Dodaj do ulubionych

Golasek nad wodą

13.05.09, 22:04
Rozbieracie swoje dzieci będąc nad wodą? Ja zawsze miałam schiza na punkcie
osłaniania intymności w miejscach publicznych.

--
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
Edytor zaawansowany
  • 13.05.09, 22:08
    pewnie, zakladalam pieluszke,potem majtki. jednoczesnie bez skrepowania
    wystawiajac wlasny biust n awidok publiczny( no ale to raczej za granica , nie w
    polsce)
  • 13.05.09, 22:17
    Rozbieram. Kiedy córka była mniejsza, to ściągałam pieluszkę (bez
    sensu, żeby się w niej parzyła). Teraz nosi strój kapielowy (ma 4
    latka), ale często zdejmowałam jej strój, bo nie chciałam, żeby
    biegała w mokrych rzeczach.
  • 13.05.09, 22:21
    zakladam kapielowki bo wydaje mi sie, ze dziecku wygodniej ale schizy nie mam.
    Pieluchy na plazy nigdy nie zakladalam.
  • 13.05.09, 22:47
    Tak,od niemowlęctwa była w kostiumie kąpielowym, jakoś nie trawie gołych dzieci
    na plaży, a zresztą chociażby z powodu ochrony przed słońcem lepiej coś założyć
  • 13.05.09, 22:48
    Tak - w sensie zakrywamsmile nie - odkrywamsmile
  • 14.05.09, 14:57
    Ja zakładałam swojemu smykowi pieluszkę swimmersa i jakąś koszulkę na
    ramiączkach i czapę z daszkiem (to jak miał roczek jakiś). Jak ma teraz 4 lata
    to śmigać będzie po plaży w kąpielówkach i czapce oczywiście. Natomiast mniejsza
    roczna buba w swimmersie i koszulce, tak jak kiedyś synek.
  • 14.05.09, 01:11
    Zawsze mial zalozone kapielowki, nawet jak byl niemowlakiem. Uczymy, ze miejsca
    intymne mozna odslaniac tylko w obecnosci rodzicow, dziadkow i lekarza. Inni nie
    powinni ogladac.
  • 14.05.09, 06:29
    Ja ubierałam córeczkę w zeszłym roku (1,5 roku) tylko w majteczki, po wyjściu z
    wody wycierałam dziecko i zakładam suche majteczki, takie fajne kolorowesmile
    Głównie dlatego, że bałam się zakażenia układu moczowego zarówno z wychłodzenia
    jak i przedostawania się piasku i innych syfów w okolice intymne. W tym roku
    zamierzam to samo. Owszem, są fajne kostiumy kąpielowe, ale myślę, że dla tak
    małego dziecka to bez sensu.
  • 14.05.09, 08:21
    Zawsze gacie albo kapielówki.
    jakos dziwnie żeby młody latał z fisiorkiem na wierzchu.
    --
    Tomalek 17.11.06r smile
  • 14.05.09, 08:29
    nigdy na golasa i jestem strasznie oburzona glupota rodzicow ktorych dzieci lataly z gola pupa.
    w zeszlym roku (mala miala rok) latala w pampersie i cienkiej koszulce -upalu nie bylo jak to nad Baltykiem.
    w tym roku bedzie miala kostiumik albo tak samo jak w zeszlym
  • 14.05.09, 21:23
    A na czym konkretnie polega ta glupota?
  • 14.05.09, 08:35
    nigdy.Zawsze ma majteczki,kąpielówki.
    --
    No curz, karzdy óczy sie na swojih błendah...
  • 14.05.09, 09:01
    zawsze (czyli od niecałych 2 lat smile) zakładam mu majteczki jak
    jesteśmy gdzieś nad wodą.nawet na działce lata w majteczkach.nie za
    bardzo szczerze mówiac rozumiem ten zachwyt nad gołymi maluchami.
    --

    http://suwaczki.maluchy.pl/li-28757.png
  • 14.05.09, 09:27
    tak rozbieram, ale nie do rosolu wink

    Zawsze jakies majtki na tylek, kapielowki lub szorty, czasami kostium kapielowy
    i koniecznie cos na glowe. Tylko ze moje dziecko jak zobaczy golasa to probuje
    sie rozebrac.

  • 14.05.09, 09:36
    Zawsze zakrywam !
    Osłaniam też dziecko jak je przebieram. Ja na tym punkcie to mam fioła. Mnie się
    wydaje, że może akurat jakiś pedofil się gapi...
    Ściska mnie wtedy w żołądku. Mój mąż uważa, że to nienormalne - ale cóż ...








