Róg obfitości Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kiedy dziecku daje się róg obfitości? Przed uroczystym rozpoczęciem roku
    szkolnego czy po? Cała Polska tak praktykuje?
    • Kiedy dziecku daje się róg obfitości?

      Możesz rozwinąć temat gdyż nie mam pojęcia o czym piszesz?

      Przed uroczystym rozpoczęciem roku
      > szkolnego czy po? Cała Polska tak praktykuje?

      Chyba nie gdyż pierwsze słyszę.
    • Warszawa nie praktykuje.
      Białystok też nie.
      Co najwyżej puszkę Pandory dzieci dostają big_grin

      --
      Czytając moje posty - ćwicz mięśnie Kegla. Kiedyś mi podziękujesz.
    • Pomorze- nie ma takiego zwyczaju.Mazury- nie ma takiego zwyczaju.
      • zachodniopomorskie -nie ma takiego zwyczaju
        --
        http://a.imageshack.us/img408/9332/us2r.png
        kroolicze napisała: doceniam to że mąż jest ze mną, dba na swój sposób, nie bije
        mnie, nie upokarza i podobam mu się nawet z brzuszkiem.
        Uploaded with ImageShack.us
    • Pierwsze słyszę.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cepok7vc1e71l.png
    • Wujek Gugiel mówi że to śląska tradycja i że przed
      czarna-farba.blog.onet.pl/Rog-Obfitosci-dla-pierwszoklas,2,ID389041414,n
      --
      A co Ciebie obchodzi, co myślą inni?
    • Chyba po, bo ma byc na osłodę ( w sensie że dzieciak bedzie miał motywacje, bo
      ja dostanie przed to wołami nie zaciągniesz ) smile

      w Niemczech i Austrii bardzo rozpowszechnione, w MŁP juz sie spotkałam (niestety)
      --
      Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu
    • A co to ?
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdp07w4dymka14.png
      • o takie coś:
        http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/s/k/Pierwszaki_start_2790875.jpg

        Róg obfitości, pełen słodyczy i różnych dobrodziejstw (wypasione kredki itd). Po
        śląsku nazywa się to "tyta". Dziecko ktore szło pierwszy raz do szkoły
        dostawało takie cóś na osłodę.
        --
        -------------------

        nowe, nowe idzie smile
    • Praktykowało sie chyba tylko na sląsku (myslałam ze juz wyszło z mody). Z tego
      co pamietam dzieciaki szły z tymi rogami do szkoły, czyli daje sie przed.
      Ewentualnie mama nie sie do szkoły i po całej imprezie dziecku wręcza.
      --
      -------------------

      nowe, nowe idzie smile
      • To nie moda,to miły zwyczaj i ciekawa tradycja, ja niosłam tytkę do szkoły 30
        lat temu, w zeszłym roku byłam 1 września na Śląsku i widziałam dzieci z
        tytką. Fajne to
    • Na Śląsku się daje, nazywa się to tutkasmileWydaje mi się, że daje się po
      rozpoczęciu roku szkolnego. Miły zwyczajsmile
      • > Na Śląsku się daje, nazywa się to tutkasmile

        Przepraszam, że jak to się nazywa na Śląsku???? Z tytą
        pierwszoklasiści i owszem, nadal u nas przychodzą do szkoły. O tutce
        pierwszy raz słyszę.
        • Powinno być tyta, przejęzyczenie
        • literowa u i y sa blisko siebie na klawiaturze, czasem warto pomyslec zanim sie
          zacznie umoralniac tongue_out

          --
          This world is just illusion
          Always trying to change you
          • To akurat nie chęć umoralniania, tylko wprowadzania poprawności
            politycznej tongue_out.
            W tym przypadku zgoda, była literówka. Często spotykam się jednak z
            takimi określeniami, które podobno na Śląsku funkcjonują, że włos mi na
            głowie się jeży! Ostatnio znajoma (mieszkająca tu od niedawna) z uporem
            maniaka usiłowała mi wmówić, że nasz kołocz z makiem to u nas z dziada
            pradziada: makownik... wink
        • A przy okazji: ten miły zwyczaj nie tylko nie zamiera, ale i się
          rozszerza. Moja pierworodna już się dopytuje, czy w przyszłym roku
          dostanie tytę na okoliczność I klasy gimnazjum. A kolega dostał tytę od
          rodziców w pierwszym dniu pierwszej pracy.
    • Na Górnym Śląsku pierwszaki idą z tytą już na rozpoczęcie roku szkolnego.
    • U nas na Śląsku pierwszaki idą z tytą do szkoły już na rozpoczęcie, potem zdjęcia, a potem sobie osładzają pierwszy dzien w szkolewink
      Fajny zwyczaj i na szczęscie nie wyszedł z mody, bo to żadna moda, a tradycja.
      --
      Są chwile, kiedy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć.
      [Alphonse Allais]
      • a ja byłam pewna, że to zagraniczny zwyczaj, który znam tylko z
        reklamy czekoladek dla dzieci smile
        --
        All you need is FOCH
        http://gify.klimacik.pl/mini/1850.gif
        • zwyczaj praktykowany do dziś na Śląsku- dla pierwszaków, ja
          dowiedziałam się o nim od nowo poznanych znajomych ze Śląska,
          których dziecko idzie w tym roku do 1. klasy
          a W Małopolsce go nie masad(((
    • mila tradycja
      ja mialam
      na slasku zaczynalam szkole, z tym sie wychodzilo z domu
      zdjecia dzieciaki maja po szkola z tytka
      nigdzie indziej tego nie ma
      w zachodniej poslce gdzie mieszkam anii razu nie widzialam, ani w sklepach nie ma
      w kazdym razie swojemu pierwszakowi cichaczem siate ulubionych slodyczy nakupilam
      i po rozpoczeciu dam
      czy w tycie to nie wiem jeszcze smile

      --
      "
    • w szkole moich dzieci takie rozki dzieciaki dostaja (razem z legitymacjami
      szkolnymi) w dniu pasowania na ucznia
      --
      Domowej zapiski domowe
      • Tyta... mialam ja 40 lat temu, mial ja moj syn 20 lat temusmilemoja
        mama zaraz po wojnie tez miala, chociaz malutka i troche oszukana,
        papierem wypchana do polowy. Jak widac zwyczaj na pewno starszy od
        Walentyneksmile

        --
        "Badz uroczy dla swoich wrogow, nic ich bardziej nie zlosci"
    • Tyta to je geszynk kery podug zwyku dowo śe bajtlům jak idům pjyrszy roz do
      szkoły, do pjyrszyj klasy. Je podano na růg uopwitośći, zrobjůno ze kolorowygo
      papjůra uobwińůnygo celofanym a zwjůnzanygo szlajfkům na wjyrchu. Do tyty
      wrazuje śe bůmbůny, szekulada a inksze maszkety.
    • 31.08.10, 20:38
      Zajrzałam do Allegro, sam rożek z kartonu, pusty oczywiście kosztuje 54 zł,
      ale jest tylko u jednego sprzedającego
    • w szkole mojej córki (pod Opolem) wszystkie dzieci z I klasy przychodzą z tytą
      do szkoły 1 września. niektórzy nazywają ją także róg obfitości. to miły
      zwyczaj. za dużą tytę zapłaciłam 20 zł. u nas można ją kupić dosłownie
      wszędzie.od rozmiaru malutkiego po ogromny.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.