Dodaj do ulubionych

Tekst męża: "a co? swędzi cię?"

02.06.10, 11:01
Dzisiaj usłyszałam taki tekst od meża, gdy mu zakomunikowałam, że
miałabym ochotę pojechać na wycieczkę zakładową na weekend. Dodam,
że tekstem tym uraczył mnie w obecności swojego kolegi zza biurka.
A on potem sie dziwi, że się oddalamy od siebie. Oczywiście nie
popuszczę mu tego, strasznie przykro mi się zrobiło i poczułam się
strasznie upokorzona. Opieprzyłam go zdrowo przez telefon i
wystosowałam odpowiednie kazania na gg. Niby rzucił
suchym "przepraszam", ale we mnie i tak sie jątrzy.
Ok to tyle, wyżaliłam się. Czy wam też się zdarzają takie sytuacje z
własnym partnerem? pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • anek130 02.06.10, 11:03
    nigdy, mąż mnie szanuje.

    Ania
    --
    Mój Aluś
  • karra-mia 02.06.10, 11:05
    nigdy
    obrzydliwy tekst
    --
    Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam
    Jestem przy Tobie od pierwszego grama
    Tyś moje dziecko, a ja Twoja mama
  • przeciwcialo 02.06.10, 11:07
    Nawet jako zart to strasznie chamskie.
  • deodyma 02.06.10, 11:08
    na Twoim miejscu odpalilbym panu, ze mnie "swedzi" i fajnie bylo
    bylo, zeby ktos mnie potarmosil, jak takie glupoty gadabig_grin

    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • przeciwcialo 02.06.10, 11:12
    MOze byłoby mu wstyd przed kolega że zona taka niezaopiekowana wink
  • gazeta_mi_placi 02.06.10, 11:11
    A faktycznie Cię swędzi?
  • zewelinal 02.06.10, 11:19
    zdarza sie ze chlapnie jakims niemilym tekstem, ale oni sa na tyle
    ograniczeni ze wydaje im sie ze nic zlego sie nie stalo, na
    wycieczke jedz a potem wrocisz zadowolona z wyjazdu i z usmiechem na
    twarzy stwierdzisz "bylo bosko, i juz mnie nie swedzi" niech chodzi
    z wywalonym jezorem i dorabia sobie ideologie

  • morgen_stern 02.06.10, 11:21
    Wspaniała rada.
    <ściana>

    Z kim wy żyjecie?? Z dresiarzami mentalnymi? Jak można z uśmiechem pomijać podobne teksty?
  • martishia7 02.06.10, 11:29
    > Z kim wy żyjecie?? Z dresiarzami mentalnymi? Jak można z uśmiechem
    pomijać podo
    > bne teksty?

    Bingo. Dres to stan umysłu, naprawdę. Obserwuję to u ludzi wszelkich zawodów, i
    sytuacji materialn0-intelektualnej.
  • zewelinal 02.06.10, 11:31
    czytaj ze zrozumieniem

  • morgen_stern 02.06.10, 11:33
    A co jest niezrozumiałego w twojej wypowiedzi?
  • jowita771 02.06.10, 11:39
    Morgen, może jest tam jakaś głębia, której nie zgłębiłaś?
    tongue_out
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem
    dla węża /moofka/
  • morgen_stern 02.06.10, 11:50
    Wiem, haczyk tkwi w tym zdaniu:

    Cytat ale oni sa na tyle ograniczeni ze wydaje im sie ze nic zlego sie nie stalo,

    "Oni" są po prostu mocno ograniczeni umysłowo i emocjonalnie, w związku z tym trzeba ich traktować w specjalny sposób, przymykać oko i pomijać wyskoki z wyrozumiałym uśmiechem.
    Ewentualnie (to w dalszej części wypowiedzi) podejmować grę i odpowiadać podobnymi tekstami zniżając się w komunikacji interpersonalnej do poziomu gimnazjalnego.
    Dobrze skumałam?

