Rozpacz po stracie psa - proszę o poradę.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Was emamy,
    do tej pory byłam głównie czytaczem, od czasu do czasu coś napisałam,
    a dzisiaj potrzebuję porady. W nocy z poniedziałku na wtorek umarła
    niespodziewanie nasza suczka (choroba po ugryzieniu przez kleszcza).
    Mój 6 letni synek dowiedział się o tym wczoraj rano.Przez cały dzień
    było wszystko w miarę ok, natomiast gdy zaczęłam szykować synka do
    snu zaczął strasznie płakać, potem wpadł w histerię i tak było prawie
    pół nocy. Dzisiaj jest jeszcze gorzej. Nie wiem,co mogę jeszcze
    zrobić - widzę, że synkowi brakuje tego, że nie pożegnał się z
    psem,że nie było pogrzebu ( pies został w lecznicy - nie mieliśmy
    innej możliwości.) Dzisiaj narysował portret psa i podpisał Spoczywaj
    w pokoju, budował z klocków grób. Serce mi pęka.
    Proszę o radę, jak pomóc jeszcze synkowi.

    lechasia
    • 07.04.10, 18:33 Odpowiedz
      ja stracilam psa, gdy bylam troche starsza, ale pamietam, ze
      strasznie plakalysmy z siostra
      mysle, ze musisz dac synowi czas na oswojenie sie ze smiercia
      zwierzaka
      moze umowcie sie ze zrobicie mu symboliczny pogrzeb?
      niech twoj synek zakopie gdzies (np w ogrodku babci czy waszym
      wlasnym) obroze czy miske pieska i tam powiesi kartke z jego
      rysunkiem?
      mnie to pomoglo, zakopalysmy z siostra wlasnie obroze, to miejsce
      bylo dla nas szczegolne, sadzilysmy tam co roku swieze kwiatki i tam
      tez spoczela obroza naszego nastepnego psa, gdy umarl
      --
      http://lb1f.lilypie.com/h2Wmp1.png
    • 07.04.10, 18:38 Odpowiedz
      Kupić nowego psa! W mojej rodzinie zawsze tak było, że po stracie
      jednego psiaka, zaraz pojawiał sie następny.
      --
      Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu,
      znakiem czego jest puste biurko?
    • 07.04.10, 18:39 Odpowiedz
      Wiem co to znaczy, moja sunia umarła dokładnie dwa lata temu, też z
      od ugryzienia kleszcza. Moja córka miała wtedy 3 lata i też nie
      wiedzieliśmy jak jej wytłumaczyć śmierć psa. Mój mąż powiedział, że
      wróciła do swojej mamy, a potem Mała za jakiś czas stwierdziła, że
      psa zabrała burza i tak zostało.Myślę, że wieszkemu dziecku takiemu
      jak twój synek można wytłumaczyć, jeżeli jesteś wierząca, że jest w
      niebie taki zakątek dla psów i że waszemu psu jest tam dobrze, bo
      już nie cierpi. Na trzeci dzień po śmierci psa mieliśmy już
      zarezerwowanego takiego samego psa w tej samej hodowli co był
      poprzedni. Pomógł mi też ten tekst(chociaż ja niewierząca jestem)
      www.mastifland.pl/index.html?id=16
    • 07.04.10, 18:42 Odpowiedz
      Zrób symboliczny pogrzeb suczki.
      Pochowajcie z synkiem jej obrożę, zdjęcie, miseczkę, rysunek syna, cokolwiek on
      zechce.

      Bardzo mi przykro że Wasza sunia odeszła sad
      --
      Ucywilizowany dziki to najgorszy ze wszystkich dzikich... tongue_out
    • 07.04.10, 19:07 Odpowiedz
      nie wiem czy to jest dobra metoda wychowawcza , ale na pewno wiem że
      na ból po stracie pieska najlepsze lekarstwo to nowy zwierzak . sama
      tego doświadczyłam , po stracie ukochanego psa którego sama kupiłam
      i połowę mojego życia spędziliśmy razem zarzekałam się że nigdy
      więcej żadnego zwierzaka w domu nie będzie. ale zostałam postawiona
      przed faktem dokonanym , mama kupiła szczeniaka nikomu nic nie
      mówiąc . i naprawdę w domu znowu zaświeciło słońce , wszyscy
      promienieli patrząc na radosnego szczeniaka który nieświadom naszego
      bólu rozbawiał nas nie dając chwili spokoju . oczywiście pamięć o
      poprzedniku nigdy nie uleci ale fajnie gdy ktoś merda ogonem smile
    • 07.04.10, 21:25 Odpowiedz
      Bardzo wspolczuje. Moj sunia odeszla wskutek choroby juz 5 lat temu. A ja wciaz
      czasem jak o niej mysle to z trudem hamuje lzy.
      --
      <*>
      'Our greatest natural resource is the minds of our children' Walt Disney
    • 07.04.10, 21:32 Odpowiedz
      Pozwól mu na tę żałobę.
      Przygotuj się na kolejne etapy - może być na was zły, może was
      obwiniać, może nawet obwiniać siebie. Rozmawiaj z nim dużo o
      uczuciach, jeśli będzie tego potrzebował, może zróbcie jakiś
      symboliczny pogrzeb.
      Równocześnie sama chyba nie podtrzymuj tematu - takie małe dzieci
      podobno przeżywają żałobę niezwykle intensywnie, ale krótko.
      --
      Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
      że przylecą piraci bombowcem
      i bogatym zabiorą pieniądze,
      a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
    • 07.04.10, 21:34 Odpowiedz
      Mielismy młodzitka kotkę - kochaną i wpsaniałą, byłam na spacerze z
      córka i nasza kotka, gdy nas zobaczyła na koncu ulicy - zaczęła biec
      w naszym kierunku z podniesionym ogonem. I nagle, tuz przd nami -
      skręciła na posesje sasiadów, gdzie był haski - i niestety - została
      na naszych oczach delikatnie mówiąc pozbawiona zycia.sad Płakalam ja,
      moja córka była smutna (wówczas ok. 5 lat), syn obwiniał sie o to,
      że ja wypuscił z domusad I płakał - miał wówczas 14 latsad
      Co zrobilismy - wzięliśmy ciałko malutkiej i na nastepny dzień
      zorganizowalismy pogrzeb - z rózyczka i z konduktem żalobnym (syn,
      córka, kolega syna i ja).
      Jakos to pomogło - po dwóch, czy trzech miesiącach wzieliśmy
      kolejnego kota (obiecałam to wówczas dzieciom) i teraz wszyscy
      kochają Matyldę całym sercem.
      Spróbuj urzadzić nawet fikcyjny pogrzeb - skoro dziaciak układa
      trumienkę - to może to jest mu potrzebne?
    • 07.04.10, 21:37 Odpowiedz
      Szkoda, że nie było pogrzebu...
      A może przypominaj jakieś miłe wydarzenia związane z pieskiem?
      Może pośród tej rozpaczy to pomoże?

      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
    • 08.04.10, 19:19 Odpowiedz
      Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję.
      Postanowiliśmy zrobić symboliczny pogrzeb.
      Dodam jeszcze, że synek zaczął mówić o nowym psie, ale to wszystko
      jeszcze przed nami. Na razie wszystko jest zbyt świeże.

      lechasia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.