no! fajnie było
dodam, że chodziłam na dyskoteki dla małoletnich od 18.00-21.00 a o
21.30 zaczynała się dla dorosłych...w knajpach sprawdzali dokumenty
( zawsze wyglądałam młodo i cieszyłam się z posiadania dowodu
osobistego)
zawsze jeździłam na kolonie z zakładu pracy mamy, które trwały 3
tyg
latem było fajnie - bo długo jasno- i na podwórku było sie czasem i
do 21.00 (bez mamy i taty)...
dzieki tej wolności człowiek szybciej uczył się na własnych
błędach...uczył się dokonywać wyborów...pomimo wielu ograniczeń NIE
CHCIAŁABYM dorastać w dzisiejszych czasach, no ale my znamy
RÓŻNICĘ