  • jowita771 02.06.10, 11:53
    Mnie nie pytaj, ja też nie skumałam. Za płytka jestem wink
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem
    dla węża /moofka/
  • ma_dre 02.06.10, 16:03
    oni? jacy oni? moj malzonek nie jest taki, jak opisujesz
  • nutka07 03.06.10, 12:44
    Pisze, ze stalo sie to w obecnosci kolegi.
    Moze ma na mysli ich 2 a nie cala populacje meska.
    --
    Chłop nie przypatruje się
    gestom, nie widzi w jakimś jednym słowie podstępu. To widzi tylko
    baba. Bo ona zawsze była tylko trucicielką. Nie ucinała łba mieczem.
    Baba jest wiecznym knucicielem!
    by j-50
  • morgen_stern 02.06.10, 11:18
    Na żywo dostałby w ryj.
    Przez telefon - odłożona słuchawka, potem krótki wykład w domu w
    krótkich, żołnierskich słowach sprowadzający się w skrócie do: "zamknij
    mordę, chamie, bo sobie na takie teksty nie pozwolę".
    Wnioskując z twojej reakcji była zbyt łagodna. Pozwolisz sobie teraz
    (do tej pory tez sobie pewnie pozwalałaś, z niczego się to nie bierze),
    będzie tak p..ł dalej, żeby się przed kumplami popisać.
  • syla27 02.06.10, 11:51
    W ryj nie dostał, bo nie chciałam publicznie robić scen, ale dałam
    mu wyraźnie do zrozumienia, ze posunął się za daleko. W domu będzie
    jazda na całego, bo na takie zachowania sobie nie pozwalam. On nie
    ma powodów, aby tak sądzić. Fakt, że może ma jakieś spaczone
    wyobrażenie o wycieczkach zakładowych, ale ja nie mam zamiaru
    ponosić konsekwencji jego jakiś chorej wyobraźni.
    --
    Moje dwa szczęścia:
    Amelia 28.09.2004
    Marcelina 01.11.2007
  • rysia.z.poczty 02.06.10, 20:46
    A skąd u niego takie myśli ? , może sam sobie pozwala
    na 'swędzenie ' wyjazdowe //?
  • syla27 02.06.10, 11:53
    W ryj nie dostał, bo nie chciałam publicznie robić scen, ale dałam
    mu wyraźnie do zrozumienia, ze posunął się za daleko. W domu będzie
    jazda na całego, bo na takie zachowania sobie nie pozwalam. On nie
    ma powodów, aby tak sądzić. Fakt, że może ma jakieś spaczone
    wyobrażenie o wycieczkach zakładowych, ale ja nie mam zamiaru
    ponosić konsekwencji jego jakiś chorej wyobraźni.
  • miska_malcova 02.06.10, 11:20
    Nie, mój mąż mnie szanuje. Takich tekstów nie rzuca.
    Żyjesz z chamem i prostakiem
  • gazeta_mi_placi 02.06.10, 11:24
    Ktoś w końcu musi żyć z chamami i prostakami...
  • miska_malcova 02.06.10, 12:46
    gazeta_mi_placi napisała:

    > Ktoś w końcu musi żyć z chamami i prostakami...

