mnie natomiast cały czas zastanawia co oznacza SZYKANOWANIE
niewierzących...i jakoś nikt nie chce wyjasnić.
Do tych słów się odniosłam.
Ja widłami za nikim nie rzucam, ani za tymi z lewej ani za tymi z prawej. Sama,
niestety, stoję po środku.
Ochrzczona, po Komunii i Bierzmowaniu. Jestem gdzieś po środku, wyciszona,
zagubiona.
Moje dzieci chodzą na religię. Same o tym zdecydowały, starszy wyraźnie
podkreślił, że dziękuje za możliwość wyboru.
Do Bierzmowania podejdą, gdy poczują taką potrzebę. Nie zabronię ani nie wyślę
na siłę "bo co ludzie powiedzą".
Nie noszę na grzbiecie plakatu "precz z katolikami". Sprawa wiary to moja
wewnętrzna sprawa.
Niestety, nie dla każdego jest to wyłącznie moja sprawa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.