Dodaj do ulubionych

sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyście

14.05.10, 10:17
sprzątanie - parę wątków temu pisałam o moim problemie. Niestety -
pani, a właściwie dziewczyna (25 lat) z Ukrainy wczoraj jeszcze
bardziej okroiła czas - do 6 godzin. Stawka jest oczywiście "od
zlacenia" czyli stała. Głupia byłam, wiem... Na moje uwagi maj jedną
odpowiedź - że przecież wszystko jest zrobione. No jest, ale jakośc
i dokładność - szkoda gadać. Probelm w tym, że gdy ona kończy nie ma
nie w domu. Jest ciocia do dziecka. Jak po tygodniu zgłaszam
zastrzeżenia, to odp jest, że się zabrudziło przez tydzień i
obrażanie się. Mam już dość. Jak znaleźć Panią, któta zostanie z
nami na dłużej, będzie ucziciwe pracować, sma będzie uczciwa... Jak
to zrobiłyście??? I ile Was sprzątanie kosztuje - chcę wiedzieć
jakie są ceny na rynku. U mnie przy 6 godzinach wychodzi horrendalne
25 pln za godzinę teraz. Dzięki za info!

--
Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
"29" to już, niestety, od dość dawna nie jest liczba przeżytych
przeze mnie lat...
Obserwuj wątek
      • inguszetia_2006 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 10:39
        Witam,
        Czy twoja pani nie nazywa się przypadkiem Roksana?;-P
        Też taką miałam,brała 150 zł. za "dzieło", wychodziła po 6
        godzinach, bo była zmęczonawinkPogoniłam ją w cholerę. Teraz szukam
        jakiejś sprzątaczki i chcę zaproponować 100 zł. za dzieło. I tak
        będzie byle jak,czyli tak jak zawsze, a w portfelu więcej zostanie.
        Jeszcze nie miałam sprzątaczki, z której byłabym zadowolona na 100%.
        Takie nie istnieją raczej.
        Nie jestem pedantką, więc argument, że mam świra, odpada;-P
        Pzdr.
        Inguszetia
        • anusia29 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 10:58
          Miałam taką - już nie sprząta - zycie jej się inaczej ułozyło, w
          sumie dla niej lepiej.
          Wiem, że nie będzie idealnie, ale żeby chociaż było porządnie i
          uczciwie, a nie, z proszę, żeby wytrzeć kurz z podłogi pod komodą u
          syna. To tam jest wytarte, ale pod innymi meblami już nie, itp, itd.
          Jeszcze jestem pouczana, że u nich na Ukrainie... ehh nie jestem
          nacjonalistką, zresztą i ja i mój mąż mamy "domieszki" (mąż nawet...
          Ukraińskie), ale szlag mnie trafia. Pogonić dopóki kogoś nie znajdę
          nie mogę, bo nie dam rady - dom, a ja nie jestem w 100% zdrowa.
          --
          Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
          "29" to już, niestety, od dość dawna nie jest liczba przeżytych
          przeze mnie lat...
        • beata3211 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 11:00
          a ja mam taką osobe do sprżatania która bieże coprawda porzadne
          stawki ale po pierwsze moge spokojnie ją zostawić i nic mi nieruszy
          po drugie wiem że sprżatnie porządnie bo dla niej to by było
          poniżej godności. pozatym porobi dodatkjowe rzeczy jeśli coś
          potrzebuje ekstra (pranie prasowanie). coprawda on zajmuje sie
          sprzątaniem takim awaryjnym. jak potrzebujesz to dzwonisz ona
          przyjeżdza i sprżata. co do opłat to można sięumówić w zalerznosci
          od ilości sprzątania i czasu jaki trzeba poświęcić. Inaczej wygląda
          jak po nią dzwonie bo mam góre prania i prasowania a inaczej jak
          trzeba posprzatać pobieznie a jeszcze inaczej jak trzeb zrobić
          generalne porządki.
          --
          To mój Dziubasek Siusiu Prut
          Już duży chłopak ze mnie
          • zonajana Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 11:26
            Ja swojej place 168 zl za cale sprzatanie (dom 3 pietra). Jestem z niej na maxa
            zadowolona, pracuje u mnie pare lat, sama wie co ma zrobic, od siebie potrafi
            ocenic ze cos wymaga extra uwagi, wieeele razy zostaje znacznie dluzej (godzine,
            dwie) bo chce doczyscic jaka antyczna lampe czy cos takiego i nigdy za to nie
            chce kasy. Oczy bym wydrapala, jakby ktos probowal ja ode mnie zabrac wink
            --
            http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.5491.jpg
          • littleblue Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 11:34
            Ja mam pania, ktorej zdecydowanie moge zaufac - ma klucze do nas do domu,
            znalazlam ja jakies 3 lata temu i w zasadzie od tego czasu z mala przerwa
            przychodzi. W tym momencie place 100 zl za mieszkanie 60 m ( wawa
            wilanow). Pani jest z Kobylki, jesli ktoras z Was jest zainteresowana to
            dajcie znac, a sie zapytam, czy jeszcze jednego domu nie chce. Sprzata,
            czasem uklada w szafie, prasuje i jak trzeba myje okna. Ale ostatnio mam
            wrazenie, ze jakas fuche odwala ;/ i posprzatane jest niedokladnie.
          • oliviatomek Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 22.06.10, 02:13
            beata3211 napisała:

            > a ja mam taką osobe do sprżatania która bieże coprawda porzadne
            > stawki ale po pierwsze moge spokojnie ją zostawić i nic mi nieruszy
            > po drugie wiem że sprżatnie porządnie bo dla niej to by było
            > poniżej godności. pozatym porobi dodatkjowe rzeczy jeśli coś
            > potrzebuje ekstra (pranie prasowanie). coprawda on zajmuje sie
            > sprzątaniem takim awaryjnym. jak potrzebujesz to dzwonisz ona
            > przyjeżdza i sprżata. co do opłat to można sięumówić w zalerznosci
            > od ilości sprzątania i czasu jaki trzeba poświęcić. Inaczej wygląda
            > jak po nią dzwonie bo mam góre prania i prasowania a inaczej jak
            > trzeba posprzatać pobieznie a jeszcze inaczej jak trzeb zrobić
            > generalne porządki.

            Boze drogi,kobieto ,jaka szkole skonczylas?,blad na bledzie,WSTYD!!
          • goldsilfo Re: sprzątanie 17.12.14, 14:35
            Hej,
            Czy mogłabym dostać kontakt do Apni co sprząta, potrzebuję przed świętami posprzątać dom w Lesznowoli, pow. Piaseczyński.
            Będę wdzięczna.