  • 14.05.09, 09:54
    A potem płacz,że pedofil....
  • 14.05.09, 09:55
    Dziecko ma zawsze pieluszke albo kapielowki. Nie rozbieram do naga ze wzglegow
    higienicznych. Rowniez dlatego ze zboczencow nie brak, niestety.
  • 14.05.09, 10:00
    ja mam raczej "schiza" na punkcie piasku pod napletkiem
  • 14.05.09, 10:02
    natomiast niezmiernie mnie fascynuje kwestia, w jaki sposób
    majtki/pielucha chronią dziecko przed pedofilami


  • 14.05.09, 10:27
    Nie słyszałaś,że na stronach pedofilskich są zdjęcia m.in. golutkich dzieci właśnie z plaży lub basenu?
    Wbrew pozorom miękka pornografia pedofilska nie bierze się ze specjalnych sesji zdjęciowych,gdzie ktoś zabiera dziecko i robi mu zdjęcia (za duże ryzyko) tylko właśnie z plaż,basenów,gdzie łatwo cyknąć fotkę,bo tłum i nikt nie zwróci specjalnej uwagi,albo ze stron gdzie Mamy zakładają albumy ze zdjęciami rozebranych bobasków.
    A chyba logiczne,że dla pedofila (nawet tylko takiego co ogląda tylko zdjęcia,nie wszyscy wykorzystują fizycznie) bardziej sexy jest goła pupa bobasa niż ubrana...
  • 14.05.09, 10:30
    a w jaki sposób szkodzi to mojemu dziecku? tak już zupełnie
    teoretycznie pytam, bo moi i tak latają w gaciach przez wzgląd na
    rzeczony piasek
  • 14.05.09, 10:37
    aluc, ciesze sie, ze nie ja jedna sie nad tym zastanawiam

    ojej, a nie boisz sie, ze jakis pedofil to oglada? - zawsze taki komentarz sie
    pojawia, gdy ktos fotki dzieci pokazuje, nawet na ukrytych forach

    NAWET JESLI, TO CO Z TEGO?
    schowac sie, ukryc, paranoje miec? pedofilia zawsze byla, bardziej sie boje
    pijanych kierowcow w okolicy szkoly i chuliganow, wiecej ich i to oni predzej
    skrzywdza moje dziecko wracajace ze szkoly..

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 10:37
    > a w jaki sposób szkodzi to mojemu dziecku?

    idąc takim tokiem rozumowania, można stwierdzić, że pornografia w ogóle nie jest
    szkodliwa... - przecież to TYLKO zdjęcia!

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 14.05.09, 10:40
    a jest szkodliwa? bo sie chyba zagalopowalas
    nie ogladacie z mezem fikolkow?


    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 10:43
    jagabaga92 napisała:

    > > a w jaki sposób szkodzi to mojemu dziecku?
    >
    > idąc takim tokiem rozumowania, można stwierdzić, że pornografia w ogóle nie jest szkodliwa... - przecież to TYLKO zdjęcia!


    Bo generalnie pornografia (dorosła) nie jest szkodliwa.
    Natomiast zdjęcie 3-latka na plaży z gołym tyłkiem nie jest pornografią.

    I dalej nie mam pojęcia, w jaki sposób KONKRETNIE MOJEMU dziecku szkodzi to, że jakiś pan popatrzy na jego gołą pupę na zdjęciu NIEPORNOGRAFICZNYM, ściągniętym gdzieś z sieci/zrobionym ukradkiem na plaży.

    Ok, nie wrzucam do sieci zdjęć dzieci rozebranych - nie, nie ze strachu przed pedofilami, najzwyklej w świecie nie chciałabym, aby za lat xxxx jakiś kolega czy koleżanka moich dzieci trafiła na takie zdjęcia.
    Natomiast jak już mamy schizować - może w ogóle dzieci na plażę nie wyprowadzać. Wszakże co to dla pedofila obrobić zdjęcie w fotoszopie i wrzucić do netu.
    Kiedyś przypadkiem trafiłam na stronę soft-porno z dziećmi. Wyobraź sobie, Jago droga, że zdjęcia w większości pokazywały dzieci w majtkach (pomijam zdjęcia hardkorowe, prawdopodobnie fotoszopowane).



