> mondovi, ale dorosły człowiek, wychodzący za mąż/żeniący się
> powinien być na tyle dojrzały żeby postepować zgodnie z własnym
> sumieniem.
zgadzam się z Tobą w stu procentach. Tyle, że rzeczywistość tak nie wygląda.
Wiele par idzie do ślubu kościelnego, z powodów absurdalnych: bo co ludzie
powiedzą, bo taka tradycja, bo panna młoda marzyła o białej sukni
> A rzeczywistość wygląda tak, że ateista bierze ślub w kościele, a
> później narzeka co to kościoł od niego wymaga i że się narzuca i co
> tam jeszcze - bądźmy konsekwetni, albo wierzymy i nalezymy do KK czy
> innego Kościoła, albo jesteśmy ateistami z wszelkimi konsekwencjami
> obu sytuacji.
widzisz, nie tylko ateiści biorą ślub w kościele, a częściej biorą go niedzielni
katolicy. Dzieci pary młodej na świecie, w drodze są powszechne. Ile kobiet
idzie do ślubu kościelnego będąc dziewicami? Niekonsekwencja to nie domena
ateistów przy ołtarzu, bo mimo wszystko jest ich bardzo niewielu.
--
nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.