Dodaj do ulubionych

Ona mnie nie lubi

28.09.10, 12:47
Mielismy w weekend rodzinną uroczystosc i spotkalam tam męża kuzynkę. Zadalam jej pytanie, co z jej pracą (bo wiem, że szukala). To ją bardzo chyba zdenerwowalo. Dowiedzalam się od niej, że po pierwsze jej noga nie postanie w moim domu (do poprzedniego domu nie przychodzila, my nie utrzymujemy z nią kontaktow), po drugie moja mama jest okropna (kuzynka nigdy nie widziala mojej mamy, ale pewnie sporo slyszala, jak nam rodzice pomagają), po trzecie , że ona nie życzy sobie, żebym wykorzystywala jej rodzicow (ciocia z wujkiem zostawali czasem z moim dzieckiem, jak bylo chore, caly czas podkreslali, że nie sprawia im to klopotu, bo mlodego bardzo lubią a mają wolny czas). Szczerze mowiąc to nie bylam przygotowana na pyskowkę, kuzynka troche wypila na imprezie, wiec pewnie powiedziala to, co ją meczylo. Dodam tylko, że z jej rodzicami i bratem utrzymujemy bardzo serdeczne kontakty. Mąż twierdzi, ze powinnam to brzydko mowiąc olac. Mnie męczy to, co uslyszalam. Dziewczyna generalnie nie ma dobrej opinii w rodzinie (samotna mama przed czterdziestką, wyksztalcona aczkolwiek nie pracująca, bo aspiracje nie pozwalają jej podjąc pracy za "grosze", utrzymywana w większosci przez rodzicow).
Edytor zaawansowany
  • asiaiwona_1 28.09.10, 12:54
    a widzisz - i tu jest pies pogrzebany. Zgorzkniała, bo ona jest sama, nie ma pracy. A ty masz męża, dziecko, dobre kontakty z rodziną, chętnie wam pomagają. Pewnie gada tak z zazdrości.
    --
    All you need is FOCH
    http://gify.klimacik.pl/mini/1850.gif
  • lejdi111 28.09.10, 12:55
    alfa36 napisała:
    -- Mnie mę
    > czy to, co uslyszalam. Dziewczyna generalnie nie ma dobrej opinii w rodzinie (s
    > amotna mama przed czterdziestką, wyksztalcona aczkolwiek nie pracująca, bo aspi
    > racje nie pozwalają jej podjąc pracy za "grosze", utrzymywana w większosci prze
    > z rodzicow).

    No to mogłaś jej powiedzieć to co tu napisałaś big_grin
    Miała być Irlandia
    a jest Wenecja
  • rosapulchra-0 28.09.10, 13:07
    o to to to!

    ja tylko nie rozumiem, jak można mieć złą opinię w rodzinie będąc samotną matką przed czterdziestką? Proszę o oświecenie w tym temacie.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    www.anielska.blog.pl
  • sanna.i 28.09.10, 13:57
    Jesli jest się niepracującą samotną matką, utrzymywaną przez rodziców, bo się gardzi pracą, w dodatku zazdrosną o ich czas poświęcony komuś innemu (zapewne tu jest pies pogrzebany) - to można nie mieć dobrej opinii.
  • sueellen 28.09.10, 12:57
    Mąż twierdzi, ze powinnam to brzydko mowiąc olac.
    słuchaj męża bo dobrze prawi...
  • gryzelda71 28.09.10, 13:19
    Czy ty partycypujesz w kosztach jej utrzymania,że dopytujesz się kiedy pracę podejmie?
  • asiaiwona_1 28.09.10, 13:22
    a ja zrozumiałam pytanie o pracę jako takie pytanie na rozkręcenie rozmowy. Skoro wie, że nie pracuje i że np. szuka pracy to może tak grzecznościowo spytała o te szukanie. Ja bym się tu nie doszukiwała drugiego dna.
    --
    All you need is FOCH
    http://gify.klimacik.pl/mini/1850.gif
  • lilly_about 28.09.10, 13:31
    No jak to? Jak można wtykać noc w cudze sprawy? Należy rozmawiać tylko o pogodzie i serialach. Zwłaszcza ze starą panną bez pracywink
  • gryzelda71 28.09.10, 13:31
    Nie lubią się więc jakie to rozkręcanie rozmowy.Czy naprawdę trzeba z kimś,z kim się nie utrzymuje kontaktów rozmawiać i to jeszcze na drażliwy jak mniemam temat?
  • croyance 28.09.10, 14:01
    No ale jesli jest to drazliwy temat, a dziewczyna ma dola z powodu pracy, bo wszyscy wciaz maja o to do niej pretensje i jej nie szanuja (dlaczego?), to mogla potraktowac to jako atak.
    --