    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • 14.05.09, 10:48
    no dokladnie

    choc argument, ze dzieci kiedys trafia na swoje rozebrane zdjecie tez jest nieco
    rozdmuchany
    bo jesli trafia (jak i gdzie? ) to rowniez: no to co?
    zawstydzaja was wlasne rozebrane zdjecia?
    zreszta, w lecie wiekszosc zdjec moich dzieci jest naga, bo tak lataja po domu i
    ogrodku, wskakujac co chwile do wody..
    akurat u dzieci kompletnie mi sie to nie kojarzy, ale moze to jestem jakas nieteges
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 10:50
    Nie nie, ja nie mówię o dzieciach własnych. Mówię o kolegach. W sumie też
    prawdopodobieństwo niewielkie, jakby tak popatrzeć, nie sądzę aby za lat 5 jakiś
    11-latek grzebał po necie w poszukiwaniu gołych zdjęć swojego kolegi Szymona tongue_out


    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • 14.05.09, 11:01
    no tylko zawstydzenie 12 latka przed koelgami mi przychodzi do glowy, ale
    prawdopodobienstwo odszukania i dopasowania foty anonimowego dwulatka do kupmla
    z klasy jest znikome... i sadze, ze ciekawsze rzeczy maja dzieciaki do roboty..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 11:07
    Dla ZDROWEGO psychicznie człowieka pooglądanie zdjęć porno z pewnością nie jest
    szkodliwe, a wręcz "budujące".

    Ale wracając do głownego tematu wątku: dlaczego mam swoje dziecko rozbierać na
    plaży do naga, skoro sama nie chodzę rozebrana do naga (zresztą nie tylko ja).
    Tak jak juz napisała jedna z forumowiczek, że gołe dziecko ma prawo widzieć z
    osób obcych tylko lekarz.

    A w sprawie dzieci pieluchowych biegajacych po plazy bez pieluchy: co to za
    przyjemnośc dla obcej osoby potrzeć jak czyjeś dziecko właśnie sika na piasek
    lub robi kupę (miałam nieprzyjemność zobaczyć coś takiego)???

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 14.05.09, 11:12
    a nie masz wrażenia, że nie chodzi o to, żeby latało gołe, tylko o
    sposób argumentacji?
  • 14.05.09, 11:20
    aluc napisała:

    > a nie masz wrażenia, że nie chodzi o to, żeby latało gołe, tylko o
    > sposób argumentacji?

    O rany, albo mnie przyćmiło, albo pytanie jest tak zagmatwanie zadane, że go po
    prostu nie rozumiem... wink (w głównym pytaniu wątku nie prosiłam o argumentację
    "dlaczego Wasze dzieci są gołe/ubrane na plaży", lecz zadałam pytanie ogólne
    "Czy [w domyśle] rozbieracie swoje dzieci na plaży?")

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 14.05.09, 10:47
    a dlaczego pornografia dziecięca jest "szkodliwa"? przecież nie
    dlatego, że przedstawia gołe dzieci, tylko dlatego, że dzieci są w
    paskudny sposób wykorzystywane przy jej produkcji

    a w jaki sposób nieświadome i nieuczestniczące bycie obiektem
    pożądania pedofila może być krzywdzące dla dziecka?

    poza tym jednego pedofila kręcą gołe pucie, a innego pamersy,
    smoczki albo białe podkolanówki
  • 14.05.09, 10:38
    No to ja się w pełni zgadzam z Aluc.

    Pedoschizy nie mam, natomiast piasek w cipce/pod napletkiem nie jest niczym miłym - dlatego zakładam dzieciom majtki.

    Do morza, o zgrozo, czasem wchodziły nago (jak były mniejsze), ale hmm, prawdopodobieństwo pedofila nurka robiącego podwodne zdjęcia małoletnich cipek i penisów jest raczej nikłe tongue_out

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • 14.05.09, 10:42
    > piasek w cipce
    > zdjęcia małoletnich cipek

    mama_kotula - zaskoczyłas mnie. Wszak Ty zawsze medyczne nazewnictwo wdrażasz
    (pochwa, srom), a tu... cipka ??? wink

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 14.05.09, 10:44
    jagabaga92 napisała:

    > > piasek w cipce
    > > zdjęcia małoletnich cipek
    >
    > mama_kotula - zaskoczyłas mnie. Wszak Ty zawsze medyczne nazewnictwo wdrażasz
    > (pochwa, srom), a tu... cipka ??? wink

    Och ach tongue_out

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • 14.05.09, 10:33
    i co mam miec schiza ze ktos taka fotke oglada? ludzie.. do absurdu sie juz
    posuwa ta pedofilofobia

    kapielowki tak, ale z powodu brudu i piasku nie wstydliwosci
    wycieram i przebieram swiecac pupalami bez krepacji..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 13:58
    aluc napisała:

    > natomiast niezmiernie mnie fascynuje kwestia, w jaki sposób
    > majtki/pielucha chronią dziecko przed pedofilami
    >

    Faktycznie ciezko to zrozumiecsmile
    Podam przyklad: jakis czas temu na jednej z plaz zgarneli paru panow robiacych
    zdjecia paru dzieciakom bez pieluch. Wystarczy? Opowiadal mi o tym znajoma
    policjantka. Dla mnie to ogromna roznica.
  • 14.05.09, 14:39
    basiak36 napisała:

    > aluc napisała:
    >
    > > natomiast niezmiernie mnie fascynuje kwestia, w jaki sposób
    > > majtki/pielucha chronią dziecko przed pedofilami

    > Faktycznie ciezko to zrozumiecsmile
    > Podam przyklad: jakis czas temu na jednej z plaz zgarneli paru panow robiacych
    zdjecia paru dzieciakom bez pieluch. Wystarczy? Opowiadal mi o tym znajoma
    policjantka. Dla mnie to ogromna roznica.

    No i?
    Nadal nie wiem, co jest tą bezpośrednią krzywdą uderzającą w moje dziecko.
    Robienie zdjęć?



    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • 14.05.09, 19:36
    > No i?
    > Nadal nie wiem, co jest tą bezpośrednią krzywdą uderzającą w moje dziecko.
    > Robienie zdjęć?

    No widzisz, dla Ciebie to nie problem, dla mnie tak. Na szczescie nie musimy sie
    w tej kwestii zgadzac smile
  • 14.05.09, 19:45
    basiak36 napisała:

    > > No i?
    > > Nadal nie wiem, co jest tą bezpośrednią krzywdą uderzającą w moje dziecko
    > .
    > > Robienie zdjęć?
    >
    > No widzisz, dla Ciebie to nie problem, dla mnie tak. Na szczescie nie musimy si
    > e
    > w tej kwestii zgadzac smile

    Oczywiście smile

    Ja w tej kwestii zgadzam się z Aluc, a konkretnie z tym:

    "a dlaczego pornografia dziecięca jest "szkodliwa"? przecież nie
    dlatego, że przedstawia gołe dzieci, tylko dlatego, że dzieci są w
    paskudny sposób wykorzystywane przy jej produkcji
    A w jaki sposób nieświadome i nieuczestniczące bycie obiektem
    pożądania pedofila może być krzywdzące dla dziecka?"


    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • 14.05.09, 10:12
    Zawsze w majtkach lub pieluszce (często zmienianej żeby uniknąć
    odparzeń). Na placach zabaw zdarza mi się spotykać ludzi podejrzanie
    patrzących na dzieci a co dopiero na plaży, gdzie różni popaprańcy
    mogą się kręcić specjalnie po to żeby patrzeć na takie golaski sad
    Żyjemy niestety w skomplikowanych czasach sad(
  • 14.05.09, 10:39
    sami je komplikujemy, czasy jak czasy, nic w nic niezwyklego

    mnie oslabilo kiedys wyznanie dziewczyny, ze nie daje mezowi kapac i ubierac
    coreczki, zeby go nie wystawiac na probe

    tak sie zalegla w umyslach ludziu pedofilska histeria..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 10:47
    Fant, masz racje donkaczko,same sie nakręcamy i po co?Ani nie bedzie
    nam łatwiej ani lzej a z takiej czujności mozna wpaśc w chorobę.
    Majtki i owszem ze wzgledów higinicznych, koszulka-zdecydowanie tak
    bo prazy słonce.
  • 14.05.09, 11:00
    wiesz co mnie bardziej przygnebia, ze z tego nakrecania duzo plusow internetu
    sie rozmywa


