Chodzilo o jakikolwiek kompromis - zeby parkowac mogli wszyscy bez pchania sie w
trawnik. A wiec mieszkancy po nieparzystej, goscie po parzystej (te strone
zajmuje wielka kamienica z wlasnym parkingiem na tylach, a nie wille z wjazdami
- stad pomysl).
Mieszkancy owszem pracuja, ale zauwaz ze to uliczka willowa, przedwojenna.
Mieszka tam duzo starszych ludzi, pracujacych tez na miejscu, no i rodziny z
dwoma samochodami naraz.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.