    a wcale nei jestem przekonana, że ktoś musi smile Mogą być sami, ale ktoś ich wybrał smile
  • kawka74 02.06.10, 11:29
    Nie, nie zdarzają się.
    Czułabym się fatalnie, gdyby mój mąż wystosował taki tekst.
    --
    Człowiek wcale nie pragnie zostać myszą... To staje się samo.
  • nika_75 02.06.10, 11:31
    A ja trochę inaczej.
    Nie to, ze usprawiedliwiam odzywkę męża, ale rozumiem, co mogło nim kierować.
    Musiał gdzieś się nasłuchać, albo się naczytać, np. w necie co wyprawia się na
    takich wyjazdach, zwłaszcza korporacyjnych ( chlanie w kółko i seks z kim
    popadnie ) i po prostu się przeraził. Ja wiem, wiem, zaufanie, szacunek, itd..
    ale po prostu wyobraźnia mu zadziałała, przedstawiła obrazy znakomitej zabawy w
    zaprzyjaźnionym gronie, może jeszcze wie, że masz fajnych, przystojnych kolegów,
    przestraszył się i palnął co mu ślina na język przyniosła..
    Ja bym ani z liścia nie dawała, ani od chamów nie wyzywała. Porozmawiałabym
    spokojnie, czy dałam mu kiedykolwiek podstawy do takich obaw, czy myśli, ze
    mogłabym kiedykolwiek zrobić mu takie świństwo, wreszcie dodałabym, ze taka
    wycieczka to faja sprawa i chciałabym trochę odsapnąć od obowiązków. Starałabym
    się przede wszystkim wyciągnąć od niego dlaczego aż tak się boi..
  • morgen_stern 02.06.10, 11:37
    Jesteś nieprawdopodobnie wyrozumiałą żoną, po prostu oazą łagodności.
    Żaden normalny człowiek na dość wyraźną sugestię w cytowanym tekście
    ("a co, jedziesz się rżnąć z kolegami z pracy, bo cię c..a swędzi?")
    nie uśmiecha się łagodnie i nie pyta troskliwie przy filiżance herbaty
    Saga, co skłoniło tego wrażliwego człowieka do snucia podobnych
    przypuszczeń.
  • zewelinal 02.06.10, 11:44
    a ty morgen masz niesamowicie kochajacego meza, skad wiesz ze jest
    ci wierny? bo z reguły ci pomocni i teoretycznie mili zdradzaja na
    boku! wiec lepiej niech gada i nic nie robi fakt zrobil zle ale bez
    przesady... moze jest zazdrosny, albo musial sie prostak przed
    kolega popisac a wcale nie chcial autorke watku skrzywdzic
  • morgen_stern 02.06.10, 11:52
    Pudło. Nie mam męża, tylko kochankę i kilku dochodzących zaganiaczy.
    Nie pozwoliłabym sobie na takie odzywki od żadnej osoby w tym gronie.
    Ma to jakieś znaczenie w dyskusji?
  • zewelinal 02.06.10, 11:58
    ma, nie masz doswiadczenia w zyciu w zwiazku po ślubie to sie nie
    odzywaj
  • morgen_stern 02.06.10, 12:02
    Tak się składa, że byłam mężatką.
    Teraz już pozwolisz mi się wypowiadać w tym wątku? Prooooszę! Pozwól!!
    Czy tez muszę spełnić jeszcze jakiś twój warunek?
  • attiya 02.06.10, 12:40
    morgen_stern napisała:

    > Tak się składa, że byłam mężatką.
    > Teraz już pozwolisz mi się wypowiadać w tym wątku? Prooooszę! Pozwól!!
    > Czy tez muszę spełnić jeszcze jakiś twój warunek?
    pomyślmy ...smile
    masz trzy babcie?
    jak nie masz, to nei możesz się wypowiadać smile
  • mamabasia 02.06.10, 12:06
    A jaki związek ma to zeslubem lub jego brakiem? Papier niweluje
    chamstwo wypowiedzi?
  • morgen_stern 02.06.10, 12:11
    Cicho kobieto, nie pogarszaj sprawy, bo mnie zewelina zaraz stąd
    wypierniczy jak nic!
  • dynema 02.06.10, 15:10
    too late...

    wink
  • mona_mayfair 02.06.10, 17:59
    zewelinal napisała:

    > ma, nie masz doswiadczenia w zyciu w zwiazku po ślubie to sie nie
    > odzywaj

    Buhahahaha, Morgen, po tym tekscie to nic Ci nie pozostaje, jak tylko sie
    zamknąc w skorupie jak zlow ;D
    --
    " Nie lubię kiedy zapowiadają mi mgłę. Nie chcę jutro skręcic karku. Świat
    niewiele na tym straci, ale ja wszystko" A.d.S.E
  • attiya 02.06.10, 12:33
    morgen_stern napisała:

    > Pudło. Nie mam męża, tylko kochankę i kilku dochodzących zaganiaczy.
    > Nie pozwoliłabym sobie na takie odzywki od żadnej osoby w tym gronie.
    > Ma to jakieś znaczenie w dyskusji?
    smile smile smile
  • jowita771 02.06.10, 11:55
    Jeżeli mąż tak bardzo chce się popisać przed kolegą, że ma w dupie uczucia żony,
    to nie powinien żony mieć.
    Albo ma trzynaście lat i wtedy też zony nie powinien mieć.
    --
    mama.studentka napisał:
    > Jestem prymitywna
  • attiya 02.06.10, 12:31
    zewelinal napisała:

    > moze jest zazdrosny, albo musial sie prostak przed
    > kolega popisac a wcale nie chcial autorke watku skrzywdzic

    no faktycznie gadając takie głupoty nie chciał skrzywdzić autorki
    pomijam, ze popisywanie się przed kolegami jest dopuszczalne u dzieci w
    podstawówce a nie u dorosłego faceta
    no ale fakt, niektórzy jak się zatrzymali na piątej czy szóstej klasie to im tak
    zostało
  • ankh_morkpork 02.06.10, 14:26
    tylko po to, aby popisać się przed kolegami, jest głupim bucem i ma małego, który mu kiepsko staje.

    > bez przesady... moze jest zazdrosny, albo musial sie prostak przed
    > kolega popisac a wcale nie chcial autorke watku skrzywdzic

    ROFTL - dawno takich głupot nie czytałam. No urocze usprawiedliwienie dla chama, urocze.

    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • dynema 02.06.10, 15:08
    bo z reguły ci pomocni i teoretycznie mili zdradzaja na
    > boku!


    Ze pozwole sobie: buahahahahaha.
    Pocieszaj sie, pocieszaj, a i tak zdradzaja najczesciej takie buraki
    pszenne, ktore maja zone w d...rzeczywistosci nie zaczarujesz.
  • ma_dre 02.06.10, 15:42
    "z reguły ci pomocni i teoretycznie mili zdradzaja na boku!" ciekawa
    regula... hm... musze mojego popytac czy rzeczywiscie to prawda,
    jesli tak, to mam wielgasne rogi, bo moj wyjatkowo mily i pomocny :-
    )))
  • jowita771 02.06.10, 20:28
    Oj, no to ja też mam rogi. Trzeba było brać buraka, a nie szukać pomocnego i
    miłego, buuu
    --
    mama.studentka napisał:
    > Jestem prymitywna
  • nika_75 02.06.10, 12:12
    morgen_stern napisała:

    > Jesteś nieprawdopodobnie wyrozumiałą żoną, po prostu

    Nie, nie jestem. Ale nigdy nie trzasnęłam jeszcze męża w twarz, ani nie wyzwałam
    go od chamów, tak na marginesie.
    A wracając do meritum, ileż tu juz było wątków pt. "Czy mam puścić męża tam i
    tam..", załóżmy na wieczór kawalerski, do klubu nocnego, itp. I choć żadne
    prostackie sugestie nie padały, to nie oszukujmy się, w domyśle zawsze jest
    jedno - boimy się zdrady. Tak jak tutaj - facet wyraził swoją obawę - w sposób
    wyjątkowo niegrzeczny co prawda, ale jest to ta sama obawa, która przyświeca
    nam, kobietom, kiedy widzimy swojego męża w objęciach striptizerki na wieczorze
    kawalerskim, a forumki radzą "ufaj mu, zaufanie to podstawa w związku". My
    możemy być głupio zazdrosne, a facet nie może, tak?
  • majenkir 02.06.10, 14:27

    nika_75 napisała:
    > Nie, nie jestem. Ale nigdy nie trzasnęłam jeszcze męża w twarz,
    ani nie wyzwałam go od chamów, tak na marginesie.

    Ja tez nie, ale moj predzej by sie udlawil wlasnym jezykiem, niz mi
    taki tekst strzelil, wiec zasluguje na lagodne traktowanie tongue_out.
    Bo z facetami jak z psami - jednego mozna niunkac, a z innym trzeba
    ostrzej wink.

    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • dynema 02.06.10, 15:15
    Wiesz problem polega na tym, ze przez tego d*pka, autorka watku
    nawet jesli byla specjalista ds. broni atomowej dla kolegi zza
    biurka juz zawsze bedzie sie kojarzyc z pania halika, ktora c*pa
    swedzi.

    Ty jakbys byla zazdrosna o wyjazd sluzbowy meza to na odchodne bys
    mu rzucila przy koledze "Co jedziesz na dziwki, k*tas Cie swedzi
    k*rwiarzu?"