    Sprawdz, co slychac w Narnii
  • gazeta_mi_placi 29.09.10, 10:09
    Dokładnie Croyance.
    Autorka wątku wytyka tamtej kobiecie,że pomagają jej finansowo rodzice (skoro nie ma pracy a mąż ją olał to chyba dobrze,że pomagają) a sama korzysta z pomocy tych rodziców tyle,że w innym zakresie (pomagają przy jej dziecku).
    Jak rodzice pomagają finansowo swojej córce samotnie wychowującej dziecko i bez pracy to źle,jak pomagają autorce wątku przy dziecku to dobrze big_grin
  • niezwykladziewczyna 28.09.10, 13:43
    alfa36 napisała:
    Dziewczyna generalnie nie ma dobrej opinii w rodzinie (s
    > amotna mama przed czterdziestką, wyksztalcona aczkolwiek nie pracująca, bo aspi
    > racje nie pozwalają jej podjąc pracy za "grosze", utrzymywana w większosci prze
    > z rodzicow).

    Skoro rodzina nie ma o niej dobrej opinii, to jak ona może mieć dobrą opinię o rodzinie.
  • marta_st1 28.09.10, 13:49
    Bo pewnie rodzina niepotrzebnie się czepia. A tak na serio to 40-letniej kobiecie nie jest wcale łatwo pracę znaleźć, a skoro nie pracuje to pewnie jest jej tak dobrze. Znam taką co już 5 lat pracy szuka i marudzi że nie ma pieniędzy, ale widocznie nie jest tak tragicznie skoro kręci nosem.
    --
    PROSZĘ ZAGŁOSUJ (jeszcze tylko 3 dni):
    http://www.mamacafe.pl/forum/gallery/files/1/3/9/0/0/9/biggalleryimage-Obraz-334_thimb.jpg
  • marta_st1 28.09.10, 13:50
    A odnośnie tematu wątku to zadaj sobie pytanie czy ona Cię nie lubi czy Ty ją?
    --
    PROSZĘ ZAGŁOSUJ (jeszcze tylko 3 dni):
    http://www.mamacafe.pl/forum/gallery/files/1/3/9/0/0/9/biggalleryimage-Obraz-334_thimb.jpg
  • alfa36 29.09.10, 09:49
    Do tej pory mialam do niej stosunek obojętny, nawet było mi jej żal, a opowiesci męża o niej wydawaly mi się przesadzone (swego czasu kuzynka utrzymywala kontakty rodzinne tylko z moim mężem). Od niedzieli jej nie cierpię.
  • alfa36 28.09.10, 13:54
    Nie utrzymuję jejwink, zapytalam o pracę, bo zdarzylo mi się powiedziec jej mamie, jakie nowe apteki otwierają w miescie (a takią 2 letnią szkolę kuzynka wlasnie skonczyla). I rzeczywiscie źle sie wyrazilam.... nic nie mam przeciwko samotnym mamą z dziecmi. Ale byc samotną i nie pracowac majac na utrzymaniu dzieci.... Fakt, slicznie na szydelku kuzynka robiwink, ale jakos nie stara sie tego wykorzystac (kiedys chcialam , zeby mi firanki zrobila, ale cena mnie powalila.... wolę kupic firanki w Cepelii... taniej będzie).
  • czar_bajry 28.09.10, 13:51
    zazdrość i frustracja przemawiają przez kuzynkę- olej za radą mężasmile
  • alfa36 28.09.10, 14:37
    Jak myślicie, powinnam wspomnieć o tym, co zaistnialo wujostwo? Bardzo ich lubię i szanuję, swoje z córką przeszli (wiele lat nie utrzymywali z nią kontaktow, ale to dluga historia). A wogole to dziewczyna ma fajne nastoletnie dzieci, ktore z racji tego, że czesto bywaja u dziadkow (ostatnio nawet wnuczek mieszka), a ci z kolei często nas odwiedziają, rowniez bywają naszymi gośćmi (przy okazji dzieci rozmowę rownież slyszaly).
  • gryzelda71 28.09.10, 14:47
    Koniecznie sie poskarż.
  • burza4 28.09.10, 14:48
    Nie ma sensu zagęszczać atmosfery i dolewać oliwy do ognia. Trzeba było ukrócić zapędy kuzynki, mówiąc że jej rodzice wypowiadają się we własnym imieniu, a jej zdanie cię nie interesuje.
    Opowiadanie innym o tej scysji spowoduje kolejną falę kwasów w rodzinie.
  • niezwykladziewczyna 28.09.10, 14:56
    Ale po co?, przecież ona mówiła to do Ciebie. Chcesz z niej zrobić zakałę rodziny?
  • atowlasnieja 28.09.10, 15:01
    Tam zaraz skarżyć! Jeśli nie uświadomisz reszt rodziny, że kobita ma coś do ciebie może się rozzuchwalić i narobić ci koło pióra. Kwas w rodzinie już jest (ta panna) chamstwo trzeba trzymać krótko bo inaczej wlezie na głowę.
    --
    Nieprzestrzeganie prawa w naszym państwie ma niestety również dobre skutki.
  • gryzelda71 28.09.10, 15:05
    Ale co ma rodzina do tego,że panie się najwyraźniej nie lubią?U ciebie taki zwyczaj że jak się z kimś pokłócisz to latasz i rozpowiadasz rodzinie?
  • atowlasnieja 29.09.10, 10:11
    Cóż kiedyś uważałam, że kłótnia pozostaje pomiędzy osobami zainteresowanymi. Do czasu aż pokłóciłam się z kuzynką - nagle w rodzinie wypłynęły wszystkie moje błędy rozbuchane do niebotycznych rozmiarów (typu: rozmawiałam z trzema facetami - puszczam się, kupiłam piwo na imprezę - piję na umór, śmiałam się z dowcipu - zachowuję się jak cofnięta w rozwoju, miałam poważną minę - mam depresję i potrzebuję psychotropów). A wystarczyło wcześniej powiedzieć rodzinie, że się pokłóciłyśmy i cały jej arsenał nie miałby takiej siły rażenia.
    --
    Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
  • czar_bajry 29.09.10, 10:40
    nie wciągaj w to wujostwa, olej wariatkę i tyle.
  • gazeta_mi_placi 29.09.10, 10:13
    Sądząc po tym jak pisze o tym,że kuzynka potrafi zjednywać sobie sympatię otoczenia,kiedyś miała panią do sprzątania i od ogrodu,bogatego męża, a teraz jej jeszcze finansowo pomagają rodzice (więc nie musi iść do byle jakiej pracy za grosze) to nie wiem czy ta zazdrość jest po jednej stronie tylko smile
  • deodyma 28.09.10, 14:55
    maz ma racje, olej babe.
    zreszta sama piszesz, ze nie ma dobrej opinii w rodzinie a to juz samo mowi za siebie.

    --
    Jestem tak paskudna, ze za kazdym razem, kiedy ide sie kapac, woda ucieka z wannytongue_out
  • kamelia04.08.2007 28.09.10, 18:42
    alfa36 napisała:

    > Dziewczyna generalnie nie ma dobrej opinii w rodzinie (s
    > amotna mama przed czterdziestką, wyksztalcona aczkolwiek nie pracująca, bo aspi
    > racje nie pozwalają jej podjąc pracy za "grosze", utrzymywana w większosci prze
    > z rodzicow).


    a czym jest spowodowana ta niedobra opinia? tylko byciem panna z dzieckiem?

    Co to pytania o prace, to nadepnełas na czuły punkt, a kobieta była po kilku głebszych, wiec hamulce jej pusciły i wylała całą złośc, niechęc i zazdrośc jaka miała do ciebie.
    Teraz juz za późno na riposte wójka staszka (czyli odp.... sie i spadaj z mojego domu jak ci sie nie podoba), tylko zrobic co ci maz radzi - olac sytuację, kobity wiecej nie zapraszac do siebie i tyle. Teraz juz wiesz co o tobie mysli i jak bardzo cie "lubi".
  • marcysia51 28.09.10, 19:00
    Ta kuzynka Twojego męża to chyba moja bratowa,taka sama pojeb...
    --
    Moje skarby-Bartuś 14.11.03 i Kacperek 03.12.07
    Kacperek 3.12.07- Mam dwa latka
    Aniołek 24.11.2006 (*)
  • alfa36 29.09.10, 09:20
    Zla opinia powodowana jest nie tym, ze jest samotna matką, tylko tym, że nie pracuje. Ta dziewczyna swego czasu miala panią od sprzątania/ panią od dzieci/ panią od ogrodu, więc pracowac nie musiala. Potem jednak jej byly mąż przeinwestowal, a ona pewnie nie mogla się z tym pogodzic i do pracy nie poszla. Potem był rozwód... Generalnie dziewczyna robi bardzo dobre wrażenie, szybko zjednuje sobie ludzi (taką ją pamiętam sprzed 10 laty), ale przy bliższym poznaniu.... Ja jej co prawda nie poznawalam bezposrednio, bo, jak pisalam, nie utrzymujemy z nią kontaktow. Ale moj niezbyt gadatliwy mąż tu się wywnętrznił i sporo na jej temat powiedzial opowiedzial mi. Tak naprawdę to mam pewne obawy dotyczące tego, że może o mnie opowiadac roznosci (skoro nie zna mojej mamy, nigdy jej nie wiedziala, a wyrazila niepochlebną opinię...). Dlatego wlasnie zastanawiam się, czy wujostwu nie wspomniec o sytuacji. Oni co rawda do jej opowiesci podchodzą z dystansem (przynajmniej jej tata), aczkolwiek czarowac umie, a to jednak jej rodzice.
  • atowlasnieja 29.09.10, 10:13
    więc powiedz im, że baba ma do ciebie wąty wtedy może będą dzielić na pół to co gada
    --
    Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
  • gryzelda71 29.09.10, 10:19
    Nie chcę ciebie martwić,ale rodzice zwykle i tak staną po stronie własnego dziecka.
  • alfa36 29.09.10, 10:35
    gryzelda71 napisała:

    > Nie chcę ciebie martwić,ale rodzice zwykle i tak staną po stronie własnego dzie
    > cka.

    Z reguły tak jest, ale w tej sytuacji rodzice (a przynajmniej ojciec) patrzy na poczynania corki z duzym dystansem. Ja nie wymagam stawania po jakiejkolwiek stronie, bo z kuzynką pewnie dlugo się nie zobaczymy. Poza tym juz wiem, że nie trzeba zaczynac rozmowy a nawet jesli, to będę już przygotowana na atak. Z drugiej jednak strony nie chce by oczerniana, a to może sie zdarzyc (chocby dlatego, ze na stwierdzenie kuzynki, ze jej noga nie postanie w moim nowym domu- a wlasnie sie przeprowadzilismy- odpowiedzialam, że nie mam zamiaru o to zabiegac ).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.