Dodaj do ulubionych

Problem z chrztem dziecka.

19.08.09, 09:36
Mam pytanie czy może wiecie w ktorym kościele w Warszawie nie robią
problemu i ochrzczą dziecko gdy rodzice chrzestni ( jedno z nich)
nie spełnia "zasad koscioła" i żyje bez ślubu koscielnego. Ksiądz w
parafii odmówił jej zaświadzczenia że może podać do chrztu włąśnie z
tej przyczyny, pomimo jej katolickiej wiary. Problem w tym że ja nie
mam żadnej alternatywy, a ta osoba byłaby "idealna".
Edytor zaawansowany
  • 19.08.09, 09:52
    u św.A.Boboli
    moja corka ma chrzestna bez bierzmowania i bez slubu koscielnego
    miala byc wpisana w papierach jako swiadek chrztu ale wpisano matka
    chrzestnasmile
    --
    -Garfieldzie, powinieneś zaczynać dzień szerokim uśmiechem!
    -To wygórowane żądanie. Czy nie mógłbym zaczynać od grymasu
    półgębkiem?
  • 19.08.09, 10:01
    Witam,
    chrzestną mojego synka jest szwagierka - po rozwodzie, żyjąca w wolnym związku.
    Jak już wspomniano wyżej, istnieje taka instytucja jak "świadek chrztu" i moja
    szwagierka tak jest właśnie wpisana w księdze chrztu. Oczywiście w rodzinie jest
    zwana matką chrzestną a nie świadkiem chrztu smile Świadek chrztu przedstawia w
    biurze parafialnym tylko dowód osobisty. Podczas chrztu robi wszystko to co
    matka/ojciec chrzestny powinien.
    Natomiast druga strona (ten nie-świadek) - matka/ojciec chrzestny już musi być
    chrzestnym "pełną gębą" - wierzącym, po naukach, z zaświadczeniem od proboszcza
    że może nim/nią być, przystąpić do Komunii w czasie chrztu (moja szwagierka nie
    przystępowała, natomiast ojciec chrzestny tak).
    W przypadku świadka chrztu żaden proboszcz nie powinien robić problemów.
  • 19.08.09, 10:05
    Dzięki zonkastonka za podpowiedz.
  • 19.08.09, 16:44
    Po jakich naukach???
  • 19.08.09, 09:56
    Można próbować u dominikanów na Służewie bądż na Freta, ale na
    chrzest w innej parafii trzeba mieć zgodę kurii sad
    Też miałam problem z chrzestnymi - oboje byli podpadnięci.
    Jedna z podpowiedzi była taka, że nalezało iść po zaświadczenie z
    kopertą - znając księży z mojej parafii pewnie by podziałało.
  • 19.08.09, 10:00