    bo juz nie mozna sie pocieszyc i pochwalic zyciem rodzinnym, czy popodgladac
    przy kawie co u znajomych slychac, poogladac wesolych i szczesliwych dzieciakow
    na drugiej polkuli bawiacych sie z delfinem czy misiem koala, bo wszystko albo
    zahaslowane, albo w domu sie trzyma swoje zycie i nie pokazuje publicznie.. i
    tak ulotne zagrozenie spycha do podziemia fajny kawalek zycia, ktory dzieki
    netowi moglby zaistniec..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • 14.05.09, 11:22
    myśle że popadamy w jakaś paranoje,robiac zdjecie maluchowi nad wodą
    sprawdzamy czy oby nic nie widac, robiac w wannie przy kąpieli-
    zakrywamy "sprzęt"(bo mam chłopaków)pianą,ojcom nie dajemy kapać
    dzieci-toż to bzdury....a dzieci czują ze starzy są jacyś skrępowani
    i nienaturalni. Nikt nie mówi zeby epatować golizna naszych
    maluchów,ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku,dziewczyny nie
    dajmy się zwariować!
  • 14.05.09, 11:43
    Ja rozbierałam - pod pieluszkę dostawał się piasek, który obcierał
    pachwiny do krwi, a na majtki mój synek był za mały, zasiusiałby je
    od razu. Na plaży był więc tylko w koszulce (było dość chłodno) a w
    wodzie na golasa.
  • 14.05.09, 11:58
    Moję dziecię biegało w pampku lub na golaska ( miało wtedy niewiele ponad rok),
    nie widzę nic w tym gorszącego.Starsze dziecko w kąpielówkach.
  • 14.05.09, 12:13
    Starsze (6 i 4 lata) chodzą oczywiście w majeczkach i kostiumach,
    natomiast najmłodsza będzie prawdopodobnie nago. Ewentualnie
    majteczki i koszulka, gdyby nie było upału (jedziemy nad polskie
    morze). Pieluchy nie będzie, też ze względu na piasek, który zawsze
    się dostawał pod pieluszkę i obcierał.
    Co do pedofili: niech się zakradają (trudno będzie, bo chodzimy na
    niemal bezludną plażę, no, ale może się za coś przebiorą i podkradną
    niezauważeniwink ), niech sobie robią zdjęcia gołej pupy mojego
    niemowlęcia. Naprawdę nie widzę, w jaki sposób mogłoby to spowodować
    uszczerbek na zdrowiu czy psychice kilkumiesięcznego bobasa.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków
    materialnych

  • 14.05.09, 12:50
    Nie, bo osobiście nie miałabym ochoty kąpać się w sikach czy kupie dziecka
    swojego a tym bardziej cudzego, albo nawet plażować na piasku zasikanym przez
    dzieci. Dzieci zawsze w pieluszce.
  • 14.05.09, 13:01
    I zgadzam się z dziewczynami - osobiście grzeje mnie, czy jakiś pedofil
    patrzyłby na moje dziecko - a niech sobie patrzy. A skąd wiecie, że kiedy wy
    opalacie się w bikini, nie patrzy na was akurat jakiś niespełniony erotoman i
    nie gwałci was w myślach? A czy to komuś przeszkadza? Oczywiście jeśli na
    patrzeniu się skończy, ale nie wyobrażam sobie inaczej, kiedy dziecko jest pod
    dobrą i czujną opieką.
  • 14.05.09, 13:29
    mój synek czasem chodzi na golasa, czasem w takim stroju do surfingu. Zależy od
    pogody. nie przyszlo mi do głowy, że pedofil poluje na jego gołą pupę na plaży.
    Już niedługo zacznie się wstydzić nagości, niech teraz cieszy sie swobodą.
    --
    Dyniek
  • 14.05.09, 13:29
    budzik11 napisała:

    plażować na piasku zasikanym przez
    > dzieci. Dzieci zawsze w pieluszce.

    To fajnie mieć prywatną plaże smile.Bo sterylnej publicznej to ja
    jeszcze nie widziałam.
    Co do golizny to ja puszczam synka na golasa(nie sika gdzie
    popadnie).Na codzień musi być poubierany więc niech chociaż od
    święta ma troche luzu.A czy pedofil się podnieca,to już jego
    problem.Ale w wieku 5 czy 6 lat to dziecko samo
    zaczyna odczuwać wstyd i wtedy będze pewnie ubierać
  • 14.05.09, 13:39
    No jasne, że fajnie (byłoby) mieć prywatną plażę, pozbawioną psich i dziecięcych
    odchodów, petów, szkieł i kapsli. Ale niestety większość rodziców uważa, że to
    urocze puszczać malutkie dziecko bez pieluszki i jedyne "ale" dotyczy pedofilów uncertain
  • 14.05.09, 14:48
    budzik11 napisała:
    > nie miałabym ochoty kąpać się w sikach czy kupie dziecka
    > swojego a tym bardziej cudzego, albo nawet plażować na piasku
    zasikanym przez dzieci