            Goldsilfo
    • uffa1 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 11:27
      Ja też mam studentkę z Ukrainy, która sprząta u nas ponad rok. Płacimy jej 100zł
      (w sumie jest u nas 8h). Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni, sprząta bardzo
      dokładnie, do tego sama wie co ma robić, nic nie muszę jej mówić.
      Niestety w czerwcu nas opuszcza (wyjeżdża na stypendium do Grecji, fajnie że się
      jej udało), ale obawiam się że drugiej takiej nie znajdę.
      Zawsze szukam kogoś z polecenia, tak też znalazłam naszą przesympatyczną studentkę.
    • evrin Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 14.05.10, 12:37
      Wrocław, płace 60 zl za mieszkanie 45 m2. pani zajmuje to zwykle 3-3,5 godziny. jestem bardzo zadowola, pani jest po 40stce i sprzata porzadnie. Mialam tez mlode dziewczyny ale zupelnie sie nie sprawdzily a jeszcze glupio sie czulam we wlasnym domu. Z ta pania jest inaczej, pogadamy sobie i jest "dobra chemia". jak cos mi nie pasuje, to jej mowie, ona to przyjmuje normalnie. Znalazlam ja przez net, pisalalm maile do wszystkich oglaszajacych sie osob i ona byla najbardziej kontaktowa.
      --
      http://tickers.baby-gaga.com/p/dev151pr___.png
      • vernalis1 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 15.05.10, 07:22
        nie umawiam na godziny, bo wówczas mozna sprzątanie wyciagać w
        nieskończoność tongue_out ; jest jedna stawka 100zł i czy Pani sprzątnie w 4
        godziny, czy w 5 albo 3 to mnie nie interesuje- ma być porządnie i
        już. Często zdaża się, że jestem już w domu jak Pani kończy i
        wówczas jestem wręcz proszona o sprawdzenie czy jest tak jak
        powinno. Raz "coś" znajdę, raz nie -sama jak sprzątam to też mi się
        zdarzy, że ominę jakiś kąt i o nim zapomnę.Dla mnie to logiczne, że
        jak tydzień wcześniej Pani zrobiła prawie że generalkę, a przez
        tydzień nie było nas praktycznie w domu więc nie miał kto zabardzo
        nabrudzić, to następne sprzatanie jest "szybsze".Parę razy zdażyło
        się, że chałupka na błysk, ale czasowo za krótko było, to P.Krystyna
        domagała się wręcz dodatkowej pracy, bo głupio jej było iść już do
        domu ;D
        --
        Nie pozwól by NFZ decydował za Ciebie !
    • zjawa1964 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 01.06.10, 00:58
      Mam super Panią do sprzątania we Wrocławiu.
      Zaczynała od 60 zł za sprzątanie 75 m2, teraz (po roku)płacę jej 80 zł plus
      możliwość korzystania z zawartości lodówki i biblioteczki.smile
      Ma klucze od naszego mieszkania. 100% zaufana.
      Sprzatała u mnie w pracy, spodobała mi się, bo była bardzo dokładna i myśląca i
      zaproponowałam jej dorobienie sobie.
      Jestem bardzo zadowolona.
    • mmena Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 18.06.10, 13:47
      anusia29 napisała:

      > sprzątanie - parę wątków temu pisałam o moim problemie. Niestety -
      > pani, a właściwie dziewczyna (25 lat) z Ukrainy wczoraj jeszcze
      > bardziej okroiła czas - do 6 godzin. Stawka jest oczywiście "od
      > zlacenia" czyli stała. Głupia byłam, wiem... Na moje uwagi maj
      jedną
      > odpowiedź - że przecież wszystko jest zrobione. No jest, ale
      jakośc
      > i dokładność - szkoda gadać

      Czemu nie kazalas jej poprawic? Jesli stawka jest od zlecenia to
      dopoki zlecenie nie jest wykonane, dopoty nie placi sie za nie.
      Sprzatnie na odpier... oznacza, ze sprzatniete nie jest, wiec kasa
      sie nie nalezy.
    • aluc Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 18.06.10, 15:13
      tylko i wyłącznie z polecenia od znajomych

      problemów nie miałam, ale też wymagania mam niewygórowane, w białych
      rękawiczkach po domu nie chodzę i nie sprawdzam, wystarczy mi w
      zupełności, jeśli sama nie muszę sprzatać
      --
      I know all the rules but the rules they don't know me
    • jakostak5 Re: sprzątanie-ile płacicie i jak panią znalazłyś 19.06.10, 14:49
      wiem ze temat troche zmieniam ale nie mam duzego doswiadczenia wiec
      prosze o rade. od czasu do czasu umawiam sie z kims na sprzatanie
      zwykle z ogloszenia. stawka jest ustalona wczesniej i obie strony sa
      pod tym wzgledem dogadane ale.. ja mowie na wstepie co jest do
      sprzatania daje sprzet mowie co do czego i czekam na skonczona
      prace. czas przewiduje taki jaki mi zajmuje ta praca robie to wolno
      i dokladnie. tu mam problem bo widze ze ktos sie staral ale nie jest
      dobrze, drobiazgi takie ze kafelki przy kuchence zostaly przetarte
      ale nie porzadnie doczyszczone. a czasu zeszlo tyle ze to powinno
      byc zrobione. czy stac takiej kobiecie nad glowa i mowic to tak to
      inaczej? z nikogo jeszcze do konca nie bylam zadowolona ale moze zle
      podchodze do tego ze zakladam ze ta osoba wie co robi?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka