale memo pyknął by lepiej od 3 latka ;P
    --
    Antolocik

    Razem już...
  • 15.05.09, 14:55
    3-latek radzący sobie z rajstopami to chyba ewenement.
    Przy okazji - można się obyć bez tej części garderoby nawet zimą.
    Spodnie plus kombinezon wystarczą.
    --
    Mama Antosia (4 latka) i Maciusia (28 marca 2009)
  • 15.05.09, 15:42
    Co powinien umieć, to zależy od grupy i przedszola. U nas na
    porządku dziennym są pampersy, smoczki i butelki +plus pani od
    obsługi, koszmar. Obawiałam się, że synek trochę się cofnie, ale nie.

    Co do wyprawki, to dostaliśmy w czerwcu na zebraniu kartkę z listą
    rzeczy - malowanki, wycinanki, ryza papieru, 2 rodzaje kredek,
    farbki, nożyczki, plasteliny, bloki zwykłe, techniczne i kolorowe,
    bibuła itp. - strasznie dużo tego było. Są jednak plusy, bo
    dzieciaki naprawdę to wykorzystują - ściana pełna prac.
    Chusteczki higieniczne - paczka na 2 miesiące, pościel(z piżamki
    sami rodzice zrezygnowali), kubek i szczoteczka do zębów, ubranka na
    zmianę, kapcie.
    U nas sprawdzają się spodnie dresowe, nie uwiera guzik,
    najwygodniejsze do zabawy. Góra najlepiej bez kaptura (żeby nikt nie
    ciągnął). Zamiast rajtuz skarpetki i kapcie na rzep lub gumkę.
  • 15.05.09, 15:44
    > 3-latek radzący sobie z rajstopami to chyba ewenement.
    tez tak myslalam ale moje dziecie nauczylo sie tej sztuki po 2 miesiacach w
    przedszkolu
    _____________________________
    Na pewno dziecko musi byc odpieluchowane, nie przejmuj sie ze czasie drzemki
    cos zrobi (zdarzylo sie nam dwa razy). Dobrze zeby mowilo.

    Co do ubrania to ja akurat rajstopy polecam: nadal zakladam cienkie rajtki ale
    mam dziewczynkewink
    A slipki (i bluzki) najlepiej z jakims elementem z przodu: dziecko wtedy wie
    gdzie przod a gdzie tyl. Buty na rzepy. Spodnie na gumke (np dresowate). Ogolnie
    malemu musi byc wygodnie.

  • 15.05.09, 21:21
    w naszym przedszkolu 3 latek musi umiec sie podetrzec.przez to moj synek nie robil kupy przez 3 lata,w przedszkolu oczywiscie
  • 17.05.09, 21:16
    he, he, niekoniecznie, moja nauczyła się sama nakładać rajstopy
    mając dwa lata i to nie w żłobku tylko w domu, nie dlatego, ze ją
    chciałam tego nauczyć, ale dlatego, że ma hopla na punkcie
    samodzielnego ubierania (inne rzeczy może mama pomagac, ale
    samodzielne rozbieranie/ubieranie to taka mała obsesja). W tej
    chwili ma 2,5 roku i jeśli ubranie nie ma guzików albo sznurówek, to
    każdą część garderoby nałoży i zdejmie, czasem się nastęka,
    rozpłacze przy tym, ale zawzięcie próbuje.
  • 16.05.09, 13:19
    szkola przetrwania!
  • 16.05.09, 14:00
    a co w tym dziwnego ze 3 latek umie liczyc,sam je,ubiera
    sie,zalatwia???
    Ola jest tak ciekawa swiata ze bez nauki umie liczyc i zna niektore
    literki,bez problemu rozroznia zawody i pory roku
    ubiera sie sam wlacznie z rajstopkami
    w przedszkolu do ktorego idzie do wrzesnia nie ma zadnego spisu "co
    dziecko musi umiec" - nawet pampers nie stanowi problemu
    dzieciaki bardzo szybko sie ucza a najlepiej wlasnie przez zabawe z
    rowiesnikami
    --
    Oleńka

    Antos
  • 16.05.09, 14:15
    i jeszcze
    niektorym mamom wydaje sie ze dziecko jest jeszcze za male zeby samo
    jesc czy sie ubrac
    tez mi sie tak wydawalo ale jak Ola miala 2,4 lata urodzil sie Tos i
    Ola bardzo szybko zrobila sie samodzielna smile!
    wydaje mi sie ze to wrzesnia jest jeszcze troszke czasu i mozna
    sprobowac nauczyc dziecko samodzielnie jesc i ubierac sie - po co ma
    czekac nad stygnacym obiadkiem az go ktos nakarmi smile!
    --
    Oleńka

    Antos
  • 18.05.09, 17:34
    sam się ubrać
    sygnalizowac potrzeby fizjologiczne
    zakładac/zdejmowac buty (kup mu na rzepy, wiązać nie nauczysz 3 latka)
    zostawac bez ciebiesmilejesli jestes mamą na cały etat, zostawiaj go w wakacje
    często z innymi, unikniesz dantejskich scen w przedszkolu
    to wszystko. a i dobrze go nastawiaj - mów, ze przedszkole to super sprawa.
    rodzice to olewają a potem jets płacz ze dziecko nie chce.
    powodzenia.
  • 18.05.09, 17:35
    a, i jeść przy stole. bo mnostwo mam wcuiąż karmi na metodę "latam za dzieckiem
    z łyżeczką". w przedszkolu nikt latać nie będzie.
  • 19.05.09, 07:15
    Popieram, chyba najgorsze jest zostawianie malucha przez pierwsze
    miesiące w przedszkolu, zarowno dla rodzicow jak i dziecka smile
  • 19.05.09, 08:00
    to madre slowa nupik.
    Chyba jednak podstawa wink

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.