    u Bobolego nic sie nie pałaci a pozwolenie trzeba miec ze swojej
    parafi a nie z kurii, tego jestem pewna bo zalatwialam chrzest
    znajomym, ktorzy zreszta wybrali ta sama matke chrzesta dla swojej
    pociechy i naprawde nie bylo klopotow.
    Ja na Twoim miejscu nie zmienialabym kosciola tylko powiedziala
    zeby wpisali w papierach ze nie matka chrzestna tylko swiadek
    chrztu, jesli sie upierasz przy tej decyzji to jest to ich
    obowiazek.
    --
    -Garfieldzie, powinieneś zaczynać dzień szerokim uśmiechem!
    -To wygórowane żądanie. Czy nie mógłbym zaczynać od grymasu
    półgębkiem?
  • 19.08.09, 10:06
    Anaaa77 tak tez zrobię. dzięki.
  • 19.08.09, 10:25
    z tymi chrztami... na szczęście mnie ksiądz problemów nie robił. Gdyby robił ...
    to no cóż mój syn byłby pierwszym w rodzinie dzieckiem bez chrztu... Krzywdy
    wielkiej by nie miał
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • 19.08.09, 10:56
    Więc jestes dwulicowcem,rozumiem zebys w ogole nie ochrzcil....ale
    chrzest dla rodzicow chrzestnych jest deklaracją wychowania dziecka
    w duchu katolickim,wiec jak ktos kto nie przestrzega reguł może
    wychowac tak dziecko ?To tak jakby czlowiek-beztalencie malarskie
    zobowiazał się wychowac dziecko na geniusza malarskiego.Gardze
    takimi dwulicowymi ludżmii rodzicami i nie chodzi mi tu o dogmaty
    religijne ale o wlasne sumienie,robienie czegoś wbrew sobie i po
    prostu zwykłe tchorzostwo,dawanie dziecku przykładu bez przykładu
    (katolik ale nie katolik w sumie) (bo co rodzina i ludzie
    powiedzą...)
  • 20.08.09, 08:08
    Daleko mi do dwulicowca smile wierz mi więcej ich siedzi co niedzielę w kościele
    smile... Chrzest dziecka to obowiązek dla księdza. Powinien piać z radości, że mu
    się stadko powiększa a nie robić problemy bo chrzestni nie mają pieczątki z
    parafii bo w ogóle mu się nie podoba wybór albo właśnie jedzie na wakacje i nie
    da rady w tym terminie. W tym sensie mówię o tym, że dziecko nie miałoby chrztu.
    Chrzestnym mojego dziecka był chłopak mieszkający na stałe w Anglii ksiądz dał
    nam karteczki na których miano zapisywać spowiedzi i różnie pierdoły od swoich
    proboszczów z parafii kiedy zobaczył to ksiądz w jego parafii powiedział
    krótko... Wszyscy jesteśmy dorośli ja czegoś takiego nie podpiszę sam wiesz
    najlepiej czy możesz czy nie możesz być chrzestnym. Powiedziałem to naszemu
    księdzu o dziwo przyjął to nawet dobrze. Gdyby robił problemy tak jak mówię
    dziecko żyło by bez chrztu. I proszę mi tu bez osobistych wycieczek święcie
    oburzonych. Udzielenie sakramentów jest księdza obowiązkiem stawianie poprzeczek
    ludziom jest głupotą.
    --
    Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
  • 19.08.09, 10:57
    Niby żadna krzywda...ale np. w przyszlości jakby brał slub kościelny?
    Chrzciłby się 2 dni przed ślubem? Noi pewnie pretesja do
    rodziców..że tego obrżądku nie dopełnili.Oczywiście zakladam
    hipotetycznie.
  • 19.08.09, 11:31
    qwerty3.5 napisała:

    > Niby żadna krzywda...ale np. w przyszlości jakby brał slub kościelny?

    Sugerujesz, że przedmówca planuje wychować swoje dziecko na hipokrytę, który nie
    mając żadnych związków z KK zapragnie nagle sakramentu? No zlituj się. Może
    jeszcze obrzezanie na wszelki wypadek i chrzest w kilku obrządkach, bo nigdy nie
    wiadomo, w jakim kościele ten hipotetyczny ślub dziecko będzie chciało wziąć.
  • 19.08.09, 13:39
    Jaki jest sens chrzczenia dziecka w wierze, której zasady uznaje się za
    idiotyczne???? Dla mnie w takiej sytuacji to Twoje podejście jest idiotyczne!

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 19.08.09, 11:53
    No to powiedzcie, że jest samotna, nie ma partnera, żyje i mieszka sama - co za
    problem????
  • 19.08.09, 12:49
    No to powiedzcie, że jest samotna, nie ma partnera, żyje i mieszka
    sama - co za
    > problem????

    a może w tym, że katolik kłamac nie powienien? a już na pewno nie
    załatwiając chrzest własnemu dziecku uncertain

    dziwię się trochę, jest masa ludzi na różnych forach, którzy mają
    powiedzmy lekki związek z KK, a rady dają takie, że nóż się w
    kieszeni otwiera. i dziwię się też takim, którzy maja takowy luźny
    związek, bądź nie maja go wcale, a dzieci chrzczą. pytam - po
    cholerę uncertain po co , skoro jest sie niewierzącym, albo
    niepraktykującym. po co? dla rodziny? żeby ludzie nie gadali?
    anajśmieszniejsze jest to, że ci ludzie pouczają tych, którzy chca
    być ok., albo jeszcze lepiej - wyzywaja od ciemniaków i
    niemyślących, bo ktos jest wierzący i przyjmuje jakies tam zasady
    wiary, wszystko jedno jakiej.