    Nie chce Cie martwic, ale pieluchy typu 'swim' zatrzymuja tylko
    kupe, siku przelatuje big_grin. Sorry za obrazowy opis...
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • 14.05.09, 18:45
    Moje dziecko nie nosiło pieluchy typu "swim" będąc nad morzem, tylko normalną
    jednorazówkę. Miała wtedy 11 m-cy i nie umiała chodzić, raczkowała więc po
    piasku i fale omywały jej tylko stopy i dłonie kiedy zbliżyła się do wody, nie
    taplała się w wodzie więc i pielucha jej nie nasiąkała. A teraz będziemy nad
    morzem ze starszymi dziećmi, które już pieluchy nie noszą i panują nad
    zwieraczami więc w żadnym wypadku dzieci moje plaży nie zanieczyściły i nie
    zanieczyszczą swoimi odchodami.
  • 14.05.09, 18:54
    A ja od prawie 3 lat sie taplam w sikach dzieci na basenie to w morzu tez mi
    nie zaszkodzi.
  • 14.05.09, 14:28
    tak, jak chca. tez sie opalam w toplesie, ale oczywiscie nie w polsce. ma w
    nosie opinie innych, jakby ktos np robił dzieciom zdjecia, to bym zareagowala.
    ale z definicji i reguły wybieram miejsca nie zatloczone etc
    --
    tak mi sie nie chce....
  • 14.05.09, 14:46
    Ja nigdy nie pozwoliłabym mojej córce bawić się na plaży bez
    ubrania, stoju plażowego itp. Uważam, że to nie jest higieniczne.
    Dziecko moim zdaniem nie róźni się od dorosłego. My nosimy bikini,
    kąpielówki więc i dziecko na mieć odpowiedni strój. To, że dziecko w
    tym wieku jeszcze nie wie co to wstyd, nie tłumaczy rodziców, którzy
    za nie odpowiadają i odpowiednio ubierają.
  • 14.05.09, 14:57
    Sami nie wystawiamy naszych genitalii na widok publiczny, wiec nie
    widze roznicy, miedzy dzieckiem, a nami, tylko dlatego, ze nie jest
    swiadome i nie zna uczucia wstydu to argument do bani. NIe ze
    wzgledu na pedofilie, tylko takie sa powszechne normy spoleczne,
    pewnych rzeczy publicznie sie nie robi i nie pokazuje.

    Nidgy tez nie robilismy mu zdjec pokazujacych siusiaka, zawsze w tym
    miejscu byl jakis "listek".
    Chociaz w dalszym ciagu zdarza mi sie kapac z moim 4.5 latkiem, albo
    wlazi pod prysznic do ojca lub do mnie, to to jest w zaciszu domowym
    i w rodzinie. Poza nia i lekarzem, nikt nie oglada prywatnych
    czesci, tak uczylismy i uczymy od zawsze. W domu na golasa, prosze
    bardzo, poza domem nie.
    Zreszta ze wzgledu na bardzo jasna karnacje, dziecko ma na plazy
    zaslaniane praktycznie wszystko, oprocz kapielowek, ma rowniez
    koszulke do plywania z wysokim SPF-em.
  • 15.05.09, 23:43
    jak napisalam, ja chetnie opalam sie w toplesie, bywamy na plazy nudystkowsmile
    dzieci z nami- chyba zalezy od zapatrywan.

    to, ze ja czegos nie robie jako dorosla- nie znaczy, ze dziecko nie moze. np
    moje dziecko nosilo pieluche, jadlo kasze- a ja nie.

    ehh, co za MORALNOSC- kon by sie usmial
    --
    tak mi sie nie chce....
  • 16.05.09, 05:13
    Jezeli chodzicie cala rodzina na plaze nudystow, to nie ma o czym
    rozmawiac. Wasz swiatopoglad, Wasze zycie.

    Ale jezeli mamusia i tatus zakrywaja prywatne czesci na plazy, a
    dziecko puszczaja na golasa, to to jest podwojna mentalnosc.
    Szanowanie prywatnosci dziecka jest tak samo wazne jak doroslyhc,
    tylko dlatego, ze nie potrafi mowic i nie zna poczucia wstydu, nie
    znaczy, ze powinno miec sciagane ubranie.
    Ja moj trzylatek siedzi w toalecie, zamyka drzwi i prosi o
    prywatnosc, to mu sie tam nie laduje, tylko pukam i pytam czy juz
    skonczyl. Zwyczajne poszanowanej cudzego ciala w kulturze w ktorej
    zyjemy.. W Afryce kobiety na codzien chodza bez gornej odziezy
    pokazujac biust, u nas nie. Zreszta topless, to troche cos innego
    niz calkowita golizna.
  • 16.05.09, 07:55
    ja sie nie zgadzam. moje dzeci jako maluchy biegaly na golasa, dzieki temu ani
    syn ani corka nie maja np problemu z przebieraniem sie na basenie etc. ale jak
    patrze na male dziewczynki np w szkole syna na wf, ktore maja baaardzo gleboko
    zakodowana wstydliwosc i nie potrafia sie normalnie przebrac, bez zaslaniania,
    czy tez wziac prysznica po basenie bez ubrania to mi sie to chore zaslanianie
    niemowlat przypomina. ew. chora amerykanska moralnosc i grzywny za dziecko
    biegajace nago na plazy.