    Hehe - "za przeproszeniem" - jedyne wyrazenie po ktorym mozna klac
    do woli.
  • nika_75 02.06.10, 17:39
    dynema napisał:
    > Ty jakbys byla zazdrosna o wyjazd sluzbowy meza to na odchodne bys
    > mu rzucila przy koledze "Co jedziesz na dziwki, k*tas Cie swedzi
    > k*rwiarzu?"

    Wydaje mi się, że wówczas kolega źle by sobie pomyslał o mojej kulturze, a nie o
    moim męzu. Analogicznie w tej sytuacji mąż autorki wystawił sobie sam świadectwo
    i jesli kolega nie po tych samych pieniądzach, to pewnie go zamurowało.
  • attiya 02.06.10, 12:30
    Morgen, bez podtekstów, uwielbiam cię smile smile smile
  • niezwykladziewczyna 02.06.10, 11:40
    Jedz na tą wycieczkę jak wrócisz powiedz mężowi przy koledze że już Cię
    wydrapali.
    Mój mąż nieraz też coś chlapnie w towarzystwie.
  • izabellaz1 02.06.10, 11:49
    A to Ty się pytasz czy możesz jechać???

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • syla27 02.06.10, 11:56
    no coś ty, ja się nie pytam czy mogę jechać, bo ja pojadę,
    przedstawiłam tylko reakcję mojego męża na informację o szykującej
    się wycieczce
  • attiya 02.06.10, 12:36
    syla27 napisała:

    > no coś ty, ja się nie pytam czy mogę jechać, bo ja pojadę,
    > przedstawiłam tylko reakcję mojego męża na informację o szykującej
    > się wycieczce
    i słusznie, nie masz 12 lat, żeby pytać się czy możesz smile
    nie wiem jaki na co dzień jest Twój mąż ale jeśli chodzi o tę sytuację to współczuję
  • truscaveczka 02.06.10, 11:51
    Własnie się dowiedziałam, jak chamsko byłam traktowana pół życia -
    moja matka zawsze tak komentowała moją chęć wyjścia/wyjazdu itp.
    Tak się osłuchałam z tym tekstem, że nie miałam pojęcia o jego
    wredności. No serio - nie kojarzył mi się z niczym poza swędzącymi
    piętami, którym do wyjścia się spieszy.
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilyp
ie.com/OFISp2.png
  • morgen_stern 02.06.10, 11:55
    Cóż, taki tekst od rodzica jest jeszcze bardziej przykry.. Naprawdę nie
    domyśliłaś się, że w tym powiedzeniu nie o pięty chodzi?? Nie chce mi
    się wierzyć.
  • truscaveczka 02.06.10, 14:23
    Morgen, to było _naprawdę_ lajtowe jeśli chodzi o jej repertuar. Tan
    typ co to jak zobaczyła, ze się z chłopakiem za rękę trzymam to o
    zamtuzach i ladaczeniu się było uncertain
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
    http://lmtm.lilypie.com/ohYMp2.pnghttp://lb5m.lilypi
e.com/OFISp2.png
  • morgen_stern 02.06.10, 14:37
    Mamusia z piekła rodem, milusio. Pewnie na własnym przykładzie takie
    wnioski wysnuwała tongue_out
    Takie słowa zostają na całe życie, co?
  • ciociacesia 02.06.10, 23:09
    zostaja i ryja psyche
    --
    Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów
    nie popieramy.
  • crises 02.06.10, 11:53
    Nigdy, nie mam zwyczaju dzielenia życia z chamami.
  • pati10.78 02.06.10, 11:56
    To ja muszę wziąć rozwód, bo czasami mąż też tak powie w formie
    żartu....co za cham...
  • morgen_stern 02.06.10, 12:04
    Nie, nie musisz, przecież nikt ci nie każe. Skoro ci nie przeszkadza
    życie z chamem, to na zdrowie tongue_out
  • gazeta_mi_placi 02.06.10, 12:06
    Co wymagasz od osoby która pisze (wulgaryzmy wykropkowałam):

    "Jesteśmy głupią p..zdą gazeta,ja mam dom200m ale wiem jak jest żyć na 30m a ty jesteś głupią k..wą.".
    Oczywiście w oryginalnej wypowiedzi kropek nie było big_grin
  • morgen_stern 02.06.10, 12:07
    Aaaa no tak, to ok smile
  • gazeta_mi_placi 02.06.10, 12:04
    Sądząc po pewnym Twoim poście który nawet kiedyś miałam w sygnaturce dopóki
    moderacja nie zaczęła kasować mi wypowiedzi za wulgarną sygnaturkę dobraliście
    się z mężem jak w korcu maku smile
  • crises 02.06.10, 12:04
    Nawet jeśli to żart, to na poziomie mentalnego dresa.
  • koralik12 02.06.10, 12:06
    Różne mają ludzie poczucie humoru, jeśli twój mąż mówi tak żartem a Ciebie to
    również śmieszy to wszystko w porządku. Mnie to nie śmieszy, jakbym usłyszała
    taki teksty od męża to bym się obraziła i nie interesowałoby mnie czy to jest
    mówione żartem czy na poważnie.
    --
    http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif
  • des4 02.06.10, 12:10
    od tego czy i w jakiim stopniu było to nieeleganckie zachowanie, to
    wywlekanie takich spraw na publiczne, chociaż niby anonimowe forum,
    dowodzi mocnego ekshibicjonizmu autorki...
    --
    "dlubanie w nosie, spanie, czytanie gazety na posiedzeniach,
    dmuchanie panienek i chlanie po posiedzeniach,
    ewentualnie wyjazdy jak przeciecie wstegi przy otwarciu nowej
    oczyszczalni , a po spotkaniu, chlanie, dmuchanie panienek"
  • syla27 02.06.10, 12:13
    a jakie sprawy nie są tu wywlekane?
  • des4 02.06.10, 12:18
    no właśnie, nie jesteś jedyna, ale wcale cię to nie usprawiedliwia...

    zamiast zalatwić z mężem sprawę, chlipiesz i żalisz się w sieci...
    --
    "dlubanie w nosie, spanie, czytanie gazety na posiedzeniach,
    dmuchanie panienek i chlanie po posiedzeniach,
    ewentualnie wyjazdy jak przeciecie wstegi przy otwarciu nowej
    oczyszczalni , a po spotkaniu, chlanie, dmuchanie panienek"
  • morgen_stern 02.06.10, 12:21
    Czy ty umiesz czytać, człowieku? Dziewczyna w kilku miejscach pisze, że
    już z nim gadała i będzie jeszcze gadać.
    Ale o czym ja będę z trollem bagiennym gadać tongue_out zdziwiłabym się, gdybyś
    czegoś durnego i bez sensu w tym wątku nie dopisał.
  • des4 02.06.10, 12:24
    a po co pisze? czy dziecię internetu nie potrafi już zalatwić swoich
    problemów rodzinnych bez dzielenia się z nimi z połową Polski?

    dziwić się możesz bez końca, to twoja specjalność, poćwicz chrypke i
    mozesz robić za Niemena...



    --
    "dlubanie w nosie, spanie, czytanie gazety na posiedzeniach,
    dmuchanie panienek i chlanie po posiedzeniach,
    ewentualnie wyjazdy jak przeciecie wstegi przy otwarciu nowej
    oczyszczalni , a po spotkaniu, chlanie, dmuchanie panienek"
  • imasumak 02.06.10, 16:53
    Niemen nie śpiewał z chrypką.
  • syla27 02.06.10, 12:33
    i pewnie gdyby nie takie jak ja, ty nie miałabyś pewnie po co tu
    zaglądać
  • morgen_stern 02.06.10, 12:37
    To facet, który siedzi na ematce i dop.. się do czego tylko może, na
    ogół bez sensu kompletnie. Mega żałosne. Czaisz bazę? wink
  • miska_malcova 02.06.10, 15:01
    morgen_stern napisała:

    > To facet, który siedzi na ematce i dop.. się do czego tylko może, na
    > ogół bez sensu kompletnie. Mega żałosne. Czaisz bazę? wink

    żałosny to facet, który siedzi na ematce smile
  • morgen_stern 02.06.10, 16:03
    Cytat> żałosny to facet, który siedzi na ematce smile

    Przede wszystkim to miałam na myśli smile
  • miska_malcova 02.06.10, 16:49
    morgen_stern napisała:

    > Cytat> żałosny to facet, który siedzi na ematce smile
    >
    > Przede wszystkim to miałam na myśli smile

    wiem smile
  • attiya 02.06.10, 12:37
    pati10.78 napisała:

    > To ja muszę wziąć rozwód, bo czasami mąż też tak powie w formie
    > żartu....co za cham...
    smile

    a tak na poważnie, to jednak mimo wszystko bardzo głupi żart
  • zonka77 02.06.10, 12:22
    moim zdaniem bardzo hamski tekst uncertain Facet umysłowo na poziomie prosiaka.
    --
    "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
    niemożliwe"
  • attiya 02.06.10, 12:28
    nie, mąż nigdy tak do mnie nie powiedział
    i wiem, że nie powie
  • ankh_morkpork 02.06.10, 14:17
    w stylu: kiepsko drapiesz, to swędzi. Krótko mówiąc, zrobić z niego przy kumplu impotenta. Na drugi raz ugryzłby się w język.

    >Czy wam też się zdarzają takie sytuacje z
    > własnym partnerem?

    Nie. Nigdy. Gdyby się jednak zdarzyła, to pan byłby na ostatniej prostej do przestania być moim partnerem.
    --
    Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
    Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
  • ma_dre 02.06.10, 15:49
    Malzonek bardzo brzydko sie zachowal, w dodatku przy koledze. To
    musialo byc bardzo upokarzajace... Co tu kryc, jest chamski i
    niedelikatny. Obrzydliwe.
  • thaures 02.06.10, 16:37
    Jeżeli wypowiedziane było całkiem serio, to duże przegięcie i chamskie.
    Ale może chciał niefortunnie zażartować? Pomyślcie same ile razy ktoś Wam coś
    powiedział, że innym tonem potraktowane byłoby to jako obraza? Sama nieraz coś
    palnę, ale nie chcę nikogo obrazić.
  • anorektycznazdzira 02.06.10, 16:59
    ... "Jeśli mnie swędzi to widać ty coś nie dajesz rady"- ze słodkim
    uśmiechem. Oczywiście może być przy koledze zza biurka.

    Nie, mnie się JUŻ nie zdarzają, ze 2 razy się może zdarzyły, zgadnij
    dlaczego.
  • kali_pso 02.06.10, 20:38


    To jest przykład na to, jak łatwo jest pognębić kobietę- wystarczy
    odnieśc się do jej podejrzanej moralności poprzez nawiązanie do
    organu płciowego, który rzekomo determinuje nasze jestestwo a którym
    dla wielu męskich mizogininów jesteśmywink

    Ktoś wyżej bardzo słusznie zauważył- taki komentarz z choćby
    nieskazitelnie czystej żony cezara uczyni kurtyzanę a z pani
    profesorki czy poważnej polityczkiwink zrobi myślącą ci..pą amebę.


    Żałosne.
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
    świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
    zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • mikas73 02.06.10, 20:59
    Tekst męża rzeczywiście..... no nie wiem jaki właściwie... głupi?
    obrzydliwy?
    Na pewno oddalacie się od siebie....
    Ty też go nieźle tutaj z koleżankami objechałaś..... więc właściwie
    jesteście kwita.
    Pogadajcie może...

    --
    Moje dwa temperamenty :
    Miś Uszatek - 1998
    Koziołek Fikołek - 2008
  • abdullah_abdullah 02.06.10, 21:04
    to po prostu zwykłe niezrozumienie. mąż myślał że cię swędzi a ciebie akurat na
    tą okazje nie swędziało. i o co tyle szumu ?
  • croyance 02.06.10, 21:06
    Dwie rzeczy kompletnie nieakceptowalne:

    a) brak szacunku dla zycia zawodowego zony;
    b) prymitywna forma, w jakiej to wyrazil
    --
    I love my computer, because my friends live in it.
  • 18_lipcowa1 03.06.10, 10:27
    założe sie że to nie 1 taki tekst męza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.