komunia-dom czy restauracja? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam dziecko w wieku przedszkolnym. Z tego co się orientuję to większośc
    znajomych ma "zamówioną salę" na komunię a część określiła się, że gości
    zaprosi do własnego domu. Ja do tej pory sama nie wiem gdzie. Jeśli chodzi o
    restaurację to to jest ostatni dzwonek bo potem już wszystko będzie
    zarezerwowane. Z jednej strony wolałabym w restauracji bo wiadomo wygodniej a
    z drugiej strony w domu taniej (przynajmniej tak mówią). Dodam, że moje
    mieszkanie jest małe (ale jakoś byśmy się pomieścili)i musiałabym zwozić
    stoły, krzesła. Co sądzicie, gdzie lepiej?
    • Ja bym polecała dom. Jesteś u siebie i jesteś Panią we własnym domu. Goście też
      pewnie będą czuli się swobodniej. W niedzielę ma przyjęcie mój brat i robimy w
      domu.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371cctal13i.png
    • Ja wolę dom z cateringiem.
      --
      A.(2006), S.(2008)
      • To zależy od sytuacji.
        Ja miałam wszystkich gości przyjezdnych,więc robiłam w domu z cateringiem.
        Ale jak bym miała wszystkich na miejscu,to dwie godziny w restauracji i
        ewentualnie na ciasto do domu i do widzenia. Tak prościej.
    • jesteś pewna, że taniej????
      Ja drugi raz robie w restauracji i nie narzekam...fakt gdyby była
      zagwarantowana pogoda zrobiłabym w domu a raczej w ogrodzie ale
      niestety..a w domu nie mam stołu, krzeseł ani porządnej zastawy dla
      tylu gości-a to trzeba również wliczyć w koszty jeżeli musimy
      wypożyczyć.
      znajpma chciała właśnie zamówić catering, bo twierdziła, że taniej
      ją wyjdzie-pani w lokalu szybko ją z tego błędu wyprowadziła.
      jeżeli chodzi o mnie to koszt komunii w lokalu zamknie się w
      granicach-110-130,-/za osobę więc nie są to jakieś wielki
      pieniądze...
      --
      65F/60FF
      *********************************
      * beata985 brilliant as the sun *
      *********************************
    • Dla przedszkolaka już teraz zamawia się sale na komunię?
      A skąd wiadomo na kiedy?
      • asiek_k napisała:

        > Dla przedszkolaka już teraz zamawia się sale na komunię?
        > A skąd wiadomo na kiedy?

        Ksiądz u nas w parafii mówi dużo lat wcześniej, że np dzieci z rocznika 2007
        będą miały komunię dnia np 10 maja 2016. Tak więc u nas wszyscy wiedzą już parę
        lat wcześniej i można rezerwować.
      • Jeśli dla kilku osób, można robić w domu. U mnie bedzie ok. 25 gości
        i nie wyobrazam sobie robić tego w domu, mimo, że jest spory. Ponad
        połowa to przyjedni więc wystarczająco dyużo roboty bedzie z ich
        przenocowaniem i przyjęciem bo wszyscy przyjeżdzają dzień wcześniej.
        Gdybym jeszcze miała robić obiad komunijny, chyba bym padła wink

        Parę dni wcześniej nie ma szans na jakąś przyzwoitszą salę.
        Przynajmniej u mnie restauracje na przyjęcia komunijne są
        rezerwowane jeszcz przez nowym rokiem, przynajmniej te
        sensowniejsze - ze sprawdzonym jedzeniem, z ogrodem, zielenią gdzie
        można sobie wyjść w trakcie imprezy.
    • Poczęstunek po chrztach robiliśmy w restauracji i choć wychodziło dużo
      drożej niż w domu, to w przypadku rocznych dzieci nie chciałam się
      babrać w domu. Na I komunię o ile pójdą, to poczęstunek zrobię w domu.
      Dzieci zajmą się sobą same, a do pomocy może przyjść kumpela z ulicy. W
      restauracji w tym przypadku wychodzi zbyt drogo 80-100 zł. od osoby +
      ciasto i soki w własnym zakresie. Mam masę miejsca w mieszkaniu na
      takie przyjęcie.
    • Kilka lat temu robiłam w domu,bo tak było wygodniej i nijak mnie to taniej nie
      wyniosło.
      • > Kilka lat temu robiłam w domu,bo tak było wygodniej i nijak mnie to
        taniej nie
        > wyniosło.
        Bratowa w ubiegłym roku pomagała u kuzynki. Zrobiły sobie plan z
        pewną kwotą do wydania i na samo jedzenie dla jednego gościa (całość
        z ciastem i sokami)wyszło 29 zł. (gości 32). Do tego dodajemy około 2
        zł. (podwyżki), paliwo, energia, inne ewentualne koszty, wychodzi DO
        35 zł. na jedną osobę. Wszystkie produkty trzeba było kupić.
        • No cóż jestem rozrzutna.Ale jedzenia było dużo więcej i większy wybór niż w
          restauracji ,trochę zostało,ale i goście stanęli na wysokości zadania i dużo zjedli.
          Nigdy nie doliczałam zużytej energii i paliwa,bo jeszcze koszta by wzrosłysmile
          • Tam jedzenia też było na wyrost, ale nie było nic specjalnie
            luksusowego (w restauracji za dużo wyższą sumę też tradycyjnie i bez
            luksusów). To jest logiczne przecież, że jak ktoś chce jakieś wybitne
            dania, to czy w domu, czy też w restauracji dodatkowo trzeba za ten
            luksus doliczyć, więc w takim przypadku nie ma co pisać, że cenowo
            wyszło podobnie do restauracji nie zaznaczając, że w domu miało się
            bardziej luksusowo niż w restauracji.
        • no tak, ale to samo jedzenie i jego przygotowanie. A jak wczesniej ktos
          przytomnie zauwazyl - malo kto posiada odpowiednio liczna zastawe
          stolowa/krzesla etc, wiec albo trzeba to wypozyczyc, albo kupic, co w jednym i
          drugim przypadku podwyzsza koszty.

          po drugie - przygotowanie to jedno, podawanie i potem sprzatanie to drugie.
          Czyli znowu - trzeba kogos wynajac do tego, bo watpie zeby ktoras mama sama
          biegala z polmiskami i kawa w tym dniu.

          po podliczeniu jedzenia/osoby do przygotowania,podawania/zastawy ta kwota 29zl
          wzrosnie do ok 80 pewnie (wiadomo, zalezy od ilosci osob i miejscowoci), a skoro
          80zl to ja juz wole dolozyc te 20 i miec spokoj ze wszystkim.

          jeszcze jedno - przy wiekszych przyjeciach trzeba miec tez miejsce do
          przechowywania przygotowanego jedzenia, lodowka czy cos, przeciez wiadomo ze
          chocby ciasta przyjezdzaja do domu dzien wczesniej i trzeba to gdzies
          przechowac. A ciasto w poblizu zapeklowanego aromatycznego miesa to hmmmmm...nie
          najlepszy pomyslwink

          generalnie - jak ktos robi przyjecie na ok 12 osob to chyba warto w domu jednak
          (ale mam na mysli dom, nie mieszkanie 40m), bo i serwisy obiadowo-deserowe sa
          zwykle liczone na 12osob (wiec zakup dodatkowego odpada), usadzic tez latwiej, a
          przydomowy chocby maly ogrodek bedzie sie sprawdzal i wsrod dzieci i doroslych.
          Przy wiekszej ilosci gosci lub malym mieszkaniu - zdecydowanie restauracja, dla
          wygody wszystkich zainteresowanych.

          ktos zaraz pewnie zarzuci, ze kiedys to nawet w malych mieszkaniach robilo sie
          przyjecia, z pomoca wynajetej kucharki etc. Fakt, sama pamietam, ze tak bylo
          zorganizowane chocby moje przyjecie. Ale skoro moge ulatwic sobie zycie, to
          dlaczego tego nie zrobic??? Ok, koszty. No, ale o przyjeciu wiadomo nie miesiac
          wczesniej prawda? mozna odkladac chocby te 100zl mcznie i juz.