    ucze dzieci, ze owszem miejsca imtymne nalezy zaslaniac, ale sa sytuacje, np
    plaza. gdzie mozna je, wg woli i obyczajow, odslonic. i ze nie ma potrzeby w
    pewnych sytuacjach, np basen czy wspolny prysznic dazyc do pelnej imtymnosci. co
    nie oznacza, ze nalezy sie narzucac ze swoja golizna, ale szybkie przebranie sie
    bez wychodzenia do kabiny jest oki. tak jest wygodniej i po prostu NORMALNIE.

    dziecko to nie dorosly, narzady plciowe nabieraja seksualnosci pozniej, kiedy
    dziecko zaczyna dojrzewac, jak dla mnie sa u roczniaka taka sama czescai jak
    raczka. nie obchodz mnie, ze ktos ma chore mysli (vide pedofil), ludzie sa
    czasami chorzy i juz.

    stasze dziecko jak zyczy sobie byc zasloniete, to jest. wg jego woli. ale
    mlodsze- czesto rozbieramy.

    przesada, przesadna wstydliwosc to ciezar cale zycie/

    --
    tak mi sie nie chce....
  • 14.05.09, 15:29
    Ja właśnie mam problem, bo wybieram się na dwa tygodnie nad morze z 14
    miesięczniakiem i nie bardzo wiem, co mu założyć? Będzie trochę za mały na naukę
    czystości, więc kąpielówki odpadają. Na razie kupiłam pieluszki Huggies little
    swimmers.

    Może ktoś ma doświadczenie w urlopowaniu się nas ciepłym morzem z tak małym
    dzieckiem?

    Latanie na golasa nie wchodzi w rachubę.
  • 14.05.09, 16:03
    MOje latały na golasa - nie widzę w tym problemu ale na basenie przyzwyczaiły
    się do pływania w kostiumach więc nad wodą (dziką)też chciały. Na razie
    zostawiam im dowolność. Nie dajmy się zwariować
    --
    Wolny Konik
    <*>

    Nic chrobokom nie bandzie
  • 14.05.09, 20:54
    no cóż-moje nie chodzą na golasa i nie chodziły bo
    -względy higieniczne (wiadomo piasek tu i tam),
    -my też nie chodzimy publicznie nago a czym różni się dziecko od dorosłego w tym
    względzie?
    -bardzo przeszkadzałaby mi świadomość,że jakiś pedofil zrobił mojemu gołemu
    dziecku fotki i w zaciszu domowym brandzluje się wgapiając się w nie
    -i tak,pewnie wpadam w paranoję
    --
    Oczko mu się odlepiło...temu misiu..
  • 14.05.09, 21:21
    Tak, poki chodzila w pieluszce, zdejmowalam jej pieluche na plazy zeby mogla
    wietrzyc pupe. Teraz jest juz odpieluchowana wiec pewnie latem zaloze jej majtki
    kapielowesmile
  • 14.05.09, 21:31
    Aha, nie sikala i nie walila kupy gdzie popadnie, jak to ktos wczesniej napisal,
    wiec jak siegne pamiecia to mysle teraz, ze juz wtedy byla chyba gotowa na
    odpieluchowanie. Pedofilami sie w tym kontekscie nie martwilam a do siuski nic
    jej nie wlazlo. Sama tez bym chetnie polazila nago ale normy obyczajowe nie
    pozwalaja i tylko dlatego nosze stroj kapielowy. Dzieciak na szczescie nie musi
  • 14.05.09, 22:46
    A tak abstrahując od podtekstu erotycznego - dla mnie widok małego pindolka na
    plaży jest średnio smaczny, nie podoba mi się to, to samo zresztą dotyczy
    dziewczynek, choć nie ukrywam, że pindolków bardziejwink jakoś tak nie halo....
  • 14.05.09, 23:17
    Czasami rozbieram, bo Młodemu (2 lata) sprawia to niesamowitą radochę! Wolę,
    żeby biegał goły niż w mokrych kąpielówkach. Nie posiadam 40-stu par, żeby
    obsłużyć jedno wyjście na plaże a ponadto nie widzę w tym niczego zdrożnego, że
    tak małe dziecko jest nagie. Cztero czy pięciolatkowi nagość już nie przystoi.
    Pani Wąż
    --
    "Ten Cię kocha przez kogo płaczesz" Miguel de Cervantes
  • 15.05.09, 08:14
    Moje dwie starsze córki latały z gołymi pupami, jak 90% dzieci w tym czasie.
    Mała jeszcze nie miała okazji. Jeśli zobaczę, że na plaży każde dziecię jest w
    majtach, to nie puszczę mojej gołej, bo się każdy gapił będzie. W samych
    majtusiach oczywiście.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 15.05.09, 12:29
    ja moich raczeh rozbieram, choc uzywamy tez kapielowek.
    Serce mi sie kraje na te popieluchowane i zakostiumowane dzieciaczki.
  • 15.05.09, 17:17
    > Moje dwie starsze córki latały z gołymi pupami, jak 90% dzieci w tym czasie.
    Masz 70 lat?
  • 16.05.09, 08:59
    Jednak rzeczywiście tak wtedy chodziła ogromna większość dzieci. Nawet w parku,
    w centrum miasta tak było. Moje córki biegały golutkie nad wodą, za miastem. A,
    że inne dzieci też, to było to normalne.
    Teraz czasy się zmieniły i widzę, że większość dzieci jest ubrana. Nie będę więc
    puszczać najmłodszej córki bez majtusiów. Ale stroju kąpielowego nie miałabym
    jej sumienia założyć. Zresztą co tam zakrywać poza okolicą podmajtkową?
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 16.05.09, 11:46
    O moje biedne dzieci z kompletnie nieposzanowaną intymnością. W
    niemowlęctwie chichitały na plaży jak głupie, nie wiedząc, jaką
    krzywdę im matka zafundowała...
    Jeżeli kogoś krępuje widok dziewięciomiesięcznego nagiego bobasa,
    może powinien gdzieś zgłosić skargę? Na przykład do straży
    miejskiej. "Bardzo przepraszam, ale na kocyku obok znajduj się
    niemowlę z gołą pupą. Dla mnie jest to krepujący widok. Czy mogliby
    panowie zwrócić matce uwage, że nie szanuje intymności tego
    niemowlęcia?"


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków
    materialnych
  • 15.05.09, 12:30
    Kiedy syn miał 8-mcy i rozpoczęliśmy plażowanie, nakładałam mu
    swimmersa. O piasek się nie martwiłam, bo plaża nad jeziorem jest
    trawiasta. Teraz jedziemy nad morze i pewnie kupię małemu
    kąpielówki. Osobiście, nigdy nie paradowałam na golasa nad wodą i
    swoje dziecię uczę tego samego. Jakoś nie roczula mnie widok nagich
    dwulatków biegających po plaży. Do dorosłych też by się można było
    doczepić: mały fajny widok 6o-letniej babci z obwisłym, za
    przeproszeniem, cycem w białym stroju kąpielowym, albo dziadka w
    męskich stringach smileOk, plaża jest dla każdego, ale na Boga, miejmy
    trochę wyczucia estetyki.
  • 15.05.09, 12:58
    Myślę podobnie jak craz_y_rita. Nad morzem jeszcze z młodymi nie
    byłam bo w zeszłym roku byli za mali a w tym to się dopiero
    zobaczy.Ale starszak, jak na męzczyznę(6 lat)przystało ma albo
    kąpielówki albo szorty.Nad jeziorem tak samo a jak dupę zmoczy to
    przebieram w suche rzeczy.Nawet jak był mały to nie ganiał z gołą
    fujarką.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.05.09, 14:39
    Moje dzieci zawsze mają zakryte pupy, a często też koszulki im zakładam chroniąc
    przed słońcem.
  • 15.05.09, 15:14
    Biedne dzieci. Nie lepiej regularnie smarowac kremem z filtrem 60+?
  • 15.05.09, 17:14
    delfina77 napisała:

    > Biedne dzieci. Nie lepiej regularnie smarowac kremem z filtrem 60+?
    Baaardzo biedne, w majteczkach i koszulce nad wodą na słoneczku, normalnie
    trauma. Może ktoś powinien zainteresować się smutnym losem dzieci w majteczkach
    i koszulkach?
  • 15.05.09, 22:43
    No na pewno moglo byc gorzej, samo przebywanie na plazy tez jest atrakcja ale
    czy Ty sama chodzisz po plazy w koszulce?
  • 15.05.09, 23:20
    Cytatale czy Ty sama chodzisz po plazy w koszulce?

    Ja chodzę. W dodatku najczęściej jest to cienka koszula z o zgrozo długim rękawem. Plus długa cienka spódnica do kostek. Ściągam praktycznie tylko wtedy, kiedy idę popływać.
    Na szczęście dzieci nie odziedziczyły karnacji, skłonności do poparzeń i uczuleń po mnie. Niemniej też większość czasu na plazy spędzają w koszulkach z krótkim rękawem.


    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.