Dodaj do ulubionych

Brat lekceważy rehabilitację - pomóżcie!

13.09.10, 14:27
Pięciomiesięczny synek mojego brata już w 1 miesiącu został odesłany na rehabilitację, ma spory przykurcz szyi, w zasadzie nie ma szyjki, tylko jakby głowa od razu wyrastała z ramionek. Młody jest bardzo duży, prawie 9 kilo, cięższy niz moja 15-miesięczna córeczka. Widać, że ma poważny problem - na pierwszy rzut oka. lekarka ciągle upomina ich o konieczność tej rehabilitacji.
Brat i bratowa lekceważą ten problem. Twierdzą, że dziecko samo z tego wyrośnie, że szkoda pieniędzy na rehabilitację ( nie wiem, dlaczego nie skorzystali z państwowej - podobo terminy i dalekie dowożenie dziecka).
Moja córka miała lekko zwięszone napięcie, nie chciała dźwigać główki, ale zapieprzałam z nią z Grodna do Białegostoku dwa razy w tygodniu. Nagrywaliśmy filmy z pielęgnacji, ćwiczeń, jak wszytsko wykonywać. Super wyrosła, po problemie nawet śladu nie zostało.
Dałam bratowi te filmy z rehabilitacji naszego dziecka, tłumaczyłam, nic. Nawet nie noszą dziecka poprawnie sad
Kasy niby nie ma, a cała szafa ciuchów i cały pokój zabawek i kupowanie jakichd dupereli. Ech, dziecka szkoda. Co będzie dalej???? Sama go przecież rehebilitować nie będę. Może macie jakieś pomysły na skuteczne argumenty. Bratowa nie chce mnie słuchać, twierdzi, że w głowie mi się poprzewracało, bo za dużo szkół skończyłam... sad
--
Płeć nie jest ważna!
Edytor zaawansowany
  • sueellen 13.09.10, 15:28
    Może macie jakieś pomysły na skuteczne argumenty. Bratowa nie chc
    > e mnie słuchać, twierdzi, że w głowie mi się poprzewracało, bo za dużo szkół sk
    > ończyłam... sad


    Moja rada: daj im spokój.
  • marva 13.09.10, 15:34
    W sumie masz rację, dac im spokój. Ale z drugiej strony to patrzysz bezczynnie na coś, co może temu dziecko na prawdę wywołać wiele krzywdy i upośledzić go w jakimś stopniu może na całe zycie....kurdę nie taka łatwa sprawa...
    --
    Bartolin
    Piotruś
  • sueellen 13.09.10, 15:51
    Uważam, że auorka co miała zrobic to zrobila. Albo jej brat to idiota i lekceważy powazny problem szkodzac dziecku, albo wrecz przeciwnie.

    Po pierwsze, skąd autorka wie, że to na pewno kręcz szyi?
    Po drugie, czytalam o napięciu mięśnowym, przez ktore latała na rehabilitację ilestam kilometrów. Ja bym nie latala, chyba że byloby bardzo duże i poważne, a nie lekkie.
    Po trzecie, kiedy na początku karmiłam piersią, mówiłam wszystkim, że nie karmię. łatwiej było mi znosić karcace spojrzenia i oskarżycielskie uwagi kiedy karmilam, a gdy faktycznie odstawilam w wieku 4,5 miesiaca, już ich nie słyszalam, bo ci co się nagadali wczesniej, zdażyli się znudzić do tego czasu. Może brat jednak rehabilituje, tylko się nie przyznaje z jakiegos powodu? A może czytał o tym i doszedl do wniosku, że nie jest tak źle? W Polsce istnieje moda na przesadzanie.
  • marva 13.09.10, 15:28
    Daj spokój, w głowie się nie mieści, że można świadomie skrzywidzić swoje dziecko. Osobiście znam dziewczynke, której babcia była tak mądra i odradziła matce rehabilitację bo niby po co, bo to głupoty bo dziecko samo dojdzie. Dziewczynka ma w tej chwili lat 13, ma taki przykurcz dłoni i stóp, że chodzi na palcach a rączki ma zaciśnięte do połowy. Nie wiem w sumie co dalej, bo na pewno wyćwiczyć się już tego nie da...Tragedia! Sami na własne życzenie okaleczyli dziecko! Dziecko sąsiadów ma w tej chwili pół roku, nie ciągnie główki i też jego rodzice (młodzi ludzie!) twierdzą, że te rehabilitacje to jakieś dyrdymały i nic z tym nie robią a neurolog ich ostrzega o komplikacjach....no jak dla mnie to jest kompletny brak wyobraźni! Nie wiem co Ci doradzić, może poszukaj w necie jakiś dowodów, albo co? Albo przytocz im historię dziecka, o którym Ci pisałam.
    --
    Bartolin
    Piotruś
  • semi-dolce 13.09.10, 16:12
    To dziecko twojego brata i bratowej, nie twoje. To oni decyduja, nie ty. Możesz im powiedziec - raz! - co o tym myslisz. I tyle. Na pewne rzeczy w życiu wplywu nie mamy, wiec niepotrzebnie zawracasz sobie głowę. Nie masz patentu na racje droga autorko, a to, co robiłas ze swoim dzieckiem to twoja rzecz i nijak ma się do dziecka twojego brata. Ludzie moga postępować inaczej niz ty, moga miec inne zdanie i podejmowac inne decyzje i tobie nic do tego. No chyba, ze sądzisz, że rodzice celowo, z premedytacja okrutnie krzywdza swoje dziecko, wówczas poinformuj opieke społeczną.
    --
    www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
  • monikaaleksandra 13.09.10, 17:37
    Myślę, że to z głupoty, niewiedzy i wpływu wiejskich ciotek, co to przecież niejedno dziecko wychowały i wiedzą, co to choroba a co fanaberia sad
    --
    Płeć nie jest ważna!
  • malazabka.de 14.09.10, 09:27
    przykro mi jak to czytam, moim zdaniem takie rzeczy powinny byc regulowane prawnie...

    nie wiem co ci poradzic, moze zagroz bratu, ze jesli nic z tym nie zrobia to zglosisz ich do opieki spolecznej (nie musisz tego robic, ale pogrozic mozesz)
  • easy_martolina84 14.09.10, 10:26
    Powiedz bratu,ze jak w przyszlosci dziecko sie zapyta,dlaczego jest "krzywe" i bedzie płakać,ze sie dzieci z niego śmieją to powiesz mu prawde,ze rodzice olali rehabilitacje.
    --
    http://s6.rimg.info/c5abab7303daee8ea01785ff0a9a5dfd.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka