• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dziecko którejś z was spożyło flamaster jak moje??

  • 02.06.10, 18:19
    Hej

    Jestem cala w stresie, zostawilam mala (2,5 roku) z pudelkiem kredek
    i flamastrow (takich spierajacych sie woda niby, zwyklych dla
    dzieci - nie markerow) i co zrobilo moje genialne dziecko????
    Wepchneło sobie go do buzi AAAAAAAAAAAA.
    Ja weszlam w momencie kiedy flamaster juz nie pisal bo koncowka
    sluzaca do pisania zostala wylizana. Rozebralam flamaster
    dokumentnie i wychodzi na to ze jakos namietnie go nie ssala, bo
    tylko wystajaca czesc koncowki zostala pozbawiona koloru, a resza
    nie i nadal rysuje na pomaranczowo smile Do wkladu w glebi nawet ja nie
    moge sie dostac kombinerkami wiec ona raczej tez sie nie dostala.

    Zadzwonilam do przychodni gdzie lekarka kazala mi dzwonic na
    toksykologie do szpitala praskiego....AAAAAAAAAA
    W praskim na izbie przyjec facet na poczatku kazal wzywac karetke, a
    nastepnie jak mu wyjasnilam ile zostalo sporzyte i ze bylo to
    godzine temu, powiedzial ze nie powinno sie nic stac, ale zeby
    obserwowac.
    Chyba oszaleje z tym dzieciakiem. Czy dziecko ktorejs z Was
    skonsumowalo kiedys taka koncowke od flamastra i wyzylo???

    I jakie moga byc objawy zatrucia????

    Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 02.06.10, 18:54
      Kulma spokojnie. Raczej nic nie powinno jej być po tym wyczynie. Ja namiętnie
      żarłam kredki świecowe i żyję, moja siostra wpierniczała piach z piaskownicy
      garściami też nic jej nie było. Dla spokojności możesz przedzwonić do producenta
      i zapytać czy używają do produkcji tych mazaków jakiś toksycznych substancji. Na
      pudełku powinien być kontakt do producenta lub dystrybutora. Objawami zatrucia
      mogą być torsje, biegunka, nadmierna senność, nadmierne pobudzenie, płacz, ból
      brzucha.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pkd7r48yy.png
      • 02.06.10, 19:13
        Hmm do producenta w Chinach???? A i u dystrybutora o tej porze sie
        niewiele dowiem. Wiesz nawet opakowania juz nie mam...
        Oliwka je zmasakrowala.

        Zastanawiam sie do kiedy trzeba obserwowac? Minely juz dwie godziny,
        a moje dziecko na nieszczesliwe nie wyglada, i wlasnie wcina sobie
        kanapke.

        Mama mnie uspokaja, ze nie takie rzeczy dzieci wcinaja i zyja,
        Olwika miala juz jeden taki ciekawy moment kiedy jak miala jakos z 6
        miesiecy najadla sie niebieskiej karimaty tez made in China smile to
        dopiero musialo byc smaczne i zdrowe, taka karimata to sam plastik z
        barwnikiem. Wtedy nie zrobilo to na jej organizmie najmniejszego
        wrazenia, moze i teraz bedzie ok. Ale znow spac nie bede mogla
        kurcze... ze stresu ze sie objawy w nocy ujawnia.

        Ona tak zawsze, nigdy sie w lepek nie walnie w dzien, tylko jak juz
        to 15 minut przed snem, a potem musze przez 4 godziny obserwowac (no
        tak z przytupem sie wlanie, a nie lekko), itp, itd.
    • 02.06.10, 21:33
      ja sie kiedyś najadłam proszku do prania i żyję.
      • 03.06.10, 10:31
        A jeszcze jedno,jak byłam mała jadłam razem z guma by koloru nabrała
        rysiki kredekbig_grin zyję i z tego co apmietam nic mi nie było.
        --
        KUBUŚ -25.12.2005
        W oczekiwaniu na II kreseczki(11 cs)
    • 02.06.10, 21:56
      masz tu kulmo:

      www.forumzdrowia.pl/id,189,art,107,ptitle,zatrucia-pozorne---falszywe-alarmy.htm
      moje dziecko kiedys wypilo ajax do czyszczenia umywalek, nic mu nie bylo.

      generalnie, wiekszosc substancji chemicznych znajdujacych sie w domu jest
      niegrozna dla dzieci, pod warunkiem ze spozyja ich niewielkie ilosci.

      do szpitala na sygnale jesli dziecko polknie: substancje zraca (kret, domestos,
      etc), baterie (jakakolwiek!), leki.
      • 02.06.10, 22:14
        Hehehehe flamastrów w tym artykule nie wymieniaja, ale kurcze jak
        poczytalam liste zdebialam!!!!! Olej silnikowy!!!, farba!!!! Pasta
        do butow!!!! Nasz flamaster zwlaszcza w niewielkiej ilosci chyba nie
        zebral tych substancji az tyle co np. pasta do butów smile Dzwonila tez
        do mnie kolezanka. mama 9 latki, i sie wyzalilam.
        Powiedziala zebym wogole odpuscila, bo ile jej dziecko sie
        plasteliny, flamastrow, kredek i dlugopisow w swoim zyciu najadlo to
        poezja... I jakos zyje smile
        Wklejam liste wzglednie bezpiecznych produktów:
        Substancjami względnie nieszkodliwymi są :
        - kosmetyki dla dzieci, kosmetyki do makijażu, do oczu, szminki do
        warg, kremy ochronne do opalania się i samoopalacze, szampony do
        włosów i ciała, płyny do kąpieli, toniki do ciała, wody toaletowe,
        kolońskie, po goleniu, kremy do golenia, kremy do rąk, dezodoranty,
        pasta do zębów (również zawierająca fluor), lakier do paznokci,
        pasta do butów;
        - odświeżacze powietrza, detergenty do zmywania naczyń i do prania
        bielizny, mydło, krochmal, proszki ścierne do czyszczenia (np. Ajax);
        - kreda, gips, glina, kit, farby do wnętrz (lateksowe i akrylowe);
        - olej do smarowania maszyn, olej silnikowy, parafina, gliceryna;
        - atrament niebieski i czarny, kredki do rysowania (oznaczone
        symbolami AP, CP, CS-140), grafit z ołówka, plastelina, gumki do
        wycierania, kapiszony, zapałki (spożyte w liczbie do 30 sztuk),
        świeczki, papieros (1 sztuka), fotografie, tynk, rdza;
        - węgiel drzewny, pokarm dla zwierząt, odchody zwierzęce, popiół
        drzewny i z papierosów.

    • 02.06.10, 21:57
      mój 18miesieczniak spożył(ssał) flamastra, ale fioletowego jeśli ma to jakieś
      znaczenie smile tyle, że ja specjalnie się nad tym nie zastanawiałam, bo swego
      czasu miałam tendencje do wkładania długopisów/flamastrów do buzi i czasem
      zdarzył sie wypadek spożycia i żyje. Całkiem dobrze.
      • 02.06.10, 22:18
        Mam nadzieje ze u nas tez tak bedzie smile
        Na kolacje pochlonela kanapki z szynka i ogorkiem kiszonym, po czym
        wlanela sie spac (straszna burza byla w Warszawie !!!), a teraz tak
        spokojnutko spi sobie smile
        Wiecie ze wpisalam ten problem w google i nie bylo zadnego watku!!!
        Albo rodzice sie nie martwia (jak i ja powinnam), albo dzieci nie
        sporzywaja flamastrow (w co nie wierze smile

        Dziekuje bardzo za pocieszenie, bo juz sie za wyrodna matke
        uznawalam, ze ja na 5 minut w trakcie mojego zmywania naczyn z
        flamastrami zostawilam smile

        Tak czy tak, konfiskata flamastrow nastapila smile i nie oddam, chyba
        ze pod moim okiem.
        Niech wcina kredki...
        • 02.06.10, 22:27
          Może to Cię troszkę uspokoi - jako dziecko zeżarłam plastelinę i zapiłam kałamarzem atramentu. Żyję i nic mi nie byłowink Tylko cała rodzina się z tego śmieje do tej pory.
    • 02.06.10, 22:24
      Moja corka tez raz wyssala i zjadla koncowke flamastra,nic jej nie bylo. I
      podobnie jak twoja z reguly walnie sie w glowe z "przytupem" przed snem i potem
      mam pol nocy z glowy.
      --
      Aniołek(*) Synek(*)

      Jovana-24 wrzesien2008
      • 02.06.10, 22:59
        Dragica

        Nasze dzieci ten sam rocznik smile moja 07.01.2008 smile
        Jak to milo, ze nie tylko moja taka "zlosliwa" jest, i nie tylko ja
        wyczulona.
        Ile juz u mnie bylo takich sytuacji, kiedy mala walila glowa w
        posadzke przwracajac sie na prostej drodze na 30 minut przed snem...
        Ja niby rano do pracy, a spac nie moglam tylko obserwowalam czy nie
        ma wymiotow, czy sie nie nimi nie zakrztusi (na sile ja na bok
        ukladalam) no cuda wianki.
        Z obiciem glowy i wstrzasem mozgu przeszlo mi troche w momencie,
        kiedy w zeszlym roku w sierpniu (miala rok i 7 miesiecy) na dzialce
        u tesciow siedziala na krzesle - pod moja opieka - i porsilam zeby
        sie nie krecila (w letniej kuchni wylanej betonem na podlodze),
        odwrocilam sie na kilka sekund zamieszac w garnakch, i w tym
        momencie usluszalam taki huk, jakego chyba w zyciu nie dane mi bylo
        uslyszec smile Moja corka spadla z krzesla czolem prosto w podloge smile
        Guza miala wielkosci duzej sliwki, cale szczescie zdarzylo sie to o
        13 i moglam ja spokojnie obserwowac. Wtedy zrozumialam, ze
        konstrucja czaszki musi byc baaardzo wytrzymala skoro 1,5 rocznej
        dzewczynce po huknieciu glowa w beton z krzesla nic sie nie stalo smile
        Ale po ostatniej historii chlopca ktory polknal kreta sama juz nie
        wiedzialam co robic.. Jak przez mgle docieraly do mnie skrawki
        wlasnych dzieciecyhc przezyc, i flamastrow rozebranych do wkladu (
        nie wiem czy je jadlam, ale jak wyciagalam wklad to na bank zebami).
        Tak czy inaczej ten szpital praski i toksykologia mi nie pomogly smile

        WY za to, pomoglyscie JAK ZAWSZE smile
        • 02.06.10, 23:13
          Jako dziecko wypiłam poł szklanki wybielacza, Bielnar toto się chyba
          nazywało, mama zostawiła w szklance na pralce zeby dodać do prania,
          ja wpadłam z podwórka strasznie spragniona a ponieważ kiedyś piło
          sie hektolitrami wode z kranu to prosto do łazienki, dopiero jak
          opróżnilam szklankę zorientowałam sie że coś inaczej ta woda
          smakuje, mamie sie nie przyznałam bo nie puściłaby mnie spowrotem na
          podwórko, nawet chyba brzuch mnie za bardzo nie bolał, za to byłam
          zdezynfekowana że hej.
        • 03.06.10, 00:09
          Kulma, jeszcze tak na zaś, na przyszłość. Jak wypije coś podejrzanego lub zje i
          wystarczająco szybko się zorientujesz daj jej węgiel Carbo Medicinalis, możesz
          dać do pogryzienia lub rozpuścić w wodzie ze 2 - 3 tabletki i dać do wypicia.
          Pomocne szczególnie przy lekach, węgiel wchłania i wiąże.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pkd7r48yy.png
        • 03.06.10, 01:56
          Moja 2 miesiace temu w czasie kapieli,pomimo moich prosb i
          ostrzezen,podskakiwala sobie w brodziku.I nagle-lup!-uderzyla czolem w
          brodzik....Na szczescie,brodzik z jakiegos platykopodobnego materialu i
          skonczylo sie na guzie -gigancie.A jesli chodzi o wybryki zwiazane z jedzeniem
          rzeczy niejadalnych-jadla juz piasek,papier,mydlo,pila szampon Bambi,jadla krem
          Eveline do rak,krem glicerynowy,raz polizala palec ,ktory wczesniej wsadzila do
          duck fresh dysku /wtedy panikowalam,dzwonilam do pediatry,szpitala,kazali
          obserwowac/,pila oliwke do ciala...
          --
          Aniołek(*) Synek(*)

          Jovana-24 wrzesien2008
          • 03.06.10, 01:59
            Ja sama,jak mialam jakies 5 lat,wypilam troche plynu Borygo...Matka
            panikowala,dala zsiadle mleko do wypicia,ja zwymiotowalam i dalej sie nic nie
            dzialo.
            --
            Aniołek(*) Synek(*)

            Jovana-24 wrzesien2008
        • 03.06.10, 13:29
          anie śliniłaś nigdy flamastra jak nie chciał już pisać a trzeba było na gwałt? smile
    • 03.06.10, 10:09
      do substancji niegroźnych mogę dodać jeszcze ślimaka "z budką" zeżartego przez
      dwulatkę w ogrodzie

      Trochę flamastra o ile to nie jakiś niezmywalny zajzajer nie powinno jej zaszkodzić.
    • 03.06.10, 10:30
      Moje mazaka nie zjadło ale za to zjadło pół opakowania kremu nivea-
      paluszkiem tak sobie wyciagał i do bużki.Nic absolutnie mu nie
      było.muśle ze twojemu tez nie powinno zaszkodzić.
      --
      KUBUŚ -25.12.2005
      W oczekiwaniu na II kreseczki(11 cs)
      • 03.06.10, 12:26
        moja rozsmakowała się w kremach (jeden miał ślad wylizywania tongue_out)
        moich do twarzy, swoich oraz w maśle w kostach (to czego nie zje
        rozsmarowuje po wszystkim dookoła).
        --
        Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
        • 04.06.10, 00:03
          No to widze ze nie moja jedna taka aparatka smile
          Kremy uwielbia, i kiedy tylko smaruje jej buzie od razu wystawia
          jezyk (nie wiem dlaczego, przeciez to malo smaczne!!!!). Cale
          szcezscie uzywamy Emoluim a to chyba raczej nie toksyczne.

          Za to wpycha sobie do buzi i oblizuje chustki do pupy Pampers Sleep
          and Play (czyste), az mnie ciary przechodza, i ostatnio podtykam jej
          tylko suche do nosa - to tylko troche celulozy smile

          Maslo tez wyjada, smaruje jej kanapke, a ona wylizuje maslo smile

          Ale prawdziwa zgroza to mycie zebow, bo ona potem domaga sie
          szczoteczki i wrecz wysysa z niej wode z kranu!!!

          Piszcie dalej co ciekawego skonsumowaly wasze dzieci smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.