          to pisalam ja, matka przyszlorocznego komunisty, ktora juz szuka jakiejs
          sympatycznej restauracyjki z ogrodkiem i ktroej wlos sie na glowie zjezyl, gdy
          zobaczyla cene w jednej pt. 150zl/osoba big_grin
          • Kasiulka, uroki małych miejscowości. Chcesz zapłacić za pomoc, to
            opłacasz 50zł. za cały dzień kogoś do pomocy. Pomocnik po zakończonym
            przyjęciu bierze sobie też część jedzenia które zostaje (taka nie
            pisana umowa). Krzesła pożycza się od sąsiadów, stoły i zastawę
            również. U nas jest to zupełnie oczywiste, że jak potrzebujesz, do do
            sąsiada zawsze możesz iść - uroki mniejszych miejscowości. Jest też
            opcja - ty mi nie płacisz, tylko zamiennie na drugi rok przychodzisz
            do mnie pomagać. Jak dobrze się wczytasz, to dowiesz się, że u nas za
            takie przyjęcie ceny wahają się na chwilę obecną 80-100 zł/ (80 to
            raczej skromnie jest na stole) + ciasto i soki we własnym zakresie, a
            przy imprezie w domu liczyłyśmy koszt całkowity łącznie z energią i
            paliwem.
            Oczywiście zakładając, że jest gdzie gości przyjąć.
            • Wiesz, tak jak mowilam wczesniej, nie ma jedynej slusznej opcji, wiele zalezy od
              okolicznosci. Jesli taki "rynek uslug wymiennych" u was funkcjonuje, to swietna
              sprawa, naprawde. Jednak wiem ze u mnie to nie dziala - i juz.
          • > po drugie - przygotowanie to jedno, podawanie i potem sprzatanie
            to drugie.
            > Czyli znowu - trzeba kogos wynajac do tego, bo watpie zeby ktoras
            mama sama
            > biegala z polmiskami i kawa w tym dniu.
            >


            No wiesz jezli na Komunii ma być 50 osób to może rzeczywiściewink
            U mnie było w domu 20 osób- NAJBLIŻSZEJ rodziny, najbliższej, czyli
            tych, których lubię, szanuję, kocham smile a więc pojawił sie np. mój
            chrzestny i chrzestna mojego męża bo utrzymujemy z nimi zażyłe
            kontakty. Miałam panią do pomocy i z nią podawałyśmy te kawę- no ale
            mnie nic nie ubyło z tego powodu, bo przecież to ci, których kocham,
            lubie i szanuję winkp

            Aha i jeszcze o zgrozo, mieszkanie mam 40 metrowe..hehehehh
            --
            "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
            świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
            zobaczy światło egzystencji"

            Andreas Corelli
    • Ze względu na wygodę i wrodzone lenistwo w restauracji. Jeśli w domu
      sie chce zabłysnąć kilkoma daniami to koszt porównywalny.
      • Zdecydowanie restauracja.
        Przyjeżdzasz na gotowe,niczym się nie martwisz.Potem płacisz i
        wychodzisz,wszystko mając głęboko w...
        W domu masz szał z przygotowaniem,narobisz się jak wół a jeszcze
        zawsze moze coś nie wyjśc.A najgorsze sprzątanie.Koszt wychodzi
        podobny.
        Ja nawet chrzciny naszych bliźniaków robiłam w restauracji.
        Z wygody i mojego lenistwa.

        --
        "Zabijcie wszystkich!
        Bóg rozpozna swoich."
        • Zdecydowanie restauracja,chociaż mam domek z ogrodem i pewnie
          pomieściłabym wszystkich .
          Ale roboty kupa,zakupy ogromne,trzeba mieć kogoś do pomocy ,komplety
          zastawy itd.
          Gdzieś to wszystko trzeba przechowywać.
          Dziwi mnie jak można zrobić komunie za 29 zł/osobe.No chyba ,że
          bardzo skromnie.
          Co rozumiem gdy nie ma się kasy...
          Ale jeśli chce się podać coś konkretnego to jak to zrobić za 29 zł?
          U nas zawsze komunia wygląda tak ,żejest obiad ,potem kawa i
          ciasto,czasami lody.Następnie zimna płyta + kolacja.
          Kończymy ok 18-19 .
          • > Dziwi mnie jak można zrobić komunie za 29 zł/osobe.No chyba ,że
            > bardzo skromnie.
            Czytasz uważnie ? Podałam koszt z ubiegłego roku. Na ten rok dodałam
            jeszcze 2 zł. (w końcu podwyżki też trzeba doliczyć, bo ceny w miejscu
            nie stoją) jak również dodałam paliwo i energię na przygotowanie i
            zakup, więc razem wyszło do 35 zł. na osobę. Dodałam też, że menu
            podobne do tego, co oferują w kwocie 80-100 zł. w restauracji (80 to
            skromnie i zostają się autentycznie resztki).
            • > Dodałam też, że menu
              > podobne do tego, co oferują w kwocie 80-100 zł. w restauracji (80
              to
              > skromnie i zostają się autentycznie resztki).

              A ty się nie zgodzę.Wiele zależy od tego w jakim rejonie się mieszka.
              My mieszkamy w okolicach Gdańska.Na przyjęciu w zeszłym roku (w
              restauracji) u mojego chrześniaka było żarcia tyle że siostra(matka
              dziecka)rozdawała jedzenie,bo nie miała co z tym robić.
              Nie kupowała nic,oprócz napojów,resztę załatwiała restauracja(czyli
              ciasta,owoce...).Za osobę zapłaciła 80zł.Przyjęcie było...syte-
              mówiąc krótko,a jedzenie baaardzo smaczne.Niczym się nie martwiła.
              Za dwa lata sama tam bedę robić przyjęcie mojego syna.


              --
              "Zabijcie wszystkich!
              Bóg rozpozna swoich."
    • Chciałabym zrobić w domu, ale najpierw muszę dokończyć jego budowęwink
      Oczywiście w grę wchodzi catering i ktoś do pomocy. W domu będzie
      duży ogród i przynajmniej dzieciakom nie będzie się nudzić. Koszta
      wydają mi się żbliżone.
      • Zdecydowanie restauracja. Robiłam chrzciny 2 lata temu razem z bratem( synowie
        dokładnie w tym samym wieku) i było super. Za rok mam komunie córki- nie znam
        daty bo u nas ksiądz mówi o tym dopiero! ok grudnia. Też przyjęcie zrobię w
        restauracji. Nie zamierzam się urobić po pachy, szczególnie, że mamy trójkę
        dzieci i zajęcia dosyć. Zdarzyło mi się to dwa razy(chrzciny starszych dzieci) i
        mam porównanie. Po jednych sprzątanie i zmywanie trwało 2 dni. Wolę zapłacić
        więcej ale zostać dobrze obsłużona i móc skupić się na świętowaniu i rozmowach z
        rodziną.
        --
        Dzieciaki 2002
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
    • Komunia czeka mnie w najbliższą niedzielę.
      Bez wątpliwości w restauracji - nie mam ochoty na szaleństwo domowe przy 20
      osobach. Wolę się skupić na innych sprawach w tym dniu.

      --
      Posiadanie dziecka jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być całkowicie pewnym, nim
      się podejmie ostateczną decyzję.
      MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
    • Komunie jeszcze przede mną, za mną chrzciny obu córek.
      Pierwsze w domu (teściowej), drugie w restauracji.
      Zdecydowanie polecam przyjęcie w lokalu. Wolę dopłacić ale mieć tzw.
      święty spokój i o nic się nie martwić.
      --
      Moje najdroższe skarby smile
      Maja - 14.05.2005 (4640g, 60cm)
      Zuzia - 03.04.2008 (4390g, 63cm)
      Sens życia: wiara, nadzieja i miłość...
      • Komunię mamy w tą niedzielę -na 20 osób.Koszt 120 zł od osoby[z
        ciastem,napojami wędlina obiad + 1 posiłek gorący 2 sałatki zimna
        płyta lody owoce]Dodam,że to Kraków-ceny faktycznie wahają się
        między 110-130 zł od osoby.Wszystko się okaże po.Mam nadzieję ,że
        nie będę żałować.Mieszkanie małe 50 m gdybym się uparła,to bym jakoś
        tych ludzi zmieściła,ale tak jak ktoś napisał wcześniej wolę się
        skupić na innych sprawach,niż na gotowaniu.Dwa lata temu urządzałam
        chrzciny na tyle samo osób w mieszkaniu-na pewno taniej,tyle że
        nawet nie miałam gdzie siąśc-bałagan w domu i mycie garów-tyle z
        tego pamiętam.
        Rezerwowałam sale z ponad rocznym wyprzedzeniem-dużo sal było już
        zarezerwowanych.Czy będe zadowolona powiem po wszystkim,pozdrawiam
    • Komunia prawdopodobnie za rok, dwa lub 3, poczestunek dla dzieci w
      sali przy kosciele. Wystarczy.
    • komunia czeka mnie dopiero za 4 lata, chyba że zdecydujemy się na wczesną, ale w tym roku będą mnie czekać jeszcze chrzciny. Tak więc pierwsze robilismy w domu i powiedziałam, że nigdy więcej. Teraz robimy w restauracji skromny poczestunek, po którym każdy z gości pójdzie w swoim kiedrunku, a ja się udam do czystego, spokojnego domu na odpoczynek, a nie na zmywanie, sprzątanie, doprowadzanie domu do stanu przed. Nawet jeżeli wychodzi to drożej, to cenię sobie moją wygodę, nie trzeba pozyczać zastawy stołowej, kombinować, jak usadzić gości, żeby się zmieścili, myśleć, co podac, jak i kiedy. Ten dzien jest równiez moim dniem i mam zamiar spędzić go możliwie spokojnie - czyli niech inni za mnie robią:p
      --
      http://tiny.pl/hq359
    • Ja bym wybrała restaurację- w święto dziecka chcę świętować , bynajmniej nie z
      podkasanymi rękawami .
      Ale chrzest akurat miałam w domu ,a to ze względu na wygodę moją i dziecka- i "
      "małość" tej uroczystości.
      --
      nie rób drugiemu...

      "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
    • Jak w domu to zamów katering-polecam ,mozna znalezc w super
      cenach.Od razu połowa nerwów odchodzi.
    • robilam w restauracji.
      zero ganiania po sklepach, stania przy garnkach. obsługiwanai gości,
      sprzątania..
      Miałam czas dla córki i dla gości.
      A lokal zamawiałam raptem kilka miesięcy przed komunią.
      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • Jeśli dom to z cateringiem, nie daj się wrobić w bycie kucharą i kelnerką na
      przyjęciu komunijnym własnego dziecka.

      My chrzciny też robiliśmy w restauracji, ja chciałam odpocząć i posiedzieć z
      dzieckiem i rodziną, nie zasuwać przy garach.

      --
      My i Kamila...
      ------------------
      buty peśabig_grin...
      • Dwie komunie za mną- jedna w restauracji, jedna z cateringiem w domu. Ja nie
        lubię szykować, przygotowywać dekoracji itp- impreza w domu się udała, ale
        zdecydowanie bardziej wyluzowana byłam w restauracji.
    • Co prawda za czasów komunii mojego dziecka (czyli prawie 20 lat
      temu smile) nie było mody na aż takie libacje z tej okazji,
      przynajmniej ja nie miałam parcia na podobne ekscesy, więc skromny
      okolicznościowy obiad (ja z mężem, ojciec dziecka, rodzice chrzestni
      i dziadkowie) odbył się w domu. Gdybym miała zaprosić więcej osób,
      to tylko w restauracji, catering jest rozwiązaniem połowicznym - co
      prawda żarcie dowiozą i to na własnych zastawach, ale podawania,
      sprzątania i ogólnie rzecz biorąc "skakania" przy gościach tyle
      samo.
      • default napisała:

        > Co prawda za czasów komunii mojego dziecka (czyli prawie 20 lat
        > temu smile) nie było mody na aż takie libacje z tej okazji,
        > przynajmniej ja nie miałam parcia na podobne ekscesy

        Sorry, ale jakie libacje i ekscesy?
        U mnie jest dokładnie tak, jak było u Ciebie - okolicznościowy obiad i ciasto po
        uroczystości. Na obiedzie TYLKO najbliższa rodzina - moi i męża rodzice + nasze
        rodzeństwo (w tym część z rodzinami).
        A że w sumie z nami to 18 osób - to cóż, odbywa się to w restauracji.
        --
        Posiadanie dziecka jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być całkowicie pewnym, nim
        się podejmie ostateczną decyzję.
        MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
        • e_r_i_n napisała:

          >> Sorry, ale jakie libacje i ekscesy?

          Może za bardzo zasugerowałam się opisem menu podanym w wątku o
          daniach na komunię, podanym przez sonix smile No i dla mnie liczba
          więcej niż 10 osób na przyjęciu to już prawdziwy spęd. Zwłaszcza z
          takiej okazji jak komunia, w moim przekonaniu to powinna być raczej
          kameralna uroczystość...
          • default napisała:

            > Zwłaszcza z takiej okazji jak komunia, w moim przekonaniu to
            > powinna być raczej kameralna uroczystość...

            I w sytuacji, gdy my np. oboje mamy dwóje rodzeństwa, dwójkę rodziców, rozumiem
            losować trzeba, żeby było kameralnie?

            --
            Posiadanie dziecka jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być całkowicie pewnym, nim
            się podejmie ostateczną decyzję.
            MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
      • Mam na myslenie jeszcze prawie 5 lat, ale juz myslę... I chyba zrobi
        przyjcie w domu. Wkrotce przeprowadzamy się do nowego domu, miejsca
        duzo, zostawę wciąż dokupuję, przyjęcie na ok. 20 osob chyba jestem
        w stanie zrobic (tym bardziej, ze małżonek lubuje się w
        kucharzeniu). Wlasciwie to juz teraz na kazde urodziny przychodzi te
        20 osób i jakos sobie radzimy. Tyle, ze na komunię na pewno wezmę
        sobie kogos z zewnątrz do pomocy.
    • Przed nami komunia za rok. Zarezerwowaliśmy już restaurację.
      Pierwotnie chciałam przyjęcie zorganizować w domu (swoboda i ogród).
      Plany zweryfikował chrzest najmłodszej pociechy. Mamy liczną rodzinę
      i zamierzałam na tę okazję zamówić catering z dowozem zastawy, stołów
      itp (najbliższa rodzina w naszym przypadku to 25 osób). Koszt: 100 zł
      od osoby. W restauracji za takie same menu zapłaciliśmy 45 zł. W
      cenie: obiad i kawa z ciastem, hurtowe ilości jedzenia do domu i do
      dyspozycji pokój do przewijania i usypiania malucha.
      Zakładamy, że przyjęcie komunijne z kolacją zamknie się w kwocie ok.
      90 zł/os.
    • Ja miałam w restauracji, było rewelacyjnie.
      Pomieszczenie typu ogród letni, całe oszklone nawet sufit, pełno kwiatów,
      antyczne meble, z pomieszczenia wyjście do ogrodu.
      Jedzenie rewelacyjne, wg moich zachcianek, kelnerki praktycznie niewidzialne,
      nie plątały się przed nosem na okrągło, praktycznie nie było widać kiedy
      sprzątają brudne talerze a kiedy roznoszą jedzonko.
      Było naprawdę świetnie a do tego nie za drogo.
      Następna komunia na pewno w tym samym miejscu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.