    to nie do autorki, ani do nikogo - tak ogólnie piszę, przez kilka
    lat naczytałam sie wielu wątków o tematyce religijnej, i takie mam
    spostrzezenia.
    --
    miłego dnia smile
  • 19.08.09, 12:53
    to do mnie to "błagam cię"??? A znasz formalności związane z
    chrztem???Oszukiwać przy chrzcie??? No to ja " błagam cię.....nie
    pisz takich głupot więcej.
  • 19.08.09, 18:41
    O jakich formalnościach piszesz?? Bo ja sobie nie przypominam, żeby ksiądz się
    mnie pytał kim są rodzice chrzestni, czy żyją w związku i jakiego rodzaju to
    związek. Musieli przynieść zaświadczenie o bierzmowaniu i świstek, że byli u
    spowiedzi.
  • 19.08.09, 21:43
    d0oti napisała:

    > O jakich formalnościach piszesz?? Bo ja sobie nie przypominam,
    żeby ksiądz się
    > mnie pytał kim są rodzice chrzestni, czy żyją w związku i jakiego
    rodzaju to
    > związek. Musieli przynieść zaświadczenie o bierzmowaniu i świstek,
    że byli u
    > spowiedzi.


    dokładnie smile jakby każdy, załatwiając świstki na chrzest chwalił
    sie, ze jest rozwodnikiem albo zyje w wolnym związku, uprawia sex
    przed ślubem itd., co wśród młodych osób zdarza się przecież
    często wink to osób na chrzestnych rodziców by zabrakło wink
    --
    www.biovision.pl/
  • 20.08.09, 09:42
    d0oti napisała:

    > O jakich formalnościach piszesz?? Bo ja sobie nie przypominam,
    żeby ksiądz się
    > mnie pytał kim są rodzice chrzestni, czy żyją w związku i jakiego
    rodzaju to
    > związek. Musieli przynieść zaświadczenie o bierzmowaniu i świstek,
    że byli u
    > spowiedzi.

    No wiec wiedz że w mojej parafii zaśwaiadczenie o bierzmowaniu nie
    jest potrzebne a zaswiadczenie z parafii chrzestnych że mogą być
    nimi.Ksiądz z parafii chrzestnej nie wydał takiego zswiadczenia aby
    mogła przedłożyć u mnie, motywując brakiem slubu kościelnego.Nie
    sądzę żeby "chrzestna " chwaliła się swoim życiem przed księdzem- po
    prostu albo zapytał i odpowiedziała jak jest, albo już wiedział.

    Gdyby wymagania dokumentów chrzestnych były takie jak u ciebie z
    pewnością nie byloby problemu.Trochę tego nie rozumiem... co kosciół
    to inna procedura??? hmmmm......
  • 20.08.09, 12:22
    No to powiem, że głupia ta Twoja chrzestna, że przed gościem w sukience zwierza
    się, że żyje z partnerem (tzn. z nim mieszka tak?) - mogła go spytać o to czy
    dotrzymuje celibatu - pytanie tego samego kalibru.
  • 20.08.09, 20:29
    widac każdy ksiadz robi jak mu sie podoba... ale z drugiej strony jeśli Twoja
    znajoma juz sie przyznała do swojego nieczystego zycia księdzu w parafii to
    chyba marne szanse, żeby dostała jakikolwiek świstek stamtąd (nawet jeśli
    potrzebne bedzie tylko zaświadczenie o bierzmowaniu). Wszak ksiadz będzie ją
    pamietał i może jej nie wydac... Nie wiem czy szukanie innego koscioła cos tu da...
  • 20.08.09, 12:16
    Ha ha ha, dajcie spokój - katolik nie powinien kłamać! lepszego żartu nie
    słyszałam dawno, to jest dopiero zakłamanie, żal.
  • 19.08.09, 17:00
    Kłamstwo na starcie- fajny przykład.
  • 20.08.09, 12:19
    Nie,lepiej kombinować, szukać kościoła niewiadomo gdzie, księdza który
    "obejdzie" tą formalność (czyli także w jakimś sensie "kłamie", same pisałyście,
    że ma być matka chrzestna, a wpisane jako świadek chrztu - to nie kłamstwo?),
    zamiast wybrać np.rodzica chrzestnego spełniającego formalności...tragiczna
    obłuda moja droga.
  • 19.08.09, 13:27
    Zaskoczylyscie mnie.Na jasnej Gorze minimum formalnosci, chrzestni u
    mnie to akurat malzenstwo, swiadectwa slubu przedstawiac nie
    musieli, nauki w ich parafii, my natomiast jeszcze slubu
    koscoielnego nie wzielismy choc mamy zamiar to zrobic, zlego slowa
    na ten temat nie uslyszelismy.
  • 19.08.09, 14:19
    no bo jak chrzestnym moze byc ktos kto nie zyje zgodnie z naukami swojego
    kosciola? toz to hipokryzja czystej wody
    oj katolicy katolicy nie mozna wybierac samych rodzynek z nauko kosciola
    falszywi jestescie i tyle
    --
    NIE jestem osobą kulturalną, BO NIE!
  • 19.08.09, 15:02
    co jest ważne dla Kościoła?samo spełnienie obrządku wiary
    katolickiej z "wykorzystaniem przypadkowych osób" o wątpliwym przeze
    mnie zaufaniu, aby tylko min.spełnili slub kościelny i się księzom
    wszystko zgadzało???Przeciez podczas chrztu powierzam dziecko
    rodzicom chrzestnym.To ma być osoba która przez wiele lat
    uczestniczy w życiu mojego dziecka, która oczywiście także służy
    pomocą w poznaniu wiary i dba o przyjęcie sakramentów.
    Jak już napisałam na poczatku- jest to osoba"idealna"- osoba z mojej
    rodziny,katoliczka praktykująca, z "tradycyjnym" podejsciem do roli
    matki chrzestnej.Niestety,brak ślubu kościelnego ,( nieważne już z
    jakiej przyczyny-bynajmniej nie z tej że "się brzydzi ślubu w
    kościele") uniemożliwia jej spełnienie roli matki chrzestnej dla
    mojego dziecka- tak rzekł ksiądz.
    Ale dobrze że forumowiczki niektóre pokazały mi alternatywę- świadek
    chrztu...Może być i "świadek chrztu" ..choc i tak dla mnie będzie to
    matka chrzestna.
    Pójdę do parafii - i zapytam.
    Pozdrawiam ...i nie biorę udziału już w tej dyskusji,,,która
    zatacza "za szerokie kręgi"- a nie o to mi przeciez chodziło.
  • 19.08.09, 16:03
    wiesz, ja Cię rozumiem, ale uważam, że Deela ma rację. w pewien
    sposób jest to obłudne, że chcesz na matke chrzestną osobę nie
    zyjącą w zgodzie z wiarą, która wyznajesz.

    To ma być osoba która przez wiele lat
    > uczestniczy w życiu mojego dziecka, która oczywiście także służy
    > pomocą w poznaniu wiary i dba o przyjęcie sakramentów.


    no i widzisz, jest dokładnie odwrotnie. najpierw rodzic chrzestny ma
    dbac o wychowanie dziecka w wierze i świecenie przykładem, a dopiero
    potem ma uczestniczyć w zyciu dziecka, powiedzmy w ogromnym
    uproszczeniu - świeckim. czyli - urodziny, Mikołaj itp. a jak
    osoba, która żyje bez ślubu koscielnego ma dawac dziecku przykład
    wiary? takie sa zasady kościoła, w której chcesz ochrzcic dziecko i
    powinnaś to wiedzieć. ja myślę zresztą, że wiesz wink tylko chcesz
    sobie to i tamto wytłumaczyć. a fakty są takie, jakie są.

    ja tylko ubolewam nad tym, że różni księża podchodza do róznych
    spraw różnie. powinno byc wszędzie tak samo. albo pozwalamy, albo
    kategorycznie nie - a nie tak, jak teraz - od uznania księdza. mój
    proboszcz jest bardzo liberalny i czasem może zbyt liberalny w
    poglądach. sądze, że akurat on nie robiłby Ci problemów, ale z
    drugiej strony, czy o to chodzi? o nierobienie problemów? czy o
    zycie w zgodzie z wiarą?

    rzeczywiście, pomysł ze świadkiem chrztu jest dobry wink
    --
    miłego dnia smile
  • 19.08.09, 16:56
    Taka osoba może byc świadkiem chrztu i nie trzeba szukac specjalnie
    kościoła.
  • 20.08.09, 12:07
    Ja za chrzestnych dziecka wziełam moich rodziców, zamiast szwagierki
    bez ślubu i chodzącej do kościoła 2 razy do roku. Trochę
    konsekwencji: jestem katolikiem to przestrzegam zasad ustalonych w
    tej wierze. Nawet świadkowie Jehowy są bardziej konsekwentni.
  • 22.08.09, 13:38
    Nawet świadkowie Jehowy są bardziej konsekwentni

    a dlaczego "nawet świadkowie Jehowy"? czy to jakis symbol
    niekonsekwencji?

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.